Przejdź do treści

O czym dzisiaj marzy Polka?

W tym roku Polki chciałyby przede wszystkim schudnąć i uprawiać więcej sportu. A jak już mają oszczędzać, to na konkretny cel. Ich najlepsze wakacje to zorganizowany pobyt all inclusive w 5-gwiazdkowym hotelu, a gdyby miały do dyspozycji 15 000 zł na zabieg kosmetyczny, najchętniej udałyby się na odsysanie tłuszczu. Aviva Investors TFI zbadało potrzeby i cele współczesnych Polek.

Pierwsze miesiące roku to czas, kiedy robi się różne postanowienia i weryfikuje swoje marzenia. Dom Badawczy Maison przeprowadził badania dla Aviva Investors TFI, w których zapytał Polki, jakie są ich pragnienia. Większość z tego, co panie w najbliższym czasie chciałyby osiągnąć wiąże się z poprawą własnego wyglądu. Niemal połowa ankietowanych (44%) odpowiedziała, że najważniejsze jest dla nich zrzucenie wagi. Duża część badanych twierdzi, że będzie więcej ćwiczyć i uprawiać więcej sportu (36%) oraz zdrowiej się odżywiać (33%). Prawie 23% badanych kobiet chciałoby się skupić na swojej aparycji, pójść do fryzjera bądź kosmetyczki.  Okazuje się również, że bardzo wiele postanowień polskich kobiet wiąże się z finansami. Co czwarta Polka chciałaby zaoszczędzić pieniądze na wymarzony cel.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W sprawie finansów Polki są bardzo rozsądne i twardo stąpają po ziemi. Dobrze zarządzają budżetem domowym, wierzą, że trzeba mieć zawsze odłożone pieniądze niezależnie od dochodów i większość ma jakieś odłożone pieniądze na czarną godzinę. Także ich marzenia wokół finansów są bardzo realistyczne, najczęściej oszczędzają na cele związane z bliskimi: remont mieszkania, wspólne podróże, wyposażenie domu – komentuje prof. Dominika Maison, założycielka Domu Badawczego Maison, który zrealizował badanie na zlecenie Aviva Investors TFI.

Butów i torebek nigdy dość! Panie chciałyby kupić coś, o czym od dawna marzyły (11%). Niektóre marzenia związane są z rozwojem osobistym. Wiele pań twierdzi, że ich celem jest stawianie na siebie i własne potrzeby (17%). Inne chciałyby być lepszym człowiekiem. Są też pragnienia dotyczące zmiany pracy (13%). Marzenia Polek wiążą się także z najbliższymi. Panie postanawiają, że będą spędzać więcej czasu z rodziną (14%) i dziećmi (11%). Kolejna grupa pragnień jest związana ze sprawianiem sobie przyjemności – podróżowaniem (17%) lub czytaniem większej liczby książek (co piąta ankietowana).

aviva 1.PNG

*Badanie przeprowadzone dla Aviva Investors TFI przez Dom Badawczy Maison w dniach 15-24.01.2015 na ogólnopolskiej grupie 1032 kobiet

Jak oszczędzać, to na konkretny cel!

Głównym celem odkładania pieniędzy jest remont mieszkania czy domu oraz podróże. Wiele Polek oszczędza również na dobra trwałe, takie jak meble lub sprzęt RTV i AGD. 14%  badanych chce zbierać na edukację dzieci. Jak widać, panie na pierwszym miejscu stawiają dobro dzieci 
i rodzinnego gniazda, oszczędzają, by mieć fundusze na urządzenie i wyposażenie domu oraz zapewnienie wakacyjnych wyjazdów całej rodzinie. Na dalszych pozycjach na liście priorytetów znajduje się kupno dóbr luksusowych, czyli torebek, butów bądź ubrań od znanych projektantów. Także operacje plastyczne i inne zabiegi poprawiające urodę nie stoją wysoko w hierarchii celów oszczędzania współczesnych Polek. Może to oznaczać, że Polki boją się otwarcie mówić o swoich kompleksach lub że prawie w ogóle ich nie mają.

