Przejdź do treści

Oskarżony o pedofilię były arcybiskup nie żyje!

wesolowski.jpg

Dziś rano w Watykanie zmarł były arcybiskup i nuncjusz apostolski Józef Wesołowski. Były hierarcha, wydalony stanu duchowne był oskarżony o pedofilię. Czekał na proces. Zmarł w wieku 67 lat zanim trafił przed sąd.

Informację o śmierci byłego nuncjusza na Dominikanie podały media powołując się na źródła watykańskie. Wesołowski został zdymisjonowany przez papieża Franciszka i oczekiwał w Watykanie na wznowienie procesu.

Przypadek byłego księdza był przełomowy – to najwyższy rangą dostojnik Kościoła katolickiego, który był sądzony za pedofilię i pierwszym, którego proces miał się toczyć w stolicy apostolskiej. Przed samym rozpoczęciem procesu trafił do szpitala na oddział intensywnej terapii, ale opuścił go już po kilku godzinach.

Skandal z udziałem Wesołowskiego wybuchł dwa lata temu. Wtedy media nagłośniły całą sprawę. Były hierarcha został odwołany ze stanowiska nuncjusza apostolskiego na Dominikanie, które zajmował przez pięć lat.

Papież Franciszek podjął natychmiastową decyzję o jego zwolnieniu. Wesołowskiemu zarzucono zmuszanie nieletnich do czynów seksualnych, a na jego komputerze znaleziono dużą ilość plików z materiałami pornograficznymi z udziałem dzieci. Jedną z jego ofiar miał być 13-letni chłopiec chory na epilepsję, który w zamian za seks miał otrzymywać leki.

Po papieskim wezwaniu byłego księdza do Rzymu, watykańska kongregacja Nauki Wiary w procesie kanonicznym wymierzyła mu najwyższą za możliwych kar – został wydalony ze stanu kapłańskiego. Wesołowski odwołał się od wyroku.

W wrześniu 2014 roku były arcybiskup został aresztowany i umieszczony w areszcie domowym. 11 lipca bieżącego roku w Watykanie przed trybunałem zaczął się jego proces. Oskarżony nie pojawił się na sali, trafił do szpitala. Proces został bezterminowo odroczony, po wakacjach miał zostać wznowiony. Byłemu księdzu groziło co najmniej 7 lat.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

USG w domu, w podróży, na miejscu wypadku… Miej je zawsze przy sobie. Przecież mieści się w kieszeni

Ofiara wypadku drogowego czeka na pomoc. Chore na grypę dziecko leży w łóżku w pokoju z bólem brzucha. Piłkarz doznaje fatalnej kontuzji w trakcie meczu. Wszystkie te sytuacje łączy jedno – potrzeba szybkiej diagnozy, by móc niezwłocznie rozpocząć właściwe leczenie. Do tej pory wiązało się to z koniecznością transportu do szpitala. Teraz, dzięki ultramobilnemu Philips Lumify, to USG jest tam, gdzie pacjent. Badanie można wykonać „od ręki”, na miejscu. Dzięki szybkiej diagnozie, możliwa jest natychmiastowa reakcja!

USG to jedno z najbardziej efektywnych i powszechnie stosowanych badań. Pozwala lekarzowi bezinwazyjnie zajrzeć w głąb ciała pacjenta. Do tej pory USG wykonywano głównie w szpitalnej pracowni za pomocą dużego, stacjonarnego urządzenia. Od czerwca to już przeszłość. Na polskim rynku, pojawiło się urządzenie Philips Lumify – mała, mobilna głowica do USG, którą wystarczy podłączyć do smartphone’a, aby móc przystąpić do badania!

