Przejdź do treści

Nietolerancje pokarmowe a ból brzucha

Nietolerancje pokarmowe a ból brzucha
Fot. fotolia

Nietolerancje i alergie pokarmowe to problem zdrowotny dotyczący coraz większej liczby osób . Dlatego też dolegliwości tego typu były kolejnym tematem poruszonym podczas sesji badawczych People’s Lab przeprowadzonych w ramach projektu „Brzuch mówi: NO-SPA”. Wypowiedzi uczestniczek badania komentowali na bieżąco eksperci: prof. Wojciech Cichy, gastroenterolog oraz dr Anna Bukowska-Posadzy, psycholog kliniczny.

Wiedza kluczem do sukcesu – także w walce z bólem brzucha
W sesji People’s Lab uczestniczyły kobiety w wieku 20-60 lat. Badanie pokazało, że zwykle dobrze rozpoznają one różne odmiany bólów brzucha i wiedzą, jak z nimi walczyć.
Wiedza i doświadczenie to dwa bardzo istotne czynniki wpływające na szybką i skuteczną walkę z bólem. Znajomość podstawowych faktów dotyczących, w tym przypadku, różnego rodzaju bólów brzucha, minimalizuje lęk przed samym odczuwaniem nieprzyjemnych dolegliwości i jednocześnie staje się narzędziem do ich zwalczenia mówi dr Anna Bukowska-Posadzy, psycholog kliniczny. Można śmiało powiedzieć, że im większa wiedza, tym większym komfortem życia możemy się cieszyć. I dotyczy to nie tylko bólów brzucha, ale wszystkich sfer naszego życia. Właśnie dlatego tak ważne jest jej uzupełnianie – dodaje.
Jednak, jak wskazuje prof. Wojciech Cichy, w obszarze alergii i nietolerancji pokarmowej wiedza wśród pacjentów jest nadal niedostateczna. Pojęcia te są bardzo często używane zamiennie, tymczasem dotyczą innych schorzeń i mają w pewnych aspektach odmienny przebieg. Mylenie alergii z nietolerancją może znacząco wpłynąć na szybkość rozpoznania choroby oraz rozpoczęcia właściwego leczenia.[i]
O alergii pokarmowej mówimy wtedy, kiedy nasz układ immunologiczny w niewłaściwy sposób reaguje na dany pokarm. Jego spożycie uruchamia pewnego rodzaju system, który ma za zadanie bronić organizm przed szkodliwym czynnikiem – mowa tu o różnego rodzaju reakcjach na skórze, nudnościach, wymiotach, biegunkach czy problemach z oddychaniem[ii]wyjaśnia prof. Wojciech Cichy, gastroenterolog i dodaje, że tempo wystąpienia reakcji alergicznej może być różne. Zależy to od rodzaju alergii pokarmowej (które dzieli się na IgE zależne i nie-IgE zależne). Niektóre dają o sobie znać od razu, w przypadku innych czas oczekiwania na wystąpienie objawów jest wydłużony – od kilku do kilkunastu godzin od spożycia uczulającego pokarmu3. W jaki sposób radzić sobie z alergiami pokarmowymi? Najprostszym i jednocześnie skutecznym sposobem walki jest w tym przypadku wyeliminowanie z diety składników uczulających[iii]. Niemniej, trzeba wybrać się do lekarza, który skonsultuje przypadek i zaleci odpowiednie leczenie.
Inaczej wygląda to w przypadku nietolerancji pokarmowej, która jest reakcją bez udziału systemu immunologicznego. Ma ona związek bezpośrednio z niedoborem enzymatycznym. Niewystarczająca ilość danego enzymu zaburza proces trawienny i wywołuje nietolerancję glutenu, fruktozy czy laktozy1 – wyjaśnia prof. Wojciech Cichy. Oznacza to, że osoba spożywająca pokarm zawierający np. laktozę i jednocześnie cierpiąca na niedobór enzymu odpowiedzialnego za jej trawienie (w tym przypadku laktaza), będzie miała kłopot z przetworzeniem tej substancji oraz będzie odczuwać nieprzyjemne dolegliwości (m.in. bóle brzucha, migrena itd.). Warto jednak pamiętać, że aby wywołać objawy nietolerancji pokarmowej potrzebna jest odpowiednio wysoka dawka danej substancji1.
Symptomy nietolerancji nie występują od razu. Mogą pojawić się z opóźnieniem i nie zawsze są kojarzone z czynnością jedzenia1. Najczęściej są to dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego (bóle brzucha, biegunka, wzdęcia), spowodowane uszkodzeniem ściany jelita przez florę bakteryjną. Dotyczą one np. osób z niską aktywnością laktazy. O symptomach tego typu wspomina jedna z uczestniczek badania People’s Lab. Mój organizm szczególnie nie toleruje tłustego, niepasteryzowanego mleka – mówi Monika zapytana o jej doświadczenia związane z nietolerancją pokarmową i przyznaje, że chęć wypicia mleka mimo wszystko czasem zwycięża. Wspominając taką sytuację, szczególną uwagę zwraca na ból brzucha, który pojawił się po jego spożyciu: dokuczliwy, intensywny i powodował, że czułam się bardzo osłabiona i musiałam się położyć[iv].
 
