Przejdź do treści

Niepowodzenie w leczeniu niepłodności a zdrowie psychiczne

Około jednej trzeciej par, które rozpoczynają leczenia niepłodności, nie udaje się począć dziecka. Nowe badanie, opublikowane w czasopiśmie Human Reproduction sugeruje, że kobiety, które mają trudności z zaakceptowaniem faktu, iż mimo podjętego leczenia, nie zostaną matkami, w długoterminowej perspektywie mają większe problemy ze zdrowiem psychicznym, niż kobiety, które są w stanie się z tą informacją pogodzić.

Zespół naukowców, prowadzony przez dr Sofię Gameiro Szkoły Psychologii Uniwersytetu Cardiff w Wielkiej Brytanii, zdecydował się przeprowadzić badanie w celu oceny różnych czynników, które mogą mieć wpływ na zdrowie psychiczne dekadę po nieudanym leczeniu bezpłodności.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

„Nie od dziś wiadomo, że ludzie, którzy poddają się leczeniu niepłodności, a mimo to pozostają bezpotomni, częściej mają problemy ze zdrowiem psychicznym, niż ci, którym udaje się spłodzić dziecko, dzięki leczeniu”, mówi dr Gameiro. “Jednakże, wcześniejsze badania nie brały pod uwagę wszystkich czynników takiego stanu rzeczy.

W związku z tym, zespół naukowców zdecydował się zawrzeć w swoim badaniu także inne okoliczności, takie jak to, czy pary te posiadają już dzieci (biologiczne czy adoptowane), czy wciąż ich pragną, ich diagnozę i metodę leczenia.

Badacze przeanalizowali dane kwestionariuszowe od ponad 7 000 kobiet, które rozpoczęły  leczenie niepłodności w szpitalach w Holandii w larach 1995-2000. Ponieważ zostały one rozesłane paniom w okresie styczeń 2011-2012, ich ostatnie leczenie płodności odbyło się od 11 do 17 lat przed otrzymaniem kwestionariusza.

Kobiety odpowiadały na pytania odnośnie ich wieku, stanu cywilnego, wykształcenia, statusu menopauzalnego, a także odnośnie tego, kto z partnerów miał problemy z płodnością oraz jakie leczenie zostało im przepisane. Kobiety wypełniały także kwestionariusz zdrowia psychicznego, w którym relacjonowały, jak się czuły w ciągu ostatnich 4 tygodni.

Chociaż większość kobiet zaakceptowała porażkę w leczeniu bezpłodności, naukowcy odkryli, że 6% z nich nadal pragnie dzieci, co zbiegało się z ich gorszym zdrowiem psychicznym.

Dr Gameiro zauważyła, że ​​kobiety, które nadal chciały mieć dzieci były do 2,8 razy bardziej narażone na problemy związane ze zdrowiem psychicznym, niż te, które zaakceptowały sytuację.

 

Źródło: www.medicalnewstoday.com

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Redakcja „Chcemy Być Rodzicami” odebrała nominację do „Okularów Równości!”

Gala Okulary Równości na scenie nominowani w kategorii "Prawa kobiet i przeciwdziałanie dyskryminacji"
Fot.: Aneta Grinberg-Iwańska

Podczas uroczystej gali, która odbyła się 12 kwietnia br. w Domu Artysty Plastyka, otrzymaliśmy nominację do nagrody „Okulary Równości” w kategorii „Prawa kobiet i przeciwdziałanie dyskryminacji z powodu płci”. To dla nas wyróżnienie o szczególnej wartości – wierzymy, że przyczyni się ono do zwiększenia świadomości praw osób zmagających się z niepłodnością. Dziś, gdy dostęp do procedury in vitro nie odbywa się na równych zasadach, a obawa o kolejne ograniczenia jest wciąż realna, jest to kwestia szczególnej wagi.  

