Przejdź do treści

O czym dzisiaj marzy Polka?

764.jpg

W tym roku Polki chciałyby przede wszystkim schudnąć i uprawiać więcej sportu. A jak już mają oszczędzać, to na konkretny cel. Ich najlepsze wakacje to zorganizowany pobyt all inclusive w 5-gwiazdkowym hotelu, a gdyby miały do dyspozycji 15 000 zł na zabieg kosmetyczny, najchętniej udałyby się na odsysanie tłuszczu. Aviva Investors TFI zbadało potrzeby i cele współczesnych Polek.

Pierwsze miesiące roku to czas, kiedy robi się różne postanowienia i weryfikuje swoje marzenia. Dom Badawczy Maison przeprowadził badania dla Aviva Investors TFI, w których zapytał Polki, jakie są ich pragnienia. Większość z tego, co panie w najbliższym czasie chciałyby osiągnąć wiąże się z poprawą własnego wyglądu. Niemal połowa ankietowanych (44%) odpowiedziała, że najważniejsze jest dla nich zrzucenie wagi. Duża część badanych twierdzi, że będzie więcej ćwiczyć i uprawiać więcej sportu (36%) oraz zdrowiej się odżywiać (33%). Prawie 23% badanych kobiet chciałoby się skupić na swojej aparycji, pójść do fryzjera bądź kosmetyczki.  Okazuje się również, że bardzo wiele postanowień polskich kobiet wiąże się z finansami. Co czwarta Polka chciałaby zaoszczędzić pieniądze na wymarzony cel.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W sprawie finansów Polki są bardzo rozsądne i twardo stąpają po ziemi. Dobrze zarządzają budżetem domowym, wierzą, że trzeba mieć zawsze odłożone pieniądze niezależnie od dochodów i większość ma jakieś odłożone pieniądze na czarną godzinę. Także ich marzenia wokół finansów są bardzo realistyczne, najczęściej oszczędzają na cele związane z bliskimi: remont mieszkania, wspólne podróże, wyposażenie domu – komentuje prof. Dominika Maison, założycielka Domu Badawczego Maison, który zrealizował badanie na zlecenie Aviva Investors TFI.

Butów i torebek nigdy dość! Panie chciałyby kupić coś, o czym od dawna marzyły (11%). Niektóre marzenia związane są z rozwojem osobistym. Wiele pań twierdzi, że ich celem jest stawianie na siebie i własne potrzeby (17%). Inne chciałyby być lepszym człowiekiem. Są też pragnienia dotyczące zmiany pracy (13%). Marzenia Polek wiążą się także z najbliższymi. Panie postanawiają, że będą spędzać więcej czasu z rodziną (14%) i dziećmi (11%). Kolejna grupa pragnień jest związana ze sprawianiem sobie przyjemności – podróżowaniem (17%) lub czytaniem większej liczby książek (co piąta ankietowana).

aviva 1.PNG

*Badanie przeprowadzone dla Aviva Investors TFI przez Dom Badawczy Maison w dniach 15-24.01.2015 na ogólnopolskiej grupie 1032 kobiet

Jak oszczędzać, to na konkretny cel!

Głównym celem odkładania pieniędzy jest remont mieszkania czy domu oraz podróże. Wiele Polek oszczędza również na dobra trwałe, takie jak meble lub sprzęt RTV i AGD. 14%  badanych chce zbierać na edukację dzieci. Jak widać, panie na pierwszym miejscu stawiają dobro dzieci 
i rodzinnego gniazda, oszczędzają, by mieć fundusze na urządzenie i wyposażenie domu oraz zapewnienie wakacyjnych wyjazdów całej rodzinie. Na dalszych pozycjach na liście priorytetów znajduje się kupno dóbr luksusowych, czyli torebek, butów bądź ubrań od znanych projektantów. Także operacje plastyczne i inne zabiegi poprawiające urodę nie stoją wysoko w hierarchii celów oszczędzania współczesnych Polek. Może to oznaczać, że Polki boją się otwarcie mówić o swoich kompleksach lub że prawie w ogóle ich nie mają.

