Przejdź do treści

Najmłodszy dawca organów

Teddy Houlston urodził się i zmarł tego samego dnia rok temu. Zaraz po śmierci pobrano jego nerki i zastawki serca, których użyto do uratowania życia dorosłego człowieka z Leeds. Teddy stał się tym samym najmłodszym brytyjskim dawcą organów w historii.

Matka dziecka Jess Evans nosiła bliźnięta. Była w 12 tygodniu ciąży, kiedy poinformowano ją, że jedno z dzieci cierpi na bezmózgowie częściowe, które spowoduje jego śmierć niedługo po narodzinach.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Lekarze zaproponowali rodzicom aborcję, ale ci nie zdecydowali się jednak na ten ruch. – Uznaliśmy, że jeśli będziemy mogli spędzić z nim chwilę, nawet 10 minut czy godzinę to ten czas będzie dla nas najcenniejszym doświadczeniem – wspomina matka.

Rodzice zdecydowali, że chcą oddać organy dziecka potrzebującym. Przekazanie organów od dziecka, zwłaszcza noworodka jest rzadkie. Przypadek pobrania ich od noworodka z bezmózgowiem prawdopodobnie nie zdarzył się nigdy. Jak mówią lekarze, którzy odbierali poród, to kamień milowy w przekazywaniu organów, który może zainspirować innych rodziców, którzy znajdą się w podobnych sytuacjach.

– Żył i umarł jako bohater. Nie jestem w stanie wyrazić, jak dumny jestem z niego – powiedział ojciec dziecka Mike Houlston.

BBC News

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Dziecko zostało poczęte dzięki dawcy nasienia? Ojca wymyśli mu urzędnik

Dwójka małych chłopców w kaszkietach /Ilustracja do tekstu pt. Dane przesłaniające
Fot. Pixabay.com

Wychowujesz dziecko samotnie lub z partnerem tej samej płci, a dane ojca pozostają nieznane? Dla polskiego prawa to nie powód, by nie podawać ich w akcie urodzenia – można je wszak wymyślić. Taka sytuacja spotkała m.in. p. Martę, której dzieci zostały poczęte metodą in vitro dzięki nasieniu dawcy.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pani Marta wspólnie z partnerką wychowuje dwóch synów,  którzy zostali poczęci w wyniku in vitro z wykorzystaniem nasienia anonimowego dawcy. Na stałe rodzina mieszka za granicą, ale do wyrobienia niezbędnych dokumentów konieczne było przygotowanie polskiego aktu urodzenia dzieci. Gdy matka zgłosiła się w tej sprawie do konsula, usłyszała, że w akcie urodzenia swoich synów musi wpisać dane ojca – nawet jeśli formalnie pozostaje on nieznany.

– Powiedziano mi tylko, że taki jest wymóg ustawowy i jeśli się nie zgodzę, to urząd i tak te dane wpisze – powiedziała w rozmowie z Deutsche Welle.

Ojciec z nadania urzędu

Ta kuriozalna sytuacja wynika z faktu, że polskie prawo nie dopuszcza możliwości wpisania w akcie urodzenia informacji: „ojciec nieznany” lub całkowitego pominięcia tej informacji. Jeśli jego danych nie można określić, w rubryce zamieszcza się nazwisko panieńskie matki i dodaje do niego męskie imię. Można je wybrać samodzielnie lub… pozostawić tę decyzję urzędnikowi. To tzw. dane przesłaniające; ich obligatoryjność wynika z ustawy o zmianie ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego, która weszła w życie w październiku 1950 r. W tamtym czasie takie regulacje miały przeciwdziałać stygmatyzacji nielicznych dzieci, które rodziły się w związkach pozamałżeńskich. Dziś jednak, gdy odsetek dzieci urodzonych poza małżeństwem sięga 25%, taka sytuacja przecież nikogo nie dziwi.