USG Zamiast stetoskopu

Ten niezwykle prosty w obsłudze sprzęt ma szansę zrewolucjonizować codzienną pracę lekarzy. Obecnie najczęściej wykonują oni podstawowe badanie stetoskopem. Dzięki możliwości sięgnięcia po ultramobilne USG, będą mogli wesprzeć swoją diagnozę na wynikach dokładnego badania obrazowego. Philips Lumify ma powszechne zastosowanie. Można nim zbadać wiele narządów i tkanek ludzkich.

Rewolucja w smartphonie

Niewielkie rozmiary to nie jedyna zaleta urządzenia. Philips Lumify jest też bardzo prosty i intuicyjny w obsłudze. Wystarczy pobrać darmową, dedykowaną aplikację. Następnie należy podłączyć głowicę do smartphone’a czy tableta z systemem Android. W tym momencie można już rozpocząć pracę! Dodatkowo, niezwykle ważną funkcją urządzenia jest system archiwizacji obrazów. Pozwala on na przesyłanie obrazów w dowolnej chwili i miejscu. Lumify przeszedł też rygorystyczne testy środowiskowe i wytrzymałościowe – również testy wstrząsowe, upadkowe, temperaturowe czy na działanie wody. Można na nim polegać w każdym, nawet najmniej sprzyjającym otoczeniu – nawet w lotniczych środkach transportu ratowniczego.

Lumify łączy kompaktowy rozmiar – mieści się w kieszeni i ultramobilność z wysoką jakością uzyskanego obrazu, która jest porównywalna z jakością tradycyjnych stacjonarnych USG stosowanych w pracowniach USG.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Nie możesz zajść w ciążę? Winny może być twój układ odpornościowy

Fot. Gyncentrum
Fot. Gyncentrum

W Polsce ok. 1,5 miliona par zmaga się z niepłodnością – szacuje Polskie Towarzystwo Ginekologiczne. Jedną z mniej znanych przyczyn, a coraz częściej diagnozowanych, są zaburzenia immunologiczne. Według badań mogą być one źródłem 6-12 proc. przypadków niepłodności. Jak przekonują specjaliści – im wcześniej włączona zostaje specjalistyczna diagnostyka oraz leczenie, tym większa szansa na ciążę.

Gdy plemnik jest wrogiem

Problem niepłodności najczęściej kojarzony jest przede wszystkim z zaburzeniami na tle hormonalnym, zespołem policystycznych jajników, endometriozą, niską jakością nasienia, stresem czy nieodpowiednim trybem życia. Jednak specjaliści ostrzegają – coraz częściej przyczyną niepłodności może być również nasz układ odpornościowy. W sytuacji, gdy niepłodność ma niewiadome źródło – a taka sytuacja zdarza się coraz częściej – powinniśmy wykonać badania w kierunku zaburzeń immunologicznych.

Czym jest niepłodność immunologiczna?

– Niepłodność immunologiczna to taki rodzaj niepłodności, za którą odpowiedzialny jest nasz system immunologiczny – zarówno żeński, jak i męski. Układ odporności to złożony system wzajemnych interakcji i zależności pomiędzy komórkami. Na ogół jest naszym sprzymierzeńcem i ma za zadanie chronić nas przed potencjalnymi zagrożeniami: wirusami, bakteriami i chorobami, które wywołują. U osób z zaburzeniami immunologicznymi dochodzi do nieprawidłowych reakcji, które upośledzają funkcjonowanie komórek rozrodczych i mogą powodować zaburzenia w procesie zapłodnienia oraz niewyjaśnione straty wczesnych ciąż – wyjaśnia dr n. med. Wojciech Sydor, immunolog z Kliniki Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach.

Czynniki immunologiczne a ciąża – autoimmunologiczne

Zdolność kobiety do zapłodnienia oraz utrzymania ciąży w dużej mierze zależy jej układu odpornościowego, który przygotowuje organizm na przyjęcie embrionu i jego rozwój. Jeśli mechanizmy te nie będą przebiegać prawidłowo, może to prowadzić do niepłodności lub niepowodzenia zabiegów in vitro oraz  nawracających poronień.

