Przejdź do treści

Po ośmiu poronieniach myślała, że nie ma już szans. W Nowy Rok urodziła chłopca!

Niemowlę
Fot. Pixabay.com

Po długich latach starań o dziecko i ośmiu poronieniach Emma Parker i jej mąż Craig przestawali już wierzyć, że posiadanie własnego potomka jest możliwe. Na szczęście los postanowił się do nich uśmiechnąć: na końcu tej długiej drogi czekał ich happy end.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Angielska para Emma i Craig Parkerowie starali się o dziecko przez sześć lat, a ich droga do rodzicielstwa była wyjątkowo długa i wyboista. Mają za sobą wiele bezowocnych prób i aż osiem poronień. Oczekiwanego rezultatu nie przyniosły też dwa zabiegi zapłodnienia metodą in vitro.

Bolesne doświadczenia sprawiły, że dwie kreski, które ukazały się na teście ciążowym po kolejnej próbie naturalnego poczęcia, nie wywołały u pary natychmiastowego wybuchu radości. Pełni obaw Parkerowie długo nie wierzyli, że tym razem ciąża zakończy się pomyślnie. Jak przyznała młoda mama w rozmowie z Independent.co.uk, dopiero po 20 tygodniach ciąży uświadomiła sobie, że jej marzenie rzeczywiście się spełnia.

Noworoczny prezent

W 37. tygodniu ciąży Emma zachorowała, przez co aż do porodu musiała pozostać pod ścisłą kontrolą lekarzy. Ostatecznie wyczekiwany synek przyszedł na świat za pomocą cesarskiego cięcia na 9 dni przed terminem – w sam Nowy Rok. Dostał na pierwsze imię Charlie, a na drugie Al-Derrick – na cześć zmarłej babci Emmy.

Z powodu niskiej wagi urodzeniowej (2,6 kg) chłopiec pozostaje jeszcze na szpitalnym oddziale noworodków, ale rodzice już planują pierwsze wspólne chwile w domu.

– Chcemy, by już poznała go reszta rodziny i byśmy mogli zacząć go rozpieszczać. Gdy rodzi ci się dziecko, czujesz zupełnie nowy rodzaj miłości – wyznaje dumny i niezwykle szczęśliwy tata Charliego.

Źródło: independent.co.uk

Przeczytaj również: Najstarsza matka świata żałuje decyzji o macierzyństwie?

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Utrudnia zajście w ciążę i prowadzi do poważnych zdrowotnych konsekwencji. Czym jest hemochromatoza?

Hemochromatoza
for. unsplash.com - Wes Hicks

Choroba dotyczy zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Przez długi czas może przebiegać bezobjawowo , a późna diagnoza w wielu przypadkach prowadzi do groźnych konsekwencji. Czym jest hemochromatoza?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

15 maja na całym świecie obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Rodzin. Święto to zostało ustanowione w 1993 roku przez Zgromadzenie Ogólne ONZ. Jego celem jest podniesienie świadomości społecznej na temat roli rodziny oraz wszystkich trudności, z jakimi musi się ona borykać we współczesnym świecie.

Z jakimi problemami zmagają się dzisiejsze rodziny? Jednym z nich jest na pewno problem niepłodności. Jakie mogą być jego przyczyny?

Zobacz także: Dieta płodności – zobacz przepisy na śniadanie

Zła dieta, brak aktywności fizycznej, a może używki?

Niepłodność może być spowodowana wieloma czynnikami. Utrudnić poczęcie dziecka może np. tłusta dieta o niskiej zawartości witamin i minerałów, brak ruchu albo nałogi. Palenie papierosów obniża płodność kobiety aż o 20 proc., podobny efekt wywoła otyłość albo niedowaga.

Picie nadmiernych ilości alkoholu również nie będzie sprzyjać szybkiemu poczęciu dziecka. Warto dodać, że niehigieniczny tryb życia wpłynie nie tylko na kobiecą, ale i na męską płodność. Jeśli para pragnie w niedługim czasie zajść w ciążę, powinna więc wspólnie zmodyfikować dotychczasowe nawyki.

Zobacz także: Biorę, piję, palę i… chcę być rodzicem! „Niestety niejednokrotnie decyzja o założeniu rodziny musi zostać odroczona”

Zaburzenia hormonalne, wady narządów rodnych, a może po prostu stres?

Za ok. 25 proc. przypadków kobiecej niepłodności odpowiadają zaburzenia jajeczkowania. Często są one efektem zespołu policystycznych jajników (PCOS), w którym dochodzi m.in. do wzrostu stężenia męskich hormonów płciowych – androgenów.

