Przejdź do treści

Ocena funkcjonowania programu przez Ministerstwo Zdrowia

Z Krzysztofem Bąkiem, rzecznikiem Ministerstwa Zdrowia, rozmawia Joanna Rawik.

Jak ocenia Pan funkcjonowanie programu po kilku tygodniach od jego rozpoczęcia? Czy wszystko przebiega zgodnie z planem, czy były jakieś problemy?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Program od rozpoczęcia jego funkcjonowania cieszy się bardzo dużą popularnością zarówno wśród klinik zajmujących się zapłodnieniem pozaustrojowym, jak i wśród pacjentów. Bardzo szeroko rozpowszechniona informacja na jego temat pozwoliła, aby już od pierwszego dnia jego realizacja zaczęła się w pełnym wymiarze. W ciągu tych paru tygodni do programu zakwalifikowało się 1857 par, a u 914 już rozpoczęto procedurę. Możemy też pochwalić się pierwszymi ciążami! Z realizatorami programu zostały podpisane umowy określające liczbę możliwych do wykonania cykli i dotychczas ta realizacja przebiega sprawnie i zgodnie z planem, a ewentualne zmiany będą korygowane za pomocą aneksów do umów. Dotychczasowe funkcjonowanie programu należy ocenić jak najbardziej pozytywnie. Pojawiają się sytuacje, w których potrzeba szczegółowej interpretacji niektórych jego zapisów bądź rozwiązywania powstałych niejasności, jednakże jest to realizowane na bieżąco i wynika z faktu, iż program dopiero niedawno zaczął funkcjonować.

Dużo mówi się o kontroli programu – na czym konkretnie ona polega?

Kontrole zostały przeprowadzone u wszystkich podmiotów, z którymi miała zostać podpisana umowa na realizację programu. W trakcie jego trwania planowane jest przeprowadzenie kolejnej kontroli, która zweryfikuje, czy procedury są realizowane zgodnie z wytycznymi zawartymi w programie.

Czy jest szansa, że program będzie kontynuowany po trzech latach?

Tak jak zostało to wskazane w treści programu, po ocenie efektów jego realizacji w ostatnim roku jego funkcjonowania możliwe będzie ewentualne kontynuowanie procedury zapłodnienia pozaustrojowego w ramach programu zdrowotnego ustanowionego na podstawie art. 48 Ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych bądź jako świadczenie gwarantowane finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Czy są już jakieś przymiarki do tworzenia ustawy, która regulowałaby leczenie niepłodności metoda in vitro?

Kwestią regulacji ustawowej zapłodnienia pozaustrojowego zajmują się liczne grona eksperckie, a Sejm podjął pracę nad projektami poselskimi w tym zakresie. Niemniej jednak pragnę podkreślić, iż to do parlamentu należy decyzja, kiedy i w jakiej formie ustawa się okaże.

Czy Pana zdaniem jest szansa na to, aby funkcjonowanie programu przekonało przeciwników in vitro do zaakceptowania tej metody?

Poza samą realizacją zapłodnienia pozaustrojowego w ramach programu podjęto także inne działania – utworzono stronę internetową www.invitro.gov.pl – które w sposób przystępny przybliżają populacji przedmiotowe zagadnienia. Dlatego też wierzymy, że zarówno akcja informacyjna, jak i sama realizacja procedur ze środków publicznych pozwolą na oswojenie się z tym zagadnieniem szerszemu gronu osób. 

Endometrioza a seks. Co zrobić, by bolało mniej?

Endometrioza a seks
fot. Fotolia

Ból to nieodłączny towarzysz endometriozy. Niestety pojawia się również w chwilach intymnego zbliżenia. Endometrioza a seks – co zrobić, by bolało mniej?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez Bayer Schering Polska, aż 75 proc. kobiet przyznaje, że seks jest dla nich bolesny. Co niepokojące, duża część z nich, bo aż 34 proc. nie przyznaje się do tego swojemu partnerowi.

Zobacz także: 3 najważniejsze pytania o endometriozę

Endometrioza a seks – dlaczego to tak boli?

