Przejdź do treści

Nie będzie zmian w ustawie o in vitro!

Pomimo wszystkich domysłów, spekulacji i politycznych komentarzy Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało, że nie będzie zmian w ustawie o in vitro.

Nowy rząd funduje nam zmianę za zmianą. Spodziewaliśmy się, że reformy nie ominą również resortu zdrowia. I rzeczywiście, Konstanty Radziwiłł zakasał rękawy i żwawo zaprowadza nowe porządki w resorcie. W pierwszym rzucie MZ skróciło refundację in vitro. We wielu środowiskach zawrzało. Pojawiły się spekulacje, że następna w kolejce do zmian jest cała ustawa o leczeniu niepłodności.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Spekulacje słuszne, bo powtarzane przez czołowych polityków konserwatywnego obozu. Tadeusz Cymański powiedział wprost: „Myślę, że będzie zmieniona (ustawa- przyp. red.). Mam śmiałość, którą niektórzy będą poczytywać za odwagę, że tak uważam. Jestem katolikiem, ale nie widzę sytuacji, w której in vitro będzie całkowicie zakazane. Wiem, że metoda jest fatalna i mam w związku z tym dylemat wewnętrzny” (cały wywiad możesz przeczytać tutaj…).

Obawy potwierdzali także politycy opozycji. „Mam nadzieję, że tej ustawy nikt już nie ruszy. Boję się jednak, że za kilka miesięcy znowu będziemy musieli zmierzyć się z tą materią. Mam nadzieję, że chociaż zostawi się Polaków w spokoju…” – powiedziała w wywiadzie z nami Małgorzata Kidawa-Błońska (PO) (cały wywiad możesz przeczytać tutaj…).

Jednak Ministerstwo Zdrowia zaskoczyło wszystkich. W oficjalnym komunikacie na swojej stronie internetowej zapowiedziało, że resort „nie planuje wprowadzania zmian w ustawie o leczeniu niepłodności”.

Informacja dziwi podwójnie w obliczu informacji, jaką Chcemy Być Rodzicami otrzymało od MZ niespełna miesiąc temu. Czytaliśmy wtedy w komunikacie z ministerialnego biura prasowego: „Minister zdrowia planuje przygotowanie zmian do ustawy o leczeniu niepłodności. O kształcie i zakresie tych zmian Ministerstwo będzie informowało opinię publiczną w momencie ich skonkretyzowania” (cały tekst odpowiedzi możesz przeczytać tutaj…).

Skąd ten nagły zwrot w konserwatywnej polityce PiSu? Czy decyzja jest ostateczna? Tego na razie nie wiemy…

POWIĄZANE ARTYKUŁY:
Nie dla finansowania in vitro od Nowego Roku
Niewykorzystane cykle in vitro przepadną
Poznań zapłaci za in vitro?
Naprotechnologia zamiast in vitro
Krnąbrna Częstochowa

Magda Dubrawska

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

„Uczymy się od siebie nawzajem” – mówi dyrektor medyczny sieci klinik The Fertility Partnership

O współpracy międzynarodowej w medycynie rozrodu i najważniejszych wartościach w pracy z pacjentami z Timem Childem, wybitnym specjalistą w dziedzinie medycyny rozrodu, współautorem bestsellerowego podręcznika o ginekologii (Imey & Child „Obstetrics and Gynaecology”), a także dyrektorem medycznym w sieci klinik The Fertility Partnership rozmawiały Katarzyna Miłkowska i Jolanta Drzewakowska.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wydaje się, że rozwój, współpraca oraz ciągły postęp naukowy są obecnie podstawowymi działaniami współczesnych medyków. Czy mimo wszystko głównym celem wciąż jest pacjent?

Pacjenci to podstawa naszego postępowania, jest w centrum wszystkich działań grupy The Fertility Partnership. Badania naukowe, które prowadzimy, przyczyniają się do zwiększenia efektywności leczenia, ograniczenia ryzyka i nieustannego budowania zaufania pacjentów do naszych lekarzy. Stosujemy postępowanie medyczne oparte na dowodach, aby leczyć efektywnie, oszczędzając jednocześnie czas i finanse pacjentów oraz skracając ich drogę do rodzicielstwa. Wiemy, że zapłodnienie pozaustrojowe ma mocne podstawy naukowe i laboratoryjne, ale to kontakt człowieka z człowiekiem jest najistotniejszy. Pacjent jest więc dla nas zawsze na pierwszym miejscu.

