Przejdź do treści

Nowy program TV: w roli głównej pary walczące z niepłodnością

W programie: „Ja, Ty i niepłodność” występuje sześć par starających się o dziecko, borykających się ze skrajnymi emocjami. Bohaterowie są rozdarci między nadzieją a zwątpieniem. Program ukazuje ich determinację, wątpliwości i chwile wzruszeń, ale także rezygnację związaną z wysokimi kosztami leczenia.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Premiera nowego cyklu reportaży o parach starających się o dziecko w telewizji TVN style ruszyła pod koniec maja.

W pierwszym odcinku poznaliśmy trzy pary odwiedzające kliniki leczenia niepłodności

Denice i Mark w ciągu pięciu lat przeszli dziesięć cykli leczenia niepłodności. Mają już Betti, która urodziła się z in vitro, ale pragną by córeczka miała rodzeństwo. W programie mogliśmy zobaczyć, jak wracają do tej samej kliniki i tej samej lekarki z nadzieją na zajście w ciążę. Oboje są bardzo zaangażowani w starania o drugie dziecko. Z jednej strony jest im łatwiej, bo już są rodzicami, ale czasem bywa też trudniej, bo wiedzą z jakimi ogromnymi wyrzeczeniami i ograniczeniami wiąże się procedura in vitro.

Kolejnymi bohaterami są: Karolina (Polka mieszkająca za granicą) i Sean, którzy poznali się na portalu randkowym, szybko zaręczyli i wzięli ślub. Po dwóch latach bezowocnych starań o dziecko postanowili zgłosić się do kliniki leczenia niepłodności. Wyniki obojga są wzorcowe, za to USG ujawnia liczne torbiele na jajnikach Karoliny. Ich powodem prawdopodobnie jest endometrioza. Karolina jest zrozpaczona i zszokowana – musi pojechać do Polski na operację usunięcia zmian, by natychmiast potem w Wielkiej Brytanii skorzystać z programu in vitro.

Z kolei Dindra i Stewart są rodzicami poczętego naturalnie Josha, ale od kilku lat bezskutecznie starają się o drugie dziecko. Dindra wielokrotnie poroniła, obecnie ma 37 lat i wie, że nie może czekać. Tym bardziej, że cierpi na wiele chorób, które – łagodnie mówiąc – nie ułatwiają zajścia w ciążę.

Polecamy: 5 porad – jak wybrać klinikę leczenia niepłodności

W niedzielę w TVN Style widzowie poznali kolejne trzy pary i ich walkę o upragnioną ciążę

Fiona i Eoghan od 3 lat bez powodzenia starają się o dziecko. Niedawno rozpoczęli terapię in vitro a informacja, że wiele par w Irlandii zmaga się z problemem niepłodności – bardzo im pomogła i dodała otuchy. Widząc kolejki w klinice, przekonali się, że nie są sami. Pierwsza seria zastrzyków nie przyniosła pożądanych efektów, pęcherzyki jajowe nie urosły. Czy Fiona, która panicznie boi się zastrzyków, oraz jej mąż, zdecydują się na kontynuacje terapii?

Kolejna para to Robbie i Naoimh, którzy starają się o dziecko od czterech lat. On ma już dwójkę z poprzedniego związku, ona – od dwudziestu lat próbuje zajść w ciążę. Kilkakrotnie się to udało, ale następowały poronienia… Robbie i Naoimh postanowili rozpocząć procedurę in vitro z gametami obcej dawczyni. To zwiększa procent szans na powodzenie z zaledwie 6% aż do 65%! Dawczynią będzie kobieta z Czech, której Robbie i Naoimh bardzo chcieliby kiedyś podziękować…

Czytaj też: Wysoka skuteczność zabiegów in vitro – od czego zależy

Poznamy też Emmę i Biankę, które od kilku lat są w związku i niedawno wzięły legalny ślub. Od początku znajomości rozmawiały o założeniu rodziny i dzieciach. Nie są pacjentkami a bardziej klientkami kliniki – Biankę czeka inseminacja wybranymi z katalogu komórkami dawcy nasienia. Czy zajdzie w ciążę?

