Przejdź do treści

Odkładasz macierzyństwo na później? Zrób badanie płodności!

Narodziny dziecka to moment, który zmienia nasze życie. Dlatego niektórzy potrzebują czasu, aby się do niego przygotować. Jedni odkładają macierzyństwo, bo chcą jeszcze przez chwilę pobyć tylko we dwoje, inni planują najpierw ustabilizować swoją sytuację materialną. Do kiedy możemy pozwolić sobie na odraczanie starań o dziecko?

Obecnie średnia wieku kobiet, które rodzą pierwsze dziecko, to 29 lat. To dane dla Polski, bo w Europie ta średnia plasuje się powyżej 30 roku życia. Zauważalne jest wyraźne przesunięcie granicy wiekowej – jeszcze 10 lat temu Polki decydowały się na pierwsze dziecko w wieku 24 lat. Z drugiej strony obserwujemy jednak kult młodości. Przestrzegamy diet, dbamy o sprawność fizyczną i wydłużamy młodość o kolejne lata. Czy odpowiednio dbając o siebie możemy także oszukać zegar biologiczny? Płodność u zdrowej kobiety utrzymuje się mniej więcej na stałym poziomie do ok. 35 roku życia. Potem, niezależnie od trybu życia, kondycji fizycznej czy ilości zmarszczek, płodność zaczyna spadać. Kobieta przechodzi coraz więcej cykli bezowulacyjnych, a w cyklach owulacyjnych komórka jajowa może być już niższej jakości i częściej nie posiada zdolności do zapłodnienia. Niestety zegar biologiczny pozostaje nieubłagany i choć nadal kobieta czuje się i wygląda młodo, jajniki starzeją się. Aby to zobrazować warto sięgnąć po dane statystyczne. Płodność kobiety do 35 roku życia utrzymuje się na poziomie 75%, kobiety w wieku 40-45 lat mają 5-10% szans na naturalne zajście w ciążę, a po 45 roku życia szansa ta spada nawet do 1% – tłumaczy dr n. med. Wojciech Kolawa, ginekolog-położnik zajmujący się leczeniem niepłodności w Centrum Medycznym Macierzyństwo. Jednym ze wskaźników kobiecej płodności jest tzw. rezerwa jajnikowa. Terminem tym określa się ilość pęcherzyków, które dają początek komórkom jajowym. Każda dziewczynka przychodząc na świat ma określoną pulę przyszłych komórek jajowych, a ich ilość z wiekiem się zmniejsza. Kiedy pula komórek jajowych się wyczerpie, kobieta wkracza w okres menopauzy.

Na szczęście możemy sprawdzić na jakim poziomie u badanej kobiety jest aktualnie rezerwa jajnikowa. W tym celu należy wykonać badanie poziomu hormonu AMH. Pomocny w ocenie kobiecej płodności będzie także wywiad lekarski oraz USG.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Podczas badania ultrasonograficznego specjalista może ocenić bowiem stan i kondycję kobiecych narządów rodnych. Na USG wprawny lekarz zauważy także zmiany wskazujące na endometriozę. Choroby tej nie należy bagatelizować, bo oprócz tego, że jest bolesna, dodatkowo może wpłynąć właśnie na obniżenie rezerwy jajnikowej – wyjaśnia lekarz. Bezpośrednio na wskaźnik AMH mogą oddziaływać także zabiegi wykonane na jajnikach oraz choroby autoimmunologiczne. Badanie poziomu AMH wykonuje się z krwi. Lekarz analizując wynik nie powie czy zostało nam 3 czy 7 lat na starania o dziecko, ale może potwierdzić, że zegar biologiczny działa prawidłowo lub doradzić, aby ze względu na wyniki, nie odwlekać starań o dziecko.

Zamrozić płodność

Szansą na przedłużenie płodności stało się mrożenie komórek jajowych. Nietypowe rozwiązanie popularyzują gwiazdy, które planują późne macierzyństwo – na zabieg zdecydowała się m.in. Joanna Krupa.

Jeśli faktycznie z różnych względów planujemy odroczyć starania o dziecko, zamrożenie komórek jajowych jest rozwiązaniem, które realnie zwiększa szansę na macierzyństwo. Warto podkreślić, że wiek komórki jajowej „zatrzyma się” w momencie jej zamrożenia.

