Przejdź do treści

Płodność, ciąża a celiakia – dieta bezglutenowa w staraniach o dziecko

histeroskopia
fot. Fotolia

Jaki wpływ na problemy z układem rozrodczym ma niezdiagnozowana celiakia? Większość naukowców wskazuje na ścisły związek problemów z płodnością i komplikacjami w ciąży z niezdiagnozowaną celiakią lub nieprzestrzeganiem diety bezglutenowej. Udowodniono, że kobiety z niewykrytą celiakią są narażone na dziewięciokrotnie większe ryzyko nawrotu poronienia oraz przedwczesny poród.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badania pokazują, że mamy wciąż do czynienia z bardzo dużą liczbą niezdiagnozowanych przypadków celiakii. Tylko w krajach UE jest ich około miliona. Problem polega na tym, że większość chorych nie ma objawów z układu pokarmowego, a doświadcza niespecyficznych, często pojedynczych symptomów, które nie są kojarzone z celiakią ani przez nich samych, ani przez lekarzy. W tej grupie znajdują się osoby ze schorzeniami neurologicznymi (ataksją glutenową, neuropatią obwodową, epilepsją ze zwapnieniami w mózgu – problemom tym poświęcone były teksty zamieszczone w numerach 5. i 8. „Bez glutenu”), ale także z wieloma innymi – stomatologicznymi, endokrynologicznymi, reumatologicznymi czy hematologicznymi. Wśród niezdiagnozowanych pacjentów z choro- bą trzewną są także osoby (w zdecydowanej większości kobiety) doświadczające problemów z płodnością oraz kobiety z komplikacjami w przebiegu ciąży.

Od wystąpienia pierwszych objawów klinicznych do prawidłowej diagnozy celiakii zazwyczaj upływa wiele lat. Co istotne: u wielu osób czas ten przypada na lata młodości i wczesnej dojrzałości, kiedy zakłada się rodziny i planuje potomstwo. Jaki zatem wpływ na ewentualne problemy z układem rozrodczym ma niezdiagnozowana celiakia?

Od kilkudziesięciu lat prowadzone są badania dotyczące problemów z płodnością u osób z celiakią. Niektóre wyniki są niejednoznaczne, szczególnie jeśli chodzi o mężczyzn. Jednak w przypadku kobiet zdecydowana większość naukowców wskazuje na związek problemów z płodnością i komplikacjami w ciąży z niezdiagnozowaną celiakią lub nieprzestrzeganiem diety bezglutenowej. Objawy pojawiają się często już w okresie pokwitania (opóźniona pierwsza miesiączka) i później w wieku dorosłym, jako zaburzenia hormonalne, trudności z zajściem w ciążę, komplikacje ciążowe czy przedwczesna menopauza.

Poronienia i komplikacje w ciąży a celiakia

Część przypadków celiakii jest nazywanych celiakią niemą bądź utajoną. Jednak jest to określenie z punktu widzenia gastroenterologa, który postrzega chorobę głównie przez pryzmat objawów jelitowych (biegunka, spadek masy ciała, bóle brzucha). Termin „niema” wydaje się niewłaściwy w sytuacji, gdy dotyczy kobiet, które doświadczają tak trudnego przeżycia jak poronienie, często wielokrotne.

Naukowcy są zgodni, że niezdiagnozowana celiakia jest przyczyną nawracających poronień, jednak różnią się w ocenie skali liczbowej tego zjawiska. Jedne badania wskazują, że kobiety z niezdiagnozowaną celiakią są narażone na aż dziewięciokrotnie większe ryzyko nawrotu poronienia w porównaniu z leczonymi pacjentkami. Inne badania nie potwierdzają tak silnego związku – odsetek poronień u kobiet z celiakią jest tylko dwukrotnie wyższy niż w grupie kontrolnej (kobiet zdrowych).