Jakie wartości przyświecają klinikom zrzeszonym w grupie Fertility Partnership?

Kierujemy się pięcioma kluczowymi wartościami. To opieka/troska, doświadczenie/profesjonalizm, pasja, zaufanie i innowacja. Ważne są dla nas troska o naszych pacjentów, rozumienie ich emocji i wychodzenie im naprzeciw. Posiadamy doświadczenie, stosujemy najlepsze praktyki, pomagając pacjentom w ich drodze do rodzicielstwa. Mamy pasję, aby efektywnie wspierać pacjentów i pozostawić jak najlepsze wspomnienia z drogi, którą wspólnie przeszliśmy. Jesteśmy uczciwi i otwarci, co oznacza, że pacjenci obdarzają nas zaufaniem i czują się pewnie, wybierając nasze kliniki. TFP jest liderem w zakresie innowacji w ciągu ostatnich dziesięcioleci, rozwija i wprowadza nowe techniki takie jak diagnostyka przedimplantacyjna (PGS i PGD), nowe leki do stymulacji czy sposoby postępowania (IVM).

W brytyjskiej grupie The Fertility Partnership znajdują się dwie polskie kliniki (Centrum Medyczne Macierzyństwo w Krakowie i Vitrolive w Szczecinie) – skąd pewność, że te kliniki współdzielą i realizują wartości TFP?

The Fertility Partnership jest obecnie jedną z największych grup zrzeszających kliniki IVF w Europie. Kiedy rozważamy możliwość dołączenia kliniki do grupy, szczegółowo analizujemy, czy dzieli ona nasze kluczowe wartości i czy będzie je realizować w codziennej praktyce. Pracujemy tylko z klinikami, które mogą zaoferować pacjentom najwyższy, udokumentowany standard postępowania, efektywne leczenie i wsparcie podczas całej drogi.

Czy to możliwe, żeby przy międzynarodowej działalności zachowane zostały takie same standardy medyczne? Przecież nawet państwowe standardy leczenia mogą się od siebie różnić.

Zdajemy sobie sprawę z różnic w regulacjach prawnych pomiędzy Polską a Wielką Brytanią, co nie zmienia faktu, że wszystkie nasze kliniki zapewniają ten sam wysoki standard leczenia. Dzielimy się wiedzą pomiędzy klinikami poprzez regularne spotkania KPI (Key Performance Indicators), podczas których porównujemy wyniki, kluczowe parametry i wskaźniki oraz bezpieczeństwo procedur. Gdy widzimy, że jedna z klinik wdrożyła postępowanie, które podnosi jakość i/lub skuteczność opieki, natychmiast wdrażamy je w pozostałych jednostkach. Dzięki temu możemy mieć pewność, że nieustannie uczymy się od siebie nawzajem, aby osiągać jak najlepsze efekty. Wszystkie kliniki mają wdrożony system zarządzania jakością z regularnymi audytami centralnego zespołu TFP (w tym audytami medycznymi, laboratoryjnymi i pielęgniarskimi).

Co jest dla was najważniejsze w opiece nad pacjentem?

Pacjenci, którzy zgłaszają się do naszych klinik, są zawsze traktowani indywidualnie. Dajemy im szansę na zbudowanie rodziny w najprostszy i najbardziej dostępny dla nich sposób. Razem z pacjentami planujemy i realizujemy najlepszą ścieżkę leczenia. Niektóre z klinik z grupy TFP, np. Oxford Fertility Unit, zostały założone 35 lat temu – niedługo po narodzinach Louise Brown, pierwszego dziecka, które przyszło na świat w wyniku zapłodnienia pozaustrojowego. Wiedza i doświadczenie zgromadzone w klinikach TFP są niewyobrażalne. Przychodząc do każdej z naszych klinik, pacjenci korzystają z tego ogromnego zasobu. Działamy zgodnie z kluczowymi wartościami grupy i w pełni transparentnie, dzięki czemu zyskujemy zaufanie, które jest niezwykle ważne dla efektywności leczenia.