Polki są oszczędne. Większość stara się mieć jakieś zaoszczędzone pieniądze (63%). Nie każda jednak potrafi równie skutecznie oszczędzać. Oszczędności częściej mają kobiety młodsze (25-34 lata), niż starsze. Może to wynikać z tego, że jest im łatwiej zaoszczędzić, gdyż często jeszcze nie mają rodziny i dzieci, na które musiały by lub chciały wydawać pieniądze. Potwierdza to obserwacja, że wśród kobiet posiadających dzieci 60% ma oszczędności, a wśród bezdzietnych 72%. Może to również wynikać z różnic w poziomie edukacji finansowej – wśród kobiet z wykształceniem wyższym 73% ma oszczędności, a z zawodowym zaledwie 45%. Warto jednak podkreślić, że mimo iż cechy demograficzne mają pewien wpływ na posiadanie oszczędności, to zdecydowanie większe znaczenie  mają cechy charakteru, zapobiegliwość, gospodarność czy umiejętność planowania swoich wydatków – mówi Dominika Maison.

aviva 2.PNG

*Badanie przeprowadzone dla Aviva Investors TFI przez Dom Badawczy Maison w dniach 15-24.01.2015 na ogólnopolskiej grupie 1032 kobiet

Gdybym była bogata…

W badaniu dla Aviva Investors TFI zapytano Polki o marzenia, które chciałyby zrealizować, myśląc wyłącznie o sobie. Aż 41% ankietowanych kobiet odpowiedziało, że gdyby miało do dyspozycji 10 000 zł tylko na własne przyjemności, to najchętniej wydałoby je na wyjazd. Najwięcej pań marzy o wyjazdach typu „all inclusive” – zorganizowanych pobytach w egzotycznym miejscu w 5-gwiazdkowym hotelu. Popularne są też wycieczki objazdowe ze zwiedzaniem jakiegoś kraju, np. Francji lub Hiszpanii. Poza tym taką nagrodę badane przeznaczyłyby na remont pomieszczenia w domu (11%) albo kupno i przegląd samochodu (8%). Jak inaczej kobiety wydałyby taką kwotę? Na poprawę urody, czyli na pobyt w spa lub odnowę biologiczną (8%), zabieg estetyczny (7%), operację plastyczną (2%), kurację dchudzającą lub pakiet na siłownię (2%).

aviva 3.PNG

*Badanie przeprowadzone dla Aviva Investors TFI przez Dom Badawczy Maison w dniach 15-24.01.2015 na ogólnopolskiej grupie 1032 kobiet

Ponad połowa Polek zdecydowałaby się na zabieg kosmetologiczny lub operację plastyczną, gdyby miała do dyspozycji ekstra 15 000 zł. Najwięcej pań chciałoby poddać się zabiegowi odsysania tłuszczu (24%). Oprócz tego przeszłyby się do gabinetu na likwidację zmarszczek przy użyciu lasera lub botoksu (9%), lifting twarzy (5%) bądź inny zabieg upiększający (8%). Zgodziłyby się też na ingerencję chirurga plastycznego. Nieliczne Polki byłyby chętne poddać się zabiegom powiększenia biustu (5%), korekcji nosa i powiek (po 3%). Poprawienie ust oraz korekcja uszu są najmniej popularne (po 1%).

*Badanie Domu Badawczego Maison dla Aviva Investors TFI zrealizowano w dniach 15-24.01.2015 metodą wywiadów on-line na Ogólnopolskim Panelu Badawczym Ariadna (CAWI) na ogólnopolskiej grupie 1032 kobiet w wieku 25 lat i więcej, reprezentatywnej ze względu na wiek i miejsce zamieszkania, o dochodzie miesięcznym na osobę w gospodarstwie domowym wynoszącym min. 1500 zł.