Najczęstszymi, bo odpowiedzialnymi za 90 proc. przypadków niepłodności immunologicznej są zaburzenia autoimmunologiczne. Wówczas kobiecy układ odpornościowy produkuje przeciwciała, które atakują jej własną komórkę jajową. Pierwszy typ to przeciwciała jądrowe ANA – negatywnie wpływają na endometrium  powodując stan zapalny. Drugi to przeciwciała jajnikowe AOA, które mogą atakować ciałko żółte oraz osłonkę przejrzystą oocytu, co zaburza produkcję hormonów płciowych i prowadzi do cykli bezowulacyjnych, a ostatecznie do niepłodności. Obecność przeciwciał przeciwjądrowych ANA wiąże się z gorszą jakością komórki jajowej i  zarodka, a tym samym niższym odsetkiem implantacji. Obecność AOA powiązana jest m.in. z zespołem policystycznych jajników oraz endometriozą.

Czynniki immunologiczne a ciąża – alloimmunologiczne

U niektórych kobiet dochodzi również do błędnej reakcji układu immunologicznego,  manifestującej się obecnością przeciwciał przeciwplemnikowych (ang. Anti-Sperm Antibodies). Przeciwciała te identyfikują męskie nasienie lub konkretne elementy plemnika jako wrogie i zwalczają je: m.in. hamują ruch postępowy plemników, utrudniając penetrację przez śluz szyjki macicy, zaburzają interakcję plemnika z komórką jajową czy zagnieżdżenie zarodka w macicy. W efekcie nie dochodzi do zapłodnienia lub rośnie ryzyko poronienia.

Drugą grupą, która odpowiada za ok. 10 proc. niepowodzeń implantacji i poronień są zaburzenia alloimmunologiczne. Występują wtedy, gdy kobiecy układ immunologiczny, którego zadaniem jest ochrona przed wirusami czy drobnoustrojami, traktuje męskie komórki rozrodcze jako wrogie i atakuje je.  Winne jest temu nieprawidłowe działanie grupy komórek NK (ang. Natural Killer), które tak samo jak bronią organizmu przed czynnikami chorobotwórczymi, tak zaczynają atakować plemniki, a nawet zarodki.

Również u mężczyzn sytuacja może wyglądać podobnie. Ich  układ odpornościowy może wytwarzać przeciwciała ASA skierowane przeciwko swojemu nasieniu, które uszkadzają lub niszczą plemniki, zmniejszają ich ruchliwość, uniemożliwiają im dotarcie do celu lub nie pozwalają na zapłodnienie komórki jajowej.

Sprawdź, czy jesteś w grupie ryzyka!

Co to oznacza dla twojej płodności? Szacuje się m.in., że zaburzenia immunologiczne mogą być przyczyną 65-70% utrat ciąż u kobiet z poronieniami nawykowymi.

– Niestety, niepłodność na tle immunologicznym to scenariusz, który rzadko jest brany pod uwagę przez pary bezskutecznie starające się o dziecko. Świadomość społeczna jest wciąż niska, a waga problemu ogromna.  Nieprawidłowe procesy immunologiczne uniemożliwiają poprawne zagnieżdżenie się zarodka oraz jego rozwój. Niewiele jest również poradni, które zajmują się diagnostyką i leczeniem schorzenia, a im wcześniej para podejmie działania, tym większa szansa na  ciążę – mówi ekspert.

Kiedy można podejrzewać niepłodność immunologiczną i kto w pierwszej kolejności powinien wykonać badania? Pary ze stwierdzoną niepłodnością, szczególnie o niejasnej genezie, kobiety z historią poronień nawykowych (przynajmniej 3 razy z rzędu doszło do poronienia), chorujące na endometriozę, z częstymi epizodami stanów zapalnych oraz po nieudanych zabiegach in vitro.

