Przejdź do treści

Najpopularniejsze imiona w 2017 roku

Najpopularniejsze imiona w 2017 roku
fot. Pixabay

Zastanawialiście się już nad imieniem dla swojego maluszka? Poniżej przedstawiamy zestawienie, w którym poznacie najpopularniejsze imiona w 2017 roku. Wiecie, jakie imię najczęściej wybierali rodzice?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Według spisu udostępnionego przez Ministerstwo Cyfryzacji wśród imion dla dziewczynek w pierwszej połowie 2017 roku prym wiodły Julie, Zuzanny i Maje. W czołówce znalazły się również imiona takie jak Antonina, Pola, Aleksandra, Marcelina i Natalia.

Najpopularniejsze imiona w 2017 roku- dziewczynki

Julia – 4677
Zuzanna – 4587
Maja – 4108
Zofia – 4081
Lena – 3989
Hanna – 3949
Amelia – 3161
Alicja – 2994
Aleksandra – 2784
Oliwia – 2646

Jeśli zależy ci, aby twoja córka miała oryginalne imię, warto zastanowić się nad Aidą, Penelope, Lizą, czy Zosią. W pierwszej połowie roku te imiona należały do najrzadziej nadawanych.

Zobacz także: 3 PORADY – jak dobrze rozpocząć Nowy Rok w staraniach

Najpopularniejsze imiona w 2017 roku – chłopcy

Jeżeli chodzi o chłopców, rodzice najchętniej wybierali imiona Antoni, Jakub i Jan.

Antoni- 5015
Jakub – 4505
Jan – 4165
Szymon – 4089
Franciszek – 3447
Filip – 3447
Aleksander – 3290
Wojciech – 3145
Kacper – 3042
Mikołaj – 3025

Najmniej w tym roku było z kolei Majkelów, Ksavierów, Allanów, Czy Rolandów.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: edziecko.pl, Dziennik Zachodni

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

„W oczekiwaniu na dziecko” – poradnik dla przyszłych matek i ojców

W oczekiwaniu na dziecko

Już 20 marca do księgarń trafiło zupełnie nowe wydanie najsłynniejszego poradnika dla rodziców „W oczekiwaniu na dziecko”. Co znalazło się w książce?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nowym elementem są informacje w ramkach zatytułowanych „Dla ojców”. To odpowiedź na zmiany społeczne oraz niepokoje i obawy mężczyzn, którzy dziś dużo bardziej niż w przeszłości angażują się w ciążę, poród a potem wychowanie dziecka.

Te informacje mogą się przydać również rodzicom, którzy nie są ojcami, lecz drugimi mamami, bo autorka uwzględnia zmieniające się modele rodziny np. rodzicielstwo jednopłciowe. Uaktualnione są rzecz jasna informacje z zakresu medycyny.

Znalazły się tu zatem najnowsze wiadomości na temat nieinwazyjnych badań prenatalnych oraz diagnostycznych, przyjmowania lekarstw podczas ciąży (w tym leków przeciwdepresyjnych), coraz bardziej popularnych banków krwi pępowinowej czy terapii uzupełniających i alternatywnych.

Zobacz także: Jak przygotować się do leczenia niepłodności? Zobacz porady blogerek!

„W oczekiwaniu na dziecko” – nowe rozdziały

W poradniku znalazł się również rozdział o stylu życia: od  picia zbyt dużych ilości kawy po problemy związane z przemocą  domową, które w przypadku kobiet w ciąży oznaczają nie tylko ryzyko urazu, ale często także realne zagrożenie życia matki i dziecka.

Książka ta zawiera też informacje na temat odżywiania w ciąży ze szczególnym uwzględnieniem diety wegetariańskiej, wegańskiej, paleo, bezglutenowej, czy diecie przy IBS (zespole  jelita drażliwego). Wiele mówi się też ostatnio o produktach ekologicznych, dlatego autorka pisze też o żywności ekologicznej, GMO, a nawet wyjaśnia, dlaczego jedzenie orzechów ziemnych lub innych może uchronić dziecko przed alergiami.

W nowym wydaniu są informacje na temat ekologii w ciąży – dowiesz się między innymi, jak dbać o skórę i włosy oraz jakie kosmetyki i zabiegi pielęgnacyjne są najlepsze dla przyszłych mam. Kolejna cenna rzecz to spora dawka wskazówek na temat ciąży wielopłodowej, ciąż następujących jedna po drugiej (w tym informacje na temat karmienia piersią w trakcie ciąży), zapłodnienia in vitro i zajścia w ciążę po chirurgicznym zabiegu leczenia otyłości.

