Przejdź do treści

Plemniki: szybkie i wściekłe. Co o nich wiesz? [QUIZ]

Mężczyzna w stroju nurka w wodzie. /Ilustracja: Plemniki Quiz
Fot.: Jeremy Bishop/Unsplash.com

Wytwarza je każdy dojrzały osobnik płci męskiej – nie tylko w świecie ludzi i zwierząt, ale nawet roślin. Składają się z główki, wstawki i witki, a mimo niewielkich rozmiarów mają niezwykłą moc – bez nich zapłodnienie nie byłoby możliwe.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Plemniki, czyli męskie komórki rozrodcze, produkowane są w jądrach, a dojrzewają w najądrzu. Przeciętny mężczyzna w trakcie swojego życia wytworzy do 525 mld plemników. Co warto o nich wiedzieć? Czy potrafisz wskazać ich prawidłowe parametry i budowę? Sprawdź swoją wiedzę w krótkim teście i dowiedz się, o czym jeszcze warto doczytać!

POLECAMY: Plemniki – 9 zaskakujących faktów na temat męskich pływaków

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Test męskiej płodności z apteki. Sprawdź, na co zwrócić uwagę podczas zakupu

Mężczyzna wskazujący palcem /Ilustracja do tekstu: Test płodności dla mężczyzn
Fot. Pixabay.com

W aptekach, które są najbardziej rozpowszechnionymi placówkami opieki zdrowotnej, można znaleźć wiele specjalistycznych testów diagnostycznych, w tym również testy na płodność. Z szerokiej gamy domowych testów nasienia warto jednak świadomie wybrać najlepszy produkt.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Test płodności dla mężczyzn powinien spełniać wszystkie wymogi stawiane aktualnie przez nowoczesną medycynę rozrodu. Najważniejsze jest uzyskanie wiarygodnego wyniku, porównywalnego z badaniem płodności mężczyzn w laboratorium medycznym.

Test płodności dla mężczyzn: jakie ma zalety?

Rosnąca popularność dostępnych w aptekach testów płodności dla mężczyzn wynika głównie z łatwego dostępu do badania, komfortu jego przeprowadzenia oraz dyskrecji. Pacjent może wykonać badanie samodzielnie w domu, co ma znaczenie szczególnie wtedy, gdy mieszka daleko od kliniki bądź laboratorium. Jest to również bardzo dobre rozwiązanie dla mężczyzn skrępowanych wizytą w ośrodku zdrowia. Często domowy test płodności stanowi pierwsze badanie, na jakie decyduje się mężczyzna, który chce sprawdzić jakość swojego nasienia i tym samym swoją płodność.

Niejednokrotnie badanie nasienia wykonywane w domu optymalizuje czas i koszty diagnostyki. Testy z apteki cechuje również łatwy sposób interpretacji wyniku, co dla badań pre-screeningowych jest bardzo istotne. Wykonanie testu płodności dla mężczyzn ma w przystępny sposób odpowiedzieć na pytania „Czy jakość nasienia jest prawidłowa? Czy konieczna jest konsultacja z lekarzem i rozszerzenie diagnostyki?”.

ZOBACZ TAKŻE: Plemniki: szybkie i wściekłe. Co o nich wiesz? [QUIZ]

Ponad 95% dokładność wyniku domowego badania nasienia – prawda czy chwyt marketingowy?

Umieszczona na opakowaniu testu procentowa wartość, mówiąca o wiarygodności produktu, często jest niemiarodajna. Nawet bardzo wysoka wiarygodność testu mierzącego jedynie koncentrację plemników (ich ilość) – jest niewystarczająca. Ocena samej ilości plemników w nasieniu jest badaniem o ograniczonej przydatności diagnostycznej, ponadto ma duży margines błędu. Wiadomo, że niepłodny mężczyzna może mieć prawidłową liczbę plemników, lecz nie są one zdolne do zapłodnienia komórki jajowej.

