Przejdź do treści

Niepłodność idiopatyczna – co warto o niej wiedzieć?

Niepłodność idiopatyczna

Staracie się o dziecko od dłuższego czasu i nic. W końcu wizyta u lekarza – jednego, drugiego, trzeciego… Wyniki badań okazują się być w normie, a efektu wciąż brak. Co jest nie tak?!

Niepłodność idiopatyczna to niemożność zajścia przez parę w ciążę, która nie ma żadnej określonej przyczyny. Oto ważne kwestie, które powinnaś o niej wiedzieć:

Wcale nie taka rzadka

Wydawać by się mogło, że nie jest to częsta przypadłość. Okazuje się jednak, że niektóre dane mówią o blisko 40 procentach przypadków niepłodności określanych właśnie jako te, których przyczyną nie są nieprawidłowości ukazujące się w badaniach diagnostycznych.

Co ważne, eksperci wskazują także, że około 20-30 proc. przypadków niepłodności męskiej uznaje się za niepłodność idiopatyczną. Jako jedną z jej przyczyn coraz częściej podaje się stres oksydacyjny.

STRES OKSYDACYJNYBiorąc pod uwagę męską płodność, skutki takiego stanu mogą być bardzo dotkliwe. Uszkodzone mogą zostać plemniki – wpłynie to na ich ruchliwość, żywotność, czy też kapacytację. (…) Podłoże stresu oksydacyjnego może być zarówno pochodzenia wewnętrznego, jak i zewnętrznego. Znaczenie mogą mieć czynniki genetyczne, ale też zapalenia i infekcje w męskim układzie płciowym oraz inne choroby takie jak cukrzyca, czy nowotwory” – więcej w styczniowym wydaniu naszego magazynu. Dostępny: TUTAJ

Ma duży wpływ na psychikę

Bardzo trudno jest walczyć z wrogiem, którego tak naprawdę nie widać. Znając konkretną przyczynę łatwiej jest skupić się na rozwiązaniach opartych na działaniu. W niepłodności idiopatycznej często pojawia się bezradność i niemoc. „Poczucie beznadziejności i pewnego rodzaju unieruchomienia niesie ze sobą duże ryzyko depresji. Nic dziwnego – lęk i smutek są dwoma dominującymi reakcjami emocjonalnymi na diagnozę „niepłodność idiopatyczna” – pisaliśmy już w naszym portalu [TUTAJ].

Zwróćmy też uwagę, jak niepłodność idiopatyczna może wpływać na związek. Niektórzy eksperci zaznaczają, że zmagające się z nią pary są mniej zadowolone ze współżycia, częściej pojawiają się zaburzenia seksualne. Warto w tym kontekście pamiętać, jak ważna w zmaganiach jest jakość relacji oraz fakt, że jesteśmy w tym wszystkim razem – zadbajmy więc o odpowiednie wsparcie.

Warto się badać

Niepłodność idiopatyczną można wskazać już po zrobieniu badań, bowiem to brak zaburzeń w ich wynikach jest podstawą do tego typu diagnozy. Co przede wszystkim badamy? Podstawowe hormony, hormony tarczycy, poziom prolaktyny, przeciwciała IgG i IgM. Konieczne jest też zbadanie nasienia partnera oraz sprawdzenie przeciwciał przeciwplemnikowych, które mogą być obecne zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn (działanie autoimmunologiczne). Pamiętajmy jednak, że to lekarz wskaże konieczną drogę diagnostyczną, inne badania mogą być równie ważne.

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Dramat czy komedia? 11 filmów o miłości – dobre nie tylko w Walentynki

filmy na walentynki

Luty, jako miesiąc zakochanych, to idealny czas na oglądanie filmów. Ciepłe ramiona ukochanego lub w wersji dla singielek – ciepły, przytulny koc. Oto 11 filmów o miłości, które każdy powinien znać. Dobre nie tylko w Walentynki!

NOWOŚCI
1. „Sztuka Kochania. Historia Michaliny Wisłockiej”

2017, reż. Maria Sadowska

Jest to niewątpliwie film, który warto obejrzeć. Zarówno z partnerem, z przyjaciółką, jak i sama ze sobą. Trudna historia życia odważnej kobiety. Ciężkie wybory, skomplikowane czasy, wielkie pragnienia. O miłości z różnych perspektyw.

2. „La La Land”

2016, reż. Damien Chazelle

Film podzielił publiczność – jedni pokochali go od pierwszego wejrzenia, drudzy kompletnie nie rozumieją zachwytów. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to znakomity obraz na Walentynkowy (i nie tylko) wieczór. Muzyka, humor, emocje i fantastyczny aktorski duet w rolach głównych – Emma Stone i Ryan Gosling.

