Przejdź do treści

Nietolerancje pokarmowe a ból brzucha

Nietolerancje pokarmowe a ból brzucha
Fot. fotolia

Nietolerancje i alergie pokarmowe to problem zdrowotny dotyczący coraz większej liczby osób . Dlatego też dolegliwości tego typu były kolejnym tematem poruszonym podczas sesji badawczych People’s Lab przeprowadzonych w ramach projektu „Brzuch mówi: NO-SPA”. Wypowiedzi uczestniczek badania komentowali na bieżąco eksperci: prof. Wojciech Cichy, gastroenterolog oraz dr Anna Bukowska-Posadzy, psycholog kliniczny.

Wiedza kluczem do sukcesu – także w walce z bólem brzucha
W sesji People’s Lab uczestniczyły kobiety w wieku 20-60 lat. Badanie pokazało, że zwykle dobrze rozpoznają one różne odmiany bólów brzucha i wiedzą, jak z nimi walczyć.
Wiedza i doświadczenie to dwa bardzo istotne czynniki wpływające na szybką i skuteczną walkę z bólem. Znajomość podstawowych faktów dotyczących, w tym przypadku, różnego rodzaju bólów brzucha, minimalizuje lęk przed samym odczuwaniem nieprzyjemnych dolegliwości i jednocześnie staje się narzędziem do ich zwalczenia mówi dr Anna Bukowska-Posadzy, psycholog kliniczny. Można śmiało powiedzieć, że im większa wiedza, tym większym komfortem życia możemy się cieszyć. I dotyczy to nie tylko bólów brzucha, ale wszystkich sfer naszego życia. Właśnie dlatego tak ważne jest jej uzupełnianie – dodaje.
Jednak, jak wskazuje prof. Wojciech Cichy, w obszarze alergii i nietolerancji pokarmowej wiedza wśród pacjentów jest nadal niedostateczna. Pojęcia te są bardzo często używane zamiennie, tymczasem dotyczą innych schorzeń i mają w pewnych aspektach odmienny przebieg. Mylenie alergii z nietolerancją może znacząco wpłynąć na szybkość rozpoznania choroby oraz rozpoczęcia właściwego leczenia.[i]
O alergii pokarmowej mówimy wtedy, kiedy nasz układ immunologiczny w niewłaściwy sposób reaguje na dany pokarm. Jego spożycie uruchamia pewnego rodzaju system, który ma za zadanie bronić organizm przed szkodliwym czynnikiem – mowa tu o różnego rodzaju reakcjach na skórze, nudnościach, wymiotach, biegunkach czy problemach z oddychaniem[ii]wyjaśnia prof. Wojciech Cichy, gastroenterolog i dodaje, że tempo wystąpienia reakcji alergicznej może być różne. Zależy to od rodzaju alergii pokarmowej (które dzieli się na IgE zależne i nie-IgE zależne). Niektóre dają o sobie znać od razu, w przypadku innych czas oczekiwania na wystąpienie objawów jest wydłużony – od kilku do kilkunastu godzin od spożycia uczulającego pokarmu3. W jaki sposób radzić sobie z alergiami pokarmowymi? Najprostszym i jednocześnie skutecznym sposobem walki jest w tym przypadku wyeliminowanie z diety składników uczulających[iii]. Niemniej, trzeba wybrać się do lekarza, który skonsultuje przypadek i zaleci odpowiednie leczenie.
Inaczej wygląda to w przypadku nietolerancji pokarmowej, która jest reakcją bez udziału systemu immunologicznego. Ma ona związek bezpośrednio z niedoborem enzymatycznym. Niewystarczająca ilość danego enzymu zaburza proces trawienny i wywołuje nietolerancję glutenu, fruktozy czy laktozy1 – wyjaśnia prof. Wojciech Cichy. Oznacza to, że osoba spożywająca pokarm zawierający np. laktozę i jednocześnie cierpiąca na niedobór enzymu odpowiedzialnego za jej trawienie (w tym przypadku laktaza), będzie miała kłopot z przetworzeniem tej substancji oraz będzie odczuwać nieprzyjemne dolegliwości (m.in. bóle brzucha, migrena itd.). Warto jednak pamiętać, że aby wywołać objawy nietolerancji pokarmowej potrzebna jest odpowiednio wysoka dawka danej substancji1.
Symptomy nietolerancji nie występują od razu. Mogą pojawić się z opóźnieniem i nie zawsze są kojarzone z czynnością jedzenia1. Najczęściej są to dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego (bóle brzucha, biegunka, wzdęcia), spowodowane uszkodzeniem ściany jelita przez florę bakteryjną. Dotyczą one np. osób z niską aktywnością laktazy. O symptomach tego typu wspomina jedna z uczestniczek badania People’s Lab. Mój organizm szczególnie nie toleruje tłustego, niepasteryzowanego mleka – mówi Monika zapytana o jej doświadczenia związane z nietolerancją pokarmową i przyznaje, że chęć wypicia mleka mimo wszystko czasem zwycięża. Wspominając taką sytuację, szczególną uwagę zwraca na ból brzucha, który pojawił się po jego spożyciu: dokuczliwy, intensywny i powodował, że czułam się bardzo osłabiona i musiałam się położyć[iv].
 