PREMIERA trzeciego odcinka „Ja, Ty i niepłodność” miała miejsce w TVN Style w niedzielę 10 czerwca o godz. 16:45. Powtórka programu: Czwartek, 14 czerwca, godz. 00:10.

POLECAMY: Jak się wspierać podczas leczenia niepłodności – radzi psycholog 

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Startuje X Kongres Kobiet! A na nim dyskusje m.in. o zdrowiu reprodukcyjnym, in vitro i poronieniu

Plakat X Kongresu Kobiet; na nim: grafika z tłumem kobiet i hasło: Wszystkich praw! Całego życia! /Ilustracja do tekstu: Startuje X Kongres Kobiet! A na nim dyskusje o zdrowiu, in vitro i poronieniu
mat. prasowe

Liczne centra tematyczne, sesje plenarne, debata samorządowa, a także warsztaty i atrakcje artystyczne – to tylko część bogatego programu X Kongresu Kobiet, który odbędzie się w najbliższy weekend (16-17 czerwca 2018 r.) w Łodzi. Tegoroczna edycja wydarzenia będzie szczególna – pokrywa się bowiem z setną rocznicą uzyskania praw wyborczych kobiet w Polsce.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kongres Kobiet to coroczne, ogólnokrajowe wydarzenie, które uwzględnia szereg paneli dyskusyjnych, warsztatów i debat. Celem tych spotkań jest podnoszenie świadomości społecznej, wymiana informacji o aktywności i problemach kobiet w Polsce, wzajemna pomoc, budowanie więzi, formułowanie postulatów oraz stwarzanie mechanizmów służących ich realizacji.

CZYTAJ TEŻ: Jak media „zwodzą” kobiety szansami na płodność. Też tak czujesz?

Kongres Kobiet: spotkania i dyskusje ponad podziałami

Każdego roku na Kongres Kobiet przyjeżdża prawie 10 tys. kobiet z całej Polski. Uczestniczą w nim m.in. przedstawicielki świata biznesu, polityki, mediów, nauki, sztuki, związków zawodowych i związków pracodawców oraz osoby indywidualne i organizacje pozarządowe.

W tym roku wśród gościń pojawią się m.in. prof. Magdalena Środa, prof. Małgorzata Fuszara, prof. Monika Płatek, a także Agnieszka Holland, Joanna Szczepkowska, Dorota Stalińska, Olga Tokarczuk, Sylwia Chutnik, Danuta Huebner i Joanna Scheuring-Wielgus.

Chcemy całego życia – w tym prawa do in vitro

Tegoroczna edycja Kongresu Kobiet, który przebiega pod hasłem: „Wszystkich praw! Całego życia”,  uwzględni kilkanaście centrów tematycznych, w których podniesione zostaną m.in. kwestie dotyczące zdrowia, również reprodukcyjnego (w tym dostępu do in vitro), edukacji, przedsiębiorczości, programu „500+”, kultury, polityki międzynarodowej i niepełnosprawności.

Nie zabraknie miejsca na rozmowy o wydarzeniach dotyczących praw i godności współczesnych kobiet (takich jak czarny protest, nowe ruchy kobiece, walka o prawa do uczestnictwa w życiu publicznym i prawa reprodukcyjne). Dodatkowo uczestniczki kongresu będą miały niecodzienną okazję, by obejrzeć na żywo odcinek kultowej już produkcji „Przy kawie o sprawie”.

„Będziemy debatować, rozmawiać, wymieniać doświadczeniami i… się wzmacniać. Bo kongresowe dni to niesamowita moc i energia” – czytamy na stronie wydarzenia.

Wierzymy, że ta moc i energia udzielą się również nam i naszym Czytelniczkom – jako redakcja portalu i magazynu „Chcemy Być Rodzicami” pojawimy się bowiem na panelu poświęconym prawu do odpowiedzialnego rodzicielstwa. Dla prowadzących dyskusję poświęconą faktom i mitom o in vitro szykujemy pewną niespodziankę. Śledźcie naszą relację z tego wyjątkowego wydarzenia, aby dowiedzieć się więcej!