Polki są oszczędne. Większość stara się mieć jakieś zaoszczędzone pieniądze (63%). Nie każda jednak potrafi równie skutecznie oszczędzać. Oszczędności częściej mają kobiety młodsze (25-34 lata), niż starsze. Może to wynikać z tego, że jest im łatwiej zaoszczędzić, gdyż często jeszcze nie mają rodziny i dzieci, na które musiały by lub chciały wydawać pieniądze. Potwierdza to obserwacja, że wśród kobiet posiadających dzieci 60% ma oszczędności, a wśród bezdzietnych 72%. Może to również wynikać z różnic w poziomie edukacji finansowej – wśród kobiet z wykształceniem wyższym 73% ma oszczędności, a z zawodowym zaledwie 45%. Warto jednak podkreślić, że mimo iż cechy demograficzne mają pewien wpływ na posiadanie oszczędności, to zdecydowanie większe znaczenie  mają cechy charakteru, zapobiegliwość, gospodarność czy umiejętność planowania swoich wydatków – mówi Dominika Maison.

aviva 2.PNG

*Badanie przeprowadzone dla Aviva Investors TFI przez Dom Badawczy Maison w dniach 15-24.01.2015 na ogólnopolskiej grupie 1032 kobiet

Gdybym była bogata…

W badaniu dla Aviva Investors TFI zapytano Polki o marzenia, które chciałyby zrealizować, myśląc wyłącznie o sobie. Aż 41% ankietowanych kobiet odpowiedziało, że gdyby miało do dyspozycji 10 000 zł tylko na własne przyjemności, to najchętniej wydałoby je na wyjazd. Najwięcej pań marzy o wyjazdach typu „all inclusive” – zorganizowanych pobytach w egzotycznym miejscu w 5-gwiazdkowym hotelu. Popularne są też wycieczki objazdowe ze zwiedzaniem jakiegoś kraju, np. Francji lub Hiszpanii. Poza tym taką nagrodę badane przeznaczyłyby na remont pomieszczenia w domu (11%) albo kupno i przegląd samochodu (8%). Jak inaczej kobiety wydałyby taką kwotę? Na poprawę urody, czyli na pobyt w spa lub odnowę biologiczną (8%), zabieg estetyczny (7%), operację plastyczną (2%), kurację dchudzającą lub pakiet na siłownię (2%).

aviva 3.PNG

*Badanie przeprowadzone dla Aviva Investors TFI przez Dom Badawczy Maison w dniach 15-24.01.2015 na ogólnopolskiej grupie 1032 kobiet

Ponad połowa Polek zdecydowałaby się na zabieg kosmetologiczny lub operację plastyczną, gdyby miała do dyspozycji ekstra 15 000 zł. Najwięcej pań chciałoby poddać się zabiegowi odsysania tłuszczu (24%). Oprócz tego przeszłyby się do gabinetu na likwidację zmarszczek przy użyciu lasera lub botoksu (9%), lifting twarzy (5%) bądź inny zabieg upiększający (8%). Zgodziłyby się też na ingerencję chirurga plastycznego. Nieliczne Polki byłyby chętne poddać się zabiegom powiększenia biustu (5%), korekcji nosa i powiek (po 3%). Poprawienie ust oraz korekcja uszu są najmniej popularne (po 1%).

*Badanie Domu Badawczego Maison dla Aviva Investors TFI zrealizowano w dniach 15-24.01.2015 metodą wywiadów on-line na Ogólnopolskim Panelu Badawczym Ariadna (CAWI) na ogólnopolskiej grupie 1032 kobiet w wieku 25 lat i więcej, reprezentatywnej ze względu na wiek i miejsce zamieszkania, o dochodzie miesięcznym na osobę w gospodarstwie domowym wynoszącym min. 1500 zł.

