Przejdź do treści

Najlepszy czas na dziecko?

najlepszy czas na dziecko

Powszechnie przyjęło się, że “późna ciąża” to ciąża po 35. roku życia.

Takie ciąże wiążą się z podwyższonym ryzykiem urodzenia dziecka z zespołem Downa i innymi aberracjami chromosomowymi oraz częstszym występowaniem powikłań położniczych, szczególnie nadciśnienia tętniczego indukowanego ciążą, stanu przedrzucawkowego, cukrzycy ciążowej, porodu przedwczesnego czy krwotoku poporodowego. Dlatego wiele par zastanawia się, kiedy jest najlepszy czas na dziecko. Najnowsze fińskie badanie podważa dogmat jakoby dopiero od 35. roku życia prawdopodobieństwo ciąży wysokiego ryzyka znacznie wzrastało.

Skandynawska precyzja

Grupa fińskich naukowców pod przewodnictwem dr Reija Klemetti z Narodowego Instytutu Zdrowia w Helsinkach postanowiła sprawdzić jaki wiek jest najlepszy na urodzenie pierwszego dziecka. Za cel postawili sobie ustalenie w jakim wieku wzrasta ryzyko poszczególnych powikłań położniczych i neonatologicznych.

Przeanalizowano dane medyczne 228 348 pierworódek powyżej 20. roku życia w ciąży pojedyńczej, które urodziły w latach 2005-2014. Do tego celu wykorzystano elektroniczną bazę danych- Fiński Rejestr Urodzeń. Grupę odniesienia stanowiły kobiety w wieku 20-24 lata (56 282 rodzące). Analizowano m.in. parametry dotyczące opieki perinatalnej (ilość wizyt u położnej i lekarza, długość hospitalizacji po porodzie, sposób zakończenia ciąży itp.), powikłań matczynych (cukrzyca ciążowa, nadciśnienie, stan przedrzucawkowy, problemy z łożyskiem) i zdrowia noworodka (wcześniactwo, długość i masa ciała, konieczność hospitalizacji na oddziale noworodkowym).

A więc kiedy jest najlepszy czas na dziecko?

Szczegółowa analiza wykazała, że częstotliwość niektórych powikłań znacznie wzrasta już po 25. urodzinach. Dane te są tym bardziej alarmujące, gdyż kobiety coraz później decydują się na macierzyństwo (Finki rodzą pierwsze dziecko w wieku średnio 29 lat, a Polki w 27. roku życia, średnia dla całej Unii Europejskiej to okolice 30. urodzin). Wzrasta też liczba późnych pierworódek, które w skali UE stanowią już 5% kobiet rodzących pierwsze dziecko. W grupie badanej przez autorów 11% kobiet miało ukończony 35. r.ż. Wraz z wiekiem wzrastał poziom wykształcenia i zamożność, jak również proporcjonalnie wzrastała liczba poprzednich ciąż niezakończonych porodem (ciąże pozamaciczne, poronienia, aborcje) oraz konieczności zastosowanie metod rozrodu wspomaganego.

W zakresie opieki perinatalnej, wraz z wiekiem i to już od 25 r.ż. następuje liniowy wzrost ciąż zakończonych cesarskim cięciem, w 32. r.ż. ryzyko cesarskiego cięcia jest 2-krotnie wyższe niż u kobiet mających 20-24 lata, 4-krotnie wyższe w 40. r.ż., a w 45. i później wzrasta prawie 7-krotnie. Kolejnym istotnym parametrem jest ryzyko przedłużonej (>7 dni) hospitalizacji po porodzie, które zwiększa się o 100% po 38. urodzinach, by po 45. r.ż. być nawet 5-krotnie częstsze niż u kobiet w grupie odniesienia. Ryzyko pozostałych powikłań położniczych również wzrastało liniowo wraz z wiekiem, jednak żadne z nich nie podwoiło się nawet u najstarszych kobiet.

Powikłania matczyne również występują znacznie częściej u kobiet później decydujących się na pierwsze dziecko. Ryzyko łożyska przodującego 3-krotnie zwiększa się w 30. r.ż., by osiągnąć apogeum częstości występowania (prawie 10-krotny wzrost) w okolicach 38. urodzin, a cukrzyca ciążowa jest dwukrotnie częstsza u 33-latek, 3-krotnie częstsza u 40-letnich mam, a nawet 5-krotnie częściej występuje u kobiet rodzących po 45. r.ż. Częstotliwość nadciśnienia indukowanego ciążą i stanu przedrzucawkowego znacznie wzrasta po ukończeniu 40 lat. Na marginesie warto dodać, że przedwczesne odklejenie się łożyska, wraz ze wzrastającym wiekiem matki, występuje coraz rzadziej.