Co jednak dokładnie wywołuje taki ból brzucha? U większości osób z nietolerancją pokarmową, wraz z wiekiem, następuje uwarunkowany genetycznie spadek aktywności laktazy. Mówiąc prościej, laktoza nie może samoistnie wchłonąć się z przewodu pokarmowego inaczej niż za pomocą enzymu laktazy. Kiedy tego zabraknie lub ilość jest niewystarczająca, znajdująca się w pożywieniu laktoza (mleko, masło, jogurty, lody itd.) nie zostaje strawiona i w jelicie grubym podlega fermentacji bakteryjnej. W ten sposób powstaje m.in. wodór, który poddany dalszym procesom uwalnia metan, siarkowodór i octany powodując różnego rodzaju dolegliwości w obrębie jamy brzusznej1 – tłumaczy prof. Wojciech Cichy i radzi osobom podejrzewającym alergię czy też nietolerancję pokarmową pójść po poradę do lekarza, który skieruje ich na badania, a przede wszystkim zaleci właściwą dietę. Jak podkreśla, jest ona podstawą terapii i dobrego samopoczucia. Zwraca jednak uwagę, że nie powinna ona całkowicie wykluczać spożywania nabiału.
Nietolerancja jest wynikiem naszych nawyków żywieniowych – tłumaczy prof. Cichy. Jeśli rezygnujemy np. z produktów mlecznych, nie dostarczamy organizmowi zawartych w nich specyficznych substancji. Tym samym enzymy odpowiedzialne za trawienie, w tym przypadku laktozy, przestają funkcjonować. Kiedy po jakimś czasie do organizmu dostarczony jest pokarm zawierający ten właśnie dwucukier, organizm ma problem z jego przetworzeniem. Skutkuje to bólem brzucha. Idąc tym tokiem rozumowania, kiedy na stałe wyeliminujemy z diety nabiał, możemy być pewni, że nietolerancja pokarmowa jedynie się pogłębi. Organizm trzeba ćwiczyć. Dostarczając mu małych ilości pokarmu zawierających laktozę, przyzwyczajamy go do tej substancji i uczymy, jak ma na nią reagować. Oczywiście produkty mleczne należy wprowadzać do diety powoli – na początek jogurty i kefiry, a w dalszej kolejności nawet mleko. Trzeba też pamiętać, że tego typu produkty zawierają wapń czy witaminę D niezbędne do prawidłowego wzrastania, a potem metabolizmu kości. To tym bardziej przemawia za uwzględnieniem nabiału w codziennej diecie.
Alergie pokarmowe i nietolerancje pokarmowe a walka z bólem brzucha
Jak pokazuje badanie People’s Lab, kobiety doświadczające objawów nietolerancji pokarmowej lub alergii przede wszystkim unikają produktów, które wywołują niepożądane objawy tj. twardość brzucha, wzdęcia i biegunkę: Staram się ograniczyć ilość napojów gazowanych […] No i nie za dużo kwaśnych – czasem po cytrusach mam wrażenie, że nie dzieje się za dobrze (AnaKate); Ograniczam gluten (Sylwia); Jem tylko ser pleśniowy i mleko do kawy. To tyle z nabiału (Justyna). Natomiast kiedy dopada je ból brzucha, stosują głównie metody naturalne – herbatki i okłady. Widoczna jest też duża ostrożność w stosowaniu przez nie jakichkolwiek preparatów, które mają oddziaływać na obszar brzucha i trawienia, wynikająca z obawy o podrażnienie żołądka5.
