Przejdź do treści

Nowa piramida żywieniowa a ciąża

Jedną z najważniejszych wytycznych nowej piramidy żywieniowej jest aktywność fizyczna oraz dieta wzbogacona w tłuszcze roślinne. Jak nowe zalecenia WHO wpływają na staranie się o dziecko? Jakie oleje są najzdrowsze oraz co to są tłuszcze trans? Co i jak powinniśmy jeść przygotowując się do ciąży wyjaśnia dietetyk Kinga Twaróg oraz przedstawiciele firm medycznych.

Światowa Organizacja Zdrowia jako podstawę zdrowego stylu życia, w tym także kobiet i mężczyzn przygotowujących się do poczęcia dziecka, zaleca ruch – minimum 30 minut dziennie. Jednak jak podkreślają lekarze sama dieta niewiele nam daje, ponieważ ruch to przede wszystkim pozyskiwanie energii z tkanki tłuszczowej, to praca mięśni, lepsze krążenie krwi oraz usprawnienie wiele innych czynników mających wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

–  Kolejne wytyczne, które diametralnie zmieniły się w ostatnim czasie to sposób żywienia kobiet w ciąży oraz przygotowujących się do ciąży. Osoby takie, do swojej diety powinny wprowadzać jedno- i wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 oraz zamienić białko zwierzęce na roślinne – wyjaśnia Kinga Twaróg, dietetyk z poradni Dobry Dietetyk w Poznaniu. Nienasycone kwasy tłuszczowe wpływają na regulację ciśnienia oraz pracę narządów rozrodczych zarówno kobiet, jak i mężczyzn.

Na zdrowie pary starającej się o dziecko wpływa wiele czynników, w tym styl życia połączony z niską aktywnością fizyczną, błędne nawyki żywieniowe oraz dorobek cywilizacyjny w postaci żywności przetworzonej powodującej nietolerancje pokarmowe. – Dlatego pary starające się o dziecko powinny dostosować styl życia do zmian jakich domaga się ich organizm. Można powiedzieć, że tak jak dziecko po urodzeniu ustawia nasz harmonogram życia, a my jako rodzice dopasowujemy się do tego, tak przed poczęciem powinniśmy wszystko dostosować, do tego, by ono mogło się pojawić w naszym życiu – przekonuje Piotr Rowicki, przedstawiciel marki dr Bocian, pierwszego zestawu koncepcyjnego dla par starających się o dziecko. – Ponadto, obciążenia cywilizacyjne i zmiany jakie zachodzą w naszym organizmie są tak duże, że oprócz właściwie zbilansowanej diety, powinniśmy odpowiednio wzmocnić organizm suplementami diety, które doprowadzą organizm do formy – dodaje.

Wpływ odżywiania na owulację

W badaniach prowadzonych w ostatnich latach coraz częściej jest wykazywany związek pomiędzy stylem życia a płodnością. Analiza danych uzyskanych w badaniu Nurses Health Study II pochodzących z trwających 8 lat obserwacji 17544 kobiet w wieku 25-42 lat, które próbowały zajść w ciążę wykazała, że sposób odżywiania ma wpływ na owulację, a tym samym na możliwość zajścia w ciążę.
Jak pokazują ww. badania w większości przypadków zaburzeń płodności z powodu owulacji można zapobiec poprzez zmianę stylu życia. Zmiana stylu życia oznacza mniejsze spożycie tłuszczy trans przy jednoczesnym większym spożyciu tłuszczów jednonienasyconych, ograniczenie spożycia białka pochodzenia zwierzęcego na korzyść białka pochodzenia roślinnego, częste spożycie produktów bogatych w błonnik pokarmowy, spożywanie produktów o niskim indeksie glikemicznym (IG), produktów będących dobrym źródłem żelaza oraz suplementację preparatami wielowitaminowymi. Wyżej wymienione składniki wpływają na stężenie wydzielanych hormonów, w tym insuliny. Uważa się, że wrażliwość na insulinę determinuje sposób żywienia oraz może być wyznacznikiem płodności i owulacji – wyjaśnia Kinga Twaróg, dietetyk z poradni Dobry Dietetyk w Poznaniu.

Białko roślinne sprzyja płodności

Ponadto odpowiednio zbilansowana dieta pod względem zawartości makro- i mikroskładników może korzystnie wpływać na płodność kobiety, zwiększając możliwość poczęcia dziecka. Makroskładniki, czyli białka, tłuszcze i węglowodany to materiał budulcowy i energetyczny niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Wykazano, że odpowiedni stosunek białka roślinnego do zwierzęcego, rodzaj kwasów tłuszczowych oraz jakość węglowodanów w pożywieniu wiążą się z rzadszym występowaniem zaburzeń owulacji.