Dane przesłaniające, czyli każde dziecko ma ojca

Czy Unia Europejska nie chroni naszych obywateli przed taką dyskryminacją? Niestety nie – prawo rodzinne leży w sferze kompetencji każdego z państw członkowskich. Problem ten jednak w innych krajach praktycznie nie występuje. W Europie podobne regulacje mają tylko Białoruś, Ukraina i Kazachstan, a spośród krajów UE – Węgry. Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że wpisanie danych ojca jest obligatoryjne, a od decyzji urzędnika nie można się odwołać. Możemy wprawdzie dochodzić swoich praw na drodze sądowej, ale podobnych przypadków jak dotąd rozpatrywano zaledwie kilka. Każda z tych spraw została umorzona – informuje Deutsche Welle.

Tymczasem sytuacja ta nie tylko ma znamiona poświadczenia nieprawdy, ale może też godzić w dobro dziecka. Gdyby dziecko miało wraz z matką wyjechać na stałe za granicę, wymagana byłaby zgoda ojca. A ten przecież istnieje tylko na piśmie.

W takiej sytuacji znalazła się m.in. p. Natalia, rozmówczyni Deutsche Welle. Choć sprawa wydaje się trudna, kobieta liczy, że urząd kraju docelowego wykaże się zrozumieniem, gdy otrzyma niezbędne dokumenty wraz z tłumaczeniem polskich przepisów.

Innego sposobu na obejście tych regulacji zresztą nie ma. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji sugeruje, by nie ograniczać się do skróconego aktu urodzenia.

– W celu wykazania, iż figurujące dane ojca są de facto tzw. danymi przesłaniającymi, należy przedstawić odpis zupełny aktu urodzenia. Dokument ten ujawnia pełną treść aktu urodzenia i figurujących w nim informacji. Jeżeli chodzi o informację o zamieszczeniu danych przesłaniających, będą one widniały w rubryce „Adnotacje” – wyjaśniają przedstawiciele MSWiA w rozmowie z Deutsche Welle.

Źródło: Deutsche Welle

Polecamy również: Z jego nasienia narodziło się dziecko innego mężczyzny. Niesamowity przypadek w USA

Tagi:

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Cesarskie cięcie a otyłość u dzieci. Zobacz, co mówią badania

cesarskie cięcie a otyłość
fot. Pixabay

Poród przez cesarskie cięcie zwiększa ryzyko otyłości u dzieci aż o 50 proc. – pokazują najnowsze badania. Kobiety po tego typu operacji mają również mniejsze szanse na ponowne zajście w ciążę. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Naukowcy z Uniwersytetu Edynburskiego w swoim badaniu wzięli pod lupę długoterminowe skutki cesarskiego cięcia. Wyniki ich analizy zostały opublikowane na łamach magazynu PLOS Medicine.

Badacze odkryli, że ponad 9 na 100 dzieci urodzonych siłami natury było otyłych przed osiągnięciem piątego roku życia. Wskaźnik ten był wyższy wśród pięciolatków urodzonych przez cesarskie cięcie – aż 14 na 100 maluchów zmagało się z otyłością.

Zobacz także: Jak wygląda cesarskie cięcie? Zobacz film!

Cesarskie cięcie a otyłość dzieci

Naukowcy podejrzewają, że zjawisko otyłości wśród dzieci wiąże się bezpośrednio z cesarskim cięciem. W przeciwieństwie do porodu naturalnego, noworodki urodzone poprzez cesarskie cięcie nie mają styczności z mikroflorą bakteryjną obecną w kanałach rodnych kobiety. Może to skutkować zachwianiem metabolizmu i zdolności do magazynowania tłuszczu u takich maluchów.

Chociaż nie możemy wnioskować, że cesarskie cięcie powoduje konkretne skutki, ciężarne kobiety i lekarze powinni mieć świadomość, że ta operacja wiąże się z długoterminowym ryzykiem dla zdrowia dziecka i późniejszych ciąż matki – tłumaczy współautorka badań dr Sarah Stock.

Inne możliwe skutki cesarskiego cięcia

Wśród innych możliwych i długoterminowych skutków cesarskiego cięcia wymienia się również astmę. Szanse na zachorowanie na astmę przed 12. rokiem życia są u dzieci urodzonych za pomocą cesarskiego cięcia aż o 20 proc. wyższe.

