Przejdź do treści

Po 832 dniach został adoptowany – reakcja trzylatka jest bezcenna!

Fot. Screen Twitter @daaebrown
Fot. Screen Twitter @daaebrown

Radość to emocja, której nie da się pomylić z żadną inną. Ten trzylatek udowadnia całemu światu, że dla takich chwil warto żyć. Po 832 dniach pobytu w rodzinie zastępczej został adoptowany – jego reakcja jet bezcenna!

Tak tworzy się rodzina

Tara Montgomery i jej dwie córki były trzecią rodziną zastępczą malca. Michael trafił do nich mając 18 miesięcy, było to 14-ego lutego 2015 roku. Początkowy plan mówił, że chłopiec powróci do swojej biologicznej matki, jednak kiedy jej prawa zostały całkowicie odebrane, oznaczało to możliwość adopcji przez rodzinę Montgomery. Tara przyznała w rozmowie z „The Huffingon Post”, że początkowo wcale nie rozważała adopcji, ale Michael zmienił jej plany.

Jako samotny rodzic nie szukałam adopcji, chciałam po prostu pomóc dziecku w przejściowym okresie (…) Z Michaelem się to jednak zmieniło. Czułam jakby od samego początku był częścią naszej rodziny.

Chłopiec oficjalnie został adoptowany w Phoenix (USA) w dniu 20-ego grudnia 2016. W rodzinie zastępczej spędził 832 dni. Było to zapewne jedno z ważniejszych wydarzeń w historii całej rodziny. Chłopiec budząc się rano powiedział: – Mamo, jestem taki szczęśliwy – opowiada Tara Montgomery. Zdjęcia, które w sieci zamieściła starsza siostra chłopca, momentalnie zyskały setki tysięcy fanów z całego świata.

Dajmy sobie bliskość

Jest to kolejny dowód na to, jak ważna w życiu człowieka może być rodzina. Niezależnie od tego, ile ma za sobą przejść, czy jest genetycznie spokrewniona i na jakim etapie życia się tworzy. Budując bliskie i wartościowe relacje zmieniamy nie tylko swój świat, ale i przestrzeń dookoła nas. Jak powiedział w rozmowie z nami Kamil Jankowski, dorosły już człowiek, który był adoptowany: „Adopcja jest darem”. Oby było więcej tego typu prezentów – nie tylko w święta!

Fot. Twitter @daaebrown

Fot. Screen Twitter @daaebrown

Źródło: „The Huffingon Post”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

5 kroków laparoskopii

ope

Laparoskopia jest obecnie najczęściej stosowaną metodą operacyjno-diagnostyczną w ginekologii. To główna broń w walce z endometriozą.

W odróżnieniu od klasycznego zabiegu chirurgicznego – laparotomii, polegającej na rozcięciu powłok brzusznych, w laparoskopii przeprowadza się badanie lub operację poprzez niewielkie nacięcia w powłoce brzusznej (ok.1-2 cm). Poprzez nacięcie w pępku wprowadza się do jamy otrzewnej przyrząd optyczny i w zależności od potrzeb robi się nacięcia na wprowadzenie narzędzi operacyjnych.

Krok 1
Przygotowanie do laparoskopii

Pacjentka dzień wcześniej może zjeść lekki obiad, potem powinna być na czczo. Zaleca się, aby kilka dni wcześniej stosować dietę lekkostrawną. Wieczorem przed laparoskopią, wykonuje się oczyszczanie jelita grubego. W zależności od szpitala stosuje się lewatywę lub podaje środek na przeczyszczenie. Wymagane jest ogolenie okolic intymnych. Zwykle wieczorem odbywa się rozmowa z anestezjologiem. Dostajemy zastrzyk z heparyny drobnocząsteczkowej – co ma zapobiec zakrzepicy przy długorwałym unieruchomieniu Na życzenie pacjentka może dostać leki uspokajające, które ułatwią zaśnięcie.

