Przejdź do treści

Nie bójcie się mówić o in vitro! Czarny Protest w Rybniku

Rybnik - Czarny Protest - in vitro. Przemawia Maja Pawlik

Aborcja przykryła in vitro w czarnym proteście. Jednak były miejsca, w których temat in vitro został zaznaczony. Maja Pawlik opowiada nam o swoim wystąpieniu o in vitro w Rybniku.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak to się stało, że wystąpiła Pani na proteście w Rybniku?

Napisałam do organizatorki, czy to protest dotyczący tylko aborcji czy też  in vitro. Po moim mailu zapytała mnie czy zechcę coś wygłosić. W trakcie tych ostatnich protestów aborcja jest dużo bardziej nagłośniona a in vitro jest w tyle, dlatego uznałam, że trzeba się odezwać. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że takie wystąpienie w Rybniku nie będzie miało takiego zasięgu jak w Warszawie, ale to zawsze jeden głos więcej. Ludzie niepłodni nie mogą się bać mówić na ten temat, bo w ten sposób in vitro zawsze będzie gdzieś na szarym końcu. I będzie nadal powodem do wstydu.

 

Ludzie niepłodni nie mogą się bać mówić na ten temat, bo w ten sposób in vitro zawsze będzie gdzieś na szarym końcu.

Jak się udało przemówienie, jakie były reakcje?

Wyszło super, ludzie klaskali, ja byłam w ogromnym stresie ale dałam rade, organizotorom też się podobało. Najpiękniejsze jednak było to, że po zakończeniu przyszła do mnie kobieta z dwójką dzieci, bardzo dziękowała za tę mowę, bo ona ma dzieci z in vitro. To było piękne przeżycie. Warto było się odważyć.

Czyli takie głosy sa potrzebne, nawet na proteście, który głownie mówi o aborcji?

Są potrzebne i nawet organizatorka protestu ucieszyła się z mojej propozycji wystąpienia, bo tego tematu im brakowało, a też jest ważny.

Czy długo sie Pani stara o dziecko?

Ja rok, to niedługo ale mój narzeczony ma niewyleczone wnętrostwo, dlatego szybko zrobiliśmy badania nasienia i się okazało, że ma  3% ruchliwych plemników. Zrobiliśmy te badania od razu, bo wiedzieliśmy, że wnętrostwo wpływa na płodność.

A Pani robiła sobie jakieś badania?

Tak, w badaniach wyszło, że mam za dużo androgenów, może to pcos, ale jeszcze nie jest to stwierdzone. W klinice zaproponowali nam teraz inseminację. Wiem, że ma niską skutecznośc, ale nadzieja jest zawsze. Może się akurat uda, bo na in vitro i tak nie mamy teraz pieniędzy.

 na in vitro i tak nie mamy teraz pieniędzy

A co zrobicie, jeśli zostanie lex Klawiter wprowadzone?

Pewnie zrobimy wszystko by przeprowadzić procedurę w Czechach ale mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Powiem szczerze, że dla mnie jest to szokujące, żeby ludzie byli zmuszani do leczenia za granicą, wielu na to nie stać. Adopcja nie może być zamiast in vitro, bo nie każdy jest do tego stworzony. Szkoda, że pan Klawiter i reszta tego nie zrozumieją

 

Treść wystąpienia Mai Pawlik w Rybniku

Witam! Chciałabym zwrócić się do osób niepłodnych, a przede wszystkim do osób, które chcą ograniczyć metodę leczenia in vitro. Czy wiesz, czym jest niepłodność? Ty, który chcesz odebrać nam prawa do in vitro, które daje nadzieję, że usłyszymy śmiech własnego dziecka. Czy znasz takie choroby jak niedrożność jajowodów, ich brak, ciężkie obniżenie jakości nasienia lub brak plemników? Nie mów nam, że naprotechnologia pozwoli spełnić nasze marzenia, bo ona nigdy nie będzie zamiast in vitro, nie przywróci jajowodów, nie przywróci sprawności zniszczonym jądrom.

Nie mów nam też, że starasz się chronić życie zarodków, bo o niczym innym nie marzymy, jak o tym, by to życie im dać.