Głównymi komplikacjami ciąży są wewnątrzmaciczne ograniczenie wzrostu płodu (IUGR) i przedwczesny poród. IUGR może mieć również konsekwencje trwające przez całe życie, począwszy od opóźnienia w rozwoju układu nerwowe- go, po zwiększone ryzyko nadciśnienia, chorób serca i cukrzycy w późniejszym wieku. Część badań wskazuje, że niezdiagnozowana celiakia wiąże się ze zwiększonym ryzykiem niskiej bądź bardzo niskiej masy urodzeniowej noworodka oraz porodu przedwczesnego. Ciekawe badanie kobiet ciężarnych przeprowadzili w 2000 roku włoscy naukowcy. Oznaczyli przeciwciała przeciwko endomyzjum u 845 kobiet w ciąży przyjmowanych do szpitala w Neapolu w ciągu 3 miesięcy. Okazało się, że aż 12 z nich miało niezdiagnozowaną wcześniej celiakię (1 na 70) i nie przestrzegało diety bezglutenowej. Jak zakończyły się ich ciąże? Troje dzieci zmarło, a z tych, które przeżyły, pięcioro (40%) urodziło się o czasie ze zbyt niską wagą, troje innych przedwcześnie. 1 dziecko przyszło na świat o czasie i zdrowe. Wśród tych pacjentek cztery doświadczyły wcześniejszych poronień, także wielokrotnych. Były to wyniki znacznie gorsze niż w grupie kontrolnej. Dzieci urodzone przez matki z celiakią nie tylko miały niższą wagę, ale otrzymały też mniej punktów w skali Apgar (21% z nich miało poniżej 7 punktów). Co ciekawe, żadna z kobiet nie miała typowych objawów z układu pokarmowego, w tym niedowagi, a jedynie u czterech z nich zaobserwowano obniżony poziom hemoglobiny.

Wyniki tego i innych badań, wspomnianych w dalszej części artykułu, pokazują, że ryzyka związanego z brakiem diagnozy celiakii u kobiet w ciąży nie wolno zbagatelizować. Niezdiagnozowana celiakia występuje znacząco częściej niż inne choroby, pod których kątem standardowo bada się kobiety w ciąży, takie jak kiła, różyczka, zakażenie wirusem HIV czy toksoplazmoza (zob. tabela). Celiakia jednak, w przeciwieństwie do innych poważnych chorób, może być łatwo leczona wprowadzeniem ścisłej diety bezglutenowej. Leczenie jest proste i przynosi efekty, również znacząco redukuje niepowodzenia ciążowe. W większości przypadków po wprowadzeniu ścisłej diety bezglutenowej po 12 miesiącach jej stosowania ryzyko komplikacji w ciąży zrównuje się z ryzykiem w populacji ogólnej.

Badane przez włoskich naukowców kobiety z celiakią były obserwowane w kolejnych latach. Osiem z nich znów zaszło w ciążę, w tym siedem urodziło zdrowe i donoszone dzieci. Dziecko ósmej pacjentki urodziło się z problemami kardiologicznymi. Była ona jedyną z kobiet, która nie przeszła na dietę bezglutenową mimo zdiagnozowania celiakii.

POLECAMY: Płodność a celiakia – zobacz, co mają wspólnego

 

Czy ginekolodzy interesują się celiakią?

Jak wskazują badania naukowe, co 70.–80. kobieta w ciąży ma celiakię, najczęściej niezdiagnozowaną, i jest to powodem licznych komplikacji. Pomimo jednoznacznych opinii naukowców opisujących ryzyko związane z niezdiagnozowaną chorobą trzewną u pacjentki ciężarnej, celiakia nigdy nie została włączona do listy chorób, pod kątem których badane są przesiewowo kobiety w ciąży. Nie bada się jej także w grupach podwyższonego ryzyka: w ciążach zagrożonych lub u kobiet, których wcześniejsze ciąże zakończyły się niepowodzeniem. Dlaczego? Dostępne są przecież testy, które w szybki sposób mogłyby wykryć przeciwciała we krwi tych kobiet. Środowisko ginekologów powinno rozważyć wprowadzenie u ciężarnych rutynowego badania przesiewowego w kierunku ce- liakii.

Jeśli nie jest to możliwe, kompromisem może być rozważenie badania przesiewowego w grupach wysokiego ryzyka, np. u kobiet, które: są krewnymi pierwszego stopnia osób z celiakią, doświadczyły nawracających poronień, cierpią na choroby autoimmunologiczne (jak np. cukrzyca typu I czy choroby tarczycy), dotyczy ich problem utraty masy ciała albo niedokrwistości z niedoboru żelaza, lub gdy wykryto wewnątrzmaciczne za- hamowanie wzrostu płodu.