Informacja prasowa / InfoWire

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Usunięcie jajnika a in vitro. Zobacz, co mówią badania

usunięcie jajnika a in vitro
fot. Pixabay

Operacyjne usunięcie jajnika nie przekreśla szansy kobiety na zostanie matką. Naukowcy zbadali jednak, jaką szansę powodzenia ma w przypadku takich pań leczenie niepłodności metodą in vitro.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W teście przeprowadzonym przez szwedzkich lekarzy wzięły udział kobiety, które poddały się zabiegowi in vitro na przestrzeni stycznia 1999 roku i listopada 2015 roku.

Kobiety te podzielono na dwie grupy – w jednej znajdywały się panie po owariektomii, czyli po chirurgicznym usunięciu jajnika, w drugiej kobiety z nienaruszonymi narządami.

Zobacz także: Kobieta urodziła dzieci po przeszczepie jajnika

Usunięcie jajnika a in vitro – pierwsze tego typu badanie

U około 70 proc. pacjentek lekarze wykonali pojedynczy transfer zarodka. Jeżeli chodzi o powodzenie zabiegu, nie zaobserwowano żadnych różnic pomiędzy grupą kontrolną a paniami po operacji usunięcia jajnika.

Naukowcy odkryli jednak w toku swoich badań, że odsetek żywych urodzeń był aż o 30 proc. niższy u kobiet po owariektomii. Dodatkowo zauważono, że u pań z pierwszej grupy częściej występowała endometrioza.

Wyniki w obu grupach porównywano na podstawie wieku, wskaźnika BMI, czy cyklu kobiety. Różnica ta utrzymywała się zarówno po transferze świeżych, jak i mrożonych zarodków.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Eshre

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Wcześniak w domu – jaka jest różnica w opiece nad wcześniakiem, a dzieckiem, które przyszło na świat w terminie?

wcześniak w domu

Każda przyszła mama nie spodziewa się przedwczesnego porodu, a nawet jeśli pojawiają się przesłanki o wczesnym zakończeniu ciąży ma nadzieję, że uda się jej donosić dziecko pod sercem jak najdłużej. Wcześniak w domu – o opiece nad dzieckiem mówi położna Arleta Kwiatkowska-Król, Ambasadorka kampanii społeczno-edukacyjnej „Położna na Medal”.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wcześniak to dziecko urodzone między 22 a 37 tygodniem ciąży. Jego dojrzewanie w macicy matki zostało przerwane, co powoduje, że jest ono słabsze w porównaniu do innych noworodków. Poza mniejszą wagą urodzeniową i krótszą budową ciała jest bardzo delikatne nie przypomina pulchnych dzieci z okładek kolorowych czasopism.

Cechują go odmienne proporcje ciała. Jego głowa jest duża, tułów jest wrzecionowaty a kończyny są krótkie i cienkie. Jego układ immunologiczny i oddechowy jest niedojrzałym. To zupełnie odmienne istoty wymagające specjalnych zabiegów i starań.

Opieka nad wcześniakiem wymaga czułości i niezwykłej ostrożności. Większość rodziców dowiaduje się, że zostaną rodzicami wcześniaka tuż przed porodem. Powoduje to u nich ogromny stres i przerażenie sytuacją w której się znaleźli. Nie należy jednak zapominać, że również noworodek nie jest gotowy na życie poza łonem matki

Długość pobytu dziecka w szpitalu zależy od wielu czynników i nie można z góry określić ile będzie trwała hospitalizacja. Uwarunkowane jest to od tygodnia zakończenia ciąży, wagi urodzeniowej dziecka, stopnia wykształcenia i pracy poszczególnych narządów wewnętrznych.

Niemowlę urodzone przedwcześnie wychodzi ze szpitala zwykle po kilku tygodniach. Warunkiem wypisu jest umiejętność samodzielnego oddychania i jedzenia. Maluch musi osiągnąć również wagę przekraczającą 2 kg.

