Przejdź do treści

Nieinwazyjny test na ednometriozę możliwy!

558.jpg

Badacze z Uniwersytetu Kalifornijskiego doszli do wniosku, że istnieją wzorce aktywności genetycznej, które mogą być użyte do diagnozowania endometriozy w sposób nieinwazyjny. Linda Giudice, wybitna ginekolog, odpowiedzialna za zespół uznaje wyniki te za obiecujące dla diagnostyki molekularnej.

Co ważne, istnieje stosunkowo niewiele genów w każdym „klasyfikatorze” choroby, które wykazują potencjał do wprowadzenia niechirurgicznego badania. Może mieć ono jeszcze inne zastosowania – powiedziała –  choćby przy wykrywaniu nawrotu endometriozy, a nowo zidentyfikowane profile genów i ścieżek, wynikające z takiego podejścia otworzyły nam drzwi dla rozwoju innowacyjnej terapii ukierunkowanej na zwalczanie bólu związanego z endometriozą i niepłodnością.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Szacuje się,  że około 10 procent kobiet w wieku reprodukcyjnego cierpi na zaburzenia, które często spowodowane jest miesiączkowaniem wstecznym. Tkanka śluzówki macicy  zagnieżdża się poza – krew menstruacyjna przepływa wtedy jajowody, opływając narządy miednicy, a więc nie tak jak powinna, czyli nie na zewnątrz przez szyjkę. Wtedy pojawiają się stan zapalny i ból. Endometrioza może również prowadzić do niepłodności. Obecną metodą leczenia jest laparoskopia, zabieg chirurgiczny, który diagnozuje chorobę oraz jej etapy, występujące na podszewce miednicy i narządów.

Nowa technika ta może także odróżnić endometriozę w różnych punktach podczas cyklu miesiączkowego, sprawdzić jak zmieniał się poziom hormonów czy wzorce ekspresji genów w macicy dotkniętych tą dolegliwością – te były różne od wzorców kobiet, które nie chorują.

Na podstawie tej ekspresji genów można będzie w końcu przeprowadzić prosty test w gabinecie lekarskim. W ciągu zaledwie kilku minut mały, cienki plastikowy cewnik zostanie wprowadzony przez szyjkę do macicy, by uzyskać próbki komórek do analizy. Aby potwierdzić, że uniknięcie zabiegu chirurgicznego jest możliwe, rozpoczęto studia nad większą populacją.  

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl

Mężczyzna w Finlandii zaszedł w ciążę. Teraz ma problem

mężczyzna w Finlandii zaszedł w ciążę
Fotolia – mężczyzna w Finlandii zaszedł w ciążę

Po raz pierwszy w historii Finlandii osoba będąca w świetle prawa mężczyzną zaszła w ciążę. Rząd odmawia mu jednak korzystania ze świadczeń z zakresu opieki okołoporodowej, ponieważ fińskie prawo nie przewiduje takich przypadków.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

O sytuacji poinformowała fińska agencja informacyjna Lännen Media. Bohater tej opowieści urodził się jako kobieta, jednak postanowił zmienić płeć. W trakcie terapii hormonalnej dowiedział się jednak, że jest w ciąży i postanowił przerwać leczenie, aby móc urodzić dziecko. Ciąża przebiega prawidłowo, istnieje jednak jeden problem.

Mężczyzna w Finlandii zaszedł w ciążę – co na to prawo?

Na początku swojej transformacji przyszły rodzic dokonał formalności, wymienił dokumenty i w świetle prawa jest już mężczyzną. Prawo nie przewiduje jednak sytuacji, żeby to mężczyzna urodził dziecko, zatem formalnie nie może on korzystać z świadczeń okołoporodowych.

Sterylizacja osób transpłciowych

Warto w tym miejscu również dodać, że Finlandia to jedyny kraj nordycki, w którym obowiązuje sterylizacja osób transpłciowych. Przygotowano projekt zmiany ustawy, który miał na celu usunięcie z przepisów sterylizacji. Nie trafi on jednak pod obrady komisji parlamentarnej, ponieważ nie poparła go wystarczająca liczba posłów. O zmianę przepisów apelowała Rada Praw Człowieka ONZ.

Finlandia nie jest jedynym krajem, w którym dziecko urodzi mężczyzna. Podobne przypadki były już w USA, Niemczech, Austrii i Wielkiej Brytanii.