Omówione są też rożne rodzaje porodów (np. w wodzie i w domu), a także kwestie opóźnionego zaciśnięcia pępowiny, porodu naturalnego po cięciu cesarskim (VBAC), cięcia cesarskiego, przebiegu porodu i najlepszych pozycji do parcia.

Zobacz także: Przez 10 lat czekali na cud. Dzięki in vitro w ich życiu pojawił się Jaś!

„W oczekiwaniu na dziecko” – kilka słów o książce

To wydanie „W oczekiwaniu na dziecko” jest całkowicie nowym, poszerzonym i unowocześnionym opracowaniem najsłynniejszego poradnika dla rodziców. Przyszli rodzice i opiekunowie znajdą tu wyczerpujące, oparte na najnowszych badaniach naukowych informacje na temat przebiegu ciąży i porodu, badań prenatalnych, diety ciążowej oraz wszystkich innych aspektów przyszłego macierzyństwa i ojcostwa.

W tym wydaniu autorka poświęciła sporo uwagi problemom, które są ważne dla nowoczesnych rodziców w zmieniającym się szybko świecie, m.in. aktywności fizycznej, pracy oraz podróżom w ciąży. Niepodważalnym atutem książki jest otwartość na nowoczesny model rodziny i zrozumienie dla różnorodnych stylów życia – wszyscy, niezależnie od preferencji, wyznania czy konfiguracji rodzinnej znajdą tu fachowe i rzetelne informacje.

Ten bestsellerowy poradnik to absolutne must have wszystkich przyszłych rodziców – książka pełna,  praktycznych porad, łatwych wskazówek oraz mnóstwa słów otuchy!

Zobacz także: „Co teraz? Moja ukochana została matką!” Pomóżmy Karolinie wydać książkę

Ponad 19 milionów sprzedanych egzemplarz

Heidi Murkoff jest autorką światowych bestsellerów na temat ciąży i rodzicielstwa, czyli przede wszystkim ‚W oczekiwaniu na dziecko”, ‚Pierwszy rok życia dziecka”, „Drugi rok życia dziecka” oraz  „Diety przyszłej matki”.

Na podstawie jej książki „W oczekiwaniu na dziecko” w 2012 roku powstał film – komedia romantyczna pod tytułem Jak  urodzić i nie zwariować, w której zagrały m.in. Jenifer Lopez i Cameron Diaz.

Haidi Murkoff założyła też stronę WhatToExpect.com i Fundację What to Expect. Magazyn „Time” zaliczył ją w 2011 roku do grona 100 najbardziej wpływowych postaci na świecie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Znikną szpitalne opłaty za pobyt rodziców przy dziecku? Tego chce resort zdrowia

Mężczyzna przytula noworodka/ Ilustracja do tekstu:Jak leczyć niepłodność idiopatyczną u mężczyzn
fot. Pixabay

Pobyt dzieci w szpitalu wiąże się z dużym stresem – również dla rodziców. Wielu z nich towarzyszy maluchom w tym trudnym doświadczeniu, by wesprzeć je w procesie zdrowienia. Niestety, w wielu przypadkach obecność rodzica na oddziale jest równoznaczna z koniecznością poniesienia opłaty – wynoszącej zwykle kilkanaście złotych za dobę. Resort zdrowia chce to zmienić i zapowiada nowelizację ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

– Obowiązująca ustawa umożliwia pobieranie opłat przez podmioty lecznicze. I byłoby to zrozumiałe  oraz  logiczne, gdyby [opłaty te – przyp. red.] dotyczyły konkretnych świadczeń dodatkowych, a nie samego przebywania rodzica przy dziecku. To musi zostać zmienione – zapowiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski podczas konferencji w Ministerstwie Zdrowia.

CZYTAJ TEŻ: Kampania „Zaszczep swoje dziecko. Nie pozwól powrócić chorobom zakaźnym”. Czy grozi nam epidemia odry i krztuśca?

Bez opłat za sam pobyt rodziców w szpitalu, możliwe opłaty za usługi

Jak dodała wiceminister Józefa Szczurek-Żelazko, w nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta znajdzie się zapis, który zamknie dyrektorom szpitali drogę do pobierania opłat za sam pobyt rodziców w szpitalu. Opłaty będą mogły być pobierane tylko za korzystanie z dodatkowych usług (takich, jak wymiana pościeli czy wyżywienie), a ich wysokość będzie musiała opierać się na rzeczywistych kosztach.

