Przejdź do treści

Naukowe nie do wiary: mix DNA w jednym ciele?

489.jpg

W połowie XX wieku amerykańscy naukowcy James Watson, Francis Crick Watson i Maurice Wilkins odkryli istnienie tajemniczej struktury budującej ciało człowieka – podwójnej spirali DNA. Udowodnili, że wraz z początkiem swego istnienia każdy organizm zyskuje (w wyniku połączenia materiału przekazanego przez rodziców) unikalną treść genetyczną zakodowaną w postaci indywidualnego kodu. W łańcuchu DNA zapisana jest informacja genetyczna stanowiąca zarówno wzór do produkcji wszystkich białek organizmu, jak również podstawę naszej złożoności i różnorodności. Na podstawie tego kodu rozwijamy się i dojrzewamy, jest on naszym identyfikatorem nawet po śmierci.

Skoro każde narodzone dziecko dziedziczy wszystkie charakterystyczne cechy po swoich genetycznych przodkach, łatwo na podstawie analizy DNA dowieść czyjeś tożsamości. Tak przynajmniej mogło się wydawać, ale doniesienia naukowców z ostatnich kilkunastu lat informują, że istnieje na świecie grupa ludzi, która zaprzecza tej regule. Osoby takie nazwane są chimerami i posiadają w organizmie dwa różne kody DNA.

Gdy natura płata figle…

Mechanizm powstawania chimery opiera się na bardzo rzadkim, ale dziś już dość dobrze poznanym przez naukowców scenariuszu. Chimera może rozwinąć się zarówno w sposób naturalny, jak i sztuczny. W obu tych sytuacjach powstały osobnik ma niektóre tkanki lub narządy zbudowane z komórek o innym składzie chromosomów niż reszta jego organizmu.

Do naturalnego chimeryzmu doprowadzić może kilka wyjątkowych splotów okoliczności, z których pierwszy przytrafić się może już na etapie zapłodnienia. Jeśli komórka jajowa zapłodniona zostanie przez dwa plemniki, to część przyszłego osobnika odziedziczy geny po jednym plemniku, a część po drugim.

Następnie, chimeryzm może powstać wskutek połączenia się zarodków na etapie embrionalnym. Mowa tu o sytuacji, gdy dwa zarodki zlewają się w jeden, co prowadzi do powstania w organizmie podwójnego DNA. Dzieje się tak, gdy w momencie implantacji w ścianie macicy dwa zarodki, otoczone chroniącymi je osłonkami przejrzystymi, przedwcześnie je tracą, a następnie – po kontakcie – zaczynają przylegać do siebie i z czasem się łączą. Zarodki mogą też implantować się w macicy bardzo blisko siebie i wrosnąć jeden w drugi. W rezultacie tego procesu dwa embriony mieszają w jednym „ciele”, jednak to, gdzie trafią ich poszczególne składniki komórkowe jest nie do przewidzenia.

Na tym samym etapie embrionalnym, między zarodkami może też po prostu dojść do częściowej wymiany komórek. Bliźniaczy chimeryzm, bo o nim mowa, to sytuacja kiedy bliźnięta dwujajowe z powodu zrośnięcia naczyń krwionośnych przekazują sobie wzajemnie komórki. W wyniku wspólnego krwiobiegu w okresie płodowym, każdy z bliźniaków posiada domieszkę komórek krwi drugiego.

Ostatnim wariantem naturalnego chimeryzmu jest mikrochimeryzm macierzysty. To zjawisko współistnienia w jednym organizmie dwóch odmiennych genetycznie populacji komórek, z których jedna występuje w bardzo niskiej liczbie. Dochodzi do niego, jeśli komórki dziecka przenikają do systemu krwionośnego matki i utrzymują się w nim.

Niejednorodny genetycznie organizm to zwykle niespodzianka dla „szczęśliwego” posiadacza odmiennych nici DNA. Znane w świecie przypadki ludzi-chimer zapewne nigdy nie dowiedziałaby się o swojej osobliwej naturze, gdyby nie potrzeba wykonania badań laboratoryjnych. Chimeryzm może wcale nie przeszkadzać w życiu. Organizm nie wyczuwa odmiennych komórek jako obcych, bo układ immunologiczny wytwarza się znacznie później niż dochodzi do biologicznego powstania chimery.

Sztuczny chimeryzm otrzymuje się za to w wyniku ingerencji ludzkiej, przenosząc tkanki, narządy lub inne części pomiędzy organizmami. To nic innego niż transplantologia, zatem zastosowanie znajdują tu wszystkie zaplanowane i koordynowane przez człowieka procedury przeszczepów tkanek (przetaczanie krwi, przeszczepy szpiku kostnego) i narządów (skóry, rogówki, serca, nerek i innych).

Tworzenie i rozwój sztucznych chimer oraz hybryd, czyli organizmów, które powstają z połączenia ludzkich i zwierzęcych komórek rozrodczych, od lat stanowi przedmiot badań naukowych. Po jednej stronie mamy nieprawdopodobną szansę na postęp i innowację, na drugim zaś biegunie ludzkiej ciekawości pojawia się pytanie etyczne: czy warto poprawiać naturę?

Nie igraj z Bogiem

W latach dwudziestych XX wieku radziecki uczony Ilia Iwanow postanowił stworzyć nowy hybrydowy gatunek, humpansa, będący krzyżówką ludzi z szympansami. Najpierw próbował w warunkach afrykańskiego buszu inseminować szympansice ludzkimi plemnikami, potem przywiózł do Rosji samca orangutana i szukał kobiet-ochotniczek, które chciałyby zajść w ciążę ze zwierzęciem. Eksperymenty naukowca nad hybrydami przez wiele lat odbywały się w całkowitej tajemnicy. Iwanow nigdy nie upublicznił swoich obserwacji, które wyszły na światło dzienne dopiero po upadku Związku Radzieckiego. Rosjaninowi się nie udało stworzyć nowego bytu, ponieważ przed międzygatunkowym zapłodnieniem uchroniły nas potężne bariery biologiczne. Co by było, gdyby jednak komuś udało się je pokonać? Jaki byłby rezultat takiego eksperymentu?

Współcześnie do międzynarodowego ustawodawstwa wpisuje się zakazy ingerencji w genom ludzki w celach innych niż lecznicze. Zakazuje się klonowania, jak również tworzenia chimer oraz hybryd. O ile wizja przyszłości, w której dowolne, niesprawne tkanki czy narządy zastępuje się innymi, wytworzonymi na bazie komórek macierzystych może stanowić ogromny przełom w medycynie, należy wyznaczyć granice eksperymentu i pozwolić, by to siły przyrody decydowały, ile człowieka musi być w człowieku, by nie stracił on swojej natury.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

5 porad, jak w czasie Wielkanocy radzić sobie z niepłodnością – dasz radę!

wielkanoc

Chociaż Wielkanoc nie jest aż tak skoncentrowana na dzieciach i ognisku domowym, jak dzieje się to w przypadku Bożego Narodzenia, to wciąż może być trudna do przeżycia. Jeśli starasz się o dziecko, możesz wcale nie być w nastroju na całą masę rodzinnych spotkań i trudnych pytań. Jak radzić sobie z niepłodnością w czasie świąt?

1. Ustalcie z partnerem swoje limity

Dogadajcie się w kwestii ilości czasu, jaki spędzicie wśród rodziny. Jasno określony plan odwiedzin pozwoli Ci lepiej przygotować się do nich mentalnie. Co więcej, ustalcie też znaki, które dadzą wam wzajemnie sygnał: „uciekajmy!”. Nie obwiniajcie się przy tym za to, że jest wam trudno – nawet jeśli komentarze i pytania ukochanej babci płyną z dobrego serca, macie prawo czuć się z nimi źle!

2. Miej dobrą wymówkę

Jeśli poczujesz, że punkt graniczny został przekroczony, nie bój się dla własnego dobra opuścić rodzinę, czy przyjaciół. Postaraj się przygotować wcześniej dobrą wymówkę, która da ci możliwość spokojnego uchylenia się od wspólnego świętowania. Może to być miejski koncert wielkanocny, a może wyjazd za miasto na spacer, który planowałaś od tygodni? Masz pełne prawo do decydowania o tym, jak chcesz spędzać swój czas. Nawet jeśli inni mają z tym problem.

3. Przygotuj gotowe odpowiedzi

Jeśli spodziewasz się trudnych pytań, wymyśl sobie gotowy plan działania i konkretne odpowiedzi. Jak tam wasze plany rodzinny? „Dziękuję, mamy to pod kontrolą” lub „Jeśli coś się zmieni, będziesz pierwszy na liście osób do powiadomienia”. Wydaje ci się to niegrzeczne? Daj sobie prawo do jasnego stawiania granic, to pomaga!

4. Polegaj na innych

Jeśli masz w rodzinie kogoś bliskiego, kto wie o waszych zmaganiach z niepłodnością, powiedz mu o swoich obawach. Być może jest to mama, tata, siostra, może wujek. Poproś ich o wsparcie w sytuacji, gdy poczujesz presję i dyskomfort. Nie zawsze to ty musisz odpowiadać na uciążliwe pytania, pozwól innym stanąć u twojego boku. Może wystarczyć subtelna zmiana tematu, odwrócenie uwagi, ciepły uścisk. Wsparcie może wiele pomóc, nie bój się go.

5. Zajmij czymś głowę

Pojęcie „czymś” jest dosyć szerokie, to prawda. Warto jednak znaleźć inną przestrzeń, która pozwoli ci zająć myśli równie intensywnie, jak zajmują je przemyślenia dotyczące ciąży i dziecka. Kochasz kulinaria? Wielkanoc może być znakomitym czasem na kombinowanie w kuchni. Uwielbiasz sport? Wolniejszy czas sprzyja jego uprawianiu. Twoją pasją są książki? Znakomicie pozwalają odwrócić uwagę. Co więcej, każdy dodatkowy temat pozwoli Ci na łatwiejsze przetrwanie rodzinnych rozmów. Skieruje tok dyskusji na zupełnie inne pola – może będą to paradoksalnie twoje najlepsze święta?

Inspiracja: „Fertility Authority”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Pomoc terapeutyczna dla Łodzian – projekt dla osób starających się o dziecko

od-13-marca-w-lodzi-w-poradni-psychologicznej-przy-szpitalu-im-rydygiera-ruszyla-poradnia-psychologii-prokreacji
Od 13 marca w Łodzi w Poradni Psychologicznej przy szpitalu im. Rydygiera ruszyła Poradnia Psychologii Prokreacji. Jest to program dofinansowany przez Miasto Łódź i ma na celu wsparcie psychologiczne osób zmagających się z szeroko pojętymi problemami związanymi z prokreacją.
Rozmawiamy z psycholożką, psychoterapeutką Magdaleną Siek o tym nowym programie terapeutycznym.
Kto jest inicjatorem projektu?
Wiemy, że problem niepłodności jest nie tylko problemem biologiczny, ale również bywa ciężką próbą dla relacji oraz ma wpływ na psychikę. Wiemy, że wsparcie w takich chwilach jest pomocne. Właśnie dlatego powstał program, który jest wspólną inicjatywą Centrum Medycznego im. dr. Ludwika Rydygiera w Łodzi oraz Wydziału Zdrowia przy Urzędzie Miasta.
Co ważne, z programu mogą korzystać również kobiety/pary cierpiące z powodu problemów emocjonalnych związanych z ciążą oraz porodem nawet jakiś czas po urodzeniu się dziecka. Ponadto pomoc uzyskają również osoby zmagające się ze stratą związaną z poronieniem. Myślimy o niepłodności i staraniach bardzo szeroko, przez starania, stratę, poród czy emocjonalne trudności po porodzie.
Ruszyliście 13 marca, czy mieliście już pacjentów?
Tak mamy już pacjentów.
Częściej zgłaszają się pary czy pojedyncze (pewnie głównie kobiety?)
Głównie kobiety, ale również pary. Zachęcamy jednak do udziału partnerów, bo jednak temat prokreacji dotyczy obu stron. To są jednak indywidualne kwestie.
W tej chwili czas oczekiwania na wizytę nie jest długi i nie jest wymagane skierowanie od lekarza. Jedyne ograniczenie to miejsce zamieszkania (niekoniecznie zameldowania) na terenie Łodzi.
Czy jest sprawdzane miejsce zamieszkania czy wg oświadczenia?
To jest jedynie inf. od pacjentów i nie jest potwierdzana. Należy jedynie podać adres pobytu w Łodzi.
Jaki jest koszt konsultacji?
Osoby korzystające z pomocy dopłacają do spotkania jedynie 10 zł. Nieduża kwota biorąc pod uwagę zwykła stawkę terapeuty w Łodzi.
W jakim nurcie pracują terapeuci w poradni?
Głównie są to terapeuci pracujący w nurcie Ericksonowskim traktujący problemy systemowo, ale również integrujący różne podejścia w zależności od potrzeb pacjentów.

Jolanta Drzewakowska

redaktor naczelna Chcemy Być Rodzicami, jedynego pisma poradnikowego dla osób starających się o dziecko. Z wykształcenia prawnik i coach. Matka dwójki dzieci.

Dlaczego płodność kobiet z wiekiem maleje? Poznaj najnowsze doniesienia ekspertów!

płodność kobiet

Jeśli starasz się o dziecko i jesteś poniżej 35-ego roku życia, wyznacznikiem niepłodności staje się 12 miesięcy. Przekraczając zaś tę granicę wiekową, wystarczy już pół roku na postawienie wstępnej diagnozy. Jasno wskazuje to, że im starsi przyszli rodzice, tym większe trudności i ryzyko związane z poczęciem. Co takiego dzieje się w tym czasie w ciele kobiety?

Chromosomy

Najnowsze badania wskazują, że to defekty chromosomów mogą być przyczyną problemów z płodnością u starszych kobiet. Eksperci twierdzą, że w jajeczkach starszych kobiet struktura biologiczna, która oddziela chromosomy (mikrotubula), nie wysyła ich równomiernie do każdego jaja. Zwykle jajeczko ma 46 chromosomów. Większa ilość jest przyczyną między innymi zespołu Downa, zbyt mała powoduje poronienia. Organizmy lub komórki o nieprawidłowej liczbie chromosomów nazywa się aneuploidami.

Wcześniejsze badania wskazywały tylko jeden problem – „klej” utrzymujący chromosomy razem działa zbyt słabo. Obecnie eksperci podkreślają, że teoria ta nie jest błędna, ale istnieje również dodatkowy, opisany tu problem. Jest to sama liczba chromosomów, która jest w jajeczkach zaburzona.

Zamiast w sposób kontrolowany wysyłać parzyste liczby do każdego jajeczka, mikrotubule idą we wszystkich kierunkach – słowa lekarza z Université de Montréal cytuje „Daily Mail”.

Lekarze podkreślają, że niezwykle istotne są badania nad strategiami, które pomogą jajeczkom starszych kobiet zachowywać się, jak pracują one u kobiet młodszych. Jest jeszcze wiele w tej kwestii do zbadania, ale jak widać, ciągle pojawiają się nowe doniesienia i kolejne hipotezy – oby miały też skutek w postaci innowacyjnych metod leczenia.

Dowiedz się więcej o pracy jajników:

Rezerwa jajnikowa (I) Embriologia

Rezerwa jajnikowa (II) Dojrzewanie płciowe

 

Źródło: „Daily Mail”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

11 najgorszych tekstów, które możesz usłyszeć podczas walki z niepłodnością

walka z niepłodnością

Kiedy zmagasz się z niepłodnością wszyscy dookoła zdają się lepiej wiedzieć, czego ci właśnie w tym momencie najbardziej potrzeba. Każdy sypie genialnymi wskazówkami, jak z rękawa. Jakaż to nagle mądrość wychodzi z ludzi! Szkoda, że przy tym wszystkim ginie gdzieś ich empatia…

Oto 11 najgorszych tekstów, które możesz usłyszeć podczas walki z niepłodnością:
  1. Jeszcze nie jesteś w ciąży?!
  2. Może posiadanie dzieci nie jest ci pisane?
  3. Spokojnie, bądź cierpliwa. Na wszystko przyjdzie czas.
  4. A diety płodności próbowaliście?
  5. Przynajmniej wysypiasz się w weekendy…
  6. Wszystko dzieje się „po coś”.
  7. Jak coś, zawsze jest adopcja.
  8. Pewnie masz za dużo stresu w życiu. Wyluzuj, a wszystko samo przyjdzie.
  9. Starania, to przecież sama przyjemność!
  10. Za długo czekaliście, to teraz macie!
  11. Tyle osób nie ma dzieci i jakoś żyje – wy też możecie.
Empatia – piękne słowo

Obarczanie pary winą za niepłodność, złote wskazówki, ironia, wyśmiewanie, nieliczenie się z emocjami i potrzebami – czy może być coś trudniejszego? Pamiętajmy, że każdy na własny sposób przeżywa swoje zmagania. Każdy szuka też ukojenia na różne sposoby.

Jeśli nie wiemy, co pomoże naszym bliższym lub dalszym znajomym, zapytajmy. Nie zakładajmy z góry, że będzie to to samo, co i nam by pomogło. „Wszyscy mamy nadzieję, że na końcu drogi będziemy mieli dziecko, ale w międzyczasie potrzebujemy zrozumienia” – przytaczaliśmy niedawno w naszym portalu słowa kobiety, która ma za sobą długą drogę do rodzicielstwa [TUTAJ]. Czy masz w sobie przestrzeń na słuchanie i szacunek do starań? To naprawdę trudna i kręta ścieżka, warto starać się ją zrozumieć.

Inspiracja: „Buzzfeed”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.