Przejdź do treści

Odejście od in vitro – nowy program prokreacyjny

TO, ŻE PIS NIE POPIERA REFUNDACJI IN VITRO BYŁO WIADOMO JUŻ W CZASIE KAMPANII WYBORCZEJ DO PARLAMENTU. NIESTETY CHYBA NIKT NIE LICZYŁ SIĘ Z TYM, ŻE PROGRAM PROKREACYJNY BĘDZIE CAŁKOWITYM ODWROTEM OD MEDYCYNY I ZDROWEGO ROZSĄDKU.

Minister Zdrowia Konstanty Radziwiłł dla TOK Fm wypowiedział się dzisiaj w sprawie założeń Narodowego Programu Prokreacyjnego, który został zapowiedziany przy okazji cofnięcia refundacji in vitro.  Jaki jest nowy narodowy program prokreacyjny?

Najgorsze obawy związane z tym programem niestety zdają się potwierdzać a wypowiedzi ministra Radziwiłła kreślą bardzo czarny scenariusz leczenia niepłodności
Przyjrzyjmy się założeniom narodowego programu prokreacyjnego, które na razie nie został na razie ogłoszony. Jego założenia znamy dzięki udostępnionej opinii Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

16 klinik

W NPP zapowiedziane jest utworzenie sieci ośrodków leczenia niepłodności, które będą odpowiedzialne m.in za kompleksową diagnostykę i prowadzenie edukacji zdrowotnej oraz szkoleń dla personelu medycznego. „Program ma wesprzeć te ośrodki organizacyjnie i w zakupie nowoczesnego sprzętu” – powiedział TOK FM minister Radziwiłł.

Szkolenia personelu medycznego

Narodowy Program prokreacyjny ma za zadanie przeszkolenie lekarzy, pielęgniarek i położnych poprzez zwrócenie ich uwagi na problem niepłodności oraz rozpoczęcie wstępnej diagnozy oraz leczenia już na etapie podstawowej opieki zdrowotnej i ambulatoryjnej opieki specjalistycznej.
Szkolenia dla lekarzy i uwrażliwienie ich na temat płodności to na pewno dobry pomysł, być może standardem będzie równoczesne badanie pary a nie tylko kobiety, bo są przypadki, w których lekarzowi przez kilka lat nie przyszło do głowy, żeby zbadać nasienie partnera i bezskutecznie leczył zdrową kobietę.

Edukacja zdrowotna młodzieży licealnej oraz osób w wieku reprodukcyjnym

To oczywiście znakomity pomysł, który warto propagować – wiedza o swoim zdrowiu, seksualności, zdolności do posiadania dzieci jest bardzo istotnym elementem planowania swojej przyszłości i rodziny. Najważniejsze jednak jest pytanie, jakie informacje będą przekazywane na takich szkoleniach oraz kto je będzie prowadził a także jaki światopogląd będzie prezentował: czy będzie wierzył w boga czy w medycynę.

Kompleksowa diagnostyka niepłodności

Pary, które chcą mieć dziecko a nie mogą się doczekać ciąży będą mogły skorzystać z diagnostyki realizowanej  w utworzonych ośrodkach referencyjnych. Ma być przeprowadzone szerokie badania wskazujące przyczyny braku ciąży. Gdy diagnoza zostanie postawiona pacjenci mają być kierowani na dalsze leczenie w ramach świadczeń gwarantowanych.
I teraz oczywiście trudno nie zapytać: co z in vitro? W programie nie ma na ten temat ani słowa, gdyż narodowy program prokreacyjny nie zamierza wykorzystać najnowszej medycyny jako sposobu leczenia niepłodności. Celem ministra jest nie tylko całkowite odejście od refundacji in vitro (co już się stało), ale chyba  wykluczenie in vitro w ogóle jako sposobu leczenia w Polsce (przypomnijmy projekt ustawy, która praktycznie zakazuje in vitro – tutaj). Co bowiem w sytuacji, gdy diagnoza będzie taka, że nie daje szans parze na naturalne zajście w ciążę, bez in vitro? Czy w ogóle usłyszą rekomendację, że powinni z takiej metody skorzystać? Czy nikt im tego nie powie? Nie wiadomo.

