Przejdź do treści

„Niewinne”

„Niewinne” to najnowszy film powstały w wyniku współpracy polsko-francuskiej. Oparty na prawdziwych wydarzeniach szokuje i wzrusza.

Premiera filmu Niewinne miała miejsce dopiero kilka dni temu, ale już teraz dyskusja społeczna na jego temat osiągnęła gigantyczne rozmiary. Anne Fontaine przenosi nas do ponurej rzeczywistości powojennej Polski, gdzie wciąż jeszcze stacjonują żołnierze Armii Czerwonej nie stroniący od przemocy i gwałtu. Młoda lekarka francuskiego Czerwonego Krzyża, Mathilde Beaulieu (Lou de Laâge), zostaje postawiona w sytuacji bez wyjścia. Kiedy przychodzi do niej młoda zakonnica z pobliskiego klasztoru z prośbą o pomoc, musi wybierać między swoim bezpieczeństwem a poczuciem obowiązku i współczuciem wobec innych. Okazuje się, że problemem nie jest tu zapalenie płuc, tylko odebranie porodu jednej z sióstr. Sytuacja szokująca i początkowo wzbudzająca oburzenie staje się jasna, gdy matka przełożona tłumaczy lekarce, co stało kilka miesięcy wcześniej, gdy do klasztoru wtargnęli żołnierze radzieccy. Przy nadziei jest również kilka innych kobiet.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Niewinne są historią opartą na prawdziwych zdarzeniach. Opowiadają o determinacji, odwadze i wierze – tej prawdziwej i tej trochę wymuszonej. Losy sióstr zakonnych ukazane są bardzo indywidualnie. Nie widzimy jedynie przeźrocza, przez które widać je wszystkie. Każda ma swoją historię i coś do powiedzenia. Każda w inny sposób postrzega rzeczywistość, siebie a nawet Boga. Z jednej strony poznajemy matkę przełożoną (w tej roli Agata Kulesza), która całym sercem oddana jest klasztorowi i swoim podopiecznym. Wiemy, że zrobi wszystko byle tylko ochronić je przed okrutnym światem. Z drugiej strony widzimy kogoś takiego jak nuworyszka Irena (Joanna Kulig), która niespecjalnie przejmuje się sprawami sakralnymi i otwarcie przyznaje, że klasztor to nie miejsce dla niej.

Dzięki doskonałej grze aktorskiej i nastrojowi, w który wprowadza film, widz ma wrażenie, że osobiście doświadcza wszystkich emocji, które towarzyszą jego bohaterkom. Zamiast je potępiać, współczujemy. Zamiast pogardzać niektórymi zachowaniami, jesteśmy rozdarci między ich smutkiem i chęcią szczęśliwego życia. Niewinne pokazują, że świat nie jest czarno-biały. Są ludzie, którzy nie zawsze ukazują najgorszą część swojej natury w niebezpiecznych sytuacjach, ale są i tacy, którzy potrafią się dopuścić najgorszych zbrodni, myśląc, że robią to, co należy.

Niewinne są zdecydowanie warte obejrzenia. Należy przygotować się na dużą dawkę emocji i co najmniej kilka sporych łez.

E-wersja magazynu Chcemy Być Rodzicami do kupienia tutaj!

Paulina Piziorska

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.