Przejdź do treści

Oto dowód, że warto walczyć – tęczowe in vitro ma moc! [FOTO]

Fot. Screen Facebook PopSugar Moms

Droga do rodzicielstwa może być naprawdę skomplikowana i pełna zakrętów. Taką właśnie przebyli Jennie i John. Przeszli razem pięć poronień, gdy okazało się, że kobieta cierpi na rzadką chorobę chromosomów i w związku z tym szanse na kolejną utratę ciąży wynoszą 95 proc.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Trudna walka

Nie poddawali się jednak i skorzystali z pomocy specjalistów. Okazało się, że in vitro wciąż może być dla nich realną opcją. – IVF dało nam dar nadziei, siły i odwagi. Wchodząc w to, wiedzieliśmy, że Bóg ma naszą przyszłość w swoich rękach i to właśnie tam znaleźliśmy spokój podczas całego procesu – słowa Jennie cytuje „Popsugar”.

Para zaczęła pisać o swoich doświadczeniach i dzielić się przeżyciami: – Poprzez nasze własne załamania nauczyłam się, że wiele osób zmaga się z mówieniem o swoich stratach, niektórym wydaje się, że nie mają gdzie się z tym zwrócić. Co więcej, są też ludzie, którzy boją się, że inni spojrzą na nich z góry – dodała Jannie. Ona i jej mąż zdecydowali się mówić głośno o swoim doświadczeniu i usilnie podkreślają, jak „cud nauki może być niesamowity”. Swoim świadectwem chcą dawać innym nadzieję.

Niewątpliwie podobną funkcję pełni też umieszczone przez nich w sieci zdjęcie. Para zachowała większość igieł wykorzystanych podczas procesu in vitro. Kiedy okazało się, że oczekują małej Harper Grace na świecie, postanowili wykorzystać je do ogłoszenia radosnej nowiny.

Tęczowe dziecko jest symbolem tęczy, która przychodzi po burzy. Po wszystkich stratach i załamaniach nasza tęcza w końcu wzeszła! Niektóre rzeczy są warte czekania (i pracy nad nimi) – podsumowała Jannie.

Jest nadzieja!

Tak wzruszające i mocne w swoim przekazie zdjęcia coraz częściej pojawiają się sieci. Niewątpliwie rzucają nowe światło na doświadczenie walki z niepłodnością i in vitro. Prezentowaliśmy niedawno w naszym portalu fotografie dwóch śpioszków w otoczeniu kilkuset igieł. Przyszli rodzice oczekują dziś bliźniaków, ale wysłanym w świat zdjęciem dali sygnał, jak długą drogę do tego momentu musieli przejść: „452 igły, tysiące wylanych łez, operację, próby leczenia hormonalnego, dwa cykle in vitro, trzy nieudane transfery” [Zobacz: TUTAJ].

Fot. mommyish.com

Fot. mommyish.com

Źródło: „Popsugar”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

PO i Nowoczesna mają wspólny plan na samorządy. Czy są zgodne ws. in vitro?

Posłowie Nowoczesnej na sali sejmowej
Fot.: Wikimedia Commons

Platforma Obywatelska i Nowoczesna zaprezentowały szczegóły porozumienia, które ma pozwolić im na wspólny start w wyborach samorządowych i późniejsze stworzenie koalicji. W dokumencie uwzględniono ustalenia dotyczące zabiegów in vitro. Jakie?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zgodnie z opublikowanym dziś manifestem „Bliżej Ludzi”, Platforma Obywatelska i Nowoczesna opracowały plan wspólnych działań m.in. w obszarze ochrony zdrowia. Wśród licznych zamierzeń przedstawionych wyborcom znalazło się finansowanie zabiegów in vitro i dostęp do antykoncepcji awaryjnej.

„W każdej przychodni i każdym szpitalu samorządowym będzie można otrzymać receptę na antykoncepcję awaryjną. Będziemy finansować zabiegi in vitro i dążyć do przywrócenia krajowego programu przeciwdziałania niepłodności” – czytamy w manifeście.

Finansowanie in vitro: samorządowe czy rządowe?

Jak jednak nieoficjalnie dowiedziała się Gazeta Wyborcza, PO i Nowoczesna nie są w tej sprawie jednomyślne.

Choć obie partie zgadzają się co do potrzeby finansowania in vitro, wskazują różne źródła, z których miałyby pochodzić środki na ten cel. Nowoczesna opowiada się za tym, by in vitro było finansowane przez samorządy przez całą kadencję, zaś PO chce, by było tak tylko do czasu zmiany rządu. Po wygranej Platformy finansowaniem in vitro miałby się zająć rząd.

Wspólny program PO i Nowoczesnej: co poza in vitro?

