Przejdź do treści

Palenie przed poczęciem a ryzyko astmy u dziecka

454.jpg

Gdy para planuje ciążę, kobieta musi zadbać o wiele rzeczy, nawet jeszcze przed poczęciem. Powinna na przykład zwiększenie spożycie kwasu foliowego, rzucić palenie oraz przestać spożywać alkohol. Ale co z przyszłym ojcem?

Do niedawna panowało przekonanie, że mężczyzna nie musi dokonywać podobnych zmian w stylu życia. Jednakże nowe badania sugerują, że dzieci, których ojcowie palili przed ich poczęciem, są w grupie wyższego ryzyka zachorowania na astmę.

Wyniki badań zostały przedstawione podczas European Respiratory Society’s (ERS) International Congress w Monachium.

W ostatnim czasie powstaje dużo badań na temat wpływu stylu życia obojga rodziców na zdrowie ich przyszłego dziecka. Niedawno pisaliśmy o badaniach opublikowanych w czasopiśmie Science, które sugerują, że słabe zdrowie rodziców może uwarunkować podobny stan zdrowia u ich potomstwa.

Wiąże się to z faktem, iż wielu z naszych wyborów odnośnie stylu życia, takich jak zła dieta czy palenie tytoniu, jest zakodowanych w naszych komórkach rozrodczych – jajeczkach i plemnikach, które w odpowiednim czasie są wysyłane do zarodka.

 

Badanie

W najnowszym badaniu, prowadzonym przez dr Cecile Svanes z Uniwersytetu w Bergen w Norwegii, naukowcy wykorzystali kwestionariusz do oceny nawyków związanych z paleniem ponad 13 000 kobiet i mężczyzn.

Badacze zbierali informacje na temat tego, jak długo każdy z rodzic palił przed poczęciem dziecka i czy rzucił nałóg jeszcze przed jego poczęciem, a także na temat częstości występowania astmy u ich dzieci.

Badanie wykazało, że palenie papierosów przez ojców przed poczęciem dziecka często wiąże się z wystąpieniem astmy alergicznej  u dzieci. Dodatkowo ryzyko zachorowania na astmę jest wyższe, jeżeli ojciec palił już przed 15. rokiem życia. Dodatkowo, im dłużej palił przyszły tata, tym wyższe ryzyko astmy u dziecka..

Nie zaobserwowano związku pomiędzy paleniem matek przed poczęciem dzieci, a ich późniejszymi zachorowaniami na astmę.


Źródło: www.medicalnewstoday.com

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Krwotoki w mózgu u noworodków nie zawsze powodem do niepokoju

455.jpg

Naukowcy z University of North Carolina School of Medicine podają, że nawet u 26% dzieci, urodzonych podczas porodu naturalnego mogą wystąpić drobne krwotoki w mózgu.

Według badaczy, te krwotoki są zazwyczaj normalną częścią porodu i nie prowadzą do żadnych uszkodzeń lub powikłań. Podkreślają jednak, że przyszłe matki nie powinny z tego powodu decydować się na cesarskie cięcie.

Dr Honor Wolfe, współautorka badania powiedziała, że „pokazuje ono, iż krwotoki wewnątrzczaszkowe są u noworodków znacznie bardziej powszechne niż się spodziewano. Niektórzy rodzice i położne słysząc, że u 26% noworodków dochodzi do krwawienia w głowie, są przerażeni i mogą dojść do wniosku, że cięcie cesarskie jest bezpieczniejsze. Dr Wolfe zaznacza jednak, że nie należy podejmować decyzji o cesarskim cięciu na podstawie jej odkrycia.

Badanie miało na celu spojrzenie na rozwój mózgu u 97 noworodków – 65 urodzonych siłami natury i 23 z cesarskiego cięcia. Ich mózgi były skanowane przy użyciu rezonansu magnetycznego bez sedacji (rodzaj znieczulenia).

Dr Keith Smith, kolejny współautor badania, powiedział: “Musimy przyjąć do wiadomości że jest to powszechne zjawisko po porodzie i nie jest oznaką nieprawidłowości. Nie jest to powodem do niepokoju.”

Mimo to, naukowcy byli zaskoczeni, że tak wiele noworodków doświadczyło niewielkiego krwawienia w mózgu w trakcie porodu. Odkryli, że częstość występowania krwawienia nie była związana z takimi czynnikami, jak użycie kleszczy, ekstrakcja próżniowa lub przedłużający się poród. Jedynym wspólnym czynnikiem był to, że dzieci z krwawieniem w mózgu urodziły się siłami natury.

 

Źródło: www.medicalnewstoday.com

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Dieta niskobiałkowa a cukrzyca typu 2

453.jpg

Miliony ludzi na całym świecie jest dotkniętych cukrzycą. Wzrost częstości występowania cukrzycy typu 2 jest związany z globalnym wzrostem otyłości i zmianami w diecie.

Istnieją także czynniki genetyczne wpływające na jej rozwój, a ostatnie badania wskazują, że również środowisko płodu może oddziaływać na pojawienie się choroby.

Nowe badanie, opublikowane w Journal of Clinical Investigation sugeruje, że uboga w białko dieta matki predysponuje jej potomstwo do cukrzycy typu 2.

Ernesto Bernal-Mizrachi, wraz ze  współpracownikami z University of Michigan podzielili ciężarne samice myszy na dwie grupy. Jedna przez cały czas trwania ciąży była karmiona normalną dietą, natomiast druga – żywnością o niskiej zawartości białka.

U potomstwa matek karmionych uboższą dietą, zmalał poziom insuliny oraz liczba komórek β, czyli komórek trzustki, które zajmują się produkcją insuliny. Dodatkowo, okazało się, że gdy myszki dorosły, ich wydzielanie insuliny przez komórki β było wadliwe.

 

Źródło: www.medicalnewstoday.com

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.