Przejdź do treści

Piękna, młoda i sławna. Ją też dotknął rak

33-letnia Cobie Smulders, aktorka znana z kultowego serialu „Jak poznałem waszą matkę” przyznała, że walczy z nowotworem jajników.

W ostatnim wywiadzie kobieta przyznała, że w 2007 roku zdiagnozowano u niej raka jajników. Miała wtedy zaledwie 25 lat. 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

„Miałam guzy na obu jajnikach, a rak rozprzestrzenił się do moich węzłów chłonnych i otaczających tkanek,” 33-letnia aktorka, wyznała na łamach Women’s Health. 

„Nie sądzę, bym kiedykolwiek miała wrażenie, że jestem wolny od raka,” dodała. „Od pięciu lat mogę powiedzieć, że wszystko w porządku, staram się myśleć o tym, co mnie spotkało jako pozytywnej sytuacji, z której wyciągam naukę codziennie. Jeśli jestem w stanie kogoś przestrzec, zwiększyć świadomość, będę to robić”. 

 

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl

Zespół LUF, czyli gdy pęcherzyk nie pęka. Czym jest i jak go leczyć?

zespół LUF
fot. Fotolia

Zaburzenia cyklu miesiączkowego często prowadzą do niepłodności. Jednym z takich zaburzeń jest zespół LUF, który uniemożliwia kobiecie zajście w ciążę. Czym się charakteryzuje i jak go leczyć?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Cykl miesiączkowy kobiety trwa średnio 28-32 dni. Dzieli się on na kilka faz. Pomiędzy fazą folikularną a lutealną (ok. 12-14 dzień cyklu) dochodzi do owulacji, podczas której dojrzała komórka jajowa uwalnia się z pęcherzyka. Dzięki temu komórka jest zdolna do przemieszczenia się do jajowodu, w którym może dojść do zapłodnienia.

Zobacz także: 10 oznak owulacji – rozpoznajesz je u siebie?

Zespół LUF – co to takiego?

Zespół LUF, czyli zespół luteinizacji niepękniętego pęcherzyka (LUF syndrome) występuje wtedy, gdy pęcherzyk dojrzewa prawidłowo, ale oocyt (dojrzała komórka jajowa) nie zostaje uwolniony. Jeżeli taka sytuacja powtarza się regularnie, może prowadzić do niepłodności.

Niepęknięty pęcherzyk wytwarza duże ilości progesteronu, przez co temperatura ciała jest podwyższona. Nasilają się również objawy zespołu przedmiesiączkowego. Oprócz tego LUF wiąże się z wieloma schorzeniami, np. zespołem policystycznych jajników (PCOS), endometriozą, czy zaburzeniami hormonalnymi.

Zobacz także: Komórka jajowa: poznaj 11 niesamowitych faktów!

Zespół LUF– przyczyny

Ustalenie przyczyny zespołu LUF jest niezwykle trudne i istnieje wiele teorii na temat etiologii tego zaburzenia. Wiadomo, że zespół luteinizacji niepękniętego pęcherzyka niezwykle często wiąże się z endometriozą i PCOS.

Ponadto istnieją teorię mówiące o tym, że LUF powstaje na sutek niedoboru receptorów LH w pęcherzyku, stanów zapalnych pęcherzyka, opóźnionego wydzielania progesteronu, zmniejszeniu aktywności enzymów płynu pęcherzyka, nieprawidłowego poziomu estrogenów po wyrzucie LH, zrostów w jajniku, nieprawidłowej stymulacji na poziomie podwzgórze-przysadka, czy okresowej hiperprolaktynemii.

Zobacz także: Na cykle bezowulacyjne i problemy z miesiączką. Siemię lniane na płodność

Zespół LUF – leczenie

Diagnozę można uzyskać podczas badania laparoskopowego. Mniej inwazyjnym sposobem jest codzienna obserwacja pęcherzyka w okresie okołoowulacyjnym przy pomocy USG. Inną metodą jest pomiar stężenia progesteronu w płynie otrzewnowym w okresie owulacji.