Testy w kierunku celiakii powinny być włączone do zestawu badań rutynowo zlecanych kobietom w ciąży. Celiakia (najczęściej bez objawów z układu pokarmowego) występuje znacznie częściej niż większość chorób, na które rutynowo bada się kobiety ciężarne, jak: infekcja HIV, toksoplazmoza, kiła czy różyczka. A wcześnie wykryta celiakia pozwoliłaby uniknąć wielu komplikacji związanych z przebiegiem ciąży i rozwojem płodu, jak również poprawiłaby ogólny stan zdrowia wielu kobiet.

Trudno być jednak optymistą i oczekiwać szybkiego wprowadzenia badań przesiewowych w kierunku celiakii u kobiet w ciąży. Niestety zainteresowanie tematem wśród lekarzy innych specjalności medycznych niż gastroenterologia rośnie bardzo powoli.

 

Aktywacja celiakii w połogu

Celiakia nie zawsze ujawnia się w pierwszej ciąży. Jej aktywacja może nastąpić w dowolnym momencie życia, także podczas kolejnych ciąż lub w trakcie połogu, kiedy organizm kobiety doświadcza burzy hormonalnej. Naukowcy uważają, że aktywacja celiakii w połogu jest powiązana z czynnikami immunologicznymi lub hormonalnymi, jak również z ich kompilacją. Mechanizmy uruchamiające chorobę są wciąż badane.

Wiadomo, że niezdiagnozowana w porę celiakia może spowodować problemy z laktacją oraz bardzo gwałtowne pogorszenie stanu zdrowia kobiety.

Celiakia a niepłodność

Niepłodność definiowana jest współcześnie przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) jako niemożność zajścia w ciążę pomimo regularnego współżycia płciowego (3–4 razy w tygodniu), utrzymywanego powyżej 12 miesięcy, bez stosowania jakichkolwiek środków zapobiegawczych. Niepłodność jest spowodowana zarówno czynnikami męskimi, jak i żeńskimi, a w tym drugim przypadku u jej podstaw leżą m.in. dysfunkcje i choroby jajników, jajowodów, macicy czy choroby endokrynologiczne. Niepłodność jest niestety stanem stosunkowo częstym, dotyczącym 8–15% par. Wśród wszystkich przypadków niepłodności istnieje pewna grupa idiopatycznych (o nieznanej przyczynie) i wynosi około 20%. Czy za część z nich może odpowiadać niezdiagnozowana celiakia? Dokładne mechanizmy powodujące niepłodność osób z niezdiagnozowaną celiakią nadal nie są jasne, choć postawiono kilka hipotez. Prawdopodobnie chodzi o zaburzenia wchłaniania powodujące niedobór składników odżywczych.

Czytaj też: Jakie laboratorium diagnostyczne wybrać?

Niewłaściwe wchłanianie składników odżywczych

Prawidłowe odżywienie organizmu jest niezwykle istotne w procesie reprodukcji, co zostało bardzo dobrze udokumentowane w badaniach naukowych. Niezdiagnozowana celiakia może się wiązać z niedoborem ważnych składników odżywczych, wynikającym z zespołu złego wchłaniania. Za część niepowodzeń ciążowych i problemów z zajściem w ciążę może więc odpowiadać między innymi niedobór cynku, selenu, żelaza czy kwasu foliowego.

  • CYNK

Cynk jest niezwykle ważnym pierwiastkiem śladowym, odpowiedzialnym za syntezę DNA, prawidłowy podział komórek, syntezę białek i odpowiedź immunologiczną. Około 300 enzymów potrzebuje go do właściwego funkcjonowania. Nieprawidłowe cykle owulacyjne, samoczynne poronienia, wady wrodzone i obumarcia płodu, a także zaburzenia wzrostu płodowego są związane z pierwotnym niedoborem tego ważnego pierwiastka. Jego niedobór prowadzi też do wtórnych zaburzeń endokrynologicznych. Cynk ma istotne znaczenie w przypadku męskiej płodności – jego duża koncentracja występuje w jądrach dorosłych mężczyzn i w prostacie. Odpowiedni poziom cynku i innych pierwiastków śladowych jest też istotny w prawidłowym rozwoju plemników i zapewnieniu właściwego pH nasienia, a niedobór upośledza działanie enzymów mających wpływ na produkcję testosteronu.

