Przejdź do treści

Plemniki pod nadzorem. Istnieje „przełącznik”, który ułatwi zapłodnienie

Czasopismo „Science” ogłosiło: Rozpoczyna się nowy rozdział w leczeniu męskiej niepłodności. Naukowcy odkryli bowiem „przełącznik”, który aktywuje właściwą i kończącą się sukcesem podróż plemników do komórek jajowych.

W 2002 roku od 3 do 4 mln mężczyzn przed 45 rokiem życia sprawdzało swoją „męskość” u lekarza. 18 proc. z nich dowiedziało się, że nie może mieć dzieci, a większość miała problem z nasieniem. Co ważne, plemniki nie są ruchliwe, aby rozpoczęły wyścig potrzebują zachęty progesteronu. To on sprawia, że część pędzi prosto do mety, a część gubi drogę. Zwycięzcy przyspieszają dzięki sile wapnia, przeszywającego ich zewnętrzną błonę. Jedno z białek nasienia zwane CatSper musi połączyć się wtedy z tak mu dodanymi, by wyrósł „ogon”. Bez niego nie dojdzie do zapłodnienia.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W najnowszym badaniu eksperci chcieli poznać wzajemne relacje progesteronu i CatSper. Dowiedzieli się, że pierwsze nie jest w żadnym stopniu zależne od drugiego. Tak naprawdę inne białko, a konkretnie to z „ogona”, czyli ABHD2 sprawia, iż żeński hormon aktywuje najważniejszy wyścig. Samodzielnie ten niczego nie zdziała. Odkrycie daje nadzieję, którą wielu odebrała znikoma ruchliwość plemników. Zabiegi pozwolą skoncentrować się na ominięciu lub wzmacnianiu ABHD2.

E-wersja magazynu Chcemy Być Rodzicami do kupienia tutaj!

Karolina Błaszkiewicz
Medical News Today

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Mikroelementy – makrodziałanie!

Mikroelementy – makrodziałanie
fot. Unsplash - rawpixel

Nieraz dopiero starania o dziecko stają się motorem napędowym do lepszego zadbania o swoje zdrowie. Wtedy też spotykamy się z makro- czy mikroelementami. Czym są i jak dzięki nim można wspomóc swój organizm?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Makroelementy, inaczej zwane makroskładnikami, to pierwiastki, na których zapotrzebowanie w diecie przekracza u ludzi 100 mg na dobę. Z drugiej strony są zaś mikroelementy, których potrzebujemy w ilościach mniejszych niż wspomniane 100 mg.

Mówi się o nich także „pierwiastki śladowe”, a znajdują się wśród nich: jod, żelazo, fluor, bor, kobalt, miedź, chrom, cynk, mangan, molibden, selen. Co ważne, duża część z nich ma istotne znaczenie dla płodności – zarówno kobiet, jak i mężczyzn.

Zobacz także: 5 faktów o plemnikach

Z czym może wiązać się niedobór danego składnika?

Mogą być to zaburzenia fizjologiczne, które odbiją się m.in. na przebiegu procesów budulcowych czy też na regulacji pracy narządów. Każdy z mikroelementów ma swoje określone działania.

Przykładowo niedobór żelaza wpływa na ogólne poczucie osłabienia. Cynk odpowiada m.in. za ochronę przed wolnymi rodnikami. Jod zaś to mikroelement, którego głównym zadaniem jest regulowanie hormonów tarczycy. Są one szalenie ważne właśnie dla płodności – podobnie jak mangan, który znajdziemy np. w płatkach owsianych czy brązowym ryżu.

Bardzo ważny jest również selen (warto pamiętać, iż działa on bezpośrednio z witaminą E). Pomaga zwalczać wolne rodniki oraz bierze udział w procesach związanych z pracą tarczycy. U mężczyzn wpływa także na jakość nasienia, produkcję testosteronu oraz poziom libido.

Panowie zdecydowanie powinni włączyć go do diety, czyli jeść m.in. orzechy brazylijskie, które wśród roślin są najlepszym źródłem selenu. Warto postawić też na suplementację. Zarówno opisywany tu selen, witaminę E, jak i cynk zawiera Profertil, stworzony przez ekspertów specjalnie z myślą o panach chcących wzmocnić swoją płodność.