Rodzice choć przerażeni zaistniałą sytuacją nie pozostają sami, otrzymują listę zaleceń dotyczących samodzielnej opieki: karmienia, podawania odpowiednich leków i codziennej pielęgnacji. Informację o konsultacjach ze specjalistami: okulistą oraz neurologiem.

Wiek wcześniaka obliczamy ustalając wiek korygowany. Wystarczy odjąć od wieku metrykalnego czas, którego zabrakło do wyznaczonego przez lekarza terminu porodu. Obliczenia służą nam do kontroli przebiegu rozwoju dziecka. Tempo i przebieg rozwoju są różne – jeden maluch szybciej zaczyna chodzić, inny zaś jest mniej ruchliwy, ale ładnie mówi. Rodzice chcąc kontrolować rozwój z wagą mogą zastosować siatki centylowe dla wcześniaków z podziałem na płeć.

Zmiana środowiska ze szpitalnego na domowe jest stresująca zarówno dla malucha jak i rodziców, dlatego trzeba zadbać o eliminację niekorzystnych bodźców tj. hałasu, pośpiechu i tłoku.

Zobacz także: Wirus RS to śmiertelne zagrożenie dla wcześniaków. Lekarze apelują o wspólne działania

Nie zapraszaj zbyt wcześnie i zbyt wielu gości !

Zmiana środowiska, kontakt ze światem zewnętrznym jest dla wcześniaka wyzwaniem. Maluch urodzony przed czasem jest pozbawiony przeciwciał, które przekazuje mama w ostatnich tygodniach ciąży

Jego układ immunologiczny nie jest w pełni wykształcony, nie będzie on potrafił poradzić sobie z wirusami i bakteriami. Wskazane jest odłożenie wizyt gości na kolejne kilka tygodni. Ograniczenie wizyt rodziny i przyjaciół pozwoli uniknąć zagrożeń ze strony wirusów i baterii, zapewni spokój wrażliwemu na bodźce dziecku.

Wcześniak w domu – jak ubierać maluszka ?

Odzież dla wcześniaków oznaczona jest metką „Gucio” albo „uśmiech bociana”. Najmniejsze dostępne rozmiary to 40 cm. Należy unikać ciuszków zapinanych na plecach, z szorstkich tkanin czy z aplikacjami.

Termoregulacja może być jeszcze zaburzona, dlatego ubieramy dziecko z jedną dodatkową warstwą, zwracając uwagę na ciepłotę – stópki (stópki powinny być ciepłe). Przy wychłodzeniu nie tylko wcześniaki spalają dużo kalorii aby się ogrzać. Ubieramy maluszka bardzo delikatnie, wolnymi ruchami, nie pociągająca za nóżki i rączki przemawiając łagodnie.

Pokój wcześniaka

Nie ma potrzeby urządzania pokoju w specjalny sposób. Należy zaopatrzyć się w typowe rzeczy dla noworodka. Ponieważ wcześniaki mają obniżone napięcie mięśniowe można zaopatrzyć się w tak zwanego „rogala”, który pomoże poczuć się bezpieczne jak w macicy mamy.

U wcześniaków istnieje większe ryzyko wystąpienia bezdechu, co może prowadzić do zwolnienia czynności serca, wtedy warto zaopatrzyć się w monitor oddechu. Jeśli maluch przestanie oddychać załączy się alarm. Początkowo dziecko powinno spać w pokoju rodziców.

Należy utrzymywać stałą temperaturę i wilgotność pomieszczeń – nieco wyższą niż w przypadku dzieci urodzonych o czasie, nie więcej jednak niż 22 stopni Celsjusza. Wskazane jest również wietrzenie pokoju oraz nawilżanie powietrza jeśli jest suche.

Zobacz także: W Szczecinie urodził się najmniejszy wcześniak. Mieścił się w dłoni!

