Przejdź do treści

Nowy test na ryzyko zespołu Downa

467.jpg

Powstało nowe nieinwazyjne badanie prenatalne na wykrycie zespołu Downa. Metoda ta jest testowana w wielu klinikach położniczych w Wielkiej Brytanii.

Obecnie, w około 12 tygodniu ciąży, kobietom oferuje się rutynowe badania przesiewowe na zespół Downa, które szacuje ryzyko, że dziecko urodzi się z tą chorobą. Kobietom z grupy wysokiego ryzyka oferowane jest inwazyjne badanie, w którym igła jest wprowadzana do jamy brzusznej. Procedura ta jest obarczona małym ryzykiem poronienia. Nowe nieinwazyjne badanie krwi matki jest testowane w Wielkiej Brytanii. Jest ono przeznaczone dla kobiet z grup średniego i wysokiego ryzyka. Jest także bezpieczniejsze, a wskaźniki wykrywalności wynoszą około 99%.

Badanie wykazało, że podczas gdy większość kobiet z grupy wysokiego ryzyka, zdecydowała się na nieinwazyjne badania prenatalne, około 10% wybrało badanie inwazyjne. Analizy sugerują, że jednym z głównych powodów ich decyzji jest to, że uzyskanie wyników nowej metody może potrwać 7-10 dni roboczych. Z kolei, większość wyników badań inwazyjnych można otrzymać w ciągu 3 dni roboczych.

 

Źródło: www.medicalnewstoday.com

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

11 najgorszych tekstów, które możesz usłyszeć podczas walki z niepłodnością

walka z niepłodnością

Kiedy zmagasz się z niepłodnością wszyscy dookoła zdają się lepiej wiedzieć, czego ci właśnie w tym momencie najbardziej potrzeba. Każdy sypie genialnymi wskazówkami, jak z rękawa. Jakaż to nagle mądrość wychodzi z ludzi! Szkoda, że przy tym wszystkim ginie gdzieś ich empatia…

Oto 11 najgorszych tekstów, które możesz usłyszeć podczas walki z niepłodnością:
  1. Jeszcze nie jesteś w ciąży?!
  2. Może posiadanie dzieci nie jest ci pisane?
  3. Spokojnie, bądź cierpliwa. Na wszystko przyjdzie czas.
  4. A diety płodności próbowaliście?
  5. Przynajmniej wysypiasz się w weekendy…
  6. Wszystko dzieje się „po coś”.
  7. Jak coś, zawsze jest adopcja.
  8. Pewnie masz za dużo stresu w życiu. Wyluzuj, a wszystko samo przyjdzie.
  9. Starania, to przecież sama przyjemność!
  10. Za długo czekaliście, to teraz macie!
  11. Tyle osób nie ma dzieci i jakoś żyje – wy też możecie.
Empatia – piękne słowo

Obarczanie pary winą za niepłodność, złote wskazówki, ironia, wyśmiewanie, nieliczenie się z emocjami i potrzebami – czy może być coś trudniejszego? Pamiętajmy, że każdy na własny sposób przeżywa swoje zmagania. Każdy szuka też ukojenia na różne sposoby.

Jeśli nie wiemy, co pomoże naszym bliższym lub dalszym znajomym, zapytajmy. Nie zakładajmy z góry, że będzie to to samo, co i nam by pomogło. „Wszyscy mamy nadzieję, że na końcu drogi będziemy mieli dziecko, ale w międzyczasie potrzebujemy zrozumienia” – przytaczaliśmy niedawno w naszym portalu słowa kobiety, która ma za sobą długą drogę do rodzicielstwa [TUTAJ]. Czy masz w sobie przestrzeń na słuchanie i szacunek do starań? To naprawdę trudna i kręta ścieżka, warto starać się ją zrozumieć.

Inspiracja: „Buzzfeed”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

PCOS – przyczyna nie leży w jajnikach? Eksperci znaleźli inny powód!

PCOS przyczyna

Naukowcy myśleli, że zespół policystycznych jajników ma swój początek w jajnikach właśnie. Okazuje się jednak, że może być inaczej! Czyżby odpowiedzialność była po stronie mózgu?

