Przejdź do treści

Niepłodność, czyli męsko-damski problem, któremu można zapobiec

Niepłodność męska zapobieganie

Przyjęło się, że za problemy z zajściem w ciążę obwinia się kobiety. Jeszcze na początku poprzedniego wieku nikt nie brał pod uwagę faktu, że niepłodność to również męski problem. Postęp w dziedzinie medycyny zmienił poglądy. Niepłodność męska została uznana za chorobę. Na szczęście dzisiaj można jej skutecznie zapobiegać…

Zdaniem ekspertów

Światowa Organizacja Zdrowia opracowała tzw. wartości referencyjne w badaniu nasienia. Są to wartości poszczególnych paramentów, określających czy wartości nasienia w momencie badania są prawidłowe i czy dają szanse na zapłodnienie. Płodność mężczyzny jest prawidłowa, kiedy większość tych wartości jest zbliżona do średnich WHO. Profesor Maciej Kurpisz, genetyk z Polskiej Akademii Nauk, podkreśla, że nasienie Polaków ledwo mieści się w statystycznych wartościach WHO. Po przebadaniu nasienia stu mężczyzn w wieku 19-35 lat z Poznania i Lublina, okazało się, że w spermie badanych panów znajduje się zaledwie 40-50 mln plemników. I to w całym wytrysku, podczas gdy np. u przodujących pod względem jakości spermy Kanadyjczyków jest aż 60 mln plemników w jednym mililitrze nasienia*.

Niepłodność męska przyczyną wielu problemów

Wyniki zaprezentowane przez prof. Kurpisza nie są zadowalające. Potwierdzają tylko fakt, że niepłodność u mężczyzn jest tak samo częstym problemem, jak u kobiet. Szacuje się, że męski współczynnik niepłodności wynosi obecnie ok. 40%. Z czego przeszło 30% par ze stwierdzoną niepłodnością leczy jedynie niepłodność męską. W takiej sytuacji pojawiają się emocje związane z niemożnością posiadania potomstwa. Emocje mężczyzny jednak różnią się od emocji kobiety i w tym czasie bardzo łatwo o szereg nieporozumień. Mężczyźni wobec własnej niepłodności są bardziej zdystansowani. Szczególnie, że nie dojrzewa w nich przez lata instynkt, który odpowiedzialny jest za chęć posiadania dziecka. Nie oznacza to jednak, że niepłodność u mężczyzn nie wywołuje żadnych stresów. Wręcz przeciwnie. Często mężczyzna, który ma tego typu problem, nagle traci zainteresowanie seksem. Myśli o nim w sposób mechaniczny i za każdym razem stresuje się, zastanawiając się nad możliwością powodzenia stosunku. Dochodzi do sytuacji, kiedy zaczyna zamykać się w sobie. A stąd już tylko krok do prawdziwego załamania.

Pomoc jest potrzebna

Z problemem niepłodności nikt nie powinien zostawać sam. Ani kobieta, ani mężczyzna. Najważniejsze jest oczywiście wzajemne wsparcie. Taki problem można rozwiązać skutecznie, prosząc lekarzy o pomoc. Jeśli para przynajmniej od roku regularnie stara się o dziecko i starania te nie przynoszą rezultatu, obydwoje powinni zostać zdiagnozowani przez specjalistów. Kobieta zostanie przebadana w gabinecie ginekologicznym. Lekarz może zlecić także dodatkowe badania. Na płodność mężczyzn najskuteczniejszym badaniem jest tzw. badanie nasienia, czyli seminogram. Jego celem jest ocena nasienia pod względem objętości ejakulatu, jego zabarwienia, odczynu i lepkości oraz stężenia plemników, ich koncentracji, ruchliwości, budowy i żywotności.

Jak poprawić jakość nasienia?

A co w międzyczasie, kiedy przecież starania o dziecko nadal są najważniejsze? Jak poprawić jakość nasienia, żeby wreszcie „się udało”? Mężczyzna powinien zadbać o zmianę stylu życia. Przede wszystkim musi wprowadzić w życie aktywność fizyczną oraz zbilansowaną dietę. Najlepiej ograniczyć stres i odprężyć się. W diecie powinny znaleźć się produkty bogate w witaminę A, C i E oraz w cynk i selen.

