Przejdź do treści

Nowy poradnik o żywieniu niemowląt dostępny!

Wtorkowe przedpołudnie, 4 listopada, upłynęło pod znakiem rozmów o diecie małych dzieci. Okazją do rozmów jest wydanie „Poradnika żywienia niemowląt. Krok po kroku od narodzin do pierwszych urodzin”. Powstałą z inicjatywy Fundacji Nutricia publikację redagowali eksperci, w tym lekarze pediatrzy.

Grupą docelową są przede wszystkim – w tym przyszli – rodzice oraz opiekunowie najmłodszych dzieci. Poradnik przekazuje wiedzę ekspercką, zawiera porady, wskazówki i przykładowe jadłospisy. Szukający odpowiedzi na nurtujące pytania, dotyczące np. alergii pokarmowych albo nadmiaru soli, na pewno je znajdą.  

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

– Wraz z pojawieniem się na świecie dziecka, zwłaszcza pierwszego, na rodziców i opiekunów spadają setki nowych obowiązków – opowiada jedna z autorek poradnika, prof. Hanna Szajewska z Kliniki Pediatrii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Wraz z kolegami chciała stworzyć pozycję, niekarzącą, ale wspierającą. Wskazówki są oparte na aktualnej wiedzy i wynikach najnowszych badań. Inspiracją były realne potrzeby, ale też brak wystarczających informacji w temacie diety niemowląt. Jak podaje fundacja, niemal 40% rodziców nie ma pojęcia, że istnieje jakikolwiek schemat żywienia, a 20% dzieci spożywa zbyt dużą ilość posiłków dziennie i wynosi 10 albo więcej. Redaktorzy nie mieli na celu krytykę, ale udzielenie pomocy.

Ogromną rolę w tworzeniu poradnika odegrały rozmowy z potencjalnymi czytelnikami i żywe dyskusje autorów. – Jestem przekonany, że rodzice, którzy sięgną po nasz poradnik, będą mieli pełne przekonanie, że żywią swoje dziecko zdrowo i nie tracą przy tym przyjemności ze wspólnego przeżywania jedzenia – powiedział dr Jacek Mrukowicz.

Publikacja jest kolejną, już trzecią, wydaną w ramach projektu edukacyjnego „1000 pierwszych dni dla zdrowia”. Tą, jak i wcześniej można pobrać w formie PDF ze strony www.1000dni.pl

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl

Nie tylko ginekolog. 7 specjalistów, do których warto się udać, gdy starania się przedłużają

Para u lekarza /Ilustracja do tekstu: Nie tylko ginekolog. 7 specjalistów od niepłodności

Z niepłodnością zmaga się nawet dziś 15-20% par starających się o dziecko. W wielu przypadkach odpowiadają za to czynniki fizjologiczne, które można skutecznie leczyć. Ale czy zawsze wiemy, gdzie szukać pomocy, gdy pojawiają się problemy z zajściem w ciążę lub poczęciem dziecka?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Problemy z płodnością u kobiet i mężczyzn mogą mieć szereg różnych przyczyn. Należą do nich zarówno zaburzenia fizjologiczne, wady anatomiczne w obrębie układu rozrodczego, jak też czynniki o podłożu psychicznym, nieprawidłowy styl życia czy przebyte choroby. Dlatego w skutecznym leczeniu niepłodności niezwykle ważne jest kompleksowe podejście, które uwzględnia konsultacje z lekarzami różnych dziedzin.

Poznaj 7 specjalistów od niepłodności:

POLECAMY RÓWNIEŻ: Niepłodność męska: temat tabu. Mężczyźni nie dopuszczają myśli o zaburzeniach płodności

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Nie takie niewinne pocałunki. Ta choroba przenosi się przez ślinę i może zagrażać zdrowiu

Całująca się para /Ilustracja do tekstu: Mononukleoza: choroba pocałunków
Fot.: Pablo Heimplatz /Unsplash.com

Pocałunki wyzwalają serotoninę i endorfiny, wspomagają odporność i przemianę materii,  a nawet wzmacniają układ krążenia. Ale ta przyjemna i pozornie bezpieczna czynność może też nieść za sobą zagrożenia zdrowotne, które pośrednio wpływają na płodność.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Choroba pocałunków. Mononukleoza a zdrowie i płodność