Poza dofinansowaniem in vitro liderzy obu partii zapowiadają przede wszystkim wprowadzenie bezpośrednich wyborów na starostów oraz likwidację urzędów wojewódzkich. Manifest uwzględnia też: zracjonalizowanie zarządzania placówkami świadczącymi usługi medyczne, efektywną walkę ze smogiem, promocję transportu publicznego i samorządowy program mieszkaniowy.

Jak wynika ze wspólnych ustaleń, PO i Nowoczesnej zależy też, by samorządy w większym stopniu odpowiadały za edukację i dostęp do kultury. Nie mniej ważne są postulaty dotyczące lokalnego wsparcia dla osób z niepełnosprawnością i seniorów.

„Przeanalizowaliśmy nasze programy i dziś już wiemy, że Platformę Obywatelską i Nowoczesną łączy pomysł na Polskę bardziej zdecentralizowaną, dobrze rządzoną i bliską ludziom” – czytamy w manifeście sygnowanym przez liderów obu partii. „Dzięki realizacji naszego programu Polska stanie się zdecentralizowanym, nowoczesnym państwem obywatelskim” – deklarują partie na końcu dokumentu.

Pełny manifest „Bliżej ludzi” dostępny jest m.in. po tym adresem (PDF).

Źródło: platforma.org, nowoczesna.org, gazeta.pl

Przeczytaj również: Bezpłatne in vitro i badania prenatalne. Tym partia Razem zawalczy o głosy

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Mieszkańcy zebrali brakujące podpisy pod inicjatywą „In vitro dla krakowian”

brakujące podpisy pod inicjatywą "In vitro dla krakowian"
fot. Fotolia

Mieszkańcy Krakowa walczą o dofinansowanie in vitro przez miasto. Właśnie udało im się zebrać brakujące podpisy.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Od kwietnia zeszłego roku mieszkańcy Krakowa zbierali podpisy pod obywatelskim projektem uchwały „In vitro dla krakowian”. Do grudnia udało im się zebrać 4,5 tys. głosów, jednak prawie połowa z nich okazała się nieważna.

Po weryfikacji stwierdzono, że ogromną część głosów złożyły osoby spoza Krakowa. Dodatkowo wiele osób podało niepoprawny pesel, zły adres lub w ogóle nie wskazano adresu zamieszkaniu.

Zobacz także: „In vitro dla krakowian” nie wystartuje? Ponad połowa głosów nieważna

Zebrali brakujące podpisy pod inicjatywą „In vitro dla krakowian”

Na zebranie brakujących podpisów wyznaczono inicjatorom akcji trzy tygodnie. Jak zaznacza Nina Gabryś, jedna z inicjatorek „In vitro dla krakowian”, nawet w razie ewentualnych błędów, podpisów jest na tyle dużo, że powinny one wystarczyć na przyjęcie projektu pod obrady.

Podpisy złożono w środę w Radzie Miasta. Jeżeli urzędnicy rozpatrzą je pozytywnie, w ciągu trzech miesięcy uchwała zostanie wprowadzona pod obrady.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.gazetakrakowska.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

„In vitro dla krakowian” nie wystartuje? Ponad połowa głosów nieważna

fot. Pixabay

Ponad połowa głosów oddanych pod obywatelskim projektem uchwały w sprawie projektu „In vitro dla krakowian” jest nieważna. Fakt ten stawia sprawę refundacji zabiegów pod dużym znakiem zapytania.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W grudniu urzędnicy rozpoczęli weryfikację projektu uchwały „In vitro dla Krakowian” i dołączonych do niego podpisów. Ostatecznie uchwała nie trafi teraz pod obrady Rady Miasta, ponieważ ponad połowa z 4,5 tysiąca głosów była nieważna.

Okazało się, że dużą część podpisów złożyły osoby, które nie mieszkały w Krakowie. Dodatkowo wiele ludzi podało błędny pesel, czy nieprawidłowy adres.

Zobacz także: Kraków znów walczy o in vitro. Jest obywatelski projekt

„In vitro dla Krakowian” – drugie podejście

Na początku tego roku radni odrzucili w głosowaniu uchwałę w sprawie finansowania zabiegów zapłodnienia pozaustrojowego w Krakowie.

Drugą próbą był właśnie projekt „In vitro dla krakowian”, pod którym od kwietnia 2017 r. podpisy mogli składać mieszkańcy miasta. Uchwałę przygotowała Małgorzata Jantos z Nowoczesnej.

Inicjatywę poparły Nowoczesna, Sprawa Kobiet, Inicjatywa Polska i Sojusz Lewic Demokratycznej. Łącznie uzbierano 4,5 tys. głosów.