Co jednak dokładnie wywołuje taki ból brzucha? U większości osób z nietolerancją pokarmową, wraz z wiekiem, następuje uwarunkowany genetycznie spadek aktywności laktazy. Mówiąc prościej, laktoza nie może samoistnie wchłonąć się z przewodu pokarmowego inaczej niż za pomocą enzymu laktazy. Kiedy tego zabraknie lub ilość jest niewystarczająca, znajdująca się w pożywieniu laktoza (mleko, masło, jogurty, lody itd.) nie zostaje strawiona i w jelicie grubym podlega fermentacji bakteryjnej. W ten sposób powstaje m.in. wodór, który poddany dalszym procesom uwalnia metan, siarkowodór i octany powodując różnego rodzaju dolegliwości w obrębie jamy brzusznej1 – tłumaczy prof. Wojciech Cichy i radzi osobom podejrzewającym alergię czy też nietolerancję pokarmową pójść po poradę do lekarza, który skieruje ich na badania, a przede wszystkim zaleci właściwą dietę. Jak podkreśla, jest ona podstawą terapii i dobrego samopoczucia. Zwraca jednak uwagę, że nie powinna ona całkowicie wykluczać spożywania nabiału.
Nietolerancja jest wynikiem naszych nawyków żywieniowych – tłumaczy prof. Cichy. Jeśli rezygnujemy np. z produktów mlecznych, nie dostarczamy organizmowi zawartych w nich specyficznych substancji. Tym samym enzymy odpowiedzialne za trawienie, w tym przypadku laktozy, przestają funkcjonować. Kiedy po jakimś czasie do organizmu dostarczony jest pokarm zawierający ten właśnie dwucukier, organizm ma problem z jego przetworzeniem. Skutkuje to bólem brzucha. Idąc tym tokiem rozumowania, kiedy na stałe wyeliminujemy z diety nabiał, możemy być pewni, że nietolerancja pokarmowa jedynie się pogłębi. Organizm trzeba ćwiczyć. Dostarczając mu małych ilości pokarmu zawierających laktozę, przyzwyczajamy go do tej substancji i uczymy, jak ma na nią reagować. Oczywiście produkty mleczne należy wprowadzać do diety powoli – na początek jogurty i kefiry, a w dalszej kolejności nawet mleko. Trzeba też pamiętać, że tego typu produkty zawierają wapń czy witaminę D niezbędne do prawidłowego wzrastania, a potem metabolizmu kości. To tym bardziej przemawia za uwzględnieniem nabiału w codziennej diecie.
Alergie pokarmowe i nietolerancje pokarmowe a walka z bólem brzucha
Jak pokazuje badanie People’s Lab, kobiety doświadczające objawów nietolerancji pokarmowej lub alergii przede wszystkim unikają produktów, które wywołują niepożądane objawy tj. twardość brzucha, wzdęcia i biegunkę: Staram się ograniczyć ilość napojów gazowanych […] No i nie za dużo kwaśnych – czasem po cytrusach mam wrażenie, że nie dzieje się za dobrze (AnaKate); Ograniczam gluten (Sylwia); Jem tylko ser pleśniowy i mleko do kawy. To tyle z nabiału (Justyna). Natomiast kiedy dopada je ból brzucha, stosują głównie metody naturalne – herbatki i okłady. Widoczna jest też duża ostrożność w stosowaniu przez nie jakichkolwiek preparatów, które mają oddziaływać na obszar brzucha i trawienia, wynikająca z obawy o podrażnienie żołądka5.