Informacja prasowa / InfoWire

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Kiedy inseminacja jest wskazana? A jakie czynniki decydują, że nie można jej wykonać u niepłodnych par?

in vitro, inseminacja
fot. Fotolia

Co jest wskazaniem do skorzystania z zabiegu inseminacji? A jakie czynniki wykluczają przeprowadzenie tego zabiegu u par leczących niepłodność? Zobacz, co radzi ekspert.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Inseminacja domaciczna to metoda wspomaganego rozrodu polegająca na bezpośrednim umieszczeniu w jamie macicy nasienia, wcześniej odpowiednio przygotowanego w warunkach laboratoryjnych. W inseminacji może być wykorzystane nasienie partnera lub dawcy (inseminacja nasieniem dawcy).

Inseminacja – kiedy i jakie są wskazania do inseminacji?

Zdaniem ekspertów obecnie wskazania do inseminacji są dość mocno ograniczone. Związane są: z wiekiem pacjentki, przyczyną oraz czasem trwania niepłodności.

Do bezwzględnych wskazań należą: brak możliwości podjęcia naturalnego współżycia, zaburzenia ejakulacji (wytrysk nasienia) lub wady męskich narządów płciowych. Brak plemników w nasieniu jest wskazaniem do inseminacji z zastosowaniem nasienia dawcy z banku nasienia.

Oprócz tego istnieją wskazania względne, w których zastosowanie zabiegu inseminacji, zwłaszcza w połączeniu ze stymulacją cyklu kobiety, zwiększa skuteczność zapłodnienia – mówi lek. med. Robert Gizler, specjalista ginekolog – położnik z kliniki InviMed we Wrocławiu. Należą do nich: nieznacznie pogorszone parametry nasienia, czynnik immunologiczny – obecność przeciwciał przeciwplemnikowych w nasieniu lub w śluzie szyjkowym, endometrioza niskiego stopnia lub niepłodność o niewyjaśnionej przyczynie (niepłodność idiopatyczna).

Czytaj też: Domowa inseminacja – na czym polega

Inseminacja – kiedy nie jest wskazana u par leczących niepłodność i dlaczego?

Przeciwwskazaniem do inseminacji jest;

  • niedrożność obu jajowodów (czyli całkowita niemożność naturalnego zapłodnienia),
  • obecność stanów zapalnych narządu rodnego u kobiety (czynniki zapalne doprowadzają do obumierania zarówno plemników, jak i komórki jajowej),
  • mięśniaki, zwłaszcza zlokalizowane w jamie macicy,
  • polipy i zrosty śluzówki jamy macicy (zmiany anatomiczne uniemożliwiają prawidłowe zagnieżdżenie się zarodka),
  • skrajnie złe (poniżej 1 mln prawidłowych plemników w ml) parametry nasienia (im mniejsza liczba plemników jest podawana do macicy, tym mniejsza skuteczność samego zabiegu – przy podaniu poniżej 1 mln plemników spada poniżej 0,5%),
  • choroba nowotworowa u kobiety (jest to przeciwwskazanie ogólne do zachodzenia w ciążę).

Jak informuje na swojej stronie klinika InviMed skuteczność inseminacji waha się od 10% do 25% na cykl, w zależności od parametrów nasienia, wieku kobiety i liczby dojrzałych pęcherzyków po stymulacji.

Konsultacja: lek. med. Robert Gizler, specjalista ginekolog – położnik z kliniki InviMed we Wrocławiu

Polecamy:

Czy leżenie po inseminacji zwiększa szanse na zachodzenie w ciążę. Mamy najnowsze wyniki badań!

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Dlaczego nie można mówić „Jesteście młodzi, macie jeszcze czas”? Niepłodność to nie jest problem zegarka!

jak sobie radzić z niepłodnością

Często walka z niepłodnością zdaje się być równocześnie walką z otaczającym światem – z systemem, z ludźmi, z ich komentarzami. Te ostatnie nieraz potrafią być niezwykle bolesne, a zamiast tak bardzo potrzebnego wsparcia, po raz kolejny zderzają nas ze ścianą. Jednym z przykładów jest standardowe już: „Jesteście bardzo młodzi, macie jeszcze czas”  – znasz to?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