Pielęgnacja, kąpiel, przewijanie

Zmiana pieluchy obowiązuje ilekroć dziecko ją zabrudzi, jednorazowo co 2 – 3 godziny. Przy zmianie należy zmyć skórę wilgotną chusteczką lub płatkiem bawełnianym oraz ciepłą wodą, osuszyć – nie pocierając. Wskazane będzie również posmarowanie kremem ochronnym.

Ponieważ skóra noworodka i niemowlaka jest bardzo delikatna, cienka i wrażliwa o wiele szybciej ulega ona podrażnieniom. Stosowanie codziennie kremu i maści Alantan Plus zapobiega powstawaniu pieluszkowego zapalenia skóry. Są to również preparaty, które skutecznie i bezpieczne można stosować już od pierwszego dnia życia dziecka.

W trakcie kąpieli woda powinna mieć ok. 37 stopni Celsjusza, a temperatura otoczenia 22 – 25 stopni Celsjusza. Kąpiel powinna być krótka, woda musi zawierać emolient, który nie tylko myje, ale i nawilża skórę.

Ponieważ organizm wcześniaka wyziębia się szybciej niż noworodka, należy otulić go ciepłym ręcznikiem. Osuszamy delikatnymi dotykowymi ruchami. Pupę zabezpieczamy kremem przeciw oparzeniom. Na główkę możemy założyć czapeczkę na czas dogrzania – ok. jednej godziny.

Wcześniak w domu – karmienie

Noworodki przedwcześnie urodzone mają trudności w skoordynowaniu odruchów ssania, połykania i oddychania. Przez to może utrudnione być karmienie bezpośrednio z piersi. Do czasu, aż dziecko nie dojrzeje do pracy przy piersi można mleko mamy podawać z butelki, a wcześniej w szpitalu przez sondę do żołądka.

Mleko mamy wcześniaka zawiera więcej białka i mikroelementów, aby wzmocnić organizm dziecka. Pilnujemy przerw czasowych między posiłkami i regularnie sprawdzamy przyrosty wagowe. Dzieci matek, które z wielu przyczyn nie mogą być karmione mlekiem mamy, otrzymują mieszanki przeznaczone dla wcześniaków.

Zobacz także: Wcześniak w domu – jak się o niego zatroszczyć? Sprawdź, co radzi położna

Spacer

Zanim wyjdziemy z maluchem na pierwszy spacer musimy być pewni, że potrafi on utrzymać prawidłową temperaturę ciała 36,6 – 37 stopnia Celsjusza i nie marznie podczas przewijania. Jeśli pogoda nie pozwala na spacery werandujemy dziecko. Nie należy wychodzić z noworodkiem jeśli temperatura powietrza jest poniżej -8 stopni Celsjusz, jest wilgotno, wietrznie lub wyjątkowo upalnie. Przez kilka tygodni należy unikać tłocznych miejsc i galerii handlowych.

Przytulanie

Przytulaj maluszka, masuj, mów do niego, śpiewaj. Twój dotyk to wyraz miłości jest miły i kojący daje poczucie bezpieczeństwa. Wcześniak już na starcie ma utrudnioną sytuację, gdyż mógł korzystać jeszcze z wielu pięknych chwil w łonie matki, dlatego musimy mu to zrekompensować.

Strach ma wielkie oczy, obawy rodziców przed przyjęciem maluszka do domu są duże ale z czasem można stworzyć idealny system działania, w którym nie tylko dziecko będzie miało swój azyl, ale i rodzice będą pewni swoich poczynań.

Pamiętajmy o instynkcie, obserwacji maluszka. Czas i cierpliwość spowodują odnalezienie się w nowej rzeczywistości, a w razie wątpliwości zawsze można skorzystać z porady lekarza lub położnej. Czas szybko płynie, a dzieci rosną jak na drożdżach.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Silny czy wrażliwy, czyli jak mądrze wychować chłopca?