Niepłodność odbiera wiele: intymność, męskość, kobiecość ale nikt nie ma prawa decydować czy odbierze też nadzieję na szczęśliwe zakończenie. Po co tworzyć nowoczesną medycynę, z której nikt nie skorzysta? Niepłodność to choroba, jak rak, czy odebrałbyś chorym na raka chemioterapię? Ludzie cierpiący na niepłodność, nie wstydźcie się o tym mówić, to choroba.

 

Z Mają Pawlik rozmawiała Jolanta Drzewakowska

 

Więcej o #czarnyProtest tutaj

Jolanta Drzewakowska

redaktor naczelna Chcemy Być Rodzicami, jedynego pisma poradnikowego dla osób starających się o dziecko. Z wykształcenia prawnik i coach. Matka dwójki dzieci.

Niepłodność i choroby serca mogą mieć wspólne podłoże. Naukowcy odkryli nowe powiązania

Kobieta układa ręce na sercu /Ilustracja do tekstu: wysoki cholesterol a ciąża. Niepłodność i choroby serca mogą mieć to samo podłoże
Fot.: Giulia Bertelli /Unsplash.com

Niepłodność kobieca to często problem złożony, za który odpowiada wiele czynników. Najważniejsze z tych, które dziś znamy, związane są z zaburzeniami pracy organizmu, narażeniem na przewlekły stres  czy niewłaściwym stylem życia. Najnowsze badania norweskich naukowców wskazują, że pośredni wpływ na trudności z zajściem w ciążę mogą mieć też te same czynniki, które zwiększają ryzyko chorób serca i udaru mózgu.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dr Aleksandra Pirnat wraz z zespołem naukowców z Uniwersytetu Bergen przeanalizowała informacje zdrowotne z dwóch największych rejestrów medycznych w Norwegii, z lat 1994-2003. Z danych, które pozyskała w ten sposób, szczegółowym badaniom poddano 4 322 kobiet. 2 157 z nich miało dwójkę lub więcej dzieci, 488 – tylko jedno dziecko, a  1 677 było bezdzietnych.

POLECAMY TEŻ: Szkoda im na vitro, ale mają pieniądze na króliki. Czyli jak Ministerstwo Zdrowia dba o dzietność

Wysoki cholesterol utrudnia zajście w ciążę?

Analizując stan zdrowia pań z każdej z tych grup naukowcy odkryli, że istnieją powiązania pomiędzy dzietnością a wynikiem profilu lipidowego. Okazało się, że u kobiet, które miały maksymalnie jedno dziecko, znacznie częściej występowały zaburzenia gospodarki lipidowej. Z kolei panie, które urodziły dwójkę lub więcej dzieci, często już przed pierwszą ciążą miały prawidłowy poziom cholesterolu we krwi.

– Wyniki badań są interesujące i rodzą wiele pytań – komentuje nowe doniesienia dr Katie Berlacher, kardiolożka z centrum medycznego Uniwersytetu w Pittsburgu i dyrektorka programu „Serce Kobiety” w Szpitalu Kobiecym UPMC.

Lekarka podkreśla jednocześnie, że choć czynniki ryzyka chorób serca wydają się wiązać z niepłodnością, nie oznacza, że są jej bezpośrednią przyczyną.

Warto także zauważyć, że przeprowadzone badania cechowały się istotnym ograniczeniem: przeprowadzono je wyłącznie na populacji norweskiej. Nie analizowano w nich również, ile spośród badanych nie decydowało się na dzieci z wyboru, a ile – z powodu niepłodności.

CZYTAJ TAKŻE: Dieta w ciąży a alergia u dziecka. Czy istnieje związek?

Wysoki cholesterol a ciąża: zadbaj o dietę i styl życia przed rozpoczęciem starań

Mimo że analizy norweskich naukowców wymagają uzupełnienia, już na podstawie wstępnych wniosków można sformułować kilka wskazań dla kobiet, które starają się o dziecko.

– Istotne [w diagnostyce niepłodności – przyp. red] może okazać się wykonanie lipidogramu, zwłaszcza jeśli w rodzinie pacjentki występują problemy z wysokim cholesterolem – mówi dr Pirnat w rozmowie z Reuters Health. – Dzięki temu panie przygotowujące się do ciąży będą mogły porozmawiać z lekarzami o wdrożeniu korzystnych diet, np. diety śródziemnomorskiej,  i wprowadzeniu innych zmian w stylu życia […], np. aktywności fizycznej – dodaje.