Jeżeli chodzi o endometriozę, przyczyną bólu są guzki, które są drażnione podczas stosunku. U niektórych chorych dolegliwości występują podczas zbliżenia, a u innych ból może trwać jeszcze dzień lub dwa dni po seksie.

Stopień bólu może również różnić się w zależności od dnia cyklu – u części występuje tylko w dni przed i po miesiączką, u pozostałych natomiast cały czas.

Endometriozie często towarzyszy również suchość pochwy, co dodatkowo utrudnia czerpanie przyjemności z seksu.

Jak radzą seksuolodzy, najmniej bolesne stosunki będą przed owulacją. Wtedy właśnie ogniska endometriozy są mniejsze niż w innych dniach. Warto również wypróbować różne pozycje seksualne, aby upewnić się, z których możemy czerpać największą przyjemność i której towarzyszy najmniejszy ból.

Zobacz także: Dwieście razy lądowała w szpitalu. Lekarze nie rozpoznali endometriozy

Endometrioza a seks – co zrobić, by bolało mniej?

Oto kilka wskazówek, które pomogą ci złagodzić ból podczas stosunku:

  1. Obserwuj swój cykl i przekonaj się, w którym dniu seks okaże się najmniej bolesny. Do tego celu możesz użyć bezpłatnych aplikacji na smartfonach.
  2. Użyj lubrykantów. Towarzysząca endometriozie suchość pochwy może być zniwelowana właśnie dzięki wazelinie lub lubrykantom.
  3. Wypróbuj kilka pozycji seksualnych. Niektóre z nich wzmagają ból, inne z kolei okażą się niezwykle przyjemne.
  4. Znajdź swój rytm. Głęboka penetracja i gwałtowne ruchy mogą zaostrzyć dolegliwości bólowe. Zdarza się, że partner unika zbliżeń, ponieważ nie chce sprawiać bólu kobiecie. Z kolei panie czasem nie mówią o bólu, ponieważ starają się zaspokoić partnera. Kluczem jest tu komunikacja i szczera rozmowa na temat swoich potrzeb.
  5. Krwawienie po stosunku jest częstym zjawiskiem przy endometriozie. Warto zabezpieczyć się wcześniej – przed zbliżeniem przygotuj ręcznik lub chusteczki.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: endometriosisnews.com, www.healthline.com, kobieta.wp.pl

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Wkrótce urodzi się dziecko trojga rodziców. Wszystko dzięki innowacyjnej terapii

Kobieta w laboratorium sprawdza próbkę pod mikroskopem
fot. Fotolia

Niebawem na świat przyjdą dzieci, które mają materiał genetyczny dwóch kobiet i jednego mężczyzny. Dzięki temu u dzieci uda się uniknąć wystąpienia chorób genetycznych.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W czwartek Urząd ds. Rozrodu i Embriologii Człowieka (HFEA) wyraził zgodę do przeprowadzenia tzw. terapii mitochondrialnej w przypadku dwóch pacjentek. Będą to pierwsze kobiety w Wielkiej Brytanii, które zostaną poddane radykalnej procedurze in vitro. Zabieg odbędzie się w Fertility Centre w Newcastle.

Zobacz także: 12 badań, które warto zrobić przed zajściem w ciążę

Zespół MERRF

W genach pacjentek odkryto mutacje powodujące zespół MERRF. Chorobie tej towarzyszą napadowe skurcze mięśni całego ciała,  zaburzenia koordynacji ruchowej, głuchota oraz otępienie.  Na zespół MERRF zapada jedna na 100 tys. osób, a choroba jest rozpoznawana we wczesnym dzieciństwie lub w okresie dojrzewania.

Po przeanalizowaniu historii medycznej pacjentek HFEA doszła do wniosku, że dzieci tych kobiet mogą w przyszłości być narażone na poważne choroby, które w dużym stopniu wpłyną na jakość życia. Dlatego też w przypadku tych konkretnych pacjentek wydano zgodę na przeprowadzenie terapii mitochondrialnej.