28-letnia Mary Horsley w swoim emocjonalnym felietonie pisze do osób, które właśnie wiek wykorzystują jako argument mający… no właśnie – mający zbagatelizować problem niepłodności? A może umniejszyć jej cierpienie? „Dla ciebie bycie młodym oznacza dużo czasu, by móc próbować. Jak myślisz, co zatem robiliśmy przez ostatnie cztery lata? Nie wykonywałam tych wszystkich badań USG dlatego, że jestem młoda lub dlatego, że je lubię” – komentuje w odważnych i bezpośrednich słowach kobieta. I trudno dziwić się jej odczuciom, bowiem jak sama zaznaczyła: Pary takie jak nasza nie zmagają się z problemem wieku – my zmagamy się z problemem medycznym, który ma słabe rokowania od lekarzy. Zanim więc stwierdzisz ‘Och, jesteście wciąż młodzi’, pomyśl proszę o czteroletnich zmaganiach, które ta „młoda” osoba już zniosła. Pomyśl proszę o latach, które przed tą „młodą” osobą wciąż jeszcze są – podsumowała niespełna 30-letnia kobieta w swoim artykule dla „The Mighty”. Dała tym samym wyraz ogromnej frustracji, z którą na co dzień borykają się miliony niepłodnych par na całym świecie.

Głową w mur słów

Niewątpliwie ma to ogromny wpływ na kondycję psychiczną zarówno kobiety, jak i mężczyzny. Warto bowiem wciąż podkreślać, że niepłodność to problem dotyczący pary. Owszem, każdego z partnerów z osobna, ale dotyka on także ich związku. Często w trudnych sytuacjach, w których muszą zderzyć się z mało wrażliwymi komentarzami, są oni obecni razem. Szczególnie gdy są to młodzi ludzie, mogą słyszeć słowa podobne do tych, które spotyka na swojej drodze Mary. „Macie jeszcze czas. Nie ma się czym przejmować”. Jakie emocje może to wywołać?

Niepłodność nie ma swojego PESELU. Para, która pragnie dziecka i stara się o nie dłuższy czas, ma prawo czuć się sfrustrowana, zła, smutna i niespokojna o przyszłość. Dzieje się to niezależnie od wieku, w jakim są partnerzy. Otoczenie często nie ma wystarczających danych o sytuacji pary. Nie wie, że pomimo młodego wieku kobieta ma np. niską rezerwę jajnikową, a więc jej nastrój i obawy o to, czy uda jej się zajść w ciążę, mają uzasadnienie. Dlatego tego typu pocieszenia nie przynoszą poprawy samopoczucia. Często wywołują za to właśnie złość oraz poczucie osamotnienia i niezrozumienia. Przecież nikt z nas nie może obiecać niepłodnej parze, że ponieważ są młodzi, z pewnością zajdą w ciążę i urodzą zdrowe dziecko. Niepłodni wiedzą o tym i tym bardziej czują się w takich sytuacjach raczej tanio pocieszani, niż prawdziwie rozumiani i akceptowani ze swoimi uczuciami i cierpieniem” – mówi w rozmowie z nami psycholog Dorota Gawlikowska, która w klinice leczenia niepłodności InviMed na co dzień wspiera osoby zmagające się z podobnymi problemami.

Kto, z kim, do kogo, o czym…

Warto w takiej sytuacji wziąć jednak pod uwagę fakt, że za padającymi słowami może stać bardzo różna motywacja. Z jednej strony może być to wyraz wsparcia i pocieszenia. Z drugiej, może być to przejaw bagatelizowania i niezrozumienia problemu. Czy owa motywacja ma jakieś znaczenie? „Oczywiście motywacja i rodzaj relacji łączącej nas z osobami, które starają się nas w ten sposób wspierać, ma duże znaczenie” – mówi psycholog.