PRZECZYTAJ TEŻ: Dieta śródziemnomorska: sposób na długowieczność i większe szanse in vitro

Wysoki cholesterol – czynnik ryzyka chorób serca

Lipidogram, czyli badanie krwi na obecność lipidów, mierzy poziom „dobrego” cholesterolu (HDL), „złego” cholesterolu (LDL), cholesterolu całkowitego i triglicerydów. Według American Heart Association niewłaściwy poziom lipidów we krwi jest jednym z głównych modyfikowalnych czynników ryzyka chorób serca i udaru mózgu.

Organizacja ostrzega, że ​​u osób, które palą papierosy, mają wysokie ciśnienie krwi lub cukrzycę, wysoki poziom lipidów wiąże się z dodatkowym wzrostem ryzyka tych schorzeń.

Źródło: Reuters

POLECAMY RÓWNIEŻ: 8 naturalnych sposobów, które pomogą ci zajść w ciążę. Które z nich stosujesz?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Wczesna strata ciąży. Rodzaje poronień, objawy i postępowanie

Smutna kobieta zakrywa twarz dłońmi /Ilustracja do tekstu: Wczesna strata ciąży. Rodzaje poronień
Fot. fotolia

Jak podają niektóre źródła, nawet 1/3 rozpoznanych ciąż kończy się stratą w pierwszym trymestrze. W większości przypadków nie sposób określić, co za to odpowiada. Warto jednak wiedzieć, jakiego postępowania możemy w takiej sytuacji oczekiwać od lekarzy.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Poronienie a wczesna utrata ciąży

Poronienie to utrata ciąży klinicznej, czyli takiej, w której uprzednio potwierdzono tętno płodu w badaniu USG. Termin wczesna strata ciąży jest znacznie szerszy i obejmuje również patologie wczesnej ciąży – takie, jak ciąża biochemiczna czy puste jajo płodowe. O poronieniach nawracających, wymagających rozszerzenia diagnostyki i ewentualnego wdrożenia leczenia, mówimy zaś wtedy, kiedy kobieta utraci trzy kolejne ciąże, niezależnie od czasu ich trwania.

Jak postępować w każdym z tych przypadków i kiedy niezbędne są dodatkowe działania medyczne? Przedstawiamy zbiór najlepszych praktyk – w oparciu o wytyczne brytyjskie i szwedzkie.

Jak rozpoznać poronienie zagrażające? Zalecenia lekarskie

Rozpoznanie poronienia zagrażającego bądź w toku opiera się na objawach zgłaszanych przez pacjentkę (krwawienie z dróg rodnych, ból podbrzusza), wyglądzie szyjki macicy w badaniu we wziernikach, a przede wszystkim na obrazie USG (brak tętna płodu, inne patologie).

Szwedzkie Stowarzyszenie Ginekologów i Położników zaleca też oznaczenie poziomu hemoglobiny we krwi włośniczkowej oraz ocenę parametrów życiowych celem wykluczenia zagrażających życiu powikłań. Należy również oznaczyć grupę krwi i czynnik Rh, jeśli nie są one znane.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Witamina D ogranicza ryzyko ponownego poronienia. Najnowsze doniesienia naukowców

Krwawienie przed 6. tygodniem ciąży

Gdy w 6. tygodniu ciąży występuje krwawienie, ale nie towarzyszy mu nasilony ból, gorączka lub inne objawy wskazujące na infekcję, zaleca się tzw. postępowanie wyczekujące. Jeżeli wynik testu ciążowego będzie nadal dodatni w 7. tygodniu ciąży, pacjentka powinna mieć wykonane badanie USG oraz – w przypadku utrzymującego się krwawienia – oznaczony poziom hCG w surowicy.