Więcej informacji na temat X ogólnopolskiego Kongresu Kobiet, w tym pełny program, można znaleźć na stronie www.kongreskobiet.pl.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Prawniczka: dyskusja o in vitro opiera się na rozbudzaniu strachu

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Świat pod linijkę – gdy perfekcjonizm zderza się z niepłodnością [PODCAST]

Mieć wszystko pod kontrolą. Każdy swój krok, każe zadanie wypełniać na 101 procent. Nawet starania o dziecko muszą przebiegać tak, jak zakłada idealny plan. Perfekcjonizm – w zderzeniu z rzeczywistością boli. W zderzeniu z niepłodnością, potrafi być nie do uniesienia. Czy dostrzegasz w sobie taką cechę?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wydaje się, że chęć perfekcyjnego realizowania każdego celu jest czymś dobrym. Skąd zatem tak wiele trudnych emocji, frustracja i zmęczenie, w momencie, gdy okazuje się, że świat nie do końca chce z nami i naszym planem „współpracować”? Perfekcjonistyczne schematy mogą uruchamiać się także w walce z niepłodnością. Co się z nimi wiąże? Jak mogą wpłynąć na twoje życie? Jak sobie z nimi radzić?

Zastanówmy się wspólnie – posłuchaj PODCASTU

…bo nie musisz konfrontować się z trudnymi tematami w samotności.

 

Zobacz też:

Pan i pani idealni – w pułapce perfekcjonizmu! Niszcząca siła zderzenia z niepłodnością

„Uderz w samą siebie, ukarz się za niepłodność!” – jakże smutne rzeczy potrafimy robić same sobie

Czekanie… pewnie znasz to aż za dobrze! Psycholog: „Troska o siebie to możliwość chociaż częściowego odzyskania poczucia kontroli”

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Modelka i muzyk chwalą się małym synkiem. „To prawdziwy cud, gdy in vitro działa”

Miles i Luna - dzieci Chrissy Teigen i Johna Legenda
Fot.: Instagram.com/chrissyteigen

„Dzień dobry, świecie! To Miles Theodore Stephens” – napisała na Instagramie modelka Chrissy Teigen, pokazując zdjęcie nowo narodzonego synka. To już drugie dziecko, które urodziło się jej i muzykowi Johnowi Legendowi dzięki metodzie in vitro.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Amerykańska modelka, znana z dystansu do siebie i szczerego podejścia do fanów, bez zbędnych upiększeń dokumentowała kolejne etapy drugiej ciąży. Narodziny Milesa gwiazda modelingu ogłosiła za pomocą krótkiego, ale pełnego emocji wpisu na Twitterze: „Ktoś już tu jessssst!”.

Na pierwsza fotografię synka znanej pary fani musieli poczekać kilka dni. Gdy się już ukazała, z miejsca stała się hitem internetu – polubiło ją już blisko 4 mln użytkowników Instagrama, a gratulacje pod jednym tylko zdjęciem złożyło ponad 57 tys. osób.

Chrissy Teigen o in vitro: kiedy zadziała, czujesz, że to prawdziwy cud

Chrissy Teigen i John Legend są małżeństwem od września 2013 roku. Od początku swoich starań o dziecko otwarcie mówili o problemie niepłodności, którego doświadczają, oraz planach skorzystania z metody in vitro. To właśnie za jej pomocą udało im się począć Lunę, 1,5-roczną dziś córeczkę, która jest ich pierwszym dzieckiem.

🧡

A post shared by chrissy teigen (@chrissyteigen) on

Para nie kryła, że z tej metody zapłodnienia skorzysta po raz kolejny – mieli bowiem jeszcze dwa zamrożone zarodki. Z jednego z nich powstał właśnie Miles, który jeszcze przed narodzinami stał się gwiazdą mediów społecznościowych.