U kobiet może również dochodzić do alergii na nasienie partnera (ang. Human seminal plasma allergy – HSPA), zwaną także nadwrażliwością. Wtedy po kilku lub kilkunastu godzinach po kontakcie z nasieniem u kobiety mogą wystąpić objawy miejscowe takie jak: świąd, pieczenie, zaczerwienienie i obrzęk sromu lub pochwy, a także ogólnoustrojowe: pokrzywka, duszności, kaszel, nudności, wymioty, a nawet wstrząs anafilaktyczny, stanowiący zagrożenie życia. Takiej reakcji również winna jest reakcja immunologiczna partnerki na kontakt z antygenem prostaty (PSA), znajdującym się w plazmie nasienia. Najczęściej spotykanym mechanizmem jest tutaj reakcja przeciwciał IgE.

Innym zaburzeniem związanym z nieprawidłową odpowiedzią układu odpornościowego jest zespół antyfosfolipidowy (APS, zespół Hughesa), w którym dochodzi do wytworzenia przeciwciał antyfosfolipidowych. Przeciwciała atakują tkanki organizmu, co może doprowadzić do poronień nawykowych, zakrzepicy czy zaburzeń neurologicznych. Aby nie dopuścić do utraty ciąży, której ryzyko w tym wypadku jest wysokie, zaleca się wykonanie testów laboratoryjnych m.in. na obecność przeciwciał antykardiolipinowych oraz antykoagulantu tocznia. Schorzenie wymaga leczenia lekami wpływającymi na układ krzepnięcia.

U mężczyzn do zaburzeń (np. na skutek wytwarzania przeciwciał przeciwko własnym plemnikom) mogą prowadzić stany zapalne  narządów płciowych  związane z urazem jąder czy niedrożnością nasieniowodów.

Badania diagnostyczne w kierunku zaburzeń immunologicznych powinien również poprzedzać wywiad rodzinny po stronie kobiety oraz mężczyzny pod kątem występowania chorób autoimmunologicznych np. reumatoidalnego zapalenia stawów, zapalenia tarczycy typu Hashimoto czy tocznia rumieniowatego.

Po pierwsze diagnoza

Coraz więcej klinik wyposażonych jest w specjalistyczne laboratoria, które zajmują się diagnostyką i leczeniem immunologicznych przyczyn problemów z zajściem w ciążę, patologii implantacji zarodka oraz poronień nawykowych.

Badania immunologiczne to grupa wyspecjalizowanych testów diagnostycznych, które poprzez badanie krwi, nasienia lub śluzu szyjkowego, pozwalają dokładnie ustalić przyczynę niepłodności oraz zastosować odpowiednie leczenie. Bez tego pacjenci przez wiele lat mogą stosować terapie skazane na niepowodzenie, co tym samym opóźni lub całkowicie pozbawi ich szansy na posiadanie potomstwa – mówi dr Sydor.

Jakie badania?

Parom, u których występuje podejrzenie niepłodności na tle immunologicznym, lekarz może zlecić badania w kierunku m.in. oceny obecności przeciwciał blokujących (allo-MLR) oraz test mikrocytotoksyczny (cross-match). Przeciwciała blokujące chronią embrion przed atakiem i niszczeniem przez układ odpornościowy matki. Niski poziom lub brak przeciwciał blokujących może skutkować poronieniem. Oba badania pozwalają odpowiednio zakwalifikować pacjentkę do immunoterapii. Następnie w celu sprawdzenia efektywności takiego leczenia można wykonać: typowanie KIR oraz typowanie tkankowe molekularne HLA-C. To ostatnie sprawdza podobieństwo tkankowe rodziców, a dokładnie ich antygeny. Jeśli te są zbyt podobne, układ immunologiczny identyfikuje je jako zagrożenie i niszczy zarodki.

