Przejdź do treści

Czy nadwaga utrudnia zajście w ciążę i czy trzeba się odchudzać – opowiada ekspertka

czy nadwaga utrudnia zajście w ciążę

Otyłość jest nie tylko ogromnym problemem natury estetycznej – przede wszystkim jest przewlekłym zaburzeniem, które w konsekwencji prowadzi do wielu niebezpiecznych zarówno dla zdrowia, jak i dla życia schorzeń. Może też utrudniać zajście w ciążę. – prof Violetta Skrzypulec – Plinta

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Coraz częściej podkreśla się, że nadmiar tkanki tłuszczowej może skutkować zaburzeniami procesów prokreacyjnych zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. U kobiet, zwłaszcza w młodym wieku, otyłość wywołuje zaburzenia miesiączkowania, brak owulacji i niepłodność, co związane jest przede wszystkim z zaburzeniami hormonalnymi m. in. insulinoopornością i hiperinsulinomią. Negatywny wpływ otyłości na męski układ rozrodczy przejawia się w zaburzeniach endokrynologicznych, których skutkiem są m.in. nieprawidłowe parametry jakościowe i ilościowe nasienia, dysfunkcje seksualne, niepłodność.

Warto w tym miejscu przypomnieć, iż niepłodność definiowana jest jako brak ciąży pomimo regularnych stosunków płciowych (kilka razy w tygodniu), utrzymywanych powyżej 12 miesięcy, bez stosowania jakichkolwiek metod antykoncepcyjnych. Problem niepłodności w skali światowej dotyczy 60-80 mln osób i wzrasta o około 2 mln przypadków rocznie. Dotyka 10 – 15% par w wieku reprodukcyjnym, przy czym jest zależny od wieku i dla osób powyżej 35 roku życia wzrasta do 20%, a dla czterdziestolatków wynosi 25 – 30%. Inne dane epidemiologiczne szacują niepłodność w granicach 17 – 26%  par w krajach rozwiniętych. W Polsce problem niepłodności dotyczy od 14 – 19% par, w tym 4% stanowią osoby niepłodne, a pozostałe 15% cechuje tzw. ograniczona płodność. Tak więc niepłodność może dotyczyć 1,3 miliona polskich par.

Trudności wzrastają z kilogramami

Płodność zależna jest od bardzo wielu czynników. Można do nich zaliczyć między innymi masę ciała i odżywienie organizmu. Z badań jasno wynika, iż nieprawidłowa masa ciała jest istotnym czynnikiem problemów zajścia w ciążę.  Jeśli BMI wynosi 29, to prawdopodobieństwo zajścia w ciążę zaczyna się zmniejszać i maleje wraz ze wzrostem masy ciała. Jak wynika z badań, otyłe kobiety z BMI przekraczającym 30 kg/m2 są obarczone ponad 2-krotnie większym ryzykiem zaburzeń płodności z powodu zaburzeń owulacji. Wykazano, że każde zwiększenie wartości BMI o jedną jednostkę odpowiada   6-procentowemu zmniejszeniu wydzielania hormonu wzrostu. Hormon ten jest odpowiedzialny za prawidłowe wydzielanie i działanie hormonów płciowych odpowiadających za produkcję plemników i komórek jajowych. Z podwyższoną wartością BMI (≥ 25 kg/m2) u kobiet w ciąży jest związane większe prawdopodobieństwo samoistnego poronienia. U kobiet z BMI>30 ryzyko to wzrasta trzykrotnie.

Zarówno nadmiar, jak i niedobór tkanki tłuszczowej głównie w okolicy pośladków, ud i bioder niekorzystnie wpływa na płodność kobiet. Dochodzi wówczas do zaburzeń owulacji, gdyż ilość tkanki tłuszczowej odgrywa znaczny wpływ na gospodarkę hormonalną. Niewłaściwie zbilansowana dieta może spowodować niedobór zarówno mikro, jak i makroelementów. Dieta zaburzająca owulację, to dieta bogata w: węglowodany o wysokim indeksie glikemicznym, białko zwierzęce, izomery trans nienasyconych kwasów tłuszczowych, natomiast uboga w: białko roślinne, żelazo i kwas foliowy.

Otyłość zaburza normalne funkcjonowanie

Otyłość w okresie rozrodczym kobiety może współistnieć z wieloma problemami ginekologicznymi – zaburzeniami cyklu miesięcznego, niepłodnością czy zespołem policystycznych jajników. U kobiet z tym zespołem może wystąpić insulinooporność, która wpływa na cykle owulacyjne i utrudnia prokreację.

W związku z tym podjęcie leczenia oraz zamiana białka zwierzęcego na roślinne może korzystnie wpłynąć na płodność poprzez uwrażliwienie tkanek na insulinę. Wyniki wielu badań epidemiologicznych wykazały, że otyłość powoduje wzrost ryzyka zachorowania na cukrzycę, nadciśnienie tętnicze, zaburzenia lipidowe, choroby narządu ruchu oraz schorzenia układu sercowo-naczyniowego.
Zaplanowanie ciąży przez kobiety otyłe i z nadwagą może być trudne właśnie ze względu na fakt zmniejszenia u nich płodności. U kobiet tych wykazano również większe ryzyko niepowodzeń zapłodnień pozaustrojowych (in vitro)

Konieczna jest więc w okresie przedkoncepcyjnym redukcja masy ciała, która powoduje zwiększenie płodności, bez względu na regularność cykli menstruacyjnych czy wiek.

 

Odchudzanie zawsze korzystne

Czy jednak starania się o utratę kilogramów nie będą kolidować ze staraniami o zajście w ciążę? Wręcz przeciwnie, utrata każdego kilograma zwiększa prawdopodobieństwo zajścia w ciążę. Istnieją badania naukowe wykazujące, że zmniejszenie masy ciała nawet o 5 – 10 % znacząco poprawia ilość owulacji i ciąż.

Zastosowanie jedynie modyfikacji stylu życia poprawia metabolizm, zwiększa ilości cykli owulacyjnych i zmniejsza ryzyko wystąpienia ciążowych komplikacji. Oczywiście nie może to być utrata tak dużej ilości kilogramów, która z otyłości doprowadzi do niedowagi. Będzie to wówczas kolejny szok dla gospodarki hormonalnej organizmu, co będzie się wiązało z dalszymi problemami z zajściem w ciążę. Każde odchudzanie, czy leczenie otyłości powinno być stosowane przed planowaną ciążą. Bardzo ważne jest, aby odchudzanie prowadzone było pod kontrolą lekarza lub dietetyka. Tylko wtedy dieta będzie odpowiednio zbilansowana, co oznacza, iż organizm otrzyma we właściwych proporcjach wszystkie niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania składniki, a stosowana dieta nie będzie wyniszczać organizmu. Niewłaściwe, zbyt restrykcyjne odchudzanie, utrata zbyt dużej ilości kilogramów w zbyt krótkim czasie może zaburzyć funkcjonowanie wielu organów i narządów oraz doprowadzić chociażby do niedokrwistości, czy niedoborów wielu mikro i makroelementów. A należy pamiętać, iż niedobory te mają ogromny wpływ na rozwój ciąży i płodu. Poza tym, iż ich niedobór może być czynnikiem powodującym problemy w zajściu w ciążę i przyczyną powstania wad wrodzonych płodu lub zahamowania wewnątrzmacicznego wzrastania płodu. Zalecany przyrost masy ciała w trakcie ciąży u kobiet z nadwagą lub otyłością jest sukcesywnie mniejszy niż u kobiet z prawidłową masą ciała i wynosi od 7 do 11,5 kg lub 5 do 9 kg. Należy pamiętać iż dietą powinna być połączona z aktywnością fizyczną.

prof. Violetta Skrzypulec – Plinta,

Katedra Zdrowia Kobiety
Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach

 

Tekst był opublikowany w 1 numerze magazynu Chcemy Być Rodzicami.

Oprac na podst. wykładów prof. Skrzypulec – Plinty – Joanna Rawik

 

Odtruwa organizm i wspomaga odchudzanie. Ostropest plamisty na insulinooporność i nie tylko

ostropest plamisty na insulinooporność
fot. Pixabay

Wspiera naturalną detoksykację organizmu i wspomaga odchudzanie. Szczególną uwagę na tę roślinę powinny również zwrócić osoby mające problem z gospodarką insulinową. Ostropest plamisty na insulinooporność i nie tylko.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ostropest plamisty to gatunek roślin należący do rodziny astrowatych. Ostropest można spotkać w ogrodach oraz na nieużytkach. Inne nazwy tej rośliny to dziki karczoch oraz oset Najświętszej Marii Panny.

Według legendy, kiedy Matka Boska karmiła dzieciątko w betlejemskiej szopie, krople jej mleka spadły na liście ostropestu. Od tego momentu na roślinie zauważalne mają być białe plamy.

Zobacz także: Przywrotnik na płodność. „Ziele Matki Boskiej”, które pomoże ci zajść w ciążę

Od starożytności po współczesność

Historia leczenia ostropestem sięga starożytności. Pierwsze doniesienia pochodzą od Teofrasta– greckiego filozofa żyjącego ok. 370 – 287 r. p. n. e . Następnie wspominał o nim grecki lekarz, farmakolog i botanik, który żył w czasach cesarza Nerona- Pedanius Dioskurydes.

O korzystnym wpływie rośliny na wątrobę mówił na przełomie XVI i XVII wieku angielski zielarz John Gerard i botanik Nicholas Culpeper. Do tej pory ostropest plamisty uprawiany jest jako roślina lecznicza.

Zobacz także: To zioło zadba o twoje zdrowie! Wiesiołek na płodność

Niesamowite właściwości

Do celów leczniczych wykorzystuje się owoce. Zawierają one m.in. sylimarynę, flawonoidy, histaminę, tyraminę, witaminę C i K, garbniki, białka, olej z dużą ilości kwasu linolowego i sole mineralne.

Najważniejszym składnikiem jest sylimaryna – silny przeciwutleniacz. Z nasion ostropestu plamistego produkuje się lek Sylimarol.

Lek zalecany jest osobom pracującym w oparach substancji chemicznych i napromieniowaniu oraz pacjentom z marskością wątroby, alkoholowym stłuszczeniem wątroby, nieżytami dróg żółciowych, kamicy żółciowej, po żółtaczce i w trakcie leczenia nowotworów.

Ostropest plamisty ma zbawienny wpływ na wątrobę. Ma działanie odtruwające, stymulujące regenerację i wytwarzanie nowych komórek wątroby.

Poprawia trawienie, a u kobiet karmiących piersią pobudza laktację.  To silny środek chroniący przed zatruciami alkoholem, pestycydami, czy nawet truciznami muchomora sromotnikowego.

Zobacz także: Popularny chwast na kobiece problemy. Koniczyna czerwona na płodność

Ostropest plamisty na insulinooporność i nie tylko

Działanie ostropestu docenią również wszystkie osoby, które chcą schudnąć lub zmienić dietę. Roślina ta usprawnia bowiem trawienie i ułatwia oczyszczanie organizmu.

Reguluje apetyt, pomaga przy wzdęciach i odbijaniu. Co ważniejsze, reguluje poziom cukru we krwi. Przy regularnym stosowaniu gospodarka insulinowa powraca do normy. Dlatego też ostropest plamisty wskazany dla osób z insulinoopornością.

Dziennie należy stosować dwie lub trzy łyżeczek nasion ostropestu przez co najmniej trzy miesiące. Na rynku dostępny jest również olej z ostropestu plamistego, który można dodać do jogurtów, sałatek, czy zup. Zwolennicy gorących napojów mogą też sięgnąć po herbatki z tej rośliny.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Wikipedia, najnaturalniej.pl, polki.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Chcesz szybko zajść w ciążę? Owoce morza poprawią twoją płodność!

owoce morza zwiększają szansę na ciążę
fot. Unsplash - Dana DeVolk

To nie tylko smaczny posiłek, ale również bogate źródło białka i innych ważnych składników odżywczych dla osób, które planują dziecko. Owoce morza zwiększają szansę na ciążę – donoszą naukowcy. Zobacz najnowsze wyniki badań. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pary, które często jedzą owoce mają większe libido i szybciej udaje im się zostać rodzicami – wynika z badań przedstawionych w magazynie „Journal of Clinical Endocrinology & Metabolism”.

Trudno się dziwić, bowiem żyjątka wodne zawierają mnóstwo białka, witamin z grupy B, jodu, wapnia, selenu, fluoru, magnezu, cynku i wapnia. Morskie ryby są z kolei bogatym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych z rodziny omega-3, witamin A i D, potasu i innych.

Zobacz także: Witaminy płodności. Zobacz, które pomogą ci zajść w ciążę

Owoce morza zwiększają szansę na ciążę

– Nasze badania sugerują, że owoce morza bardzo korzystnie wpływają na zdolności reprodukcyjne, takie jak np. krótszy czas potrzebny na zajście w ciążę i częstszą aktywność seksualną – wyjaśnia jedna z autorek badań, Audrey Gaskins.

– Odkryliśmy, że pary, które jedzą więcej niż dwie porcje owoców morza tygodniowo, mogą pochwalić się większą aktywnością seksualną i krótszym czasem potrzebnym do zapłodnienia – dodaje ekspertka.

