Przejdź do treści

Śniadanie prasowe „Nowe trendy w diagnostyce laboratoryjnej”

trendy w diagnostyce laboratoryjnej
fot. materiały prasowe

24 maja w Warszawie odbyło się śniadanie prasowe pt. „Nowe trendy w diagnostyce laboratoryjnej”. Spotkanie poprowadziła dr n. med. Iwona Kozak-Michałowska, Dyrektor ds. Nauki i Rozwoju Synevo.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Współczesna diagnostyka laboratoryjna może ratować życie. W przypadku wielu chorób wczesne rozpoznanie jest kluczowe, dlatego tak ważna jest profilaktyka i specjalistyczne badania, które z roku na rok niosą nowe możliwości diagnozy.

Podczas śniadania prasowego dr Iwona Kozak-Michałowska opowiedziała m.in. jakie zagrożenia niesie za sobą późne wykrycie raka prostaty, raka jelita grubego oraz o niebezpieczeństwach płynących z zarażenia wirusem HPV.

Zobacz także: Gronkowiec złocisty w nasieniu. Jak wpływa na płodność i ewentualną ciążę?

Rak prostaty – temat niewygodny dla mężczyzn

Jeżeli chodzi o raka prostaty, lekarze wykrywają go u około 10 tys. Polaków rocznie. Jednak chorych może być więcej, ponieważ mężczyźni często nie przyznają się do dolegliwości. Nierzadko pacjenci przychodzą do lekarza dopiero, gdy pojawiają się u nich bóle kości, co jest sygnałem zaawansowanego raka prostaty dającego już przerzuty do kości.

Ten typ raka jest w Polsce drugim najczęściej występującym po raku płuc nowotworem złośliwym wśród mężczyzn. Co roku z tego powodu umiera 4 tys. osób. Tymczasem jeśli nowotwór jest wykryty w początkowym stadium, jest wyleczalny nawet w 90 proc.

Podstawową metodą diagnostyczną jest badanie przezodbytnicze, jednak jego dokładność diagnostyczna oceniania jest tylko na 40 proc. Z kolei oznaczenia PSA i wielkości pochodnych są tylko jednym z elementów postępowania diagnostycznego.

Zalecanym przez towarzystwa urologiczne i onkologiczne na świecie jest badanie 4K, które jest znacznie bardziej wiarygodne niż test PSA. Dzięki temu badaniu część mężczyzn, którym wykonuje się obecnie biopsję prostaty, będzie mogła potencjalnie jej uniknąć.

4K to jedyne badanie wykonywane z krwi, które umożliwia nieinwazyjną ocenę zagrożenia rakiem prostaty, nawet z 20-letnim wyprzedzeniem oraz na wykrycie choroby we wczesnym stadium, gdy wyleczenie jest bardzo wysoce prawdopodobne – ocenia dr Kozak-Michałowska.

Zobacz także: Laboratorium medyczne bez tajemnic

Rak jelita grubego – cichy zabójca

Rak jelita grubego rozwija się nie dając żadnych objawów, co czyni go wyjątkowo niebezpiecznym ze względu na zbyt późną wykrywalność. Może dawać przerzuty do płuc, wątroby, a nawet kości.

W leczeniu nowotworu jelita grubego najważniejszy jest czas – wykrycie go we wczesnej fazie daje bardzo duże szanse na całkowite wyleczenie, dlatego tak ważne są systematyczne badania profilaktyczne.

Rak jelita grubego jest w Polsce na drugim miejscu wśród przyczyn zgonów na nowotwory złośliwe. Rocznie jest rozpoznawany u ok. 11 tys. osób, zwykle jako stan zaawansowany, 8 tys. chorych umiera.

Niestety pod względem efektów leczenia raka jelita grubego Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Europie. Powodów jest kilka: błędy w diagnostyce, wybór niewłaściwego leczenia czy mała wiedza pacjentów o chorobie. Tylko 13 proc. naszego społeczeństwa ma świadomość zagrożenia rakiem jelita grubego, a ponad 80 proc. nie wie o badaniach przesiewowych albo nie sygnalizuje dolegliwości lekarzowi

Laboratoryjne badania przesiewowe to:

  • badanie na krew utajoną w kale (FOB) – zalecane po 50 r. ż., najlepiej raz w roku, maksymalnie raz na 2 lata, a w przypadku wyniku dodatniego wskazane badanie endoskopowe.
  • test FIT OC-SENSOR – nie wymaga specjalnego przygotowania pacjenta, ani przestrzegania zasad dietetycznych; dzięki zautomatyzowaniu badania ogranicza się wpływ błędu człowieka na wynik.