Minister zdrowia podkreślił, że możliwość przebywania z dzieckiem w szpitalu należy do praw rodzica oraz małego pacjenta, a nakładanie opłat w tej sytuacji jest niewłaściwe. Dodał też, że wsparcie okazane dziecku wspomaga jego powrót do zdrowia i poprawia rokowania.

– Wychodzimy z projektem legislacyjnym, żeby raz na zawsze, jasno i czytelnie powiedzieć: za pobyt rodzica z dzieckiem nie pobieramy żadnych opłat – podsumował minister Szumowski.

Źródło: mz.gov.pl

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Śmiertelność wcześniaków kontra jakość opieki szpitalnej. Zobacz, co mówią badania!

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Ważny wyrok ws. odmowy wykonania szczepień. Wpłynie na ruch antyszczepionkowy?

Lekarz wykonuje szczepienie /Ważny wyrok ws. odmowy szczepień. Wpłynie na ruch antyszczepionkowy
Fot.: Fotolia.pl

Rodzice, którzy nie stawiają się z dzieckiem na obowiązkowe szczepienie, łamią prawo – i to jeszcze przed samym terminem szczepienia – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny. Co to oznacza?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Postępowanie Naczelnego Sądu Administracyjnego prowadzone było w związku ze skargą kasacyjną rodziców, którzy w 2014 r. odmówili zaszczepienia swojej córki przeciwko błonicy, tężcowi, krztuścowi, poliomyelitis, odrze, śwince i różyczce. Służby sanitarne wydały wówczas – na oboje rodziców z osobna – tytuł wykonawczy zobowiązujący ich do zgłoszenia się na szczepienia. Rodzice zakwestionowali jednak jego zasadność, powołując się na brak ustawowej wymagalności nałożonego obowiązku.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Gruźlica – groźna dla płodności, a nawet życia. Czy grozi nam wzrost zachorowań?

Rodzic łamie prawo, nie szczepiąc dziecka i nie zgłaszając się na badanie kwalifikujące

Organy inspekcji sanitarnej uznały te zarzuty za nieuzasadnione, a Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, który także oddalił skargi rodziców, wskazał, że obowiązek poddania się określonym szczepieniom ochronnym wynika z przepisów ustawowych.

Do tej opinii przychylił się w tym tygodniu Naczelny Sąd Administracyjny. Ale podkreślił też, że przed wykonaniem obowiązkowych szczepień ochronnych wymagane jest badanie kwalifikacyjne – i ono także jest częścią obowiązkowej procedury. Oznacza to, że rodzic łamie prawo nie tylko, gdy nie zgłasza się na szczepienie, ale już poprzez sam fakt niestawienia się na badanie – donosi dziennik „Rzeczpospolita”.

CZYTAJ TEŻ: Badania prenatalne – wczesna diagnoza ma znaczenie dla losów ciąży

Ruch antyszczepionkowy rośnie w siłę. Liczba zachorowań także

Warto dodać, że prewencja wielu chorób zakaźnych, m.in. odry, gruźlicy, błonicy, tężca, krztuśca i polio, jest od wielu lat na liście priorytetów europejskich resortów zdrowia i  Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Mimo to odsetek osób, które nie szczepią dzieci, stale rośnie. Problem ten dotyczy nie tylko Europy, ale całego świata.

Eksperci sygnalizują, że obecnie – na skutek coraz częstszej rezygnacji ze szczepień – po raz pierwszy od 100 lat w Europie i w Stanach Zjednoczonych rośnie liczba zakażonych świnką, odrą i krztuścem. Do naszych wschodnich sąsiadów – na Ukrainę – powróciło polio, wzrasta też liczba chorych na gruźlicę.

Źródło: nsa.gov.pl, rp.pl

POLECAMY: Szczepienie przeciwko odrze pomaga dzieciom bardziej, niż sądzono

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Wystawa z okazji Dnia Świadomości o Wrodzonej Przepuklinie Przeponowej

wrodzona przepuklina przeponowa
fot. Pixabay

19 kwietnia jest Dniem Świadomości o Wrodzonej Przepuklinie Przeponowej. Z tej okazji w Samodzielnym Publicznym Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Warszawie otwarto wystawę, na której zaprezentowano zdjęcia dzieci, którym udało się wygrać z wrodzoną przepukliną przeponową.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wystawę zainaugurował rektor WUM prof. Mirosław Wielgoś, któremu towarzyszył profesor Piotr Węgrzyn, ginekolog, radiolog.Wystawę zorganizowało Stowarzyszenie Rodziców Dzieci z Wrodzoną Przepukliną Przeponową i Innymi Wadami Wrodzonymi oraz Ich Rodzin „Zuzik”.

