Przejdź do treści

Pacjenci nie skarżą się na in vitro

Temat in vitro wciąż na językach. Przeciwnicy zapłodnienia pozaustrojowego zacierają ręce – rząd nie będzie finansował tej metody. Zwolennicy podnoszą larum – niepłodne pary zostaną bez opieki państwa. Sprawdziliśmy, ile podobnych skarg faktycznie dociera do Rzecznika Praw Pacjenta.

„Wizją pracy Rzecznika Praw Pacjenta jest jak najlepsze realizowanie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz reagowanie w każdej sytuacji, w której prawa pacjenta nie są przestrzegane” – czytamy na oficjalnej stronie RPP. Wynika z tego, że jest on pierwszym bastionem, do którego może zwrócić się każdy pacjent, który czuje, że jego prawa są łamane. Niezależnie od tego czy leczy się prywatnie, czy publicznie.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przez kilka ostatnich miesięcy Stowarzyszenie Nasz Bocian prowadziło akcję pisania listów do ministra zdrowia, Konstantego Radziwiłła. – Były to listy pacjentów, którzy pisali o swoich uczuciach, swoim odbiorze decyzji ministra odnośnie wygaszenia refundacji in vitro – tłumaczyła w wywiadzie z nami Przewodnicząca Zarządu Naszego Bociana (cały wywiad możesz przeczytać tutaj…). Część z nich Marta Górna zaprezentowała podczas spotkania informacyjnego pt. „Czy naprotechnologia może zastąpić in vitro?” w warszawskiej klinice Fertimedica (więcej o spotkaniu możesz przeczytać tutaj…). – Chcieliśmy pokazać oburzenie i smutek ludzi, których to dotknęło. Poza tym daliśmy też możliwość wyrzucenia z siebie emocji. Czytając te wzruszające listy, odnieśliśmy wrażenie, że były one swoistym wentylem bezpieczeństwa – powiedziała Górna.

Listy wysyłane do resortu zdrowia niewiele zmienią, nikt się nawet tego nie spodziewa. Natomiast więcej mógłby zdziałać Rzecznik Praw Pacjenta, ten jednak nie dostaje zbyt wielu sygnałów. – Od października 2015 r. do chwili obecnej do Biura Rzecznika Praw Pacjenta wpłynęło 13 sygnałów dotyczących procedury zapłodnienia in vitro jednakże żaden z sygnałów nie obejmował zmian dotyczących wykorzystania „trzech podejść” do procedury zapłodnienia pozaustrojowego. Sygnały dotyczyły m.in. pytań odnośnie badań diagnostycznych w zakresie leczenia niepłodności czy też odmowy kontynuacji leczenia w programie – tłumaczy RPP, Krystyna Barbara Kozłowska.

Media biją na alarm, internauci w komentarzach wylewają swoje żale. My również dostajemy mnóstwo niepokojących sygnałów od par będących w trakcie procedury in vitro. Jak podkreśla Rzecznik Praw Pacjenta „pacjentami są osoby w trakcie korzystania ze świadczeń zdrowotnych udzielanych przez publiczne lub prywatne placówki medyczne, dlatego ryzyko łamania praw pacjenta istnieje zawsze. Osoby będące w programie leczenia niepłodności także korzystają z udzielanych świadczeń zdrowotnych i jeżeli uważają, że ich prawa zostały naruszone, powinny poinformować o tym Biuro Rzecznika Praw Pacjenta”.