– Kiedy korzystasz z procedury in vitro, wydaje ci się, że to nie fair, że musisz przez to wszystko przejść. Mimo to, kiedy to zadziała, czujesz, że to prawdziwy cud. Jest tak wiele osób, które wciąż zmagają się z problemami z zajściem w ciążę, a nawet z samym dostępem do in vitro – mówiła w kwietniowej rozmowie z magazynem „The Cut”.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Gwiazda pop po raz pierwszy tak szczerze o poronieniu i endometriozie

Chrissy Teigen: „nasz dom jest przepełniony miłością”

Choć na jednej z udostępnionych fanom relacji na Instagramie Chrissy Teigen pokazała rozstępy, podkreślając, że ciąża nie obeszła się z nią szczególnie łagodnie, szczęście, które wprowadził do ich życia synek, zdaje się przeważać nad wszystkimi minusami.

 „Nasz dom jest przepełniony miłością. Dziękujemy za wszystkie życzenia!” – napisała w jednym z wpisów.

Serdecznie gratulujemy rodzicom!

Źródło: harpersbazaar.com, thesun.co.uk, glamour.pl, instagram.com

POLECAMY TEŻ: Joanna Krupa planuje ciążę. „Na początku chciałam dziecko z in vitro”

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Przerwane objęcia. Gdy macierzyństwo wyliczane jest w symbolicznych dawkach

Fot.: Shelbey Miller /Unsplash.com

Na wczesnym etapie życia każde dziecko potrzebuje bliskiej więzi z matką. Wspomaga to jego prawidłowy rozwój, uspokaja i buduje prawidłowe wzorce bliskości. Tymczasem w Polsce wciąż jest wiele dzieci, które wkrótce po narodzinach odrywa się od mamy – z tego tylko powodu, że jest nieletnia i ma niełatwą przeszłość.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Artykuł 18. Konstytucji RP mówi, że macierzyństwo i rodzicielstwo – obok małżeństwa i rodziny – znajdują się pod szczególną ochroną prawa. Ale polskie prawo nie wszystkie matki traktuje jednakowo. Zapomniano w nim o nastolatkach, które zachodzą w ciążę, będąc podopiecznymi placówek resocjalizacyjnych, m.in. zakładów poprawczych i młodzieżowych ośrodków wychowawczych.

Luka w systemie

W polskim systemie resocjalizacji brakuje instytucji, które umożliwiłyby wsparcie macierzyństwa nieletnich dziewcząt, wobec których zastosowano środki poprawcze. Młoda mama do czasu osiągnięcia pełnoletności nie ma władzy rodzicielskiej, a procedury nie pozwalają, by dziecko towarzyszyło jej w ośrodku resocjalizacyjnym. Oznacza to, że nastolatka, którą sąd skierował do takiej placówki, po porodzie zdana jest na swoich bliskich, którzy na czas jej pobytu w ośrodku mogliby przejąć opiekę nad  niemowlęciem.

Sytuacja komplikuje się, gdy nieletnia nie może liczyć na takie wsparcie: ani ze strony partnera (jeśli nie interesuje się on dzieckiem lub sam jest niepełnoletni), ani rodziny. Ponieważ nie istnieją domy samotnej matki dla nieletnich, wychowanka staje przed dramatycznym wyborem: oddać dziecko do adopcji, by dać mu szansę na lepszy start, czy zdecydować się na umieszczenie go w pogotowiu opiekuńczym, domu dziecka lub w zawodowej rodzinie zastępczej. Nastoletnie mamy, które zdecydują się na drugie rozwiązanie, wyszarpują od losu każdą pojedynczą chwilę z dzieckiem, wykorzystując na ten cel weekendowe przepustki. Niezależnie jednak od wyboru, którego dokonają, stracą szansę, by zobaczyć pierwszy uśmiech dziecka, usłyszeć jego pierwsze słowa i towarzyszyć mu, gdy stawia pierwsze nieporadne kroki.