Zobacz także:

Kontrowersyjne plakaty o in vitro na uniwersytecie. Władze uczelni reagują

Męska ciąża? Nie jest wcale niemożliwa

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Rzeczpospolita, Radio ZET

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

PO i SLD chcą dofinansowania in vitro w Kielcach

dofinansowanie in vitro w Kielcach

Być może już w przyszłym roku kilkadziesiąt par z Kielc będzie mogło skorzystać z refundacji zabiegów in vitro. Po trwających niemal rok konsultacjach Sojusz Lewicy Demokratycznej (SLD) zaprezentował program pt. „In vitro dla Kielc”. W poniedziałek projekt uchwały trafił na biurko przewodniczącego Rady Miasta.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Projekt złożyli radni Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD) i Platformy Obywatelskiej (PO). W konsultacjach wzięło udział wiele organizacji i stowarzyszeń, m.in. Stowarzyszenie na Rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji„Nasz Bocian”. Konsultantem medycznym był natomiast doktor Grzegorz Świercz, specjalista ginekologii i położnictwa i ekspert w dziedzinie leczenia niepłodności

Sukces rządowego programu

– Proponujemy dofinansowanie z budżetu miasta w kwocie 7,5 tysięcy złotych dla pary na jeden zabieg. Chcemy, by w sumie w budżecie na 2018 rok na cel cel zarezerwowana została kwota 150 tysięcy złotych – wyjaśnił podczas konferencji prasowej przed ratuszem radny SLD Marcin Chłodnicki.

Jak tłumaczy, po likwidacji rządowego programu dofinansowania zapłodnienia pozaustrojowego, SLD wyszedł z inicjatywą wsparcia mieszkańców Kielc. W ramach rządowego programu in vitro w Świętokrzyskim wzięło udział ok. 300 par, którym urodziła się setka dzieci. Zdaniem Chłodnickiego te statystyki pokazują, że program jest potrzebny i należy go kontynuować.

Dofinansowanie in vitro w Kielcach – dla kogo?

Z programu będą mogły skorzystać małżeństwa oraz osoby pozostające w związkach partnerskich. Osoby te muszą być jednak co najmniej od dwóch lat zameldowane w Kielcach. Radni chcą, by projekt ruszył od 2018 roku i trwał przez kolejne dwa lata. Na ten cel chcą przeznaczyć 150 tys. zł rocznie, co da możliwość leczenia 20 par rocznie.

Jest szansa, że projekt „In vitro dla Kielc” jeszcze w listopadzie trafi pod obrady Rady Miasta. Decyzja będzie należała od prezydenta i rady, która zdominowana jest przez prawicową koalicję.

Zobacz także:

Kontrowersyjna ustawa przegłosowana. Czy to koniec lokalnych programów in vitro?

PIS będzie karał miasta za dofinansowanie in vitro?

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Echo Dnia, Wyborcza, Onet, TVP

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Poroniła i informuje o tym robiąc tatuaż! To forma terapii – uważa psycholog. A co czuje kobieta po stracie?

Fot. screen
Fot. screen

Stópki, skrzydła, serduszka, baloniki, imiona i data urodzenia to najczęstszy motyw tatuaży, które kobiety robią sobie po stracie dziecka nienarodzonego. Zobacz, co na temat tej formy radzenia sobie z poronieniem uważa psycholog. A co mówi kobieta po stracie.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kobiety po stracie mają różne emocje i odczucia. Jedne przeżywają poronienie w samotności, w ciszy wypłakując łzy do poduszki, inne mogą rozmawiać o tym godzinami z przyjaciółkami, czy terapeutkami. Każdy radzi sobie z bólem i stratą na swój własny sposób. Ostatnio dość częstym zjawiskiem jest robienie tatuaży upamiętniających poronienie.

Dla innych osób może być to niezrozumiałe, a nawet dziwne, ale dla kobiet po stracie to forma upamiętnienia tego wydarzenia, czyli ciąży i pamięci o dziecku – mówi Joanna Piątek – Perlak, psycholog i psychoterapeuta perinatalny, specjalizujący się z w pomaganiu osobom ze stratą dziecka.

Tatuaż upamiętniający poronienie – dziwne?

Zdaniem psychologa, decydując się na taką pamiątka kobiety po poronieniu chcą upamiętnić to, co się zdarzyło w manifeście do lekarzy, rodziny, przyjaciół, którzy traktują ich stratę jako temat tabu i radzą szybki powrót do codzienności.