PCOS

Dane pochodzące ze Stanów Zjednoczonych wskazują, że PCOS może dotyczyć nawet 1 na 10 kobiet w wieku 15-44 lata. Eksperci podkreślają, że zarówno zaburzenia równowagi hormonalnej, dziedziczność, jak i wysoki poziom insuliny mogą przyczyniać się do pojawienia się zespołu policystycznych jajników, który wiąże się między innymi z nieregularnymi miesiączkami, wzrostem wagi, czy też trądzikiem. Może też przyczyniać się do pojawiania się cyst w jajnikach, a także wystąpienia niepłodności. Niestety nie znaleziono do dzisiaj żadnego lekarstwa, które byłoby w stanie całkowicie pokonać PCOS.

Najnowsze badania wskazały coś bardzo interesującego. Gdzie swój początek ma PCOS? W mózgu! Jedna z badaczek zajmujących się zdrowiem reprodukcyjnym kobiet, Kirsty Walters, wyjaśnia: „Włączenie „jajników” do nazwy PCOS sugeruje, że organy reprodukcyjne są głównym czynnikiem oddziaływania i prawdopodobnie także przyczyną” – jej słowa przytacza „How Stuff Works”.

Najnowsze odkrycia

Nadmiar androgenów jest najbardziej spójną cechą kobiet z PCOS, wyjaśnia Walters. W dużej mierze są one wytwarzane właśnie w jajnikach, co może utwierdzać nas w przekonaniu, że to właśnie tam kryje się problem. Jednak receptory androgenów znajdują się także w mózgu. Badacze postanowili sprawdzić, jak zareagują myszy na podanie dużych dawek androgenów. Chcieli zobaczyć, jak na zmianę zareagują różne receptory badanych tu hormonów. Co zaobserwowano? Myszy z receptorami androgenów w jajnikach, miały PCOS. Okazało się jednak, że u gryzoni, u których nie pobudzano receptorów androgenów w mózgu, nie wywołano PCOS.

Nie był to rezultat, którego naukowcy się spodziewali. „Byliśmy bardzo zaskoczeni, że nasze dane dostarczyły dowodów na to, że zespół policystycznych jajników może zaczynać się w mózgu, a nie w jajnikach, jak już od dawna założono” – powiedziała Walters.

Jest to ważne odkrycie, szczególnie z punktu widzenia terapii. Może pomóc kolejnej grupie kobiet, bowiem większość metod leczenia PCOS działa na 50-60 proc. pacjentek.

Dowiedz się więcej o PCOS:

5 pytań o PCOS

PCOS i płodność: 3 najważniejsze leki

4 typy PCOS – który przypadek jest twój?

 

Źródło: „How Stuff Works”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Jak to jest wiedzieć, że nie mogę mieć dzieci? [FILM]

Fot. Screen BuzzFeedYellow Youtube
Fot. Screen BuzzFeedYellow Youtube

Wiadomość o niepłodności często spada na kobietę jak grom z jasnego nieba. Emocje, które wywołuje, mogą być niezwykle trudne i bolesne. Oto trzy kobiety otwarcie mówiące o swoim doświadczeniu.

Zakręty, wyboje, koleiny

Ich historie niewątpliwie dają siłę i nadzieję. Pokazują, że nawet sytuacje będące z pozoru bez wyjścia, mogą zakończyć się spokojem i pogodzeniem. „Nigdy nie było nawet znaku zapytania. Zawsze wiedziałam, że pewnego dnia będę mamą” – mówi na wstępie jedna z bohaterek. Jak bardzo trzeba nieraz przewartościować swoje życie… Jej niepłodność nie ma wyjaśnienia. Teoretycznie wszystko jest w porządku, ale nie udało jej się dotąd zajść w ciążę. Dziś ma 38 lat i głośno mówi: „Nie chcę mieć dzieci”. Sama przy tym podkreśla, jak jest to dla niej niesamowite, że może takie słowa w ogóle wypowiedzieć, biorąc pod uwagę fakt, jaką osobą była i jak ważne było dla niej dotąd macierzyństwo. Życie stawia nas jednak czasami przed wyzwaniami, nad którymi nie mamy kontroli, o czym mówi kolejna z kobiet.

W 2012 roku została u niej zdiagnozowana endometrioza, co jest główną przyczyną jej niepłodności. „Czułam się naprawdę zagubiona i czułam, że nie mogę zaoferować tego, co powinnam móc zaoferować komuś, z kim chcę być w długoterminowym związku” – mówi. Bardzo trudne było dla niej pogodzenie się z faktem, że być może nigdy nie urodzi dziecka. Obciążające były też rozmowy z innymi ludźmi, którzy nieraz nie wiedzieli, jak reagować, o co ją pytać, czy oby jej nie urażają.