Jedną z cech sposobu żywienia sprzyjającą płodności jest duży udział białka roślinnego w ogólnej puli białek dostarczanych wraz z pożywieniem. Znajdziemy je w roślinach strączkowych: bobie, ciecierzycy, grochu, fasoli, soi, soczewicy. Wykazano, że zamiana 5% energii pochodzącej z białka zwierzęcego na białko roślinne wiązała się z 50-procentowym obniżeniem ryzyka niepłodności z powodu zaburzeń owulacji. Odpowiedzią na spożycie białka roślinnego jest mniejsze wydzielanie insuliny. Najbardziej niekorzystnie na płodność oddziaływują białka z mięsa czerwonego oraz drobiu. Białka jaj i ryb nie wykazywały negatywnego wpływu na płodność  – dodaje Kinga Twaróg.

Tak dla oleju rzepakowego i oliwy z oliwek

Jednym z ważnych cech modelu żywieniowego sprzyjającego płodności jest odpowiednie spożycie jednonienasyconych kwasów tłuszczowych (olej rzepakowy, oliwa z oliwek). Jednocześnie istotne jest unikanie produktów będących źródłem izomerów trans kwasów tłuszczowych, takich jak: twarde margaryny, czekolady, batony, przemysłowo wytwarzane ciastka, zupy w proszku, frytki, chipsy, żywność typu fast-food. Gospodarkę hormonalną kobiety zaburza także spożycie odtłuszczonych produktów mlecznych. Produkty te zawierają mniejszą ilość witaminy D3, która jest związkiem steroidowym. Warto wspomnieć, że witamina D w ciąży jest bardzo ważna i stanowi niezbędny składnik do prawidłowego rozwoju dziecka. Kobiety w ciąży w związku z niewłaściwą dietą oraz unikaniem promieniowana słonecznego są bardziej narażone na niedostateczne stężenie tej witaminy.

Węglowodany oddziaływają na stężenie glukozy we krwi, a w sytuacji, gdy ich podaż jest za wysoka, mogą prowadzić do zakłócenia równowagi hormonów odpowiedzialnych za płodność. Wykazano, że niekorzystny wpływ na płodność mają produkty o wysokim IG. W diecie kobiet z zaburzeniami płodności powinny przeważać produkty o niskim IG, tj. grube kasze i makarony, pieczywo z pełnego przemiału, warzywa (ogórki, kukurydza, fasola, brokuły, kalafior, marchewka, pomidory itp.) oraz owoce (jabłka, pomarańcze, grejpfruty, truskawki, itp.). Każde zwiększone spożycie błonnika pokarmowego o 10 g wiązało się z niższym o 44% ryzykiem zaburzeń płodności –  podkreśla dietetyk Kinga Twaróg.
W licznych badaniach wykazano, że niektóre witaminy i składniki mineralne spożywane w odpowiednich ilościach mogą korzystnie wpływać na płodność. Do najważniejszych z nich należą: witamina A i beta-karoten, witamina B6, B12, C, E, kwas foliowy, żelazo, magnez, mangan, cynk, selen, miedź. Znajdziemy je w takich produktach jak: marchew, słodkie ziemniaki, dynie, kapusta, porzeczki czarne, truskawki, mandarynki, morele, kapusta biała, ryż biały, kasza gryczana, słonecznik, czekolada gorzka, ser ementaler tłusty, salami popularne, szpinak, soczewica i wiele innych. 

Dieta a płodność męska
 
Współczesny mężczyzna ma o jedną trzecią mniej plemników niż starsze pokolenie, pogorszyła się także ich żywotność, jakość i ruchliwość. To efekt przede wszystkim stylu życia, stresu oraz złego odżywiania. Niepłodność może być też spowodowana: niedoborem witamin i minerałów, niewłaściwym odżywianiem. Ponadto badania pokazują, że u mężczyzn wypijających pół litra piwa dziennie, ilość plemników znacznie się zmniejsza i wpływa na jakość spermy.
 