Nie da się nie kochać

Andżelika, podopieczna jednej z placówek resocjalizacyjnych, urodziła, gdy miała 15 lat. Synkowi dała na imię Dawid, ale nie wie, jak chłopczyk nazywa się dziś. Wkrótce po porodzie trafił do adopcji, bo nastolatka nie mogła liczyć na pomoc rodziny. Nigdy tak naprawdę jej nie miała.

– Przyszła do mnie dyrektorka i powiedziała, że mam podjąć decyzję dotyczącą dziecka: czy jakaś rodzina zastępcza, czy adopcja, czy dom dziecka. Wtedy po raz kolejny byłam sama z trudną decyzją. Po przemyśleniach doszłam do wniosku, że adopcja będzie najlepsza. Sama byłam w rodzinie zastępczej i nie chciałam, by moje dziecko się w takiej rodzinie wychowywało. Wiem, że dom dziecka też nie jest dobrym wyborem. A rodzina adopcyjna to taka rodzina, która chce mieć dziecko, ale nie może. Będą więc kochali dziecko, które dostaną – mówi w poruszającym reportażu zrealizowanym przez Fundację „Po Drugie”.

Dawidkowi zostawiła list, w którym wyjaśniła, jak wyglądało jej życie, i zapewniła go, że nigdy o nim nie zapomni.

– Mogę sobie tylko wyobrażać, że jest dobrze, bo inaczej źle by się to dla mnie skończyło. (…) Nie da się nie kochać. Niestety, nie da się… – mówi.

Rozłąka nie do zaakceptowania

Choć problem może wydawać się marginalny, przed koniecznością podjęcia tak trudnej decyzji staje rocznie ok. 100 nieletnich matek. To dramat również setek dzieci, które już na początku swojej życiowej drogi otrzymują od losu nierówne szanse, zostając wyrwane z matczynych objęć.

Poczucie osamotnienia i marginalizacji, które towarzyszy nieletnim matkom z placówek resocjalizacyjnych, nierzadko sprawia też, że tracą one wiarę w swoje zdolności i rezygnują z dążeń, by wejść w rolę matki. To zaś nie pozostaje bez wpływu na proces resocjalizacji.

„Dwie wychowanki mają dzieci, które przebywają w rodzinach zastępczych. Ich kontakty z dziećmi są sporadyczne. Nie wpływa to pozytywnie na przebieg procesu wychowawczego i stan emocjonalny nieletnich. Dla innych trzech wychowanek rozłąka z dzieckiem była zbyt trudna do zaakceptowania, dlatego uciekły z placówki lub nie wróciły z urlopowania, uniemożliwiając sobie uzyskanie promocji [do następnej klasy]” – czytamy w relacji pedagożki Anieli Świątek z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Cerekwicy Nowej, przedstawionej w raporcie „Sytuacja prawna, społeczna i wychowawcza nieletnich ciężarnych i nieletnich matek przebywających w placówkach resocjalizacyjnych”.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:  Głos matki wpływa na rozwój mózgu dziecka. Naprawdę warto rozmawiać!

„Czytamy dla mamy”, czyli (o)powieść z misją

Tę dramatyczną sytuację chce zmienić Fundacja „Po Drugie”, która wraz z polską marką Bandi realizuje charytatywny projekt „Czytamy dla mamy”. W ramach inicjatywy, łączącej ważny cel społeczny z promocją czytelnictwa, dziewięć blogerek pod kierunkiem pisarki Sylwii Chutnik przygotowuje odcinkową powieść. Dochód z jej publikacji zostanie przeznaczony na budowę pierwszego ośrodka, w którym nieletnie mamy będą mogły zamieszkać wraz ze swoimi dziećmi i w komfortowych warunkach uczyć się życia w rodzinie.

Wśród autorek kolejnych rozdziałów książki znalazły się znane postacie polskiej blogosfery: Janina Bąk, Małgorzata Ohme, Wkurzona Żona, Amanda Waliszewska, Zosia Kwiatkowska, Magda Mikołajczyk, Laura Ogrodowczyk, Alicja Kost i Ewa Żmuda-Jankowska. Ostatnia część powieści, stanowiąca podsumowanie całej historii, spoczywa w rękach fanów.