Diagnostyka kobiet obejmuje:

– autoprzeciwciała przeciw kardiolipinie (IgM, IgG) – kardiolipina jest fosfolipidem, z którego w dużej mierze zbudowane są błony komórkowe. Odpowiada m.in. za procesy krzepnięcia krwi i prawidłowy rozwój zarodków. Podwyższony poziom przeciwciał przeciwko kardiolipinie może spowodować zakrzepowe zapalenie żył, małopłytkowość, przedwczesny poród, stan rzucawkowy lub poronienie.

– przeciwciała przeciwko B2-glikoproteinie I (IgM, IgG) – obecność tego przeciwciała jest czynnikiem ryzyka zakrzepicy i powikłań ciąży Przeciwciała te skierowane są przeciwko fosfolipidom błon komórkowych tych komórek, które uczestniczą w procesie implantacji zarodka. Ich obecność może skutkować utratą ciąży.

– antykoagulant tocznia (ang. Lupus anticoagulant, LAC) – jest to specyficzny typ przeciwciała skierowanego także przeciwko własnym fosfolipidom i/ lub białkom związanym z fosfolipidami, może on powodować nieprawidłowe krzepnięcie krwi. Oznacza się go w celu określenia przyczyny zakrzepicy lub poronień nawykowych np. w przebiegu zespołu antyfosfolipidowego.

– przeciwciała przeciwjądrowe ANA2 (Antinuclear Antibody) – są to przeciwciała skierowane przeciwko składnikom jądra komórkowego. U wielu kobiet z wysokim poziomem przeciwciał ANA nie dochodzi do ciąży lub dochodzi do nawracających poronień.

– przeciwciała przeciw TPO – są to białka skierowane przeciwko tyreoperoksydazie, enzymowi uczestniczącemu w syntezie hormonów tarczycy.  Badanie służy do wykrywania obecności i pomiaru ilości określonych autoprzeciwciał przeciwtarczycowych. Niskie stężenie przeciwciał anty TPO może świadczyć m.in. o reumatoidalnym zapaleniu stawów, wysokie – o obecności choroby Hashimoto lub Gravesa-Basedowa.

– przeciwciała przeciw TG – białka skierowane przeciwko komórkom tarczycy, a dokładnie przeciwko tyreoglobulinie. Bada się je m.in. u osób z chorobami autoimmunologicznymi tarczycy, szczególnie kobiet, które planują potomstwo. Przeciwciała anty-TG mogą m.in. utrudniać implantację zarodka przy zapłodnieniu in vitro oraz doprowadzić do utraty ciąży.

– przeciwciała antyplemnikowe ASA.

Dodatkowymi badaniami są:

– test cytotoksyczności komórek NK – wśród limfocytów obecnych w łożysku aż 80 proc. stanowią komórki NK. Są one niezbędne m.in. do poprawnej implantacji zarodków oraz wzrostu embrionu podczas ciąży. Ich nadmiar może korelować z mniejszą skutecznością zabiegów IVF oraz większym ryzykiem utraty ciąży.

– badania immunofenotypu – test dotyczy komórek odpornościowych, których nadmierna aktywność zwiększa ryzyko nawracających poronień

Oba badania wykonuje się w celu oceny wskazań do terapii intralipidem albo immunoglobulinami.

U mężczyzny z kolei wykonuje się badania na przeciwciała antyplemnikowe ASA z krwi lub nasienia.

Jak leczyć?

Gdy badania potwierdzą schorzenie i konkretną przyczynę problemu, w terapii stosuje się metody immunostymulacji oraz leczenie immunomodulujące, które należy poprzedzić szczegółową analizą procesów immunologicznych rozrodu. W tym celu bada się krew, nasienie oraz śluz szyjkowy, co pomaga wykryć patologie, np. uczulenie na nasienie partnera.