Puste jajo płodowe (czyli ciąża bezzarodkowa) i poronienie zatrzymane

Po 6. tygodniu ciąży zaleca się wizytę kontrolną za 1-2 tygodnie. Wtedy najczęściej udaje się już uwidocznić płód i jego bijące serce. W przypadku stwierdzenia po 8. tygodniu ciąży pustego jaja płodowego (ciąży bezzarodkowej) autorzy wytycznych zalecają postępowanie wyczekujące. Ponad 80% takich ciąż ulegnie samoistnemu poronieniu. W pozostałych przypadkach stosuje się farmakologiczną indukcję poronienia.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jak prawidłowo zabezpieczyć materiał po poronieniu?

Poronienie zagrażające

Poronienie zagrażające to sytuacja, kiedy pojawia się krwawienie z dróg rodnych, któremu towarzyszy ból podbrzusza (nie jest to jednak warunek konieczny), ale w USG stwierdza się żywy płód. Zgodnie z zaleceniami Królewskiego Stowarzyszenia Położnych i Ginekologów, należy uspokoić pacjentkę, wyjaśnić, jak powinna postępować w razie zaostrzenia objawów, pojawienia się gorączki czy silnego bólu, a także zalecić wizytę kontrolną – za 1-2 tygodnie. Nie jest zalecane bezwzględne leżenie. Zwykle wystarcza oszczędzający tryb życia (unikanie podnoszenia ciężkich przedmiotów).

Poronienie w toku. Czym się objawia?

Poronienie w toku to stan, kiedy jajo płodowe oddzieliło się od ściany jamy macicy i proces ronienia jest niemożliwy do zatrzymania. Najczęściej przebiega z krwawieniem z dróg rodnych oraz kurczowymi bólami podbrzusza. Postępowaniem pierwszego wyboru jest podawanie leków przeciwbólowych i rozkurczowych oraz kontrola lekarska po 2-3 tyg.

CZYTAJ TEŻ: Utrudnia zajście w ciążę i przyczynia się do poronień. Czym jest macica dwurożna?

Poronienie niezupełne: postępowanie

Niezależnie od objawów (ból, krwawienie), o poronieniu niezupełnym mówimy wtedy, kiedy w badaniu USG stwierdza się obecność w jamie macicy pozostałych fragmentów tkanek płodowych. Tak jak w przypadku każdego innego poronienia (poza septycznym), zaleca się postępowanie wyczekujące – z kontrolą USG za 1-2 tygodnie. W przypadku dalszego utrzymywania się tkanek ciążowych w jamie macicy leczeniem z wyboru jest farmakoterapia bądź łyżeczkowanie jamy macicy.

Poronienie całkowite. Jak je rozpoznać?

Kiedy wszystkie fragmenty płodu, kosmówki i błon płodowych uległy wydaleniu, a w USG obraz macicy jest prawidłowy, mówimy o poronieniu całkowitym, które nie wymaga żadnego leczenia.

Poronienie septyczne

Jest to szczególnie groźny rodzaj poronienia, przebiegający z zapaleniem narządów miednicy mniejszej, gorączką oraz obecnością wykładników stanu zapalnego (wzrost liczby krwinek białych, podwyższone OB i CRP). Należy natychmiast wdrożyć antybiotykoterapię preparatem o szerokim spektrum oraz wykonać łyżeczkowanie jamy macicy.

Poronienie i… co dalej?

Zgodnie z wytycznymi lekarskimi, nie ma wskazań do diagnostyki przyczyn poronienia, jeżeli nie są spełnione kryteria poronień nawracających. Warto jednak przebadać obojga partnerów w kierunku chorób przenoszonych drogą płciową, szczególnie chlamydiozy i rzeżączki.

Źródło: sfog.se, nice.org.uk

POLECAMY TEŻ: Chlamydioza może prowadzić do niepłodności. Jak wykryć chorobę?

