Przejdź do treści

Naprotechnologia zamiast in vitro

mzkr.png

Minister Zdrowia zapowiedział „narodowy program prokreacyjny”. W miejsce in vitro refundowana będzie naprotechnologia.

Rząd Prawa i Sprawiedliwości zapowiedział, że program refundacji in vitro potrwa tylko do połowy 2016 roku. W zamian publiczne pieniądze mają trafić na wspieranie innych metod, które „nie budzą takich emocji etycznych” – tłumaczył Konstanty Radziwiłł.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Minister zapowiada wprowadzenie narodowego programu prokreacyjnego, który w dużej mierze ma opierać się na naprotechnologii. – Będziemy realizować różne cele, które nie tylko na etapie diagnozowania i leczenia niepłodności, ale i na etapie profilaktyki będą sfinansowane ze środków publicznych” – powiedział Radziwiłł.

Więcej o naprotechnologii  będziecie mogli przeczytać w nowym dziale „Naprotechnologia” naszego magazynu Chcemy Być Rodzicami.
Magda Dubrawska

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Dawca nasienia poznał „swoje dzieci”. Ta liczba robi wrażenie

dawca nasienia
Youtube - Inside Edition

Michael Rubino dawca nasienia ze Stanów Zjednoczonych nie chciał dłużej być anonimowy i ujawnił swoje dane. Dzięki tej decyzji miał okazję poznać swoich potomków, którzy zdecydowali się przyjechać na spotkanie z „tatą”. Dla większości z nich było to pierwsze spotkanie z biologicznym ojcem.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dawca nasienia ujawnił swoją tożsamość

Rubino to artysta, który w wieku 30 lat zdecydował się na na dawstwo nasienia.  Jak mówi, podjął taką decyzję, ponieważ chciał pomóc bezdzietnym rodzinom. Zdecydowana większość dawców pozostaje anonimowa, jednak Michael zdecydował inaczej. Postanowił ujawnić swoją tożsamość i był gotowy na kontakt ze swoimi „dzieciakami”. Wkrótce zaczęły napływać listy, a Michael z radością na nie odpowiadał.

Dzieci Rubino są w wieku od 16 do 21 lat, jednak mężczyzna nie wychowywał żadnego z nich. – Kiedy byłem dawcą, oczekiwałem, że jeżeli będę miał szczęście, spotkam się z dwójką albo trójką z nich – powiedział w rozmowie z  Inside Edition. Nie spodziewał się jednak, że pozna aż 19 swoich potomków!

Po wymianie listów nadeszła bowiem kolej na spotkanie, na które przybyło 19 osób spłodzonych dzięki nasieniu Michaela. Wszystkie dzieci były niezwykle podekscytowane wizją ujrzenia osoby, dzięki której znalazły się na świecie. Przebieg wizyty śledziły kamery, a film z tego wydarzenia można obejrzeć na YouTube.

Pokochałem ich wszystkich od pierwszego spotkania – ujawnił Michael.

Po spotkaniu ogromna „rodzina” zauważyła u siebie szereg podobieństw, takich jak np. energiczna osobowość. Okazało się też, że aż 11 dzieci ma niebieskie oczy, tak jak ich biologiczny ojciec.

Zobacz także:

Stres oksydacyjny źle wpływa na męską płodność. Zobacz dlaczego!

Palenie marihuany ma wpływ na jakość nasienia!

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Inside Edition

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Dofinansowanie in vitro z budżetu miasta? Zielona Góra ma już projekt

dofinansowanie in vitro z budżetu miasta w Zielonej Górze
Fotolia

Działacze SLD, Lubuskie Stowarzyszenie na Rzecz Kobiet BABA oraz mieszkańcy Zielonej Góry chcą dofinansowania in vitro z budżetu miasta. Liczą, że stworzony przez nich projekt uchwały podpiszą wkrótce zielonogórscy radni.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak wyjaśnił Radosław Brodzik z Sojuszu Lewicy Demokratycznej, inicjatywa skierowana jest do mieszkańców miasta pomiędzy 20 a 42 rokiem życia. – To przede wszystkim szansa dla par, które od kilku lat bezskutecznie próbują powiększyć rodzinę – tłumaczy.

Dochody osób chętnych do wzięcia udziału w programie nie byłyby brane pod uwagę. Pary powinny natomiast pozostawać w związku małżeńskim lub partnerskim i być mieszkańcami Zielonej Góry.

– Jedną z pierwszych decyzji, jaką podjął rząd PiS było wstrzymanie leczenia niepłodności metodą in vitro w Polsce – mówi Cezary Wysocki, wiceprzewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Zielonej Górze.

– Dlatego wiele samorządów w Polsce postanowiło wziąć to obciążenie na swoje barki. Z tego miejsca apeluję również do radnych klubu Platforma Obywatelska i Zielona Razem o wsparcie tego projektu. Widzieliśmy, jak dumnie uczestniczyli oni w protestach, organizowanych przez kobiety w obronie ich praw. Ze względu na to powinni się podpisać pod tym projektem.

Dofinansowanie in vitro z budżetu miasta

Na temat dofinansowania procedury in vitro z budżetu miasta wypowiedział się prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki. – Mamy w mieście od kilku lat program leczenia niepłodności – mówi prezydent. – Corocznie wspieramy szpital w tej kwestii. Z sukcesami, bo z tego wsparcia urodzili się już zielonogórzanie. Nie robimy tego po to, żeby się chwalić, ale po to, by rozwiązywać problemy. Nikt z tych osób, które stworzyły projekt uchwały, ze mną nie rozmawiał. A przecież wtedy moglibyśmy pokazać, co robimy w tej dziedzinie. I nie mówię tu już tylko o wsparciu leczenia niepłodności, ale i wyprawce dla każdego małego mieszkańca miasta czy o karcie zgranej rodziny.