Jedną z chorób, którymi można zarazić się poprzez pocałunki, jest mononukleoza. Wywołuje ją wirus Epsteina-Barra (EBV), bliski krewny wirusów opryszczki i cytomegalii. Rozprzestrzenia się on drogą kropelkową i namnaża w nabłonku jamy ustnej, gardła, migdałkach i śliniankach. Szczególnie łatwo zarazić się przez kontakt ze śliną zarażonej osoby, dlatego mononukleozę nazywa się czasem „chorobą pocałunków”.  Ale całowanie się to niejedyny czynnik ryzyka. Ślinę można przenieść przez wspólne używanie butelek, brudnych naczyń czy cudzej szczoteczki do zębów, a także – zgodnie z niedawnym odkryciem badaczy – podczas stosunku płciowego.

Objawy kliniczne, które obserwuje się u chorych, zbliżone są do anginy, co w wielu przypadkach utrudnia prawidłową diagnozę. Pacjentom doskwierają wysoka gorączka, zmęczenie i bóle mięśniowo-stawowe, a także nieżyt gardła, powiększenie węzłów chłonnych i migdałków. W przeciwieństwie jednak do anginy, mononukleoza może nieść za sobą poważniejsze skutki dla zdrowia, a pośrednio również dla płodności.

Postępujące zakażenie prowadzi do rozpadu zakażonych komórek i rozprzestrzenienia wirusa po całym organizmie, a tym samym – do rozwoju stanu zapalnego. Ten zaś nie pozostaje bez wpływu na płodność kobiety i mężczyzny.

Wirus EBV a ryzyko raka

Na tym jednak wcale nie koniec. Wirus EBV niejednokrotnie powoduje szereg powikłań, z których najpoważniejsze to pęknięcie śledziony i choroby wątroby. Naukowcy znaleźli także dowód na prokancerogenne działanie EBV. Wirus ten, razem z rakotwórczym typem ludzkiego wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV), może przyczyniać się do wystąpienia raka prostaty. Ponadto wykryto powiązania pomiędzy wirusem EBV a rozwojem: chłoniaka Hodgkina (czyli ziarnicy złośliwej, której leczenie wiąże się ze znacznym ryzykiem utraty płodności), chłoniaka Burkitta (złośliwego nowotworu układu odporności), a także raka nosogardła i raka języka.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Wygląda jak ciąża, ale to nowotwór. Wycięty guz ważył aż 60 kg!

Wirus EBV a choroba Hashimoto

Z kolei badania polskich naukowców, które przeprowadzono w 2015 r., wykazały, że wirus EBV jest jednym ze znanych czynników wyzwalających chorobę Hashimoto. Wirusa tego wykryto w tarczycy 80% badanych, którzy zmagali się z tym schorzeniem, oraz u 62,5% pacjentów z chorobą Gravesa-Basedova. Inne analizy, prowadzone przez greckich badaczy, wskazują na statystycznie istotną korelację pomiędzy leukocytospermią a obecnością EBV w DNA plemników.

ZOBACZ TEŻ: Hashimoto i ciąża : 6 rzeczy, które powinnaś wiedzieć

Mononukleoza a ciąża

Mimo powinowactwa z wirusem wywołującym cytomegalię, przebyte zakażenie EBV nie powoduje na szczęście poważnego zagrożenia dla płodu. Wprawdzie wirus wywołujący mononukleozę może pozostać w organizmie matki w formie utajonej i przenieść się na rozwijający się płód dziecka, ale – zdaniem lekarzy – ryzyko jest niewielkie.

Kobiety, które podczas ciąży zachorują na mononukleozę, powinny jednak bezwzględnie skonsultować leczenie ze specjalistą  ginekologiem. Dobierze on wówczas leki bezpieczne dla rozwijającego się płodu.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Trombofilia wrodzona a ciąża. Zobacz, jakie masz szanse na urodzenie dziecka

Mononukleoza: diagnostyka i leczenie

Diagnostyka mononukleozy opiera się przede wszystkim na morfologii krwi z rozmazem. Sygnałem alarmowym dla lekarza powinien być podwyższony poziom leukocytów u pacjenta. Wówczas pacjent kierowany jest na dodatkowe badania, m.in. analizę prób wątrobowych i przeciwciał wirusa EBV: IgM oraz IgG. Wynik pozwoli m.in. ustalić, czy zakażenie jest świeże czy też nastąpiło w przeszłości – bliższej lub dalszej.