Karina Sasin

Naukowczyni, aktywistka na rzecz praw reprodukcyjnych. Redaktor Naukowa "Chcemy Być Rodzicami". Wielokrotna stypendystka m.in. Organizacji Narodów Zjednoczonych, Rządu USA (NIH) i Krajowego Funduszu Na Rzecz Dzieci. Organizatorka konferencji International Meeting on MRKH Syndrome. Po godzinach miłośniczka cukiernictwa i dalekich podróży ;-)

Zawalczą w sądzie o in vitro. Przez „niebezpieczny precedens”

Do sądu o in vitro. Zachodnipomorskie walczy z Izbą Obrachunkową. /Na zdjęciu: Zmartwiona para u lekarza
fot. Fotolia

Izba Obrachunkowa nie ma kompetencji, które umożliwiałyby jej uchylenie uchwały o dofinansowaniu in vitro – twierdzą wojewódzcy radni i zapowiadają złożenie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Podkreślają, że działania organu wydają się oparte na motywach politycznych.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przypomnijmy, że w maju br. sejmik województwa zachodniopomorskiego zdecydował większością głosów o przyjęciu uchwały umożliwiającej pomoc finansową dla gmin, które chciałyby realizować programy dofinansowania in vitro. Zaplanowano, że na ten cel ma zostać zarezerwowana kwota w wysokości 300 tys. zł.

Mimo formalnego zatwierdzenia uchwały, do jej zapisów krytycznie odniosła się Regionalna Izba Obrachunkowa (RIO), będąca organem kontroli i nadzoru jednostek samorządu terytorialnego. Powołując się na niesprecyzowanie zakresu, w jakim ma być udzielana pomoc finansowa na programy dofinansowania in vitro, postanowiła uchylić decyzję radnych.

CZYTAJ TEŻ: W których miastach jest dofinansowanie do in vitro? Sprawdź listę!

Ostry protest zachodniopomorskich radnych. Idą do sądu o in vitro

Działania RIO spotkały się ze zdecydowanym protestem przedstawicieli sejmiku województwa zachodniopomorskiego. Podczas sesji, która odbyła się przed kilkoma dniami, radni jednomyślnie opowiedzieli się za przekierowaniem sprawy do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Podkreślili, że Regionalna Izba Obrachunkowa nie ma kompetencji, które pozwoliłyby jej na ocenę decyzji wydawanych przez samorząd, zatem podjęte przez nią działania były bezpodstawne.

– To skandaliczny przykład pracy pod polityczne dyktando PiS – stwierdził Olgierd Geblewicz, marszałek województwa zachodniopomorskiego, w trakcie sierpniowej sesji sejmiku.

Uchwała o pomocy na programy dofinansowania in vitro i tak będzie realizowana. To walka z precedensem

Programy Radni zaznaczyli też, że przyjęta uchwała miała jedynie charakter intencyjny. Określała wolę województwa zachodniopomorskiego, by oferować pomoc finansową na realizację programów dofinansowania in vitro, nie rodziła jednak skutków finansowych. Paradoksalnie, fakt ten uznała sama Regionalna Izba Obrachunkowa – ale sprawą i tak postanowiła się zająć.

– Po raz pierwszy w 16-letniej pracy w samorządzie spotkałem się z taką sytuacją – przyznał marszałek Geblewicz. – Pierwszym sygnałem politycznego wykorzystania RIO było nakazanie nam podpisania oświadczeń, że nie finansowaliśmy udziału uczestników Marszu Wolności wiosną tego roku. To bardzo niebezpieczny precedens dla samorządu, z którym trzeba walczyć wszelkimi legalnymi metodami – dodał.

Marszałek  zadeklarował jednocześnie, że województwo nie wycofuje się ze swojej inicjatywy. Zapisy uchwały o pomocy finansowej na programy dofinansowania in vitro będą realizowane.

– Decyzje o udzieleniu czy nieudzieleniu wsparcia na jakikolwiek cel publiczny podejmuje sejmik, o czym doskonale wiemy. We wrześniu pierwsza tego typu uchwała [w sprawie dofinansowania in vitro – przyp. red.] dotycząca Szczecinka trafi pod obrady sejmiku. Ale niezależnie od tego, chcemy odwoływać się od ewidentnego politycznego orzeczenia – podsumował Geblewicz.