Niepłodność może mieć również związek z chorobami tarczycy, np. z niedoczynnością tarczycy czy mającą podłoże autoimmunologiczne chorobą Hashimoto.

Wady wrodzone narządów rodnych nie są częstą przypadłością wśród kobiet, mogą jednak stanowić poważną przeszkodę na drodze do rodzicielstwa. Wady te mogą dotyczyć macicy (macica jednorożna, dwurożna, macica z przegrodą, brak lub niedorozwój macicy), pochwy, sromu oraz przydatków. Niektóre z wad da się korygować operacyjnie, jednak nie zawsze jest to możliwe.

Czasem para ma trudności z zajściem w ciążę z całkiem wydawać by się mogło błahego powodu, gdy np. jest pod presją otoczenia. Rodzina często sama sugeruje, że najwyższy czas na dziecko. Wszelkie uszczypliwe uwagi o „tykającym zegarze biologicznym” warto jednak ignorować. Nadmierny stres związany z chęcią szybkiego zajścia w ciążę może przynieść odwrotny skutek. Para ma największe szanse na sukces wtedy, jeśli podejdzie do zadania ze spokojem.

Zobacz także: Problemy z erekcją? Sprawdź, czy ich przyczyną nie jest nadmiar żelaza w organizmie

A może nadmiar żelaza?

Długo utrzymujący się nadmiar żelaza w organizmie może prowadzić do spadku libido i zaburzeń funkcji seksualnych (w tym impotencji). Jest to sytuacja wstydliwa szczególnie dla mężczyzn. Jednak wielu panów bagatelizuje problem aż do momentu rozpoczęcia starań o dziecko. Najczęstszą przyczyną kumulowania się żelaza w organizmie jest hemochromatoza pierwotna (wrodzona).

Hemochromatoza powoduje, że żelazo odkłada się w tkankach i narządach wewnętrznych – w tym w przysadce mózgowej, jądrach i jajnikach. Przeładowane żelazem narządy nie mogą prawidłowo funkcjonować. Zakłócona zostaje równowaga hormonalna w organizmie, co u mężczyzn może skutkować zaburzeniami w produkcji plemników.

Na skutek zaburzeń hormonalnych u mężczyzny może wystąpić hipogonadyzm, objawiający spadkiem ochoty na seks, zaburzeniami erekcji oraz obniżeniem jakości nasienia.

U kobiet hemochromatoza może być z kolei przyczyną przedwczesnej menopauzy. Może się ona pojawić nawet przed 40. rokiem życia. Choroba skraca więc okres płodny kobiety, zmniejszając jej szansę na dziecko.

Hemochromatoza przez długi czas może przebiegać bezobjawowo. Jest to sytuacja bardzo niebezpieczna, ponieważ zbyt późna diagnoza może być przyczyną innych, równie poważnych konsekwencji zdrowotnych. Hemochromatoza uszkadza bowiem nie tylko przysadkę mózgową, ale też wątrobę, trzustkę, serce oraz stawy. Jedynie szybka diagnoza daje szansę na uniknięcie tych problemów.

Zobacz także: Trombofilia wrodzona a ciąża. Zobacz, jakie masz szanse na urodzenie dziecka

Hemochromatoza – jak ją szybko zdiagnozować?

W pierwszej kolejności warto sprawdzić tzw. parametry gospodarki żelazem. W ten sposób nie zdiagnozujemy jeszcze hemochromatozy, ale dowiemy się, czy w naszym organizmie nie gromadzi się za dużo wspomnianego pierwiastka. Do wykrycia hemochromatozy pierwotnej służą natomiast badania genetyczne, identyfikujące mutacje odpowiedzialne za chorobę. Chodzi przede wszystkim o 3 mutacje w genie HFE (C282Y, H63D, S65C).

Warto dodać, że hemochromatoza wrodzona nie jest jedynym genetycznym czynnikiem niepłodności wśród par. Do problemów z poczęciem dziecka przyczynić się mogą również błędy w kariotypach partnerów, trombofilia wrodzona, czy celiakia, która może obniżyć płodność kobiety nawet o 40 proc., gdy nie jest leczona.

Zobacz także: Niepłodność a statystyka. Te liczby mogą budzić niepokój

Niepłodność – problem dotyczy już 1,5 miliona par!

A są to dane jedynie szacunkowe, co oznacza, że par tych może być znacznie więcej. Na szczęście w ostatnich latach udało się zauważyć większą niż kiedyś liczbę par szukających przyczyny swoich problemów z płodnością.