Wybierając apteczny test płodności dla mężczyzn, czytaj uważnie, jakie parametry nasienia bada test. Wybierz:

test, który mierzy tzw. ilość ruchliwych plemników,

gdyż taki test posiada największą wiarygodność.


Logo Lab Home

POLECAMY TAKŻE: Normy nasienia według WHO, czyli męska płodność pod lupą

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Zagraża płodności, ciąży i życiu. Dziś nie można jej wyleczyć, ale zmieni to druk 3D

W Polsce są ponad 3 miliony diabetyków, z czego ponad 200 tys. osób zmaga się z cukrzycą typu 1.
Fot.: Jaron Nix /Unsplash.com

Polscy naukowcy opracowują rewolucyjne rozwiązanie dla pacjentów z cukrzycą typu 1. Nawet 20 tys. osób w Polsce może wkrótce zyskać szansę skorzystania z bionicznej trzustki wydrukowanej w 3D, która funkcjonowałaby jak prawdziwy narząd, produkujący insulinę i glukagon. To szansa na poprawę jakości życia chorych, odzyskanie zdrowia, a nawet płodności.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Cukrzyca typu 1 jest przewlekłą chorobą autoimmunologiczną, w której układ odpornościowy pacjenta atakuje zdrowe komórki trzustki. W następstwie tego szkodliwego działania trzustka przestaje produkować insulinę – hormon, który jest niezbędny do prawidłowego metabolizmu cukrów. To zaś prowadzi u chorego do hiperglikemii, która odbija się na funkcjonowaniu wielu układów i narządów. Przyczynia się m.in. do rozwoju retinopatii, nefropatii, schorzeń układów krwionośnego, pokarmowego i sercowo-naczyniowego, a także zaburzeń funkcji rozrodczych u kobiet i mężczyzn.

POLECAMY TEZ: Jakie należy wykonać badania przed zajściem w ciążę? [WIDEO]

Bioniczna trzustka: szansa dla tysięcy pacjentów z cukrzycą typu 1

Na cukrzycę (wszystkich typów) choruje obecnie 400 mln osób na świecie, a do 2040 roku będzie ich ponad 650 mln. W Polsce są ponad 3 mln diabetyków, z czego ponad 200 tys. osób zmaga się z cukrzycą typu 1. Leczenie dostępne dziś dla tej grupy chorych polega na stałym przyjmowaniu zastrzyków insulinowych, których celem jest utrzymanie właściwego poziomu cukru we krwi. To jednak działanie doraźne, które wymaga stałego monitorowania wyników.

W przypadku 5-10% chorych ratunkiem jest jedynie przeszczep trzustki. To oni mogliby najszybciej skorzystać z innowacyjnej terapii, nad którą – w ramach projektu finansowanego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju – pracują Polacy. Chodzi o… bioniczną trzustkę, wydrukowaną na drukarce 3D.

– Nikomu na świecie nie udało się wydrukować jeszcze całego narządu miąższowego, takiego jak wątroba, trzustka, nerka, serce, płuco czy nawet mięśnie, w takim stopniu, żeby można je było zastosować w praktyce klinicznej. My postanowiliśmy wydrukować bioniczną trzustkę (organ, który będzie produkował insulinę i glukagon), żeby móc leczyć pacjentów z cukrzycą – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje dr hab. n. med. Michał Wszoła, przewodniczący Rady Konsorcjum BIONIC.

CZYTAJ TAKŻE: Mija 51 lat od pierwszego przeszczepu w Polsce. Czy umiemy rozmawiać z bliskimi o dawstwie narządów?

Bioniczna trzustka dla pacjentów z cukrzycą. Ruszają testy

Trzustka z drukarki 3D miałaby zostać wytworzona w podobny sposób, jak drukuje się elementy kości. Konieczne jest jednak przygotowanie „rusztowania”, które pomagałoby utrzymać wyspy trzustkowe i umożliwiłoby ich funkcjonowanie.