Jeśli pobierzemy komórkę jajową od 25 latki, zamrozimy ją na 10 lat i podamy 35 letniej kobiecie, jakość komórki jajowej będzie tak wysoka, jak u 25 letniej kobiety. Mimo to nie należy odwlekać ciąży w nieskończoność. Choć zamrożona komórka jajowa się nie starzeje, procesom biologicznym podlega cała reszta organizmu, która przecież również ma wpływ na przebieg ciąży – tłumaczy dr n. med. Wojciech Kolawa z Centrum Medycznego Macierzyństwo. Jako onkolog zajmujący się leczeniem niepłodności tym bardziej doceniam witryfikację (mrożenie) komórek jajowych, a nawet fragmentów tkanki jajnikowej, bo umożliwiają one zachowanie płodność także u pacjentek, które przeszły chorobę nowotworową i z tego powodu musiały odroczyć macierzyństwo – dodaje dr Kolawa.     

Męskie sprawy

W przeciwieństwie do kobiet, u mężczyzn postępujące lata mają znikomy wpływ na zmniejszenie szans na posiadanie potomstwa. Istnieją udokumentowane przypadki mężczyzn, którzy zostali ojcami nawet po 70 roku życia. Nie oznacza to jednak, że mężczyzna jest zawsze płodny, wszystko zależy bowiem od kondycji jego plemników, a te wbrew pozorom, poddawane są działaniu naprawdę wielu czynników. Największy procent problemów z płodnością moich pacjentów wynika z przegrzania jąder. Co ciekawe, dawniej problem ten dotyczył głównie mężczyzn pracujących przy piecach fabrycznych, w kopalniach czy będących zawodowymi kierowcami. Dziś jądra przegrzewają głównie mężczyźni, którzy mają siedzący tryb pracy (programiści, pracownicy biurowi, architekci, księgowi) – wyjaśnia dr n. med. Leszek Bergier, androlog zajmujący się leczeniem niepłodności mężczyzn w Centrum Medycznym Macierzyństwo. Aby ocenić męską płodność należy wykonać seminogram – badanie nasienia. Pozwala on ocenić jakość, ilość i ruchliwość plemników. O ile w przypadku kobiety mamy do czynienia z równią pochyłą – bo tak brutalnie można określić proces starzenia się jajników, o tyle panowie są w nieco lepszej sytuacji.

Zmianę parametrów nasienia możemy zaobserwować już po 3-4 miesiącach. Oznacza to, że wyniki badania możemy poprawić dość szybko, jeśli tylko zastosujemy się do wskazań lekarza.

A co poprawi jakość nasienia? – Warto w codziennych nawykach uwzględnić sport – świetnym rozwiązaniem jest pływanie, bo nie tylko doskonale poprawia krążenie, ale także nie powoduje przegrzewania jąder. Jeżeli mężczyzna ma siedzącą pracę, powinien bezwzględnie co godzinę robić przerwę, wstać, przejść się choćby po wodę. Należy zrezygnować z siedzenia w pozycji „noga na nogę”, wizyt w saunie, unikać gorących kąpieli. – wylicza androlog. Warto zauważyć, że chociaż nie widzimy realnego spadku jakości nasienia następującego z wiekiem mężczyzny, to na przestrzeni ostatnich lat ogólnie obniżyła się jakość nasienia badanych mężczyzn. Jeszcze 4 lata temu WHO podawało, że w próbce ejakulatu plemniki o prawidłowej budowie powinny stanowić 14%. Dziś normą jest zaledwie 4% prawidłowego nasienia w próbce! Obniżono także normy dotyczące ruchliwości plemników i ich ilości w ejakulacie.

Czy zatem powinniśmy wpadać w panikę, bo grozi nam epidemia niepłodności? Dr Bergier uspakaja, że 4% nasienia o prawidłowej budowie, to ok. 1,6 miliona zdrowych plemników w jednym wytrysku, czyli nadal naprawdę sporo. Mimo to warto wykonać badania, żeby właściwie zaplanować starania o dziecko.

Decyzji o macierzyństwie nie należy zbyt długo odkładać. Warto także założyć, że same starania mogą chwilę potrwać. Nie należy wpadać w panikę, jeśli po pierwszym miesiącu nie zobaczymy dwóch kresek na teście ciążowym – na jeden cykl przypada średnio 11% szans na zajście w ciążę. Statystyki te wynikają z naszych biologicznych uwarunkowań i nie powinny nas na szczęście niepokoić.

Informacja prasowa

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Po ten nominacji zawrzało. Czy konserwatywny polityk PO może zagrozić dofinansowaniu in vitro?

Na zdjęciu: Kazimierz Ujazdowski
Fot. Wikimedia Commons

Oficjalnym kandydatem Platformy Obywatelskiej na prezydenta Wrocławia został konserwatywny polityk Kazimierz Michał Ujazdowski. Choć ma być reprezentantem środowisk obywatelskich i ruchów miejskich, jego wcześniejsze działania polityczne wzbudzają obawy mieszkańców 600-tysięcznego miasta. Czy słusznie?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nowy kandydat PO na prezydenta Wrocławia w ubiegłym tygodniu otrzymał nominację od Grzegorza Schetyny. Zastąpił tym samym dotychczasową kandydatkę Platformy prof. Alicję Chybicką, prezeskę Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego i kierowniczkę kliniki transplantologii wrocławskiego Uniwersytetu Medycznego. Przedstawiciele partii podkreślają jednak, że zmiana kandydatury nie niesie za sobą zmiany programu.

– Kazimierz Ujazdowski przejmie program przygotowywany przez nas, Unię Pracy, PSL i ruchy miejskie. Zakłada on między innymi 4 mln zł na 400 par, które będą mogły skorzystać z programu in vitro, opiekę dla samotnych matek czy działalność antyprzemocową – wyjaśniała  prof. Chybicka, która udzieliła poparcia nowemu kandydatowi.

CZYTAJ TEŻ: 4 mln zł rocznie na in vitro. To propozycja kandydatki na prezydenta Wrocławia

Za, a nawet przeciw in vitro. Konserwatywne oblicze PO

Sam Ujazdowski podkreśla, że zależy mu na tym, by „Wrocław był szczególnym miejscem praw człowieka, praw narodu w skali europejskiej i w skali globalnej”. Deklaracja ta nie współgra jednak z jego konserwatywnymi poglądami i brakiem poparcia dla leczenia niepłodności metodą in vitro.

Warto przypomnieć, że przed kilkoma laty Ujazdowski (wówczas w PiS) poparł restrykcyjny projekt ustawy bioetycznej, przygotowany przez Jarosława Gowina. Jeden z punktów tego dokumentu zakładał nałożenie zakazu korzystania z in vitro na osoby samotne i pozostające w związkach nieformalnych. Jako europoseł z list PiS był też zwolennikiem utrzymania „terapii homoseksualizmu”, a przeciwny – przyjęciu rezolucji w sprawie równości kobiet i mężczyzn w UE.

Dziś kandydat PO deklaruje jednak, że gdyby wrocławscy radni wyrazili poparcie dla dofinansowania in vitro z budżetu miasta, on – jako potencjalny prezydent – nie przeszkodziłby w przyjęciu projektu. Słowa te potwierdza także poseł PO Bartosz Arłukowicz.

– Warunkiem udzielenia poparcia Kazimierzowi Michałowi Ujazdowskiemu była jego deklaracja, że jeśli Rada Miejska Wrocławia przyjmie program in vitro, to ten program zostanie wprowadzony – mówił były minister zdrowia na antenie TVN24.

Kazimierz Ujazdowski: inna twarz tego samego konserwatyzmu?

Mimo to w mediach zawrzało po ogłoszeniu kandydatury Kazimierza Ujazdowskiego na fotel prezydenta Wrocławia. Rozbieżność między działaniami polityka a jego deklaracjami wskazywało wielu działaczy innych partii.

– Wrocławianie i szczególnie wrocławianki zasługują na lepszy wybór niż ten między dwiema odmianami tego samego konserwatyzmu – nie szczędziła słów krytyki Katarzyna Wieliczko z Partii Razem.

POLECAMY TEŻ: Całodobowy gabinet ginekologiczny, a w nim porady ws. in vitro. To pomysł wrocławskich aktywistów

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Nowe stowarzyszenie zawalczy o politykę zdrowotną opartą na nauce.  Chce zacząć od odwołania prof. Chazana

Narzędzia lekarskie, karta pacjenta i telefon /Ilustracja do tekstu" Ruszył projekt Łączy nas pacjent. Infolinia dla pacjentów
Fot. Pixabay.com

Stowarzyszenie na rzecz Polityki Zdrowotnej Opartej na Nauce to nowa organizacja pozarządowa, która powstała po to, by zadbać o prawo do usług lekarskich opartych na rzetelnych podstawach naukowych. Członkowie stowarzyszenia rozpoczęli swoją działalność od skierowania apelu do wojewody świętokrzyskiej Agaty Wojtyszek. Chcą wymóc na niej zmianę decyzji ws. powołania prof. Bogdana Chazana na stanowisko świętokrzyskiego konsultanta wojewódzkiego do spraw ginekologii i położnictwa.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak uzasadniono w oświadczeniu skierowanym do wojewody, prof. Chazan jest lekarzem, który „niejednokrotnie występował publicznie przeciwko współczesnej wiedzy medycznej, m.in. popierając tzw. naprotechnologię jako metodę leczenia niepłodności czy też porównując antykoncepcję postkoitalną do aborcji”. Ponadto eksperci Stowarzyszenia na rzecz Polityki Zdrowotnej Opartej na Nauce zauważyli, że medialne wypowiedzi prof. Chazana „są nacechowane wyłącznie ideologią, a nie medycyną opartą na faktach (EBM)”.