Utworzenie mobilnej aplikacji

No tak. Naprawdę minister zdrowia ma taki pomysł. „Narodowa Aplikacja Prokreacyjna”. To będzie ogromna aplikacja bo ma nie tylko mieć kalendarz opisujący poszczególne dni cyklu, informacje na temat cyklu w formie wykresu, przypomnienie o wizytach, informacje na temat leków czy też informacje o wpływie aktywności fizycznej na ogólną poprawę zdrowia i kondycji ale ma nawet przypominać o wizytach. Jeśli przypomnicie sobie, jak umawiacie się do lekarza w ramach NFZ to zastanówcie się, czy jest możliwa aplikacja współpracująca ze wszystkimi systemami rejestracji wizyt w różnych przecież placówkach.

Utworzenie Banku Tkanek Germinalnych

To jest pomysł, który wywołuje bardzo dużo kontrowersji.
Dla kobiet chorujących na raka, które chcą  po leczeniu chemioterapią mieć dzieci minister proponuje: „Chorującej kobiecie można usunąć fragment tkanki jajnika, zamrozić go i po zakończeniu leczenia onkologicznego ponownie wszczepić, aby mogła odzyskać naturalną płodność” – tłumaczy. Jak będzie po takich procedurach wyglądała naturalna płodność możemy się tylko domyślać.
Co istotne, pomysł takiego banku skrytykowała cytowana wcześniej Agencja Oceny Technologii Medycznych: „Założenia poczynione w projekcie programu dotyczące bankowania tkanek jajnika są niepoparte odpowiednio silnymi dowodami dotyczącymi skuteczności oraz bezpieczeństwa stosowania wskazanej metody. Według wytycznych American Society for Reproductive Medicine _ Society for Assisted Reproductive Technology T 2006, chemioterapia i radioterapia stanowią znaczne ryzyko dla przyszłej płodności kobiet. Dla kobiet mierzących się z terapiami nowotworowymi, dostępny czas jest zazwyczaj niewystarczający, aby umożliwić stymulację jajników, odzyskanie oocytów oraz zamrożenie zarodków. Kriokonserwacja tkanek jajnika oraz oocytów stwarzają nadzieję na zachowanie kobiecej płodności w przyszłości. Jednakże zarówno kriokonserwacja tkanki jajnika, jak i procedury transplantacyjne powinny być wykonywane wyłącznie w kategoriach działań doświadczalnych zgodnie z wytycznymi Institutional Review Boards.”
Mamy więc do czynienia z eksperymentalnym rozwiązaniem, które jest wprowadzone do programu ale nie ma w programie metody o udokumentowanej skuteczności czyli in vitro.

Narodowy Program Prokreacyjny

Nawet starając się zrozumieć ideologiczne podejście do leczenia niepłodności prezentowane przez partię rządzącą naprawdę trudno jest zaakceptować fakt, że minister zdrowia, lekarz, pomija przy leczeniu danej choroby najskuteczniejsze rozwiązania medyczne.

Ten program jest takim pomysłem jakby dla osób wymagających przeszczepu wątroby zaproponować w ramach leczenia edukację antyalkoholową oraz informacje o złych tłuszczach w pożywieniu. Te ważne informacje nie zastąpią nowej wątroby.

Tak samo z leczeniem niepłodności. Są sytuacje, gdzie edukacja i diagnostyka nie pomogą. Pomoże tylko in vitro.
A właśnie jego nie ma.

Jolanta Drzewakowska

redaktor naczelna Chcemy Być Rodzicami, jedynego pisma poradnikowego dla osób starających się o dziecko. Z wykształcenia prawnik i coach. Matka dwójki dzieci.

Najtrudniejszy pierwszy krok, czyli jak wygląda pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności

Para w gabinecie lekarskim. Lekarz podaje dłoń mężczyźnie /Ilustracja do tekstu: Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności
Fot.: Fotolia.pl

Kiedy robimy coś po raz pierwszy w życiu, niemal zawsze wiążą się z tym różne odczucia. I nie jest istotne, czy skaczemy na bungee, czy może czeka nas pierwszy dzień w nowej pracy, a może po raz pierwszy próbujemy słodkości o smaku czekoladowo-miętowym. Zwykle odczuwamy ekscytację, ciekawość, ale często także niepewność. Podobnie jest z pierwszą wizytą w klinice leczenia niepłodności. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zdaję sobie sprawę, że często wiąże się ona z dużymi emocjami, dlatego też – dla wszystkich, którzy czują się odrobinę niepewnie – przygotowałam krótki opis tego, czego mogą się spodziewać.

Nazywam się Agata Dudek. Od ponad 3 lat pracuję jako koordynatorka opieki medycznej w klinice leczenia niepłodności InviMed w Warszawie, dzięki czemu spotykam się z pacjentami podejmującymi leczenie w naszej klinice. Wszyscy pacjenci, którzy dopiero planują rozpoczęcie diagnostyki i leczenia przed pierwszą wizytą w InviMed, spotykają się właśnie z koordynatorem opieki medycznej.

Jaki cel ma to spotkanie? Jak ono przebiega? Jak się do niego przygotować?

Na pierwszą wizytę zapraszamy pary razem. Dlaczego we dwoje? Gdyż wspólnie podejmujecie państwo starania o posiadanie potomstwa. Rodzicielstwo to ogromny przywilej i niesamowita radość, ale także nie lada obowiązek – dla obojga partnerów. Dlatego warto już od początku tej drogi być razem.

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności, poza spotkaniem z lekarzem prowadzącym, wiąże się również z częścią administracyjną, która wymagana jest od 1 listopada 2015 r. na podstawie ustawy dotyczącej leczenia niepłodności.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jak zostaliśmy rodzicami? Opowiadają: Kasia i Marcin, pacjenci kliniki InviMed

Spotkanie z koordynatorem opieki medycznej można podzielić na trzy główne etapy.

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności: etap I

Zaczynamy od zwykłego poznania się i uzupełnienia kwestionariusza wywiadu medycznego. Ja zazwyczaj przeprowadzam wstępną weryfikację dokumentacji medycznej oraz staram się uzyskać od państwa informacje dotyczące wcześniejszych badań i zabiegów niezbędnych do rozpoczęcia diagnostyki i leczenia.

Każdy z pacjentów podczas pierwszej wizyty w klinice powinien uzupełnić kwestionariusz wywiadu medycznego. Dokument nie należy do najkrótszych, a jego wypełnienie zajmuje kilkanaście minut. Czemu warto go to zrobić? Dzięki niemu uzyskujemy odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące aktualnego stanu zdrowia oraz wcześniejszego leczenia. To daje lekarzowi prowadzącemu wstępną informację na temat ewentualnego postępowania medycznego. Taki dokument wypełnia się w klinice tylko raz, oczywiście z pomocą koordynatora.

Podczas spotkania z koordynatorem opieki medycznej przed pierwszą wizytą weryfikowana jest również dokumentacja medyczna pacjentów. Pacjenci, którzy wcześniej leczyli się już z powodu niepłodności, powinni zatem wziąć ze sobą dokumentację dotychczasowego leczenia (np. historia choroby z poprzedniego miejsca, w którym odbywało się leczenie, opis badania USG transwaginalnego, dokumentację dot. monitorowania owulacji, wynik badania oceny drożności jajowodów), ale także karty informacyjne po zabiegach operacyjnych oraz pobytach w szpitalu, dokumenty związane z wcześniejszymi zabiegami inseminacji lub zapłodnienia pozaustrojowego, jeżeli miały one miejsce, wyniki badań genetycznych. W przypadku mężczyzn wyniki badań nasienia (aktualny, najlepiej z ostatnich 3-6 miesięcy), a w przypadku kobiet – aktualne wyniki badań hormonalnych (z ostatnich 3-6 miesięcy) oraz wcześniejsze wyniki, dla porównania wartości, wyniki USG piersi i oznaczenia cytologii z ostatnich 12 miesięcy.

PRZECZYTAJ TEŻ: Badanie FSH. Jakie są jego normy i co oznacza za wysoki lub za niski poziom tego hormonu?

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności: etap II

Po weryfikacji dokumentacji i spotkaniu ze mną pacjenci udają się do lekarza, który przegląda dokumentację, zawsze indywidualnie podchodząc do pacjentów. By móc dokonać pełnej diagnostyki i zaproponować odpowiednią formę leczenia niepłodności, często lekarz zleca dodatkowe badania.

W przypadku mężczyzn jest to badanie rozszerzone nasienia, natomiast kobietom zlecany jest panel badań hormonalnych, USG gruczołów piersiowych oraz cytologia.

Zakres badań hormonalnych kobiety obejmuje oznaczenie wartości hormonu anty-Mullerowskiego, tzw. rezerwy jajnikowej – AMH, panel tarczycowy: TSH (może być dodatkowo rozszerzony o fT4 i antyTPO), badanie poziomu prolaktyny, a także oznaczenie hormonów I fazy cyklu, tj. FSH i LH (wykonane między 2. a 5. dniem cyklu, niejednokrotnie zakres ten może być rozszerzony dodatkowo o estradiol, progesteron i testosteron).

ZOBACZ TAKŻE: Naukowcy odkryli przyczynę PCOS. Szykuje się radykalna zmiana w podejściu do terapii!

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności: etap III

Na zakończenie pierwszej wizyty każdy otrzymuje „Niezbędnik pacjenta”, czyli przewodnik po leczeniu niepłodności, poradnik psychologiczny oraz poradnik dietetyczny, a także wizytówkę koordynatora opieki medycznej z danym kontaktowymi.

Chciałabym, by wszyscy pacjenci pamiętali, że mogą z nami rozmawiać i pytać. To ważne, by w procesie starania się o dziecko móc czasem porozmawiać lub bez skrępowania o coś zapytać. Bardzo lubię kontakt z pacjentami i czuję wielką radość, że mogę być częścią tak ważnych dla nich chwil. Obserwacja ich historii, od pierwszej wizyty, wielokrotnie do tej ostatniej, która w żadnym wypadku nie jest obowiązkowa, ale często ma miejsce, kiedy pacjenci przychodzą do nas ze zdjęciem swojego maluszka, całemu zespołowi kliniki – lekarzom, embriologom, położnym oraz koordynatorom – daje niesamowitą energię do dalszej pracy i starań.

Często po cichu liczę, że dzięki takiemu indywidualnemu podejściu pierwsza wizyta będzie wiązała się z dobrymi wspomnieniami po zakończeniu procesu leczenia.

Autor: Agata Dudek, koordynatorka opieki medycznej w klinice leczenia niepłodności InviMed w Warszawie


Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Trudna droga do rodzicielstwa. Opowieści o staraniach, które dają siłę

Załamana kobieta siedzi na krześle. Za nią zmartwiony partner /Ilustracja do tekstu: #TalkAboutTrying Wsparcie, które daje siłę
Fot.: Fotolia

„Przestańcie się martwić, a ciąża sama przyjdzie”, „Wyjedźcie na wakacje, odpocznijcie”, „Starajcie się dalej, a w końcu się uda” – takie rady słyszy na co dzień wiele osób. Niestety, aż co 4-5 parze nie pomogą one w poczęciu dziecka. Aby zwiększyć świadomość społeczną na temat niepłodności i okazać realne wsparcie tym, którzy się z nią mierzą, w mediach społecznościowych uruchomiono niezwykłą kampanię. Przyłączyły się do niej już setki osób!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kampania „Talk About Trying” (ang. „Opowiedz o swoich staraniach”) jest elementem działań w ramach Tygodnia Świadomości Niepłodności. Zachęca ona ludzi, by podzielili się w mediach społecznościowych swoją trudną drogą do rodzicielstwa, opatrując swój wpis hashtagiem: #TalkAboutTrying.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Gdy starania o kolejne dziecko nie przynoszą rezultatu… Też znasz to uczucie?

Opowieści o staraniach: nie jesteście sami!

Celem tej nietypowej akcji, za którą stoi firma biofarmaceutyczna Ferring Pharmaceuticals, jest okazanie duchowego wsparcia wszystkim osobom, które walkę z niepłodnością przechodzą w ukryciu. #TalkAboutTrying ma im pokazać, że nie są ze swoim bólem same, a odpowiednie leczenie może im pomóc zbliżyć się do wymarzonego rodzicielstwa.

Taka forma pomocy jest bardzo ważna; eksperci podkreślają bowiem, że długotrwałe zmagania z niepłodnością często prowadzą do poważnych problemów emocjonalnych i psychicznych – takich, jak: depresja, stany lękowe czy izolacja społeczna. Okazuje się jednak, że kampania pomaga nie tylko adresatom słów, ale też ich nadawcom, którzy bardzo licznie włączyli się w internetowe działania.

– Był czas, gdy myślałam, że taka fotografia nigdy nie zostanie wykonana – zaczyna swój wpis Rachel, publikując zdjęcie małego synka. – Niepłodność złamała mnie, wystraszyła i zraniła. MUSIMY zacząć więcej o niej mówić. MUSIMY okazywać więcej wsparcia tym, którzy przez nią przechodzą – apeluje autorka.

– Ze względu na mój wiek skuteczność zabiegu in vitro oceniano u mnie na mniej niż 5%. Ale dzięki niemu mam dwóch chłopców, którzy właśnie skończyli 7 lat. Jestem wdzięczna, że dziś mogę podzielić się z wami moją drogą do macierzyństwa.– pisze z kolei założycielka bloga MamaInHeels.com, dodając otuchy wielu parom, które wciąż czekają na swoje rodzicielskie szczęście.

Podobnych historii pojawiły się setki.

“Your baby’s heart will soon stop beating.” I can still hear Dr. Jarrett’s scruffy, soft, sympathetic voice. I will never forget it. And he was right. Her heart did stop beating. You never get past the heartache or the loss. It’s not pleasant to talk about but it is so important. We are so thankful to be past the most heart wrenching fight we never wanted to experience. Two baby girls in Heaven. Two miracles here with us. Two smart, beautiful, stubborn, oil-and-water, hugging one minute and screaming at each other the next, alive and well girls. But four daughters. Not just two. I know I have lots of friends in the throes of infertility right now and I just want you to know I see you and I’m always thinking of you. My heart breaks with yours. You are not alone. 💞 #niaw2018 #talkabouttrying #1in8 #flipthescript

A post shared by Christina W (@christinambw) on

Christinabw: „Serce twojego dziecka wkrótce przestanie bić” – wciąż słyszę ten pełen współczucia głos doktora Jarretta. Nigdy go nie zapomnę. Miał rację. Jej serce przestało bić. Nie da się uporać z tym bólem i stratą. Mówienie o tym nie jest przyjemne, ale jest niezwykle ważne. Jesteśmy wdzięczni, że ta trudna walka, której nigdy nie chcieliśmy toczyć, już za nami. Dwie dziewczynki mamy w niebie, dwa cuda – obok nas. Dwa inteligentne, piękne, uparte, pełne kontrastów (…) dziewczynki. Ale córki mamy cztery, nie dwie.
Wiem, że wielu moich przyjaciół przechodzi teraz podobną walkę. Chcę, żebyście wiedzieli, że was widzę i o was myślę. Moje serce łamie się razem z waszym. Nie jesteście sami.

#TalkAboutTrying: wsparcie, które procentuje

Dodawanie otuchy to niejedyny cel kampanii #TalkAboutTrying. Wspomoże ona także realne działania na rzecz osób, które mierzą się z niepłodnością. Za każdy wpis, który zostanie opatrzony hashtagiem #TalkAboutTrying i opublikowany do 11 maja br., firma Ferring Pharmaceutical przekaże 1 dolara na działania statutowe organizacji RESOLVE, zajmującej się edukacją w zakresie niepłodności.

#TalkAboutTrying jest kampanią, dzięki której (…) ludzie zaczynają szczerze mówić płodności. To może pomóc innym uświadomić sobie, że ich problem wymaga konsultacji ze specjalistą – zauważa Barbara Collura, szefowa RESOLVE.

Aby dodatkowo wspomóc niepłodne pary, Ferring Pharmaceutical wprowadził dwie anglojęzyczne platformy wsparcia dla kobiet i mężczyzn zmagających się z niepłodnością: My Fertility Navigator i FertiSTRONG. Pierwsza z nich pomaga parom uzyskać cenne wskazówki dotyczące możliwych sposobów walki z niepłodnością i odpowiada na pytania, które wiele osób bało się zadać.

FertiSTRONG to z kolei aplikacja dla mężczyzn, którzy potrzebują emocjonalnego wsparcia. Eksperci medyczni, którzy uczestniczyli w tworzeniu aplikacji, podkreślają, że niepłodność jest dla wielu mężczyzn niezwykle trudnym doświadczeniem. A wielu z nich nie wie, gdzie i jak szukać pomocy.