Krok 2
Dzień operacji

W dzień planowanej operacji podchodzi się do ostatecznej kwalifikacji i po decyzji zatwierdzającej zaczynają się ostatnie przygotowania. Należy się dokładnie umyć, zwykle dostaje się miarkę płynu odkażającego.Jeśli pacjentka ma żylaki lub choroby krwi zakłada się jej pończochy przeciwzakrzepowe. W niektórych szpitalach dostają je wszystkie pacjentki w innych – na żądanie, w jeszcze innych nie ma ich wcale. Warto dowiedzieć się zawczasu i ewentualnie kupić sobie własne. Pielęgniarka daje do ubrania się  specjalną koszulę i już jesteśmy gotowe. W niektórych szpitalach podaje się leki na uspokojenie w innych nie. Zawsze można o nie poprosić. Na sali operacyjnej kładziemy się na stół, i tu się kończy nasze świadome uczestnictwo. Budzimy się po kilkudziesięciu minutach i jedziemy na salę pooperacyjną, gdzie jesteśmy monitorowane przez następne kilkanaście godzin. A co dzieje się w trakcie?

Krok 3
Przebieg operacji

Przed rozpoczęciem laparoskopii do wnętrza jamy otrzewnej wprowadzany jest gaz CO2 lub powietrze , którego ciśnienie powoduje niewielkie rozsunięcie się narządów ułatwiając operatorowi poruszanie się przyrządami po wnętrzu brzucha. Dopiero wtedy wprowadza się narzędzia. Śródoperacyjnie bada się wycinki z niepokojących struktur, żeby wykluczyć nowotwór złośliwy. Lekarz usuwa wszystkie ogniska endometriozy do których ma dostęp. Laparoskopia umożliwia zdiagnozowanie wszelkich nieprawidłowości w narządach płciowych, takie jak: torbiele, mięśniaki, zrosty, guzki i poddaje się je leczeniu. Sprawdza się również drożność jajowodów.

Krok 4
Po operacji

Po wybudzeniu może być nam zimno. Jeśli odczuwamy ból lub mdłości możemy poprosić położną o podanie leków. W niektórych szpitalach stosuje się cewnik i oddaje mocz do specjalnie przystosowanego do tego pojemnika, w innych trzeba prosić salową o basen. W większości szpitali istnieje możliwość wynajęcia pielęgniarki do opieki pooperacyjnej na wymaganą ilość godzin. Jeśli chcemy skorzystać z takiej usługi warto ustalić to z personelem wcześniej. Stawki za taką opiekę są różne i zależą od szpitala. Obowiązuje bezwzględny zakaz jedzenia i picia, można jedynie zwilżać usta. Następnego dnia rano przychodzi lekarz i stetoskopem słucha czy nasze jelita pracują, jeśli wszystko jest w porządku – dostajemy pozwolenie na picie. Później dostajemy posiłek – zwykle kleik ryżowy z sucharami, i później już normalne lekkostrawne posiłki. Bardzo częstym dyskomfortem jest ból ramion, którego źródłem są mięśnie przeponowe. Możemy też odczuwać ból w klatce piersiowej, między żebrami – to efekt wprowadzania gazu. Dolegliwości ustępują po kilku dniach, a niektóre pacjentki nie odczuwają ich wcale. Jeśli jednak jesteś zaniepokojona nasileniem bólu, poinformuj o tym lekarza. Wskazane jest jak najszybsze uruchomienie, co zmniejsza ryzyko choroby zatorowo-zakrzepowej, pamiętajmy również że zrosty pooperacyjne tworzą się przez pierwsze kilka dni. Zarówno po laparoskopii i jak i laparotomii można wykonywać mało forsujące ćwiczenia, które pomogą nam szybciej wrócić do formy.