Planowane jest zbudowanie trzustki na bazie wysp trzustkowych przekształconych z własnych komórek macierzystych chorego lub wysp pobranych od dawcy. W ten sposób zmniejszyłoby się ryzyko odrzucenia przeszczepu. Jak informują polscy badacze, obecnie planowane są doświadczenia na myszach.

– Chcemy zacząć wszczepiać płatki trzustkowe, czyli części, z której będzie się składała cała bioniczna trzustka, myszom bez układu immunologicznego. Zobaczymy, na ile to, co już w tym momencie wyprodukowaliśmy, jest funkcjonalne i na ile jest to w stanie odwrócić cukrzycę – tłumaczy dr hab. Michał Wszoła.

Trzustka z drukarki 3D: jak to działa?

Naukowcy donoszą, że plan druku narządu został już opracowany.

– Tak jak w normalnej drukarce 3D, mamy kartridże, ale zamiast tuszu wkładamy zawiesinę komórek, czyli komórek śródbłonka. W drugim biotuszu używamy komórek macierzystych, a do trzeciego biotuszu wkładamy małe wyspy trzustkowe. […] Przy pomocy odpowiednich dysz układamy to w odpowiedni wzór – tłumaczy przewodniczący Rady Konsorcjum BIONIC.

Obecnie wyzwaniem jest znalezienie odpowiedniej biodrukarki. Konsorcjum prowadzi właśnie zbiórkę crowdfundingową, aby zebrać środki potrzebne na realizację swojego ambitnego zadania. Jednocześnie współpracuje z innymi ośrodkami, które chcą stworzyć bioniczne narządy.

ZOBACZ TEŻ: Jajniki z drukarki 3D przełomem w leczeniu niepłodności

Cukrzyca typu 1 a płodność

Choć nie każdy przypadek cukrzycy musi wiązać się z wystąpieniem problemów z płodnością, wiele badań wskazuje na takie powiązania. Szczególne zagrożenie dotyczy mężczyzn – zwłaszcza tych, u których choroba nie jest właściwie kontrolowana lub/i istnieje od wielu lat. Długie okresy hiperglikemii nasilają u panów stres oksydacyjny, który wpływa negatywnie na jakość nasienia.

Naukowcy zauważyli też, że cukrzyca typu 1 u mężczyzn może wywoływać zaburzenia naczyniowe wynikające z dysfunkcji śródbłonka naczyniowego, prowadzącej do problemów z erekcją. Przy niewyrównanej glikemii u diabetyków, którzy żyją z cukrzycą od wielu lat, występują też często: neuropatia w obrębie komórek nerwowych męskich narządów płciowych, nadciśnienie tętnicze i zaburzenia lipidowe, zwapnienia nasieniowodów oraz zmniejszenie całkowitej masy gruczołu krokowego. Co więcej, u 25% cukrzyków, którzy zmagają się z zaburzeniami erekcji, obserwuje się spadek całkowitego poziomu testosteronu.

Z kolei z badań przeprowadzonych przez naukowców z Hiszpanii wynika, że kobiety, które chorują na cukrzycę typu 1, mają statystycznie mniej potomstwa niż kobiety zdrowe. Eksperci uważają, że może to wynikać z szeregu czynników: towarzyszących cukrzycy zaburzeń gospodarki hormonalnej, wpływu choroby na decyzje prokreacyjne oraz czynników socjoekonomicznych.

Należy też pamiętać, że kontrola cukrzycy, polegająca na umiejętnym dozowaniu insuliny, nie jest zadaniem łatwym. Tymczasem nadmierna podaż tego hormonu (przewyższająca potrzeby organizmu) może prowadzić do hiperandrogenizmu, objawów PCOS lub insulinooporności, które stanowią dodatkowe zagrożenie dla płodności kobiety.

WIĘCEJ NA TEN TEMAT: PCOS a cukrzyca. Te dwie choroby są ze sobą powiązane

Cukrzyca typu 1 a ciąża

Cukrzyca typu 1 to także zagrożenie dla prawidłowego rozwoju płodu.