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nominację do nagrody „Okulary Równości” przyznano nam za „stworzenie portalu przyjaznego dla starających się o dziecko, nowoczesną edukację na temat leczenia niepłodności, zwalczanie mitów i stereotypów na temat in vitro, niesienie otuchy w cierpieniu i umacnianie radości z pokonywania przeszkód na drodze do zostania rodzicami”.

Cieszę się, że prawa reprodukcyjne zostały wreszcie potraktowane jako całość (…). Prawo do leczenia niepłodności jest takim samym prawem reprodukcyjnym, jak prawo do aborcji, do antykoncepcji i do edukacji seksualnej. Bardzo chciałabym podziękować zespołowi redakcyjnemu, który umożliwił nam ten wspólny sukces – mówiła Karina Sasin, naukowczyni, aktywistka i redaktorka naukowa „Chcemy Być Rodzicami”, odbierając wyróżnienie.

Silny głos Kariny Sasin, którym przemawia w imieniu osób zmagających się z niepłodnością, został szczególnie doceniony przez Kapitułę „Okularów Równości”.

Karina Sasin z nominacją do "Okularów Równości"

Karina Sasin z nominacją do „Okularów Równości”

– Pragnienie dziecka jest jak głód. Tego nie da się niczym zastąpić, nie da się znaleźć innego rozwiązania. Wydaje się, że wiele tych pragnień można zrealizować dzięki leczeniu. Niestety, to leczenie zostało podporządkowane ideologii. My staramy się pisać z równym szacunkiem dla każdego wyboru,  ale chcemy też, by w końcu zatriumfowała medycyna – również w dziedzinie refundacji” – podkreśliła Jolanta Drzewakowska, redaktor naczelna portalu i magazynu „Chcemy Być Rodzicami”.

Nominacja do Okularów Równości dla Chcemy Być Rodzicami

Nominacja do „Okularów Równości” dla Kariny Sasin i redakcji portalu „Chcemy Być Rodzicami”

„Okulary równości” dla ruchu „Lekarze Kobietom”

W zaszczytnym gronie nominowanych w kategorii „Prawa kobiet i przeciwdziałanie dyskryminacji ze względu na płeć” znalazły się również Łódzkie Dziewuchy Dziewuchom, Toruńskie Dziewuchy Dziewuchom, Trójmiejskie Dziewuchy Dziewuchom, Chór Czarownic i Chór Kobiet. Nagrodę „Okulary równości” otrzymał ruch społeczny „Lekarze Kobietom”.

Bardzo cieszę się z nagrody. Myślę jednak, że nasza praca skończy się dopiero wtedy, gdy żadna kobieta w Polsce nie będzie musiała do nas pisać, bojąc się, że spotka się ze złym traktowaniem ze strony lekarzy. (…) Musimy pamiętać, że nikt, a tym bardziej lekarz czy lekarka (…), nie mają prawa mówić wam, jak macie żyć – mówiła w imieniu inicjatywy ”Lekarze kobietom” lek. Natalia Jakacka, odbierając nagrodę.

W kategorii „Prawa mniejszości i przeciwdziałanie dyskryminacji z przyczyn innych niż płeć” nagrody otrzymali: JCC Centrum Społeczności Żydowskiej, Dom Ukraiński oraz Parada Równości. Zwycięzcą w kategorii „Sprawiedliwość społeczna i zwalczanie ubóstwa” zostali zaś „Obrońcy Puszczy Białowieskiej”.

Podczas wydarzenia przyznano także „Superokulary równości”. Otrzymała je prof. Magdalena Środa, feministka, naukowczyni, działaczka społeczna i współtwórczyni Kongresu Kobiet.

Pełnomocnik ds. równego traktowania „ślepy na łamanie praw człowieka”

Ostatnim punktem czwartkowej gali „Okulary równości” było przyznanie antywyróżnienia – „Skierowania do okulisty”. „Zwycięzcą” w tej kategorii został minister Adam Lipiński, pełnomocnik ds. społeczeństwa obywatelskiego i równego traktowania. Antywyróżnienie otrzymał za „całkowitą ślepotę na problemy związane z łamaniem podstawowych praw człowieka w Polsce i doprowadzenie do obumarcia organu odpowiedzialnego za równe traktowanie”.  Na gali nie zjawił się żaden przedstawiciel rządu. ”Skierowanie do okulisty” zostanie dostarczone ministrowi drogą pocztową.