Zobacz także: Usunięcie jajnika a in vitro. Zobacz, co mówią badania

Dzieci trojga rodziców – od 2015 roku procedura zgodna z prawem

Zabieg zalegalizowano w Wielkie j Brytanii poprzez głosowanie parlamentarne w roku 2015. Metoda polega na usunięciu wadliwych elementów mitochondrium w komórce jajowej matki i zastąpieniu ich elementami zdrowej kobiety.

Kobiety z Newcastle nie są pierwszymi pacjentkami poddanymi terapii. W 2016 roku doktor John Zhang z New Hope Fertility Center w Nowym Jorku ogłosił narodziny zdrowego dziecka z Meksyku, poczętego za pomocą podobnej techniki.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: The Guardian, Gazeta Wyborcza

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Leczenie żylaków powrózka nasiennego 

Lekarz
fot. Pixabay

Żylaki powrózka nasiennego są jedną z najczęstszych przyczyn męskiej niepłodności, stanowiąc do 30% niepłodności pierwotnej i do 85% wtórnej, czyli takiej, w której para ma już dzieci, a problem pojawia się przy staraniach o kolejne. Żylaki można i powinno się leczyć, a najlepszą metoda jest chirurgia dająca ponad 90% skuteczności. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Leczenie operacyjne żylaków powrózka w ciągu ostatnich 50 lat przeszło znaczącą ewolucję, poczynając od operacji wykonywanych tradycyjnie z użyciem ewentualnie okularów powiększających (tzw. lupek) poprzez operacje laparoskopowe – mówi dr hab. n. med. Piotr Dobroński, specjalista urolog, FEBU. – Obecnie za złoty standard uważana jest wprowadzona już w drugiej połowie lat 80. mikrochirurgiczna warikocelektomia, inaczej mówiąc operacja żylaków powrózka nasiennego z użyciem mikroskopu chirurgicznego.

Zalety operacji żylaków powrózka nasiennego

Zalety tej techniki to najwyższa skuteczność, minimalna inwazyjność i bezpieczeństwo. Cięcie chirurgiczne wykonywane nisko w pachwinie ma długość ok 2,5 cm (szerokość kciuka). Ta metoda jako jedyna pozwala na zamknięcie nie tylko żył z obszaru spływu żyły nasiennej wewnętrznej, ale także żyły nasiennej zewnętrznej. Brak możliwości zamknięcia tych naczyń żylnych podczas operacji laparoskopowej oraz otwartej bywa właśnie przyczyną przetrwania żylaków powrózka nasiennego, co przy tej metodzie dotyczy niespełna 1% pacjentów. Jest to również jedyna metodą pozwalającą na zaoszczędzenie naczyń chłonnych, których przecięcie może powodować powstanie wodniaka jądra.

Ogromną przewagą tej techniki nad innymi jest wysoka skuteczność zaoszczędzenia tętnicy jądrowej, a co za tym idzie, ograniczenie ryzyka zaniku jądra, czemu szczególnie pomocne jest śródoperacyjne zastosowanie mikrosondy USG Doppler.

Skuteczność mikrochirurgicznej operacji żylaków powrózka nasiennego przekłada się na około 2–2,5-krotny wzrost szans na uzyskanie ciąży w parze w porównaniu z grupą, w której mężczyzny nie operowano. Aż 50% par w czasie pierwszego i 70% w czasie drugiego roku po operacji uzyska ciążę. 

Wykazano, że operacja żylaków powrózka poprawia jakość materiału genetycznego plemników (test fragmentacji DNA). Zwiększa zarówno szansę na ciążę drogą naturalną, jak i możliwość sukcesu w przypadku korzystania z technik rozrodu wspomaganego. U 1/3 par można zastosować mniej zaawansowaną technikę (tj. IVF zamiast ICSI czy IUI zamiast IVF). Obserwuje się wyższy odsetek zagnieżdżeń zarodka, żywych ciąż i urodzeń oraz mniejszą liczbę „cykli” konieczną do uzyskania ciąży.