3. „Facet na miarę”

2016, reż. Laurent Tirard

Niektórzy zapewne nie zakwalifikowaliby już tego filmu, jako nowości. Jego premiera miała w Polsce miejsce w lipcu 2016. Jeśli nie widzieliście go w kinie, warto obejrzeć go teraz. Jest to komedia, która rozbawi do łez, ale do łez także wzruszy. Francuski humor, a przy tym walka ze stereotypami i trudnościami, które nieraz trzeba pokonać w samym sobie, by móc związać się z drugą osobą.

KLASYKI
4. „Notting Hill”

1999, reż. Roger Michell

Czy ktoś jeszcze nie widział tego filmu? Komedia była powtarzana przez rozmaite telewizje już chyba milion razy, co nie zmienia faktu, że za każdym kolejnym jest oglądana równie chętnie. Księgarz i gwiazda kina – miłość nie ma granic, chociaż ich przekraczanie do najłatwiejszych nie należy. Do tego Hugh Grant i Julia Roberts – czy coś więcej trzeba tu dodawać?

5. „Pretty Woman”

1990, reż. Garry Marshall

Amerykański sen się spełnia! Jest to chyba jeden z największych hitów lat 90-tych. Nieśmiertelny i wciąż poruszający równie mocno, jak niemal 30 lat temu. W końcu w relacjach międzyludzkich tak wiele się znowu nie zmienia.. Ciągle mierzymy się z dzielącymi nas różnicami, stereotypami, brakiem zaufania. Obraz dobry zarówno na poprawę humoru, jak i na łzawe przemyślenia – nie można go nie znać!

6. „Dziennik Bridget Jones”

2001, reż. Sharon Maguire

Jest to chyba jedna z najsłynniejszych ekranizacji książkowych. Dlaczego odniosła tak wielki sukces? Być może dlatego, że okraszona jest genialnym żartem, lekkością w ciężkich tematach i rezygnacją z lukrowanego obrazka przepięknej miłości. Owszem, uczucie Bridget i Marka Darcy’ego jest bajkowe, ale przy tym z ogromnym dystansem. Czasami zapominamy o takich filmach, ale warto co jakiś czas do nich wrócić. Walentynki są do tego znakomitą okazją!

KOMEDIE
7. „Kocha, lubi, szanuje”

2011, reż. Glenn Ficarra, John Requa

Humor, którego chyba większość z nas oczekuje w filmie – lekko podane trudne sprawy. Znakomite teksty, świetnie zagrane, wzruszająco, śmiesznie, z przesłaniem. Wspomniany tu już duet Stone-Gosling to tylko wisienka na torcie. Idealna propozycja na wieczór!

8. „Poradnik pozytywnego myślenia”

2012, reż. David O. Russell

Komedia, która na każdym kroku zaskakuje. Pokręcona tak, jak pokręceni potrafią być ludzie. Jeśli zaś chodzi o miłość, widzimy różne prowadzące do niej ścieżki. Nieraz kompletnie nas samych zaskakujące i obnażające trudną prawdę – tak ciężko jest nam rozstać się z przeszłością. Ale może czasami warto zostawić ją już za sobą?

DRAMATY
9. „Ona”

2013, reż. Spike Jonze

Czy tak będzie wyglądać miłość przyszłości? Związek z maszyną, wielogodzinne rozmowy ze sztuczną inteligencją i pojawiające się w tym wszystkim prawdziwe emocje, pragnienia, potrzeby. Trudna wizja tego, co być może nas czeka. Warto się z nią skonfrontować, by móc zadać sobie ważne pytania – czy ja sam/sama do tego zmierzam?

10. „Miłość”

2012, reż. Michael Haneke

Czas nie stoi w miejscu i trzeba się z tym skonfrontować. Obraz trudny, ale piękny. W swoim skomplikowaniu i prostocie za razem. Mierzyć się musimy w nim z najgłębszymi lękami, ale też z tytułową miłością. Uczuciem, które w tym wypadku jest śmiertelnie nieśmiertelne.

11. „Droga do szczęścia”

2008, reż. Sam Mendes

Film o tym, jak łatwo zatracić się w szarej codzienności, w swoich potrzebach, w potrzebach partnera lub ich braku. O tym, jak nagle zaczynamy żyć obok siebie, a nie ze sobą. O tym, jak piękne wizje zmieniają się w rutynę. O tym, jak bardzo potrafimy cierpieć pomimo pozorów szczęścia. O tym, że czasami nie da się już z obranej drogi zawrócić.

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

10 gwiazd, które adoptowały – ich droga do rodzicielstwa

gwiazdy, które adoptowały

Doświadczenie adopcji to temat, który pojawia się także w kontekście gwiazd i show biznesu. I bardzo dobrze – być może dzięki tego typu doniesieniom będzie o adopcji, jako drodze do rodzicielstwa, głośniej. Dyskusja jest szalenie ważne, szczególnie jeśli okraszona jest światłem fleszy.

Oto 10 gwiazd, które są adopcyjnymi rodzicami
1. Madonna

Najnowsze doniesienia mówią, że w lutym 2017 roku gwiazda otrzymała pozwolenie sądu na adopcję bliźniaczek z Malawii. Esther i Stella staną się siostrami dla wcześniej adoptowanego przez artystkę Davida Banda, który jest jej synem od 2006 roku, oraz adoptowanej trzy lata po nim Mercy.

Fot. author: chrisweger / CC-BY-SA-2.0

Fot. chrisweger / CC-BY-SA-2.0

2. Angelina Jolie i Brad Pitt

Jedna z najsłynniejszych – jeszcze do niedawna – par światowego show biznesu adoptowała w 2007 roku Paxa, który pochodzi z Wietnamu. Zanim jednak duet Jolie-Pitt stał się oficjalnie związkiem, aktorka adoptowała pochodzącego z Kambodży Maddoxa oraz Zaharę, która urodziła się w Etiopii.

3. Emma Thompson

Tindyebwa Agaba to od 2003 roku syn aktorki i jej męża Grega Wise’a. Chłopak dołączył do rodziny mając 16 lat. Do Wielkiej Brytanii trafił po ciężkich przeżyciach, jako dziecko był bowiem wcielony do wojska w Rwandzie, skąd pochodzi. Dzisiaj ma już niemal 30 lat i jest absolwentem politologii jednego z renomowanych brytyjskich uniwersytetów. „Jestem z niego bardzo dumna” – przytaczaliśmy już słowa aktorki w naszym portalu [WIĘCEJ TUTAJ].

4. Charlize Theron

Niemal dwa lata temu aktorka została matką drugiego dziecka. Adoptowała kilkutygodniową August, która tym samym stała się młodszą o około trzy lata siostrą pochodzącego z RPA Jacksona. Chłopiec także jest adopcyjnym dzieckiem gwiazdy. Dołączył do jej rodziny w 2012 roku.

Fot. Flickr DWNews Recent Celeb Gallery / CC BY 2.0

Fot. Flickr DWNews Recent Celeb Gallery / CC BY 2.0

5. Steven Spielberg

Reżyser z żoną Kate Capshaw mają pięcioro wspólnych dzieci (Spielberg ma jeszcze syna z wcześniejszego związku). Dwójka z nich jest adoptowana – Theo i Mikael George.

6. Małgorzata Foremniak

Aktorka, wraz z ówczesnym mężem Waldemarem Dzikim, adoptowali dwójkę dzieci. Częścią ich rodziny stali się 13-letnia wtedy Milena i 6-letni Patryk. Przed kilkoma laty gwiazda wyznała w programie Magdy Mołek „W roli głównej”, jak trudna była to dla niej lekcja: – Jest to potężny trening. Nie chcę się na ten temat rozgadywać, ponieważ szanuję przestrzeń moich dzieci. (…) Nie raz płakałam w poduszkę z bezsilności, ale dawaliśmy z Dzikim radę. Ale czasami mówiliśmy, że nie damy – mówiła.

7. Renata Przemyk

Artystka jest adopcyjną mamą Klary. Córka trafiła do niej gdy miała dwa miesiące. – Adoptowanie Klary to najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam. Chociaż myślę, że byłam tylko wykonawcą boskiego planu. Zabrałam ją z pogotowia rodzinnego, gdy miała osiem tygodni. Wtedy, już z podpisanymi dokumentami adopcyjnymi, zobaczyłam ją pierwszy raz. I pierwszy raz przewijałam. W samochodzie, na tylnym siedzeniu, oszołomiona zapachem i ledwo co widząc przez łzy. A ona patrzyła mi głęboko w oczy – mówiła przed kilkoma laty w „Wysokich Obcasach Extra”.

Fot. Okładka „Wysokich Obcasów Extra” 2012

8. Katherine Heigl i Josh Kelley

Aktorka wraz z mężem Joshem Kelley’em wychowują dwie adoptowane córki. Starsza dołączyła do nich w 2009 roku mając 10 miesięcy. Naleigh pochodzi z Korei Południowej. Inaczej było w przypadku młodszej o trzy lata Adalaide. Jej narodziny były wyczekiwane, bowiem rodzice wiedzieli już wcześniej, że maluch stanie się ich dzieckiem.

9. Michelle Pfeiffer

Aktorka to matka dwójki dzieci. Jej córka Claudia Rose urodziła się w 1993 roku i stała się częścią rodziny gwiazdy właśnie dzięki adopcji. Młodszy syn Pfeiffer jest natomiast jej biologicznym dzieckiem.

10. Sandra Bullock

Aktorka jest matką dwójki adoptowanych dzieci. Starania o pierwsze dziecko rozpoczęła jeszcze będąc mężatką. Związek zakończył się rozwodem, ale gwiazda postanowiła sama zaadoptować Bardo Louis’a urodzonego w Nowym Orleanie. Chłopczyk miał wtedy trzy miesiące. Pięć lat później do ich rodziny dołączyła Laila, która miała wtedy 3,5 roku.

Fot. Flickr Gage Skidmore / CC BY-SA 2.0

Fot. Flickr Gage Skidmore / CC BY-SA 2.0

Źródło: MSN

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.