Sprawdzony suplement diety dla mężczyzn

Nie zawsze można stosować odpowiednią dietę. Zimą wiele produktów jest niedostępnych i wtedy szczególnie pojawiają się niedobory w organizmie. Dla uzupełnienia cennych składników warto wtedy sięgnąć po suplement diety, który poprawi płodność u mężczyzn. Dobrym wyborem będzie Parenton. Produkt oparty jest wyłącznie o naturalne składniki, dzięki czemu jest skuteczny i bezpieczny. Kapsułki na płodność dla mężczyzn Parenton zawierają składniki, które wspomagają funkcje rozrodcze. Szparag groniasty korzystnie wpływa na męską potencję i płodność. Maca pozwala zachować naturalną aktywność seksualną. Traganek błoniasty stymuluje ruchliwość plemników. Cynk pomaga w utrzymaniu prawidłowej płodności i funkcji rozrodczych. Kadzidłowiec ma pozytywny wpływ na męskie zdrowie seksualne. Szafran uprawny podnosi libido, wzmacnia erekcję i przyczynia się do zwiększenia produkcji spermy, a selen przyczynia się do właściwego przebiegu spermatogenezy. Dieta pełna witamin i minerałów może skutecznie wesprzeć męską płodność i sprawić, że marzenie o dziecku w końcu zostanie zrealizowane!

*K. Burda, Bezpłodność mężczyzn, czyli armia mała i cherlawa, „Newsweek”, lipiec 2012.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Konferencja „Od niepłodności do spełnionego życia” już 13 maja

Konferencja_facebook_zdjecie-w-tle

13 maja w Audytorium Maximum na ul. Wójcickiego w Warszawie odbędzie się konferencja „Od niepłodności do spełnionego życia”.

Doświadczenie niepłodności to najczęściej bardzo bolesny i trudny czas w życiu pary marzącej o zastaniu rodzicami. Niepłodność wpływa na poczucie kobiecości i męskości, na życie intymne pary, na marzenia i plany, na poczucie spełnienia i radości. Przedłużające się starania o dziecko są dla małżonków czasem wielu niełatwych decyzji, poszukiwania przyczyn trudności i leczenia. By przejść drogę od niepłodności do spełnionego życia,  potrzebne jest fachowe wsparcie zespołu specjalistów, rzetelna wiedza, dobre słowo i zrozumienie oraz mądre wspieranie nadziei na nowe życie. O tych problemach będzie można porozmawiać podczas interdyscyplinarnej, naukowo-metodycznej konferencji. Czas wykładów i prelekcji może być dobrym przystankiem na drodze od niepłodności do spełnionego życia.

Organizatorami wydarzenia są:

Fundacja Instytut Nadziei oraz Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego (Wydział Studiów nad Rodziną).  Patronat honorowym nad konferencją objął Minister Zdrowia, dr n. med. Konstanty Radziwiłł oraz Rektor UKSW ks. prof. dr hab. Stanisław Dziekoński.

Więcej informacji na stronie: www.spelnionezycie.pl

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Witamina D ma moc – jedne z ważniejszych kobiecych narządów mogą być jej wdzięczne!

witamina D

Najnowsze badania wykazały, że dieta bogata w witaminę D – posiadają ją między innymi tłuste ryby i jajka – zmniejsza ryzyko wystąpienia wcześniejszej menopauzy nawet o 17 proc. Okazuje się, że spowalnia proces starzenia się jajników. Dobry wpływ na kobiece ciało ma także żywność bogata w wapń.

Siła witamin

Są to ważne badania, biorąc pod uwagę fakt, że około 10 proc. kobiet przechodzi menopauzę już przed 45. rokiem życia. Może zwiększać to ryzyko osteoporozy i chorób serca. Zmniejsza też szanse na poczęcie dziecka.