Zobacz także: Raka szyjki macicy da się pokonać! Ta wiedza może uratować ci życie

Zakażenia wirusem HPV

HPV (Human PapillonaVirus, czyli wirus brodawczaka ludzkiego) to mały, pozbawiony otoczki wirus DNA. Istnieje niemal 200 różnych genotypów tego wirusa, w tym około 40 genotypów mogących zakażać błonę śluzową narządów moczowo-płciowych kobiet i mężczyzn.

Część z nich jest przyczyną łagodnych zmian w postaci brodawek na skórze. Niestety są też dużo groźniejsze typy, które powodują powstanie nowotworów złośliwych.

Zakażenie wirusem HPV niemalże zawsze jest czynnikiem rozwoju raka szyjki macicy u kobiet. Wirus brodawczaka ludzkiego może również powodować inne groźne nowotwory, np. sromu i pochwy (40-70 proc.), odbytu (88 proc.), czy prącia oraz głowy i szyi, w tym jamy ustnej, krtani, gardła, a nawet płuc –  wyjaśnia  dr n. med. Iwona Kozak-Michałowska.

Do zakażeń HPV dochodzi głównie na drodze kontaktów seksualnych (penetracyjnych, niepenetracyjnych, analnych czy oralnych) oraz kontaktów skórnych. W bardzo rzadkich przypadkach także w wyniku zakażenia okołoporodowego u dzieci.

Szybka diagnoza wielokrotnie zwiększa prawdopodobieństwo wyleczenia chorób wynikających z zakażenia wirusem HPV. Test HPV jest polecany zwłaszcza kobietom aktywnym seksualnie.

Wykonanie testu HPV jest szczególnie zalecane w przypadku nieprawidłowego wyniku cytologii u kobiet po 30 roku życia. Wykrycie HPV wysokoonkogennego jest wskazaniem do wykonania kolposkopii lub pobrania wycinka do oceny histopatologicznej – jest to grupa kobiet z podwyższonym ryzykiem zachorowania na raka szyjki macicy.

Zaleca się także wykonywanie testów HPV w grupie pacjentek, które były leczone z powodu zmian dysplastycznych CIN lub miały w wywiadzie nieprawidłowe cytologie i ujemny wynik badania kolposkopowego lub biopsji celowanej – w celu przewidzenia u nich regresji lub nawrotu choroby.

Rak szyjki macicy jest jednym z niewielu nowotworów, który można całkowicie wyeliminować dzięki profilaktyce zarówno pierwotnej, jak i wtórnej.

Zobacz także: Test, który pozwala na wczesne wykrycie raka jajnika. Wśród pomysłodawców Polacy

Przede wszystkim diagnostyka

Podsumowując, diagnostyka laboratoryjna jest jednym z najważniejszych i najbardziej obiektywnych źródeł opisujących stan zdrowia. Szacuje się, że nawet 70 proc. decyzji lekarskich opiera się na wynikach tych badań.

Przedstawione trendy w diagnostyce laboratoryjnej mają w swojej ofercie Laboratoria Medyczne Synevo, które stawiają na wysoką jakość i profesjonalny zespół specjalistów w różnych dziedzinach.

Eksperci Synevo zachęcają do korzystania z nowych możliwości diagnostycznych jakie niesie rozwój medycyny. Warto badać się profilaktycznie, namawiać to tego najbliższych, jeśli tylko mamy taką możliwość – zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym – uświadamiajmy innych jak istotne jest kontrolowanie stanu zdrowia i niezaniedbywanie badań.

trendy w diagnostyce laboratoryjnej

Spotkanie poprowadziła dr n. med. Iwona Kozak-Michałowska, Dyrektor ds. Nauki i Rozwoju Synevo

Rak prostaty jest w Polsce drugim najczęściej występującym po raku płuc nowotworem złośliwym wśród mężczyzn

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Materiały prasowe

synevo

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Chciałabyś zaplanować czas porodu? Zapomnij! Dzieci najczęściej przychodzą na świat o TEJ godzinie

O której godzinie rodzą się dzieci?
fot. Pixabay

Każda przyszła mama chciałaby perfekcyjnie przygotować się do porodu. Gdy nadchodzi wielki dzień, większość ciężarnych marzy o szybkim, bezbolesnym porodzie, który odbędzie się o określonej godzinie. To jednak ciężko zaplanować, ponieważ większość dzieci przychodzi na świat o konkretnej porze.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Tematem zainteresowali się naukowcy z Uniwersytetu Londyńskiego. Ich odkrycie opublikowano na łamach magazynu „PLOS one”.