Pomysłodawcy szacują, że z programu leczenia niepłodności metodą pozaustrojowego zapłonienia skorzysta ok. 60 par. Projekt uchwały być może trafi pod obrady już w listopadzie.

Zobacz także:

Refundacja in vitro w Szczecinku. Zobacz, czy spełniasz wymogi

Miejski program in vitro rusza w październiku w Gdańsku

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Gazeta Lubuska, Rynek Aptek, Radio Zachód

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Sześć warszawskich klinik chce wziąć udział w miejskim programie in vitro

Miejski program in vitro w Warszawie
Pixabay

W czerwcu tego roku Rada Warszawy przyjęła program refundacji zapłodnienia pozaustrojowego na lata 2017-2019. Do konkursu przystąpiło sześć klinik. Ratusz ogłosi wyniki już 12 października.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Oferty mogły nadsyłać kliniki z Warszawy, które mają pozwolenie ministra zdrowia na prowadzenie ośrodka medycznie wspomaganej prokreacji. Placówki te muszą również posiadać odpowiedni sprzęt, kadrę medyczną i co najmniej pięcioletnie doświadczenie w leczeniu niepłodności metodą in vitro.

Miejski program in vitro w Warszawie

W piątek w stołecznym ratuszu opublikowane zostały oferty w konkursie na realizację programu. Do plebiscytu zgłosiło się sześć klinik: Centrum Bocian, FeritMedica Centrum Płodności, Invicta, Przychodnia Lekarska „nOvum”, Invimed-T i Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Komisja może wyłonić w konkursie od jednej do sześciu ofert.

Miasto dofinansuje 80 proc. kosztów zabiegu, jednak nie więcej niż 5 tys. zł na parę. Z programu skorzystać mogą warszawianki w wieku od 25 do 40 lat. Będą im przysługiwać trzy próby zapłodnienia.

Samorządowe programy in vitro zagrożone?

Pod koniec września 2017 roku Sejm uchwalił nowelizację dwóch ustaw: o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych oraz o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Od teraz samorządy dofinansowujące zabiegi zapłodnienia pozaustrojowego z własnych pieniędzy będą musiały w pierwszej kolejności zgłosić się po opinię do Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT). Warto zaznaczyć, że komisja ta podlega ministrowi zdrowia.

Za rozpoczęcie programu bez wydania decyzji AOTMiT oraz w przypadku negatywnej opinii, samorządom będą grozić kary. Wiele miast obawia się, że taka polityka rządu to dążenia do całkowitego zakazu in vitro w Polsce.

Zobacz także:

Warszawiacy niedługo będą mogli korzystać z dofinansowania in vitro

Kontrowersyjna ustawa przegłosowana. Czy to koniec lokalnych programów in vitro?

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Refundacja in vitro w Szczecinku. Zobacz, czy spełniasz wymogi

refundacja in vitro w Szczecinku

Radni Szczecinka zdecydowali o refundacji leczenia niepłodności metodą in vitro dla swoich mieszkańców. Na ten cel miasto przeznaczy 100 tys. złotych rocznie.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Program polityki zdrowotnej „Dofinansowanie do leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego dla mieszkańców Miasta Szczecinek w latach 2017-2019” został przyjęty 10 lipca 2017 roku.

W 21-osobowej radzie za projektem opowiedziało się 10 radnych, przeciwnych było pięciu. Pomysłodawcą projektu refundacji był lekarz ginekolog i radny miasta dr Marek Ogrodziński.

– O tym, by refundować zabiegi, dyskutowaliśmy najpierw w klubie radnych Platformy Obywatelskiej – wyjaśnił burmistrz Szczecinka Jerzy Hardie-Douglas. – Na 16 osób dwie miały wątpliwości. Jedną przekonaliśmy, jedna pozostała przy swoim zdaniu. Na sesji rady miasta nie było w tej kwestii dyscypliny partyjnej, każdy głosował zgodnie z własnym sumieniem – dodał.

Refundacja in vitro w Szczecinku – warunki

Program zapewnia refundację parom, u których stwierdzono niepłodność, a wszystkie pozostałe metody leczenia zostały wyczerpane. O dofinansowanie mogą się ubiegać pary pozostające w związku małżeńskim lub partnerskim, które są mieszkańcami Szczecinka co najmniej od 1 stycznia 2016 roku. Wiek kobiety musi mieścić się w przedziale 20-40 lat. Szybkiej kwalifikacji podlegają pary ze schorzeniami nowotworowymi w celu zachowania płodności (mrożenie gamet lub zarodków).

Miasto pokryje 80 proc. kosztów procedury (nie więcej niż 5 tys. złotych na parę), a zakwalifikowana para może skorzystać maksymalnie z trzech zabiegów. Szczecinek nie refunduje natomiast wizyt kwalifikacyjnych i opieki po zajściu w ciążę.

Jak wyjaśnia dr Ogrodziński, w drodze konkursu wyłonione zostały trzy kliniki w całym kraju, z którymi miasto podpisało już umowę. Wybór placówki należy do osób zakwalifikowanych do programu. Pomysłodawcy projektu zaznaczają, że na niepłodność w Szczecinku może cierpieć około 1350 mieszkańców.

Na dofinansowanie metody in vitro swoim mieszkańcom zdecydowały się już m.in. Gdańsk, Poznań, Warszawa, Częstochowa, Sosnowiec, Łódź, Bydgoszcz.

Zobacz także:

Kobieta, której George Michael opłacił in vitro urodziła dziecko

Ogromne zainteresowanie programem in vitro w Poznaniu

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Wyborcza

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.