– To jest forma ich uporania się ze stratą i przeżycia cierpienia na ich własny sposób, więc jeśli dla nich jest to ważne, to nie widzę przeciwskazań – dodaje psychoterapeuta perinatalna. – Jedne z pacjentek noszą tzw. bransoletki aniołkowe a inne robią tatuaże.

Pamiętam jedną z pacjentek, która była po 4 poronieniach i miała jedno dziecko. Zrobiła sobie tatuaż na plecach przedstawiający dziewczynkę trzymająca 4 ptaszki, piąty latał wolny w powietrzu. Dla niej to był niezwykle ważny symbol. Ważna część jej życia.

Zdaniem psychologa kobiety nie chcą tak łatwo przechodzić do porządku dziennego po stracie dziecka nienarodzonego. Tatuaże im w tym pomagają.

– Sama podczas pewnego etapu terapii zalecam wykonanie pracy domowej w formie pudełka wspomnień – dodaje Joanna Piątek – Perlak, psychoterapeutka. – Podpowiadam, by tam kobieta po stracie schowała wszystkie rzeczy związane ze zmarłym dzieckiem: test ciążowy,  zdjęcie w ciąży itd., by mogła w ten sposób pożegnać się z dzieckiem i być gotowa na nowy etap w swoim życiu… nową ciążę.

Kobieta po stracie – zrobiłam tatuaż, bo…

Jedną z mam, która wykonała sobie tatuaż jest pani Ola.

Zrobiłam sobie ten tatuaż, żeby każdy wiedział że ja też jestem matką, tyle, że anioła, najpiękniejszej istoty – mówi pani Ola. – Taki mój krzyk rozpaczy. Czekałam 13 lat na tą kruszynkę i jak się dowiedziałam, że jestem w ciąży szalałam ze szczęścia, które zostało przerwane tak nagle. Dlatego zrobiłam tatuaż przelałam swoją rozpacz na parę słów na ciele…

Widziałyście tatuaże po stracie?

 

Fot. screen

 

poronienie 2

poronienie3

poronienie4

poronienie6

Tatuaż Oli - bohaterki tekstu

Tatuaż Oli – bohaterki tekstu

Co o tym sądzicie?

POLECAMY:

Każdego może to spotkać – poronienia

Poronienie i strata dziecka-niezwykłe fotografie

Poronienia nawracające – czym są?

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Warszawiacy niedługo będą mogli korzystać z dofinansowania in vitro

dofinansowanie in vitro w Warszawie

Już 12 października w Warszawie ma zostać ogłoszona lista klinik, które przy wsparciu miasta będą realizowały miejski program in vitro. Oznacza to, że być może jeszcze w tym miesiącu warszawiacy będą mogli z niego skorzystać.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

13 września  br. ogłoszono konkurs dla klinik ubiegających się o wzięcie udziału w realizacji programu na lata 2017-2019. Program ten skierowany jest do ok. 2,5 tys. par w stolicy.

Dofinansowanie in vitro w Warszawie – konkurs

Jak powiedziała stołeczna radna PO Gabriela Szustek, zainteresowanie konkursem ze strony placówek jest duże. – Na terenie Warszawy działa ich pięć, czy sześć i one wszystkie są zainteresowane tym współfinansowaniem – oświadczyła. Kliniki swoje oferty mogą składać do 5 października.

Program skierowany jest do pań w wieku 25-40 lat, dofinansowanie ma obejmować trzy próby zapłodnienia pozaustrojowego, a 80 proc. kosztów pokryje miasto (jednak nie więcej niż 5 tys, złotych). O refundację mogą się ubiegać zarówno małżeństwa, jak i pary pozostające w nieformalnym związku. Roczny koszt przedsięwzięcia to 10 mln złotych.

Opinia Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji

Przed przyjęciem programu przez stołeczną radę miasta, wystąpiono o opinię do Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) i była ona pozytywna. Gabriela Szustak przyznaje jednak, że niepokoi ją uchwalona w piątek w Sejmie nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, która dotyczy m.in realizacji dofinansowania programu zapłodnienia in vitro.

Częstochowa to pierwsze miasto w Polsce, które w 2012 roku wprowadziło refundację zabiegów zapłodnienia pozaustrojowego. Programy realizują też m.in. Poznań, Łódź i Sosnowiec. Prawdopodobnie w połowie października w Gdańsku ruszy miejski program refundacji in vitro.

Zobacz także:

Program dofinansowania in vitro w Gdańsku – rozstrzygnięcie konkursu

Gorąca debata w Sejmie na temat in vitro

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: RP

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.