Zobacz także: Tak wygląda cud narodzin. Najpiękniejsze zdjęcia z porodów z 2018 roku [GALERIA]

O której godzinie rodzą się dzieci?

Jak odkryli badacze, aż siedem na dziesięć porodów kończy się ok. godziny… 4. nad ranem! Takie porody najczęściej występują w dni powszednie, rzadziej w weekendy.

Tylko  28,5 proc. porodów odbywa się między godziną 9. rano a 5. po południu od poniedziałku do piątku.

Z kolei sztucznie wywołane porody najczęściej mają miejsce około północy w czwartki i soboty oraz w dni poprzedzające okresy świąteczne.

– Wieloletnie doświadczenie i badania pokazały, że narodziny człowieka występują najczęściej w nocy lub we wczesnych godzinach porannych – powiedział autor badań dr Peter Martin.

Zobacz także: Trzymanie za rękę może łagodzić ból podczas porodu? Zobacz wyniki eksperymentu

Ciekawe wytłumaczenie

Naukowcy podejrzewają, że jest to część ewolucyjnego dziedzictwa. Nasi przodkowie gromadzili się w nocy, po polowaniu. Poród w nocy dawał też matkom większe szanse ochrony dziecka przed zagrożeniami czyhającymi na zewnątrz.

– Nasi przodkowie żyli w grupach, które były aktywne i rozproszone w ciągu dnia i spotykali się na odpoczynek w nocy – wyjaśnił ekspert.

Jak zaznacza dr Martin, badanie nie wyjaśnia jednak niektórych kwestii. Trudno zrozumieć, dlaczego liczba porodów spontanicznych, bez żadnej interwencji położniczej, była niższa w dzień Bożego Narodzenia i w drugi dzień świąteczni, niż w inne dni w roku.

Ta sprawa wymaga dalszych badań.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Chcesz zostać tatą? Zadbaj o męską płodność i zdobądź zniżkę na badania!

Mężczyzna u androloga. /Ilustracja do tekstu: Klinika InviMed zaprasza na warsztat o poprawie męskiej płodności

Niepłodność to już nie tylko problem medyczny, ale także społeczny. Statystycznie dotyka on 12-15% populacji w wieku reprodukcyjnym. U 40% niepłodnych par przyczyna niepłodności leży po jednej ze stron, a w 20% przypadków problem z płodnością mają oboje partnerzy. Własnie dlatego tak istotne jest, by podczas starań o dziecko zadbać także o parametry męskiego nasienia. Jak to zrobić? Już za kilka dni podpowiedzą eksperci InviMed.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

8 czerwca 2018 r. (piątek) o godz. 17.00 klinika InviMed w Katowicach zorganizuje bezpłatny warsztat dla mężczyzn „Tata – moje przyszłe imię”. Jego uczestnicy będą mieli oni okazję porozmawiać z ekspertem z dziedziny embriologii na tematy związane z utrzymaniem i poprawą męskiej płodności oraz czynnikami, które mają na nią wpływ.

– Badania przeprowadzone już 20 lat temu pokazały, że jakość nasienia produkowanego przez mężczyznę zmniejszyła się od lat 40. o połowę. I – niestety – stan ten wciąż się pogarsza. Wpływ na jakość nasienia ma wiele czynników, także tych środowiskowych. Ważne, by mężczyźni nie tylko zdawali sobie z tego sprawę, ale podejmowali kroki w celu poprawienia i utrzymania swojej płodności – zachęca do udziału w warsztacie Robert Szachoń, kierownik Laboratorium Embriologicznego w klinice InviMed w Katowicach, który poprowadzi czerwcowe spotkanie.

ZOBACZ TEŻ: Mała liczba plemników może być symptomem poważnych chorób. Zobacz jakich!

Porozmawiaj o męskiej płodności i zdobądź zniżki na badania!