W okresie ciąży – w wyniku działania hormonów płciowych – u chorych nasila się insulinooporność, co w konsekwencji zaostrza przebieg schorzenia. Brak odpowiedniej terapii może wówczas doprowadzić do powikłań okołoporodowych, wystąpienia wad wrodzonych płodu, wielowodzia i stanów przedrzucawkowych, a czasem nawet poronienia.

Źródło: newseria.pl, badaniaprenatalne.pl, cukrzycapolska.pl

POLECAMY TEŻ: Ciąża po przeszczepie. Czy mogę starać się o dziecko?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Zbyt częsty seks utrudnia zajście w ciążę. Zobacz, dlaczego

jak często uprawiać seks, żeby zajść w ciążę
fot. Pixabay

Jak często uprawiać seks, żeby zajść w ciążę? Seksuolodzy radzą, aby zachować w tej kwestii umiar. Dlaczego to takie ważne?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

O ile impotencja czy przedwczesny wytrysk są obiektem badań naukowców i przedmiotem zainteresowań koncernów farmaceutycznych, o tyle orgazm bez wytrysku zdaje się być już sprawą pomijaną.

Tę kwestię postanowił zgłębić amerykański psycholog społeczny i ekspert od seksualności człowieka – dr Justin Lehmiller.

Problem suchego wytrysku poruszył w swojej najnowszej książce pt. „Tell Me What You Want”. W rozmowie z magazynem „Cosmopolitan” zdradził, że zajął się wyżej wspomnianym tematem, ponieważ wciąż istnieje niewiele badań w tym zakresie.

Zobacz także: Seks a stres w staraniach o dziecko. Co może wam pomóc?

Suchy wytrysk, czyli co?

O suchym wytrysku mówimy w sytuacji, gdy po stosunku seksualnym występuje orgazm bez wytrysku. Okazuje się, że jedną z przyczyn może być zbyt częsty seks.

Mężczyzna, który przeżywa wiele orgazmów w krótkim czasie, produkuje coraz mniej nasienia. Nie prowadzi to co prawda do poważnych konsekwencji zdrowotnych, jednak może mieć negatywny wpływ na próby zajścia w ciążę.

– To z pewnością będzie problem par, które starają się o dziecko – mówi dr Lehmiller. – Długotrwałe orgazmy bez wytrysku utrudniają poczęcie – dodaje.

Orgazm bez wytrysku może być również objawem problemów ze zdrowiem, takich jak cukrzyca czy problemy z prostatą.

Zobacz także: Wystarczą dwa miesiące, aby zaburzyć męską płodność. Prowadzi do tego konkretny styl życia

Wytrysk wsteczny utrudnia zajście w ciążę

Przerost prostaty może powodować wytrysk wsteczny. Nasienie zamiast wydostać się z dróg moczowo-płciowych, cofa się do pęcherza. Przyczyną wytrysku wstecznego może być uszkodzenie mięśni pęcherza lub jego unerwienia, zażywanie niektórych leków i cukrzyca.

Wytrysk wsteczny może powodować orgazm bez wytrysku, jednak są to dwa oddzielne przypadki.

Pamiętaj!

  • Wytrysk wsteczny występuje, gdy szyjka pęcherza zamyka się podczas orgazmu, umożliwiając nasieniu cofanie się
  • Wytrysk wsteczny może być spowodowany niektórymi lekami. Chodzi głównie o leki blokujące receptory a (alfa-blokery, a-blokery), takie jak tamsulosyna. Są one stosowane w leczeniu powiększonego gruczołu krokowego
  • Mężczyźni cierpiący na wytryski wsteczne nie przekażą partnerce podczas seksu praktycznie żadnego nasienia, mogą je jednak późnej zauważyć w moczu

Zobacz także: Gadżety erotyczne podczas starań o dziecko. „Warto mieć z tego zabawę!”