 Źródło: portalsamorzadowy.pl, wyborcza.pl

POLECAMY RÓWNIEŻ: Dofinansowanie in vitro zagrożone? Kościół straszy wiernych i przedstawia skandaliczne tezy

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Niepłodność wtórna u mężczyzn. Gdy jedno dziecko to nie wybór

Na zdjęciu: Siwowłosy mężczyzna stojący tyłem trzyma na rękach małe dziecko, które patrzy w obiektyw /Ilustracja do tekstu: Gdy jedno dziecko to nie wybór. Niepłodność wtórna u mężczyzn
Fot.: Filip Mroz /Unsplash.com

Trudności w poczęciu kolejnego dziecka dotyczą wielu par – także tych, które mają już dzieci. Nierzadko przyczyną tych problemów jest męska niepłodność wtórna, z której występowania nie zdaje sobie sprawy wiele osób. Jakie podłoże mogą mieć te zaburzenia, co zrobić, by uzyskać właściwie rozpoznanie i jakie są dostępne metody leczenia? Wyjaśnia lek. med. Piotr Dzigowski, androlog kliniczny z kliniki leczenia niepłodności InviMed w Warszawie.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zgodnie ze statystykami WHO, niepłodność wtórna występuje u 20% par, u których nie zdiagnozowano problemów z płodnością przed poczęciem pierwszego dziecka. W równym stopniu dotyka kobiety, jak i mężczyzn. Najnowsze badania wskazują, że czynnik męski może być dominujący nawet u 51% rodziców.

Diagnoza niepłodności wtórnej u mężczyzn: wykonaj spermiogram i badania dodatkowe

Gdy mimo kilkumiesięcznych starań występują trudności z poczęciem kolejnego potomka, wskazana jest konsultacja z lekarzem. Mężczyzna powinien w pierwszej kolejności zgłosić się do androloga, który wykona badanie fizykalne oraz zleci badanie nasienia.

– Optymalnym rozwiązaniem jest wykonanie tzw. spermiogramu rozszerzonego. Badanie to pozwala ocenić najważniejsze parametry nasienia: objętość ejakulatu, jego odczyn pH, koncentrację, żywotność, ruchliwość i budowę plemników – wyjaśnia lek. med. Piotr Dzigowski, androlog współpracujący z warszawską kliniką leczenia niepłodności InviMed.

Zaburzenia jakości nasienia, które są wykrywane na podstawie tej analizy, związane są zazwyczaj z obniżeniem koncentracji plemników w nasieniu (mówimy wówczas o oligozoospermii), obniżeniem ruchliwości plemników (asthenozoospermia) bądź nieprawidłowościami ich budowy (teratozoospermia).

– Często tym problemom towarzyszą: obniżony odsetek żywych plemników (necrozoospermia), zaburzenia dojrzewania plemników czy niestabilność nici DNA plemnika – wyjaśnia lek. med. Piotr Dzigowski.

Rzadziej występującymi zaburzeniami są cryptozoospermia (gdy w 1 ml nasienia występuje mniej niż 1 mln plemników) i azoospermia, czyli całkowity brak plemników w nasieniu. Wymienione zaburzenia mogą występować pojedynczo lub łączyć się ze sobą.

ZOBACZ TEŻ: Normy nasienia według WHO, czyli męska płodność pod lupą

Niepłodność wtórna u mężczyzn: wykonaj badania dodatkowe

Aby wykryć przyczynę nieprawidłowych parametrów nasienia, androlog przeprowadza wywiad medyczny oraz zleca badania dodatkowe:

  • analizę poziomu hormonów,
  • posiew nasienia,
  • badanie USG jąder z oceną przepływów naczyniowych.

Czasem niezbędna okazuje się też diagnostyka w kierunku cukrzycy, hiperlipidemii i zaburzeń czynności tarczycy.

– U części pacjentów wykonujemy TRUS, czyli USG prostaty przez odbytnicę – mówi ekspert InviMed.

ZOBACZ TAKŻE: Diagnostyka mężczyzny w walce z niepłodnością – czego można się spodziewać?

Przyczyny męskiej niepłodności wtórnej: urazy, choroby lub przebyte leczenie

Warto wiedzieć, że przyczyną nieprawidłowych parametrów nasienia w przypadku niepłodności wtórnej u mężczyzn są przeważnie urazy lub choroby, do rozwoju których doszło w okresie po poczęciu poprzedniego dziecka.

– Rzadko problem wynika z chorób lub nieprawidłowości wrodzonych – te bowiem powodują już problemy z poczęciem pierwszego dziecka – podkreśla lek. med. Piotr Dzigowski, ekspert InviMed.