Leczenie mononukleozy polega na łagodzeniu objawów klinicznych. Leczenie przyczynowe nie jest możliwe – specjaliści podkreślają, że dostępne leki przeciwwirusowe nie działają na EBV.

Źródło: gazeta.pl, poradnikzdrowie.pl, ncbi.nlm.nih.gov, drogazdrowia.pl

POLECAMY: Starasz się o dziecko? Zrób badanie na obecność wirusa HPV!

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Niepłodność i choroby serca mogą mieć wspólne podłoże. Naukowcy odkryli nowe powiązania

Kobieta układa ręce na sercu /Ilustracja do tekstu: wysoki cholesterol a ciąża. Niepłodność i choroby serca mogą mieć to samo podłoże
Fot.: Giulia Bertelli /Unsplash.com

Niepłodność kobieca to często problem złożony, za który odpowiada wiele czynników. Najważniejsze z tych, które dziś znamy, związane są z zaburzeniami pracy organizmu, narażeniem na przewlekły stres  czy niewłaściwym stylem życia. Najnowsze badania norweskich naukowców wskazują, że pośredni wpływ na trudności z zajściem w ciążę mogą mieć też te same czynniki, które zwiększają ryzyko chorób serca i udaru mózgu.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dr Aleksandra Pirnat wraz z zespołem naukowców z Uniwersytetu Bergen przeanalizowała informacje zdrowotne z dwóch największych rejestrów medycznych w Norwegii, z lat 1994-2003. Z danych, które pozyskała w ten sposób, szczegółowym badaniom poddano 4 322 kobiet. 2 157 z nich miało dwójkę lub więcej dzieci, 488 – tylko jedno dziecko, a  1 677 było bezdzietnych.

POLECAMY TEŻ: Szkoda im na vitro, ale mają pieniądze na króliki. Czyli jak Ministerstwo Zdrowia dba o dzietność

Wysoki cholesterol utrudnia zajście w ciążę?

Analizując stan zdrowia pań z każdej z tych grup naukowcy odkryli, że istnieją powiązania pomiędzy dzietnością a wynikiem profilu lipidowego. Okazało się, że u kobiet, które miały maksymalnie jedno dziecko, znacznie częściej występowały zaburzenia gospodarki lipidowej. Z kolei panie, które urodziły dwójkę lub więcej dzieci, często już przed pierwszą ciążą miały prawidłowy poziom cholesterolu we krwi.

– Wyniki badań są interesujące i rodzą wiele pytań – komentuje nowe doniesienia dr Katie Berlacher, kardiolożka z centrum medycznego Uniwersytetu w Pittsburgu i dyrektorka programu „Serce Kobiety” w Szpitalu Kobiecym UPMC.

Lekarka podkreśla jednocześnie, że choć czynniki ryzyka chorób serca wydają się wiązać z niepłodnością, nie oznacza, że są jej bezpośrednią przyczyną.

Warto także zauważyć, że przeprowadzone badania cechowały się istotnym ograniczeniem: przeprowadzono je wyłącznie na populacji norweskiej. Nie analizowano w nich również, ile spośród badanych nie decydowało się na dzieci z wyboru, a ile – z powodu niepłodności.

CZYTAJ TAKŻE: Dieta w ciąży a alergia u dziecka. Czy istnieje związek?

Wysoki cholesterol a ciąża: zadbaj o dietę i styl życia przed rozpoczęciem starań

Mimo że analizy norweskich naukowców wymagają uzupełnienia, już na podstawie wstępnych wniosków można sformułować kilka wskazań dla kobiet, które starają się o dziecko.