Podczas badania jedna z uczestniczek przyznała: W przypadku preparatów zalecanych przez gastrologa na objawy refluksowe obawy wzbudzała we mnie laktoza w składzie, ale lekarka powiedziała mi, że to jest za mała ilość, żeby mi zaszkodziła. Niepokój pozostał, ale ponieważ kuracja miała być tylko 2 tygodnie, to uznałam, że zaryzykuję. Rzeczywiście nie zaszkodziła, więc już na to nie patrzę za bardzo, czy lek ma laktozę w składzie (Anna)5.
Prof. Wojciech Cichy podkreśla, że jednym z czynników determinujących występowanie i stopień nasilenia objawów nietolerancji laktozy jest jej spożyta dawka. Objawy są tym silniejsze, im większą ilość tej substancji przyjął nasz organizm. Większość badań pokazuje, że dolegliwości związane z nietolerancją pojawiają się w momencie,
gdy dawka laktozy przekracza 12 g (np. pół litra mleka)
1. Obawy Anny, jak i innych osób cierpiących na nietolerancję laktozy, odnośnie przyjmowania leków, w składzie których znajduje się ta substancja, są niepotrzebne. Ilości zawarte w lekach są śladowe i nasz organizm bez problemu radzi sobie z ich strawieniem. Mówiąc krótko, nie ma obaw przed zażywaniem leków posiadających w składzie laktozę – wyjaśnia prof. Wojciech Cichy.
Alergie i nietolerancje pokarmowe nie oznaczają, że nie możemy walczyć z różnymi bólami brzucha za pomocą leków. Podstawą prawidłowego postępowania jest zawsze weryfikacja lekarska. Jak twierdzą eksperci, w walce z bólem należy skupić się na jego źródle – w przypadku dolegliwości w obrębie jamy brzusznej jest nim najczęściej skurcz mięśni gładkich, dlatego też warto mieć w domowej apteczce leki o działaniu rozkurczowym[v] (np. NO-SPA).
***
[i] American Academy of Allergy Asthma & Immunology (aaaai.org), Food Allergy Versus Food Intolerance. https://www.aaaai.org/Aaaai/media/MediaLibrary/PDF%20Documents/Libraries/EL-food-allergies-vs-intolerance-patient.pdf; 14.07.2015.
[ii] Dadas-Stasiak E, Kalicki B, Jung A. Najczęściej występujące przyczyny i rodzaje alergii u dzieci w świetle aktualnej epidemiologii, Pediatr Med Rodz 2010, 6 (2), s. 93.
[iii] American Academy of Allergy Asthma & Immunology (aaaai.org), Food Allergies- Management and Treatment.
[iv] 4 FGI online, do 6 uczestniczek w każdej grupie. Kobiety w wieku 20-60 lat, odczuwające bóle menstruacyjne,
na tle stresowym i związane z dietą i trawieniem. Badanie realizowane w dniach 11-12.06.2015 oraz 2.07.2015 przez MSLGROUP w ramach projektu „Brzuch mówi: NO-SPA”.
[v] Kotarski P. Zastosowanie leków rozkurczowych w leczeniu bólów brzucha. Terapia 2014; 2(300):46-48.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Dieta przed ciążą. Fasolka szparagowa: zielone źródło kwasu foliowego