Nieletnie matki: doświadczone ponad wiek

Bohaterowie niezwykłej książki, których losy można śledzić od października 2017 r. na stronie czytamydlamamy.org, muszą mierzyć się z trudnymi, często nieadekwatnymi do wieku doświadczeniami. Zupełnie tak, jak nastoletnie mamy będące podopiecznymi ośrodków resocjalizacyjnych.

Po północy trzeba było wezwać karetkę. Dziewczyna dostała temperatury, ledwo trzymała się na nogach. Wzięła ze sobą misia, którego nadal przytulała przed snem. Niemego świadka tysiąca dobrych i złych chwil. Sanitariusze pomogli jej zejść. Ciotka pojechała razem z nią, była przerażona. Od jakiegoś czasu widziała, że niezbyt dobrze dzieje się z jej siostrzenicą, ale chciała dziewczynie dać trochę oddechu. Żeby doszła do siebie po tragedii. Teraz żałowała, że niezbyt dobrze dopilnowała Anki, w końcu była za nią prawnie odpowiedzialna.

– A może ty jakie dopalacze żeś nabrała, co? – szepnęła na korytarzu. Ale widok dziewczyny i jej wzrok był najlepszą odpowiedzią. To nie narkotyki, to życie – czytamy w pierwszym rozdziale powieści, napisanym przez Sylwię Chutnik.

ZOBACZ TEŻ: Trudna droga do rodzicielstwa. Opowieści o staraniach, które dają siłę

Prawdziwy dom dla nieletniej mamy

Kolejne rozdziały książki pojawiają się co miesiąc na stronie projektu: czytamydlamamy.org. Aby uzyskać do nich dostęp, wystarczy dokonać wpłaty w dowolnej, zadeklarowanej przez siebie kwocie. Materiały, opatrzone estetycznymi ilustracjami, można przeczytać bezpośrednio na stronie WWW, pobrać je na czytnik e-booków lub ściągnąć jako audiobooka. Głosu do wersji dźwiękowej książki użyczyli nieodpłatnie znani artyści: Małgorzata Lewińska, Adam Ferency, Ewa Bułhak, Adam Woronowicz i Jowita Budnik.

Opublikowanymi do tej pory materiałami zainteresowało się już ponad tysiąc osób, a zainteresowanie wciąż rośnie. Do września 2018 r., czyli zaplanowanej daty końca akcji, pojawią się jeszcze cztery rozdziały książki. Po tym terminie powieść zostanie wydana w druku, a środki z jej sprzedaży – tak jak w przypadku rozdziałów w wersji elektronicznej – zostaną przeznaczone na budowę ośrodka dla nieletnich mam i ich dzieci.

Placówka, którą planują stworzyć przedstawiciele Fundacji „Po Drugie”, ma oferować dziewczętom warunki możliwie zbliżone do domowych. To bardzo ważny krok w zmianie ich trudnej sytuacji społecznej i życiowej. Ale żeby uniknąć setek kolejnych dramatów przerwanego macierzyństwa, konieczne są przede wszystkim zmiany systemowe.

– Chcemy nagłośnić tę sprawę – być może dzięki temu zmieni się polskie prawo. Jeszcze jakiś czas temu dziewczyny z domów dziecka nie mogły do nich wracać po porodzie ze swoimi dziećmi. Szczęśliwie te przepisy zostały już zmienione – mówi Stanulewicz.

Dotychczasowe datki pokryły na razie 10% szacowanych kosztów budowy ośrodka. Chcesz wspomóc Fundację „Po Drugie” w zebraniu pozostałej kwoty? Wejdź na www.czytamydlamamy.org i zobacz, jak łatwo możesz to zrobić.

Źródło: czytamydlamamy.org, kongreskobiet.pl, janinadaily.pl, podrugie.pl

POLECAMY RÓWNIEŻ: Kobietom będzie trudniej oddać dziecko do adopcji? „Wzrośnie popularność porzuceń noworodków w oknach życia”

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.