Jak dodaje androlog, za męską niepłodność wtórną mogą odpowiadać m.in.: skręt jąder, wodniak jądra, żylaki powrózków nasiennych, przebyte nowotwory jąder, przepukliny pachwinowe lub operacje w obrębie jamy brzusznej i miednicy. Piętno na płodności odciskają również zapalenia najądrzy i jąder oraz ostre i przewlekłe zapalenia prostaty, często występujące u mężczyzn w wieku 30-40 lat.

– Obniżenie jakości nasienia jest też skutkiem chorób ogólnoustrojowych – np. zaburzeń hormonalnych, niewydolności nerek, zakażeń układu moczowego. Nie bez znaczenia jest wiek mężczyzny [parametry nasienia gwałtownie spadają po 55. roku życia – przyp. red.] oraz czynniki środowiskowe – wyjaśnia specjalista.

POLECAMY TEŻ: Płodność a wiek mężczyzny. Zobacz, co na ten temat mówi lekarz

Niepłodność wtórna u mężczyzn może wynikać z zaburzeń seksualnych

Przyczyną niepłodności wtórnej u mężczyzn bywają też problemy seksualne, które utrudniają lub uniemożliwiają odbycie stosunku zakończonego wytryskiem. Mogą one wynikać z wad anatomicznych prącia, zaburzeń wzwodu, zaburzeń wytrysku czy zaburzeń prowadzących do spadku libido.

Sytuacja ta dotyczy ok. 1% panów zmagających się z niepłodnością.

Niepłodność wtórna u mężczyzn: jakie są możliwości leczenia?

Androlog zaznacza, że niepłodność wtórna u mężczyzn jest często wyleczalna. Umożliwia to szeroki wachlarz metod terapeutycznych, uwzględniający leczenie behawioralne, farmakologiczne i chirurgiczne. Niezbędne jest jednak postawienie właściwego rozpoznania.

– Podstawą jednak pozostaje odnalezienie przyczyny niepłodności wtórnej, a nie maskowanie skutków czy działanie po omacku. Innego leczenia wymaga mężczyzna po usunięciu jądra i chemioterapii z powodu raka, a innego pacjent z żylakami powrózków nasiennych czy przewlekłym zapaleniem prostaty – podkreśla androlog z InviMed.

CZYTAJ TAKŻE: Rak prostaty zabija szybko i po cichu. W Polsce można byłoby go skutecznie leczyć, gdyby nie… procedury

Niepłodność wtórna u mężczyzn a styl życia. Zadbaj o dietę i aktywność fizyczną

Należy jednak pamiętać, że leczenie męskiej niepłodności wtórnej nie sprowadza się jedynie do procedur medycznych. Niezbędne są także zmiany w stylu życia oraz utrzymanie właściwej masy ciała.

– Nadwaga czy otyłość prowadzą do zwiększenia ilości tkanki tłuszczowej w mosznie, a to skutkuje podwyższeniem temperatury jąder – a one tego nie lubią. Ponadto w tkance tłuszczowej testosteron ulega przemianie do estradiolu (żeńskiego hormonu płciowego), co powoduje dalszy spadek efektywności spermatogenezy – wyjaśnia lek. med. Piotr Dzigowski.

Istotna jest również dbałość o dietę oraz porzucenie nałogów i szkodliwych nawyków.

Zbilansowana dieta, rezygnacja z palenia tytoniu i nadużywania alkoholu (o dopalaczach i narkotykach nawet nie wspominam) są nie do przecenienia – mówi ekspert.

Wskazana jest też regularna aktywność fizyczna, która podnosi poziom endogennego testosteronu, zwiększa ukrwienie i utlenienie tkanek. Lekarz podkreśla jednak, że chodzi o wysiłek o umiarkowanym natężeniu, trwający ok. 30-60 minut dziennie.

– Forsowne treningi (maratony, triathlon, zawody typu IronMan, Runmageddon) powodują znaczne spustoszenia w organizmie mężczyzny i same w sobie mogą być przyczyną zaburzeń jakości nasienia. Są więc przeciwwskazane – lek. med. Piotr Dzigowski.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Niepłodność męska: temat tabu. Mężczyźni nie dopuszczają myśli o zaburzeniach płodności

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.