Przejdź do treści

Nieinwazyjna diagnostyka prenatalna

Dzięki współczesnej, nieinwazyjnej diagnostyce prenatalnej kobieta jeszcze przed porodem może nabrać pewności, że urodzi zdrowe, nieobarczone wadami genetycznymi dziecko. Jest to również szansa na uniknięcie inwazyjnych badań, które niosą ze sobą ryzyko utraty ciąży.

Osiągnięcia w zakresie aktualnej diagnostyki pozwalają odpowiedzieć na o wiele więcej pytań dotyczących płodu niż kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu. Podstawą nieinwazyjnej diagnostyki prenatalnej jest badanie USG 3 D wykonywane przez ginekologa w I trymestrze ciąży (11.-13. tydzień). Za pomocą ultrasonografu lekarz mierzy wymiary CRL (ciemiążkowo – pośladkowy) i NT (przezierność karkowa) czy, od niedawna, stwierdza obecność kości nosowej (jej brak jest charakterystyczny dla zespołu Downa). 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Obecnie w skład tego rodzaju diagnostyki wchodzą także badania wykonywane w laboratorium: testy porównawcze i statystyczne, badania biochemiczne i hormonalne. Dzięki nim można ocenić ryzyko wystąpienia wad chromosomalnych np. zespołu Downa, zespołu Edwardsa, zespołu Patau i innych. Kolejną korzyścią jest wykluczenie potrzeby zastosowania testów inwazyjnych, takich jak biopsja kosmówki, amniopunkcja (amnicenteza) czy kordocenteza. 

Przesiewowa diagnostyka prenatalna

Badania biochemiczne

Wykonywane są z pobranej krwi, a ich wyniki opracowywane przez program PRISCA 4, który pozwala oszacować ryzyko wystąpienia zespołu Downa, zespołu Edwardsa i czy otwartych wad ośrodkowego układu nerwowego. Program ten bierze pod uwagę fakt, że na rozkłady stężeń markerów wpływ mogą mieć czynniki związane z matką.

Test I trymestru: białko PAPP-A i wolna podjednostka beta – hCG

PAPP-A, czyli Pregnancy Associated Plasma Protein to osoczowe białko ciążowe, produkowane głównie przez łożysko i przechodzące do krwi matki. W ciąży z trisomią 21. chromosomu (zespół Downa) poziom PAPP-A we krwi matki jest obniżony w stosunku do jego stężenia w warunkach prawidłowych. Z kolei poziom wolnej podjednostki b-hCG we krwi matki w warunkach prawidłowych maleje wraz z wiekiem ciążowym, podczas gdy w ciążach powikłanych zespołem Downa odnotowuje się w skład testu I trymestru, który wykonywany jest po rozpoczęciu 10. tygodnia ciąży. 

Dalszą część artykułu przeczytasz w  7 numerze naszego magazynu

Użyła lustra, by wyrazić ból po śmierci dziecka. Poruszające zdjęcia rodziców po stracie [FOTO]

Empty Photo Project
Sesja Susany ma przełamać tabu wokół tematu śmierci dziecka / fot. Fotolia

Susana Butterworth w 36 tygodniu ciąży urodziła swojego pierwszego syna. Niestety chłopczyk przyszedł na świat martwy. Susana, która z zawodu jest fotografem, postanowiła przełamać ciszę wokół dramatu, którego doświadczyła. Stworzyła niesamowitą sesję zdjęciową, w której udział wzięli rodzice z podobnymi doświadczeniami.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Będąc w ciąży, Susana dowiedziała się, że jej synek ma zespół Edwardsa. Jest to rzadka choroba genetyczna, która bardzo często powoduje samoistne poronienia. 8 marca w 36. tygodniu ciąży kobieta urodziła swojego synka Waltera. Dziecko niestety nie żyło.

To było tak druzgocące. Czułam się bardzo samotna i odizolowana. Ludzie wokół mnie nie chcieli rozmawiać o mojej stracie, ponieważ nie chcieli widzieć, jak płaczę. W rzeczywistości, to właśnie mogło być dla mnie najbardziej pomocne w tym czasie – powiedziała w rozmowie z HuffPost.

Zobacz także: Poronienie – one też to przeżyły! Dziś ich zdjęcia dają siłę i nadzieję

Empty Photo Project

Dramatyczne przeżycia skłoniły Susanę do stworzenia pracy, która przełamałaby tabu wokół straty dziecka. Zgodnie z zamysłem fotografki, strata ta odnosi się zarówno do poronienia, śmierci dziecka, niepłodności, czy rozłąki związanej np. z rozwodem.

Takim sposobem powstał Empty Photo Project. Jest to seria zdjęć, która przedstawia rodziców po stracie. Osoby na fotografiach trzymają w miejscu brzucha lustro, symbolizujące utratę dziecka. Zobacz poniżej poruszające prace Butterworth.