Eksperci przez niemal dwie dekady zbadali 116,430 kobiet. Wypełniały one w tym okresie m.in. kwestionariusze dotyczące diety. 2041 uczestniczek, w czasie trwania badania, weszło w okres menopauzy. Okazało się, że osoby spożywające najwięcej witaminy D wykazywały ryzyko wystąpienia wczesnej menopauzy o 17 proc. niższe. Wysokie spożycie wapnia zmniejszało zaś opisywane tu ryzyko o 13 proc. Uważa się, że wiąże się to z faktem, iż krowie mleko zawiera w sobie hormony płciowe opóźniające właśnie menopauzę. Są to wyniki, które opisano już po wykluczeniu innych czynników ryzyka, takich jak waga, czy historia związana z karmieniem piersią.

Płodność na celowniku

Główna autorka badań powiedziała: „Wczesna menopauza związana jest nie tylko z wyższym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych, demencji i osteoporozy, ale może mieć wpływ także wiele lat wcześniej na poczęcie dziecka” – słowa Alexandry Purdue-Smithe, z University of Massachusetts, cytuje „Daily Mail”.

Przykładowo, kobieta, która będzie mieć menopauzę w wieku 43 lat, już mając 33 lata może mierzyć się z problemami związanymi z zajściem w ciążę” – dodaje ekspertka. Okazuje się, że dowody laboratoryjne na pozytywny wpływ witaminy D są naprawdę silne. „Zwiększa produkcję hormonów spowalniających starzenie się jajników i spowalnia tempo, w którym kobieta traci jajeczka. Jest to ważne, bowiem menopauza przychodzi właśnie wtedy, gdy kobieta jajeczek już nie ma” – podkreśla Purdue-Smithe.

Warto zadbać o dostarczenie opisywanej tu witaminy do swojego organizmu. Jak pisaliśmy już w naszym portalu, jest to królowa płodności: „Okazało się, że witamina D ma swoją rolę nie tylko w metabolizmie kostnym, ale również wpływa na endometrium, komórki ziarniste w jądrach, plemniki i przysadkę mózgową” – mówili w rozmowie z nami lekarze. A czy twoja dieta jest wystarczająco w nią bogata?

Źródło: „Daily Mail”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

„Jestem twarzą niepłodności i nie jestem sama”. Trudna droga do macierzyństwa znanej dziennikarki – odnajdujesz w niej siebie?

Fot: Stacey Strysak Facebook
Fot: Stacey Strysak Facebook

Otwarte mówienie o zmaganiach z niepłodnością może być bardzo trudnym przeżyciem. Wyjście do świata z całym bagażem swoich doświadczeń, często wstydliwych emocji i przeżyć. Stąd tak ważny jest każdy pojawiający się głos szczerości. Oto historia Stacey Skrysak, znanej amerykańskiej dziennikarki – dziś jest mamą ślicznej 4-latki, jaka była jej droga do macierzyństwa?

Siła otwartego głosu

Stacey, podobnie jak wiele innych osób rozpoczynających starania o dziecko, nie zwracała szczególnej uwagi na statystyki. Tym bardziej, nie przypuszczała, że będzie jedną z nich. „Jedna na osiem par ma problemy z zajściem w ciążę. Jestem twarzą niepłodnością… i nie jestem sama” – pisze.

Jest to coś, o czym nigdy nie myślałam. 10-15 lat temu, nie wyobrażałam sobie, że zmierzę się na swojej drodze z trudnościami z zajściem w ciążę. Życie zawsze układało się tak, jak chciałam – perfekcyjny mąż, sukces zawodowy, kochająca rodzina i przyjaciele. Jedynym brakującym elementem było nasze własne dziecko. Jednak miesiąc po miesiącu test ciążowy okazywał się być negatywny. Co miesiąc moje serce zapadało się coraz głębiej.

Coś, co według Stacey w ciągu tych wielu lat starań było najtrudniejsze, to emocje – cały ich wachlarz. Zaczynało się od frustracji, później pojawiał się żal i tak dobrze znane wszystkim osobom zmagającym się z niepłodnością pytanie: „Dlaczego to właśnie ja?!”. Rzeka wylanych łez, poczucie niesprawiedliwości, ale też zdrowotne komplikacje. Dochodzą do tego kosztowne badania, leczenie, kolejne wizyty u specjalistów i finalnie problemy finansowe. „Pomimo myśli, że jestem otoczona miłością, fakt, że moje ciało zawodzi, powodował uczucie bycia pokonaną” – wspomina w swoich wyznaniach na „Perfectly Peyton”.

Ramię w ramię

Ważny jest także inny zaznaczony przez nią aspekt – social media. Nieustannie na Facebook’u miała przed oczami kolejne zdjęcia nowonarodzonych dzieci znajomych i ogłoszenia o ciąży koleżanek z pracy. Powodowało to u niej płacz, ale też emocję, do której trudno było się jej przyznać – zazdrość. Kiedy jednak zaczęła coraz bardziej otwierać się ze swoimi przeżyciami przed światem, zobaczyła, że w internecie jest masa osób zmagających się z podobnymi problemami. „Jest tam cała społeczność wypełniona ludźmi, którzy przechodzą przez podobne okoliczności, ale tylko niektórzy czują się dobrze mówiąc o nich. Jest 2017 rok, a ciągle niepłodność uważana jest za temat tabu” – ocenia.

Stacey i jej mężowi udało się w końcu zostać rodzicami dzięki metodzie in vitro, co też było dla nich niełatwym doświadczeniem. Kobieta zwierza się między innymi z trudnych emocji, które pojawiają się podczas odwiedzania klinik niepłodności oraz zabiegów medycznych, które są często bolesne nie tylko psychicznie, ale i fizycznie. Dodatkowo ich córka była wcześniakiem, a co za tym idzie, silny lęk o jej zdrowie i kolejne pytania: „Dlaczego?”. Coś, co jednak wydaje się być najważniejsze w jej wypowiedzi, to chęć zdjęcia stygmatyzacji z tematu niepłodności. Tak ważne jest bowiem w tej walce wsparcie, a jak można je uzyskać, gdy nie mówi się głośno o tym, co przeżywamy?

Gdy zaczęłam mówić przyjaciołom o naszej niepłodności, coraz więcej osób zaczęło się przede mną otwierać. Nie byłam sama. Niektórzy ludzie potrzebowali po prostu ramienia, na którym mogliby się wypłakać, podczas gdy inni chcieli podzielić się sukcesem związanym z zajściem w ciążę. Każda historia była unikatowa, ale wszyscy byliśmy połączenie wspólną więzią.

Stacey Skrysak

Źródło: „Perfectly Peyton”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

„Jutro będziemy szczęśliwi” premiera już 19 maja

okładka film

Zabawna i wzruszająca opowieść o miłości, która wszystko stawia na głowie i o szczęściu, które spada jak grom z jasnego nieba.

Gwiazda „Nietykalnych” Omar Sy tym razem zostaje… tatą. Debiutująca na ekranie Gloria Colston sprawi, że jego życie wywróci się do góry nogami.

film 1

Aktor w najnowszym filmie Jutro będziemy szczęśliwi udowadnia, że ojcostwo to równie ważne zadanie jak macierzyństwo.

Szczególnie wtedy, gdy obowiązki rodzica sprawuje się samemu. Jak się okazuje, bycie tatą na pełen etat to zadanie równie ekscytujące jak bycie kaskaderem.

Jutro będziemy szczęśliwi od dziś w wybranych kinach w całej Polsce będzie wyświetlany na specjalnych, biletowanych pokazach przedpremierowych!!!

Premiera natomiast już 19 maja!!!

REŻYSERIA: Hugo Gelin

OBSADA:

  • Omar Sy(„Nietykalni”, „Samba”, „Jurrasic World”,  „Ugotowany”, „Inferno”)
  • Clemence Poesy(„Harry Potter i Czara Ognia”, „127 godzin”, „Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj”)
  • Gloria Colston– po raz pierwszy na ekranie

GATUNEK: komediodramat

PRODUKCJA: Francja 2016

 

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.