Jeśli jako pacjenci czujemy, że nasze prawa są łamane, np. klinika nie wywiązuje się z podpisanej z nami umowy, czy nie zabezpieczyła funduszy na nasze leczenie, mamy prawo zwrócić się o pomoc do Rzecznika Praw Pacjenta. Najszybszą formą kontaktu jest telefon na numer bezpłatnej ogólnopolskiej infolinii – 800 190 590 czynnej pn. – pt. w godz. 9.00 – 21.00. „Dyżurujący pracownicy na bieżąco udzielają informacji, jak w danej sytuacji pacjent powinien postąpić i wskazują przysługujące środki prawne. Pacjenci mogą również złożyć do Biura wniosek w tradycyjnej formie pisemnej lub elektronicznej za pośrednictwem wiadomości e-mail (sekretariat@bpp.gov.pl) lub poprzez platformę ePUAP. Wniosek skierowany od pacjenta jest wolny od opłat i niezbędny, abym mogła wszcząć postępowanie wyjaśniające w danej sprawie oraz wykorzystać narzędzia przewidziane w ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Podejmowane w takiej sytuacji działania mają na celu stwierdzenie czy nie doszło do naruszenia prawa pacjenta przez świadczeniodawcę” – tłumaczy Rzecznik Praw Pacjenta, Krystyna Barbara Kozłowska.
Magda Dubrawska

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Kolejne pary otrzymają dofinansowanie do in vitro. Rusza rekrutacja: sprawdź, kto może się zgłosić!

Uśmiechnięte niemowlę z plikiem banknotów /Ilustracja do tekstu: Dofinansowanie in vitro w Chojnicach. rusza rekrutacja; kto może się zgłosić?

Z początkiem lata rusza program leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego dla mieszkańców Chojnic. W toku konkursu wyłoniono trzy ośrodki, w których małżeństwa zmagające się z niepłodnością będą mogły skorzystać z dofinansowania do in vitro. Pierwsi pacjenci już zgłaszają się do kliniki INVICTA w Gdańsku, która została jednym z realizatorów programu na lata 2018-2020. O jego znaczeniu, warunkach udziału i zasadach kwalifikacji mówią eksperci z tej placówki.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

– Bardzo się cieszę, że samorząd w Chojnicach zdecydował się pomóc niepłodnym parom w realizacji ich pragnień. Dla ok. 15-20% naszych pacjentów metoda in vitro to jedyna szansa na poczęcie potomstwa. Jednocześnie jest to procedura specjalistyczna, zatem kosztowna. Część par ze względów finansowych ma ograniczony dostęp do takiej terapii, dlatego możliwość uzyskania dopłaty do zabiegu może okazać się bezcenna – mówi prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk, kierownik Klinik Leczenia Niepłodności INVICTA.

Dofinansowanie in vitro w Chojnicach: sprawdź, kto może skorzystać

Program dofinansowania in vitro w Chojnicach skierowany jest do par małżeńskich bezskutecznie starających się o dziecko, które:

  • mieszkają na terenie Chojnic,
  • rozliczają się tam z podatków.

Warunkiem skorzystania ze wsparcia są stwierdzone niepowodzenia wcześniejszej diagnostyki i leczenia lub posiadanie bezpośrednich wskazań do zapłodnienia pozaustrojowego. Nie bez znaczenia jest także wiek. Kobieta musi mieć 21-40 lat (według rocznika urodzenia), choć warunkowo ( na podstawie wskazań) dopuszcza się także udział pań nieco młodszych (od 18. roku życia) i starszych (do 42. roku życia).

Kwalifikacja do programu wymaga wcześniejszej diagnostyki – wykonania badań hormonalnych (w tym AMH, LH, FSH, LTH) oraz badania USG, a także konsultacji ze specjalistą. W pierwszym roku z dopłat skorzystać będzie mogło ok. 30 par.

ZOBACZ TEŻ: Ciąża po 40-tce. Jakie mam szanse?

Dofinansowanie in vitro w Chojnicach: 5 tys. zł do pojedynczej procedury

Chojnicki projekt przewiduje dofinansowanie w wysokości 5 tys. zł do pojedynczej procedury in vitro. Świadczenia obejmują:

– Pacjenci finansować będą jedynie różnicę między dopłatą z budżetu miasta a całkowitym kosztem leczenia, w którym uwzględnić należy niezbędne badania laboratoryjne, wizyty lekarskie, leki oraz ewentualne dodatkowe procedury. To rozwiązanie bardzo korzystne, bo umożliwia spersonalizowanie terapii. Możemy uzupełnić podstawowy proces leczenia o działania, które zmaksymalizują szanse na uzyskanie ciąży u danej pary, w kontekście jej indywidualnych potrzeb – ocenia prof. Łukaszuk.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Dofinansowanie do in vitro w województwie łódzkim

Zgłoszenia już w najbliższych dniach

Rekrutacja do programu rozpocznie się w najbliższych dniach, ale pierwsi pacjenci już zgłaszają się do kliniki INVICTA w Gdańsku, by poznać szczegóły oferowanego wsparcia.