  • SELEN

Niedobór selenu, często diagnozowany u osób z celiakią, jest również odpowiedzialny za szereg nieprawidłowości – może prowadzić do obniżenia płodności i poronień. Zapotrzebowanie na selen u kobiet ciężarnych i karmiących znacznie wzrasta w związku z jego transportem do płodu, a później do mleka podczas laktacji. Selen jest także niezbędny w prawidłowej spermatogenezie, a jego niedobór obniża płodność męską.

  • ŻELAZO I KWAS FOLIOWY

Anemia w celiakii jest głównie spowodowana niedoborem żelaza i kwasu foliowego. W ciąży zapotrzebowanie na te substancje gwałtownie wzrasta, więc kobiety z niezdiagnozowaną celiakią są szczególnie narażone na ich niedobór, który z kolei może powodować ryzyko poważnych chorób matczyno-płodowych, związanych z zaburzonym trans- portem tlenu do tkanek poprzez krew. Niewystarczająca ilość kwasu foliowego może powodować wady wrodzone pło- du, nawracające poronienia, przedwczesne oddzielenie się łożyska, stan przedrzucawkowy/zespół HELLP.

Jednak problemów z ciążą i niepłodności nie można wyjaśnić wyłącznie złym wchłanianiem składników odżywczych. Znaczącą rolę mogą odgrywać mechanizmy immunologiczne, w tym autoimmunologiczne.

Czytaj też: Celiakia a niepłodnośc – sprawdź, co mają wspólnego?

Problemy autoimmunologiczne

Niedobory cynku i selenu powodują zaburzenia syntezy i wydzielania hormonu luteiny (LH) i hormonu folikulotropowego (FSH), co może prowadzić do nieprawidłowej funkcji jajników, spontanicznych poronień, wtórnego miesiączkowania i stanu przedrzucawkowego. Kwas foliowy odgrywa ważną rolę w metabolizmie kwasów nukleinowych i dlatego ma wpływ na szybki rozwój tkanek, a w czasie ciąży – na rozwój zarodka. Jednak w wielu przypadkach pokazywanych przez badaczy niepłodne kobiety z celiakią nie wykazywały objawów deficytów pokarmowych ani oznak niedożywienia. W ostatnich latach badano więc inne możliwe mechanizmy wyjaśniające patogenezę niepłodności, takie jak mechanizmy autoimmunologiczne. Przeciwciała przeciwko transglutaminazie tkankowej (anty-tTG) są zaangażowane w rozwój wielu objawów celiakii, wpływają też na płodność i powikłania ciąży. Transglutaminaza jest enzymem obecnym w wielu narządach naszego organizmu. Odgrywa rolę w procesach adhezji (łączenia się), migracji i rozprzestrzeniania się komórek. Wykazano, że enzym ten jest obecny w komórkach endometrialnych, a także w łożyskowych komórkach zrębowych i trofoblastowych zarodka. Dlatego krążące we krwi przeciwciała anty-tTG mogą wiązać się z komórkami łożyska i endometrium, uniemożliwiając implantację zarodka i upośledzając funkcję łożyska. Przeciwciała anty-tTG mogą również wpływać na inne mechanizmy immunologiczne, m.in. indukować apoptozę komórkową (przyspieszać naturalną zaprogramowaną śmierć komórek) oraz zaburzenia angiogenezy embrionu (procesu tworzenia się naczyń włosowatych w rozwoju embrionalnym).

