Przejdź do treści

Niepłodność oczami mężczyzny

męska niepłodność

Ludzie w ogóle niechętnie mówią o niepłodności, a męska perspektywa tego problemu jest szczególnie rzadko omawiana. Nie ma się czemu dziwić – to bardzo bolesny temat. Jednak im częściej i bardziej otwarcie będziemy o nim mówić, tym większa szansa na uleczenie ran i odnalezienie sposobu, który pozwoli na posiadanie dziecka.

Kamil i Monika mają za sobą sześć trudnych lat wypełnionych poronieniami i walką z niepłodnością. Lekarze mówili im, że nie mają szans na biologiczne dziecko i zachęcali do skorzystania z dawstwa nasienia. Oni jednak byli nieugięci. Obiecali sobie, że zrobią wszystko, żeby utrzymać zdrową ciążę. Udało się! Dziś mają pięknego i zdrowego syna.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Sześć lat starań o dziecko odcisnęło głębokie piętno zarówno na niej, jak i na nim. Jednak o dramacie niepłodnej kobiety powiedziano już wiele, znacznie rzadziej porusza się tę kwestię z męskiej perspektywy.

Jak mężczyźni czują niepłodność?

Bezradność

Mężczyźni podobnie jak kobiety bardzo pragną dziecka. A kiedy napotykają na problemy, czują podobne rozczarowanie i frustrację jak ich partnerki. Co więcej, są zupełnie bezradni, szczególnie gdy za niepłodność odpowiada męski czynnik. Nie mogą spełnić się w roli ojca i nie mogą spełnić oczekiwań partnerki – to boli. Gdy kobieta przechodzi przez kolejne poronienia, emocjonalny ból jest wspólny, ale fizycznie cierpi tylko ona, a on nie może jej pomóc. Nie ma złotego środka, tak jak nie ma idealnego partnera. Jedyne, co mogą w takiej sytuacji zrobić, to wspierać swoją wybrankę. Mężczyźni cierpią widząc, jak kobieta cierpi fizycznie i psychicznie. A świadomość, że nie mogą jej w żaden sposób pomóc, jest dojmująca.

Mężczyźni również potrzebują opieki

W internecie jest przynajmniej kilkadziesiąt grup wsparcia dla osób borykających się z problemem niepłodności. Ilu jest w nich mężczyzn? Konia z rzędem temu, kto znajdzie przynajmniej dwóch. Można przypuszczać, że mężczyzn nie dotyka ból emocjonalny. Tak nie jest. Cierpią tak samo jak kobiety i podobnie jak kobietom łatwiej jest im wylać swoje żale w anonimowej grupie internautów niż oko w oko z terapeutą. Wiele pań w podobnych grupach skarży się na swoich partnerów, jakoby ci się nimi nie zajmowali. Piszą, że czują się samotne i odtrącone. Wielu mężczyzn skrywa głęboko w sobie swój żal, a na zewnątrz grają twardych, ich zdaniem to jedyna droga, aby pomóc swojej partnerce.

Mężczyźni czują się winni

Panowie również mają tendencję do obwiniania się. Boją się, że poronienie i brak dziecka to ich wina. Diagnoza lekarska, według której to właśnie męski czynnik odpowiada za niepłodność, często zupełnie ich nokautuje. Nikt, ani kobieta, ani mężczyzna nie chcieliby tego usłyszeć. I każde z nich czasem zadaje sobie pytania „Czy on/ona zostawi mnie dla innej/ innego?”…

Mężczyźni niewiele wiedzą o płodności

I jeśli nie napotkają na swojej drodze po ojcostwo żadnych problemów, to trwają w tej niewiedzy. Sami przecież nie muszą obserwować swojego cyklu miesiączkowego, czy wyliczać dni płodnych. FSH, LH, testosteron, prolaktyna, DHSO4, androstendion, TSH to dla nich obcy język. Potrzebują czasu i wyrozumiałości, aby móc posiąść tę wiedzę i nauczyć się wyciągania z niej wniosków.

Niepłodność i utrata ciąży nie są wyłącznie kobiecymi problemami. Być może to kobieta bardziej cierpi, ale mężczyzna  też czuje…

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Świąteczna dżungla

święta i niepłodność
fot. Fotolia

Święta to czas szczęścia, serdecznych życzeń, dobrych początków i nowej energii. Z drugiej strony, jest to również okres podsumowań i zderzenia z niespełnionymi marzeniami. Wszystko wokół mówi nam o radości płynącej z narodzin. Jakże trudno jest sobie z tym poradzić, trwając w wielkiej niewiadomej i oczekiwaniu.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Podczas długich starań o dziecko zmagamy się nie tylko z własnymi uczuciami, lecz także z całą masą bodźców płynących z zewnątrz – począwszy od emocji innych ludzi, przez nietrafione komentarze, po przekaz docierający z mediów, reklam i idealnych zdjęć znajomych na Facebooku.

Boże Narodzenie to w tym kontekście szczególny okres. Kulturowo związany z silnym poczuciem bliskości, wybaczania, więzi rodzinnych. Obrazek wielopokoleniowej rodziny, koniecznie z biegającymi dookoła maluchami, może wpędzić nas w jeszcze większy żal i poczucie straty – kolejny utraconych nadziei, szans, umykającego czasu.

Zobacz także: 5 porad, jak przeżyć święta z niepłodnością

Święta i niepłodność – jak przetrwać ten czas?

Niestety nie wszyscy są w stanie to zrozumieć. Warto pamiętać, że brak empatii nie zawsze musi wynikać ze złych intencji. Nie zmienia to jednak faktu, że – niezależnie od przyczyny – boli tak samo. Komentarze zamartwiającej się babci: „Kochani, ja bym tak chciała, żeby wam się w końcu udało” – należą do kategorii tych przyjemniejszych.

Aluzje wścibskiej kuzynki: „Moja sąsiadka właśnie urodziła synka, a jest w tym samym wieku co wy” – sprawiają, że robi się coraz mniej miło. Niewybredny żart wujka: „Może trzeba nauczyć was, jak to się robi?” – najczęściej przelewa czarę goryczy. Nagle okazuje się, że cała rodzina siedzi w waszej sypialni, towarzyszy wam podczas wizyt lekarskich i każdemu do pełni szczęścia brakuje tylko WASZEGO dziecka.

6 porad jak przetrwać święta w staraniach o dziecko

Święta mogą być prawdziwą szkołą życia dla pary mającej problemy z zajściem w ciążę. Dobrze jest nie zapominać wtedy, jak wielki jest nasz wpływ na to, czego doświadczamy. Zaopiekujmy się sobą w tym szczególnym okresie, a może uda nam się zakosztować prawdziwej magii.

Zobacz także: Wystarczająco dobre święta podczas starań o dziecko – radzi terapeuta

1. Skup się na tym, co dobre i pozytywne

Nawet jeśli z ust mamy padają trudne komentarze, a za oknem zamiast białego puchu siąpi szara mżawka, zawsze możemy znaleźć obok coś dobrego. Co ważne – da się to wytrenować. Wyszukiwanie pozytywów powinno wejść nam w nawyk, a zacząć można od prawdziwych drobiazgów. Ładnie udekorowany stół – cieszy oczy. Pyszne potrawy – mogę się dziś najeść za cały rok. Odświętna sukienka – w końcu mam okazję, by ją założyć.

2. Zapewnij sobie masę atrakcji

Stosowanie strategii ucieczkowych nie jest na dłuższą metę dobrą metodą rozwiązywania problemów, ale może podczas tych kilku dni warto zapewnić sobie dodatkowe, pochłaniające czas i uwagę atrakcje? Rano śniadanie z rodziną, w południe spacer w parku, w porze obiadu odwiedziny u znajomych, po południu koncert kolęd na miejskim rynku, wieczorem gorąca kąpiel, przygotowany zawczasu ulubiony film i moc planów na kolejny dzień.

3. Spędzaj czas z właściwymi ludźmi

Pozwól sobie na powiedzenie „NIE”. Jeśli czujesz, że zostałaś zaproszona przez mało wrażliwą ciotkę tylko po to, aby mogła wypytać cię o sytuację rodzinną, zawodową, materialną… nie rób sobie tego. Jeśli wiesz, że nie ominą cię pytania o dziecko, odpuść. Nie musisz na siłę spełniać czyichś oczekiwań, szczególnie jeśli ponosisz przy tym tak ogromne koszty.

Zobacz także: Bez cudu pod choinką – niepłodność i święta

4. Odetnij się od mediów

Czasami dobrze jest zrobić sobie przerwę od zewnętrznego świata. Na co dzień dopływają do nas tysiące informacji, których mózg nie jest w stanie na bieżąco przetrawić. Co więcej, jeśli kojarzą się z trudnymi przeżyciami i bombardują nas z każdej strony, łatwo mogą zrobić nam prawdziwą krzywdę. Wspomniane już wyidealizowane reklamy, stereotypowo przedstawiana perfekcyjna rodzina, uśmiechnięte przyszłe mamy w strojach „pań Mikołajek” – STOP!

5. Skup się na swoich potrzebach

Zapytaj samą siebie: czego właściwie potrzebuję, żeby poczuć się lepiej? Dobra książka – proszę bardzo. Kubek kakao – nie ma problemu. Cisza i spokój pod ulubionym kocem – robi się. Daj sobie przestrzeń na małe przyjemności. W dużej mierze to one budują wielki spokój.

6. Nie ukrywaj emocji

Pewien rodzaj obojętności bardzo dobrze sprawdza się w trudnych sytuacjach, co do tego nie ma wątpliwości. Jednak udawanie, że coś cię nie denerwuje, nie rani, nie boli szybko może odbić się czkawką. Duszone łzy i tak znajdą w końcu ujście, często w najmniej oczekiwanych sytuacjach. A najpiękniejsze jest to, co ze sobą niosą – wielką ulgę. Pozwól sobie na nią.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Dlaczego warto starać się o dziecko zimą?

Dlaczego warto starać się o dziecko zimą?
fot. Pixabay

Czy zastanawialiście się, jaki wpływ na jakość plemników ma temperatura? Okazuje się, że ta drobna zależność może odgrywać kluczową rolę w całym procesie zapłodnienia. Naukowcy zdążyli poprzeć tę tezę licznymi badaniami.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pora roku i temperatura to dwa czynniki, które mają wpływ na powodzenie zapłodnienia. Udowodniono, że żywotność oraz jakość plemników zimą jest znacznie większa w porównaniu z miesiącami letnimi. Co ma na to wpływ i jakie jest zdanie naukowców na ten temat?

Wpływ temperatury a niepłodność męska

Niepłodność męska to poważny problem, z którym boryka się coraz więcej par. Statystyki pokazują, że zaburzenia jakości i funkcjonowania plemników są niemal tak samo częstą przyczyną kłopotów z zajściem w ciążę co czynniki kobiece.

Na szczęście naukowcy trzymają rękę na pulsie. Badania przeprowadzone w ośrodku Nurture Fertility przy Uniwersytecie Nottingham dowiodły, że długotrwałe przebywanie w wysokiej temperaturze ma negatywny wpływ na DNA plemników, dlatego apele specjalistów ds. leczenia niepłodności dotyczą zakazu noszenia przez mężczyzn obcisłej i nieprzewiewnej bielizny, nadmiernego korzystania z sauny czy pracy z komputerem na kolanach.

O negatywnym wpływie temperatury na płodność dobrze wie również sama natura, która w procesie ewolucji „zamknęła” męskie komórki rozrodcze w jądrach, czyli na zewnątrz organizmu, aby ich niepotrzebnie nie przegrzewać.

Płodność mężczyzny pod okiem naukowców

Badania, które zostały przeprowadzone w ośrodku Nurture Fertility w Nottingham, pokazują, że wystarczy zwiększyć temperaturę ciała o jeden stopień Celsjusza, aby ilość i jakość spermy spadła w skrajnych przypadkach nawet o 40%. Choć jednorazowe zwiększenie ciepłoty ciała nie jest problemem, to długotrwałe zmiany, gdzie główną rolę odgrywa wysoka temperatura, mogą okazać się zgubne dla morfologii i funkcjonowania plemników.

Mniej zmian patologicznych zimą

Takie wnioski potwierdzają również pomiary jakości nasienia przez naukowców z Uniwersytetu Ben-Guriona, opublikowane w czasopiśmie „American Journal of Obstetrics & Gynecology”. Badania wykazują, że najwyższa aktywność i jakość plemników przypada na przełom zimy i wiosny. Na przełomie 3 lat w badanej grupie 6,5 miliona mężczyzn w nasieniu w miesiącach letnich było średnio aż o 2 mln mniej plemników niż zimą. Latem komórki były również mniej ruchliwe i

jakościowo słabsze, a w okresie zimowym w nasieniu zaobserwowano znacznie mniej zmian patologicznych.

Parenton na problemy z płodnością

Testy i specjalistyczne badania nad jakością komórek rozrodczych mogą być zbawienne dla męskiej niepłodności oraz służą poznaniu niektórych jej źródeł. Jeżeli planujecie ciążę, warto już wcześniej pomyśleć o sprawdzonym wsparciu dla męskich komórek, aby były gotowe do zapłodnienia przez cały rok, a nie tylko zimą.

Idealnym rozwiązaniem, które wspiera męską płodność, jest suplement diety Parenton, oparty na naturalnych składnikach wspomagających proces spermatogenezy. Zawarte w kapsułce naturalne ekstrakty i minerały korzystnie wpływają na męską potencję i płodność, pozwalają zachować naturalną aktywność seksualną, stymulują ruchliwość plemników oraz pomagają w utrzymaniu prawidłowej płodności i funkcji rozrodczych.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Czego nie mówić i co warto powiedzieć kobiecie, która stara się o kolejne dziecko?

czego nie mówić kobiecie, która stara się o kolejne dziecko?
fot. Fotolia

W idealnym świecie pojawienie się jednego dziecka jest dowodem na to, że dana para nie ma problemów z płodnością. W idealnym świecie rodzicielstwo jest decyzją zapadającą między dwiema osobami, osobistą i intymną. Ale niestety nie żyjemy w takim świecie… Czego nie mówić kobiecie, która stara się o kolejne dziecko?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wcale nie rzadko zdarza się, że osoby, które bez problemu raz zostały rodzicami, żeby móc doczekać się kolejnego dziecka, muszą skorzystać z pomocy lekarskiej. Na szczęście jest też odwrotnie – po latach leczenia i starań, kolejne dzieci zjawiają się w danej rodzinie zaskakująco łatwo.

Zobacz także: Jak media „zwodzą” kobiety szansami na płodność – też tak czujesz?

Niepłodność wtórna

Rodzicom, którzy zmagają się z tak zwaną wtórną niepłodnością, bywa trudno. Nie mogą liczyć na współczucie i zrozumienie tak jak osoby w ogóle nie mające dzieci. Częściej natomiast oczekuje się od nich wdzięczności za to, że już są rodzicami.

A przecież niepłodność boli tak samo, niezależnie od tego, czy jest pierwotna, czy wtórna. Być może w ogóle tego typu podział jest niesprawiedliwy i nieuzasadniony. Jak zauważyła jedna z mama aktywnie pisząca na forum dla osób dotkniętych niepłodnością, osobie która już ma dziecko jest szczególnie trudno, ponieważ już wie, jak to jest, wie za czym tęskni, czego chciałaby doświadczyć. Nie tęskni już za pragnieniem, ale realnością. Zauważyła też, że ta tęsknota jest inna i trudno się z tym nie zgodzić.

Osoby zmagające się z wtórną niepłodnością są nie mniej obolałe niż osoby bezdzietne.

Czego nie mówić kobiecie, która stara się o kolejne dziecko?

1. „Na pewno znowu zajdziesz w ciążę”

Dane pokazują, że nawet 3 miliony Amerykanek nie może ponownie zajść w ciążę. Ile Polek jest w takiej sytuacji nie wiadomo, ponieważ nikt nie prowadzi tego typu badań. Wydaje się jednak, ze pomimo tego, ze problem jest znaczny, spotyka się ze sporym niezrozumieniem również ze strony lekarzy. I dlatego tego typu teksty pacjentki słyszą również w gabinetach lekarskich.

2. „To kiedy kolejne dziecko?”

Pytanie to często pada ze strony osób niewtajemniczonych. Można więc zrozumieć, że osoba pytająca nie ma złych intencji, ale też musi być przygotowana na niekomfortową odpowiedź. Bo czy rzeczywiście chce usłyszeć, jakie parametry nasienia ma mąż pytanej kobiety albo jakie jest jej endometrium? Czy też może od jak dawna przyjmuje leki antydepresyjne? Niewinne pytanie może więc wywołać lawinę niespodziewanie trudnych odpowiedzi.

3. „Być może za długo czekaliście”

Jednym z bardziej znanych i zbadanych czynników mających wpływ na problemy z poczęciem dziecka jest wiek kobiety. Choć jednocześnie coraz więcej słyszy się również o wpływie wieku potencjalnych ojców. Jednak wydaje się, że wiek jest demonizowany w przypadku wtórnej niepłodności.

Rodzice czasami chcą, żeby pomiędzy ich dziećmi była znaczna (cokolwiek to znaczy) różnica wieku. Medycyna reprodukcyjna jest znacznie bardziej złożona niż pojedynczy czynnik wywołujący niepłodność. Również żadna ilość relaksu i wakacji nie przekłada się w prosty sposób na szanse na rodzicielstwo.

Zobacz także: A co jeśli wakacje nie pomogły?

Co warto powiedzieć kobiecie, która ponownie stara się o dziecko?

Co może być wyrazem wsparcia, empatii i zrozumienia?

1. „Nie ma nic dziwnego w pragnieniu kolejnego dziecka”

Kobiety i tak czują się wystarczająco winne – bo przecież skoro raz się udało, to dlaczego teraz nie? Bo może coś z nią jest nie tak? Może nie dość lub źle o siebie dbała? Bo starsze dziecko od tak dawna pyta o rodzeństwo.  Bo to przecież „samolubne” chcieć kolejnych dzieci, kiedy tyle osób wokół w ogóle nie może zostać rodzicami. Tyle tylko, że nie ma nic w tym pragnieniu samolubnego. Mamy prawo cieszyć się rodzicielstwem więcej niż raz.

2. „Jestem, jeśli mnie potrzebujesz”

W przypadku wtórnej niepłodności, w społecznym odczuciu tej „choroby-nie-choroby”, może być szczególnie trudno prosić o pomoc, szukać wsparcia, mówić o swoim problemie. Jeśli więc wiemy, że ktoś z naszych bliskich zmaga się z tego typu problemem, czasami wystarczy dać znać, że jesteśmy, że możemy wysłuchać albo po prostu pobyć w milczeniu, bez oceniania, bez dawania rad i pocieszania.

3. „Nie musisz przychodzić na roczek mojego syna”

„Ale możesz, jesteś mile widziana”. Jedną z najtrudniejszych rzeczy, z jakimi zmagają się osoby z niepłodnością jest fakt, że życia nie można zatrzymać. Życia, w którym innym ludziom rodzą się dzieci, kupuje się śpioszki w rozmiarze 56 czy czyta o dobrodziejstwach karmienia piersią. Czasami chciałoby się z tej rzeczywistości wyłączyć. I można to zrobić.

Na jakiś czas zająć się tylko sobą, popłakać, rozpaść na drobne kawałki i potem pozbierać. To ogromnie cenne mieć wokół siebie ludzi, którzy rozumieją, że w danym momencie osoba zmagająca się również z wtórną niepłodnością może nie mieć siły na kontakt z maluchami i że nie znaczy to, że źle życzy komukolwiek. Nawet takie uczucia jak zazdrość nie są niczym złym. Po prostu są i mijają.

Statystycznie większość osób, które pragną zostać rodzicami, zostają nimi. Statystka jest więc po naszej stronie, życie niekoniecznie. Przynajmniej w tym sensie, że czasami trzeba przeformułować swoje oczekiwania, zmienić priorytety, pomyśleć o dostępnych opcjach. Pierwsze, drugie czy piąte rodzicielstwo jest tak samo ważne i do każdego mamy prawo.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Znaczenie stresu oksydacyjnego w niepłodności męskiej

stres oksydacyjny w niepłodności męskiej
fot. Fotolia

Stres oksydacyjny to wróg płodności. Uważa się, że nawet co 4. mężczyzna może mieć tego typu zaburzenie, które w konsekwencji prowadzi do uszkodzenia budowy plemnika, a co za tym idzie do osłabienia lub całkowitego braku jego zdolności do zapłodnienia komórki jajowej. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Stres oksydacyjny u człowieka to brak równowagi pomiędzy tym, co powstaje w organizmie i jest złe, a tym, co jest w stanie unieszkodliwić i zwalczyć szkodliwe czynniki. W ostatnim czasie coraz większe znaczenie przywiązuje się do wpływu tego zaburzenia na płodność zarówno kobiety, jak i mężczyzny.

Zobacz także: Dlaczego nie mogę być ojcem? Niepłodność idiopatyczna – jak radzi sobie z nią mężczyzna?

Stres oksydacyjny w niepłodności męskiej

U panów problem ten związany jest głównie z ruchliwością plemnika. Badania naukowe wykazały, że zaburzenie budowy struktury plemnika występuje niezależnie od prawidłowych wyników morfologii nasienia. Tak więc prawidłowa ilość oraz  prawidłowa ruchliwość to nie zawsze dowód na prawidłową zdolność rozrodu u mężczyzny i wcale nie musi świadczyć o jego płodności.

Osłabienie płodności wiąże się z nieprawidłową zawartością mikroelementów, witamin w organizmie płci męskiej. Są one odpowiedzialne za prawidłową budowę i skład plemnika, co niejednokrotnie wpływa niejednokrotnie na skuteczność zajścia w ciążę u kobiety.

Dla przykładu nieprawidłowa zawartość selenu, koenzymu Q czy kwasu foliowego może prowadzić do problemu i uszkodzenia w zakresie dojrzewania plemnika. Z kolei tauryna i L – karnityna silnie oddziaływają na ruchliwość  plemnika w zakresie ruchu progresywnego.

Nieskuteczność – co ważne dotyczy zarówno zapłodnienia naturalnego drogą stosunku płciowego, jak również  inseminacji oraz procedur IN VITRO. Nieprawidłowy skład budowy plemnika to także jedna z przyczyn poronienia u kobiet, w tym występującego jako ciąża biochemiczna czy poronienie  niekompletne.

Jakie badania należy wykonać?

W moich ośrodkach, jak również w klinice Eurfertil w Ostrawie każda z par informowana jest o tego typu badaniu i samodzielnie podejmuje decyzję o ich przeprowadzeniu lub odstąpieniu od tej możliwości.