Źródło: www.prnewswire.com

POLECAMY TEŻ: „Uderz w samą siebie, ukarz się za niepłodność!”. Jakże smutne rzeczy potrafimy robić same sobie

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Masz tatuaże? Ten film przestrzega: otwierasz się na zło i niepłodność

Ksiądz Rafał Jarosiewicz udostępnił w sieci nagranie, w którym przestrzega młode pary przed demoniczną siłą tatuaży. Jego zdaniem są one „otwieraniem się na zło”, przez co prowadzą do niepłodności. Ale dla wytatuowanych przyszłych rodziców ma też dobrą wiadomość. Takim parom, jak oni, pomógł już wiele razy.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

– Moi drodzy, zwracam się do was z serdeczną prośbą. Chodzi o tatuaże. Dzisiaj jest ogromne spustoszenie związane z tatuażami. Jedni mówią, że tatuaże nie mają żadnego wpływu na nasze życie. Moje doświadczenie w pracy kapłańskiej pokazuje, że tatuaże mają ogromny wpływ duchowy na życie człowieka – rozpoczyna swoje wystąpienie ks. Jarosiewicz.

W dalszej części nagrania duchowny wyjaśnia, że podczas swojej posługi bardzo często spotyka pary, które latami bezskutecznie starają się o dziecko. Według księdza bardzo duży wpływ na tę sytuację mogą mieć ich wcześniejsze wybory.

Moje pierwsze pytanie, które do nich [par zmagających się z niepłodnością – przyp. red.] kieruję, to jest pytanie o to, czy rzeczywiście ich ciała nie są wytatuowane – mówi ksiądz podczas nagrania. I dodaje, że mogą one być furtką dla zła.

Tatuaże a Biblia

W swojej teorii duchowny nie powołuje się na szkodliwe działanie tuszu stosowanego do tatuowania ciała, ale na doświadczenie o. Jamesa Manjackala. Ów hinduski zakonnik i charyzmatyk przytacza w swoich kazaniach świadectwa osób, które z uwagi na posiadanie tatuaży nie mogły doświadczyć pełni Bożego błogosławieństwa. Nieprzekonanym do jego słów ks. Jarosiewicz przytacza fragment Biblii, który ma potwierdzać demoniczne działanie tatuaży na ludzi:

„Nie będziesz nacinał ciała na znak żałoby po zmarłym ani umieszczał na ciele znaków tatuażu”  (Kpł 19,28).

CZYTAJ TEŻ: Poroniła i informuje o tym robiąc tatuaż! To forma terapii – uważa psycholog. A co czuje kobieta po stracie?

Modlitwą w niepłodność wywołaną tatuażem

Problem w tym, że interpretacja tego fragmentu (będącego jedynym miejscem w Biblii, w którym znajdziemy słowo „tatuaż”) nie jest wcale jednoznaczna. Według wielu duchownych odwołuje się on przede wszystkim do niechrześcijańskich praktyk nacinania własnego ciała w celu upamiętniania zmarłych lub przywołania pogańskich bóstw.

Ale ks. Rafał Jarosiewicz żywi przekonanie, że tatuaże rzeczywiście mają złą moc i mogą prowadzić do niepłodności. Parom, które doświadczają trudności w poczęciu dziecka, zdradza jednak, że jako duchowny stara się związywać moc ich tatuaży – poprzez modlitwę.

– Pierwszym owocem takiej modlitwy było to, że u wielu par, które przez całe lata nie mogły mieć dzieci, poczynało się życie. To jest moje osobiste doświadczenie – zdradza kapłan w opublikowanym nagraniu.

Na koniec apeluje do wiernych:

– Pragnę was po prostu prosić: nie tatuujcie się – niezależnie od tego, ktokolwiek mówi inaczej. Ponieważ różni ludzie, także duchowni, mówi zupełnie inne rzeczy.

ZOBACZ TEŻ: Ksiądz przestrzega przed kandydatem wspierającym antykoncepcję awaryjną oraz in vitro. Będzie „gorzej niż z Sodomą”.

Mobilny konfesjonał

Warto dodać, ze to nie pierwsze przedsięwzięcie księdza Jarosiewicza, które odbiło się szerokim echem w mediach. Od kilku lat głośno jest o innym pomyśle, który duchowny zrealizował w swoim rodzinnym Kołobrzegu. To mobilny konfesjonał, czyli stylizowane na konfesjonał czerwone auto z napisem: „Jezu ufam Tobie”. Ma umożliwić wiernym intymną spowiedź poza kościołem: na ulicach miasta, przy centrach handlowych, a nawet podczas koncertów.