W ostatnich czterech dekadach pojawiło się coraz więcej doniesień opisujących związek między problemami z płodnością a celiakią. Część z nich była niejednoznaczna, jednakże wielu badaczy podkreśla wagę problemu i prezentuje liczne historie kobiet, które po zdiagnozowaniu celiakii zaszły w ciążę i urodziły zdrowe dzieci, mimo wcześniejszych niepowodzeń. W prospektywnych badaniach amerykańskich z 2011 roku stwierdzono częstość występowania celiakii u pacjentów z „idiopatyczną” niepłodnością na poziomie 6,25%, chociaż nie określono płci tych pacjentów. W podsumowaniu wyników naukowcy zdecydowanie zasugerowali przesiewowe badanie każdego pacjenta z niewyjaśnioną bezpłodnością, niezależnie od obecności objawów żołądkowo-jelitowych lub ich braku.

Stwierdzono, że wprowadzenie diety bezglutenowej daje szansę na poprawienie płodności i zakończoną sukcesem ciążę.

Z punktu widzenia ginekologa diagnoza celiakii i wprowadzenie diety bezglutenowej u dotkniętej nią pacjentki może więc być atrakcyjną opcją leczenia niepłodności ze względu na stosunkowo niski koszt i brak działań niepożądanych w porównaniu z innymi terapiami. Diagnoza przynosi też oczywiście dalej idące korzyści, przede wszystkim ze względu na niższy odsetek poważnych chorób i śmiertelności u pacjentów z chorobą trzewną leczoną dietą bezglutenową.

Ścisła dieta bezglutenowa a ciąża

Wiemy już, że niezdiagnozowana celiakia może być przyczyną idiopatycznej niepłodności lub powodować szereg poważnych komplikacji ciążowych. Czy jednak kobieta przestrzegająca ściśle diety bezglutenowej ma szansę na doczekanie się zdrowego potomka? Szwedzcy naukowcy zbadali płodność (definiowaną jako liczbę urodzonych dzieci) kobiet ze zdiagnozowaną celiakią. Przebadano 11 495 kobiet w wieku 18–45 lat, porównując wyniki z grupą kontrolną (51 109 kobiet). Okazało się, że panie z celiakią miały statystycznie więcej dzieci niż w grupie kontrolnej, szczególnie te, które zostały zdiagnozowane przed 18. rokiem życia. Co ciekawe, płodność kobiet z celiakią była obniżona w ostatnich dwóch latach przed diagnozą, identyczna jak w grupie kontrolnej w okresie do 5 lat po diagnozie, a zwiększona po 5 latach na diecie bezglutenowej. Celiakia nie ma więc negatywnego wpływu na płodność, jak wcześniej sądzono, o ile jest zdiagnozowana, a kobieta przestrzega diety bezglutenowej. 

 Jaki wniosek wypływa z powyższych analiz?

Dużo częściej, niż może się wydawać, niezdiagnozowana celiakia u kobiet jest przyczyną poważnych trudności z poczęciem i urodzeniem zdrowego potomstwa. Możemy jedynie apelować, aby lekarze ginekolodzy byli świadomi tego faktu i w swej codziennej praktyce dostrzegali charakterystyczne oznaki choroby – nie tylko w przypadku ciężarnych z problemami, ale również wtedy, gdy szukają przyczyn niepłodności i nawracających poronień u kobiet, które latami starają się o dziecko.

Gdzie zrobić badanie na nietolerancję glutenu i celiakię? Kliknij tu: Alab Labolatoria.

Autor: Małgorzata Źródlak, tekst został opublikowany w magazynie „Bez glutenu”.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Cytologia i HPV przed ciążą – czemu służą te badania?

Cytologia to badanie, które powinno być wykonywane regularnie u każdej współżyjącej kobiety. Dzięki niemu możliwe jest wykrycie raka szyjki macicy jeszcze w stadium przedklinicznym, czyli nie dającym żadnych objawów.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Czy wiesz, na czym polega to badanie, jak się do niego przygotować i o czym może świadczyć wynik?

Zobacz także: Rak jajnika – jakie badania laboratoryjne należy wykonać?

Cytologia i HPV przed ciążą

Badanie cytologiczne, czyli inaczej rozmaz szyjkowy, to technika diagnostyczna w ginekologii polegająca na pobraniu rozmazów z pochwowej części szyjki macicy.

– Badanie cytologiczne uważane jest za badanie przesiewowe w kierunku zmian nowotworowych w obrębie narządów rodnych – wyjaśnia dr n. med. Iwona Kozak-Michałowska, dyrektor ds. Nauki i Rozwoju Synevo.