„Okulary równości” to nagroda przyznawana corocznie przez Fundację im. Izabeli Jarugi-Nowackiej – cenionej działaczki politycznej, która nie bała się głośno mówić o sprawach kobiet, aktywnie przeciwdziałać dyskryminacji i walczyć o równouprawnienie. Fundacja powstała w 2011 roku i stawia sobie za cel kontynuację działalności Izabeli Jarugi-Nowackiej. Uroczystą galę wręczenia nagród i nominacji poprowadzili w tym roku Dorota Warakomska i Piotr Pacewicz.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jesteśmy nominowani do „Okularów Równości”. Bo nasz głos ma moc i nie zawahamy się go użyć!

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Filiżanka kawy w ciąży nie taka bezpieczna dla płodu. Naukowcy odkryli alarmujące powiązania

Filiżanka estetycznie podanej kawy, a na niej kobieca dłoń /Ilustracja do tekstu: Kawa w ciąży a nadwaga dziecka
Fot.: Robert Nelson/Unsplash.com

Otrzymawszy pozytywny wynik testu ciążowego, wiele przyszłych mam zmienia swoje nawyki żywieniowe z myślą o zdrowiu rozwijającego się płodu. Często najtrudniej jest im jednak całkowicie zrezygnować z kawy – szczególnie, że na temat jej wpływu na rozwój dziecka co rusz pojawiają się sprzeczne opinie. Ostatnie badania skandynawskich naukowców wykazały jednak działanie, o którym nikt dotąd nie informował.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W swoich najnowszych analizach naukowcy ze Sahlgrenska Academy na Uniwersytecie w Göteborgu oraz z Norweskiego Instytutu Zdrowia Publicznego przyjrzeli się nawykom żywieniowym blisko 51 tys. kobiet w ciąży i późniejszemu stanowi zdrowia ich dzieci. Przedmiotem badania było określenie wpływu spożycia kofeiny przez ciężarne na przyszłe potomstwo.

Jedna kawa w ciąży nie taka bezpieczna, jak się wydawało?

Wnioski z tych analiz okazały się alarmujące. Z pozyskanych danych wynika, że potomstwo kobiet, które w czasie ciąży spożywały od 50 do 199 miligramów kofeiny dziennie, miały o 15% wyższe ryzyko otyłości w porównaniu do ciężarnych, które w codziennych napojach dostarczały mniej niż 50 mg tego składnika. Oznacza to, ze ryzykowne dla przyszłego zdrowia dzieci może być nawet picie jednego espresso dziennie.

Nadmierny przyrost wagi u dziecka obserwowany był już przed ukończeniem przez nie 1. roku życia i utrzymywał się w wieku przedszkolnym i szkolnym. Dzieci obserwowano przez 8 lat.

CZYTAJ TEŻ: Płodność, ciąża a celiakia. Dieta bezglutenowa w staraniach o dziecko

Więcej kawy to wyższe ryzyko dla zdrowia dziecka

Co więcej, wzrost masy ciała dziecka był proporcjonalny do wcześniejszego spożycia kawy przez ciężarną. Gdy przyszła mama codziennie dostarczała organizmowi wyższe dawki kofeiny (200-299 mg), późniejsze zagrożenie nadwagą u jej dzieci wzrastało do 22 procent. W przypadku bardzo wysokich dawek (minimum 300 mg) ryzyko to osiągało nawet poziom 45%.