Jak często uprawiać seks, żeby zajść w ciążę?

Skoro zbyt częste zbliżenia utrudniają zapłodnienie, zatem jak często uprawiać seks, żeby zajść w ciążę? Eksperci zalecają parom starającym się o dziecko uprawiane seksu ok. trzy razy w tygodniu.

Z badań przeprowadzonych przez laboratorium andrologii Instituto Valenciano de Infertilidad wynika, że współżycie o takiej częstotliwości zapewnia lepszą jakość nasienia.

Pomiędzy stosunkami należy zachować 2- lub 3-dniowa przerwę. Po takim czasie koncentracja i ruchliwość plemników są najlepsze. Po czwartym dniu wstrzemięźliwości seksualnej parametry te nieco się obniżają.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Normy nasienia według WHO, czyli męska płodność pod lupą

Para: mężczyzna i kobieta nad rzeką /Ilustracja do tekstu: Normy nasienia według WHO
Fot,: Milan Popovic /Unsplash.com

Niepłodność dotyczy dziś już niemal co piątej pary i często wiąże się ze współwystępowaniem problemu u obojga partnerów. W ostatnich dekadach lekarze stawiają jednak coraz więcej diagnoz niepłodności męskiej, która wynika z niskiej jakości nasienia. Globalne pogorszenie jego parametrów nie pozostaje bez wpływu na normy nasienia według WHO (Światowej Organizacji Zdrowia). Jakie wartości uznaje się obecnie za prawidłowe?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Normy nasienia według WHO: niższe niż 30 lat temu

Jeszcze w 1980 roku za prawidłową wartość w badaniu nasienia uznawano 60 mln plemników w 1 ml ejakulatu. Od tego czasu wartości referencyjne znacznie się obniżyły – i to we wszystkich zakresach analizowanych podczas seminogramu.

Obecnie, zgodnie z bieżącymi normami nasienia według WHO (z 2010 roku), przyjmuje się, że prawidłowe parametry to:

  • objętość nasienia: minimum 1,5 ml,
  • pH nasienia: minimum 7,2,
  • czas upłynnienia: poniżej 60 minut,
  • aglutynaty i agregaty plemników: brak.

W odniesieniu do liczby plemników stosuje się poniższe normy nasienia według WHO:

  • koncentracja i gęstość: 15 mln plemników na 1 ml ejakulatu,
  • całkowita liczba plemników w ejakulacie: minimum 39 mln.

Normy nasienia według WHO z 2010 roku określają także parametry seminogramu dotyczące ruchliwości, morfologii i żywotności plemników. Zgodnie z nimi, przyjmuje się, że o prawidłowym wyniku można mówić wtedy, gdy:

  • ruchliwość ogólna (ruch postępowy oraz ruch w miejscu) wykazuje 40% plemników,
  • ruch postępowy: minimum 32%,
  • żywotność plemników wynosi minimum 58%,
  • morfologia plemników wskazuje, że minimum 4% plemników ma prawidłową budowę,
  • liczba leukocytów (peroksydazo-dodatnich) wynosi mniej niż 1 mln/ml.

Warto jednak mieć świadomość, że normy nasienia według WHO nie są wiążące medycznie. Wyznaczają jedynie wartości referencyjne, które wskazują, że mężczyźni z wynikami mieszczącymi się w powyższym zakresie, statystycznie mają szanse na poczęcie dziecka.

CZYTAJ TEŻ: Mężczyzno, czy wiesz jaką metodą możesz obecnie zbadać nasienie?

