Przejdź do treści

Onkofertility – planowanie rodziny w obliczu nowotworów

200.jpg

Diagnoza: nowotwór stanowi zagrożenie dla zdrowia pacjenta oraz jego przyszłej płodności. Chemioterapia oraz radioterapia mogą skutkować niepłodnością zarówno u kobiet jak i u mężczyzn. Współczesna medycyna oferuje rozwiązania, które pozwolą pacjentom na poczęcie dziecka po przebytej chorobie.

Z uwagi na to, że coraz skuteczniej leczy się nowotwory, a długość życia chorych systematycznie rośnie, zmienia się również podejście lekarzy do przyszłości pacjentów. Mówi się wręcz o wyłonieniu nowej gałęzi medycyny – onkofertility, która zajmuje się płodnością ponowotworową. Osoby rozpoczynające chemioterapię oraz radioterapię coraz częściej mogą się spotkać z propozycją zamrożenia gamet, by w przyszłości móc począć dziecko. W przypadku mężczyzn jest to mniej skomplikowane, ponieważ nasienie można łatwo zamrozić i rozmrozić bez znacznego negatywnego wpływu na jego jakość. U kobiet na powodzenie procesu ma wpływ wiele czynników, jak na przykład wiek kobiety, ponieważ jakość komórek jajowych zmienia się wraz z upływem lat.

„Przykładowo, w wieku 25 lat kobieta dysponuje dużą ilością dobrych jakościowo komórek, które można łatwo rozmrozić, a płód będzie prawidłowo rozwijał się nawet u starszej kobiety. Jednak, gdy ta sama kobieta otrzyma komórki pobrane w późniejszym wieku – po 30-35 roku życia – szanse na pozytywne uzyskanie i rozwiązanie ciąży maleją. Z tego powodu coraz częściej lekarze podejmują się próby zamrożenia tkanek jajnika, które po rozmrożeniu będą zdolne do produkcji komórek jajowych.” – powiedział dr Grzegorz Mrugacz z Kliniki Leczenia Niepłodności „Bocian” w Białymstoku.

Procedura mrożenia gamet jest dostępna nie tylko dla pacjentów nowotworowych, ale dla każdego, kto chce się zabezpieczyć na przyszłość.

redakcja

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Poznaj swojego sprzymierzeńca – progesteron

198.jpg

Progesteron, potocznie zwany luteiną, jest uważany za jeden z najważniejszych żeńskich hormonów płciowych. Umożliwia on zapłodnienie, a następnie utrzymanie ciąży – zatem możemy go śmiało uznać za sojusznika kobiety. Sojusznika, o którym warto wiedzieć jak najwięcej.

Czym jest i gdzie powstaje?

Luteina, wraz z prolaktyną, oksytocyną  oraz estrogenami należy do żeńskich hormonów płciowych. Zazwyczaj jest wydzielany głównie przez jajniki, a także w niewielkiej ilości przez nadnercza. Jednak w „stanie wyjątkowym”, jakim jest ciąża, funkcję wytwarzania progesteronu przejmuje ciałko żółte (powstałe po owulacji z pęcherzyka jajnikowego) oraz łożysko.

Za co odpowiada?

Luteina postrzegana jest jako hormon wielozadaniowy. Odpowiedni jej poziom sprawia m.in., że miesiączki pojawiają się regularnie. Jest także silnie powiązana z regulacją temperatury ciała. Ponadto, hormon ten jest niezbędny do pojawienia się owulacji.

Natomiast jeśli chodzi o jego zadania w przypadku ciężarnych pań, należą do nich m.in.:

– przygotowanie macicy do zagnieżdżenia się komórki jajowej

– podczas pierwszych tygodni ciąży jest głównym czynnikiem odpowiedzialnym za podtrzymanie rozwijającej się ciąży

– hamowanie skurczów macicy oraz zapobieganie przedwczesnemu porodowi

– przygotowanie gruczołów do laktacji

– zatrzymanie wody w organizmie

Progesteron a cykl miesiączkowy

W czasie pierwszych dwóch tygodni cyklu, produkowany jest w raczej niewielkich ilościach (norma: 0,28-0,72 ng/ml). W tym czasie bardziej istotne jest działanie estrogenów, zajmujących się właśnie przygotowywaniem błony śluzowej w macicy oraz owulacji w jajnikach.