Szwedzko-norweska analiza uwzględniła różne źródła kofeiny: kawę, czarną herbatę, czekoladę i napoje energetyczne. –  [W przypadku wszystkich tych napojów] odkrywaliśmy podobny wpływ na masę ciała dzieci – wyjaśniła Verena Sengpiel z Uniwersytetu w Göteborgu, współautorka badań.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Poród skraca życie? Zobacz najnowsze badania naukowców

Kawa w ciąży a ryzyko chorób dziecka

Warto zauważyć, że zgodnie z zaprezentowanymi wynikami badań nadwaga lub otyłość mogą pojawić także u dzieci, których matki spożywały w czasie ciąży dopuszczalne ilości kofeiny. Według norm Europejskiego Urzędu Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) bezpieczny limit tego składnika wynosi 200 mg dziennie. W krajach skandynawskich jest to nawet 300 mg.

Szczególny powód do niepokoju stanowi fakt, że w innych badaniach wykazano powiązanie pomiędzy nadwagą w dzieciństwie a podwyższonym ryzykiem choroby sercowo-naczyniowej i cukrzycy typu 2. w późniejszych latach życia.

Źródło: Reuters, PAP, kopalniawiedzy.pl

POLECAMY: Katarzyna Skrzynecka o poronieniach: Czterokrotnie byłam w ciąży i nie udało mi się urodzić

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Konserwatywny polityk zawalczy o fotel prezydenta Warszawy. Rywal pyta o in vitro

Na zdjęciu: Patryk Jaki /Ilustracja do tekstu" Patryk Jaki o in vitro: Popieram
Fot.: Facebook.com/PatrykJaki

Znamy już czołowych kandydatów na fotel prezydenta miasta stołecznego Warszawy. Rywalem Rafała Trzaskowskiego, popieranego przez PO i Nowoczesną, zostanie Patryk Jaki. Jego kandydaturę z ramienia Zjednoczonej Prawicy oficjalnie ogłosił wczoraj Jarosław Kaczyński.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Na decyzję zarządu PiS o kandydaturze Jakiego na prezydenta Warszawy błyskawicznie zareagował Rafał Trzaskowski. Na Facebooku zamieścił film, w których pyta kandydata Zjednoczonej Prawicy o 12 kwestii istotnych dla wielu warszawiaków. W internetowym wystąpieniu podnosi temat m.in. finansowania organizacji pozarządowych, które chciałyby wprowadzić edukację seksualną, oraz wsparcia m.in. dla in vitro, WOŚP i Parady Równości.

Rafał Trzaskowski: „Warszawiacy potrzebują kogoś, kto ma własne zdanie”

Trzaskowski pytał Patryka Jakiego także o to, czy planuje poprzeć „skandaliczną ustawę przygotowaną dla złych deweloperów, która pozwoli budować osiedla mieszkaniowe byle gdzie, w totalnym substandardzie, z pogwałceniem planowania, bez żadnej infrastruktury” oraz „zmieniać nazwy ulic, budować pomniki, grodzić ulice, przejmować place bez żadnych uzgodnień z warszawiakami”.

– Warszawiacy potrzebują kogoś, kto słucha ludzi, zna miasto od podszewki i przede wszystkim ma swoje zdanie, a nie powtarza wyłącznie rozkazy oderwanego od rzeczywistości Pana z Nowogrodzkiej – podsumowuje Trzaskowski.

CZYTAJ TEŻ: Miejski program in vitro w Warszawie. Kto może z niego skorzystać?

Patryk Jaki: „Wybór Trzaskowskiego to utrzymanie tej samej administracji”

Na reakcję Patryka Jakiego nie trzeba było długo czekać. Wkrótce po nominacji polityk PiS opublikował na Facebooku grafikę opatrzoną hasłem: #Jaki2018 vs. #4KadencjaHGW, na której zamieścił zdjęcie Rafała Trzaskowskiego w towarzystwie Hanny Gronkiewicz-Waltz.

– Sądzę, że wybór Rafała Trzaskowskiego oznaczać będzie jedynie zmianę na fotelu prezydenta z utrzymaniem tej samej administracji na kolejne lata. Administracji, która odpowiada za aferę reprywatyzacyjną czy chaos w polityce przestrzennej i rozwojowej miasta. Tysiące warszawiaków nie zgadza się na taką pozorną zmianę i czwartą kadencję Hanny Gronkiewicz-Waltz w Warszawie – napisał Patryk Jaki.