Badanie wykonuje ginekolog, który za pomocą specjalnej szczoteczki pobiera wymaz i następnie umieszcza na szkiełko mikroskopowe. Następnie specjalista cytolog dokonuje oceny pobranego materiału.

– Cytolog ocenia komórki zarówno pod względem ewentualnych zmian nowotworowych, jak również pod względem obecności patogenów, które mogłyby prowadzić do stanów zapalnych – tłumaczy dr Kozak-Michałowska.

Na trzy dni przed planowanym badaniem należy unikać stosunków seksualnych. Nie powinno się również stosować globulek dopochwowych oraz płynów irygacyjnych.

Zobacz także: Raka szyjki macicy da się pokonać! Ta wiedza może uratować ci życie

Badanie oceny czystości pochwy

Do badania oceniającego czystość pochwy wykorzystywany jest wymaz z tylnego sklepienia pochwy.

– W warunkach fizjologicznych w dolnym odcinku dróg rodnych powinna znajdować się tak zwana flora fizjologiczna. Dominującymi bakteriami są tam pałeczki kwasu mlekowego – mówi ekspertka.

Pałeczki kwasu mlekowego powodują zakwaszenie środowiska, dzięki czemu w dużym stopniu uniemożliwiają  rozwój patogenów, które mogłyby wywołać stany zapalne w drogach rodnych i dolnym odcinku układu moczowego.

Wynik badania podawany jest w stopniach czystości. – Stopień pierwszy i drugi można uważać za prawidłowy, natomiast kolejne stopnie wskazują na obecność różnego rodzaju patogenów – tłumaczy pani doktor.

Zobacz także: Śniadanie prasowe „Nowe trendy w diagnostyce laboratoryjnej”

Badanie na obecność wirusa HPV – dlaczego to takie ważne?

Wirus brodawczaka ludzkiego, czyli inaczej HPV, przenoszony jest drogą płciową. Większość ludzi przechodzi zakażenie HPV, jednak u części zakażenie utrzymuje się, co sprzyja rozwojowi raka szyjki macicy, sromu, pochwy oraz ustnej części gardła.

– Wirusa HPV uważa się za podstawowy czynnik etiologiczny rozwoju raka szyjki macicy – wyjaśnia dr Kozak-Michałowska.

Wykonywanie testu HPV jest szczególnie zalecane, gdy wyniki badania cytologicznego są nieprawidłowe.

– Dotyczy to w szczególności kobiet po trzydziestym roku życia, ale także kobiet, u których już wcześniej wykryto, a być może leczono jakiekolwiek nieprawidłowe zmiany w obrębie komórek ocenianych podczas badania cytologicznego – tłumaczy pani doktor.

Badanie na obecność wirusa HPV powinny wykonać również kobiety, które miały kiedykolwiek w wywiadzie dodatnie wyniki cytologii. Dotyczy to również sytuacji, w której pacjentki były leczone i obecne wyniki badania są prawidłowe.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Ftalany i ich wpływ na ciążę i płód

ftalany i ich wpływ na płód
fot. Pixabay

Ciężarne kobiety, które używają perfum i podgrzewają jedzenie w plastikowych pojemnikach, mogą narazić swoje dzieci na długoterminowe uszkodzenia mózgu – pokazują najnowsze badania przeprowadzone na zwierzętach.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badanie w tym kierunku przeprowadziła dr Janice Juraska i jej zespół z z Uniwersytetu Illinois. Dr Juraska, która od kilku dekad bada wpływ hormonów na zachowanie i rozwój mózgu, połączyła siły z dr Susan Schantz, która w swojej pracy skupia się substancjach, obecnych w produktach codziennego użytku, zaburzających gospodarkę hormonalną.

Zobacz także: Jedzenie na wynos przyczyną niepłodności? Naukowcy biją na alarm

Zabójcze ciasteczka

W czasie eksperymentu naukowcy podawali ciężarnym i karmiącym szczurom ciasteczka z dodatkiem ftalanów– substancji chemicznej, która stanowi bazę dla lakierów i farb, klejów i niektórych laminatów. Używana jest również do produkcji plastikowych pojemników.