Powodem może być większa świadomość oraz łatwiejszy dostęp do specjalistycznej opieki medycznej z zakresu wspomagania rozrodu. Niemniej niepłodność nadal jest dość palącym problemem, o którym warto rozmawiać. Zwłaszcza w tak szczególnym dniu, jak Międzynarodowy Dzień Rodzin.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Autor: Natalia Jeziorska, testDNA, www.testdna.pl

Logo testDNA.pl

Źródła:

G. Ekpo, I. Moy, M.E. Palone, M.P. Milad, Zastosowanie cytrynianiu klomifenu

w indukcji jajeczkowania: kiedy, jak i dlaczego?, „Ginekologia po dyplomie” 2011, s. 72.

E. Waszczuk, W. Homola, Zaburzenia rozrodczości u chorych na celiakię, „Advances in Clinical and Experimental Medicine” 2006, 15, 6, s. 1097.

Stanowisko Zespołu Ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego dotyczące diagnostyki i leczenia niepłodności – skrót, Warszawa 2011.

C. Łepecka-Klusek, A. B. Pilewska-Kozak, G. Jakiel, Niepłodność w świetle definicji choroby podanej przez WHO, „Medycyna Ogólna i Nauki o Zdrowiu” 2012, t. 18, nr 2, s. 164.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

ICSI – co to jest? Jak wspiera in vitro?

Dla wielu par in vitro jest jedyną metodą pozwalającą spełnić marzenia o rodzicielstwie. Dla innych jest to metoda, co do której decyzja zapada po wielu latach korzystania z innych szans. Zdarza się jednak, że oprócz klasycznego IVF przyszli rodzice poddają się także innym, wspomagającym zabiegom. Jednym z nich może być ICSI – co to jest?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

ICSI to inaczej mikroiniekcja plemnika do komórki jajowej, ang. Intracytoplasmic Sperm Injection. Jest to zabieg polegający na bezpośrednim wstrzyknięciu pojedynczego plemnika do wnętrza komórki jajowej. Metoda ta stosowana jest od 1992 roku.

Dla kogo ICSI jest polecane?

– parom, które doświadczyły już nieudanych prób zapłodnienia pozaustrojowego;

– pary, które leczą się z powodu niepłodności idiopatycznej (nie wiadomo co jest wtedy przyczyną niemożności zajścia w ciążę);

– jeśli u mężczyzny stwierdza się w nasieniu zbyt mają liczbę plemników, lub gdy ich ruchliwość jest zaburzona;

– gdy partner ma problemy z erekcją i wytryskiem, które są efektem np. cukrzycy;

– jeśli w trakcie punkcji pobrano od kobiety mniej niż 5 komórek jajowych;

– gdy kobieta choruje na endometriozę.

Jak przebiega ICSI?

Cały plemnik – unieruchomiony pipetą, a przez to też aktywowany – jest wprowadzany do wnętrza komórki jajowej. Podaje się go za pomocą cienkiej pipety mikroiniekcyjnej. Żeby ulokować plemnik we właściwym miejscu – w cytoplazmie komórki jajowej – trzeba przerwać ciągłość osłonki przejrzystej oraz błonę komórkową oocytu. Są to struktury niesłychanie plastyczne – po wprowadzeniu plemnika i usunięciu pipety ulegają natychmiastowemu zasklepieniu” – wyjaśniała w rozmowie z nami dr Marta Sikora-Polaczek z Centrum Medycznego Macierzyństwo >>KLIK<<.

Co istotne, pozostałe etapy leczenie, które odbywają się po zapłodnieniu komórek przy pomocy metody ICSI, przebiegają identycznie z klasycznym in vitro. Dodatkowo niektóre kliniki wskazują, iż ICSI jest wykonywane nawet w 95 proc. leczenia niepłodności metodą IVF.

ICSI – co warto wiedzieć?

Należy pamiętać, że dodatkowe procedury to także dodatkowy koszt. Przy tym nie zawsze jednak okazują się one zwiększać skuteczność leczenia. Niektóre badania wskazują, iż ICSI wcale nie musi skutkować lepszymi wynikami, niż tradycyjne in vitro, o czym pisaliśmy w naszym portalu >>KLIK<< W przytaczanych tu danych badacze wskazywali także na większe ryzyko przekazania zaburzeń genetycznych, czy też wad wrodzonych podczas stosowania ICSI. Inne dane nie potwierdzaj zaś tych doniesień.

Co ciekawe, gdy weźmiemy pod uwagę 1996 i 2012 rok, korzystanie z tej właśnie metody wzrosło w USA ponad dwukrotnie (z 36,4 proc. do 76,2 proc.).