Czy pacjenci z różnych krajów zgłaszają takie same obawy przed leczeniem? 

Tak, każdy, kto doświadcza niepłodności i musi poddać się leczeniu, ma te same obawy, niezależnie od kraju, z jakiego pochodzi. Staramy się zminimalizować te obawy zarówno przed leczeniem, w jego trakcie, jak i po nim – we wszystkich naszych klinikach.

Czy medycyna jest ograniczana przez uwarunkowania kulturowe, społeczne? 

Granice w medycynie coraz bardziej się zacierają wraz z rozprzestrzenianiem się dobrej praktyki medycznej pomiędzy państwami oraz coraz większą mobilnością pacjentów. W przeszłości widoczne były różnice kulturowe i społeczne pomiędzy pacjentami z różnych krajów, ale to również ulega zmianie. Zacieranie się granic może być dla pacjentów wyłącznie korzystne – niezależnie od miejsca pobytu mogą mieć pewność, że korzystają z najlepszej opieki medycznej.

Czy widzi pan jakąś nadzieję dla pacjentów, którzy obecnie, mimo dostępnych możliwości leczenia, nie mogą mieć biologicznego potomstwa? 

Postęp w dziedzinie leczenia niepłodności ciągle się dokonuje. Jesteśmy bardzo dumni, że część osiągnięć naukowych ma swoje źródło w klinikach TFP. Nie mam wątpliwości co do tego, że wielu z pacjentów, w przypadku których leczenie jest obecnie nieskuteczne lub niedostępne, uda się jeszcze w przyszłości pomóc. Będziemy szczęśliwi, mogąc zapewnić tę pomoc w klinikach z grupy The Fertility Partnership.

Droga do sukcesu – dokonania grupy The Fertility Partnership 

1979 Zespół profesora Fleminga wprowadza USG jako narzędzie do monitorowania wzrostu pęcherzyków jajnikowych.

1982 Zespół profesora Fleminga stosuje agonistę GnRH. Protokoły z agonistą stanowią obecnie złoty standard przygotowania do IVF.

1990 Pierwsza ciąża po zastosowaniu diagnostyki przedimplantacyjnej (PGD).

1998 Pierwsza ciąża po zastosowaniu diagnostyki przedimplantacyjnej (PGD) w kierunku predyspozycji genetycznej do nowotworu.

2007 Publikacja naukowa dotycząca oznaczenia AMH jako markera odpowiedzi na stymulację w trakcie IVF. Badanie AMH stanowi obecnie podstawę rozpoczęcia przygotowania do IVF.

2010 Publikacja naukowa dotycząca wyjaśnienia mechanizmu narastania stężenia progesteronu przy supresji wydzielania LH.

2012 Publikacja naukowa dotycząca określenia nowej fazy w historii życia kształtowanej poprzez ewolucyjną selekcję funkcji jajników.

2013 Pierwsza ciąża z zastosowaniem technologii timelapse – EEVA.

2014 Pierwsza ciąża z zastosowaniem preparatu Kisspeptyna.

Jolanta Drzewakowska

redaktor naczelna Chcemy Być Rodzicami, jedynego pisma poradnikowego dla osób starających się o dziecko. Z wykształcenia prawnik i coach. Matka dwójki dzieci.

In vitro i ludzkie komórki na szkle? Takich witraży jeszcze nie widziałeś!

witraż z in vitro
fot. Pixabay

Fragmenty tkanek, komórki nerwowe, czy zapłodnienie in vitro – to tematy niezwykłych witraży. Ich autorką nie jest jednak plastyk, lecz profesor biologii Barbara Gawrońska-Kozak.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Robienie witraży stało się dla pani Barbary ucieczką od stresów w pracy. Profesor Gwarońska-Kozak przez 11 lat mieszkała w Stanach Zjednoczonych, gdzie pracowała naukowo.  Od lat prowadzi badania nad bezbliznowym gojeniem ran.

Jak opowiada pani Barbara, aby utrzymać się w Stanach Zjednoczonych na stanowisku lidera grupy naukowej, trzeba zdobywać granty i przynosić pieniądze na coraz to nowsze projekty. To nie zawsze się udawało, co niosło za sobą frustracje i stresy.

Zobacz także: Endometrioza – tego bólu nie da się opisać. Oto obrazy, które mówią więcej niż tysiąc słów!

Na stresy najlepsza sztuka

W chwili zwątpienia pani Barbara postanowiła poszukać zajęcia, które ukoiłoby jej nerwy. W USA przy uczelniach często spotkać można ośrodki, w których w godzinach popołudniowych odbywają się różnorakie kursy.

Profesor od dziecka marzyła o robieniu ceramiki i to właśnie na takie zajęcia chciała się zapisać. Pech chciał, że wszystkie miejsca na kursie garncarstwa były już zajęte. Padło zatem na robienie witraży. Od pierwszych zajęć wiedziała już, że znalazła to, czego szukała.

Po powrocie do Polski profesor Gawrońska-Kozak doskonaliła swoje umiejętności. Inspirację czerpała… z pracy! Tematem jej witraży stały się mikroskopowe preparaty tkankowe.

– Preparaty są tak niesamowicie piękne, pomyślałam: a co by się stało, gdybym taki obraz przeniosła na szkło, na witraż? – cytuje słowa pani Barbary portal „Nauka w Polsce”.

Zobacz także: Malarka i niedoszła matka. Obrazy Fridy Kahlo

Witraż z in vitro

Na witraże profesor biologii przenosi m.in. tkankę tłuszczową żółtą i brązową, komórki nerwowe, tkanki ludzkiej skóry z mieszkiem włosowym, włosem i naczyniami krwionośnymi, czy komórki macierzyste tkanki tłuszczowej.

W swoim dorobku pani Barbara ma również witraż z in vitro, który przedstawia komórkę jajową z jądrem komórkowym, krążące wokół plemniki oraz igłę iniekcyjną wprowadzającą jeden z plemników do jajeczka.

Praca nad witrażem jest czasochłonna– zajmuje od jednego do trzech miesięcy. Najpierw na kartce papieru powstaje projekt, który z biegiem czasu przybiera realne kształty.

Pani Barbara podkreśla jednak, że nie jest artystką, lecz rzemieślnikiem. W roku 2015 odbyła się wystawa pt. „Tkanki ze szkła” na której można było podziwiać prace profesor.

Barbara Gawrońska Kozak – „Tkanki ze szkła”
18 września 2015 r. // fot. www.wbp.olsztyn.pl

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Nauka w Polsce

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Rozwój i transfer zarodka podczas in vitro – jak to wygląda [WIDEO]

Jak ocenić, czy w wyniku zabiegu in vitro doszło do zapłodnienia, i jaki jest optymalny moment na transfer zarodka? Na te i inne ważne pytania odpowiada dr Katarzyna Kozioł z Przychodni Lekarskiej nOvum, specjalistka położnictwa i ginekologii, embriolog kliniczny PTMRiE, senior clinical embryologist ESHRE.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Transfer zarodka: jak to wygląda krok po kroku

  Jeśli parametry nasienia są prawidłowe, czyli odpowiednia jest liczba plemników (ok. 15 mln/ml) oraz ich ruchliwość (powyżej 40% ruchliwości, w tym 32% ruchliwości postępowej), to takie nasienie jest kwalifikowane do tzw. klasycznego zapłodnienia pozaustrojowego – wyjaśnia dr Kozioł.

Oznacza to, że po odpowiednim przygotowaniu nasienia dodaje się je do pobranych wcześniej komórek jajowych. Plemniki te – w szalce, dodane do  odpowiedniej pożywki, w której wcześniej umieszczone zostały komórki jajowe – samodzielnie docierają do komórek i zapładniają je.

– Tu trzeba podkreślić, że zgodnie z prawem u pacjentek poniżej 35. roku życia można zapłodnić maksymalnie sześć komórek, więc nawet jeśli udało się uzyskać ich więcej, to te ponad 6 komórek nie mogą być zapłodnione, mogą natomiast być zamrożone i możliwe do wykorzystania, jeśli ta próba by się nie powiodła albo jeśli pacjentka będzie chciała wrócić po kolejne dziecko – opowiada dr Kozioł.

Jeśli natomiast parametry nasienia są niezadowalające lub jeśli istnieje ryzyko że z jakiegokolwiek innego powodu komórki jajowe mogą samoistnie się nie zapłodnić, wtedy należy zastosować odmianę zapłodnienia pozaustrojowego, która nazywa się mikroiniekcją plemnika do komórki jajowej (ICSI).

POLECAMY: Przygotowania do in vitro – jak to wygląda?

– W skrajnych przypadkach może w ogóle nie być plemników w nasieniu. Wtedy należy poszukiwać ich w jądrze lub najądrzu – mówi ekspertka nOvum. Pozyskiwanie takich plemników odbywa się podczas zabiegu (w znieczuleniu ogólnym) biopsji jąder lub najądrzy męża lub partnera pacjentki jeszcze na etapie przygotowania do in vitro.

Spośród pozyskanych plemników embriolog wybiera najlepsze plemniki (najlepiej zbudowane i najbardziej ruchliwe) a następnie przy pomocy szklanej, bardzo cienkiej pipetki pod mikroskopem wstrzykuje pojedynczo do wnętrza komórki jajowej. 

Skuteczność zapłodnienia in vitro i ICSI

Po 16 – 18 godzinach od zapłodnienia ocenia się, czy było ono skuteczne. Po zapłodnieniu klasycznym średnio 60% komórek zapładnia się prawidłowo, a po ICSI – 65%.
Aby stwierdzić, czy doszło do zapłodnienia, embriolog ogląda komórki jajowe pod mikroskopem – te prawidłowo zapłodnione mają dwa przedjądrza oraz dwa ciałka kierunkowe. 


– Po około 22-24 godzinach od zapłodnienia zarodek dzieli się na dwie komórki potomne (czyli dwa blastomery), po 44 godzinach – na cztery, po 68 godzinach – na 6-8 komórek itd. Gdy komórek przybywa, stają się coraz mniejsze. W czwartej dobie po zapłodnieniu wszystkie komórki zarodka zlewają się, tworząc tzw. morulę. W piątej dobie tworzy się zarodek, który nazywany jest blastocystą – tłumaczy dr Katarzyna Kozioł – widoczny jest węzeł zarodkowy, z którego jeśli zarodek jest zdolny do dalszego rozwoju powstanie organizm płodu a następnie dziecka a część utworzy pojedynczą warstwę komórek na obwodzie zarodka (trofoektodermę), z której ukształtuje się łożysko.

Jeśli zarodki rozwijają się do tego etapu, świadczy to bardzo dobrze o ich potencjale rozwojowym,  witalności i możliwości zapoczątkowania ciąży. 

Transfer zarodka – jaki jest optymalny czas na ten zabieg i ile zarodków można podać?

Transfer zarodka przeprowadza się w drugiej, trzeciej bądź piątej dobie od zapłodnienia, czasem  choć rzadko w czwartej, zależnie od sytuacji klinicznej. W nOvum moment transferu ustala się indywidualnie, w zależności od historii dotychczasowego leczenia pacjentów, wieku kobiety, liczby zarodków, kondycji kobiety po punkcji i stymulacji .
Najczęściej do macicy podaje się jeden zarodek – po to, żeby uzyskać pojedynczą ciążę. 

– Taka ciąża jest najbardziej fizjologiczna i najbezpieczniejsza – dla kobiety i dla płodu. Z tego powodu unika się podawania dwóch lub trzech zarodków – dodaje dr Katarzyna Kozioł.

Jak wyjaśnia ekspertka nOvum, dwa zarodki podaje się tylko w wyjątkowych sytuacjach:

  • u kobiet nieco starszych, które mają mniejsze szanse na ciąże z racji na wiek, 
  • gdy zarodki są nieco słabsze i słabiej rokują,
  • jeśli poprzednie próby zapłodnienia pozaustrojowego kończyły się niepowodzeniem.

Jak przechowuje się zarodki?

Pozostałe uzyskane zarodki (jeśli takie są) poddaje się kriokonserwacji. Kriokonserwacja to jedyna metoda, by zachować pozostałe zarodki przy życiu. 

Pary, u których nie powiodło się pierwsze in vitro, mogą wracać po zamrożone zarodki i nie muszą przechodzić kolejnych stymulacji hormonalnych oraz punkcji jajników. Pary, którym urodziło się dziecko a nadal mają przechowywane zarodki,  wracają po kolejne dzieci. W szczęśliwej sytuacji rodzina może doczekać się 2-3 dzieci, przechodząc tylko jedną procedurę stymulacji i punkcji do in vitro. To zmniejsza uciążliwości związane z leczeniem kobiety i oczywiście zdecydowanie redukuje koszty leczenia. 

Zarodki dobrze znoszą proces mrożenia. Co więcej: najnowsze badania pokazują, że uzyskane z nich ciąże są silniejsze a dzieci rodzą się większe. Pojawiają się nawet wypowiedzi naukowców, że przyszłość in vitro będzie polegać na stymulacji hormonalnej, mrożeniu wszystkich zarodków i podawaniu ich pojedynczo w kolejnych, naturalnych cyklach. 

 

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Klinika InviMed nagrodzona w plebiscycie IVF Clinic AWARD 2017

Klinika InviMed nagrodzona
fot. Pixabay

Sieć klinik InviMed została wyróżniona w 4. edycji międzynarodowego plebiscytu na najlepszą klinikę leczenia niepłodności, organizowanego przez renomowany portal EggDonationandFriends, w kategorii Intimacy&Care. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Portal EggDonationFriends.com powstał jako platforma dla pacjentów z całego świata, którzy zainteresowani są leczeniem niepłodności z wykorzystaniem komórek jajowych od dawczyń. Jego głównym celem jest wspieranie ich w podejmowaniu świadomych decyzji – zwłaszcza gdy rozważają oni leczenie za granicą.

Dziś jest bogatym źródłem wiarygodnych informacji, raportów specjalnych, webinarów edukacyjnych oraz wiedzy na temat procesu oddawania i adopcji komórek jajowych.

Skupia społeczność ekspertów i pacjentów, którzy wymieniają się doświadczeniami związanymi z leczeniem niepłodności, w tym pacjentów pierwszego w Polsce programu adopcji komórek jajowych z gwarancją liczby oraz jakości zarodków oferowanego przez sieć klinik InviMed.

Zobacz także: Naukowcy pracują nad metodą zwiększającą skuteczność in vitro. Wykorzysta badanie genów

Klinika InviMed nagrodzona

Nagroda IVF Clinic Award przyznawana jest również za wdrażanie innowacyjnych rozwiązań, które gwarantują bezpieczeństwo, poufność pacjentów i pełną ochronę ich danych osobowych. W tegorocznej edycji sieć klinik leczenia niepłodności InviMed została wyróżniona za wdrożenie nowoczesnego systemu bezpieczeństwa Ferti Proof™ gwarantującego, że wszystkie procedury wykonywane są z zachowaniem najwyższego stopnia bezpieczeństwa.

W InviMed rozumiemy, że medycyna zaczyna się i kończy na pacjencie. To on jest dla nas najważniejszy. Dokładamy wszelkich starań, by świadczyć najwyższej jakości opiekę zdrowotną, a także udzielać holistycznego wsparcia wszystkim naszym pacjentom oraz ich bliskim. Dbamy również o zachowanie najwyższych standardów bezpieczeństwa i poufności. Ta nagroda jest dla nas potwierdzeniem, że wykorzystywane przez nas metody i nasze podejście są doceniane nie tylko przez pacjentów – powiedział Tomasz Rokicki, dyrektor medyczny InviMed.

Zobacz także: Jak zostaliśmy rodzicami? Opowiadają: Kasia i Marcin – pacjenci kliniki InviMed

Innowacyjny program wdrożony przez InviMed

Na stronie IVF Clinic Awards 2017 można przeczytać – „zwycięskie kliniki udowodniły, że ich oferta i usługi charakteryzują się złożonością, efektywnością, podejściem zorientowanym na pacjenta oraz nowatorskimi metodami leczenia niepłodności”. 

– Cieszymy się, że właśnie grono ekspertów skupionych wokół tematu adopcji komórek jajowych doceniło naszą klinikę. Wierzymy, że przyczyniło się do tego wdrożenie przez InviMed innowacyjnego programu IVF z adopcją komórek jajowych, który charakteryzuje się wysoką skutecznością i indywidualnym podejściem do każdej leczącej się u nas pary – dodał Rokicki. 

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.