– Oczywiście musimy mieć świadomość, że jest to na tyle ciężka wada, że nie jesteśmy w stanie zapewnić przeżycia wszystkim dzieciom, które operujemy, ale zwiększamy szanse, dajemy im tą szansę, zmniejszamy ryzyko najgorszych niepowodzeń – mówił podczas uroczystego otwarcia wystawy profesor Wielgoś.

Galerię można oglądać do 30 maja 2018 r.

Zobacz także: W Szczecinie urodził się najmniejszy wcześniak. Mieścił się w dłoni!

Czym jest wrodzona przepuklina przeponowa?

– To jest wada, która polega na tym, że nie do końca wykształca się przepona. To jest mięsień, narząd odpowiedzialny za oddychanie i znajduje się pomiędzy jamą brzuszną a klatką piersiową– wyjaśnił radiolog i ginekolog, profesor Piotr Węgrzyn.

– Problem polega na tym, że płuca, które znajdują się w klatce piersiowej zostają przez inne narządy uciśnięte i z tego powodu nie są w stanie rozwijać się prawidłowo – dodaje lekarz. – Najważniejszy okres rozwoju płuc u płodu zaczyna się po 20. tygodniu ciąży. Jeżeli w tym czasie i później płuca są uciśnięte, to nie rozwijają się prawidłowo. Kiedy dziecko się rodzi, jego płuca są na tyle nieprawidłowo rozwinięte, że nie da się nimi oddychać – tłumaczył prof. Węgrzyn.

Zobacz także: Sztuczne łono nadzieją dla wcześniaków. Biobag – medyczne odkrycie 2017 roku

Jak wygląda leczenie?

Nowoczesne leczenie dzieci z wrodzoną przepukliną przeponową polega na tym, że w tchawicy dziecka, które pozostaje jeszcze w macicy matki, umieszcza się specjalny balonik.

– Ten balonik powoduje, że płuca się rozprężają. My nie zaszywamy wewnątrzmacicznie dziury w przepuklinie. Korkujemy tchawicę, dzięki temu płuca się rozszerzają i rozwijają lepiej. To tak, jakbyśmy zakorkowali gumową butelkę szampana – tłumaczył ekspert.

–  Profesor Wielgoś i jego zespół stosują z dobrymi rezultatami tę technikę europejską, minimalnie inwazyjną – dodał.

Zobacz także: Prof. Chazan powołany na świętokrzyskiego konsultanta ds. ginekologii i położnictwa. Mimo protestów!

Jak często występuje wrodzona przepuklina przeponowa?

– To jest raz na kilka tysięcy ciąż, około raz na cztery tysiące, więc nie jest to częsta wada rozwojowa, natomiast jest bardzo ciężka – wyjaśnił profesor Mirosław Wielgoś, ginekolog i rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

– W Polsce mamy 400 tysięcy porodów rocznie, więc robią się z tego pokaźne liczby, ale jesteśmy w stanie wszystkie te dzieci zoperować, o ile kwalifikują się do operacji. Kwalifikujemy tylko te najcięższe przypadki, w których śmiertelność bez leczenia prenatalnego jest rzędu 80-90 proc. Szanse na przeżycie dzieci po takim leczeniu rosną co najmniej dwukrotnie – powiedział profesor Wielgoś.

– Oczywiście nie jest to zawsze tak, że dziecko przeżyje i będzie mogło prawidłowo funkcjonować, ale dwukrotne podwojenie szans, myślę, że dla każdego rodzica jest bezdyskusyjną wartością – dodał ekspert.

Niestety nie wszystkie operacje kończą się sukcesem. – W dobrych ośrodkach po leczeniu tej wady przeżywalność jest powyżej 40 proc., czyli nadal większość dzieci umiera – powiedział rektor WUM.

Wystawę zainaugurował rektor WUM prof. Mirosław Wielgoś

Na wystawie zaprezentowano zdjęcia dzieci, którym udało się wygrać z wrodzoną przepukliną przeponową.

 

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.