Krok 5
Hospitalizacja

Zwykle wygląda to następująco. Zgłaszamy się do szpitala jednego dnia, drugiego mamy operację, trzeciego jesteśmy jeszcze na obserwacji a czwartego dostajemy wypis do domu – jeśli nie ma żadnych powikłań pooperacyjnych. W zależności od szpitali procedury mogą się różnić, czasem dostajemy wypis już w dniu zabiegu. Po kilku dniach zgłaszamy się na zdjęcie szwów, wtedy też pielęgniarka ogląda czy rany goją się prawidłowo. Z racji, że przy operacji wykonuje się trzy-cztery małe nacięcia – proces gojenia się ran przebiega szybciej niż po klasycznej operacji. Dzięki temu pacjentka szybciej wraca do formy a pobyt w szpitalu się skraca. Zawsze jednak istnieje ryzyko, że w trakcie operacji okaże się, że konieczne jest wykonanie klasycznego zabiegu chirurgicznego. Lekarz może zadecydować o takiej konwersji, np. jeśli będzie miał utrudniony dostęp do narządów (np. przez zrosty).

 

Źródło: Polskie Stowarzyszenie Enodmetrioza

Magda Dubrawska

dziennikarka Chcemy Być Rodzicami, doktorantka socjologii.

Macierzyństwo naprawdę zmienia mózg – eksperci mówią jak!

mózg kobieta macierzyństwo ciąża zmiany dziecko

Macierzyństwo naprawdę zmienia kobietę – nie są to tylko puste słowa. Okazuje się bowiem, że zmienia się między innymi struktura mózgu matki. Pozwala to na zbudowanie więzi z dzieckiem.

Mózg matki

Skany mózgu wykazały, że u kobiet zostających matkami, podczas obserwowania twarzy własnego dziecka intensywniej zaczynają pracować konkretne części mózgu. Są one odpowiedzialne właśnie za rozpoznawanie twarzy i emocji. Nie reagowały one tak na obrazki innych dzieci. Co ciekawe, nie zaobserwowano takiego zjawiska u mężczyzn, którzy właśnie zostali ojcami.

Wnioski są bardzo interesujące także jeśli chodzi o łamanie stereotypów. Zdarza się słyszeć, że kobietę już w ciąży dopada tzw. syndrom „baby brain”. Łączyć się ma on z problemami z koncentracją, wolniejszymi reakcjami i pamięcią. Okazuje się jednak, że wcale nie zaobserwowano takich trudności u młodych matek, oprócz lekkiej tendencji do gorszego uczenia się listy słów. Najnowsze badania podkreślają zaś szczególną rolę, jaką długoterminowe zmiany w mózgach matek, odgrywają w relacji z dzieckiem.

Naukowcy mówią o zmianach, które powiązane są z kurczeniem się istoty szarej w mózgu matki. Spowodowane jest to ogromną siłą oddziaływania hormonów w czasie ciąży, o czym czytamy w „Daily Mail”. Dotyczy to przede wszystkim progesteronu, którego poziom wzrasta nawet 10-15 razy oraz estrogenów. Co ważne, kurczenie się istoty szarej jest swego rodzaju udoskonaleniem i pozwala mózgowi jeszcze sprawniej funkcjonować. Dzięki tego typu zmianom matka jest bardziej skoncentrowana na stanach i procesach mentalnych malucha, na zapewnieniu mu bezpieczeństwa oraz pomocy w prawidłowym rozwoju. Procesy te pozwalają także na lepszym rozpoznawaniu potrzeb malca.

Jak pokazały skany, zmiany w istocie szarej mózgu utrzymują się u matek nawet przez dwa lata. Co ważne, nie zauważono żadnych różnic pomiędzy matkami, których dziecko było poczęte naturalnie, a tymi, które zaszły w ciążę dzięki in vitro.

Nauka przyszłości

Są to kolejne ciekawe informacje, które dostajemy właśnie dzięki badaniom mózgu. Pisaliśmy niedawno w naszym portalu o obserwacjach funkcjonowania mózgu dzieci – o tym, że głos matki rzeczywiście wpływa na ich rozwój. „Dzieciaki w ponad 97 proc. przypadków były w stanie rozpoznać głos matki w mniej niż 1 sekundę” – pisaliśmy. Ciekawe co jeszcze dowiemy się dzięki medycynie i nauce!

Źródło: „Daily Mail”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.