Od kilku lat wyniki jakości nasienia są coraz gorsze, a normy dzisiaj stosowane, kilkanaście lat temu byłyby uznawane za patologiętłumaczy Marek Pięta z działu medycznego firmy HAVAC, właściciela marki dr Bocian. – Aby poprawić męską płodność, warto wzbogacić dietę m.in.: w cynk, selen, witaminę E i C. Cynk pełni ważną rolę w tworzeniu spermy i przedłużaniu żywotności plemników, a selen to przeciwutleniacz, którego zapasy gromadzą się głównie w jądrach i nasieniu oraz jest potrzebny do produkcji plemników. Przy wyborze produktów trzeba uważać na właściwie zbilansowane proporcje witamin i minerałów wzmacniających męską płodność – takie można znaleźć m.in w produktach: Androferti, Dr Bocian dla Niego Odnowienie & Rewitalizacja – dodaje
Wytyczne z nowej piramidy żywieniowej dla osób starających się o dziecko:
 
 
Stosowanie się do wytycznych piramidy żywieniowej, może pomóc w staraniu się o dziecko. Poniżej prezentujemy kilka zasad, które warto przestrzegać:
  1. Minimum 30 min. ruchu codziennie np. spacer, rower, gimnastyka lub inna aktywność fizyczna.
  2. Spożywać produkty węglowodanowe z jak najmniej przetworzonych mąk gruboziarnistych, a także kasze, zwłaszcza gryczaną i jęczmienną.
  3. W codziennej diecie menu powinny się znaleźć tłuszcze roślinne, np. oliwa z oliwek, oleje – słonecznikowy, sojowy, rzepakowy i wysokiej jakości margaryny miękkie (bez tłuszczów trans).
  4. Codziennie jeść warzywa i owoce – najlepiej surowe lub gotowane na parze.
  5. Wprowadzić w małych ilościach rośliny strączkowe i orzechy.
  6. Ryby, drób lub jajka jako doskonałe źródło kwasów omega-3 powinny być na stałe obecne w naszej diecie.
źródła:
  1. World Health Organization: Report of the meeting on the Prevention of Infertility at the Primary Health Care Level. WHO, Geneva 1983: WHO/MCH/1984.4.
  2. Chavarro J.E. Rich-Edwards J.W. Rosner B.A. iwsp. Diet and lifestyle in the prevention of ovulatory disorder infertility. Obst Gynecol 2007: 110: 1050-1058
Informacja prasowa

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Nie możesz zajść w ciążę? Sprawdź, czy to nie celiakia!

Drewniana deska w kobiecych dłoniach. Na niej: warzywa i pszenna bułka / Ilustracja do tekstu: Celiakia a płodność
Fot.: Pixabay.com

Niezdiagnozowana i nieleczona celiakia (czyli trwała nietolerancja glutenu) może powodować niepłodność zarówno kobiety, jak i mężczyzny. Zaskoczeni? Nic dziwnego. Wiele osób wciąż uważa celiakię za zwykłą alergię czy chorobę wieku dziecięcego. Tymczasem to poważne schorzenie, z którego obecności nie zdaje sobie sprawy aż 95% chorych! [1]

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nieleczona celiakia a niedobory

Przy nieleczonej celiakii pojawiają się niedobory, które niekorzystnie wpływają na działanie organizmu, w tym właśnie możliwości rozrodcze. Jak to możliwe? Celiakia jest chorobą autoimmunologiczną, która polega na nieprawidłowej reakcji organizmu na gluten. Zamiast go trawić, produkuje przeciwciała atakujące jelita. A konkretniej – atakujące kosmki jelitowe, czyli małe wypustki odpowiedzialne za wchłanianie składników z pożywienia, suplementów czy leków.

W konsekwencji organizm nie jest odpowiednio odżywiony, pojawiają się niedobory m.in. żelaza, kwasu foliowego, cynku, selenu, wapnia i innych ważnych witamin i minerałów.

CZYTAJ TEŻ: Niedobory witamin powoduje nie tylko zła dieta. Mogą być efektem genetycznych zaburzeń metabolicznych

Nieleczona celiakia a płodność kobiet

Nieleczona celiakia obniża płodność młodych kobiet o 40% w porównaniu z populacją kobiet zdrowych [2]. Nierzadko ma również wpływ na skrócenie okresu płodności, powodując wystąpienie pierwszej miesiączki 1-2 lata wcześniej, a menopauzy – nawet 5 lat wcześniej. Niezdiagnozowana i nieleczona trwała nietolerancja glutenu może wiązać się też z zaburzeniami owulacji i miesiączkowania, m.in. ze względu na niedobory cynku zmniejszające wydzielanie hormony FSH i LH [3]. Do tego często dochodzą takie problemy, jak anemia czy zaburzona flora bakteryjna pochwy.