Męska strona niepłodności

Gdy źródłem niepłodności pary jest rzadkie zaburzenie – syndrom ASS, to właśnie ICSI okazuje się być dla nich efektywną deską ratunku. Opisywany tu syndrom wiąże się z wykształcaniem się męskich komórek rozrodczych w nieprawidłowej strukturze. Plemniki mają wtedy często defekty w budowie główki, czy też odciętą wić.

W 2003 r. dwie procedury ICSI właśnie u par, u których to pojawiały się nieprawidłowości morfologiczne plemników, zakończyły się sukcesem i narodzinami zdrowych dzieci. W ostatnim roku pojawiły się kolejne potwierdzenia skuteczności tej właśnie metody w przypadku niepłodności związanej z syndromem ASS. Więcej tutaj: >>KLIK<<

Bezpieczeństwo

Ważną informacją jest to, iż przebieg procedury nie wpływa negatywnie na wyselekcjonowany plemnik. Tyczy się to zarówno jego potencjału do zapłodnienia, jak i dalszy rozwój.

Zobacz też:

Na czym polega proces wyboru plemnika do in vitro? Wyjaśnia ekspertka

Jak wybrać laboratorium diagnostyczne?

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Weź ciało w swoje ręce! Czyli jak dzięki refleksologii leczyć niepłodność

refleksologia na płodność
fot. Pixabay

Alternatywne metody leczenia niepłodności w niektórych przypadkach mogą się okazać równie skuteczne, co standardowe techniki. Nie od dziś wiadomo, że ludzki umysł jest nierozerwalnie połączony z ciałem. Jednym ze sposobów jest refleksologia. Co kryje się za tym tajemniczym terminem? 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zwolennicy refleksologii twierdzą, że początki tej metody sięgają starożytności. Jej ślady odkryto chociażby na malowidłach egipskiego Grobowca Lekarza w Sakkarze, na których przedstawiono starożytnych terapeutów uciskających stopy i dłonie pacjentów. Również Chińczykom nieobca była te metoda terapii.

Zobacz także: Refleksologia skuteczna na stres i walkę z niepłodnością

Co to jest refleksologia?

Refleksologia to metoda terapii holistycznej, która polega na uciskaniu odpowiednich punktów zwanych refleksami. Punkty te znajdują się w stopach, rękach oraz twarzy. Każdemu z nich odpowiada określony organ wewnętrzny lub część ciała.

Poprzez umiejętne uciskanie kluczowych punktów poprawia się krążenie i stymuluje się układ nerwowy, dzięki czemu możliwa jest regulacja zaburzonych funkcji organizmu.

Jakim sposobem tzw. „mapy” na twarzy, rękach, czy stopach łączą się z konkretnymi narządami?

– Dzieje się tak poprzez sieci nerwowe i połączenie łącznotkankowe – wyjaśnia Beata Sekuła, multi-refleksolog i mentor refleksoterapii, terapeuta czaszkowo-krzyżowy, lifecoach i praktyk integracji oddechem. Jak tłumaczy ekspertka, w układzie nerwowym występuje zjawisko łuku odruchowego.

– To dzięki niemu ciało w inteligentny sposób łączy mini-mapy z ośrodkiem w mózgu, a te z kolei wysyłają bodźce do konkretnych narządów, które wymagają pomocy.

Zobacz także: Terapia antystresowa, odnowa biologiczna ciała… poprzez twarz! O drepoterapii słów kilka…

Dla kogo refleksologia?

Przede wszystkim dla osób zestresowanych, zmęczonych i przytłoczonych codziennymi obowiązkami. 

– Nie przywykliśmy do zajmowania się stresem w zalążku, bo paradoksalnie myślimy, że jeszcze przyjdzie na to czas. Tymczasem spustoszenia w organizmie sieją też niewłaściwe odżywianie, brak wypoczynku i snu, ekspozycja na zanieczyszczenie środowiska, smog elektromagnetyczny i inne – wyjaśnia Beata Sekuła.

Jak przekonuje ekspertka, refleksologia twarzy, rąk, czy stóp to doskonała i sprawdzona metoda na odstresowanie i odreagowanie. Zapewnia rozluźnienie, uspokojenie emocjonalne, poprawę wydolności narządów i układów, wspomaga krążenie krwi i usprawnia oddychanie, detoksykację i zrównoważenie metabolizmu.

Zobacz także: Szukasz metody, by zajść w ciążę? A słyszałaś o refleksologii?

Refleksologia na płodność

Dowodów na to, że refleksologia może pomóc w problemach z płodnością jest wiele. Frank Berger, refleksolog z Danii, wykazał, że refleksologia podnosi płodność u mężczyzn, poprzez poprawę nasienia. Na podstawie swoich obserwacji udowodnił, że zabiegi optymalizują pracę narządów rozrodczych kobiet i mężczyzn.