Chłopiec bawi się w śniegu
Fot.: Pixabay.com

Mężczyzna wsiada za kółko pijany i zabija trzy osoby. Mężczyzna wystrzeliwuje serię z automatu i zabija wiele osób, będących na koncercie w Las Vegas. Mężczyzna wykorzystuje swoją władzę i molestuje seksualnie tysiące kobiet. Mężczyzna bije swoją żonę latami, aż w końcu posuwa się o krok za daleko i kobieta umiera. Codziennie czytamy o tym prasie.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Internet bombarduje nas informacjami o kolejnych zbrodniach, kradzieżach, nadużyciach popełnianych przez mężczyzn. Mężczyźni bywają źli. Bywają wściekli. Są silni. Potrafią niszczyć i krzywdzić na niespotykaną skalę. Mężczyźni nie mają łatwo. My nie mamy łatwo z mężczyznami.

Z drugiej strony dziś łatwiej im wyrazić emocje niż choćby pokolenie temu. Prezydent Obama publicznie płacze na wieść o masakrze w szkole. Mężczyźni chętnie biorą urlopy „tacierzyńskie”; położne środowiskowe żartują, że gdyby mogli, karmiliby swoje dzieci piersią (zresztą reklama społeczna z takim motywem jakiś czas temu pojawiła się w Stanach Zjednoczonych).

Mężczyźni działają – takie są wobec nich społeczne oczekiwania. Kobiety czują; to zrozumiałe, że dziewczynka płacze – nikt się nie będzie z niej z tego powodu śmiał. Chłopiec będący w tym samym wieku płakać nie powinien. Nawet jeśli ma 14 miesięcy i dopiero zaczął karierę żłobkową.

Silny jak tata

Każdy mężczyzna był kiedyś chłopcem. A chłopców zawodzimy od samego początku. Od chłopców oczekujemy twardości, wytrzymałości i kontroli emocji. Chłopiec ma być silny jak tata – takie hasło drukujemy nawet na maleńkich ubrankach. Tymczasem wiele badań pokazuje, że chłopcy mogą być znacznie wrażliwsi niż dziewczynki – i to już na etapie życia płodowego. Nie wiadomo jednak na razie, dlaczego tak jest.

Istnieją hipotezy, że już na wczesnym etapie rozwoju chłopcy wykazują większe zainteresowanie rzeczami, które się ruszają, niż dziewczynki. Poziom testosteronu u nowonarodzonego chłopca równy jest temu, jaki możemy znaleźć w krwi 25-letniego mężczyzny. Żeńskie hormony produkowane przez dziewczynki nie mają na nie takiego wpływu, jak testosteron na chłopców.

Istnieją również badania pokazujące, że mózg dziewczynki ma lepiej rozwinięte obszary odpowiedzialne za kontrolę języka oraz emocji niż mózg chłopca. Z kolei badania na szczurach pokazały, że męskie osobniki miały lepiej rozwinięte obszary mózgu odpowiedzialne za kontrolę wyższych emocji, takich jak lęk. Mogłoby to wyjaśniać, dlaczego mężczyźni podejmują działania wymagające szczególnej odwagi.

Chłopaki też płaczą

Żeby sprawę jeszcze bardziej skomplikować, chłopcy częściej niż dziewczynki cierpią z powodu takich zaburzeń, jak dysleksja, autyzm, jąkanie, zespół Touretta.

Jednak – jak zgodnie przyznają naukowcy – mózg jest bardzo plastycznym organem, a to, jak funkcjonują chłopcy (a potem mężczyźni), jest w znacznym stopniu zależne od wpływów społecznych.

Chłopcy startują więc z gorszej pozycji. Wiemy na przykład, że w wielu przypadkach zaczynają mówić później niż dziewczynki. I choć jest to wiedza powszechna, bywają ośmieszani. Podobnie jest z naturalną dla chłopców nieporadnością ruchową – wywołuje śmiech i drwiny otoczenia. Choć chłopiec potrzebuje więcej czasu na doskonalenie dużej i małej motoryki oraz koordynacji ruchowej niż dziewczynka, to wobec niego są oczekiwania, żeby był doskonałym sportowcem.