Podkreślił również, że zależy mu na realizacji wizji Warszawy jako „miasta różnorodnego, dumnego, sprawnego oraz uczciwego” i że chce poświęcić się służbie mieszkańcom nie tylko w sprawie reprywatyzacji, ale również w każdej innej sferze działalności miasta.

Dofinansowanie in vitro w Warszawie – co po wyborach?

Konkretny program działań Patryka Jakiego nie jest na razie znany – na szczegóły będziemy musieli poczekać.

Tymczasem postulaty Rafała Trzaskowskiego klarują się już od wielu miesięcy. Polityk wielokrotnie podkreślał, że filarami jego programu na najbliższe wybory samorządowe są: walka o prawa kobiet, dofinansowanie in vitro, wsparcie dla rodziców i osób planujących dziecko oraz edukacja seksualna warszawiaków.

POLECAMY TEŻ: Deklaracje ws. in vitro i walki o prawa kobiet – tym kandydat PO chce przekonać warszawiaków

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Palenie zagraża nie tylko ciężarnym. Wiesz, jak odbija się na twojej płodności?

Kobieta paląca /Ilustracja do tekstu: palenie a płodność

Szacuje się, że w Polsce tytoń pali 31% mężczyzn i 23% kobiet. Naukowcy nie pozostawiają złudzeń – wiele z nich z powodu zgubnego nałogu doświadczy problemów z płodnością. W dodatku na negatywne efekty dla zdrowia reprodukcyjnego narażeni są nie tylko palacze czynni, ale również bierni. Dym tytoniowy zawiera bowiem tysiące szkodliwych substancji chemicznych (m.in. nitrozaminę, benzopiren, nikotynę i kotyninę), które wpływają na organy naszego ciała, a tym samym zaburzają pracę całego organizmu.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Choć dla lekarzy związek pomiędzy paleniem a niepłodnością jest oczywisty, okazuje się, że wiele osób, które starają się o dziecko, nie ma o tym pojęcia. Z ankiety, która przeprowadzili pracownicy jednej z placówek medycznych w USA, wynika, że co czwarta pacjentka nie zdaje sobie sprawy, jak poważnie dym tytoniowy wpływa na płodność. Poznajcie zatem kilka podstawowych faktów.

Palenie a płodność kobiety

Jak wynika z licznych badań, palenie nie pozostaje obojętne dla żadnego z procesów odpowiadających za płodność kobiety. Dym papierosowy powoduje zaburzenia funkcjonowania układu dokrewnego, które prowadzą do deregulacji pracy całego organizmu. Wpływa to negatywnie m.in. na:

  • proces dojrzewania komórek jajowych,
  • syntezę i sekrecję hormonów płciowych, m.in. progesteronu i estradiolu,
  • proces przygotowania macicy do ciąży.

POLECAMY TAKŻE: Jakie problemy zdrowotne mogą utrudniać zajście w ciążę?

Palenie a rezerwa jajnikowa i skuteczność in vitro

W wyniku palenia dochodzi także do akumulacji wielu toksycznych substancji w płynie pęcherzykowym. To zaś – pośrednio – stymuluje atrezję (czyli zanikanie) pęcherzyków i powoduje zmniejszenie rezerwy jajnikowej.

Okazuje się, że palenie może przyczyniać się również do zmniejszenia skuteczności in vitro. Badania przeprowadzone na pacjentkach poddających się procedurze zapłodnienia pozaustrojowego wykazały związek pomiędzy paleniem a:

  • zaburzeniami wzrostu i dojrzewania pęcherzyków jajnikowych,
  • dojrzewaniem oocytów,
  • uzyskiwaniem przez te komórki zdolności do zapłodnienia.