Fasolka zielona i fasolka żółta - zbliżenie na strąki /Ilustracja do tekstu: Dieta przed ciążą. Fasolka szparagowa: źródło kwasu foliowego
Fot.: Jonathan Mast /Unsplash.com

Za oknem lato w pełni. Właśnie teraz stragany uginają się pod nawałem świeżych, pełnych koloru owoców i warzyw. Fasolka szparagowa jest jednym z tych warzyw, które można (i warto!) wykorzystać na wiele sposobów – szczególnie, że będzie doskonałym składnikiem diety przed ciążą.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Fasolka szparagowa: dobra przy cukrzycy i odchudzaniu

Fasolka szparagowa jest bogata w składniki odżywcze, witaminy i minerały. Dzięki zawartym składnikom wspiera układ kostny i odpornościowy, obniża cholesterol. Ma niską liczbę kalorii, w tym niski indeks glikemiczny. Bez obaw mogą ją spożywać osoby z problemami insulinowymi, takimi jak insulinooporność czy cukrzyca, a także na diecie odchudzającej.

Jak wiemy, fasolka szparagowa występuje w postaci żółtej i zielonej. Różni je nie tylko kolor. Zielona fasolka zawiera więcej witaminy A i kwasu foliowego, natomiast żółta jest bogatsza w potas i fosfor. Poza tym w fasolce szparagowej znajdziemy: witaminy C i K, błonnik, wapń, żelazo, magnez, cynk a także tiaminę, niacynę i ryboflawinę. Fasolka szparagowa jest również dobrym źródłem chlorofilu i flawonoidów – silnych przeciwutleniaczy o działaniu antynowotworowym.

CZYTAJ TEŻ: Witamina C i płodność. 5 faktów, które musisz poznać!

W sezonie letnim warto dodawać zieloną fasolkę szparagową do dań grillowanych. Zwłaszcza do przypalonego mięsa z grilla, które wykazuje działanie rakotwórcze. Chlorofil zawarty w fasolce szparagowej może blokować szkodliwe działanie amin heterocyklicznych, które powstają właśnie podczas grillowania mięs.

Fasolka szparagowa w diecie przed ciążą i w ciąży

Fasolka szparagowa, będąc bogatym źródłem żelaza i kwasu foliowego, jest szczególnie zalecana kobietom starającym się o ciążę oraz tym, które już są w ciąży. Warto wówczas łączyć fasolkę z produktami bogatymi w witaminę C, która zwiększa wchłanianie żelaza, np. papryka czy pomidory. Jedna filiżanka zielonej fasolki szparagowej dostarcza ok. 10% dziennego zapotrzebowania na kwas foliowy oraz ok. 6% na żelazo.

Co ciekawe, składniki odżywcze zawarte w fasolce szparagowej sprzyjają także osobom ze skłonnościami do depresji. Odpowiednie spożycie kwasu foliowego może zapobiec nadmiarowi homocysteiny.

ZOBACZ TAKŻE: Depresja w czasie ciąży i jej konsekwencje dla dziecka. Naukowcy doszli do zaskakujących wniosków

Fasolka szparagowa: przeciwwskazania. Uważaj na lektyny i kwas fitynowy!

Nim sięgniemy po fasolkę, należy pamiętać, że jej ziarna zawierają lektyny, które mogą być przyczyną problemów trawiennych. Z tego powodu istotna jest obróbka termiczna fasolki – pozwala to bowiem na obniżenie poziomu lektyn.

Ponadto fasolka zawiera kwas fitynowy, który może wiązać się z minerałami, zaburzając wchłanianie ich do organizmu.

Fasolka szparagowa: odżyw organizm przed jesienią

Letni jadłospis jest bardzo istotny dla naszego zdrowia – to właśnie wtedy przygotowujemy organizm na chłodniejsze pory roku. Spożywając bogate w składniki odżywcze warzywa i owoce sezonowe, możemy więc budować swoją odporność na nadchodzącą jesień i zimę.

Nie znaczy to jednak, że poza sezonem musimy rezygnować z fasolki. Możemy sięgnąć po tę w puszkach – ale pamiętajmy o tym, że w przeciwieństwie do świeżej, zawiera ona sporą ilość sodu. Przed spożyciem należy ją starannie wypłukać.

Najlepiej jednak sięgać po fasolkę szparagową świeżą lub mrożoną. Można ją też sfermentować – czyli zakisić.

Źródło: medicalnewstoday.com

POLECAMY RÓWNIEŻ: Chcesz szybko zajść w ciążę? Owoce morza poprawią twoją płodność!

Anna Bajkowska - Suchecka

autorka strony i bloga Żona z ADHD, pedagożka, nauczycielka, propaguje zdrowy styl i tryb życia, zwolenniczka holistycznego podejścia do zdrowia.