Z kolei refleksolog Shirley Tidhar z Izraela zabiegi przeprowadzała u pacjentek przed kolejną próbą inseminacji lub in vitro. Jej celem było m.in. oczyszczenie organizmu z pozostałości hormonalnych po wcześniejszych procedurach.

Według obserwacji Tidhar, refleksologia była doskonałym uzupełnieniem konwencjonalnego leczenia niepłodności. Kobiety były bardziej zrelaksowane i emocjonalnie lepiej znosiły zabiegi in vitro. Okazało się również, że refleksologia wywarła znaczący wpływ na grubość i jakość endometrium!

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Kryją się w wielu produktach i mogą zaburzać płodność. Teraz łatwo wyeliminujesz je z diety!

Zupka chińska w okrągłej misce, na niej pałeczki /Ilustracja do tekstu: Gdzie znajdują się tłuszcze trans? Teraz to sprawdzisz
Fot.: Pixabay.com

Wyroby cukiernicze, koncentraty warzywne, produkty zbożowe – tłuszcze trans mogą kryć się niemal wszędzie i każdego dnia narażać nasze zdrowie na szwank. Według licznych badań izomery te są potwierdzonym czynnikiem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, nowotworów złośliwych oraz cukrzycy typu 2. Analizy badaczy wskazują, że mogą one też sprzyjać zaburzeniom płodności i laktacji, a nawet astmie oskrzelowej. Jak się przed nimi uchronić? Teraz to całkiem proste!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przed kilkoma dniami Instytut Żywności i Żywienia (IŻŻ) upublicznił pierwszą część elektronicznej bazy izomerów trans w środkach spożywczych. To wygodne, bezpłatne i funkcjonalne rozwiązanie pomoże konsumentom znaleźć cenne informacje dotyczące zawartości izomerów trans w produktach spożywczych.

Gdzie znajdują się tłuszcze trans? Sprawdź w bazie!

Obecnie w bazie dostępne są dane dla 568 produktów z siedmiu kategorii (koncentraty spożywcze, mleko i przetwory mleczne, produkty typu fast food, środki spożywcze specjalnego przeznaczenia, tłuszcze roślinne, wyroby cukiernicze i ciastkarskie, ziarna zbóż i produkty zbożowo-mączne). Dla każdego typu produktu podano wartości średnie, minimalne i maksymalne zawartości izomerów trans. Możemy także prześledzić cały asortyment z danej kategorii, by sprawdzić, które produkty są bezpieczne, a które lepiej wyjąć z koszyka.

Zgodnie z planami IŻŻ, w kolejnych miesiącach w bazie pojawią się nowe produkty (w tym: słodkie kremy do smarowania, pączki i drożdżówki czy błyskawiczne zupy z makaronem). Docelowo planowane jest utworzenie ok. 20 kategorii, a wszystkie dane będą na bieżąco weryfikowane i uaktualniane.

CZYTAJ TEŻ: 10 produktów, które poprawią męską płodność na wiosnę

Tłuszcze trans: jaka ilość jest bezpieczna dla zdrowia?

Instytut Żywności i Żywienia zaleca, by w diecie zapewniającej odpowiednią wartość odżywczą spożycie izomerów trans było tak niskie, jak to możliwe. Powołując się na Światową Organizację Zdrowia, apeluje, by nie przekraczało ono maksymalnego poziomu 1% energii z całodziennej diety. Większa ilość tłuszczów trans może mieć groźne konsekwencje dla zdrowia, a nawet płodności. Właśnie dlatego tak ważne jest, by wiedzieć, co spożywamy na co dzień.

– Absolutnie kluczową rolę w prewencji chorób przewlekłych spełnia rzetelna edukacja – przyznaje prof. dr hab. Mirosław Jarosz, dyrektor Instytutu Żywności i Żywienia.

Internetowa baza izomerów trans, utworzona przez Instytut Żywności i Żywienia, powstała w ramach zadania 3.1.7 Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020. Eksperci Instytutu podkreślają, że informacje w niej zawarte mogą być wykorzystywane także do prowadzenia badań naukowych. Będą pomocne m.in. w ocenie narażenia na izomery trans różnych grup populacyjnych oraz w badaniu korelacji pomiędzy ilością izomerów trans w diecie a ryzykiem zachorowalności i umieralności z różnych przyczyn, m.in. na skutek chorób sercowo-naczyniowych.

Źródło: izz.waw.pl

POLECAMY RÓWNIEŻ: Na cykle bezowulacyjne i problemy z miesiączką. Siemię lniane na płodność

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.