Według badania kobiety po tego typu operacji mają o jedną trzecią mniejsze szanse na ponowne zajście w ciążę niż panie, które rodziły naturalnie. Może się to wiązać z infekcjami w macicy po interwencji chirurgicznej. Innym niebezpieczeństwem jest też większa podatność na przedwczesne odklejenie łożyska.

Jeżeli chodzi o pozytywne strony, naukowcy zauważają, że u kobiet po cesarskim cięciu występuje mniejsze ryzyko nietrzymania moczu i wypadania macicy.

Co to jest cesarskie cięcie?

Cesarskie cięcie to operacja chirurgiczna, polegająca na rozcięciu powłok brzusznych oraz macicy i wyjęciu dziecka. Tego typu operację wykonuje się, gdy poród siłami natury nie jest możliwy.

Wskazaniami do przeprowadzenia cesarskiego cięcia jest między innymi nieprawidłowe ułożenie dziecka w drogach rodnych, brak postępu porodu naturalnego czy zaburzenia tętna płodu w trakcie porodu, choroby neurologiczne, okulistyczne lub kardiologiczne u matki.

Pomimo braku wskazań medycznych coraz więcej kobiet decyduje się na rozwiązanie ciąży tą drogą. Należy jednak pamiętać, że nie jest to obojętny dla zdrowia zabieg, a obarczona dużym ryzykiem operacja chirurgiczna i powinna być wykonywana tylko w przypadku zagrożenia zdrowia lub życia matki i dziecka. WHO wskazuje, że odsetek ciąż rozwiązywanych przez cięcie cesarskie w żadnym kraju nie powinien przekraczać 15 proc.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail, Chcemy Być Rodzicami

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Czym jest rodzicielska miłość?

rodzicielska miłość
fot. Pixabay

To, czego nie brakuje w każdym niemal rodzicielstwie to miłość. Kochamy swoje dzieci bardziej niż możemy to wyrazić słowami, chcemy dla nich jak najlepiej, staramy się, poświęcamy. Jak więc to się dzieje, że tak wielu dorosłych ma poczucie, że nie byli kochani w dzieciństwie?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Być może wiąże się to z faktem, że choć miłość do dzieci jest niezaprzeczalna, to równie silne są inne aspekty rodzicielstwa: zmęczenie, frustracja, samotność, zmartwienia. I chyba głównie to dzieci odczuwają i to właśnie widzą. Miłość wówczas nie znika, ale rzeczywiście bardzo trudno ją okazać i poczuć.

Rodzicielska miłość – czego brakuje?

Psycholodzy zauważają, że to, czego brakuje dziś dzieciom, to poczucie, że są dla rodziców źródłem radości. Bo rzeczywiście, gdyby się zastanowić, to jak często czujemy autentyczną przyjemność z przebywania z własnym dzieckiem? A jeśli rodzic nie czuje wiele więcej niż to, że ma dziecko nakarmić, ubrać i zadbać o jego bezpieczeństwo – wszystkie te sprawy są bardzo ważne – to również dziecko tego nie poczuje.

W codzienności, kiedy musimy pogodzić wiele spraw, kiedy trzeba pracować, zarabiać, dbać o dom, bardzo trudno zatrzymać się i pobyć z dzieckiem. A jeszcze trudniej odczuwać przy tym autentyczną przyjemność. Mamy jednak szereg możliwości, żeby nawiązać więź z dzieckiem, w której poczuje, że jest ważne, a bycie z nim może dawać drugiej osobie prawdziwą radość. I możemy to robić od pierwszych dni życia dziecka.

Zobacz także: Jak zostaliśmy rodzicami? Opowiadają: Kasia i Marcin – pacjenci kliniki InviMed 

Przyjemność płynąca z czynności pielęgnacyjnych? Czemu nie!

Magda Gerber, która pracowała z najmłodszymi dziećmi,  zwracała uwagę na funkcję czynności pielęgnacyjnych. Dziecko ma zmienianą pieluszkę tysiące razy w ciągu pierwszych lat życia. „Dlaczego nie miałaby to być czynność przyjemna dla obu stron?”, pytała Gerber.

Możemy się spieszyć, odwracać uwagę dziecka, w taki czy inny sposób przymusić je do współpracy. Ale możemy też zwolnić i z dużą uwagą, rozmawiając z dzieckiem, zwracając uwagę na sygnały od niego płynące, zmieniać mu pieluszkę, myć, karmić, czy też dokonywać innych czynności pielęgnacyjnych.

Magda Gerber nie bez racji uważała, że jest to szczególny czas, kiedy możemy dziecku okazać szacunek, ale również pokazać, jak wiele radości sprawia nam przebywanie z nim. Uważała również, że jest to moment, kiedy dziecko „ładuje akumulatory” emocjonalne.

Dzieje się tak dlatego, że przez te kilka czy też kilkanaście minut dziecko ma naszą pełną uwagę. Co też jest dla niego znacznie bardziej korzystne niż godziny, które z nim spędzamy jednocześnie czytając książkę, sprawdzając coś w Internecie lub rozmawiając przez telefon.

Inny sposób na czerpanie radości z bycia z dzieckiem zaproponowała Patty Wipfler, założycielska Hand in hand parenting, kalifornijskiej organizacji non profit. Wipfler opracowała metodę Special Time, Wyjątkowy Czas, choć pewnie każdy rodzic i dziecko mogą znaleźć własną nazwę. Pomysł stojący za Wyjątkowym Czasem jest dość prosty, a jednocześnie mocno niedoceniany.

Zobacz także: Empatia w rodzicielstwie. Skąd wynika nasze poczucie winy?

Rodzicielska miłość – znajdź kilka minut wyłącznie dla dziecka

Znajdź w ciągu dnia, każdego dnia, 10 lub 15 minut – mówi Wipfler – tyle ile możesz na początek i przeznacz ten czas dziecku. Niech ono zdecyduje, co będziecie robić. Niech to będzie wyłącznie jego decyzja, niech ono zaproponuje zabawę.

To bardzo ważne, żeby w tym czasie rodzic nie robił nic innego, nawet z pozoru błahych rzeczy, nie odpływał myślami do innych spraw. Warto wyłączyć telefon, radio, telewizor, nie zaglądać do Internetu. Skupić się na dziecku, zobaczyć i doświadczyć tego, co ono nam mówi. Przyjrzeć się zabawie i być w niej. Śmiać się.

Pewnie niejeden rodzic uważa, że przecież w ciągu dnia spędza w ten sposób z dzieckiem nie 15 minut, ale całe godziny. Na pewno tak jest. Przecież wszyscy w którymś momencie wracamy z pracy, szkoły, przedszkola. Jesteśmy razem, ale czasem bardziej mieszkamy we wspólnym pomieszczeniu niż jesteśmy razem. Rozpraszaczy uwagi jest mnóstwo. Poczucie bycia ważnym, ważniejszym niż telefon czy pranie, rozmywa się.

Zobacz także: Brak dostrojenia między matką a dzieckiem. Jakie mogą być konsekwencje?

Zaskakujące rezultaty Wyjątkowego Czasu

Jedna z mam, która zdecydowała się sięgnąć po ten sposób nawiązywania więzi ze swoimi dziećmi opisała dość niezwykłe wydarzenie.  Postanowiła zabrać swoich synów, 5 i 7-letniego do parku rozrywki. Wyprawa miała im zabrać cały dzień. Po powrocie dzieci musiałyby od razu pójść spać. To oznaczałoby, że tego dnia nie mieliby specjalnego czasu z mamą.

Chłopcy po krótkiej naradzie zdecydowali, że wolą wyjechać z parku rozrywki dwie godziny wcześniej i mieć swoje Special Time. Było to dla niej niemałym zaskoczeniem. Mieli przecież stracić zaledwie jeden dzień i to na rzecz innych, bardzo przyjemnych aktywności.