Zobacz także: Aktywnością w męską niepłodność!

Dlaczego mikroskładniki są tak ważne dla mężczyzn?

Są one niezbędne na każdym etapie rozwoju plemników, podobnie jak i inne składniki odżywcze, takie jak witaminy czy aminokwasy. To one zapewniają najlepsze warunki do produkcji zdrowego nasienia.

Tym bardziej, że narażeni jesteśmy na ogrom szkodliwych czynników zewnętrznych, np. zanieczyszczone środowisko, infekcje czy promienie rentgenowskie. Mikro ma w tym wypadku zdecydowanie makrosiłę!

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Najstarsi ojcowie na świecie. Zobacz, czy zgadniesz ile wynosił rekord – galeria zdjęć

najstarsi ojcowie na świecie
fot. Pixabay

Współcześnie ludzie coraz później zakładają rodzinę. Dziś o wiele częściej niż kiedyś można spotkać tatusiów po czterdziestym roku życia. Jednakże panowie wymienieni na tej liście doczekali się potomstwa grubo po czterdziestce. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Obejrzyj galerię i dowiedz się, kim byli najstarsi ojcowie na świecie.

 

 

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.oldest.org

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Polacy mają coraz większy problem z płodnością. „Jest populacyjne pogorszenie parametrów nasienia”

Polacy mają coraz większy problem z płodnością
fot. Fotolia

Z roku na rok Polacy mają coraz większy problem z płodnością. Czy tę dramatyczną sytuację da się zatrzymać?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Coraz więcej par w Polsce ma problem z poczęciem dziecka. Co jest tego powodem i czy istnieje sposób na poprawę sytuacji? O tym dyskutowano w jednym z ostatnich odcinków programu „Dzień Dobry TVN”. Gość specjalny, ginekolog, położnik – profesor Romuald Dębski wyjaśnił widzom, dlaczego niepłodność jest plagą współczesnych czasów.

– Nakłada się na to kilka rzeczy. Przede wszystkim mamy przesunięcie okresu prokreacyjnego – wyjaśnił w „Dzień Dobry TVN” profesor Romuald Dębski. Wśród czynników, które negatywnie wpływają na płodność Polaków, ekspert wyliczył również zanieczyszczenia środowiska.

Wśród kobiet głównymi czynnikami powodującymi niepłodność wymienił przede wszystkim zabiegi operacyjne, które mogą uszkadzać jajniki, leczenie onkologiczne i coraz późniejszy wiek, w którym panie decydują się na zajście w ciążę.

Zobacz także: Grozi nam epidemia niepłodności?

Polacy mają coraz większy problem z płodnością

Jak zauważył jednak profesor Dębski, w przypadku mężczyzn sytuacja może być nawet gorsza. – Jest populacyjne pogorszenie parametrów nasienia – stwierdził lekarz. Na przestrzeni kilkudziesięciu lat normy parametrów zmieniły się drastycznie.

– Kiedy byłem studentem, dolną granica ilości plemników było 60 milionów. W tej chwili jest to 15 milionów – zauważył ekspert dodając, że  parametry dotyczą panów bez względu na wiek.

– To wynika chyba głównie z zatrucia środowiska – stwierdził lekarz. Jak wyjaśnił, wszelkiego rodzaju woreczki foliowe po rozłożeniu się działają tak, jak słabe estrogeny. Osiągają tak ogromne stężenie w naszym środowisku, że w znacznym stopniu wpływają na zdrowie człowieka.

Zobacz także: Gronkowiec złocisty w nasieniu. Jak wpływa na płodność i ewentualną ciążę?

Czy możemy to jeszcze naprawić?

Sytuacja nie jest jednak beznadziejna. Jak zaznacza profesor Dębski, są sytuacje, w których możemy wpływać na poprawę zdolności prokreacyjnych.