Wskaźnik śmiertelności okołoporodowej wynosił 5.6 (łącznie 33 zgony zgodnie z definicją WHO, tj. liczba zgonów okołoporodowych na 100 000 żywych urodzeń), jednak dla kobiet ciężarnych po 40. r.ż. było to prawie 9 zgonów na 100 000 żywych urodzeń.

Również dla noworodka starszy wiek matki jest czynnikiem niekorzystnie wpływającym na jego dobrostan. Już w 36. r.ż. ryzyko zgonu okołoporodowego jest 2-krotnie wyższe, a po 45. urodzinach jest ono 3.5-krotnie wyższe niż u pierworódek między 20. a 24. r.ż. Podobnie jest w przypadku wcześniactwa i niskiej urodzeniowej masy ciała. Konieczność hospitalizacji na oddziale intensywnej opieki noworodkowej, niski wynik w skali Apgar czy konieczność wsparcia oddychania (CPAP lub intubacja) również wzrastają liniowo wraz z wiekiem matki.

W tabeli poniżej przedstawiono próg wieku, w którym następuje istotne statystycznie ryzyko pojawienia się danego powikłania.

threshold

Wnioski na przyszłość?

Omawiane fińskie badanie jest unikatowe na skalę światową, gdyż uwzględniono status socjoekonomiczny populacji. Jednakże wyniki są porównywalne z wcześniej publikowanymi danymi, że wiek matki jest niezależnym czynnikiem ryzyka większości powikłań ciążowych, tak matczynych, jak i płodowych/noworodkowych.

W Finlandii, tak jak w pozostałych krajach skandynawskich, system opieki zdrowotnej funkcjonuje bardzo dobrze, opieka jest bezpłatna, łatwo dostępna i wysokiej jakości, jak również oparta na wiarygodnych badaniach naukowych (EBM). Przy takim modelu opieki perinatalnej część wizyt ciążowych jest u lekarza, a część u położnej, wykonywane są niezbędne badania laboratoryjne i 3-4 badania USG, ale przez kompetentnego lekarza, co jest bardzo ważne, gdyż zapewnia wykrycie wszystkich nieprawidłowości i minimalizuje ryzyko wyników fałszywie dodatnich (diagnoza nieprawidłowości, której faktycznie nie ma).

Jak wykazano powyżej, można uśrednić, że od 38. r.ż. ryzyko wszelkich powikłań zwiększa się znamienicie. Część z nich pozostaje trudna do interpretacji jak bardzo są niebezpieczne, np. ilość wizyt u lekarza/położnej czy przedłużony pobyt w szpitalu, jednak te bezpośrednio odnoszące się do konkretnych chorób są bardzo groźne. Świetnie ilustruje to znaczny wzrost śmiertelności okołoporodowej w poszczególnych grupach wiekowych, jednakże pamiętać należy, że w krajach o wysokim poziomie usług medycznych jest to niezmiernie rzadkie, gdyż nawet najczęstsze powikłania jak sepsa, rzucawka czy ciężki krwotok poporodowy są obecnie leczone z bardzo dobrym skutkiem.

Dużym minusem tego badania jest nieuwzględnienie chorób i zaburzeń psychicznych, które relatywnie często wikłają przebieg ciąży, porodu i połogu. Psychoza w ciąży, depresja poporodowa czy nasilenie uprzednio występujących zaburzeń relatywnie często powodują samookaleczenia, zachowania destrukcyjne czy nawet samobójstwa.

Podsumowując, najbezpieczniej jest urodzić pierwsze dziecko w 3. dekadzie życia. Warto to poważnie rozważyć dla dobra własnego i potencjalnego dziecka.

Karina Sasin

Lekarka, naukowiec, aktywistka na rzecz praw reprodukcyjnych. Wielokrotna stypendystka m.in. Organizacji Narodów Zjednoczonych, Rządu USA (NIH) i Krajowego Funduszu Na Rzecz Dzieci. Organizatorka konferencji International Meeting on MRKH Syndrome w Warszawie. Po godzinach miłośniczka cukiernictwa i dalekich podróży ;-)