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Huffington Post

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

30 lat więzienia za „aborcję”. Na pomoc czekała 4 godziny

30 lat więzienia za "aborcję"
Fot. Fotolia

Teodora Vasquez odsiaduje karę 30 lat więzienia. Kobietę oskarżono o celowe wywołanie przedwczesnego porodu i spowodowanie śmierci płodu. Vasques w więzieniu spędziła już 10 lat, teraz prosi sąd o ponowne rozpatrzenie sprawy.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W 2007 roku 24-letnia wówczas Teodora del Carmen Vasquez była w ciąży. Pewnego dnia poczuła silny ból brzucha. Kobieta zaczęła krwawić i zanim straciła przytomność udało jej się jeszcze wezwać pomoc.

Zobacz także: Opowiadała o in vitro, pójdzie za to do więzienia. Dramat egipskiej prezenterki

30 lat więzienia za „aborcję”

– Mówiłam im, że jestem w ciąży i że urodzę dziecko – wspomina tragiczne wydarzenia. – Prosiłam ich o pomoc… Wciąż wybierałam numer [pogotowia – red.], ale karetka nie przyjeżdżała – dodaje Vasquez i ujawnia, że na pomoc czekała ponad cztery godziny.

W amoku i ogromnym bólu pobiegła do toalety w szkole, w której pracowała. Tam zemdlała. Kiedy się ocknęła, nie otrzymała niezbędnej pomocy lekarskiej. Zamiast tego kobieta została skuta kajdankami i zatrzymana przez policję. Oskarżono ją o aborcję. W efekcie sąd skazał Teodorę na 30 lat więzienia.

Całkowity zakaz aborcji w Salwadorze

Od 1998 roku aborcja w Salwadorze jest zupełnie zakazana, nawet w przypadkach, kiedy ciąża zagraża życiu kobiety lub dziecka. O tamtego czasu co najmniej 19 kobiet odbywa karę więzienia za dokonanie aborcji. Ile z nich naprawdę przerwało ciążę? Nie wiadomo.

– Całkowity zakaz przerywania ciąży narusza prawa kobiet i dziewcząt – mówi cytowany przez Daily Mail Sekretarz Generalny Amensty International w Norwegi John Peder Egenaes.
– Żądamy natychmiastowego uwolnienia Teodory Vasguez oraz innych kobiet, które zostały skazane na karę więzienia za komplikacje związane z ciążą – dodaje.

Zobacz także: Użyła lustra, by wyrazić ból po śmierci dziecka

Nadzieja dla Teodory Vasquez

8. grudnia sprawa Teodory została rozpatrzona ponownie przez tych samych sędziów, którzy skazali ją na wieloletnią karę więzienia. Jak ujawniają bliscy Vasquez, jej największym marzeniem jest ponowne zamieszkanie z jej 13-letnim synem Angelo. Dziecko do tej pory nie mogło odwiedzić swojej matki w więzieniu.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Latin Times, Daily Mail, Al-Jazeera, Rzeczpospolita

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Coraz więcej par homoseksualnych adoptuje dzieci

coraz więcej par homoseksualnych adoptuje dzieci
fot. Pixabay

Rośnie liczba homoseksualnych par, które ubiegają się o adopcję w Wielkiej Brytanii – pokazują najnowsze statystyki. Coraz mniej wniosków adopcyjnych napływa z kolei ze strony par heteroseksualnych.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W roku 2016 jeden na siedem wniosków adopcyjnych składany był przez pary jednopłciowe. Brytyjska kancelaria adwokacka „Wilsons” przeanalizowała statystyki dotyczące adopcji przez geje i lesbijki.

Zobacz także: Pierwsza adopcja dziecka przez parę gejów w Niemczech

Coraz więcej par homoseksualnych adoptuje dzieci

Z ich wyliczeń wynika, że w latach 2013-2014 wniosków takich było 510, natomiast tylko w ostatnim roku ich liczba wzrosła do 586.

– Adopcje w związkach homoseksualnych są obecnie na rekordowym poziomie. Prawdopodobnie ma to związek z legalizacją małżeństw homoseksualnych w 2013 roku – powiedziała prawniczka Sarah Wood-Heath.

Zobacz także: Michał Piróg o adopcji dziecka: fajnie jest mieć rodzinę

Pary heteroseksualne mniej zainteresowane adopcją

Jednocześnie na Wyspach zainteresowanie adopcją spadło u par heteroseksualnych. Zdaniem prawników przyczyną tego zjawiska jest postęp medycyny i dostęp do in vitro oraz surogacji.

Od roku 2002 na Wyspach pary jednopłciowe mają prawo adoptować dziecko. Oprócz Wielkiej Brytanii prawo takie obowiązuje również w 13 innych państwach.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Independent

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Jak starać się o dziecko i nie zwariować? Z pamiętnika staraczki

z pamiętnika staraczki
fot. Pixabay

Pisarka i matka dwójki synów Clemmie Telford przez jakiś czas próbowała zajść w trzecią ciążę. Chcąc wesprzeć inne „staraczki”, stworzyła swój żartobliwy pamiętnik opisujący próby spłodzenia dziecka. „Pamiętam, jak samotna czułam się, kiedy mijały tygodnie i miesiące. Przewertowałam internet w poszukiwaniu ludzi z podobnymi doświadczeniami” – ujawnia Telford na swoim blogu.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Należy zaznaczyć, że mamy już dwójkę dzieci. Zarówno Bertie jak i Woody zostali spłodzeni za drugim podejściem. Pierwszy cykl traktowałam zawsze bardziej jako próbę, łut szczęścia. Kiedy zdecydowaliśmy się na trzecie dziecko, odpowiednio się przygotowaliśmy i powtarzaliśmy „za trzecim razem może nie pójść już tak gładko” – zaczyna opowieść Clammie. Zobaczcie, jak opisywała swoje przeżycia.