Podczas badania jedna z uczestniczek przyznała: W przypadku preparatów zalecanych przez gastrologa na objawy refluksowe obawy wzbudzała we mnie laktoza w składzie, ale lekarka powiedziała mi, że to jest za mała ilość, żeby mi zaszkodziła. Niepokój pozostał, ale ponieważ kuracja miała być tylko 2 tygodnie, to uznałam, że zaryzykuję. Rzeczywiście nie zaszkodziła, więc już na to nie patrzę za bardzo, czy lek ma laktozę w składzie (Anna)5.
Prof. Wojciech Cichy podkreśla, że jednym z czynników determinujących występowanie i stopień nasilenia objawów nietolerancji laktozy jest jej spożyta dawka. Objawy są tym silniejsze, im większą ilość tej substancji przyjął nasz organizm. Większość badań pokazuje, że dolegliwości związane z nietolerancją pojawiają się w momencie,
gdy dawka laktozy przekracza 12 g (np. pół litra mleka)
1. Obawy Anny, jak i innych osób cierpiących na nietolerancję laktozy, odnośnie przyjmowania leków, w składzie których znajduje się ta substancja, są niepotrzebne. Ilości zawarte w lekach są śladowe i nasz organizm bez problemu radzi sobie z ich strawieniem. Mówiąc krótko, nie ma obaw przed zażywaniem leków posiadających w składzie laktozę – wyjaśnia prof. Wojciech Cichy.
Alergie i nietolerancje pokarmowe nie oznaczają, że nie możemy walczyć z różnymi bólami brzucha za pomocą leków. Podstawą prawidłowego postępowania jest zawsze weryfikacja lekarska. Jak twierdzą eksperci, w walce z bólem należy skupić się na jego źródle – w przypadku dolegliwości w obrębie jamy brzusznej jest nim najczęściej skurcz mięśni gładkich, dlatego też warto mieć w domowej apteczce leki o działaniu rozkurczowym[v] (np. NO-SPA).
***
[i] American Academy of Allergy Asthma & Immunology (aaaai.org), Food Allergy Versus Food Intolerance. https://www.aaaai.org/Aaaai/media/MediaLibrary/PDF%20Documents/Libraries/EL-food-allergies-vs-intolerance-patient.pdf; 14.07.2015.
[ii] Dadas-Stasiak E, Kalicki B, Jung A. Najczęściej występujące przyczyny i rodzaje alergii u dzieci w świetle aktualnej epidemiologii, Pediatr Med Rodz 2010, 6 (2), s. 93.
[iii] American Academy of Allergy Asthma & Immunology (aaaai.org), Food Allergies- Management and Treatment.
[iv] 4 FGI online, do 6 uczestniczek w każdej grupie. Kobiety w wieku 20-60 lat, odczuwające bóle menstruacyjne,
na tle stresowym i związane z dietą i trawieniem. Badanie realizowane w dniach 11-12.06.2015 oraz 2.07.2015 przez MSLGROUP w ramach projektu „Brzuch mówi: NO-SPA”.
[v] Kotarski P. Zastosowanie leków rozkurczowych w leczeniu bólów brzucha. Terapia 2014; 2(300):46-48.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Chcesz poprawić jakość nasienia? Pamiętaj o antyoksydantach i witaminach!