Samice szczurów były karmione ciastkami w czasie ciąży oraz przez 10 dni po porodzie. Następnie, naukowcy przez rok obserwowali ich potomstwo. Okazało się, że substancje obecne w słodyczach w ogóle nie wpłynęły na matki, nie zauważono również żadnych zmian u młodych zwierząt. Jednakże, kiedy potomstwo skończyło 90 dni (co porównywalne jest z wiekiem 20 lat u ludzi), odnotowano u nich pogorszenie zdolności poznawczych.

Tezę wysnuto na podstawie kolejnego eksperymentu. Zadaniem szczurów było przejście przez labirynt, w którym czasami dostawiano nowe elementy. Naukowcy chcieli zobaczyć, jak szybko zwierzęta zdadzą sobie sprawę z różnicy i w jakim czasie pokonają przeszkody.

Zachowanie to było spowodowane uszkodzeniem komórek w korze przedczołowiej, które zostało spowodowane przez działanie ftalanów.

Zobacz także: Rzeczy codziennego użytku, które zaburzają płodność

Ftalany i ich wpływ na płód

Dr Janice Juraska jest zaskoczona tym, jak ogromny i wyraźny jest wpływ ftalanów na rozwój intelektualny badanych zwierząt.

– Gdy w labiryncie coś się zmieniało, rozpracowanie drogi było znacznie dłuższe w przypadku szczurów wystawionych na działanie substancji chemicznych. Byłam zaskoczona. Podejrzewałam, że zaobserwujemy jakieś efekty, nie myślałam jednak, że będą tak duże – oznajmiła ekspertka.

Teraz naukowcy przygotowują się do drugiej fazy badań, w będą starali się dowiedzieć, które ftalany działają destrukcyjnie na korę przedczołową.

Zobacz także: Używasz kosmetyków z drogerii? Uważaj, to może szkodzić płodności!

Czy da się wyeliminować ftalany?

Pamiętaj! Ftanaly znajdują się w niektórych bazach, lakierach i zmywaczach do paznokci, perfumach, lakierach do włosów, kremach do twarzy, żelach pod prysznic, odświeżaczach powietrza, środkach czystości i plastiku. Ftalany mogą zaburzać gospodarkę hormonalną, a tym samym wpływać na płodność i możliwość produkcji pokarmu u przyszłej matki.

Szczególną ostrożność powinny zachować zwłaszcza kobiety w ciąży.

– Moja rada do ciężarnych kobiet brzmi: unikajcie plastiku i podgrzewania jedzenia w plastikowych opakowaniach, unikajcie perfum i zapachowych odświeżaczy powietrza. Produkty bezzapachowe są po prostu lepsze, ponieważ zapachy często zawierają w sobie chemikalia – tłumaczy dr Juraska.

Jak zaznacza dr Juraska, w codziennym życiu nie da się całkowicie wyeliminować tego typu chemikaliów.

– To cena, jaką płacimy za wygodę współczesnego życia. Musimy jednak określić, kiedy cena ta staje się zbyt wysoka – powiedziała dr Juraska.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Chciałabyś zaplanować czas porodu? Zapomnij! Dzieci najczęściej przychodzą na świat o TEJ godzinie

O której godzinie rodzą się dzieci?
fot. Pixabay

Każda przyszła mama chciałaby perfekcyjnie przygotować się do porodu. Gdy nadchodzi wielki dzień, większość ciężarnych marzy o szybkim, bezbolesnym porodzie, który odbędzie się o określonej godzinie. To jednak ciężko zaplanować, ponieważ większość dzieci przychodzi na świat o konkretnej porze.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Tematem zainteresowali się naukowcy z Uniwersytetu Londyńskiego. Ich odkrycie opublikowano na łamach magazynu „PLOS one”.

Zobacz także: Tak wygląda cud narodzin. Najpiękniejsze zdjęcia z porodów z 2018 roku [GALERIA]

O której godzinie rodzą się dzieci?

Jak odkryli badacze, aż siedem na dziesięć porodów kończy się ok. godziny… 4. nad ranem! Takie porody najczęściej występują w dni powszednie, rzadziej w weekendy.

Tylko  28,5 proc. porodów odbywa się między godziną 9. rano a 5. po południu od poniedziałku do piątku.