Naturalne wsparcie dla płodności, czyli kolorowe koktajle propłodnościowe

Koktajle propłodnościowe: fioletowy koktajl z borówek w wysokiej szklance, obok: borówki
Fot.: rawpixel /Unsplash.com

Masz problemy z zajściem w ciążę? Szukasz naturalnego wsparcia dla swojej płodności? Pomocna może okazać się dieta propłodnościowa Ovufriend. Pod tym pojęciem kryje się sposób odżywiania, który dostarcza wszystkich składników odżywczych w odpowiednich proporcjach – z uwzględnieniem produktów, które wykazują pozytywny wpływ na płodność. Można je łatwo włączyć do swojego menu dzięki smacznym i kolorowym koktajlom.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dieta płodności może być pomocna w przygotowaniu organizmu do ciąży, a także pozytywnie wpływać na układ rozrodczy. Odpowiedni styl życia oraz zdrowa dieta mogą zmniejszać ryzyko zaburzeń owulacji nawet o 80%. Jak wykazano w badaniach Best i współpracowników, opublikowanym w Hormone Molecular Biology and Clinical Investigation, półroczne stosowanie się do zaleceń dietetycznych (związanych z redukcją masy ciała, ale również ze zmianą stylu życia) doprowadziło do przywrócenia owulacji u 60 na 67 kobiet.

Dieta płodności dopasowana do ciebie

Zespół ekspertów OvuFriend opracował spersonalizowaną dietę płodności, która bierze pod uwagę indywidualność każdej kobiety – jej styl życia, wiek, preferencje, a także dolegliwości związane z płodnością, np. problemy z owulacją, nieregularne cykle, brak śluzu płodnego czy endometriozę.

Co zrobić, aby otrzymać zestaw spersonalizowanych zaleceń dietetycznych i przepisy na koktajle propłodnościowe? Wystarczy zarejestrować się w OvuFriend, a następnie wypełnić formularz, dzięki któremu system będzie w stanie dobrać dietę płodności idealnie dla ciebie.

Poniżej znajdziesz kilka propozycji z przepisami na propłodnościowe koktajle (smoothies) oraz wybrane zalecenia dietetyczne, które w naturalny sposób będą wspierać twoje starania o dziecko. Przygotowanie jest bardzo łatwe (wystarczy zmiksować podane składniki) i w kilka minut przygotujesz przekąskę, która dostarczy ci niezbędnych witamin i minerałów.

Propłodnościowy koktajl z borówek, truskawek, mango. Owocowe szaleństwo na regulację hormonalną

Czego potrzebujesz do zrobienia koktajlu?

  • 1/4 szklanki borówek
  • 1/4 szklanki truskawek
  • 1/4 szklanki mango
  • 1 banan
  • 2 łyżki otrąb pszennych
  • 1 łyżeczka korzenia Maca w proszku
  • 1 łyżka siemienia lnianego
  • 0,5 – 1 szklanki wody

Propłodnościowy koktajl z borówek, truskawek

Ten superodżywczy koktajl dostarcza cały szereg witamin i minerałów. Otręby pszenne zawierają naturalny błonnik, a siemię lniane jest bogate w kwasy tłuszczowe omega-3 oraz witaminę E. Może również wykazywać zdolności regulacji poziomu estrogenów w organizmie kobiety. Ten koktajl propłodnościowy jest dość gęsty, więc można się nim najeść. Idealny na drugie śniadanie.

Wszystkie składniki dobrze umyj, banana i mango obierz ze skórki. Wszystko razem umieść w blenderze i zmiksuj dodając trochę wody, aby uzyskać ulubioną konsystencję.

Uwaga na kofeinę!

Nadmiar kofeiny destabilizuje równowagę hormonalną – zaburza przetwarzanie nadmiaru estrogenów przez wątrobę, a z kolei nadmiar estrogenów w twoim organizmie może zakłócać cykl miesiączkowy. Pij nie więcej niż 2 filiżanki kawy dziennie, unikaj napojów typu cola.

CZYTAJ TEŻ: Cykl miesiączkowy – zobacz, jak przebiega krok po kroku

Koktajl z wiśni, winogron i szpinaku. Dawka jodu i żelaza na prawidłowe funkcjonowanie tarczycy

Czego potrzebujesz do zrobienia koktajlu?

  • 0,5 szklanki wiśni bez pestek
  • 1 kiść winogron
  • 1 garść baby szpinaku
  • 0,5 -1 szklanki wody

Propłodnościowy koktajl z wiśni, winogron i szpinakuTen propłodnościowy koktajl jest bogaty w żelazo i przeciwutleniacze. Winogrona i wiśnie są niezwykle wartościowymi owocami, zawierają również sporą dawkę witamin, żelaza oraz należą do nielicznych owoców zawierających jod, który niezbędny jest do prawidłowego funkcjonowania tarczycy.