Pokroje warzywa i owoce na tacy /Ilustracja: Stres okscydacyjny. Jak poprawić jakość nasienia
Fot.: Pixabay.com

Powszechnie wiadomo, że liczba i jakość plemników mają wpływ na łatwość zajścia w ciążę. Jak poprawić te parametry? Przede wszystkim: walczyć ze stresem, zwłaszcza oksydacyjnym!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wśród przyczyn męskiej niepłodności można wymienić nieprawidłowości anatomiczne (np. żylaki powrózka nasiennego) lub zaburzenia neurologiczne ejakulacji. Ale najwięcej przypadków stanowią zaburzenia procesu spermatogenezy i czynności plemników. Płodność obniża także palenie papierosów, nadużywanie alkoholu czy otyłość. Wszystkie te czynniki powodują stres oksydacyjny.

Stres oksydacyjny – co to takiego?

Stres oksydacyjny to sytuacja, w której nasz organizm nie nadąża z usuwaniem wolnych rodników, a ich nadwyżka kumuluje się w organizmie. To zaburza równowagę między produkcją tzw. reaktywnych form tlenu (RFT) a działaniem prewencyjnym systemu oksydacyjnego. Nadmiar RFT uszkadza tkanki i komórki, także te płciowe. Plemniki są szczególnie narażone na szkodliwe działanie RFT, gdyż ich błona zawiera dużo kwasów tłuszczowych ulegających procesowi utleniania, a w cytoplazmie występuje niewiele enzymów usuwających produkty tych procesów. Reaktywne formy tlenu powodują zmniejszenie liczebności plemników, zaburzenie ich czynności oraz ruchliwości, a także niewłaściwą morfologię.

Jak walczyć ze stresem oksydacyjnym?

Nasz organizm broni się przed stresem oksydacyjnym zarówno za pomocą czynników enzymatycznych, jak i nieenzymatycznych. Podstawowe działanie sprawuje tzw. triada enzymatyczna, na którą składają się dysmutazy ponadtlenkowe, katalaza i peroksydazy glutationowe. Ważną rolę w budowie tych enzymów odgrywają takie mikroelementy, jak cynk, miedź, mangan i selen, dlatego ich suplementacja może poprawić jakość nasienia.

Spośród nieenzymatycznych antyoksydantów najważniejszą rolę odgrywają glutation, kwas pantotenowy, witaminy A, E, C i z grupy B. Niebagatelne znaczenie mają także karotenoidy – związki chemiczne obecne w żółtych, czerwonych, pomarańczowych i różowych barwnikach roślinnych – które są prekursorami witaminy A. Powstaje z nich retinal przekształcany do retinolu, głównego składnika witaminy A.

Świetnym suplementem diety dla mężczyzn walczących ze stresem oksydacyjnym jest FertilMan Plus. Jest to najmocniejszy preparat wspomagający plemniki dostępny na rynku. Eksperci zalecają przyjmowanie preparatu jeszcze przed rozpoczęciem starań o dziecko. FertilMan Plus jest bogaty w L-karnitynę, L-argininę, cynk, selen, witaminę A, witaminy z grupy B, witaminę E, glutation, koenzym Q10 oraz kwas foliowy, które korzystnie wpływają na męską płodność. Preparat ten jest polecany także dla osób stosujących dietę wegetariańską. W opakowaniu znajduje się 120 tabletek, które w dubletach powinno się zażywać dwa razy dziennie.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jak szybko zajść w ciążę po trzydziestce? 10 wskazówek od ekspertów

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Koniec z bolesnymi miesiączkami! Dziki pochrzyn przywróci równowagę hormonalną organizmu

fot. Pixabay

Masz dosyć bolesnych miesiączek? A może chciałabyś pobudzić swoje libido? Spożywając nawet jedną dawkę dzikiego pochrzynu dziennie możesz przywrócić równowagę hormonalną organizmu.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dziki pochrzyn (Wild Yam) to roślina występująca na terenie Ameryki Północnej, Meksyku oraz Azji. Był m.in. stosowany w chińskiej medycynie ludowej, gdzie służył jako środek zaradczy na sztywnienie nóg i stóp, bóle mięśni, czy kręgosłupa, napięcia mięśni oraz reumatyzm. Uważano, że pomaga również w leczeniu osteoporozy i chorób związanych z kośćmi.