Z kolei sztucznie wywołane porody najczęściej mają miejsce około północy w czwartki i soboty oraz w dni poprzedzające okresy świąteczne.

– Wieloletnie doświadczenie i badania pokazały, że narodziny człowieka występują najczęściej w nocy lub we wczesnych godzinach porannych – powiedział autor badań dr Peter Martin.

Zobacz także: Trzymanie za rękę może łagodzić ból podczas porodu? Zobacz wyniki eksperymentu

Ciekawe wytłumaczenie

Naukowcy podejrzewają, że jest to część ewolucyjnego dziedzictwa. Nasi przodkowie gromadzili się w nocy, po polowaniu. Poród w nocy dawał też matkom większe szanse ochrony dziecka przed zagrożeniami czyhającymi na zewnątrz.

– Nasi przodkowie żyli w grupach, które były aktywne i rozproszone w ciągu dnia i spotykali się na odpoczynek w nocy – wyjaśnił ekspert.

Jak zaznacza dr Martin, badanie nie wyjaśnia jednak niektórych kwestii. Trudno zrozumieć, dlaczego liczba porodów spontanicznych, bez żadnej interwencji położniczej, była niższa w dzień Bożego Narodzenia i w drugi dzień świąteczni, niż w inne dni w roku.

Ta sprawa wymaga dalszych badań.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Chcesz zostać tatą? Zadbaj o męską płodność i zdobądź zniżkę na badania!

Mężczyzna u androloga. /Ilustracja do tekstu: Klinika InviMed zaprasza na warsztat o poprawie męskiej płodności

Niepłodność to już nie tylko problem medyczny, ale także społeczny. Statystycznie dotyka on 12-15% populacji w wieku reprodukcyjnym. U 40% niepłodnych par przyczyna niepłodności leży po jednej ze stron, a w 20% przypadków problem z płodnością mają oboje partnerzy. Własnie dlatego tak istotne jest, by podczas starań o dziecko zadbać także o parametry męskiego nasienia. Jak to zrobić? Już za kilka dni podpowiedzą eksperci InviMed.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

8 czerwca 2018 r. (piątek) o godz. 17.00 klinika InviMed w Katowicach zorganizuje bezpłatny warsztat dla mężczyzn „Tata – moje przyszłe imię”. Jego uczestnicy będą mieli oni okazję porozmawiać z ekspertem z dziedziny embriologii na tematy związane z utrzymaniem i poprawą męskiej płodności oraz czynnikami, które mają na nią wpływ.

– Badania przeprowadzone już 20 lat temu pokazały, że jakość nasienia produkowanego przez mężczyznę zmniejszyła się od lat 40. o połowę. I – niestety – stan ten wciąż się pogarsza. Wpływ na jakość nasienia ma wiele czynników, także tych środowiskowych. Ważne, by mężczyźni nie tylko zdawali sobie z tego sprawę, ale podejmowali kroki w celu poprawienia i utrzymania swojej płodności – zachęca do udziału w warsztacie Robert Szachoń, kierownik Laboratorium Embriologicznego w klinice InviMed w Katowicach, który poprowadzi czerwcowe spotkanie.

ZOBACZ TEŻ: Mała liczba plemników może być symptomem poważnych chorób. Zobacz jakich!

Porozmawiaj o męskiej płodności i zdobądź zniżki na badania!

Warsztat odbędzie się w siedzibie kliniki InviMed w Katowicach, przy ul. Piotrowickiej 83. Wszyscy uczestnicy – poza wiedzą ekspercką – otrzymają próbki suplementów wspomagających męską płodność, a także vouchery uprawniające do 50% zniżki na badanie nasienia oraz bezpłatnej pierwszej konsultacji medycznej w zakresie leczenia niepłodności dla pary.

InviMed to sieć polskich klinik leczenia niepłodności, obecna na rynku od 17 lat. Pierwsza klinika InviMed została otwarta w 2001 r. w Warszawie. Dziś InviMed ma 5 specjalistycznych placówek w: Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu, Gdyni i Katowicach.

POLECAMY TEŻ: Klinika InviMed nagrodzona w plebiscycie IVF Clinic AWARD 2017

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.