Szczególnie narażone na wystąpienie celiakii i wiążących się z nią kłopotów z płodnością są kobiety chore na Hashimoto – nawet połowa z nich może mieć również geny odpowiedzialne za celiakię!

Celiakia a niepłodność męska

Hipogonadyzm, dysfunkcje seksualne (np. spadek libido i kłopoty z erekcją), problemy hormonalne, niska jakość nasienia… To wszystko może wiązać się z nieleczoną celiakią u mężczyzny. Przykładowo, w jednym z włoskich badań u 46% badanych mężczyzn z celiakią wykryto zbyt niską liczbę dobrze zbudowanych plemników, a aż u 75% nieprawidłową ich ruchliwość [3].

Jak jeszcze może objawiać się celiakia?

Pewnie wydaje wam się, że objawy celiakii zwykle obejmują problemy z układem pokarmowym. To kolejny często powielany mit – biegunki, wzdęcia, wymioty czy bóle brzucha są obecne tylko u ok. 10% chorych [4]. Celiakia najczęściej przyjmuje postać skąpoobjawową lub nawet bezobjawową. Czasami jedynym symptomem są właśnie kłopoty z płodnością czy poronienia!

Przy celiakii mogą wystąpić też m.in. takie problemy, jak afty w jamie ustnej, zmęczenie, depresja, problemy skórne, bóle głowy czy bóle stawów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Diagnostyka niepłodności: o czym warto pamiętać? [WIDEO]

Dieta bezglutenowa przy celiakii – szansa na szczęśliwe rodzicielstwo

Celiakia wcale nie przekreśla waszych szans na dziecko. Jeśli to ona wpływa na wasze problemy, konieczne będzie jednak przejście na dietę bezglutenową. Tylko ona pozwoli odbudować kosmki jelitowe. Przed eliminacją glutenu ważne jest jednak postawienie prawidłowej diagnozy. Jak to zrobić?

Diagnostykę najlepiej rozpocząć od badania genetycznego, ponieważ na celiakię można zachorować tylko wtedy, gdy ma się do niej predyspozycje genetyczne. Brak określonych genów oznacza więc, że nie ma możliwości zachorowania. Jeśli występują, badania poszerza się o badanie krwi w kierunku przeciwciał, a czasami też biopsję jelita.

Źródła:

[1] M. Pawlaczyk, S. Milewska, A. Rokowska-Waluch, K. Korzeniowska, Leczenie dietetyczne w celiakii i opryszczkowatym zapaleniu skóry, „Farmacja Współczesna”, 2012, 5, s. 10.

[2] E. Waszczuk, W. Homola, Zaburzenia rozrodczości u chorych na celiakię, „Advances in Clinical and Experimental Medicine”, 2006, 15, 6, s. 1097.

[3] T. Milewicz, M. Pulka, D. Galicka-Latała, E. Rzepka, J. Krzysiek, Choroba trzewna – celiakia a płodność, „Przegląd Lekarski”, 2011, 68, 9, s. 640-642.

[4] http://www.celiakia.pl/objawy/

Autor: Agnieszka Łapajska, www.testDNA.pl

Logo testDNA.pl

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Jesz mało owoców? To wpływa na twoją płodność – naukowcy mają twarde dowody!

Talerz z kolorową kanapką, wokół naczynia ze świeżymi owocami / Ilustracja: fast food, Owoce a płodność. Naukowcy sprawdzili, jak dieta wpływa na zajście w ciążę
Fot.: Pixabay.com

Regularnie spożywasz żywność typu fast food, a twoja dieta jest uboga w owoce? Naukowcy odkryli, że takie menu istotnie wydłuży wasze starania o dziecko.  

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badaniem, którego wyniki opublikowano przed kilkoma dniami na łamach czasopisma naukowego „Human Reproduction”, objęto ok. 5598 kobiet w wieku rozrodczym (18-23 lata), które pochodziły z czterech krajów: Australii, Nowej Zelandii, Wielkiej Brytanii oraz Irlandii. Każda z nich była w początkowym okresie ciąży i miała za zadanie szczegółowo opisać swój codzienny jadłospis w miesiącach poprzedzających ciążę oraz określić czas, który był jej potrzebny na uzyskanie ciąży. Następnie deklaracje te wzięli pod lupę eksperci, by sprawdzić, jaki wpływ wywiera dobra i zła dieta na płodność kobiety.