Droga do zrozumienia

Przez dłuższy czas o swoich problemach milczała trzecia z bohaterek filmiku. Cierpi na niedoczynność tarczycy, Hashimoto i PCOS. „W mojej głowie od zawsze była wizja: dorastasz, poznajesz kogoś, pobieracie się i macie dzieci” – mówi. Niestety w rzeczywistości nie zawsze się to układa. Pomimo problemów, po ślubie z ukochanym mężczyzną, udało się kobiecie zajść w ciążę. Myślała, że zdarzył się cud. Niestety w trzecim miesiącu poroniła. Dziś jest już w stanie odpuścić. Zrozumiała, że jest wiele dróg do spełnienia swoich potrzeb macierzyńskich: „Nie musisz urodzić, by być dla kogoś matką”.

Opowiedziane w filmiku historie są niezwykle mocnym świadectwem zmagań, z jakimi borykają się kobiety walczące z niepłodnością. Trudne decyzje i przede wszystkim praca nad swoją psychiką. Warto jednak posłuchać ich doświadczeń, by zobaczyć, że można szczęśliwie „ułożyć” się z życiem. Nawet jeśli zaskakuje nas w najtrudniejszy dla nas sposób.

12 sekretów niepłodnych kobiet >>> PRZECZYTAJ

 

Źródło: „Buzzfeed”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Atrakcyjne nagrody w konkursie fotograficznym SEN DZIECKA – który jeszcze trwa

konkurs sen dziecka nagrody

Konkurs Sen dziecka organizowany przez Samiboo to konkurs skierowany do każdego. (pisaliśmy już o tym). Zwycięzców wyłoni profesjonalne jury m.in. w składzie: Paulina Sykut- Jeżyna, Odeta Moro, Monika Mrozowska i Sabina Pajdowska. Pula znakomitych nagród trafi aż do sześciu osób a zgłoszenia można przesyłać jeszcze do 14 kwietnia 2017 roku.

Pierwsza edycja konkursu wystartowała z tematem SEN DZIECKA. Konkurs polega na sfotografowaniu snu maluszka wg indywidualnej kreacji. Właścicielka Samiboo – Sabina Pajdowska, podkreśla, iż na zdjęciu nie muszą być tylko dzieci, mogą to być przedmioty związane ze snem lub pewne symbole a szczególnie w kategorii SEN DZIECKA Z SAMIBOO – do wykorzystania jest pełna gama produktów marki.

Katarzyna Kowrygo – fotograf, jurorka konkursu przyszłym uczestnikom udziela takich wskazówek:

„ W Waszych pracach chciałabym zobaczyć jak piękna może być taka „podróż w nieznane”; zmobilizujcie siły i znajdźcie czas by „zachować wspomnienia”. Bawcie się światłem naturalnym, zastanym – ono najlepiej oddaje ulotność chwili”.

Organizatorki mówią, że są bardzo zaskoczone mnóstwem zdjęć napływających w konkursie. Zobacz czy i Twoje śpiące dziecko może wygrać nagrodę.

 

 Nagrody w konkursie Samiboo – SEN DZIECKA:

1) kategoria SEN DZIECKA

I miejsce:

  • voucher 1000 złotych do wykorzystania w sklepie Samiboo
  • komoda trzydrzwiowa z kolekcji I’GA ufundowana przez markę Pinio
  • sesja zdjęciowa dla maluszka od fotowyprawka.pl

2)  kategoria SEN DZIECKA Z SAMIBOO

I miejsce:

– voucher 1500 złotych do wykorzystania w sklepie Samiboo

            – łóżeczko dziecięce I’GA ufundowane przez markę Pinio

  • – sesja zdjęciowa dla maluszka od fotowyprawka.pl

 

Za zajęcie II i III miejsca przyznawane są także vouchery w wysokości 500 zł i 300 zł, które można wykorzystać w sklepie organizatora.

 

zgłoszenia można przesyłać do 14 kwietnia 2017 roku do godz. 12:00

regulamin konkursu dostępny na www.konkurs- samiboo.com lub www.samiboo.com. Tutaj też można wysłać swoje zgłoszenie 🙂

 

partnerzy: PINIO, fotowyprawka.pl

Magazyn Chcemy Być Rodzicami jest patronem medialnym wydarzenia.

Tutaj więcej informacji

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.