Szpinaku prawie nie czuć w tym koktajlu, a jest on źródłem witaminy K, A, manganu, kwasu foliowego, żelaza, magnezu, witaminy C, wapnia oraz potasu.

Zmiksuj wszystkie składniki i gotowe.

Uwaga: zadbaj o żelazo!

Żelazo – jest ważnym składnikiem dla osób z niedoczynnością tarczycy. Jego deficyt prowadzi do obniżenia stężenia hormonów tarczycy. Głównym źródłem żelaza w diecie są produkty mięsne, warzywa strączkowe, kasze.

Czerwone i zielone warzywa bogate w witaminę C będą niezbędne do efektywnego wchłaniania żelaza. Selen, podobnie jak żelazo, jest niezbędny do wytwarzania hormonów tarczycy, jego niedobór wpływa na obniżenie stężenia trójjodotyroniny w surowicy krwi. Aby zapobiec niedoborom, spożywaj żywność bogatą w ten składnik mineralny, czyli: orzechy brazylijskie, produkty z mąki pełnoziarnistej, ryby (dorsz, halibut, makrela, łosoś, mintaj).

ZOBACZ TAKŻE:Soczysty ananas na płodność. Sprawdź, jak wspiera organizm w uzyskaniu ciąży!

Koktajl z bananów, borówek, truskawek. Płodnościowa mieszanka na poprawę płodności i regulację cykli miesiączkowych

Czego potrzebujesz do zrobienia koktajlu?

  • 1 banan
  • 0,5 szklanki borówek
  • 0,5 szklanki truskawek
  • 0,5 szklanki jeżyn
  • 1,5 szklanki soku pomarańczowego lub wody
  • 1 łyżeczka korzenia Maca w proszku
  • 0,6 g mleczka pszczelego

Propłodnościowy koktajl z bananów, borówek, truskawekTo smoothie to prawdziwa bomba witaminowa. Borówki, truskawki i jeżyny są jednymi z najzdrowszych owoców. Są silnymi antyoksydantami. Zawierają mnóstwo witaminy C i błonnika.

Dodatkami specjalnymi w tym koktajlu są sproszkowany korzeń Maca oraz mleczko pszczele. Są one zaliczane do tzw. superfoods, czyli produktów z superwłaściwościami odżywczymi. Korzystnie wpływają na płodność i regulacje cykli menstruacyjnych. Sproszkowany korzeń Maca i mleczko pszczele znajdziesz w sklepach ze zdrową żywnością lub w sklepach Internetowych (sprawdzaj jakość – najlepiej żeby były z certyfikatem bio). Porządnie umyj i zmiksuj wszystkie składniki. Smacznego!

Uwaga: unikaj cukru!

Przy cyklach bezowulacyjnych unikaj nadmiaru kcal z cukrów prostych w słodyczach, wyrobach piekarniczych i napojach słodzonych. Ilość i jakość węglowodanów (wysoki IG i ŁG) w diecie mogą być ważnym czynnikiem występowania zaburzeń owulacji i płodności. Ogranicz zatem spożycie węglowodanów prostych (cukier, słodycze), źródłem węglowodanów powinny być pełnoziarniste produkty zbożowe.

Chcesz poznać więcej przepisów na pyszne koktajle propłodnościowe lub dowiedzieć się, które produkty będą dla ciebie idealne, a z których powinnaś zrezygnować (przynajmniej na czas starań o dziecko)? Zarejestruj się w OvuFriend i odkryj swoją dietę płodności!

POLECAMY RÓWNIEŻ: Przewodnik po dobrej kaszy. Które kasze są bezglutenowe, a które zawierają gluten?

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Niepłodność i choroby serca mogą mieć wspólne podłoże. Naukowcy odkryli nowe powiązania

Kobieta układa ręce na sercu /Ilustracja do tekstu: wysoki cholesterol a ciąża. Niepłodność i choroby serca mogą mieć to samo podłoże
Fot.: Giulia Bertelli /Unsplash.com

Niepłodność kobieca to często problem złożony, za który odpowiada wiele czynników. Najważniejsze z tych, które dziś znamy, związane są z zaburzeniami pracy organizmu, narażeniem na przewlekły stres  czy niewłaściwym stylem życia. Najnowsze badania norweskich naukowców wskazują, że pośredni wpływ na trudności z zajściem w ciążę mogą mieć też te same czynniki, które zwiększają ryzyko chorób serca i udaru mózgu.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dr Aleksandra Pirnat wraz z zespołem naukowców z Uniwersytetu Bergen przeanalizowała informacje zdrowotne z dwóch największych rejestrów medycznych w Norwegii, z lat 1994-2003. Z danych, które pozyskała w ten sposób, szczegółowym badaniom poddano 4 322 kobiet. 2 157 z nich miało dwójkę lub więcej dzieci, 488 – tylko jedno dziecko, a  1 677 było bezdzietnych.