Badania te służą określeniu procentowej zawartości nieprawidłowej struktury chromatyny oraz procenta plemników z niedojrzałą chromatyną. Zakresy wyników przedstawiają obecność potencjału do zapłodnienia plemnika od bardzo dobrego poprzez średni do bardzo niskiego.

Im wyższy potencjał, tym większa szansa na uzyskanie ciąży i prawidłowe jej zakończenie. Bardzo niski potencjał stanowi o utajonej niepłodności pochodzenia męskiego. Zdolność do zapłodnienia ulega zmianom w ciągu życia, dlatego nie można jej traktować jako wartości ostatecznej.

Zapłodnienie komórki jajowej uszkodzonym plemnikiem jest możliwe, jednakże szansa na prawidłowy rozwój zarodka w każdej metodzie zapłodnienie jest obarczona dużym procentem niepowodzenia utrzymania ciąży.

Zobacz także: Zanieczyszczone powietrze obniża jakość nasienia

Po pierwsze zmiana trybu życia

Co w takim razie w przypadku potwierdzenia stresu oksydacyjnego u mężczyzny? Co jesteśmy w stanie zrobić i jakie należy wydać zalecenia ?

Obecnie zdecydowanie proponuje się zmianę trybu, charakteru i jakości życia pacjenta. Powinno się tutaj bezwzględnie zaprzestać palenia papierosów, spożywania alkoholu. Wskazana jest również zmiana diety z wykorzystaniem warzyw i owoców, najlepiej z niskim indeksem glikemicznym. Mężczyzna powinien ograniczyć stres, postarać się wyeliminować nadwagę i otyłość oraz zwiększyć  swą aktywność fizyczną.

Z metod farmakologicznych zalecana jest suplementacja witaminami i mikroelementami niezbędnymi do prawidłowej funkcji i budowy plemnika ściśle dobrana na podstawie uzyskanych wyników badań.

Jak wygląda leczenie?

Istnieje  wiele protokołów leczenia lekami antyoksadycyjnymi różniącymi się miedzy sobą składem  oraz czasem ich podawania u pacjenta. Każdy ośrodek ma własny protokół leczenia stosowany w danym zaburzeniu, a wynikający z przeprowadzonych wcześniej badań u mężczyzny. Opierają się one miedzy innymi na  suplementacji witaminą C , E,  A jak również selenu, cynku, koenzymu Q, czy kwasu foliowego.

W moich ośrodkach badaniom poddaje się 80 proc. mężczyzn, a u 45 proc. z nich wdrażane jest leczenie farmakologiczne. Dane dotyczą tak pacjentów po zapłodnieniu naturalnym, jak również po inseminacji, czy też rozrodzie wspomaganym. W około 50 proc. przypadków wykonywane jest to badanie celem diagnostyki poronienia.

Wprowadzona diagnostyka oraz stosowane leczenie w znaczący sposób poprawia komfort życia mężczyzny oraz poprawia skuteczność pojawienia się prawidłowo rozwijającej się ciąży, uzyskanej każdą możliwą metodą.

Dr n med. Wojciech Kluszczyk
Ośrodek Leczenia Niepłodności i Poronień ALBADT
Eurofertil In Vitro Ostrawa
kluszczyk.pl

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

dr n. med Wojciech Kluszczyk

Specjalista chorób kobiecych i położnictwa. Ginekolog zajmujący się leczeniem niepłodności oraz immunologią rozrodu. Problematyką tą zajmuje się od 1993r. początkowo w Klinice Perinatologii i Rozrodczości oraz Ginekologii w Zabrzu, następnie zaś w Klinice Leczenia Niepłodności w Opolu. Od 2004r. pełni funkcję ordynatora Oddziału Ginekologii i Położnictwa w Wodzisławiu Śląskim. Obecnie pracuje również w Klinice Eurofertil w Ostrawie.