– Pacjenci ze zdiagnozowanym problemem nie są pozbawieni szans na rodzicielstwo. Niepłodność immunologiczną można i należy leczyć np. poprzez stosowanie preparatów zmniejszających odpowiedź immunologiczną lub blokujących produkcję „problematycznych” przeciwciał. Przy długotrwałej terapii marzenia o dziecku mogą być realnym scenariuszem. Rozwiązaniem są również techniki wspomaganego rozrodu np. metoda inseminacji lub in vitro – uspokaja immunolog.

Dr n. med. Wojciech Sydor, specjalista chorób wewnętrznych, angiologii oraz immunologii klinicznej. Absolwent Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie oraz Biologii Molekularnej na Wydziale Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii UJ.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

4 składniki, które warto suplementować w czasie starań – poznaj porady lekarza

suplementacja w czasie starań o dziecko

Jałowa żywność, szybki tryb współczesnego życia, stres, mało ruchu na świeżym powietrzu – wszystko to wpływa na niedobory witaminowe, które ma niemal każdy z nas. Szczególnie w czasie planowania ciąży i starań o dziecko warto zadbać o uzupełnienie podstawowych składników.

Dlaczego właśnie wtedy? Bowiem dieta uboga w witaminy i mikroelementy wpływa szkodliwie nie tylko na zdrowie rodziców, ale także ich przyszłych dzieci. Co więcej, oddziałuje również na kolejne pokolenia! Mówi o tym dziedzina nauki nazywana epigenetyką, czyli programowanie żywieniowe: „Są badania wskazujące na to, że jeżeli kobieta w ciąży źle się odżywia, nie bierze witamin, to wpływa na zdrowie nie tylko swojego dziecka, ale także kolejnych pokoleń, czyli wnuków. Dobre odżywianie obniża tendencję u dzieci do cukrzycy, miażdżycy, nadciśnienia, czy choroby niedokrwiennej serca. Co więcej, branie odpowiednich witamin wpływa na nasze geny” – mówi w rozmowie z nami dr n. med. Beata Makowska, specjalista ginekolog-położnik z Kliniki leczenia niepłodności InviMed w Gdyni.

Nasze ekspertka jest zwolenniczką wprowadzania witamin do diety swoich pacjentów. Co jest szczególnie ważne?

Oto 4 składniki, które warto suplementować:
1. Witamina D

Witamina D jest jedną niewielu witamin, które potrafimy produkować sami pod wypływem promieni słonecznych, ale mieszkamy w takim klimacie, gdzie dni słonecznych jest mało. Swego czasu badałam wszystkie trafiające do mnie kobiety właśnie pod tym kątem. Sto procent z nich miało olbrzymie niedobory witaminy D. Jest to niezwykle ważne, bowiem to nie tylko witamina, która wpływa na wchłanianie wapnia i odkładanie się go w kościach, czy w zębach, co jest bardzo ważne w ciąży, przed ciążą i dla małego dziecka. Wpływa ona także na naszą odporność i pomaga chronić przed wystąpieniem nowotworów” – podkreśla dr Makowska.

Co więcej, witamina D zmniejsza też ryzyko wystąpienia wcześniejszej menopauzy, o czym pisaliśmy w naszym portalu [TUTAJ]. Jest to niezwykle ważne, bowiem jak wskazują niektóre dane, około 10 proc. kobiet przechodzi menopauzę już przed 45. rokiem życia.

2. Kwas foliowy

Największe zapotrzebowanie na kwas foliowy mają kobiety w ciąży, ale warto zacząć suplementować go już wcześniej. Warto jednak wiedzieć, jak to robić: „Dużo osób wie, że kwas foliowy trzeba  suplementować, ponieważ jest to witamina zmniejszająca prawdopodobieństwo wystąpienia wad płodu. Jednak już mało kto wspomina o tym, że jest to witamina z grupy B. Witaminy z grupy B lubią  działać „grupowo”. Biorąc kwas foliowy powinno się tak naprawdę przyjmować witaminę B complex, ponieważ obecność kilku witamin z tej grupy zapewnia im lepsze wchłanianie” – słyszymy od dr Makowskiej.