POLECAMY TEŻ: Szkoda im na vitro, ale mają pieniądze na króliki. Czyli jak Ministerstwo Zdrowia dba o dzietność

Wysoki cholesterol utrudnia zajście w ciążę?

Analizując stan zdrowia pań z każdej z tych grup naukowcy odkryli, że istnieją powiązania pomiędzy dzietnością a wynikiem profilu lipidowego. Okazało się, że u kobiet, które miały maksymalnie jedno dziecko, znacznie częściej występowały zaburzenia gospodarki lipidowej. Z kolei panie, które urodziły dwójkę lub więcej dzieci, często już przed pierwszą ciążą miały prawidłowy poziom cholesterolu we krwi.

– Wyniki badań są interesujące i rodzą wiele pytań – komentuje nowe doniesienia dr Katie Berlacher, kardiolożka z centrum medycznego Uniwersytetu w Pittsburgu i dyrektorka programu „Serce Kobiety” w Szpitalu Kobiecym UPMC.

Lekarka podkreśla jednocześnie, że choć czynniki ryzyka chorób serca wydają się wiązać z niepłodnością, nie oznacza, że są jej bezpośrednią przyczyną.

Warto także zauważyć, że przeprowadzone badania cechowały się istotnym ograniczeniem: przeprowadzono je wyłącznie na populacji norweskiej. Nie analizowano w nich również, ile spośród badanych nie decydowało się na dzieci z wyboru, a ile – z powodu niepłodności.

CZYTAJ TAKŻE: Dieta w ciąży a alergia u dziecka. Czy istnieje związek?

Wysoki cholesterol a ciąża: zadbaj o dietę i styl życia przed rozpoczęciem starań

Mimo że analizy norweskich naukowców wymagają uzupełnienia, już na podstawie wstępnych wniosków można sformułować kilka wskazań dla kobiet, które starają się o dziecko.

– Istotne [w diagnostyce niepłodności – przyp. red] może okazać się wykonanie lipidogramu, zwłaszcza jeśli w rodzinie pacjentki występują problemy z wysokim cholesterolem – mówi dr Pirnat w rozmowie z Reuters Health. – Dzięki temu panie przygotowujące się do ciąży będą mogły porozmawiać z lekarzami o wdrożeniu korzystnych diet, np. diety śródziemnomorskiej,  i wprowadzeniu innych zmian w stylu życia […], np. aktywności fizycznej – dodaje.

PRZECZYTAJ TEŻ: Dieta śródziemnomorska: sposób na długowieczność i większe szanse in vitro

Wysoki cholesterol – czynnik ryzyka chorób serca

Lipidogram, czyli badanie krwi na obecność lipidów, mierzy poziom „dobrego” cholesterolu (HDL), „złego” cholesterolu (LDL), cholesterolu całkowitego i triglicerydów. Według American Heart Association niewłaściwy poziom lipidów we krwi jest jednym z głównych modyfikowalnych czynników ryzyka chorób serca i udaru mózgu.

Organizacja ostrzega, że ​​u osób, które palą papierosy, mają wysokie ciśnienie krwi lub cukrzycę, wysoki poziom lipidów wiąże się z dodatkowym wzrostem ryzyka tych schorzeń.

Źródło: Reuters

POLECAMY RÓWNIEŻ: 8 naturalnych sposobów, które pomogą ci zajść w ciążę. Które z nich stosujesz?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Letnie superfoods. To już ostatni moment na uzupełnienie diety!