– Istotne [w diagnostyce niepłodności – przyp. red] może okazać się wykonanie lipidogramu, zwłaszcza jeśli w rodzinie pacjentki występują problemy z wysokim cholesterolem – mówi dr Pirnat w rozmowie z Reuters Health. – Dzięki temu panie przygotowujące się do ciąży będą mogły porozmawiać z lekarzami o wdrożeniu korzystnych diet, np. diety śródziemnomorskiej,  i wprowadzeniu innych zmian w stylu życia […], np. aktywności fizycznej – dodaje.

PRZECZYTAJ TEŻ: Dieta śródziemnomorska: sposób na długowieczność i większe szanse in vitro

Wysoki cholesterol – czynnik ryzyka chorób serca

Lipidogram, czyli badanie krwi na obecność lipidów, mierzy poziom „dobrego” cholesterolu (HDL), „złego” cholesterolu (LDL), cholesterolu całkowitego i triglicerydów. Według American Heart Association niewłaściwy poziom lipidów we krwi jest jednym z głównych modyfikowalnych czynników ryzyka chorób serca i udaru mózgu.

Organizacja ostrzega, że ​​u osób, które palą papierosy, mają wysokie ciśnienie krwi lub cukrzycę, wysoki poziom lipidów wiąże się z dodatkowym wzrostem ryzyka tych schorzeń.

Źródło: Reuters

POLECAMY RÓWNIEŻ: 8 naturalnych sposobów, które pomogą ci zajść w ciążę. Które z nich stosujesz?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Sztuczny jajnik nadzieją na macierzyństwo dla niepłodnych kobiet

Sztuczny jajnik nadzieją na macierzyństwo dla niepłodnych kobiet
fot. Pixabay

Jest nadzieja dla niepłodnych kobiet, które pragną zostać matkami. Naukowcy stworzyli właśnie sztuczny jajnik, który pomoże przywrócić płodność m.in. pacjentkom po chemioterapii.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zespół naukowców z Kopenhagi dowiódł, że wyhodowany w warunkach laboratoryjnych jajnik może utrzymać przy życiu ludzkie jajeczka przez kilka tygodni. To odkrycie daje nadzieję na macierzyństwo kobietom, które przeszły agresywne formy leczenia, takie jak chemioterapia.

Jedną z dotychczasowych metod zachowania płodności u kobiet przed chemioterapią było zamrażanie tkanki jajnikowej i ponowne jej wszczepienie już wyleczonej pacjentce.

Metoda ta nie sprawdza się jednak w przypadku raka jajnika czy białaczki, które uszkadzają tkanki jajników. Oznacza to, że zamrożone, a następnie rozmrożone i wszczepiane tkanki mogą ponownie zostać zaatakowane przez nowotwór.

Zobacz także: Jajniki z drukarki 3D przełomem w leczeniu niepłodności

Sztuczny jajnik nadzieją na macierzyństwo dla niepłodnych kobiet

Dr Susanne Pors oraz jej zespół wierzą, że sztuczny jajnik może być w tym przypadku lepszą opcją. Aby uczynić procedurę bezpieczną, naukowcy użyli chemikaliów, które usuwają z pobranej tkanki komórki, w tym komórki rakowe.

Naukowcom udało się wyizolować sam „szkielet” tkanki, składający się m.in. z kolagenu. Eksperci wszczepili następnie w „szkielet” setki ludzkich pęcherzyków.

– To może być nowa strategia zachowania płodności bez ryzyka ponownego pojawienia się złośliwych komórek – oświadczyła dr Susanne Pors z Rigshospitalet Laboratory of Reproductive Biology w Kopenhadze. Jak podkreśla lekarka, minie jeszcze kilka lat, zanim technika zacznie być wykorzystywana u ludzi.

Zaletą tej techniki jest to, że wiele kobiet, które mają przeszczepione jajniki, zachodzi w ciążę naturalnie i nie musi przechodzić procedury in vitro – zauważa Stuart Lavery, ginekolog w Hammersmith Hospital.

Sztuczne jajniki mogą również pomóc pacjentkom ze stwardnieniem rozsianym, talasemią, czyli chorobami, które wymagają agresywnych, uszkadzających płodność terapii oraz paniom, które doświadczyły przedwczesnej menopauzy.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail, The Guardian

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.