Natomiast w okresie okołoowulacyjnym stężenie luteiny zaczyna rosnąć (0,64-1,63 ng/ml), by w fazie lutealnej, trwającej od owulacji do końca cyklu, osiągnąć najwyższy poziom (4,71-18,0 ng/ml).

Jeśli nie dojdzie w tym czasie do zapłodnienia, poziom hormonu ponowie spada, w następstwie czego pojawia się miesiączka.

Jako że progesteron jest hormonem niezbędnym do rozwoju i utrzymania ciąży, w trakcie jej trwania jego stężenie cały czas rośnie.

Nie taki idealny, jak by się mogło wydawać

Oto dolegliwości ciążowe, za które możecie „podziękować” luteinie:

– zgaga – wysoki poziom hormonu wpływa na rozluźnienie się mięśni przewodu pokarmowego, także dolnego zwieracza przełyku, co skutkuje pojawieniem się zgagi

– częste oddawanie moczu, spowodowane rozluźnieniem mięśni pęcherza…
– obrzęki, powstałe dzięki zatrzymaniu wody w organizmie

– żylaki – luteina oddziałuje także na żyły, rozszerzając je, co skutkuje wolniejszym przepływem krwi

Pomiar progesteronu

Niestety, nie jest to zadanie łatwe, gdyż jego poziom zmienia się w ciągu doby. Wynika z tego, że dokonanie jednego pomiaru nie da wiarygodnego wyniku. W związku z tym, niektórzy lekarze zalecają badanie poziomu luteiny przez 3 dni z kolei.

Doradzają także, by dokonywać badania między 7 a 8 dniem po owulacji. Panie, które obserwują fazy cyklu poprzez pomiary temperatury, powinny bez problemu rozpoznać ten moment. Natomiast pozostałe mogą skorzystać z aparatu USG.

Niedobór

Niewystarczający poziom progesteronu może wiązać się z plamieniami międzymiesiączkowymi, nieregularnym, zaburzonym cyklem miesiączkowym, a nawet – z trudnościami w zajściu w ciążę oraz bezpłodnością.

Wahania stężenia luteiny mogą oddziaływać na samopoczucie kobiety. Można to zaobserwować nie tylko w trakcie trwania normalnego cyklu menstruacyjnego, ale także u młodych mam. W takiej sytuacji spowolniona po porodzie produkcja progesteronu może powodować występowanie depresji poporodowej.

Z kolei zbyt niski poziom tego hormonu w czasie trwania ciąży, może być zwiastunem poronienia lub ciąży pozamacicznej.

W jakich sytuacjach lekarz zaleci przyjmowanie preparatów zawierających luteinę?

Lekarze najczęściej zalecają przyjmowanie luteiny w przypadku wystąpienia: stanów napięcia przedmiesiączkowego, zaburzeń miesiączkowania, przedwczesnych porodów lub poronień.

Palenie papierosów

Kolejnym argumentem przemawiającym za rzuceniem palenia, jest fakt, że powoduje ono zaburzenia funkcjonowania łożyska, a to z kolei prowadzi do obniżenia stężenia progesteronu.

Progesteron prawdę ci powie

Wzrost poziomu zazwyczaj wiąże się z zajściem w ciążę, jednakże może być także objawem torbieli lub raka jajników.

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Pierwsze w Polsce badanie wpływu stresu na nasienie

196.jpg

O tym, że stres negatywnie wpływa na płodność wiadomo od dawna. Ale dopiero niedawno pod tym kątem zbadano polskich mężczyzn.

 

Inicjatorką badania była Joanna Jurewicz z Zakładu Epidemiologii Środowiskowej Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi. Uczestnikami było 350 mężczyzn korzystających z pomocy klinik niepłodności, których nasienie mieściło się w normie WHO (minimum 15 milionów plemników na 1 mililitr).

Wyniki nie powinny być zaskakujące: u mężczyzn, których dotyczy przepracowanie, praca pod presją czasu plemniki były mniej ruchliwe i częściej uszkodzone.

Co ciekawe, nie stwierdzono zależności między stresem w życiu codziennym a pogorszeniem jakości nasienia.

Źródło: wyborcza.pl

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.