Naukowcy z Uniwersytetu Harvarda obserwowali przez rok 500 par z Michigan i Teksasu, aby określić związek pomiędzy spożywaniem owoców morza a czasem potrzebnym do zajścia w ciążę oraz aktywnością seksualną.

Zobacz także: Jak pobudzić libido, by zwiększyć ochotę na seks?

Wspomaga owulację i poprawia jakość nasienia

Badacze doszli do wniosku, że u 92 proc. par, które jadły owoce morza co najmniej dwa razy w tygodniu, doszło do zapłodnienia pod koniec rocznego badania.

Dla porównania, ciąża pojawiła się u 79 proc. par, które jadły mniej darów morza. Jak wyjaśnia Gaskins, regularne spożywanie małż, skorupiaków i mięczaków poprawia jakość nasienia, owulację oraz jakość embrionu.

– Jeżeli chodzi o czas zapłodnienia, wyniki naszych badań mówią jasno, że ważna jest rola diety zarówno u kobiet, jak i mężczyzn – zaznacza Audrey Gaskins.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.eurekalert.org

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Chcesz zostać ojcem? Jedz orzechy!

orzechy poprawiają jakość nasienia
fot. Pixabay

Dieta bogata w orzechy może poprawiać parametry nasienia – to najnowsze wyniki badań opublikowane podczas tegorocznego spotkania Europejskiego Towarzystwa Rozrodu Człowieka i Embriologii.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Doniesienia naukowców komentuje dr Janusz Pałaszewski, specjalista w dziedzinie leczenia niepłodności, ordynator w Klinice INVICTA.

Ostatnie prace hiszpańskich badaczy potwierdzają wcześniejsze doniesienia naukowe o pozytywnym wpływie diety bogatej w orzechy na męską płodność, w tym liczbę, ruchliwość i jakość materiału genetycznego plemników.

Zobacz także: Orzechy brazylijskie na męską i damską płodność

Recepta na poprawę płodności jest prosta

Randomizowane badania przeprowadzone zostały na grupie blisko 120 mężczyzn w wieku 18-35 lat. Obserwacja i analizy obejmowały okres 14 tygodni, w którym badani zmodyfikowali swój jadłospis.

Większość lekarzy analizując przyczyny zaburzeń płodności u mężczyzn koncentruje się na niehigienicznym trybie życia, nadużywaniu papierosów, alkoholu czy leków, wpływie zanieczyszczonego środowiska etc. Na tej podstawie formułuje się też zalecenia dla panów starających się o potomstwo.

Zobacz także: Męska niepłodność a suplementacja. O jakie składniki zadbać?

 Orzechy poprawiają jakość nasienia

Tymczasem, jak się okazuje, recepta na poprawę jakości spermy może być bardzo prosta- włączenie do diety orzechów, zdaniem hiszpańskich naukowców, może przynieść zbawienne efekty.

Orzechy są bogate w substancje o potwierdzonym wpływie na parametry nasienia, takie jak kwasy omega3, antyoksydanty np. witaminę C i E czy selen, a także kwas foliowy.

Uczestnicy badania włączyli porcję 60 g mieszanki migdałów, orzechów włoskich i laskowych do swojej codziennej diety (opisywanej jako zachodnioeuropejska).

Zobacz także: Zbyt częsty seks utrudnia zajście w ciążę. Zobacz, dlaczego

Lepsza żywotność i ruchliwość plemników

Przedtem przeprowadzono szczegółowe badania nasienia zarówno w grupie badanej, jak i kontrolnej. Po 14 tygodniach spożywania orzechów powtórzono testy. Wyniki były zaskakujące. U panów spożywających codziennie orzechową mieszankę zaobserwowano wzrost liczby plemników o 16%, ich żywotności – o 4% i ich ruchliwości – o 6%.

Po regularnym spożywaniu orzechów o 1% poprawiła się morfologia plemników (większy odsetek miał prawidłowy wygląd pod mikroskopem). Co więcej, znacznie obniżył się też poziom tzw. fragmentacji DNA plemników, co oznacza, że więcej z nich miało odpowiedniej jakości materiał genetyczny.