Zobacz także: Jak przeżyć ciążę (nie swoją!) i nie zwariować?

Z pamiętnika staraczki

  • Cykl pierwszy przyszedł i odszedł… Nie ma problemu.
  • Cykl drugi… Już nie jest tak fajnie.
  • Cykl trzeci i znowu nic. Ok, teraz mogę powiedzieć, że się niepokoję.
  • „Nie wpadaj w obsesję” powiedziałam sobie.
  • Nagle co druga osoba mówi „udało nam się zajść w ciążę za pierwszym podejściem!” „Tylko raz uprawialiśmy seks”, „Nawet się nie staraliśmy!”
  • Dobrze dla was. Bardzo się cieszę. Ale jestem ZAZDROSNA. Nawet bardzo.
  • Rozczarowana też jestem. I sfrustrowana. I czuję się winna.
  • Rozum podpowiada mi, że powiodło mi się przecież na tylu innych płaszczyznach.
  • Rozum również mi podpowiada, że kilkumiesięczne starania to jeszcze nie walka. Oczywiście, że nie.
  • Ale nawet po kilku miesiącach starania o dziecko, uciekło mi przecież trochę życia.

Zobacz także: „I znów nie ma drugiej kreski…”

Co ze zdrowiem psychicznym?

  • Zaczynam czuć się obojętna. Starania poddają próbie nasz związek i moje zdrowie psychiczne.
  • Myślę skrajnościami- albo szybko zajdziesz w ciążę, albo będzie powód do niepokoju. Oczywiście znowu zdawałam sobie sprawę, że to bzdury.
  • Dlaczego nikt nie mówi o „staraczkach”? O parach, które starają się o ciążę przez 5, 9, 18 miesięcy?! Statystyki mówią przecież, że tacy ludzie istnieją! Zdaje się, że nikt się do tego nie przyznaje.
  • Potrzebuję osób z podobnymi problemami! Może łatwiej będzie mi znieść moje doświadczenia?
  • Więc, cykl trzeci przeminął. Tak jak i moje racjonalne myślenie.
  • Obsesyjne analizowanie wszystkiego pomaga mi w rozładowaniu emocji.
  • Przyrzeczenie w stylu „ o nie, nigdy nie będę sikać na patyczki (czytaj: test ciążowy), to za wielka presja” zmieniło się na „ ZDECYDOWANIE chcę nasikać na ten patyczek, chcę wiedzieć co tu jest grane”.
  • Może lubrykant jest winowajcą? Dr Google mówi mi, że to może utrudniać plemnikom przedostanie się z pochwy do szyjki macicy. Ok, w takim razie zamawiam na Amazonie Pre-Seed. Skoro już tu jestem, to czemu nie kupić testów ciążowych?

Zobacz także: Czy negatywne emocje pomagają parom niepłodnym?

Media społecznościowe naszpikowane mamusiami – horror

  • Oczywiście znowu nic. Wynik negatywny. W połączeniu ze świadomością, że wydałam już fortunę na testy, jest to podwójnie dołujące.
  • Dochodzą różne dziwne zachowania: nogi do góry po seksie,żeby zatrzymać plemniki jak najdłużej.
  • Teraz to już jestem przekonana, wszystkie moje jajeczka przepadły po 35 urodzinach.
  • Okłamuję się: może to krwawienie implantacyjne?  Dobrze wiem, że nie.
  • Wyobraźnia podsuwa obrazy: dziecko, które nie pojawi się na święta Bożego Narodzenia, guz, który nigdy nie zostanie nabity podczas wakacji…
  • Nieźle, okres pojawił się podczas moich urodzin i w Dniu Matki.
  • Wszystkie media społecznościowe naszpikowane są mamusiami. Istna tortura.
  • Staram się znaleźć dobre strony: oho, mogę napić się alkoholu!
  • Głupie, głupie ciało! Nie spełnia roli, do której zostało stworzone!
  • Miałam akupunkturę, zrezygnowałam z kawy,  staram się ćwiczyć więcej i nauczyłam się WIELE na temat moich cykli.
  • Przypomniało mi się też, że regularny sex byłby w sumie przydatny w staraniach o dziecko.
  • Postanowiłam napisać tę listę. Pomogło mi to poczuć się lepiej. Mam nadzieję, że pomoże również innym ludziom z podobnym problemem.
  • Stało się! Po pięciu miesiącach jestem w ciąży!

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: motherofalllists.com

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.