ZOBACZ TEŻ: Pestycydy z owoców i warzyw utrudniają leczenie niepłodności

Owoce i płodność – dwoje do pary

Po szczegółowych analizach autorzy badań, którym przewodniczyła Claire Roberts z Robinson Research Institute na Uniwersytecie Adelaide, zauważyli powiązanie pomiędzy wskaźnikiem spożycia owoców a niepłodnością. Robertson zwróciła uwagę na to, że problemy z płodnością występowały u 12% kobiet, które rzadko włączały owoce do swojej diety – czyli mniej niż trzy razy w miesiącu. Co dość zaskakujące, naukowcy nie odkryli podobnych związków pomiędzy płodnością a jedzeniem zielonych warzyw liściastych i ryb.

To jednak nie koniec wniosków.

– Odnotowaliśmy także dwukrotny wzrost (z 8% do 16%) ryzyka niepłodności u kobiet, które jadły produkty typu fast food cztery lub więcej razy w tygodniu – zauważa badaczka.

Dodaje, że zajście w ciążę w tej grupie pań wymagało zazwyczaj o miesiąc dłuższych starań w porównaniu z kobietami, które nie spożywały regularnie takich produktów.

Zdrowa dieta a czas zajścia w ciążę

Chociaż badanie objęło dużą grupę kobiet, analizowano w nim ograniczoną gamę produktów spożywczych. Dodatkowo nie sprawdzono, jak na czas potrzebny do ciąży wpłynęła dieta partnerów badanych kobiet (wykluczono jednak pary, w których partner stosował terapię niepłodności). Ale zdaniem naukowców, nawet te niepełne dane udowadniają wyraźny wpływ diety na możliwość uzyskania ciąży.

– Żywność, którą spożywamy, oddziałuje na jakość naszych komórek jajowych. Diety oparte na fast foodach są bogate w cukier i sól, te zaś zmieniają metabolizm – podsumowuje autorka badań.

Badanie potwierdza więc to, o czym od lat mówią medycy: że zdrowa dieta jest korzystna dla par starających się o dziecko.

Źródło: bbc.com, focus.pl

POLECAMY TEŻ: Niepłodność wtórna. Czy komplikacje podczas porodu mogą uniemożliwić zajście w kolejną w ciążę?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Koniec z bolesnymi miesiączkami! Dziki pochrzyn przywróci równowagę hormonalną organizmu

fot. Pixabay

Masz dosyć bolesnych miesiączek? A może chciałabyś pobudzić swoje libido? Spożywając nawet jedną dawkę dzikiego pochrzynu dziennie możesz przywrócić równowagę hormonalną organizmu.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dziki pochrzyn (Wild Yam) to roślina występująca na terenie Ameryki Północnej, Meksyku oraz Azji. Był m.in. stosowany w chińskiej medycynie ludowej, gdzie służył jako środek zaradczy na sztywnienie nóg i stóp, bóle mięśni, czy kręgosłupa, napięcia mięśni oraz reumatyzm. Uważano, że pomaga również w leczeniu osteoporozy i chorób związanych z kośćmi.

W wieku XVII i XIX zielarze zaczęli wykorzystywać dziki pochrzyn w leczeniu bóli menstruacyjnych i porodowych oraz w łagodzeniu rozstroju żołądka i kaszlu. W 1950 roku naukowcy odkryli, że roślina ta posiada diosgeninę.

Zobacz także: Na cykle bezowulacyjne i problemy z miesiączką. Siemię lniane na płodność

Zbawienne działanie diosgeniny

Diosgenina to substancja, która niszczy niektóre rodzaje komórek nowotworowych (nowotwór kości, krtani, czerniak, białaczka). Działa rozkurczowo, przeciwzapalnie i antyseptycznie. Ponadto jest pomocna w usuwaniu przebarwień skóry, poprawia jędrność skóry i opóźnia procesy starzenia.

– Do zastosowania leczniczego używane jest głównie pnącze rośliny (bulwiaste kłącza) ponieważ zawiera największe ilości diosgeniny – wyjaśnia mistrz naturopata i znawczyni ziół Violetta Gdańska.

Zobacz także: To zioło zadba o twoje zdrowie! Wiesiołek na płodność

Dziki pochrzyn na płodność

Diosgenina wykazuje podobieństwo działania do ludzkich hormonówprogesteronu i estrogenu. Spożywanie preparatów z dzikiego pochrzynu pomaga zatem przywrócić równowagę hormonalną organizmu. Skutecznie poprawia również samopoczucie i łagodzi wszelkie dolegliwości związane z zespołem napięcia miesiączkowego i menopauzą.