„Sytuacją skandaliczną jest, gdy na stanowisko konsultanta wojewódzkiego zostaje powołany ktoś, kto podejmuje decyzje medyczne wyłącznie w oparciu o swój światopogląd, a nie wartości pacjentki. Ktoś, kto ignoruje najnowsze osiągnięcia medycyny reprodukcyjnej, jednocześnie odmawiając ich swoim pacjentkom” – czytamy w oświadczeniu.

POLECAMY TEŻ: Prof. Chazan powołany na świętokrzyskiego konsultanta ds. ginekologii i położnictwa. Mimo protestów!

Stowarzyszenie na rzecz Polityki Zdrowotnej Opartej na Nauce: wiedza, nie światopogląd

Stowarzyszenie na rzecz Polityki Zdrowotnej Opartej na Nauce zostało założone po to, by – głosem pracownic i pracowników ochrony zdrowia oraz organizacji pacjenckich – opowiedzieć się za poszanowaniem praw pacjentów i medycyną opartą na faktach.

„Zapewniamy niezbędny głos, który sprzeciwia się wykorzystywaniu medycyny dla celów dominacji ideologicznej i religijnej oraz opowiada się za szacunkiem dla osób potrzebujących pomocy medycznej” – podkreśla zarząd nowo powołanej organizacji.

Wśród założycielek i założycieli stowarzyszenia znaleźli się lekarze, ratownicy medyczni, popularyzatorzy nauki i fizjoterapeuci. Jedną z lekarek zaangażowanych w prace nowej organizacji jest lek. Natalia Jakacka, przedstawicielka nagrodzonego „Okularami Równości” ruchu społecznego „Lekarze Kobietom”.

Więcej informacji o działalności Stowarzyszenia na rzecz Polityki Zdrowotnej Opartej na Nauce można znaleźć na stronie: medycynaopartananauce.pl.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Porównania są zbędne. Dr Agnieszka Kuczyńska z Kriobanku o fascynacji medycyną i o cudzie istnienia

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Z tymi kobiecymi nowotworami przegrywa blisko połowa chorych. Resort zdrowia nakłania do profilaktyki

Aparat medyczny, na drugim planie: kobieta na szpitalnym łóżku /Ilustracja do tekstu: Aborcja terapeutyczna. Kontrowersyjne stanowisko Naczelnej Rady Lekarskiej
Fot.: Pixabay.com

W Polsce każdego roku wykrywa się ok. 18 tys. przypadków raka piersi, a 3 tys. kobiet zapada na raka szyjki macicy. Nawet 30-50% chorych przegrywa w tej nierównej walce, nie otrzymując szansy na wychowanie swoich dzieci i realizację życiowych planów. Tymczasem wcześnie wykryty nowotwór daje szansę na wyleczenie – dlatego tak ważne jest regularne wykonywanie badań profilaktycznych.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

​​​​​​Aby uświadomić Polkom i Polakom, jak istotną rolę w zapobieganiu nowotworom odgrywają badania, Ministerstwo Zdrowia przygotowało serię informacyjnych spotów radiowych. Mają one zachęcać pacjentki i pacjentów, by zgłaszali się na bezpłatne badania profilaktyczne.

Rak piersi i rak szyjki macicy – jakie badania wykonać?

Kampania realizowana w rozgłośniach radiowych ma przede wszystkim zachęcać do profilaktyki:

  • raka piersi, opierającej się na wykonaniu badań mammograficznych (kobiety w wieku 50-69 lat mogą je wykonać nieodpłatnie raz na dwa lata),
  • raka szyjki macicy, którą można wdrożyć, wykonując regularne badania cytologiczne (kobiety pomiędzy 25. a 59. rokiem życia mogą wykonać je nieodpłatnie raz na trzy lata),
  • raka jelita grubego, której podstawę stanowią badania kolonoskopowe (bezpłatne dla osób między 55. a 64. rokiem życia).

Spoty radiowe będą nadawane w ogólnopolskich stacjach radiowych do końca maja br. jako część działań w ramach Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych. Celem programu jest promowanie świadomego i odpowiedzialnego podejścia do własnego zdrowia.

Szczegółowe informacje na temat profilaktyki raka piersi, szyjki macicy, jelita grubego i innych nowotworów dostępne są na stronie Ministerstwa Zdrowia. Adresy miejsc, w których otrzymamy nieodpłatną pomoc medyczną w ramach NFZ, można znaleźć m.in. poprzez wyszukiwarkę „Gdzie się leczyć?”.

CZYTAJ TEŻ: Hormony płodności kontra rak piersi: najnowsze badania

Badania profilaktyczne już bez imiennych zaproszeń

Warto przypomnieć, że w poprzednich latach Ministerstwo Zdrowia zachęcało Polki do profilaktyki raka, wysyłając imienne zaproszenia na badania. Przed dwoma laty zaprzestano jednak tej praktyki. Powodem były zastrzeżenia Głównego Inspektora Danych Osobowych, który uznał, że resort zdrowia łamie prawo,  wykorzystując w niewłaściwy sposób dane osobowe z Systemu Informatycznego Monitorowania Profilaktyki.

GIODO orzekł, że baza ta służy wyłącznie do rozliczania świadczeń, a informacje w niej zawarte nie mogą być przetwarzane do innych celów, w tym do prowadzenia korespondencji z pacjentami.

Źródło: gov.pl, polityka.pl, rynekzdrowia.pl

POLECAMY RÓWNIEŻ: Test z apteki wykryje choroby dróg rodnych i nowotwory. Nad technologią pracują Polacy

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Kobietom będzie trudniej oddać dziecko do adopcji? „Wzrośnie popularność porzuceń noworodków w oknach życia”

Będzie trudniej oddać dziecko do adopcji?
fot. Fotolia

Być może już wkrótce czas, w którym kobieta będzie mogła wycofać się z decyzji o oddaniu dziecka do adopcji, znacznie się wydłuży. To założenie nowelizacji ustawy o wspieraniu rodziny i pieczy zastępczej.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Celem nowelizacji proponowanej przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej jest to, aby jak najmniej noworodków trafiło do domów dziecka. Trwają konsultacje społeczne w tej sprawie.

Zgodnie z nowelizacją, kobieta, która zrzeknie się praw po urodzeniu dziecka, będzie musiała potwierdzić swoją decyzję już nie po sześciu tygodniach, ale po 14. W tym czasie może jeszcze zmienić decyzję.

Zobacz także: Powstanie centralny rejestr pieczy zastępczej

Będzie trudniej oddać dziecko do adopcji? Eksperci krytykują

Pomysł resortu Elżbiety Rafalskiej krytykuje m.in. Anna Krawczak– antropolożka medycyny z Interdyscyplinarnego Zespołu Badań nad Dzieciństwem i ekspertka Stowarzyszenia na rzecz Leczenia Niepłodności „Nasz Bocian”.

14 tygodni potrzymamy ciebie i dziecko w zawieszeniu licząc na to, że jednak nie dojdzie do adopcji. W imię twoich praw oczywiście, bo decyzja o oddaniu dziecka na pewno była niesłuszna i wkrótce sama to zrozumiesz – napisała na swoim profilu na Facebooku Anna Krawczak.

Zobacz także: Coraz mniej adopcji efektem wprowadzenia programu 500 plus?

„Wzrośnie popularność porzuceń noworodków”

Krawczak uważa, że decyzja kobiety nie będzie respektowana przez personel medyczny. „Podsumowując, wieszczę, że po wejściu w życie znowelizowanego Krio wzrośnie popularność porzuceń noworodków w oknach życia, bo będzie to wkrótce jedyne miejsce, w którym kobieta będzie mogła zostawić dziecko i uwolnić się w tej sposób od kontroli państwa nad jej życiem – dodała.

Na antenie Radia TOK FM Anna Krawczak podkreślała również, że kobiety, które podjęły decyzję o pozostawieniu dziecka w szpitalu, powinny otrzymać odpowiednią opiekę.

– Ale rozumianą nie jako przymuszanie ich, wywieranie presji np. pod postacią szantażu emocjonalnego, lecz w formie pakietu informacji: co takiej kobiecie przysługuje, pod jakimi warunkami, jaką pomoc może otrzymać. Jeśli ona mówi „nie, dziękuję, moja decyzja została podjęta, chce się tego dziecka zrzec”, to po prostu należy dać jej spokój – powiedziała.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: TOK FM

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.