Letnie superfoods na płodność /Na zdjęciu: Kobieta trzyma w dłoniach sklepowy koszyk wypełniony warzywami i owocami (marchew, cytryny, pomarańcze, warzywa liściaste)
Fot.: rawpixel /Unsplash.com

Lato to pora roku, która rozpieszcza nas nie tylko pogodą, ale też dostępnością szerokiej gamy warzyw i owoców. Już na sam widok tej bogatej palety kolorów mnożą się w głowie pomysły na smaczne, ale przede wszystkim zdrowe dania z sezonowych owoców i warzyw. Sprawdź, których letnich superfoods nie przegapić, nim znikną z bazarku.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Superfoods to żywność o wysokiej wartości odżywczej, która zawiera wiele ważnych składników dla  organizmu człowieka. Co ważne, są to produkty naturalne i łatwo dostępne – szczególnie latem.

Letnie superfoods: borówki i czarne jagody

Zacznijmy od borówek i czarnych jagód, które są doskonałym dodatkiem do letniego śniadania w postaci jaglanki, owsianki lub naleśników. Zarówno jedne, jak i drugie zawierają dużą ilość antocyjanów, nadających im ciemną barwę i wykazujących działanie prozdrowotne. Czarna jagoda w tym rankingu zdecydowanie wygrywa. Ma silniejsze działanie przeciwutleniające niż borówka, co potwierdza jej wysokie miejsce na liście ORAC (liście produktów o wysokim stopniu ochrony organizmu przed wolnymi rodnikami), sporządzonej przez Departament Rolnictwa USA.

Ponadto czarna jagoda bogata jest w glikozyd, który ułatwia regulowanie poziomu glukozy i insuliny we krwi. To jest niezwykle istotne w przypadku pacjentek z insulinoopornością czy PCOS. Czarne jagody wspierają także układ odpornościowy, wzmacniają naczynia krwionośne oraz spowalniają procesy starzenia się organizmu.

CZYTAJ TEŻ: 6 przekąsek wpływających dobrze na płodność – od dietetyka

Letnie superfoods na płodność: czarne i czerwone porzeczki

Pozostając w temacie ciemnych owoców, nie sposób nie wspomnieć o czarnych i czerwonych porzeczkach. Są m.in. źródłem witamin z grupy B, potasu i żelaza, ale charakteryzują się również wysoką zawartością witaminy C. Warto wiedzieć, że kwas askorbinowy bierze udział w biosyntezie kolagenu, niezbędnego do prawidłowego dojrzewania pęcherzyków jajnikowych.

Witamina C to także silny antyoksydant, który chroni DNA plemników przed uszkodzeniem oraz nadmiernym zlepianiem się.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Witamina C i płodność. 5 faktów, które musisz poznać!

Superfoods dla mężczyzn na płodność: pomidory i marchew

Panowie, którzy chcą wzmocnić swoją płodność, powinni wzbogacić talerze o pomidory, wszak okres na nie jest obecnie najbardziej odpowiedni. Dlaczego pomidory? Ponieważ jest w nich sporo likopenu – szczególnie gdy spożywamy je w postaci przetworzonej, jak przecier czy sos pomidorowy. Warto wiedzieć, że regularne wzbogacanie diety likopenem przekłada się na poprawę morfologii nasienia, lepszą ruchliwość i stężenie plemników.

Pomidory to także źródło witaminy E, powszechnie znanej jako witamina młodości i płodności, oraz beta-karotenu, czyli kolejnych silnych przeciwutleniaczy – niezbędnych do zachowania równowagi hormonalnej i produkcji śluzu płodnego.

Wspomniany beta-karoten, jako prekursor witaminy A, zawarty jest także (jeśli nie przede wszystkim) w innych letnich superfoods o pomarańczowej i czerwonej barwie – marchewce i papryce. Nie brakuje w nich też witaminy C, a czerwona papryka jest nią wręcz wypełniona po brzegi.

By letni talerz nie był jednobarwny, nie zapominajcie także o białych i zielonych warzywach: cukinii, kalarepce, szpinaku czy różnego rodzaju sałatach. Są one bogatym źródłem m.in. żelaza i folianów. Powinna o nich pamiętać nie tylko ciężarna, ale także pary borykające się z niepłodnością i starające się o ciążę.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Naturalne wsparcie dla płodności, czyli kolorowe koktajle propłodnościowe

Magdalena Czyrynda-Koleda

Specjalistka ds. żywienia człowieka w Dietosfera.pl i klinice Fertimedica. Dietetyczka, która na co dzień zajmuje się dietą par, które zmagają się z niepłodnością. Sama latami starała się o dziecko.