Zatem to, czego oczekujemy od chłopców (a czasem nawet na nich wymuszamy), pozostaje w wyraźnej sprzeczności z ich wrodzonymi i rozwojowymi możliwościami. Ta presja zaczyna się bardzo wcześnie; być może już w chwili, kiedy dla żartu zakładamy kilkutygodniowemu niemowlęciu ubranko z nadrukiem: „Jestem twardzielem”. Albo w żłobku, kiedy zawstydzamy chłopca, który przez wiele miesięcy płacze za mamą.

Informacja, jaką społeczeństwo wysyła chłopcom, a później mężczyznom, jest niezgodna z ich predyspozycjami. To, co dla nich jest naturalne, jest jednocześnie ośmieszane i negowane przez społeczeństwo. Konsekwencje tego dysonansu bywają tragiczne.

Z powodu gorszej kontroli funkcji motorycznych, chłopcy i mężczyźni łatwiej ulegają wypadkom, również śmiertelnym. Choć statystycznie rzadziej zapadają na depresję niż kobiety, znacznie ciężej ją przechodzą. Dla mężczyzn depresja jest chorobą śmiertelną znacznie częściej niż dla kobiet. Uzasadnionym wydaje się przypuszczenie, że wynika to z trudności, jakie mężczyźni mają w szukaniu leczenia i korzystaniu z niego. Bycie słabszym, przechodzenie trudniejszego momentu nie przystoi przecież mężczyźnie.

Mężczyźni nie rodzą się źli

Młodzi mężczyźni często eksperymentują z alkoholem i narkotykami, angażują się w inne niebezpieczne aktywności lub bywają agresywni wobec innych. Często nie potrafią ocenić ryzyka lub też ignorują je. Można przypuszczać, że przynajmniej częściowo wynika to nieumiejętności dbania o siebie oraz innych.

Wróćmy więc do początku. Skoro niemowlę płci męskiej jest bardziej wrażliwe niż niemowlę płci żeńskiej, potrzebuje ono więcej uwagi i zaangażowania. To oznacza również, że opiekunowie muszą być bardziej wrażliwi i włożyć więcej pracy w wychowanie chłopca niż dziewczynki. Mężczyźni nie rodzą się źli: nie knują przez całe dzieciństwo, jak mordować i krzywdzić, nie są wściekli i rozżaleni bez powodu. Trzeba urealnić oczekiwania wobec chłopców i dostrzec ich wrażliwość. Może wówczas zmieni się również nasze społeczeństwo?

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Kraina bliźniąt. Tu ciąże mnogie zdarzają się 6 razy częściej

Bliźnięta - dwie dziewczynki
Fot. Pixabay.com

W wyniku co dziesiątego porodu przychodzą tu na świat bliźnięta. Większość z nich, w odróżnieniu od reszty Brazylijczyków, ma jasne włosy i niebieskie oczy. Co za to odpowiada: mutacja genetyczna czy okrutny eksperyment?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Candido Godoi to małe miasteczko w Brazylii, które słynie z ponadprzeciętnej liczby bliźniąt. Współczynnik ciąż mnogich wynosi tu 10% – to niemal sześć razy więcej niż średnia w regionie. Dodatkowo większość bliźniąt ma tzw. aryjski typ urody. Czy odpowiadają za to tajemnicze geny lub zasiedlenie regionu przez ludność nierdzenną?

Jorge Camarasa, argentyński historyk, autor książki „Mengele: Anioł Śmierci w Ameryce Południowej”, przedstawił śmielszą – i bardziej drastyczną – hipotezę. Uważa, że może być za to odpowiedzialny sam… Josef Mengele.

Candido Godoi było zapewne swego rodzaju laboratorium doktora Mengele. Tutaj udało mu się wreszcie zrealizować swoje marzenie – stworzenie wyższej rasy, czyli blondynów o niebieskich oczach. Są dowody na to, że przyjmował kobiety i podawał im nieznane dotąd leki, stosował zapłodnienie pozaustrojowe. Prowadził również eksperymenty na krowach” – pisze w sensacyjnej książce Camarasa.