POLECAMY: Zamiast in vitro – naprotechnologia. W Bydgoszczy otwarto przykościelne Centrum Troski o Płodność

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

„Uczymy się od siebie nawzajem” – mówi dyrektor medyczny sieci klinik The Fertility Partnership

O współpracy międzynarodowej w medycynie rozrodu i najważniejszych wartościach w pracy z pacjentami z Timem Childem, wybitnym specjalistą w dziedzinie medycyny rozrodu, współautorem bestsellerowego podręcznika o ginekologii (Imey & Child „Obstetrics and Gynaecology”), a także dyrektorem medycznym w sieci klinik The Fertility Partnership rozmawiały Katarzyna Miłkowska i Jolanta Drzewakowska.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wydaje się, że rozwój, współpraca oraz ciągły postęp naukowy są obecnie podstawowymi działaniami współczesnych medyków. Czy mimo wszystko głównym celem wciąż jest pacjent?

Pacjenci to podstawa naszego postępowania, jest w centrum wszystkich działań grupy The Fertility Partnership. Badania naukowe, które prowadzimy, przyczyniają się do zwiększenia efektywności leczenia, ograniczenia ryzyka i nieustannego budowania zaufania pacjentów do naszych lekarzy. Stosujemy postępowanie medyczne oparte na dowodach, aby leczyć efektywnie, oszczędzając jednocześnie czas i finanse pacjentów oraz skracając ich drogę do rodzicielstwa. Wiemy, że zapłodnienie pozaustrojowe ma mocne podstawy naukowe i laboratoryjne, ale to kontakt człowieka z człowiekiem jest najistotniejszy. Pacjent jest więc dla nas zawsze na pierwszym miejscu.

Jakie wartości przyświecają klinikom zrzeszonym w grupie Fertility Partnership?

Kierujemy się pięcioma kluczowymi wartościami. To opieka/troska, doświadczenie/profesjonalizm, pasja, zaufanie i innowacja. Ważne są dla nas troska o naszych pacjentów, rozumienie ich emocji i wychodzenie im naprzeciw. Posiadamy doświadczenie, stosujemy najlepsze praktyki, pomagając pacjentom w ich drodze do rodzicielstwa. Mamy pasję, aby efektywnie wspierać pacjentów i pozostawić jak najlepsze wspomnienia z drogi, którą wspólnie przeszliśmy. Jesteśmy uczciwi i otwarci, co oznacza, że pacjenci obdarzają nas zaufaniem i czują się pewnie, wybierając nasze kliniki. TFP jest liderem w zakresie innowacji w ciągu ostatnich dziesięcioleci, rozwija i wprowadza nowe techniki takie jak diagnostyka przedimplantacyjna (PGS i PGD), nowe leki do stymulacji czy sposoby postępowania (IVM).

W brytyjskiej grupie The Fertility Partnership znajdują się dwie polskie kliniki (Centrum Medyczne Macierzyństwo w Krakowie i Vitrolive w Szczecinie) – skąd pewność, że te kliniki współdzielą i realizują wartości TFP?

The Fertility Partnership jest obecnie jedną z największych grup zrzeszających kliniki IVF w Europie. Kiedy rozważamy możliwość dołączenia kliniki do grupy, szczegółowo analizujemy, czy dzieli ona nasze kluczowe wartości i czy będzie je realizować w codziennej praktyce. Pracujemy tylko z klinikami, które mogą zaoferować pacjentom najwyższy, udokumentowany standard postępowania, efektywne leczenie i wsparcie podczas całej drogi.

Czy to możliwe, żeby przy międzynarodowej działalności zachowane zostały takie same standardy medyczne? Przecież nawet państwowe standardy leczenia mogą się od siebie różnić.

Zdajemy sobie sprawę z różnic w regulacjach prawnych pomiędzy Polską a Wielką Brytanią, co nie zmienia faktu, że wszystkie nasze kliniki zapewniają ten sam wysoki standard leczenia. Dzielimy się wiedzą pomiędzy klinikami poprzez regularne spotkania KPI (Key Performance Indicators), podczas których porównujemy wyniki, kluczowe parametry i wskaźniki oraz bezpieczeństwo procedur. Gdy widzimy, że jedna z klinik wdrożyła postępowanie, które podnosi jakość i/lub skuteczność opieki, natychmiast wdrażamy je w pozostałych jednostkach. Dzięki temu możemy mieć pewność, że nieustannie uczymy się od siebie nawzajem, aby osiągać jak najlepsze efekty. Wszystkie kliniki mają wdrożony system zarządzania jakością z regularnymi audytami centralnego zespołu TFP (w tym audytami medycznymi, laboratoryjnymi i pielęgniarskimi).