Jeśli para czuje, że osoba, która mówi o młodym wieku jest oddana, obecna w ich życiu i stara się ich zrozumieć, zapewne przyjmie jej słowa bardziej jako wyraz wsparcia, niż chociażby właśnie bagatelizowania problemu. Jeśli jednak jest to ktoś, kto wyraźnie unika kontaktu, nie stara się wniknąć i zaangażować w ich sytuację, mogą poczuć się zlekceważeni i niezrozumiani. Bliskim, empatycznym i emocjonalnie wspierającym nas ludziom wybaczamy więcej i chętniej wierzymy w ich dobre intencje, bo wiemy, że chcą i starają się nam pomóc. Mamy też w pamięci to, ile już dla nas zrobili” – słyszymy.

Nie sposób się z tym nie zgodzić, bowiem często nie tylko sama para jest zaangażowana w zmagania z niepłodnością. Zdarza się, że wpływa to na relację także z dalszą częścią rodziny, czy znajomymi. Bardzo ważne jest wtedy ich wsparcie. Nawet jeśli nie zawsze jest trafione, może dać poczucie jakże potrzebnej wtedy bliskości. Nikt bowiem nie powinien być w tak trudnym momencie sam.

Co robić?

Jeśli jednak zastanowimy się nad emocjami, które pojawiają się w związku z trudnymi opiniami, może warto byłoby się na nie przygotować? Ważne jest by odważnie dbać o swoją przestrzeń. Jak najbardziej mamy prawo do ochrony siebie! „Najważniejsze w radzeniu sobie z raniącymi komentarzami jest nasze przekonanie, że potrafimy się bronić i stawiać granice tam, gdzie ludzie je przekraczają. Niezależnie nawet od tego, jakie mają intencje” – podkreśla ekspertka.

Sposób, w jaki będziemy je stawiać jest już mniej ważny i zależy w dużej mierze od tego, z czym czujemy się dobrze w relacjach z innymi, a co uznajemy za niedopuszczalne. Zależy także od naszych dotychczasowych doświadczeń. Tam, gdzie wcześniej mieliśmy poczucie, że nie chroniliśmy się dostatecznie, czasem mamy później chęć wyraźniejszego zaznaczenia swoich granic. Inaczej robimy to także wobec osób bliskich, rodziny i przyjaciół, inaczej wobec dalszych znajomych czy wścibskich sąsiadów, a jeszcze inaczej wobec osób, od których jesteśmy zależni, na przykład przełożonych w pracy. Są jednak trzy formy reagowania na przykre komentarze i raniące pytania. Warto zastanowić się, który z nich najbardziej nam odpowiada w konkretnej relacji:

– Zakończenie kontaktu, czyli oddalenie się lub skończenie rozmowy.

– Zmiana tematu, czyli przekierowanie uwagi pytającego na inny, interesujący go obszar.

– Jasne zaznaczenie, że dana uwaga jest przez nas odbierana jako naruszające nasze granice, prywatność, intymność i nie chcemy na ten temat rozmawiać.

Wybór reakcji może z początku wydawać się trudny, dlatego warto skonsultować się z psychologiem. Pomoże nam on podjąć decyzję, która z opcji będzie dla nas najodpowiedniejsza w danej sytuacji” – podsumowuje psycholog Dorota Gawlikowska. A czy ty bronisz swoich granic? Czy nie dajesz się dodatkowo obciążyć raniącymi cię komentarzami? A może to właśnie tobie zdarza się powiedzieć o dwa słowa za dużo? Dobrze jest poddać refleksji słowa, które nas otaczają, bowiem słowa to często emocje. W czasie przedłużających się starań ich kaliber jest i tak wystarczająco duży, po co dodatkowo dokładać sobie kolejny balast?

 

Zobacz też:

6 sposobów na przetrwanie niepłodności – rady psychologa

Tęczowi ojcowie: „Bycie rodzicem po stracie to obciążenie, zwłaszcza jeśli temat został zduszony i ukryty”

Lęk – zżera od środka, zabiera radość życia. Oto 5 sposobów, które pomogą ci odzyskać kontrolę!