Inna opcja leczenia żylaków powrózka nasiennego?

W przypadkach anomalii żylnych i niepowodzenia mikrochirurgii za metodę drugiego rzutu uważana jest embolizacja. Maksymalna skuteczność tej metody wynosi prawie 90% dla strony lewej, natomiast po stronie prawej stwierdza się nawet 26% niepowodzeń. Nie zaleca się tej metody jako postępowania pierwszego rzutu.

U chorych, którzy nie mogą lub nie chcą być operowani, a także w okresie oczekiwania na operację czy jej pozytywny efekt, zastosowanie mają substancje o działaniu wspomagającym powstawanie plemników. Leki oraz suplementy, wśród których warto sięgnąć po takie o działaniu antyoksydacyjnym, opartych na dużych dawkach glutationu, antestrogenowym oraz poprawiającym mikrokrążenie.

Autor: dr hab. n. med. Piotr Dobroński, specjalista urolog, FEBU.

Czytaj też: Żylaki powrózka nasiennego a niepłodność

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

9 rzeczy, których NIE CHCE SŁUCHAĆ para starająca się o dziecko

9 rzeczy, których nie chce słuchać para starająca się o dziecko

Zmagania z niepłodnością są wyczerpujące zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym. Do tego często dochodzi również niezrozumienie ze strony otoczenia. Każdy zasypuje nas nagle złotymi radami, które zamiast pomóc, jeszcze bardziej ranią. Oto 9 rzeczy, których nie chce słuchać para starająca się o dziecko.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Która z nich denerwuje was najbardziej?

1. To kiedy wreszcie dziecko?

Nie wiemy. Bardzo byśmy chcieli, ale nie wiemy kiedy to nastąpi. I nie bardzo po raz kolejny mamy ochotę tłumaczyć się wścibskiej cioci, czy nietaktownej koleżance.

2. Zrelaksujcie się i wrzućcie na luz – wtedy się uda!

Łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić. Niepłodność to stan wymagający leczenia. Relaks może wspomóc terapię, jednak nie rozwiąże problemu.

Zobacz także: 11 najgorszych tekstów, które możesz usłyszeć podczas walki z niepłodnością

3. Ja zaszłam w ciążę nawet się nie starając!

To świetna wiadomość, bardzo się cieszę. W naszym przypadku sprawa jest jednak skomplikowana. Trochę przykro nam słuchać takich komentarzy, bo mogą sugerować, że nie warto się starać.

4. A próbowaliście tego suplementu?

Owszem, tego i dziesiątek innych specyfików. Wydaliśmy również setki złotych na badania, testy i zastrzyki, ale jak do tej pory nie dało to żadnych efektów. Uwierz, wypróbowaliśmy chyba wszystkie dostępne suplementy i babcine sposoby na poprawę płodności.

5. Za długo czekaliście, to teraz macie!

Skąd wiesz, od jak dawna staramy się o dziecko? Może nasze starania trwają już 10 lat, nie mamy jednak potrzeby informowania całego świata o naszym życiu intymnym.

Zobacz także: Czego nie mówić kobiecie, która stara się o kolejne dziecko?

6. Taka jest wola Boga.

Cóż, mamy XXI wiek, na wiele spraw możemy mieć wpływ. Leczenie ludzi chorych na raka jest normą. Bezdzietność spowodowaną niepłodnością postrzega się już jako wolę bożą. Jakim prawem?!

7. Przynajmniej wysypiacie się w weekendy.

Uwierz, wiele byśmy dali, żeby weekendy spędzać na opiece nad dzieckiem niż na rozmyślaniu, kiedy wreszcie się uda.

8. A może pies?

Pies potrafi być wspaniałym przyjacielem człowieka, ale nigdy nie zastąpi dziecka. Chyba nie ciężko to zrozumieć?

9. Nie możesz mieć własnych? Adoptuj!

Ciekawe, czy tak łatwo na adopcję zdecydowałby się pomysłodawcą tej rady.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami