Przejdź do treści

Nieodpowiednie żywienie bezpośrednią przyczyną niepłodności?

588.jpg

Profesor Mirosław Jarosz z Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie uważa, że to, co jemy ma ogromny wpływ na naszą płodność. Podkreśla też, że nie tylko kobieta powinna zmienić sposób żywienia, ale również mężczyzna jeśli pragną dziecka.

Międzynarodowy ekspert w dziedzinie żywienia i leczenia chorób przewodu pokarmowego w wywiadzie dla „Kuriera Medycyny” stwierdził, że dzisiejszy styl życia młodych osób nie jest bez wpływu na sposób odżywiania. Jako główni odbiorcy trendów, w tym żywieniowych, jednocześnie nie myślą o odległych konsekwencjach. 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wiedza dotycząca wpływu żywienia na zdrowie reprodukcyjne obecnie intensywnie rozwija się. O ile wiemy, że żywienie w okresie ciąży, laktacji i w pierwszych latach życia dziecka ma kluczowe znaczenie dla zdrowia, tak mało jest jeszcze danych naukowych na temat bezpośredniego związku pomiędzy dietą a zaburzeniami płodności – tłumaczy Jarosz – Pojedyncze badania wskazują, że w przypadku niepłodności nieuzasadnionej medycznie u niektórych par korzystna okazała się zmiana sposobu odżywiania, polegająca na zmniejszeniu spożycia kwasów tłuszczowych typu trans, wzroście spożycia olejów roślinnych, ryb, antyoksydantów, przy jednoczesnym zmniejszeniu spożycia cukrów prostych. 

Lekarz podkreśla, że ta zmiana powinna również obejmować mężczyznę. – W (jego) przypadku szczególnie ważny jest np. cynk i selen, który wpływa na proces spermatogenezy oraz żywotności i ruchliwość plemników. Wpływ tych składników na funkcje rozrodcze mężczyzn jest na tyle udowodniony, że Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności wyraził zgodę na zamieszczenie tego rodzaju informacji na opakowaniach żywności, będącej dobrym źródłem tych pierwiastków. 

Odpowiednie przygotowanie do ciąży oznacza wysycenie organizmu składnikami odżywczymi, utrzymanie prawidłowej masy ciała przyszłej matki, czy rezygnacja z antyzdrowotnych zachowań. 

Więcej na temat diety przeczytasz w numerach 1 – 3 naszego magazynu.

 

Kurier Medycyny, red. Karolina Błaszkiewicz

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Gwen Stefani w ciąży! Wraz z partnerem zdecydowali się na metodę in vitro

Gwen Stefani
Georges Biard, Wikipedia, CC BY-SA 3.0

47- letnia amerykańska piosenkarka Gwen Stefani po dwóch latach związku z wokalistą Blakem Sheltonem jest w ciąży! Zgodnie z informacjami „Radar Online”, para spodziewa się swojego pierwszego dziecka, które zostało poczęte metodą in vitro.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kilka dni temu w internecie pojawiły się zdjęcia Stefani wychodzącej kościoła w luźnej stylizacji. Ubranie to, jak twierdzą plotkarskie portale, miało ukryć ciążowy brzuszek. Do tej pory piosenkarka nie skomentowała jednak tych doniesień.

Gwen uwielbia być matką, a Blake od miesięcy myśli o dziecku, zwłaszcza po tym, kiedy poznał synów Gwen – mówi anonimowe źródło z otoczenia gwiazdy. – Wiedzieli, że nie mają czasu do stracenia, więc perfekcyjnie zaplanowali ciążę od początku do końca – dodaje źródło.

Mówi się, że para całkowicie podporządkowała swój harmonogram pod przygotowania na narodziny pierwszego, wspólnego dziecka. Gwiazdy nie ujawniły jednak daty spodziewanego porodu.

Gwen Stefani ma już trójkę dzieci

Jak podaje „Radar Online”, para zdecydowała się na poczęcie potomka metodą in vitro u jednego z najlepszych hollywoodzkich specjalistów.

Gwen Stefani ma już trójkę synów z małżeństwa z muzykiem Gavinem Rossdale. Dzieci piosenkarki to 11-letni Kingston, 9-letni Zuma i 3-letni Apollo.

Zobacz także:

Ania Rusowicz została mamą po 10 latach starań

Renata Przemyk opowiada o adopcji. „Przełom w moim życiu”

Małgorzata Rozenek-Majdan i starania o dziecko – oto najnowszy komentarz gwiazdy!

Źródło: Radar Online, Starcasm, JastrzabPost

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Nieleczona endometrioza może doprowadzić do trwałej niepłodności [WIDEO]

Fot. fotolia
Fot. fotolia

Endometrioza dotyka nawet co dziesiątą kobietę w wieku rozrodczym i często zaburza zdolność prokreacyjną. Zobacz jakie daje objawy, jak zdiagnozować chorobę i jak ją leczyć?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co to jest endometrioza?

Endometrioza objawia się umiejscowieniem ognisk błony śluzowej macicy poza jamą macicy, co wywołuje olbrzymi ból. Przewlekły stan zapalny może doprowadzić do zrostów w obrębie jajowodów i zaburzyć zdolność prokreacyjną kobiety.

Endometrioza – coraz więcej kobiet cierpi jej powodu

Na endometriozę cierpi od 5 do 10 proc. kobiet w wieku rozrodczym, ale dotyka również dziewcząt. Szacuje się, że na całym świecie choroba występuje u blisko 180 milionów kobiet, również młodych i bardzo młodych. Diagnozuje się ją nawet w 80 proc. przypadków przewlekłego bólu miednicy i u 50 proc. kobiet niepłodnych.

Endometrioza polega na występowaniu fragmentów błony śluzowej, które normalnie są zlokalizowane w jamie macicy, poza jamą macicy – mówi dr n. med. Robert Bartkowiak z kliniki Premium Medical. – Najczęściej te ogniska pojawiają się w okolicach jajników, jajowodów i więzadeł łączących macicę ze strukturami miednicy mniejszej. I te ogniska błony śluzowej raz w miesiącu krwawią, tak jak błona śluzowa w jamie macicy.

Skutki endometriozy: problemy z zajściem w ciążę

Wewnętrzne krwawienia doprowadzają do przewlekłych stanów zapalnych i zrostów w jamie miednicy. Rozwijają się również bolesne guzki endometrialne. Zapalenie w obrębie jajowodów może uszkodzić plemniki i jajniki, a także utrudnić ich ruch. W efekcie chore kobiety mogą mieć problem z zajściem w ciążę.

Objawy endometriozy

Głównym objawem endometriozy jest przewlekły ból w miednicy, szczególnie w okresie okołomenstruacyjnym. Dyskomfort może również pojawić się w trakcie współżycia płciowego. Jeżeli ogniska błony śluzowej macicy są zlokalizowane w okolicy ostatniego odcinka jelita lub pęcherza moczowego, ból pojawia się również przy wypróżnianiu. W niektórych przypadkach endometrioza przebiega bezobjawowo.

Jak zdiagnozować endometriozę?

– Podstawowym badaniem diagnostycznym jest USG wykrywające nawet niewielkie ogniska endometriozy występujące często poza jajnikami, na przykład w okolicy przestrzeni odbytniczo-pochwowej. To dotyczy endometriozy głęboko naciekającej, która jest najbardziej dotkliwą formą choroby dla pacjentek – tłumaczy dr n. med. Robert Bartkowiak.

Standardem w ostatecznym rozpoznawaniu endometriozy jest laparoskopia, czyli endoskopia ginekologiczna. Zabieg ten stosuje się również w leczeniu choroby.

– Jest to metoda mało inwazyjna, polegająca na wykonaniu niewielkich nacięć na skórze, wprowadzeniu kamery i narzędzi do operacji. Dzięki temu pacjentki nie mają wykonywanej laparotomii, czyli nie mają przecinanych wszystkich powłok brzusznych,  jak w sposób klasyczny – dodaje lekarz.

W trakcie laparoskopii usuwa się ogniska endometriozy, w tym torbiele i zrosty w obrębie jamy miednicy. Metoda ta zmniejsza dolegliwości bólowe i poprawia wskaźniki płodności pacjentek. U kobiet, które nie planują zajść w ciążę, możliwe jest również stosowanie farmakoterapii, jednak objawy choroby zwykle nawracają po zakończeniu podawania leków.

Skutki nieleczonej endometriozy

Nieleczona endometrioza postępuje. Zmiany zapalne i zrosty w obrębie jajowodów nasilają się, uniemożliwiają skuteczną owulację i zaburzają zdolność do prokreacji.

Źródło: Newseria

ZOBACZ WIDEO:

POLECAMY:

Endometrioza. Historia kobiet z całego świata.

5 wskazówek, jak facet może pomóc przy endometriozie

Tu dostępny najnowszy numer magazyny Chcemy Być Rodzicami

 

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

„Insulinooporność. Zdrowa dieta i zdrowe życie” – premiera książki pod naszym patronatem!

Screen okładki
Screen okładki

Tyjesz „z powietrza”? Nie możesz schudnąć mimo diety i aktywności fizycznej? Czujesz częste zmęczenie, brak siły i spadek koncentracji? Od dawna bezskutecznie starasz się zajść w ciążę? 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Częstą przyczyną tych problemów jest insulinooporność. Choroba ta towarzyszy również innym chorobom i zaburzeniom, m.in. PCOS, chorobom tarczycy, cukrzycy czy nadciśnieniu. Ta książka pomoże Ci zrozumieć, czym jest insulinooporność, jak ją leczyć i jaki styl życia prowadzić, by móc znowu normalnie funkcjonować! W tej książce poznasz zarówno tajniki diety i treningów, jak i praktyczne wskazówki przydatne w codziennych sprawach, takich jak wyjazdy służbowe czy uroczystości rodzinne. Dowiesz się też, jak zadbać o zdrowie swojego dziecka, żeby uniknąć rozwoju insulinooporności i otyłości w młodym wieku.

„Insulinooporność. Zdrowa dieta i zdrowe życie” to pierwszy taki poradnik w Polsce, który pomoże Wam cieszyć się zdrowiem i cieszyć pełnią życia realizując swoje cele.

Dlaczego postanowiliśmy objąć patronatem wydanie tej książki o insulinooporności? 

Prawdopodobnie około 10 milionów osób w Polsce ma insulinooporność. To pierwsza książka na polskim rynku, która traktuje o problemie insulinooporności, na którą czeka wiele osób. Czym jest to schorzenie? Dlaczego insulinooporność utrudnia zajście w ciążę?

Czytaj tu: Insulinooporność a niepłodność

Czym jest insulinooporność?

Insulinooporność to stan obniżonej wrażliwości tkanek na działanie insuliny, hormonu odpowiedzialnego m.in. za regulowanie stężeń glukozy. W rezultacie poziom glukozy może przyjmować nieprawidłowe wartości. Stan ten może z kolei doprowadzić do rozwoju cukrzycy typu 2, zazwyczaj jednak przez wiele lat udaje się uniknąć rozwoju tej choroby dzięki nadprodukcji insuliny (hiperinsulinizmowi). Hiperinsulinizm z jednej strony ratuje przed cukrzycą, z drugiej zaś wywiera niekorzystny wpływ na niektóre procesy w organizmie. Odpowiada m.in. za tendencję do tycia, stłuszczenie wątroby, zaburza gospodarkę cholesterolem, regulację ciśnienia krwi, pracę jajników (co wpływa na kobiecą płodność) i zwiększa tempo podziałów komórkowych. Insulinooporność pośrednio przyczynia się również do rozwoju miażdżycy naczyń krwionośnych.
Bezpośrednim następstwem długotrwałej insulinooporności jest powstanie tzw. zespołu metabolicznego. Obejmuje on zaburzenia gospodarki węglowodanowej (cukrzyca lub stan przedcukrzycowy), pewne zaburzenia gospodarki lipidowej (tzw. dyslipidemia aterogenna), nadciśnienie tętnicze oraz otyłość brzuszną.

Jeśli znajdujesz się w tej grupie albo ze względu na problemy z dodatkowymi kilogramami podejrzewasz u siebie insulinooporność, ta książka jest właśnie dla ciebie.

Autor : Dominika Musiałowska, Wydawnictwo; Feeria,  PREMIERA : 27 września 2017

Kilka słów o autorce:

Dominika Musiałowska – to pacjentka z insulinoopornością, PCOS,Hashimoto i celiakią, instruktor sportowy i członek Stowarzyszenia Edukacji Diabetologicznej.

Założycielka Fundacji „Insulinooporność – zdrowa dieta i zdrowe życie” , która jako jedyna Fundacja w Polsce skierowana do pacjentów z insulinoopornością.  Fundacja jako grupa łącząca pacjentów i specjalistów w tym lekarzy, dietetyków, instruktorów sportowych działa już od 2013 roku i wspólnie stworzyła jedyny i największy projekt w Polsce skierowany do pacjentów z insulinoopornością oraz specjalistów leczących to zaburzenie.

POLECAMY:

Insulinooporność – rozmowa z Dominiką Musiałowską założycielką Fundacji

Książkę: „Insulinooporność. Zdrowa dieta i zdrowe życie” możesz kupić klikając tu

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Dawstwo komórek jajowych – czy potrzebne są regulacje?

Fot.Fotolia
Fot.Fotolia – komórka jajowa

Przez Stany Zjednoczone przetacza się właśnie dyskusja związana z tym, czy dawstwo komórek jajowych powinno być regulowane prawnie. Rzecz dotyczy tego, czy należy w jakiś sposób przechowywać dane osób, które decydują się oddać swoje komórki jajowe.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wiadomo, że wiele kobiet nie zostałoby matkami, gdyby nie komórka innej kobiety. Nie ma wątpliwości, że jest to niezwykły dar. Jednak bardzo niewiele wiadomo, jakie (i czy w ogóle) konsekwencje ponoszą kobiety, które przechodzą intensywną stymulację hormonalną.

Dyskusja zaczęła się od Jessiki, dawczyni komórki jajowej, która zmarła na raka

Amerykańska debata została zapoczątkowana 14 lat temu przez dr Jennifer Schneider, której córka (Jessica Grace Wing) trzykrotnie oddawała swoje komórki jajowe. Jednak krótko po ostatniej procedurze, w wieku zaledwie 31 lat zmarła na raka okrężnicy Jej matka zaczęła się wówczas zastanawiać się, czy stymulacje hormonalne, którym została poddana jej córka miały wpływ na pojawienie się choroby. Oczywiście, takiego związku nie musi istnieć, jednak Jessica była wcześniej zdrową osobą, dbającą o siebie, nieobciążoną rodzinnie ryzykiem nowotworu. Kiedy jej matka zaczęła drążyć temat ewentualnego związku pomiędzy stymulacją hormonalną a rozwojem nowotworów okazało się, że nie ma żadnych badań. Wiadomo, że bezpośrednio i krótkoterminowo nic się nie dzieje. Nikt natomiast nie prowadzi statystyk, nie śledzi losów kobiet. Niewiele wiadomo więc na temat ich zdrowia fizycznego oraz psychicznego .

Rejestr kobiet oddających komórki jajowe – czy potrzebny?

Wątpliwości pogrążonej w żałobie matki oraz jej postulaty, żeby stworzyć rejestr kobiet oddających komórki jajowe spotkały się z różnym przyjęciem. Przede wszystkim zarzucano jej, że jej argumentacja jest przede wszystkim emocjonalna, a nie merytoryczna. Podkreślano, że zasadnicza większość kobiet chce pozostać anonimowa i nie chce mieć kontaktu ani z potencjalnymi rodzicami, ani też z dziećmi. Co więcej, mają do tego prawo. Zmuszanie ich do rejestrowania się mogłoby znacznie zmniejszyć ilość kobiet chętnych do podzielenia się czymś niezwykle cennym.