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

PCOS przeszkodą na drodze do macierzyństwa

Nietolerancje pokarmowe a ból brzucha
Fot. fotolia

Zespół policystycznych jajników (PCOS) jest zaburzeniem w gospodarce hormonalnej organizmu, które dotyka coraz więcej młodych kobiet w wieku rozrodczym. Jego konsekwencją może być występowanie nadmiernego owłosienia, trądziku, zaburzeń miesiączkowania czy otyłości. Zaburzona równowaga hormonalna wpływa również na płodność pacjentki, a trudności z zajściem w ciążę stają się coraz częstszą przyczyną konsultacji lekarskich. 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W jaki sposób PCOS wpływa na płodność?

W wyniku nieprawidłowości w gospodarce hormonalnej organizmu zaburzony zostaje prawidłowy rozwój pęcherzyka jajnikowego, w którym znajduje się komórka jajowa. Nie dochodzi również do owulacji, czyli pęknięcia pęcherzyka i uwolnienia komórki jajowej. Konsekwencją tego jest występowanie cykli bezowulacyjnych i trudności z zajściem w ciążę, gdyż wystąpienie owulacji jest warunkiem niezbędnym do zapłodnienia.

Jak leczymy niepłodność związaną z zespołem policystycznych jajników?

Nie wszystkie kobiety z PCOS mają trudności z zajściem w ciążę. Jednak dla tych pacjentek, u których ten problem wystąpił, niezbędne jest odpowiednie leczenie. Główną przeszkodę stanowi brak owulacji.

Pierwszym etapem leczenia jest więc najczęściej farmakologiczna stymulacja owulacji, której celem jest pobudzenie jajników do produkcji pęcherzyków zawierających komórki jajowe i wywołanie owulacji. Najczęściej stosowanym lekiem jest cytrynian klomifenu. Lek przyjmuje się doustnie od 5. do 9. dnia cyklu. Leczenie preparatem wymaga ścisłego monitorowania wielkości i liczby rozwijających się pęcherzyków, co pozwala potwierdzić obecność lub brak owulacji oraz oszacować w przybliżeniu jej czas. Czasami terapię uzupełnia się podaniem domięśniowego lub podskórnego zastrzyku z gonadotropiny kosmówkowej, aby wywołać ostateczny etap dojrzewania pęcherzyków. Należy pamiętać, że nie wolno stosować tych preparatów bez kontroli lekarskiej. Decyzję o włączeniu konkretnych leków u pacjentki zawsze podejmuję indywidualnie, na podstawie badań hormonalnych, ginekologicznych i USG.

Działaniem ubocznym samych leków mogą być: uderzenia gorąca, tkliwość piersi, bóle głowy, zmiany nastroju, ucisk w podbrzuszu oraz wymioty. Należy też pamiętać, że stymulacja owulacji może wiązać się ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia ciąży mnogiej oraz zespołu hiperstymulacji jajników, na który szczególnie narażone są pacjentki z PCOS.

Do jego głównych objawów należą: dyskomfort lub ból w jamie brzusznej, nudności, biegunka i powiększenie obwodu brzucha. Aby zminimalizować ryzyko wystąpienia powikłań i zwiększyć skuteczność leczenia, radzę zaufać tylko specjalistom, gdyż postępowanie z pacjentką z zespołem PCOS wymaga nieco innego podejścia – odpowiedniego prowadzenia kuracji i zawsze ścisłego monitorowania.

Stymulacja owulacji nie przyniosła efektu – czas na plan B

Klomifen jest zazwyczaj stosowany przez ok. 6 cykli. W przypadku braku skuteczności należy rozważyć zastosowanie do stymulacji owulacji preparatów o silniejszym działaniu – gonadotropin. W przypadku istnienia dodatkowych wskazań (np. nieprawidłowych parametrów nasienia u partnera) wskazane może być przeprowadzenie stymulacji owulacji w połączeniu z inseminacją domaciczną. Zastosowanie zapłodnienia pozaustrojowego (in vitro) stanowi ostateczny etap leczenia niepłodności u pacjentek z PCOS. Metodę tę stosuje się, gdy nie uzyskano ciąży po stymulacji owulacji, nie otrzymano owulacji po leczeniu farmakologicznym lub gdy PCOS towarzyszą inne czynniki zmniejszające szanse na ciążę.