Można sobie wyobrazić, że nie jest to historia przesadzona. Dzieci od pierwszych minut życia dążą do relacji. Kiedyś uważano, że najważniejszym i najbardziej pierwotnym instynktem człowieka jest zaspokojenie głodu. Dziś wiemy, że jest to potrzeba bycia w relacji. Nie doceniamy tego. Bagatelizujemy. A może nie trzeba wielkiego wysiłku, żeby być naprawdę blisko, autentycznie cenić dziecko – najważniejszą dla nas osobę.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Rejestracja narodzin dziecka przez internet? Uwaga, zmiana przepisów

Rejestracja narodzin dziecka przez internet
fot. Pixabay

Świeżo upieczeni rodzice będą niebawem mogli zarejestrować narodziny dziecka bez wychodzenia z domu. Zmiana przepisów pozwoli też na uproszczenie procedur związanych m.in. z korzystaniem z programu Rodzina 500+.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Do tej pory rodzic musiał udać się do urzędu osobiście. Dzięki nowym przepisom od tego roku rejestracja narodzin dziecka przez internet zajmie kilka minut.

Zobacz także: Rekordowa liczba dzieci narodzonych dzięki in vitro

Rejestracja narodzin dziecka przez internet

Co znalazło się w nowelizacji ustawy o Ewidencji Ludności oraz Prawach Stanu Cywilnego?

  • Możliwe będzie zgłoszenie urodzenia dziecka w formie dokumentu elektronicznego. Zgłoszenie urodzenia ma również zawierać oświadczenie o wyborze imienia dla dziecka. Po zarejestrowaniu urodzenia dziecka w urzędzie stanu cywilnego, osobie zgłaszającej ten fakt, zostanie przesłany – w postaci papierowej lub elektronicznej – odpis aktu urodzenia dziecka, a także powiadomienie o nadanym mu numerze PESEL i zaświadczenie o jego zameldowaniu, o ile wystąpią przesłanki do nadania numeru PESEL i zameldowania. Ponadto, wydawanie zaświadczeń o zameldowaniu na pobyt stały lub czasowy możliwe będzie także w formie dokumentu elektronicznego. Rozwiązania te wejdą w życie 1 czerwca 2018 r.
  • Przyjęto regulację, która pozwoli na ustalenie jednoznacznych relacji łączących dziecko z jego rodzicami (chodzi o dodanie numerów PESEL rodziców przy akcie urodzenia dziecka). Zmiana polegająca na dodaniu numerów PESEL rodziców (jeśli zostały im nadane) w rejestrze stanu cywilnego oraz rejestrze PESEL, uprości sięganie do danych zgromadzonych w tych rejestrach przez podmioty do tego upoważnione, i w konsekwencji uprości czynności wymagające weryfikacji. Będzie to istotne np. w przypadku stwierdzania prawa do świadczeń oraz ułatwi służbom statystyki publicznej wywiązywanie się z obowiązków informacyjnych. Rozwiązanie to powinno obowiązywać od 1 grudnia 2018 r.
  • Wprowadzono przepisy, na podstawie których podmioty mające dostęp do rejestru PESEL będą mogły bezpośrednio informować (w formie pisemnej lub elektronicznej) organy odpowiedzialne za rejestrację danych w tym rejestrze o ich niezgodności ze stanem faktycznym (chodzi o organy mające prawo do usunięcia błędnych danych). Obecnie podmioty korzystające z dostępu do rejestru PESEL, np. Narodowy Fundusz Zdrowia lub Zakład Ubezpieczeń Społecznych stwierdzone niezgodności zgłaszają ministrowi odpowiedzialnemu za cyfryzację (prowadzącemu rejestr PESEL). Po zmianach, taką informację będą przekazywać bezpośrednio organowi odpowiedzialnemu za wprowadzanie danych. Przyspieszy to aktualizację danych w rejestrze PESEL. Rozwiązanie to ma wejść w życie 1 maja 2019 r.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Radio Zet, premier.gov.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.