3. Jod

„Jod to mikroelement, którego głównym zadaniem jest regulowanie hormonów tarczycy – na ten cel jest przeznaczanych około 70-80% jodu przyjmowanego z pokarmem” – pisaliśmy w naszym portalu. Podobny wpływ jodu na zdrowie podkreśla ekspertka: „Chodzi tu przede wszystkim o tarczycę, której nieprawidłowe działanie sprawia, że problemy ma cały organizm. Rzadko się o tym mówi, ale jod jest niezwykle potrzebny między innymi jajnikom i piersiom. Co ważne, jest to kolejny składnik, którego wszyscy mamy niedobory” – słyszymy.

4. Cholina

Jest to związek chemiczny niezwykle ważny dla kobiet w ciąży. Pomaga w prawidłowym rozwoju dziecka, ale wpływa też na zdrowie kobiety. „Cholina to także witamina z grupy  B – witamina B4. Wpływa na rozwój łożyska, jego czynność hormonalną, rozwija mózg płodu, wpływa na jego pamięć i oczywiście pomaga także zdrowiu mamy” – mówi dr Makowska. Co ważne, jest to też substancja, która pomaga redukować poziom homocysteiny. „Jest to aminokwas, który powstaje w trakcie przemiany metioniny do cysteiny. Jednym z powodów jego nadwyżki jest mutacja genu MTHFR. Co się wtedy dzieje? Zbyt wysoki poziom tego aminokwasu uszkadza śródbłonek naczyń i jest prawdopodobnie pierwszą przyczyną powstawania miażdżycy tętnic. Jeśli chodzi o problemy z ciążą, to utrudnia zagnieżdżanie się zarodka. Zarodek albo w ogóle nie ma szans na zagnieżdżanie, albo pojawiają się poronienia” – dodaje ekspertka.

A jakie składniki ty suplementujesz?

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Jak dobrze przygotować się do porodu? Rozmowa z położną – ambasadorka 4. edycji kampanii „Położna na medal”

anna sapiejewska

Trwa 4. edycja kampanii społeczno-edukacyjnej „Położna na medal”, w ramach której Ambasadorki kampanii radzą i edukują młode mamy i przyszłe mamy o ich prawach, roli położnej i o tym, jak dobrze przygotować się do porodu. Położna – Anna Sapiejewska mówi, jak kampania wpłynęła na jej życie zawodowe. 

Dlaczego edukacja mam i przyszłych mam jest ważna?

Edukacja mam oraz przyszłych mam podnosi świadomość kobiet na temat jej praw i kwestii opieki nad dzieckiem. Inaczej patrzą na macierzyństwo. Strach i wszystkie obawy są mniejsze przez to, że staram się przeprowadzić pacjentkę przez etap około-porodowy najlepiej jak potrafię. Edukacja pomaga w opanowaniu tych wszystkich zagadnień. Często kobiety nie zdają sobie sprawy z tego, że zanim zaczną edukację, mają już spory zasób wiedzy, a reszta to kwestia poukładania tego w odpowiedniej kolejności.

Na czym polega rola położnej i od którego momentu jej rola staje się ważna dla matki i jej dziecka?

Zawód położnej najczęściej  kojarzy się z przyjmowaniem porodu. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, co położna może nam zaoferować, jakie posiada umiejętności i kompetencje, jeśli chodzi o opiekę nad dzieckiem, czy wsparcie ciężarnej podczas ciąży. Na pomoc położnej można liczyć na każdym etapie życia kobiety, szczególnie w czasie ciąży, porodu i połogu, kiedy to zachodzi wiele zmian związanych z narodzinami dziecka.

Dlaczego kontakt z pacjentkami, jest taki ważny?

Jeżeli położna ma z pacjentką dobry kontakt, to doskonale wie co aktualnie się u niej dzieje, i czy czegoś w danej chwili nie potrzebuje. Nawet nie trzeba pytać. Pacjentka, która ma zaufanie do swojej położnej, sama dużo mówi o tym, co jej dolega lub co się z nią aktualnie dzieje. Wszystkie pacjentki ciężarne i te nie ciężarne wiedzą, że zawsze mogą przyjść i porozmawiać oraz rozwiać ciążące na nich wątpliwości.

Jak dobrze przygotować się do porodu?

Każdy poród to indywidualna sprawa. Jest to czas, kiedy kobieta przygotowuje się na  przyjście własnego dziecka na świat. To są emocjonujące chwile, pełne radości, ale i  niepokoju i obaw. Obaw o to, czy wszystko się powiedzie, czy młoda mama poradzi sobie z porodem i rolą matki. Wtedy warto zasięgnąć porady położnej, przygotować się indywidualnie (spotkania edukacyjne) lub grupowo (szkoła rodzenia) do porodu i roli bycia mamą. Edukacja przedporodowa jest bardzo ważna, ponieważ uświadamia  jak ważną rolę w tym wszystkim odgrywa sama pacjentka, i ile tak naprawdę zależy od niej samej. Pacjentka po przygotowaniu się do narodzin dziecka wie na czym polega poród, wie także czego oczekiwać i nie boi się zmian zachodzących w jej ciele, jest tego świadoma i zna swoje prawa. Uświadomiona kobieta, to spokojniejsza kobieta, a przede wszystkim spokojna i szczęśliwa matka.

W jaki sposób doradzać, pytać i wyjaśniać wątpliwości, które ma młoda mama?

Odpowiedź nasuwa się już w samym pytaniu. Aby rozwiać wątpliwości należy pytać, rozmawiać z położną. Zawsze mówię pacjentkom, że mogą zadawać pytania i nie bać się tego. Zresztą one dobrze wiedzą, że mogą o każdej porze kontaktować się ze mną. Daję taką możliwość udostępniając swoje dane do kontaktu. Pacjentki wybierają różną formę kontaktu, najczęściej są to spotkania indywidualne, smsy, rozmowy telefoniczne, ale również poprzez nowe sposoby komunikacji jakie daje Facebook. Możliwość kontaktu jest bardzo szeroka, a pacjentki na całe szczęście nie boją się pytać o kwestie, które je niepokoją. To dobry znak.

Jak uczucia wywołała w Tobie kampania społeczno-edukacyjna „Położna na medal” i w jaki sposób wpłynęła na Twoje codzienne życie zawodowe, obowiązki, kontakt z pacjentkami?

W Polsce jest na pewno wiele bardzo dobrych położnych. W tym konkursie nie liczyło się dla mnie kto kogo pokonał, a to, że moje pacjentki obdarzają mnie tak dużym zaufaniem. Polecają mnie sobie, często dzwonią i chwalą się już starszymi dziećmi. Staram się być sobą, wykonywać swoją pracę najlepiej jak potrafię oraz aktualizować zdobywaną wiedzę. Ciągłe dążenie do bycia lepszym w tym, co się robi. W całej tej kampanii piękne jest to, że pokazuje, iż istnieje ktoś taki jak Położna, ponieważ nasz zawód jest ciągle mylony z zawodem pielęgniarki. Organizator pokazał jak wielką rolę w życiu każdego człowieka odgrywa położna, bo to ona jest tą pierwszą osobą, która to nowo narodzone życie trzyma w rękach.

_________________

Położna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, czwartej edycji konkursu przyjmowane są od 1 kwietnia do 31 lipca 2017 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2017 roku. Nominacje i głosy odbywają się na stronie www.poloznanamedal2017.pl Jedną z ambasadorek kampanii jest Anna Sapiejewska.

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Patronat medialny objął magazyn Chcemy Być Rodzicami. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.