W wieku XVII i XIX zielarze zaczęli wykorzystywać dziki pochrzyn w leczeniu bóli menstruacyjnych i porodowych oraz w łagodzeniu rozstroju żołądka i kaszlu. W 1950 roku naukowcy odkryli, że roślina ta posiada diosgeninę.

Zobacz także: Na cykle bezowulacyjne i problemy z miesiączką. Siemię lniane na płodność

Zbawienne działanie diosgeniny

Diosgenina to substancja, która niszczy niektóre rodzaje komórek nowotworowych (nowotwór kości, krtani, czerniak, białaczka). Działa rozkurczowo, przeciwzapalnie i antyseptycznie. Ponadto jest pomocna w usuwaniu przebarwień skóry, poprawia jędrność skóry i opóźnia procesy starzenia.

– Do zastosowania leczniczego używane jest głównie pnącze rośliny (bulwiaste kłącza) ponieważ zawiera największe ilości diosgeniny – wyjaśnia mistrz naturopata i znawczyni ziół Violetta Gdańska.

Zobacz także: To zioło zadba o twoje zdrowie! Wiesiołek na płodność

Dziki pochrzyn na płodność

Diosgenina wykazuje podobieństwo działania do ludzkich hormonówprogesteronu i estrogenu. Spożywanie preparatów z dzikiego pochrzynu pomaga zatem przywrócić równowagę hormonalną organizmu. Skutecznie poprawia również samopoczucie i łagodzi wszelkie dolegliwości związane z zespołem napięcia miesiączkowego i menopauzą.

– Dzięki zawartości fitoestrogenów pochrzyn reguluje pracę układu hormonalnego. Stosowany u kobiet w okresie menopauzy działa podobnie jak progesteron, dzięki czemu łagodzi nieprzyjemne dolegliwości, takie jak drażliwość, uderzenia gorąca, czy nadmierne pocenie się – wylicza Violetta Gdańska.

– Ponadto stosowanie rośliny wzmaga libido, działa antyoksydacyjnie oraz korzystnie wpływa na pracę układu nerwowego – dodaje ekspertka. – U kobiet starających się o dziecko spożywanie rośliny należy skonsultować z lekarzem, ponieważ posiada ona również działanie antykoncepcyjne – podkreśla.

Dziki pochrzyn można zażywać w formie tabletek, kropli, czy zmielonego proszku.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: biosna.pl, sklepkokosowy.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Pomaga przywrócić miesiączkę, łagodzi ból i uspokaja. Melisa a starania o dziecko

fot. Fotolia

Koi nerwy, łagodzi bóle miesiączkowe i jest świetnym środkiem do pielęgnacji przetłuszczających się włosów. To nie wszystkie jej właściwości! Melisa a starania o dziecko. Zobacz, jak działa. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Melisa lekarska (Melissa officinalis L.), czyli inaczej rojownik, pszczelnik, matecznik, czy cytrynowe ziele, to gatunek byliny rosnącej dziko w Afryce Północnej, Europie Południowej i w Azji. które pomogą ci zajść w ciążę. Które z nich stosujesz?

Trochę historii

Melisa to ziele znane ludzkości od czasów starożytności. W mitologii greckiej jedna z nimf nosiła właśnie imię Melisa. Legendy mówią, że darzyła gorącym uczuciem Zeusa, niestety bez wzajemności. Zniecierpliwiony bóg zamienił ją w pszczołę. Gdy zmarła, z jej pszczelego ciała wyrosła roślina o pięknym zapachu.