Inicjatorzy projektu mają teraz trzy tygodnie na uzupełnienie wymaganych podpisów. Aby projekt trafił pod obrady, muszą ich zebrać aż 1800.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Gazeta Krakowska

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

W których miastach jest dofinansowanie do in vitro? Sprawdź listę!

w których miastach jest dofinansowanie do in vitro
fot. Pixabay

Kiedy w czerwcu 2016 roku ówczesny minister zdrowia Konstanty Radziwiłł zdecydował o wygaszeniu rządowego programu refundacji zabiegów zapłodnienia pozaustrojowego, inicjatywę w tej sprawie przejęły samorządy. Zobacz, w których miastach jest dofinansowanie do in vitro.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Lokalni działacze działają prężnie – kilka miast oferuje swoim mieszkańcom dofinansowanie do in vitro, a część stara się, aby projekt trafił pod obrady. Oto aktualna lista miast, w których można ubiegać się o refundację.

Warszawa

Zakwalifikowanej parze z Warszawy przysługuje dofinansowanie w wysokości do pięciu tys. zł do każdej procedury. Maksymalnie można skorzystać z trzech zabiegów. Czas trwania programu przewidziano na lata 2017-2019. W roku 2018 i 2019 zarezerwowano na ten cel po 10 mln zł.

Poznań

Na in vitro w tym mieście radni zdecydowali rocznie przeznaczyć 1,8 mln zł, co pozwoli na dofinansowanie procedur 367 parom. Program rozpoczął się w sierpniu 2017 roku i ma obowiązywać do 2020 roku. Jedna para może skorzystać z trzech prób.

Gdańsk

Program w Gdańsku działa od końca 2017 roku i będzie trwał do 2020 roku. Roczny budżet na realizację programu to 1,1 mln zł. Jednej parze przysługują maksymalnie trzy próby po pięć tys. zł.

Częstochowa

Rocznie na refundację zapłodnienia pozaustrojowego w miejskim budżecie zarezerwowano 150 tys. zł, co wystarczy na pomoc 30 parom. Częstochowa to pierwsze miasto, które wprowadziło dopłaty do zabiegów. Początkowo program miał trwać od roku 2012 do roku 2014, ostatecznie przedłużono go jednak do 2020 roku.

Łódź

Łódzcy radni zdecydowali, że rocznie na in vitro przeznaczą 1 mln zł. Zakwalifikowanej parze przysługują maksymalnie trzy próby (do pięciu tys. zł za całość). Program trwa od 2016 roku do roku 2020. Maksymalna wysokość dofinansowania do zabiegu dla pary to pięć tys. zł.

Sosnowiec

Program przewidziano na lata 2017-2020. W tym czasie z pomocy klinik skorzysta 165 par. Łącznie miasto chce przeznaczyć na ten cel 800 tys. zł.

Szczecinek

Program „Dofinansowanie do leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego dla mieszkańców miasta Szczecinek w latach 2017-2019” będzie kosztować miasto 100 tys. zł rocznie. Miasto pokryje 80 proc. kosztów procedury, ale nie więcej niż pięć tys. zł na parę. Maksymalnie można skorzystać z trzech prób.

Zobacz także: Nowy minister zdrowia nie planuje finansowania in vitro. „Jest wiele pilniejszych spraw”

—————————————————————————————-

Te miasta planują wprowadzić in vitro: Słupsk

Program ruszy prawdopodobnie w połowie 2018 roku i potrwa do roku 2022. Koszt rocznych wydatków zostanie ustalony po zakończeniu prac nad projektem. Szacuje się, że z inicjatywy skorzysta 178 par.

Ostrów Wielkopolski

Choć radni przyjęli uchwałę w 2017 roku, do dzisiaj (5 lutego 2018 roku) programu nie uruchomiono. W założeniu refundacja in vitro miała trwać od 2017 do 2019 roku. Na zabieg zakwalifikowana para miała otrzyma pięć tys. zł.

Piła

W lutym 2018 roku radni SLD rozpoczęli prace nad projektem dofinansowania in vitro w mieście. Na ten cel chcą przeznaczyć 220 tys. zł rocznie.

Włocławek

Również w tym mieście kluby SLD i Nowoczesna walczą o dofinansowanie zabiegów zapłodnienia pozaustrojowego. Zgodnie z projektem złożonym w listopadzie ub.r. roczny koszt inicjatywy wyniósłby 390 tys. zł. Dokument został jednak zwrócony do poprawki, a radni zapowiadają dalsze starania w kierunku refundacji zabiegów.

Kraków

Od kwietnia ub.r. pod projektem „In vitro dla krakowian” zbierano podpisy mieszkańców. Zebrano ich aż 4,5 tys., jednak połowa z nich okazała się nieważna, przez co na początku roku uchwałę odrzucono. Na początku tego roku zebrano brakujące podpisy. Jeżeli urzędnicy rozpatrzą je pozytywnie, w ciągu trzech miesięcy uchwała zostanie wprowadzona pod obrady.

Twoje miasto oferuje refundację in vitro, a nie znalazło się na tej liście? Piszcie!

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.