Mengele po II wojnie światowej istotnie przebywał w Ameryce Południowej, gdzie wraz z innymi nazistami ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Czy rzeczywiście kontynuował tam swoje okrutne dzieło?

Mieszkańcom, których wypowiedzi przytacza Camarasa, ta wersja wydarzeń wydaje się prawdopodobna. Wspominają, że w latach 60. XX w. ich miasteczko odwiedzał nieznany im doktor, który podawał się za weterynarza. Z czasem zaczął leczyć również miejscową ludność, oferując jej m.in. szczepienia przeciwko gruźlicy. Zapewniał też, że jest w stanie wykonać zapłodnienie pozaustrojowe – zarówno u zwierząt, jak i ludzi.

Z Buenos Aires do Candido Godoi?

Zgodnie z argentyńskimi kronikami policyjnymi, do których dotarł reporter Gerald Posner, Mengele – przybywszy do Ameryki Południowej – ukrywał się początkowo w Buenos Aires. Jednak władze tego kraju dobrze znały personalia nazistowskiego lekarza. I chociaż ściśle monitorowano każdy jego ruch, nie zrobiono nic, by osadzić go w więzieniu.

Gdy w 1960 roku agenci izraelskiego wywiadu porwali Adolfa Eichmanna, wielu nazistów zbiegło do pobliskich krajów. Na ten krok zdecydował się również Mengele. Uciekłszy z Argentyny, zamieszkał na jednej z farm w paragwajskiej miejscowości oddalonej zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od Candido Godoi. Przedostanie się tam nie sprawiało wówczas trudności – granica Paragwaju i Brazylii, która dzieliła te miejscowości, nie była strzeżona. To wszystko czyniłoby scenariusz Camarasy bardzo prawdopodobnym. Sęk w tym, że o eksperymentach z tego czasu nie ma ani słowa w notatkach Josefa Mengele.

Bliźniacze podobieństwo

Gdy książką „Mengele: Anioł Śmierci w Ameryce Południowej” zaczęło interesować się coraz więcej osób, prawdziwość przedstawionych w niej teorii postanowili zweryfikować eksperci ds. genetyki z uniwersytetu w brazylijskim mieście Porto Allerge. W wyniku analizy próbek DNA odkryto, że większość kobiet z Candido Godoi, które rodziły bliźnięta, ma wspólnego przodka. Jak to możliwe?

Rozwiązanie tej zagadki jest akurat łatwe dla każdego, kto choć odrobinę zgłębił historię miasteczka. Candido Godoi zostało założone przez osiem rodzin, które z czasem zaczęły się ze sobą krzyżować, co szybko doprowadziło do powielania tych samych mutacji genowych. To wyjaśniałoby, dlaczego liczba rodzących się bliźniąt nie zmniejszyła się w kolejnych pokoleniach – już po śmierci Mengele.

Ponadto lokalni badacze, którzy przeanalizowali miejski rejestr urodzeń, wskazują, że bliźniaczy boom nie zaczął się wcale w latach 60., a jedynie zyskał wtedy na sile. Wzmożony odsetek ciąż mnogich obserwowany był tam już od początku XX wieku.To zaledwie kilkadziesiąt lat od czasu, gdy rejon, w którego skład wchodzi Candido Godoi, zajęli… osadnicy niemieckojęzyczni – o aparycji, którą określono później „wyglądem aryjskim”.

Czy zatem sensacyjna teoria Jorgego Caramasy nie ma nic wspólnego z prawdą? A może obie wersje wydarzeń kryją w sobie cząstkę prawdy? Tego zapewne nigdy jednoznacznie nie potwierdzimy.

Źródło: Newsweek.pl, Telegraph.co.uk

Przeczytaj również: Tropią DNA, by rozróżnić bliźnięta jednojajowe

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.