Z pewnością kolejne badania są potrzebne, by potwierdzić wyniki i dowiedzieć się więcej o mechanizmach wpływających na poprawę nasienia. Już teraz zachęcam wszystkich panów, którzy chcą zostać ojcami, do zadbania o odpowiednio zbilansowaną dietę. I do jedzenia porcji orzechów – codziennie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Kwas foliowy chroni przed schizofrenią i autyzmem

Kwas foliowy chroni przed schizofrenią i autyzmem
fot. Pixabay

O tym, że w ciąży należy zażywać kwas foliowy, wie każda przyszła mama. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę z korzyści płynących z suplementacji. Kwas foliowy chroni przed schizofrenią i autyzmem – donoszą naukowcy.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Foliany występują w przeróżnych produktach spożywczych, zarówno pochodzenia roślinnego, jak i zwierzęcego. Ich bogatym źródłem są zielone warzywa tj. szpinak, brukselka, sałata oraz pełne ziarna zbóż, ale również banany i sok z pomarańczy.

Pomimo, iż mamy dostęp do tych wszystkich produktów, to nasza dieta nadal bardzo często zawiera zbyt mało folianów. W dodatku produkty są wrażliwe na działanie wysokiej temperatury podczas gotowania i pieczenia. Dlatego musimy uzupełniać dietę kwasem pochodzenia syntetycznego.

Kwas foliowy, czyli inaczej witamina B9, jest niezbędny dla kobiet w ciąży. Jest potrzebny przede wszystkim do prawidłowego wzrostu komórek i ich reprodukcji. Z kolei jego niedobór może prowadzić do powstania wad ośrodkowego układu nerwowego, a nawet powodować niedorozwój łożyska. Nierzadko jest przyczyną poronień.

Zobacz także: Witamina D ogranicza ryzyko ponownego poronienia. Najnowsze doniesienia naukowców

Kwas foliowy chroni przed schizofrenią i autyzmem

Kobiety, które podczas ciąży zażywają kwas foliowy, mają mniejsze prawdopodobieństwo urodzenia dziecka z chorobami psychicznymi – twierdzą naukowcy.

W 1988 roku w Stanach Zjednoczonych zaczęto wzbogacać żywność o kwas foliowy. Ruch ten podyktowany był wynikami badań, które łączyły występowanie rozszczepu kręgosłupa u dziecka z niedoborem witaminy B9.

Po latach naukowcy postanowili zbadać, jakie korzyści przyniosło to posunięcie. Eksperci przeanalizowali strukturę mózgów dzieci urodzonych przed i po eksperymencie żywnościowym w USA. Badacze przedstawili właśnie naukowy dowód na to, że witamina B9 ma bezpośredni wpływ na rozwój mózgu płodu.

Główny autor badań- Joshua Roffman z Massachusetts General Hospital w Bostonie uważa, że decyzja z 1988 roku przyniosła duży korzyście i jest jednym z wielu sposobów na obniżenie ryzyka wystąpienia nieuleczalnych zaburzeń u dzieci.

Zobacz także: Jakie suplementy diety przyjmować, gdy starasz się o dziecko?

Naukowcy nie mają wątpliwości

Dr Roffman i jego zespół prześledzili trzy różne zestawy obrazów rezonansu magnetycznego głowy u dzieci.

Pierwsza partia zawierała skany 292 zdrowych pacjentów w wieku od ośmiu do 18 lat. W drugim zestawieniu znalazło się 861 obrazów pochodzących od dzieci w tym samym wieku, ale z różnymi zaburzeniami psychicznymi. Trzecia partia zawierała natomiast zdjęcia 217 zdrowych dzieci, urodzonych przed wzbogacaniem żywności kwasem foliowym.

Okazało się, że dzieci, które w okresie swojego życia płodowego były wystawione na działanie kwasu foliowego, miały mniejsze przerzedzenia kory mózgowej, które wiąże się ze schizofrenią i autyzmem.

Co ciekawe, takie wyniki zauważono tylko u dzieci urodzonych w czasie wzbogacania żywności kwasem foliowym.

Zobacz także: Cukrzyca u ciężarnych zwiększa ryzyko wystąpienia autyzmu u dzieci

Autyzm i schizofrenia

Warto przy tym zauważyć, że przerzedzenie kory mózgowej występuje naturalnie u dzieci w wieku szkolnym. Zjawisko to służy oczyszczeniu niepotrzebnych nagromadzeń między neuronami. Przyspieszenie tego procesu jest już jednak ściśle związane z chorobami psychicznymi.

– Autyzm i schizofrenia to choroby chroniczne i wyniszczające, a my nadal nie wiemy, jak je wyleczyć – zauważa dr Roffman. Podkreśla jednocześnie, że próby zapobiegania chorobom były do tej pory czymś nieuchwytnym. Wszystko wskazuje na to, że macica matki dziecka to miejsce, od którego powinna się rozpocząć profilaktyka.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.