Przejdź do treści

Nocny kaszel u dziecka. Co pomoże?

508.jpg

Ta przypadłość może być trudna do leczenia, a zwykły miód nie zawsze jest na nią dobry. Naukowcy pracują nad alternatywami, ale rodzice raczej nie prędko je wypróbują.

Kaszel u małych dzieci niełatwo pokonać. Jak się okazuje, stosowanie miodu w przypadku jednolatków, który w naszym mniemaniu jest jednym z najlepszych, naturalnych specyfików. Lekarze nie polecają go dopóki dziecko nie skończy przynajmniej dwóch lat, choć Amerykańska Akademia Pediatrów uważa, że nawet nie powinno podawać się miodu również przed szóstym rokiem życia.  

Ostatnie badania, których wynika opublikowała strona JAMA Pediatrics, wykazały, że środkiem radzącym sobie z nocnym kaszlem jest syrop z agawy. Stanowi on substancję podobną do miodu, ale jest jego bezpieczną alternatywą i pomaga dzieciom w wieku od 2 do 47 miesięcy. Trudno jednak porównać agawę do placebo czy czegokolwiek innego – według opinii rodziców to właśnie one redukują symptomy kaszlu. Aczkolwiek najczęściej i tak sięgają po miód, którą uważają za najlepsze lekarstwo. O agawie raczej nie mają podobnego zdania. Naukowcy poddali testowaniu syropu 119 dzieci, ale próba jest zbyt mała, by powyższe wyniki mogły być ogólnie akceptowane.

Pytanie, które zadano, na razie pozostaje więc bez odpowiedzi, choć niektórzy lekarze rekomendują rodzicom podawanie dziecku nawet zwykłej wody, a także syropu kukurydzianego. Ten jest podobny w smaku do miodu, więc właściwie może go zastąpić.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Trwają prace nad pierwszym symulatorem rodzenia w 3D

509.jpg

Informatycy pracują nad stworzeniem wirtualnego symulatora, który pomoże lekarzom i położnym przygotować się do nietypowych lub niebezpiecznych porodów. Pod uwagę brane są takie czynniki, jak budowa ciała matki i położenie dziecka. Wszystko po to, by najdokładniej przewidzieć ewentualne zagrożenia.

Symulator pozwoli poznać dane ultradźwiękowe, a potem wykorzystać je do stworzenia modelu geometrycznego ciała i czaszki dziecka. Obejmie to także matkę – jej korpus oraz miednicę. Projekt powstaje w technologii 3D. Wyniki prowadzonych badań ujrzą światło dzienne na Międzynarodowej Konferencji e-Zdrowia i Bioinżynierii w Rumunii.

– Tworzymy wiodącą symulację porodu, by przewidzieć sekwencję ruchów dziecka podczas porodu miednicowego – powiedział lider projektu, rr Rudy Lapeer ze szkoły UEA Computing Sciences – Użytkownicy będą mieć dostęp do kluczowych, anatomicznych pomiarów, na przykład wielkości i kształtu miednicy. W ten sposób wykreują różne scenariusze, dostosowane do indywidualnych potrzeb, zarówno dla matki, jak i dziecka.

Odpowiedzialni za program, biorą także pod uwagę siłę naporu rodzącej, a nawet formują wirtualne ręce położnej. Symulator ma dostosować się do każdego przypadku, zatem lekarze i położne zobaczą, co czeka ich w trakcie porodu. Sprawdzenie, czy głowa albo ręce dziecka nie utkną, okaże się łatwe do przewidzenia. Możliwe, że ta innowacyjna technologia wyeliminuje dotychczasowe komplikacje, a konsultacja wyda się konieczna tylko w przypadku cesarskiego cięcia.

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl

Święto Niepodległości erotycznie

506.jpg

Jak pisze Joanna Keszka z Barbarella.pl, świętować można na wiele sposobów i niekoniecznie jednym z nich jest gapienie się w telewizor. Jako, że przed nami długi weekend, możemy wykorzystać wolny czas na sztukę kochania. Jak pisał klasyk naszej literatury Adam Mickiewicz: Kochajmy się! Także za ojczyznę.

Hasłem nadchodzących dni będzie: Kochaj się ku chwale ojczyzny! Warszawa chwali się pięknym Stadionem Narodowym, więc ty również możesz zmienić nazwę ulubionego miejsca – prawie tak dobrze wyposażonego jak Czerwony Pokój Bólu z „50 twarzy Greya” – na Sypialnię Narodową. Takie miano jednak nadaje się, gdy zostaną spełnione pewne warunki.

Po pierwsze, twoim (patriotycznym) obowiązkiem jest się zabawić. Jak? Swawolnie, choć zgodnie ze staropolskim zwyczajem powiemy: rubasznie i chutliwie. Pokaż też – parafrazując -że Polacy, nie gęsi, i swój język miłości mają. Temperament narodu wyraża się w łóżku, przy takiej okazji musi być to więc szczególnie widoczne. Przede wszystkim otwórz się na nowe rzeczy, eksperymentuj, bo w końcu masz chwilę by się temu naprawdę poświęcić. Ważne, by za drzwiami sypialni nie stosować reguł, nie trzymać się każdego punktu doskonałego planu – puść wodze fantazji, a uwierz, poczujesz ulgę i …ekstatyczną radość.

„Te sprawy” nie mogą być traktowane ze zbyt dużą powagą, więc  odpuść sobie metodę „pod kołderką”. Sypialnia to nie miejsce dla piżamy w króliczki, chociaż te na pewno znajdują amatorów. Atmosferę podkrecą erotyczne gadżety – wybór jest ogromny, więc masz pole do popisu. W wolnej chwili zajrzyj do odpowiedniego sklepu, a na pewno wyjdziesz stamtąd z torbą pełną pomysłów.

Zaskocz partnera, ale pamiętaj o barwach narodowych! Erotyczna zabawa pod flagą biało – czerwoną, dlaczego nie? Patriotyzm musi być na pierwszym miejscu. Na koniec oddajemy głos wspomnianej wcześniej, Joannie Keszcze: Francuzi mają francuskie pocałunki, Brazylia – brazylijską depilację, a my będziemy mieć seks w polskich sypialniach w ten długi listopadowy weekend. Hura My!

 

 

Materiały prasowe, redakcja

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.