– Zjawiskiem bardzo powszechnym i czynnikiem uszkadzającym zdolność rozrodczą męską jest hipertermia. Jądra mężczyzny zostały specjalnie wyprowadzone na zewnątrz brzucha do worka mosznowego, bo tam ma być kilka stopni mniej – tłumaczył. Szczególnie niebezpieczne dla mężczyzn jest wielogodzinne siedzenie przed komputerem, czy długa jazda samochodem.

Aby uniknąć przykrych dla zdrowia sytuacji panowie powinni wybierać przede wszystkim przewiewną, nieobcisłą bieliznę. Tym sposobem można w dużym stopniu wspomóc męską płodność.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: zdrowie.dziennik.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Chcesz poprawić jakość nasienia? Pamiętaj o antyoksydantach i witaminach!

Pokroje warzywa i owoce na tacy /Ilustracja: Stres okscydacyjny. Jak poprawić jakość nasienia
Fot.: Pixabay.com

Powszechnie wiadomo, że liczba i jakość plemników mają wpływ na łatwość zajścia w ciążę. Jak poprawić te parametry? Przede wszystkim: walczyć ze stresem, zwłaszcza oksydacyjnym!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wśród przyczyn męskiej niepłodności można wymienić nieprawidłowości anatomiczne (np. żylaki powrózka nasiennego) lub zaburzenia neurologiczne ejakulacji. Ale najwięcej przypadków stanowią zaburzenia procesu spermatogenezy i czynności plemników. Płodność obniża także palenie papierosów, nadużywanie alkoholu czy otyłość. Wszystkie te czynniki powodują stres oksydacyjny.

Stres oksydacyjny – co to takiego?

Stres oksydacyjny to sytuacja, w której nasz organizm nie nadąża z usuwaniem wolnych rodników, a ich nadwyżka kumuluje się w organizmie. To zaburza równowagę między produkcją tzw. reaktywnych form tlenu (RFT) a działaniem prewencyjnym systemu oksydacyjnego. Nadmiar RFT uszkadza tkanki i komórki, także te płciowe. Plemniki są szczególnie narażone na szkodliwe działanie RFT, gdyż ich błona zawiera dużo kwasów tłuszczowych ulegających procesowi utleniania, a w cytoplazmie występuje niewiele enzymów usuwających produkty tych procesów. Reaktywne formy tlenu powodują zmniejszenie liczebności plemników, zaburzenie ich czynności oraz ruchliwości, a także niewłaściwą morfologię.

Jak walczyć ze stresem oksydacyjnym?

Nasz organizm broni się przed stresem oksydacyjnym zarówno za pomocą czynników enzymatycznych, jak i nieenzymatycznych. Podstawowe działanie sprawuje tzw. triada enzymatyczna, na którą składają się dysmutazy ponadtlenkowe, katalaza i peroksydazy glutationowe. Ważną rolę w budowie tych enzymów odgrywają takie mikroelementy, jak cynk, miedź, mangan i selen, dlatego ich suplementacja może poprawić jakość nasienia.

Spośród nieenzymatycznych antyoksydantów najważniejszą rolę odgrywają glutation, kwas pantotenowy, witaminy A, E, C i z grupy B. Niebagatelne znaczenie mają także karotenoidy – związki chemiczne obecne w żółtych, czerwonych, pomarańczowych i różowych barwnikach roślinnych – które są prekursorami witaminy A. Powstaje z nich retinal przekształcany do retinolu, głównego składnika witaminy A.

Świetnym suplementem diety dla mężczyzn walczących ze stresem oksydacyjnym jest FertilMan Plus. Jest to najmocniejszy preparat wspomagający plemniki dostępny na rynku. Eksperci zalecają przyjmowanie preparatu jeszcze przed rozpoczęciem starań o dziecko. FertilMan Plus jest bogaty w L-karnitynę, L-argininę, cynk, selen, witaminę A, witaminy z grupy B, witaminę E, glutation, koenzym Q10 oraz kwas foliowy, które korzystnie wpływają na męską płodność. Preparat ten jest polecany także dla osób stosujących dietę wegetariańską. W opakowaniu znajduje się 120 tabletek, które w dubletach powinno się zażywać dwa razy dziennie.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jak szybko zajść w ciążę po trzydziestce? 10 wskazówek od ekspertów

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.