Warsztat odbędzie się w siedzibie kliniki InviMed w Katowicach, przy ul. Piotrowickiej 83. Wszyscy uczestnicy – poza wiedzą ekspercką – otrzymają próbki suplementów wspomagających męską płodność, a także vouchery uprawniające do 50% zniżki na badanie nasienia oraz bezpłatnej pierwszej konsultacji medycznej w zakresie leczenia niepłodności dla pary.

InviMed to sieć polskich klinik leczenia niepłodności, obecna na rynku od 17 lat. Pierwsza klinika InviMed została otwarta w 2001 r. w Warszawie. Dziś InviMed ma 5 specjalistycznych placówek w: Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu, Gdyni i Katowicach.

POLECAMY TEŻ: Klinika InviMed nagrodzona w plebiscycie IVF Clinic AWARD 2017

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Męska niepłodność a suplementacja. O jakie składniki zadbać?

Stół, na nim kolorowe potrawy /Ilustracja do tekstu: Dieta a męska niepłodność. Likopen

Niepłodność to także problem mężczyzn, ale nie mówi się o nim zbyt często. Tymczasem specjaliści szukają rozwiązania – wśród metod wsparcia panów borykających się z niepłodnością znajdują się suplementy diety. Badania wykazują ich zaskakującą skuteczność. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nadmierne wytwarzanie reaktywnych form tlenu (ROS) zawierających wolne rodniki tlenowe to jedna z przyczyn męskiej niepłodności – można przeczytać w raporcie „Leczenie likopenem w idiopatycznej niepłodności męskiej”. Likopen znajdziemy w składzie suplementu poprawiającego jakość nasienia i koncentrację plemników. On sam jest składnikiem ludzkiego mechanizmu obronnego przeciwko wolnym rodnikom.

Likopen i jego wpływ na nasienie

Likopen występuje w wysokich stężeniach w jądrach i plazmie nasienia. U cierpiących na niepłodność prawie go nie ma. Doustna terapia nim okazała się wyjściem dla 30 mężczyzn z niepłodnością idiopatyczną, którym podawano likopen dwa razy dziennie przez trzy miesiące (proces powstawania i dojrzewania nowych komórek plemnikowych trwa średnio 72 dni).

Po tym czasie sprawdzono ich spermę – okazało się, że wszyscy pacjenci ukończyli badanie bez żadnych komplikacji. U dwudziestu (66%) stwierdzono poprawę w stężeniu plemników, u szesnastu (53%) poprawiła się ich ruchliwość, czternastu miało zaś lepszą morfologię nasienia. Poprawa koncentracji i ruchliwości była znacząca – leczenie zakończyło się sześcioma ciążami. „Doustna terapia likopenem wydaje się odgrywać rolę w leczeniu idiopatycznej niepłodności męskiej” – stwierdzono w raporcie.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Dieta śródziemnomorska: sposób na długowieczność i większe szanse in vitro

Suplementacja a nasienie

Od czasu wydania raportu minęło 16 lat. W suplementach męskiej diety płodnościowej znajdziemy likopen, tak zresztą jak glutation czy mio-inozytol. Pierwszy, tak jak likopen, obniża stan zakłóconej równowagi między wolnymi rodnikami a antyoksydantami w organizmie. Według specjalistów ma kluczowe znaczenie w walce z niepłodnością.

To samo dotyczy mio-inozytolu, który dotąd polecano przede wszystkim kobietom w zespole policystycznych jajników. Zauważono jednak, że nie tylko im może pomagać. Badania sugerują, że wspiera funkcję mitochondrialną plemników, tym samym polepszając ich ruchliwość.

Walka z niepłodnością nie powinna opierać się jednak wyłącznie na suplementacji. Nie bez znaczenia jest zmiana stylu życiu czy diety. Zwolnienie tempa, unikanie stresu, aktywność fizyczna, zdrowe odżywianie i uzupełnienie doboru witamin i minerałów – to wszystko może okazać się kluczem do sukcesu. Ważne jest też, by umieć sięgnąć po pomoc i nie bać się mówić o swoich problemach. Przyszli rodzice powinni wzajemnie się wspierać na każdym kroku do osiągnięcia celu, czyli wymarzonej, wyczekanej ciąży. Suplementacja to jeden z nich.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Sport to zdrowie, ale… nie zawsze. Czy intensywny trening może obniżyć płodność mężczyzny?

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl

Twój partner cierpi na depresję? To może istotnie wpłynąć na wasze starania!