Co zrobić, aby zwiększyć swoje szansę na upragnioną ciążę?

U pacjentek chorych na PCOS podczas starań o dziecko niezwykle istotne znaczenie ma regularna aktywność fizyczna i odpowiednia dieta.

Swoim pacjentkom zwykle sugeruję ograniczenie spożycia słodyczy, wysoko przetworzonej żywności, kawy i alkoholu. Podkreślam, że palenie papierosów drastycznie zmniejsza szanse na zajście w ciążę – bezwzględnie zalecam więc zerwanie z nałogiem. Pozytywny wpływ ma natomiast spożycie większych ilości warzyw, owoców, produktów pełnoziarnistych i nabiału. Także redukcja masy ciała u pacjentek z nadwagą lub otyłością może przyczynić się do przywrócenia prawidłowej owulacji. Wiele zaburzeń związanych z PCOS wynika z towarzyszącej insulinooporności, a zdrowa dieta i regularna aktywność fizyczna zwiększają wrażliwość tkanek na insulinę i przyczyniają się do poprawy parametrów hormonalnych.

PCOS to nie wyrok – to przeszkoda, którą da się pokonać!
Ekspert: lek. med. Marta Kiałka: Ukończyła Wydział Lekarski Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Z Centrum Leczenia Niepłodności PARENS związana jest od dwóch lat. Na co dzień pracownik Kliniki Ginekologii i Onkologii oraz doktorantka Kliniki Endokrynologii Ginekologicznej Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Autorka prac i publikacji naukowych. Członek ESE ( European Society of Endocrinology). Główny obszar jej zainteresowań zawodowych to diagnostyka i leczenie niepłodności.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Pierwsza adopcja dziecka przez parę gejów w Niemczech

Pierwsza adopcja przez parę gejów w Niemczech
Od 1 października 2017 r. homoseksualne pary w Niemczech mogą wstępować w związki małżeńskie / fot. Pixabay

Michael i Kai Korok adoptowali dziecko. Jest to pierwszy taki przypadek w Niemczech, ponieważ bohaterowie tej opowieści są gejami. Od tygodnia są też małżeństwem.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Panowie wcześniej żyli w związku partnerskim. Teraz są rodzicami Maximiliana. Chłopiec żyje z mężczyznami od urodzenia , małżeństwo opiekuje się również 9-letnią Janą i 6-letnim Jérome. Rodzina mieszka na przedmieściach Berlina. Kai pracuje jako lekarz rodzinny, Michael jest natomiast na urlopie rodzicielskim i zajmuje się dziećmi. Jak ujawnia Michael Korok, „żyją bardzo klasycznie”.

 Jestem tatą, mój mąż jest tatą – dodaje.

Michael i Kai Korok wraz z synem Maximilianem / fot. Twitter - @ thelocalgermany

Michael i Kai Korok / fot. Twitter – @thelocalgermany

W lato kanclerz Niemiec Angela Merkel zmieniła stanowisko w sprawie adopcji dzieci przez homoseksualistów i pozwoliła swoim posłom na głosowanie w tej sprawie zgodnie z sumieniem, bez dyscypliny partyjnej.

Pierwsza adopcja przez parę gejów w Niemczech – nowe prawo

30 czerwca tego roku Bundestag przyznał gejom i lesbijkom prawo do zawierania małżeństw, a już od 1 października 2017 roku w Niemczech weszły w życie przepisy zrównujące prawa par homoseksualnych i małżeństw heteroseksualnych. „Małżeństwo zawierają dożywotnio dwie osoby różnej lub tej samej płci” – brzmi po zmianie paragraf 1353.

Za zmianami opowiedziało się wówczas 393 posłów z partii SPD, Lewicy Zielonych i część deputowanych CDU/CSU. Przeciwnych było 226 posłów z CDU/CSU.

Zobacz także:

Michał Piróg o adopcji dziecka: fajnie jest mieć rodzinę

Adopcja w 7 krokach. Jesteś zdecydowany? Poznaj szczegóły

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: TVN24, Tysol, Viva!

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.