– W wyniku realizowanego między 2013 a 2016 rokiem programu rządowego wiele rodzin może teraz cieszyć się szczęściem swoich dzieci (…).Wierzę, że program dofinansowania in vitro w Chojnicach powtórzy jego sukces – podsumowuje specjalista z INVICTA.

Pacjenci zainteresowani udziałem w programie dofinansowania in vitro w Chojnicach mogą już teraz kontaktować się z personelem kliniki INVICTA (telefonicznie: 58 58 58 801 lub przez formularz na stronie: www.klinikainvicta.pl). Para zostanie zaproszona na badania i wizytę kwalifikacyjną. Może również otrzymać wzory dokumentów, których podpisanie będzie wymagane przed rozpoczęciem leczenia.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Badania kliniczne w leczeniu niepłodności. Szansa na poprawę skuteczności inseminacji

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

In vitro i 8 milionów urodzeń od 40 lat

In vitro i 8 milionów urodzeń od 40 lat
fot. Unsplash - Colin Maynard

W 1978 roku na świat przyszło pierwsze dziecko poczęte metodą in vitro. Od tego czasu dzięki tej metodzie i innym technikom wspomaganego rozrodu na świecie urodziło się 8 mln ludzi – wynika z raportu European Society of Human Reproduction and Ebryology.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

25 lipca Louise Brown będzie obchodzić 40 urodziny. To święto wyjątkowe, ponieważ narodziny kobiety były wynikiem pierwszego na świecie udanego zabiegu in vitro.

Louise Brown przyszła na świat 25 lipca 1978 roku, dokładnie o godzinie 23.47 w Wielkiej Brytanii w Oldham.

Zanim jednak to się stało, przez dziesięć lat państwo Brown próbowali wszystkiego – medycyny tradycyjnej, medycyny naturalnej oraz innych sposobów. Niestety, Lesley Brown miała niedrożne jajowody, nie mogła zajść w ciążę.

Wszystko zmieniło się za sprawą dwóch lekarzy: Roberta Edwardsa oraz Patricka Steptoe’a, którzy 10 listopada 1977 roku przeprowadzili pierwszy udany zabieg zapłodnienia pozaustrojowego. Od tego czasu wykonano miliony podobnych procedur.

Zobacz także: Na czym polega in vitro (zapłodnienie pozaustrojowe) – czyli in vitro krok po kroku

In vitro i 8 milionów urodzeń od 40 lat

Europejskie Towarzystwo Rozrodu Człowieka i Embriologii (ESHRE) opublikowało właśnie raport, z którego wynika, że dzięki metodzie zapłodnienia pozaustrojowego na świecie pojawiło się już 8 mln ludzi.

Zgodnie z raportem, kraj, który może się pochwalić największą liczbą ciąż w wyniku in vitro, to Hiszpania. Jak podaje ESHRE, wykonuje się tam 119875 zabiegów rocznie. Na kolejnych miejscach znajduje się Rosja (110723 cykle rocznie), Niemcy (96512 cykli rocznie) i były lider – Francja (93918 cykli rocznie).

Cykle opisywane przez ESHRE obejmują in vitro, śródplazmatyczne wstrzyknięcie plemnika (ICSI), jak również dawstwo komórek jajowych.

Zobacz także: Rozwój i transfer zarodka podczas in vitro – jak to wygląda [WIDEO]

Rosnąca skuteczność i większa liczba ciąż

W krajach europejskich wskaźnik ciąż w wyniku transferu zarodka wynosi ok. 36 proc. (zarówno w przypadku in vitro, jak i ICSI). Liczba transferów zarodka w Europie stopniowo rośnie, natomiast wskaźnik ciąż mnogich maleje.

– Kiedy w 1990 roku zaczynałam wykonywać zabiegi in vitro, uważaliśmy, że 15 proc. ciąż było dobrym wynikiem. Teraz najlepsze kliniki mogą pochwalić się 40 proc. ciąż w wyniku zapłodnienia pozaustrojowego  – mówi dr Gillian Lockwood, konsultantka w dziedzinie medycyny rozrodczej w IVI Midland, brytyjskim centrum leczenia niepłodności.

Ekspertka uważa jednak, że 8 milionów narodzin w wyniku in vitro to „dosyć ostrożne szacunki”.
– Wiemy, że w Chinach i Indiach wykonuje się mnóstwo zabiegów in vitro, które niekoniecznie są zgłaszane lub rejestrowane – twierdzi Lockwood.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: CNN

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Nowy program TV: w roli głównej pary walczące z niepłodnością

W programie: „Ja, Ty i niepłodność” występuje sześć par starających się o dziecko, borykających się ze skrajnymi emocjami. Bohaterowie są rozdarci między nadzieją a zwątpieniem. Program ukazuje ich determinację, wątpliwości i chwile wzruszeń, ale także rezygnację związaną z wysokimi kosztami leczenia.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Premiera nowego cyklu reportaży o parach starających się o dziecko w telewizji TVN style ruszyła pod koniec maja.

W pierwszym odcinku poznaliśmy trzy pary odwiedzające kliniki leczenia niepłodności

Denice i Mark w ciągu pięciu lat przeszli dziesięć cykli leczenia niepłodności. Mają już Betti, która urodziła się z in vitro, ale pragną by córeczka miała rodzeństwo. W programie mogliśmy zobaczyć, jak wracają do tej samej kliniki i tej samej lekarki z nadzieją na zajście w ciążę. Oboje są bardzo zaangażowani w starania o drugie dziecko. Z jednej strony jest im łatwiej, bo już są rodzicami, ale czasem bywa też trudniej, bo wiedzą z jakimi ogromnymi wyrzeczeniami i ograniczeniami wiąże się procedura in vitro.

Kolejnymi bohaterami są: Karolina (Polka mieszkająca za granicą) i Sean, którzy poznali się na portalu randkowym, szybko zaręczyli i wzięli ślub. Po dwóch latach bezowocnych starań o dziecko postanowili zgłosić się do kliniki leczenia niepłodności. Wyniki obojga są wzorcowe, za to USG ujawnia liczne torbiele na jajnikach Karoliny. Ich powodem prawdopodobnie jest endometrioza. Karolina jest zrozpaczona i zszokowana – musi pojechać do Polski na operację usunięcia zmian, by natychmiast potem w Wielkiej Brytanii skorzystać z programu in vitro.

Z kolei Dindra i Stewart są rodzicami poczętego naturalnie Josha, ale od kilku lat bezskutecznie starają się o drugie dziecko. Dindra wielokrotnie poroniła, obecnie ma 37 lat i wie, że nie może czekać. Tym bardziej, że cierpi na wiele chorób, które – łagodnie mówiąc – nie ułatwiają zajścia w ciążę.

Polecamy: 5 porad – jak wybrać klinikę leczenia niepłodności

W niedzielę w TVN Style widzowie poznali kolejne trzy pary i ich walkę o upragnioną ciążę

Fiona i Eoghan od 3 lat bez powodzenia starają się o dziecko. Niedawno rozpoczęli terapię in vitro a informacja, że wiele par w Irlandii zmaga się z problemem niepłodności – bardzo im pomogła i dodała otuchy. Widząc kolejki w klinice, przekonali się, że nie są sami. Pierwsza seria zastrzyków nie przyniosła pożądanych efektów, pęcherzyki jajowe nie urosły. Czy Fiona, która panicznie boi się zastrzyków, oraz jej mąż, zdecydują się na kontynuacje terapii?

Kolejna para to Robbie i Naoimh, którzy starają się o dziecko od czterech lat. On ma już dwójkę z poprzedniego związku, ona – od dwudziestu lat próbuje zajść w ciążę. Kilkakrotnie się to udało, ale następowały poronienia… Robbie i Naoimh postanowili rozpocząć procedurę in vitro z gametami obcej dawczyni. To zwiększa procent szans na powodzenie z zaledwie 6% aż do 65%! Dawczynią będzie kobieta z Czech, której Robbie i Naoimh bardzo chcieliby kiedyś podziękować…

Czytaj też: Wysoka skuteczność zabiegów in vitro – od czego zależy

Poznamy też Emmę i Biankę, które od kilku lat są w związku i niedawno wzięły legalny ślub. Od początku znajomości rozmawiały o założeniu rodziny i dzieciach. Nie są pacjentkami a bardziej klientkami kliniki – Biankę czeka inseminacja wybranymi z katalogu komórkami dawcy nasienia. Czy zajdzie w ciążę?

PREMIERA trzeciego odcinka „Ja, Ty i niepłodność” miała miejsce w TVN Style w niedzielę 10 czerwca o godz. 16:45. Powtórka programu: Czwartek, 14 czerwca, godz. 00:10.

POLECAMY: Jak się wspierać podczas leczenia niepłodności – radzi psycholog 

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Małgorzata Rozenek mówi o zapłodnieniu. Jej były mąż ma pretensje

Rozenek mówi o zapłodnieniu
fot. Facebook - Małgorzata Rozenek-Majdan

Małgorzata Rozenek-Majdan  to jedna z najpopularniejszych i najbardziej lubianych osobowości medialnych ostatnich lat. Widzowie cenią ją za poczucie humoru i odważne wyznania m.in. na temat sposobu poczęcia swoich synów. Te słowa nie spodobały się jednak byłemu mężowi- Jackowi Rozenkowi. O co miał pretensje?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zanim Małgosia została żoną Radka Majdana, była w związku z Jackiem Rozenkiem. Para doczekała się dwojga synów- Tadeusza i Stanisława. Chłopcy przyszli na świat dzięki metodzie in vitro, o czym otwarcie mówi Rozenek-Majdan.

Zobacz także: Małgorzata Rozenek o in vitro: Likwidacja programów jest ciosem poniżej pasa

Rozenek mówi o zapłodnieniu

Jak donosi tygodnik „Na Żywo”, Jacek Rozenek ma żal do byłej żony o te śmiałe wyznania. Uważa, że ich dzieci mogą być szykanowane z powodu publicznych zwierzeń matki.

Na początku roku gwiazda zabrała głos w sprawie likwidacji krajowego programu in vitro.

– Państwo powinno pomagać swoim obywatelom, dlatego likwidacja programów wspierających i dofinansowujących metodę in vitro jest ciosem poniżej pasa dla kobiet, które marzą o dziecku i mają problem z zajściem w ciążę – mówiła w rozmowie z „Super Expressem”.

Zobacz także: „Jak wytłumaczyć powtarzanie bzdury o wylewaniu zarodków?” Szczery wywiad o in vitro z Małgorzatą Rozenek

Otwarcie popiera in vitro

W kwietniu tego roku na łamach tygodnika „Wprost” ukazał się wywiad z Małgorzatą-Rozenek Majdan. W rozmowie Małgosia wyraziła swoje zdecydowane poparcie dla metody in vitro i skrytykowała powielane przez polityków i duchownych mity na temat zapłodnienia pozaustrojowego.

Myślę, a przynajmniej mam nadzieję, że takie uprzedzenia są wynikiem niewiedzy. No bo jak wytłumaczyć powtarzanie bzdury o wylewaniu zarodków albo wywożeniu i sprzedawaniu zarodków do Niemiec, gdzie kupują je homoseksualne pary? – mówiła wówczas gwiazda.

W ostatnich dniach portale plotkarskie żyły informacją o wizycie Radka i Małgosi w klinice leczenia niepłodności. Czy to znak, że gwiazda niebawem będzie w trzeciej ciąży?

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.pikio.pl, popularne.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.