Toksyczne substancje zawarte w dymie tytoniowym mogą również uszkodzić powstały zarodek – jeszcze zanim zagnieździ się on w ścianie macicy.

Palenie a menopauza

Na tym jednak wpływ palenia na płodność kobiety się nie kończy. Jak wynika z badań, panie, które regularnie palą, przechodzą menopauzę przeciętnie o dwa lata szybciej niż ich niepalące rówieśniczki.

Co szczególnie alarmujące, zagrożenie przedwczesną menopauzą dotyczy też kobiet, które mają tylko bierny kontakt z dymem tytoniowym. Do trwałego zatrzymania cyklu miesiączkowego dochodzi u nich nawet o 13 miesięcy wcześniej niż w grupie nienarażonej na działanie dymu papierosowego. W obu przypadkach powodem takiego stanu rzeczy jest spadek poziomu estrogenu.

ZOBACZ TEŻ: Bierne palenie zabija płodność i prowadzi do wcześniejszej menopauzy

Palenie w ciąży a poronienie i wady płodu

Pomimo coraz ostrzejszych przepisów oraz wzrastającej świadomości społecznej w zakresie negatywnych skutków palenia papierosów, wśród palaczy wciąż nie brakuje kobiet ciężarnych. Tymczasem substancje zawarte w dymie tytoniowym mają udowodniony wpływ na  płód. Szkodliwe chemikalia przenikają do łożyska, co może doprowadzić do nieprawidłowości w rozwoju płodu.

U kobiet, które palą w czasie ciąży, dwukrotnie wzrasta ryzyko poronień samoistnych i komplikacji ciążowych. Dodatkowo dzieci, które w życiu płodowym narażone były na dym tytoniowy, mają wyższe ryzyko przedwczesnego urodzenia i osiągnięcia niskiej masy urodzeniowej. Wzrasta u nich też ryzyko wad wrodzonych.

Coraz więcej mówi się także o długofalowych skutkach palenia w czasie ciąży na zdrowie dziecka – dotyczących nawet ich przyszłej płodności.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Palenie w ciąży wpływa na płodność przyszłych pokoleń

Palenie a płodność męska

Dym tytoniowy wywiera również wpływ na płodność i funkcje seksualne mężczyzn. Problem z poczęciem potomka może pojawić się już na etapie starań – palenie jest bowiem znanym czynnikiem wywołującym zaburzenia erekcji.

U panów, którzy regularnie palą, obserwuje się też obniżenie parametrów nasienia i mniejszą integralność DNA plemników. To zaś przyczynia się do słabych rokowań zarodka już na etapie blastocysty.

Co więcej, badania naukowców sugerują, że palenie dużej liczby papierosów dziennie (powyżej jednej paczki dziennie) przez mężczyzn, którzy rozpoczęli starania o dziecko, zwiększa u dziecka ryzyko późniejszego rozwoju astmy. Inne analizy wskazują dodatkowo na wyższe ryzyko zachorowania przez dziecko na białaczkę.

Palenie a płodność – nie istnieje bezpieczny limit

Chociaż wielu osobom wydaje się, że umiarkowane i okazjonalne palenie nie stanowi powodu do nadmiernych obaw, naukowcy podkreślają, że nie ma bezpiecznego limitu wypalanych papierosów. Jedynym skutecznym sposobem ochrony swojego zdrowia reprodukcyjnego (a tym samym – zdrowia przyszłego dziecka) jest całkowite rzucenie palenia.

W przypadku kobiet zaleca się, by palenie rzucić na ok. 12 miesięcy przed planowanymi staraniami o dziecko. W przypadku mężczyzny okres ten powinien wynosić nie mniej niż 3 miesiące – tyle trwa bowiem proces dojrzewania plemników.

Źródło: Medycyna Środowiskowa (2015, Vol. 18, no. 2, s.11-16), yourfertility.org.au

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Stres w ciąży a zdrowie dziecka. Przełomowe odkrycie naukowców potwierdza długoletnią tezę

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.