Melisa znalazła zastosowanie w greckiej medycynie już dwa tys. lat temu. Nazywano ją potocznie „radością dla serca”. Popularne były kąpiele z naparów z melisy, które nadawały ciału przyjemni zapach. Liśćmi tej rośliny aromatyzowano też wino i pocierano miejsca ukąszone przez pszczoły i osy.

XV-wieczny lekarz i przyrodnik Paracelsus nazywał melisę „eliksirem życia” i wierzył, że może ona całkowicie przywrócić człowiekowi siły.

W XVII wieku niezwykle popularna stała się tzw. „karmelitańska dusza”, czyli korzenna wódka z melisy. Uważano, że pomaga na wszelkie schorzenia: od migren, katarów, bólów brzucha, histerii i krzywicy, aż po przywracanie młodości i odwracanie złych uroków.

Zobacz także: Przywrotnik na płodność. „Ziele Matki Boskiej”, które pomoże ci zajść w ciążę

Co ma w sobie melisa?

Dziś melisa to zioło powszechnie używane na całym świecie. Do celów leczniczych wykorzystywane są głównie liście. – Melisa zawiera duże ilości witaminy C oraz prowitaminy A oraz wiele innych składników sprzyjających naszemu zdrowiu. Zawiera min. olejki eteryczne, które mają działanie uspokajające – wymienia mistrz naturopata i znawczyni ziół Violetta Gdańska.

Inne składniki aktywne obecne w tej roślinie to m.in. garbniki, gorycze, flawonoidy, kwasy fenolowe, chlorofil i karotenoidy, związki triterpenowe. Obecne są również składniki mineralne: miedź, mangan, cynk i żelazo.

Ponadto substancje zawarte w olejku eterycznym (aldehydy i ketony monoterpenowe i węglowodory seskwiterpenowe) mają działanie przeciwustrojowe. To również środek antyseptyczny przydatny w ochronie żywności.

Zobacz także: Rozmaryn na płodność. Jak go stosować, by zwiększyć szanse na ciążę?

Melisa a starania o dziecko

– Najczęściej melisa stosowana jest w sytuacjach dużego obciążenia stresem, przy bezsenności czy braku witalności – wyjaśnia Violetta Gdańska. – Melisa obniża ciśnienie krwi i łagodzi stany nadmiernego pobudzenia nerwowego – dodaje ekspertka. Za działanie uspokajające w melisie odpowiadają aldehydy terpenowe.

Ponadto herbatka ziołowa łagodzi dolegliwości związane z zaburzeniami przewodu pokarmowego na tle psychicznym.

Jest też wykorzystywana przy bólach głowy, zespole przewlekłego zmęczenia i bólach menstruacyjnych. Co ważne, jest stosowana przy nieregularnych cyklach, ponieważ pomaga przywrócić miesiączkę.

Starając się o dziecko i będąc już w ciąży bez obaw możesz pić herbatę z melisy. Roślina ta nie wykazuje żadnych poważnych skutków ubocznych. W niektórych przypadkach może pojawić się senność i osłabienie koncentracji.

Przeciwwskazaniem do stosowania tej rośliny są wrzody żołądka i marskość wątroby. Należy zachować ostrożność w przypadku prowadzenia samochodu i wykonywania prac na wysokościach.

Zobacz także: Aletra lecznicza na płodność. Będziesz zaskoczona, co potrafi ta roślina!

Jak stosować?

Melisę najczęściej spożywa się w postaci naparu z liści. Popularne są również inhalacje, stosowane zwłaszcza w celu łagodzenia stanów lękowych, czy bezsenności.

Można ją również stosować zewnętrznie na trudno gojące się rany oraz do płukania jamy ustnej i gardła.