Sytuacja kobiet decydujących się oddać swoje komórki jajowe jest szczególna. Pokazuje, w jaki sposób prawo spotyka się z psychologią. Z jednej strony dotyczy to wpływu dobrowolnej procedury na zdrowie fizyczne kobiety. Z drugiej jednak wiąże się z konsekwencjami emocjonalnymi, jak również świadomością oraz rzeczywistą dobrowolnością przystąpienia do procedury.

Anonimowość i jej możliwe konsekwencje – ciekawe badania

W gruncie rzeczy nie wiadomo, na ile kobiety rzeczywiście chcą pozostać anonimowe, a na ile nie mają wyboru, ponieważ prawo w wielu krajach nie reguluje kwestii dawstwa. Jedne z nielicznych w tym obszarze badań przeprowadziła dr Diane Tober. Przeprowadziła ona 90 bezpośrednich wywiadów oraz przepytała przy pomocy platformy internetowej 180 kobiet, które zdecydowały się ofiarować swoje komórki jajowe. Okazało się, że bardzo niewiele z nich rzeczywiście nie chciało mieć żadnej wiedzy na temat losów swoich komórek. Zdecydowana większość chciała wiedzieć, że z ich komórek urodziły się dzieci, które są kochane i wychowują się w szczęśliwych rodzinach. Chciały zobaczyć zdjęcia dzieci, a nawet otrzymywać co jakiś czas informacje od ich rodziców. Wydaje się więc, że nawet jeśli dawstwo komórek jest procedurą silnie zbiologizowaną, a komórka jest tylko komórką, nawet jeśli uważamy, że życie zaczyna się od pierwszego uderzenia serca czy nawet narodzin, to jednak psychika jest znacznie bardziej złożona. Być może fantazje o przyszłym dziecku pojawiają się w umysłach kobiet i mężczyzn na długo przed ciążą. Komórka jajowa biologicznie jest tylko komórką, ale jednocześnie reprezentuje różnorodne pragnienia, nadzieje i obawy.

Motywacja i dobrowolność

Do leczenie niepłodności oraz do procedury dawstwa komórek jajowych przystępują osoby dorosłe i świadome swoich działań, potrzeb i ograniczeń. Osoby leczące się lub kobiety oddające komórki jajowe często zżymają się na pomysł konsultacji psychologicznych przed przystąpieniem do procedury czy w jej trakcie uważając, że jest to naruszenie ich fundamentalnych praw do rodzicielstwa oraz decydowania o swoim ciele. To prawda, nikt nie ma prawa wkraczać, oceniać czy zabraniać. Ale o konsultacji psychologicznej można myśleć jak o rozmowie, szansie na zobaczenie innej perspektywy . Zasada rozmowy terapeutycznej jest bezstronność i nieoceniająca atmosfera. Wszystko to, co związane z płodnością jest w jakiś sposób „emocjonalne”, nawet jeśli jesteśmy pewni, że wiąże się jedynie z racjonalnością i nauką. Okazuje się jednak, że nawet w tak ważnej sprawie, jaką się dawstwo komórek jajowych wiedza nie może wystarczyć, bo zwyczajnie jej nie ma. Są jakieś obserwacje, jakieś hipotezy, prawdopodobieństwa. Warto motywację do dawstwa zbadać jak najgłębiej, pomoże to uniknąć późniejszych wątpliwości i niemożliwych do cofnięcia decyzji. Trudno to zrobić samemu.

Nie ma nic złego w wątpliwościach, podobnie jak nie ma nic złego w złożonej motywacji stojącej za chęcią podzielenia się swoimi komórkami jajowymi. Kobiety mają prawo do wiedzy na temat możliwych skutków ich uczestnictwa z procedurze medycznej. Nie ma powodu bać się pytań i odpowiedzi. Tylko w ten sposób możemy być uczciwi wobec siebie i innych.

POLECAMY:

Niepłodność idiopatyczna

Jest wyrok sądu w sprawie pomyłki in vitro w Policach

 

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami