Przejdź do treści

Naukowcy odkryli nowy sposób, jak sprawdzić płeć dziecka – czy to dziewczynka?

jak sprawdzić płeć dziecka

Każdy przyszły rodzic oczekujący potomka zastanawia się: chłopiec, czy dziewczynka? Istnieje cała masa przesądów mówiących na przykład o tym, że przyszła mała dama zabiera mamie urodę. Lepiej jest chyba jednak opierać się na nieco bardziej naukowych dowodach – oto jak sprawdzić płeć dziecka!

Sekrety ciała

Eksperci, w każdym z trymestrów, badali około 80 kobiet w ciąży. Odkryli w tym czasie reakcję chemiczną, która jest najbardziej wyraźną oznaką przyszłej płci dziecka. Kobiety, które spodziewały się dziewczynki, wytwarzały więcej cytokin prozapalnych. Są to białka inicjujące reakcje zapalne. Okazuje się, że może być to powód, dla którego niektóre z przyszłych mam doświadczają bólów, astmy, czy też nudności w czasie ciąży, o czym czytamy w „Daily Mail”. Co ciekawe, jednej z kobiet uczestniczących w badaniu, gdy była w ciąży z córką, odnowiła się alergia. Nie miało to jednak miejsca wtedy, gdy spodziewała się syna.

Wyniki, które analizie poddała dr Amanda Mitchell, pokazują, że kobiecy organizm faktycznie podlega innym reakcjom nosząc płód żeński, a innym męski. Równie interesującym przykładem jest ciśnienie krwi matki, o czym pisaliśmy niedawno w naszym portalu [TUTAJ]. „Kanadyjscy badacze sprawdzili ciśnienie krwi u 1411 kobiet. Okazało się, że u tych, które miały wyższe ciśnienie skurczowe, bardziej prawdopodobne było posiadanie syna” – pisaliśmy. To niesamowite jaką mądrość ma ciało ludzkie i iloma ciekawostkami może nas jeszcze zaskoczyć!

Źródło: „Daily Mail”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Cukierkowy obraz ciąży? O nie – te komiksy pokazują, jak jest naprawdę!

komiksy o ciąży

O ciąży i macierzyństwie można opowiadać słodko, można gorzko i przerażająco, ale da się też z realistycznym dystansem. Fantastycznie robi to Line Severinsen, której komiksy podbijają internet.

Tak bardzo w ciąży!

Severinsen od dzieciństwa miała słabość do komiksów. Rysowała ich całe mnóstwo. Kiedy więc w 2012 roku zaszła w pierwszą ciążę, postanowiła właśnie w obrazkowy sposób dokumentować swoje przeżycia. Dzięki temu, na początku marca, ukaże się jej książka „I’m So Pregnant”, która jest zbiorem przezabawnych obrazków Norweżki. Chociaż pewnie nie każdej kobiecie będzie do śmiechu…

–  Kiedy odkryłam, że jestem w pierwszej ciąży, spędziłam wiele czasu czytając, czego przez kilka kolejnych miesięcy mogę oczekiwać. Większość opowieści była słoneczna i pozytywna – powiedziała w rozmowie z „The Huffington Post”. – Jednak z upływem tygodni bardziej doświadczałam negatywnych skutków ubocznych ciąży, o których nigdy nie widziałam, by ktoś pisał – dodała.

Stąd wzięła się jej potrzeba wzięcia ołówka w garść i w komiczny sposób opowiedzenia własnych ciążowych przeżyć. Początkowo publikowała obrazki na blogu i Instagramie. Teraz, gdy Severinsen jest mamą 4-letniej dziewczynki i niemal 2-letniego chłopca, ukaże się jej książka.

55

Sama autorka podkreśla, że jej oczekiwania wobec perfekcyjnej i bezproblemowej ciąży, okazały się być mocno nad wyraz. Ważne jednak, by umieć podejść do tego z humorem i pamiętać tylko radosne momenty. Zaznacza też, że przez odbiorczynie z całego świata, najbardziej ceniona jest właśnie za urealnienie ciąży i szczerość.

Baśnie, bajki, bajeczki

Nie sposób dziwić się karierze komiksów. Po pierwsze, ich artystyczna strona sprawia ogromną frajdę. Po drugie, dają kobietom poczucie, że nie są same w swoich rozterkach. A rzeczywiście, mało kto chętnie dzieli się doświadczeniami związanymi chociażby z problematyczną kwestią depilacji.

Cóż, pora pogodzić się z tym, że ciąża nie jest tylko bajką. Chociaż patrząc na ostatnio przedstawiane na naszym portalu obrazki Disney’owskich księżniczek, które wystąpiły w roli młodych mam, można dać się ponieść wyobraźni.

1

3

2

Źródło: „The Huffington Post”

Fot: Instagram kosogkaos

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Walczyli z niepłodnością, teraz oczekują bliźniaków – tym zdjęciem poruszyli świat!

Fot. Facebook Lauren Walker
Fot. Facebook Lauren Walker

Czasami wydaje się, że nie ma nadziei. Czas starań o dziecko ciągnie się w nieskończoność, a każda kolejna próba kończy się fiaskiem. Lauren i Garyt przez lata mieli podobne przeżycia. Dziś oczekują bliźniaków. Podzielili się tą szczególną nowiną poprzez poruszające zdjęcie umieszczone w sieci – śpioszki w otoczeniu 452 strzykawek użytych w czasie ich walki z niepłodnością.

Lata starań

Para pochodząca z Teksasu „modliła się o dziecko przez 953 dni” – jak określiła to Lauren. Dzisiaj nauczycielka jogi jest w ciąży z bliźniakami. Maluchy przyjdą na świat w sierpniu. Rodzice już nadali im imiona – Duke i Dina.

Przez niemal trzy lata starań o potomka Lauren i Garyt przeszli przez liczne procedury. Obrazuje to fotografia, którą zamieścili na Facebooku. Śpioszki z napisami: „Warto było czekać” w otoczeniu strzykawek robią wrażenie. Pokazują tym samym skalę doświadczeń, które dotknęły przyszłych rodziców. Kobieta opisuje „452 igły, tysiące wylanych łez, operację, próby leczenia hormonalnego, dwa cykle in vitro, trzy nieudane transfery”.

– Jesteśmy przytłoczeni radością, by móc w końcu ogłosić, że oczekujemy chłopca i dziewczynki, bliźniaków! – słowa Lauren cytuje „Daily Mail”. Kobieta zaznacza też, że fotografia ma podkreślić traumę przez którą w ostatnim czasie para przechodziła. Zmagania z niepłodnością porównała do „cichego koszmaru”. – Fizyczne poczucie złamania i pustki, przy tym emocjonalne i przede wszystkim duchowe. Pamiętam noce ściskające moje roztrzaskane serce i pusty brzuch, gdy płakałam… nie, ja krzyczałam do Boga, pytając go: „Dlaczego? Co jest ze mną nie tak?” – dodała i przyznała, że doświadczenie to uczyniło ją silniejszą, a podzielenie się radosną nowiną poprzez fotografię było niezwykle emocjonalnym przeżyciem.

Nadzieja

Jest to kolejna historia dająca nadzieję. Pokazuje, że warto się starać, bo nigdy nie wiadomo co czeka na nas na końcu drogi. Przedstawialiśmy niedawno przeżycia Kate i jej męża, którzy także doczekali się dwójki dzieci. Długo starali się o potomstwo, kobieta cierpi przy tym na PCOS. Okazało się jednak, że dotknęło ich doświadczenie, które śmiało można opisać w kategoriach cudu. Kate zaszła w ciążę, gdy w jednej już była. Na świat przyszły Charlotte i Olivia, dwie zdrowe dziewczynki – [WIĘCEJ TUTAJ]. Nie sposób przejść obok tego typu historii obojętnie. Dają bowiem całą masę siły i pozytywnej energii do codziennej walki!

Fot. Facebook Lauren Walker

Fot. Facebook Lauren Walker

Źródło: „Daily Mail”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.