W przypadku pacjentek z LUF podawany jest lek wspomagający pęknięcie pęcherzyka. Jest to preparat gonadotropiny kosmówkowej (hCG) aplikowany w formie zastrzyków. Popularną metodą leczenia jest też punkcja pęcherzyków jajnikowych z równoczesną inseminacją domaciczną. Jeżeli te metody nie przyniosą oczekiwanych rezultatów, zalecane jest in vitro.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: nOvum , Forum Ginekologiczne, wyleczto.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Do endokrynologa marsz, czyli o wpływie hormonów na płodność

Kobieta w ciąży; przy brzuchu trzyma dziecięce buciki / Program dofinansowania in vitro w Sosnowcu zrealizuje Klinika Bocian

Często zgłaszają się do mnie pacjentki, które nie mogą zajść w ciążę. Zasięgają porad w klinikach leczenia niepłodności, stosują przeróżne terapie, przechodzą procedury medyczne. Problem dotyczy oczywiście pary – dysfunkcja może leżeć po obu stronach, jednak diagnostykę zaczyna się zazwyczaj od płci pięknej. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wydaje się, że pacjentki z takim problemem powinny zgłosić się raczej do ginekologa. Owszem, ale nie tylko. Ginekolog oceni owulację, cykl miesiączkowy, pobierze cytologię, skontroluje obraz narządu rodnego przy pomocy USG, ewentualnie oceni drożność jajników, doradzi, jak dalej postępować, by maksymalnie zwiększyć prawdopodobieństwo sukcesu. Niestety czasem to nie wystarczy. Zdarza się, że pomimo tego, że ginekolog nie stwierdzi żadnych nieprawidłowości, ciąży nadal nie ma. Wówczas do akcji wkracza endokrynolog. Wyróżniamy niemało schorzeń układu wydzielania wewnętrznego, które mogą utrudniać zajście w ciążę.

Wpływ hormonów na płodność

Diagnostykę rozpoczynamy od tarczycy. Patologie tego narządu to najczęstsza endokrynologiczna przyczyna wspomnianych kłopotów. Mam tu na myśli nie tylko tak rozpowszechnioną ostatnio niedoczynność spowodowaną chorobą Hashimoto, lecz także nadczynność tego narządu. Niewyrównana, nieleczona choroba tarczycy faktycznie może pogarszać płodność.

Co więcej, ciąża przy nieprawidłowych poziomach hormonów może być ryzykowna dla dziecka. Płód nie ma od razu wykształconej, w pełni funkcjonalnej tarczycy, dlatego musi bazować na mamie. Jeśli ona nie produkuje odpowiednich ilości hormonów, dziecko może nie rozwijać się prawidłowo. Z tego powodu od kilku lat na pierwszej wizycie położniczej zleca się badanie TSH. Najlepiej jednak jest skontrolować wszystko, jeszcze zanim kobieta zajdzie w ciążę. I tu, poza TSH, sugerowałabym także pozostałe parametry – FT3, FT4, ATPO, ATG. Nie zawsze wynik TSH, nawet gdy wydaje nam się prawidłowy, wyklucza patologię tarczycy. Zwłaszcza że normy dla kobiet planujących ciążę są zdecydowanie ostrzejsze.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Globulina SHBG – kiedy sprawdzić jej poziom i jakie są normy?

Kortyzol

Kortyzol to hormon produkowany przez nadnercza. Jeśli jest go za dużo, powoduje zaburzenia miesiączkowania i także upośledza możliwość zajścia w ciążę. Patologicznie wysokie stężenia kortyzolu wywołują zespół Cushinga. Na szczęście samoistnie występuje rzadko. Najczęściej jest idiopatyczny, czyli dochodzi do niego wskutek nadmiernego przyjmowania kortykosteroidów z powodu różnych schorzeń. Leki sterydowe działają niestety równie negatywnie co zwiększone wydzielanie własnych hormonów.

Androgeny

Androgeny to inaczej hormony męskie – testosteron, androstendion oraz DHEAS. Produkują je zarówno kobiety, jak i mężczyźni, jednak u płci pięknej nadmiar tychże nie będzie mile widziany – szczególnie w kontekście ewentualnego macierzyństwa. Ich nieprawidłowy poziom powoduje zaburzenia miesiączkowania i owulacji. Gdy są powyżej normy, koniecznie należy rozszerzyć diagnostykę. Mogą być elementem zespołu jajników policystycznych (PCOS) albo wrodzonego przerostu kory nadnerczy (WPN).

Insulina

Insulinę wytwarza trzustka, teoretycznie tylko po to, by regulować metabolizm spożywanych węglowodanów, tłuszczów i białek. Tymczasem zaburzenia jej wydzielania mają wpływ na działanie całego ciała. Obecnie coraz częściej mamy do czynienia z insulinoopornością i innymi związanymi z nią zaburzeniami metabolicznymi. Poprzez szereg powiązanych ze sobą mechanizmów oraz ich skutków potrafią upośledzać homeostazę organizmu. Częstą konsekwencją tego stanu jest właśnie pogorszenie zdolności rozrodczych.

CZYTAJ TEŻ: Insulinooporność: zdrowa dieta i zdrowe życie. Rozmowa z Dominiką Musiałowską

Prolaktyna

Prolaktyna to istotny w procesie rozrodczym hormon produkowany przez przysadkę mózgową. Ten, jeśli wydzielany jest w nadmiarze, będzie negatywnie wpływać na płodność, w tym cykl miesiączkowy, owulację. Hiperprolaktynemia, podobnie jak insulinooporność, może towarzyszyć zespołowi jajników policystycznych (PCOS).

Estrogeny i progesteron

Na koniec wspomnę jeszcze o żeńskich hormonach płciowych, czyli estrogenach oraz progesteronie. To od nich bezpośrednio zależy nasza płodność, występowanie owulacji, zagnieżdżenie zarodka i prawidłowy rozwój ciąży. Niewłaściwe wahania ich poziomów i zaburzenia wzajemnych korelacji mają diametralne znaczenie.

Warto się diagnozować!

Jak widać, istnieje wiele substancji endogennych mających wpływ na rozmnażanie. Układ endokrynny to skomplikowany i ważny mechanizm regulujący większość funkcji organizmu. Zaburzenia hormonalne mogące upośledzać płodność to obszerne zagadnienie,  wymagające oceny doświadczonego specjalisty.

Dlatego właśnie kobiety zgłaszają się do endokrynologa. Jeśli minął rok prób, a upragniona ciąża się nie pojawia, należy koniecznie zrobić badania! Być może przyczyna jest błaha i łatwa do uregulowania. Albo niełatwa, ale również uleczalna. Warto się diagnozować. Nawet jeśli teoretycznie wydaje się, że nie ma żadnych uchwytnych dolegliwości. A co i jak zbadać? W tym rola endokrynologa, by po przeprowadzeniu pełnego wywiadu i przejrzeniu dokumentacji zalecił właściwe postępowanie.

 


 

Magdalena Jagiełło: autorka tekstu: Marsz do endokrynologa, czyli wpływ hormonów na płodnośćAutor: lek. med. Magdalena Jagiełło, specjalistka endokrynologii oraz chorób wewnętrznych, posiadająca kilkunastoletnie doświadczenie zawodowe w lecznictwie szpitalnym (Klinika Endokrynologii i Diabetologii MSW w Warszawie) oraz ambulatoryjnym. Jej praktyka zawodowa obejmuje przede wszystkim choroby tarczycy, ze szczególnym uwzględnieniem choroby Hashimoto. Ponadto zajmuje się zaburzeniami metabolicznymi, w tym insulinoopornością. Swoją wiedzą dzieli się, prowadząc szkolenia oraz pisząc bloga dla pacjentów: doktormagda.blogspot.com.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Niepłodność a statystyka. Te liczby mogą budzić niepokój

 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Wygląda jak ciąża, ale to nowotwór. Wycięty guz ważył aż 60 kg!

nowotwór jajnika
fot. Fotolia

38-latka wyglądała jakby była w ciąży z wieloraczkami. W rzeczywistości kobieta miała jednak nowotwór jajnika, który ważył niemal 60 kg i miał średnicę blisko jednego metra. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

U 38-letniej nauczycielki z Connecticut w listopadzie 2017 roku zdiagnozowano nowotwór jajnika, który zaczął powiększać się w zastraszającym tempie ok. 4,5 kg tygodniowo.

Zobacz także: Rak jajnika – jakie badania laboratoryjne należy wykonać?

Nowotwór jajnika uciskał naczynia krwionośne

Chociaż nowotwór okazał się łagodny i nie rozprzestrzenił się poza jajnik, uciskał naczynia krwionośne, co zagrażało życiu kobiety.

W pewnym momencie chora nie była już w stanie chodzić i jeść. Guz zmniejszał pojemność żołądka i utrudniał pracę układu trawiennego.

14 lutego 2018 roku w Danbury Hospital w Connecticut lekarze przeprowadzili pięciogodzinną operację, podczas której udało im się usunąć guza.

Zespół złożony z 12 chirurgów musiał również wyciąć lewy jajnik i jajowód. Macica i drugi jajnik zostały nienaruszone, dzięki czemu kobieta ma jeszcze szansę na zajście w ciążę.

Zobacz także: „Rak jajnika jest śmiercionośnym nowotworem”. Możesz wykryć go wcześniej!

To nie najcięższy nowotwór usunięty z ciała człowieka

Choć operację przeprowadzono na początku tego roku, informację podano do mediów dopiero teraz. Lekarze chcieli mieć pewność, że cała procedura zakończyła się pełnym sukcesem.

I rzeczywiście, można tu mówić o sukcesie, ponieważ 38-letnia nauczycielka wróciła niedawno do pracy.

Masa guza wciętego z ciała Amerykanki robi wrażenie, nie jest jednak rekordowa. W 1991 roku w szpitalu Stanford lekarze usunęli nowotwór jajnika o masie ponad 137 kg!

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: CNN, medexpress.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Bakterie przyczyną przedwczesnego porodu? Zobacz najnowsze odkrycie naukowców

przyczyny przedwczesnego porodu
fot. Pixabay

Przedwczesne porody mogą być spowodowane przez bakterie, którymi kobieta może się zarazić podczas stosunku płciowego – donoszą naukowcy. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Do zarażenia dochodzi zarówno podczas klasycznego współżycia, jak i seksu oralnego.

Bakterie, o których mowa, to mycoplasma oraz ureaplasma. Te drobnoustroje powodują infekcje dróg moczowych i bakteryjne zapalenie pochwy. Często bytują one w organizmach zdrowych, dorosłych osób, nie zawsze jednak prowadzą do zakażeń.

Zobacz także: Testy, które pozwolą wykryć ryzyko poronień i przedwczesnych porodów

Przyczyny przedwczesnego porodu

Badacze podejrzewają jednak, że właśnie te bakterie w organizmie matki przyczyniają się do przedwczesnych porodów, które są najczęstszą przyczyną śmierci dzieci w Wielkiej Brytanii. Rocznie z tego powodu umiera tam 1400 wcześniaków.

Domysły naukowców potwierdzają badania, w których znaleziono powiązanie pomiędzy przedwczesnym porodem a obecnością bakterii w łożysku matki. Testy przeprowadzono na University College London i Imperial College London. Wzięło w nich udział 250 ciężarnych.

Zobacz także: Wirus RS to śmiertelne zagrożenie dla wcześniaków. Lekarze apelują o wspólne działania

Wyniki badań

– Zaobserwowaliśmy większą liczbę patogenów takich, jak mycoplasma i ureaplasma w łożysku kobiet, które urodziły przedwcześnie – wyjaśniła autorka badań, dr Lydia Leon.

Dlatego też naukowcy zaznaczają, że szybkie wykrycie bakterii podczas ciąży może pomóc w zapobieganiu przedwczesnego porodu.

Poprzednie badania sugerowały, że infekcje mogą być przenoszone z matki na dziecko poprzez łożysko lub w trakcie porodu silami natury. Jednak wciąż niewiele wiadomo na temat tego typu zakażeń i długotrwałych szkód, jakie mogą wyrządzić.

Wyniki brytyjskich naukowców zostały opublikowane na łamach magazynu Applied and Environmental Microbiology.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.