Co jest dla was najważniejsze w opiece nad pacjentem?

Pacjenci, którzy zgłaszają się do naszych klinik, są zawsze traktowani indywidualnie. Dajemy im szansę na zbudowanie rodziny w najprostszy i najbardziej dostępny dla nich sposób. Razem z pacjentami planujemy i realizujemy najlepszą ścieżkę leczenia. Niektóre z klinik z grupy TFP, np. Oxford Fertility Unit, zostały założone 35 lat temu – niedługo po narodzinach Louise Brown, pierwszego dziecka, które przyszło na świat w wyniku zapłodnienia pozaustrojowego. Wiedza i doświadczenie zgromadzone w klinikach TFP są niewyobrażalne. Przychodząc do każdej z naszych klinik, pacjenci korzystają z tego ogromnego zasobu. Działamy zgodnie z kluczowymi wartościami grupy i w pełni transparentnie, dzięki czemu zyskujemy zaufanie, które jest niezwykle ważne dla efektywności leczenia.

Czy pacjenci z różnych krajów zgłaszają takie same obawy przed leczeniem? 

Tak, każdy, kto doświadcza niepłodności i musi poddać się leczeniu, ma te same obawy, niezależnie od kraju, z jakiego pochodzi. Staramy się zminimalizować te obawy zarówno przed leczeniem, w jego trakcie, jak i po nim – we wszystkich naszych klinikach.

Czy medycyna jest ograniczana przez uwarunkowania kulturowe, społeczne? 

Granice w medycynie coraz bardziej się zacierają wraz z rozprzestrzenianiem się dobrej praktyki medycznej pomiędzy państwami oraz coraz większą mobilnością pacjentów. W przeszłości widoczne były różnice kulturowe i społeczne pomiędzy pacjentami z różnych krajów, ale to również ulega zmianie. Zacieranie się granic może być dla pacjentów wyłącznie korzystne – niezależnie od miejsca pobytu mogą mieć pewność, że korzystają z najlepszej opieki medycznej.

Czy widzi pan jakąś nadzieję dla pacjentów, którzy obecnie, mimo dostępnych możliwości leczenia, nie mogą mieć biologicznego potomstwa? 

Postęp w dziedzinie leczenia niepłodności ciągle się dokonuje. Jesteśmy bardzo dumni, że część osiągnięć naukowych ma swoje źródło w klinikach TFP. Nie mam wątpliwości co do tego, że wielu z pacjentów, w przypadku których leczenie jest obecnie nieskuteczne lub niedostępne, uda się jeszcze w przyszłości pomóc. Będziemy szczęśliwi, mogąc zapewnić tę pomoc w klinikach z grupy The Fertility Partnership.

Droga do sukcesu – dokonania grupy The Fertility Partnership 

1979 Zespół profesora Fleminga wprowadza USG jako narzędzie do monitorowania wzrostu pęcherzyków jajnikowych.

1982 Zespół profesora Fleminga stosuje agonistę GnRH. Protokoły z agonistą stanowią obecnie złoty standard przygotowania do IVF.

1990 Pierwsza ciąża po zastosowaniu diagnostyki przedimplantacyjnej (PGD).

1998 Pierwsza ciąża po zastosowaniu diagnostyki przedimplantacyjnej (PGD) w kierunku predyspozycji genetycznej do nowotworu.

2007 Publikacja naukowa dotycząca oznaczenia AMH jako markera odpowiedzi na stymulację w trakcie IVF. Badanie AMH stanowi obecnie podstawę rozpoczęcia przygotowania do IVF.

2010 Publikacja naukowa dotycząca wyjaśnienia mechanizmu narastania stężenia progesteronu przy supresji wydzielania LH.

2012 Publikacja naukowa dotycząca określenia nowej fazy w historii życia kształtowanej poprzez ewolucyjną selekcję funkcji jajników.

2013 Pierwsza ciąża z zastosowaniem technologii timelapse – EEVA.

2014 Pierwsza ciąża z zastosowaniem preparatu Kisspeptyna.

Jolanta Drzewakowska

redaktor naczelna Chcemy Być Rodzicami, jedynego pisma poradnikowego dla osób starających się o dziecko. Z wykształcenia prawnik i coach. Matka dwójki dzieci.