Należy pamiętać, że bardzo ważna jest regularność w stosowaniu rośliny.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Poradnik Zdrowie, Dieta.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Kryją się w wielu produktach i mogą zaburzać płodność. Teraz łatwo wyeliminujesz je z diety!

Zupka chińska w okrągłej misce, na niej pałeczki /Ilustracja do tekstu: Gdzie znajdują się tłuszcze trans? Teraz to sprawdzisz
Fot.: Pixabay.com

Wyroby cukiernicze, koncentraty warzywne, produkty zbożowe – tłuszcze trans mogą kryć się niemal wszędzie i każdego dnia narażać nasze zdrowie na szwank. Według licznych badań izomery te są potwierdzonym czynnikiem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, nowotworów złośliwych oraz cukrzycy typu 2. Analizy badaczy wskazują, że mogą one też sprzyjać zaburzeniom płodności i laktacji, a nawet astmie oskrzelowej. Jak się przed nimi uchronić? Teraz to całkiem proste!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przed kilkoma dniami Instytut Żywności i Żywienia (IŻŻ) upublicznił pierwszą część elektronicznej bazy izomerów trans w środkach spożywczych. To wygodne, bezpłatne i funkcjonalne rozwiązanie pomoże konsumentom znaleźć cenne informacje dotyczące zawartości izomerów trans w produktach spożywczych.

Gdzie znajdują się tłuszcze trans? Sprawdź w bazie!

Obecnie w bazie dostępne są dane dla 568 produktów z siedmiu kategorii (koncentraty spożywcze, mleko i przetwory mleczne, produkty typu fast food, środki spożywcze specjalnego przeznaczenia, tłuszcze roślinne, wyroby cukiernicze i ciastkarskie, ziarna zbóż i produkty zbożowo-mączne). Dla każdego typu produktu podano wartości średnie, minimalne i maksymalne zawartości izomerów trans. Możemy także prześledzić cały asortyment z danej kategorii, by sprawdzić, które produkty są bezpieczne, a które lepiej wyjąć z koszyka.

Zgodnie z planami IŻŻ, w kolejnych miesiącach w bazie pojawią się nowe produkty (w tym: słodkie kremy do smarowania, pączki i drożdżówki czy błyskawiczne zupy z makaronem). Docelowo planowane jest utworzenie ok. 20 kategorii, a wszystkie dane będą na bieżąco weryfikowane i uaktualniane.

CZYTAJ TEŻ: 10 produktów, które poprawią męską płodność na wiosnę

Tłuszcze trans: jaka ilość jest bezpieczna dla zdrowia?

Instytut Żywności i Żywienia zaleca, by w diecie zapewniającej odpowiednią wartość odżywczą spożycie izomerów trans było tak niskie, jak to możliwe. Powołując się na Światową Organizację Zdrowia, apeluje, by nie przekraczało ono maksymalnego poziomu 1% energii z całodziennej diety. Większa ilość tłuszczów trans może mieć groźne konsekwencje dla zdrowia, a nawet płodności. Właśnie dlatego tak ważne jest, by wiedzieć, co spożywamy na co dzień.

– Absolutnie kluczową rolę w prewencji chorób przewlekłych spełnia rzetelna edukacja – przyznaje prof. dr hab. Mirosław Jarosz, dyrektor Instytutu Żywności i Żywienia.

Internetowa baza izomerów trans, utworzona przez Instytut Żywności i Żywienia, powstała w ramach zadania 3.1.7 Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020. Eksperci Instytutu podkreślają, że informacje w niej zawarte mogą być wykorzystywane także do prowadzenia badań naukowych. Będą pomocne m.in. w ocenie narażenia na izomery trans różnych grup populacyjnych oraz w badaniu korelacji pomiędzy ilością izomerów trans w diecie a ryzykiem zachorowalności i umieralności z różnych przyczyn, m.in. na skutek chorób sercowo-naczyniowych.

Źródło: izz.waw.pl

POLECAMY RÓWNIEŻ: Na cykle bezowulacyjne i problemy z miesiączką. Siemię lniane na płodność

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.