Zmartwiony mężczyzna na kanapie. Zakrywa twarz dłonią /Ilustracja do tekstu: Depresja a niepłodność męska
Fot.: Nik Shuliahin /Unsplash.com

Dane epidemiologiczne wskazują, że na depresję cierpi dziś 350 mln ludzi, z czego w Polsce aż 1,5 mln. Problem ten dotyczy też wielu mężczyzn, choć na specjalistyczne leczenie wciąż decydują się tylko nieliczni. Tymczasem depresja wpływa nie tylko na jakość życia i funkcjonowanie w społeczeństwie, ale również na płodność przyszłych ojców – wynika z najnowszych badań.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Naukowcy z Narodowego Instytutu Zdrowia w USA przeanalizowali ponownie dane z dwóch dotychczasowych badań, którymi objęto 1650 kobiet i 1608 mężczyzn zmagających się z niepłodnością. Celem pierwszej z analiz było określenie skuteczności dwóch leków wywołujących owulację u kobiet z PCOS. W drugim badaniu sprawdzono, jak leki te wpływają na możliwość uzyskania ciąży wśród par, u których przyczyna trudności z zajściem w ciążę nie było do końca poznana.

Uczestnicy obu tych badań wypełniali też kwestionariusz służący ocenie ryzyka depresji. Jak się okazało, blisko 6% kobiet i 2,3% mężczyzn z tych grup cierpiało na depresję ciężką. Naukowcy wrócili do wyników obu tych badań, by sprawdzić, jak choroba ta (oraz jej leczenie) przekładała się na procentowe szanse na uzyskanie i prawidłowy przebieg ciąży. W analizie nie uwzględniono osób, które zdecydowały się na procedurę in vitro.

CZYTAJ TEŻ: Depresja w ciąży dotyka co piątą kobietę. Nowe standardy opieki okołoporodowej pozwolą dostrzec problem

Antydepresanty a ryzyko poronienia: jest związek, ale tylko w przypadku niektórych leków

Po szczegółowym opracowaniu uzyskanych danych okazało się, że kobiety, które przyjmowały leki antydepresyjne niebędące selektywnymi inhibitorami wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI),  były ok. 3,5 razy bardziej narażone na utratę ciąży w pierwszym trymestrze w porównaniu do kobiet, które nie stosowały takich środków.

Natomiast przyjmowanie leków z grupy SSRI, a także sama depresja przyszłej mamy nie wiązały się z ryzykiem poronienia.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Niepłodność i utrata ciąży. Dlaczego są tematem tabu?

Depresja a niepłodność męska: nie lekceważ zagrożenia!

Silny wpływ na wynik starań wykazano jednak w przypadku mężczyzn. Wśród niepłodnych par, w których partner kobiety cierpiał na ciężką depresję, szansa na poczęcie dziecka i uzyskanie tzw. żywego urodzenia spadała aż o 60% w stosunku do par, w których mężczyzna nie zmagał się z depresją.

Warto zauważyć, że we współczesnej kulturze depresja mężczyzn jest wciąż tematem tabu. Wielu chorych określa ją jako „niemęską”. Tymczasem depresja to poważna choroba, która – tak jak inne zaburzenia zdrowotne – wymaga podjęcia odpowiedniego leczenia.

– Często spotykam się z osobami niezwiązanymi z medycyną, w tym również z pacjentami, którzy uważają, że depresja to pewien sposób myślenia, z którym można poradzić sobie samemu. Czyli „wziąć się w garść”. Otóż tak nie jest – podkreśla dr n. med. Maciej Klimarczyk, psychiatra i seksuolog. – Depresja nie jest chwilowym smutkiem, chandrą, lenistwem czy reakcją na przykre, krótkotrwałe wydarzenia – zaznacza.

Problem jest bardziej powszechny, niż może się wydawać. Według dotychczasowych badań depresja dotyka 40% niepłodnych kobiet i co drugiego mężczyznę, który z uwagi na zaburzenia płodności zdecydował się na leczenie za pomocą procedury in vitro. Wykazano również, że choroba ta częściej występuje u osób, które zmagają się z cukrzycą, niedoczynnością tarczycy czy PCOS. A wszystkie te schorzenia mają istotny wpływ na płodność.

Źródło: nih.gov


Jeśli podejrzewasz, że depresja mogła dotknąć ciebie lub twojego partnera, nie zwlekaj z podjęciem leczenia. Więcej na temat objawów depresji oraz jej związku z niepłodnością znajdziesz m.in. tutaj.

 

 

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.