– Dzięki zawartości fitoestrogenów pochrzyn reguluje pracę układu hormonalnego. Stosowany u kobiet w okresie menopauzy działa podobnie jak progesteron, dzięki czemu łagodzi nieprzyjemne dolegliwości, takie jak drażliwość, uderzenia gorąca, czy nadmierne pocenie się – wylicza Violetta Gdańska.

– Ponadto stosowanie rośliny wzmaga libido, działa antyoksydacyjnie oraz korzystnie wpływa na pracę układu nerwowego – dodaje ekspertka. – U kobiet starających się o dziecko spożywanie rośliny należy skonsultować z lekarzem, ponieważ posiada ona również działanie antykoncepcyjne – podkreśla.

Dziki pochrzyn można zażywać w formie tabletek, kropli, czy zmielonego proszku.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: biosna.pl, sklepkokosowy.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Chcesz poprawić jakość nasienia? Pamiętaj o antyoksydantach i witaminach!

Pokroje warzywa i owoce na tacy /Ilustracja: Stres okscydacyjny. Jak poprawić jakość nasienia
Fot.: Pixabay.com

Powszechnie wiadomo, że liczba i jakość plemników mają wpływ na łatwość zajścia w ciążę. Jak poprawić te parametry? Przede wszystkim: walczyć ze stresem, zwłaszcza oksydacyjnym!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wśród przyczyn męskiej niepłodności można wymienić nieprawidłowości anatomiczne (np. żylaki powrózka nasiennego) lub zaburzenia neurologiczne ejakulacji. Ale najwięcej przypadków stanowią zaburzenia procesu spermatogenezy i czynności plemników. Płodność obniża także palenie papierosów, nadużywanie alkoholu czy otyłość. Wszystkie te czynniki powodują stres oksydacyjny.

Stres oksydacyjny – co to takiego?

Stres oksydacyjny to sytuacja, w której nasz organizm nie nadąża z usuwaniem wolnych rodników, a ich nadwyżka kumuluje się w organizmie. To zaburza równowagę między produkcją tzw. reaktywnych form tlenu (RFT) a działaniem prewencyjnym systemu oksydacyjnego. Nadmiar RFT uszkadza tkanki i komórki, także te płciowe. Plemniki są szczególnie narażone na szkodliwe działanie RFT, gdyż ich błona zawiera dużo kwasów tłuszczowych ulegających procesowi utleniania, a w cytoplazmie występuje niewiele enzymów usuwających produkty tych procesów. Reaktywne formy tlenu powodują zmniejszenie liczebności plemników, zaburzenie ich czynności oraz ruchliwości, a także niewłaściwą morfologię.

Jak walczyć ze stresem oksydacyjnym?

Nasz organizm broni się przed stresem oksydacyjnym zarówno za pomocą czynników enzymatycznych, jak i nieenzymatycznych. Podstawowe działanie sprawuje tzw. triada enzymatyczna, na którą składają się dysmutazy ponadtlenkowe, katalaza i peroksydazy glutationowe. Ważną rolę w budowie tych enzymów odgrywają takie mikroelementy, jak cynk, miedź, mangan i selen, dlatego ich suplementacja może poprawić jakość nasienia.

Spośród nieenzymatycznych antyoksydantów najważniejszą rolę odgrywają glutation, kwas pantotenowy, witaminy A, E, C i z grupy B. Niebagatelne znaczenie mają także karotenoidy – związki chemiczne obecne w żółtych, czerwonych, pomarańczowych i różowych barwnikach roślinnych – które są prekursorami witaminy A. Powstaje z nich retinal przekształcany do retinolu, głównego składnika witaminy A.

Świetnym suplementem diety dla mężczyzn walczących ze stresem oksydacyjnym jest FertilMan Plus. Jest to najmocniejszy preparat wspomagający plemniki dostępny na rynku. Eksperci zalecają przyjmowanie preparatu jeszcze przed rozpoczęciem starań o dziecko. FertilMan Plus jest bogaty w L-karnitynę, L-argininę, cynk, selen, witaminę A, witaminy z grupy B, witaminę E, glutation, koenzym Q10 oraz kwas foliowy, które korzystnie wpływają na męską płodność. Preparat ten jest polecany także dla osób stosujących dietę wegetariańską. W opakowaniu znajduje się 120 tabletek, które w dubletach powinno się zażywać dwa razy dziennie.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jak szybko zajść w ciążę po trzydziestce? 10 wskazówek od ekspertów

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.