Normy nasienia według WHO: terminy określające stan nasienia

Światowa Organizacja Zdrowia zaproponowała też osiem definicji określających stan nasienia:

  • normospermia: prawidłowe parametry nasienia,
  • oligozoospermia: liczba plemników w ejakulacie poniżej 15 mln/ml
  • asthenozoospermia: nieprawidłowa ruchliwość plemników – poniżej 40% wszystkich ruchliwych plemników,
  • teratozoospermia: nieprawidłowa budowa plemników – poniżej 4% prawidłowych form,
  • oligoasthenoteratozoospermia: połączenie trzech zaburzeń: oligozoospermii, asthenozoospermii i teratozoospermii
  • kryptozoospermia: brak plemników w ejakulacie stwierdzony po odwirowaniu nasienia,
  • azoospermia: brak plemników w nasieniu stwierdzony po odwirowaniu,
  • aspermia: brak ejakulatu.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Polacy mają coraz większy problem z płodnością. „Jest populacyjne pogorszenie parametrów nasienia”

Obniżenie norm nasienia według WHO: z czego wynika?

Obniżone normy WHO (w stosunku do 1980 roku) świadczą o stopniowym i istotnym spadku męskiej płodności w ostatnich kilkudziesięciu latach. Według ekspertów wpływ na to ma bardzo wiele czynników – także zewnętrznych.

Jak podkreśla dr n. med. Marta Libura, tkanka jądra produkuje każdego dnia ok. 100 mln komórek plemników. Jednocześnie w znacznie wyższym stopniu niż inne tkanki organizmu narażona jest na działanie niekorzystnych czynników środowiskowych. A tych każdego roku pojawia się coraz więcej.

Płodności współczesnego mężczyzny zagrażają dziś m.in.:

  • zanieczyszczenia środowiska (w tym ekspozycja na ksenoestrogeny),
  • promieniowanie elektromagnetyczne,
  • niewłaściwy styl życia (stosowanie używek, niedobory snu, siedzący tryb życia, brak ruchu lub forsowna aktywność fizyczna),
  • niezbilansowana dieta,
  • otyłość lub niedożywienie,
  • przewlekły stres.

Badacze zaznaczają, że czynniki zewnętrzne odpowiedzialne są za aż 10% przypadków męskiej niepłodności.

Istotne dla możliwości reprodukcyjnych mężczyzny są także warunki, na które eksponowany był on w dzieciństwie (np. narażenie jąder na wysokie temperatury), a nawet w życiu płodowym (ekspozycja na ksenobiotyki). Nie mniejsze znaczenie mają przewlekłe zapalenia w obrębie narządów płciowych oraz zmiany pozapalne. Ale środowiskowych przyczyn męskiej niepłodności jest znacznie więcej – niektóre z nich nie są jeszcze poznane.

– Nieznany jest wpływ długotrwałej antykoncepcji hormonalnej matki na zdrowie reprodukcyjne przyszłych dzieci płci męskiej – zauważa dr n. med. Michał Szymański, androlog z kliniki FertiMedica.

CZYTAJ TEŻ: Nieprawidłowa ruchliwość plemników: co musisz o niej wiedzieć?

Z wiekiem maleją szansę na dziecko – także u mężczyzn

Eksperci podkreślają, że na obniżenie płodności męskiej wpływa także przekładanie rodzicielstwa w czasie. Wbrew powszechnej opinii, możliwości reprodukcyjne spadają wraz z wiekiem nie tylko u kobiet. Problem ten występuje także u mężczyzn, jednak – według szacunków – o 15 lat później.

– Niewątpliwie tendencja do coraz późniejszego zawierania związków z intencją posiadania potomstwa wpływa niekorzystnie na dzietność – potwierdza dr Michał Szymański.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Mała liczba plemników to nie jedyny problem. Zobacz, na co jeszcze narażeni są niepłodni mężczyźni

Źródło: materiały eksperckie VII Sympozjum Naukowego„Zdrowie prokreacyjne mężczyzny. Profilaktyka oraz diagnostyka niepłodności męskiej”, M. Szymański, „Oncofertility – spojrzenie urologa”, „Podstawowe badanie nasienia wg standardów Światowej Organizacji Zdrowia z roku 2010. Rekomendacje Polskiego Towarzystwa Andrologicznego i Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych”, novum.com.pl

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.