Przejdź do treści

Mutacje z Wenus, mutacje z Marsa: Dlaczego genetyczne problemy z płodnością mogą utrzymywać się w populacji?

598.jpg

Około 15% dorosłych cierpi na problemy z płodnością, wielu z nich z powodu czynników genetycznych. Możemy spodziewać się genów, które obniżają zdolność danej osoby do reprodukcji i do znikania z populacji. Badania Weizmann Institute of Science mogą rozwiązać tę zagadkę. Nie tylko może tłumaczyć wysoki odsetek mężczyzn, którzy mają problemy z płodnością, ale i pozwolić zrozumieć przyczyny chorób genetycznych i ułatwić ich leczenie.

Różne teorie wyjaśniają przetrwanie szkodliwych mutacji: gen, który powoduje otyłość, kiedyś może zdobyć ewolucyjną przewagę, a z kolei gen odpowiedzialny za tę chorobę łatwo utrzymać, ponieważ przekazywany jest w małej, stosunkowo izolowanej populacji.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dr Moran Gershoni, Zakładu Genetyki Molekularnej, postanowił zbadać jedną z podstawowych różnic genetycznych między mężczyznami i kobietami. Mimo, że mężczyźni i kobiety posiadają niemal identyczny zestaw genów, wiele z nich jest aktywna inaczej w każdej z płci. Geny, które wpływają tylko połowę populacji będzie mieć podwójną wartość mutacji Weźmy, na przykład, mutację, która osłabia mleko – negatywna selekcja następuje wyłącznie u kobiet. Gershoni z kolegami stworzył model matematyczny szkodliwych mutacji, które wpływają tylko na połowę populacji – wykazał on, że mutacje te powinny pojawić się dwa razy częściej niż te, które wpływają na kobiety i mężczyzn w równym stopniu.

Aby przetestować model, naukowcy dokonali obliczeniowej analizy działalności wszystkich ludzkich genów, pojawiających się w publicznych bazach danych. W ten sposób zidentyfikowali 95 genów, które są aktywnie wyłącznie w jądrach. Większość z nich jest niezbędna do prokreacji i ich uszkodzenie prowadzi w wielu przypadkach do męskiej bezpłodności. Naukowcy doszli również do wniosku, że geny podwajają częstość szkodliwych mutacji u obu płci – zgodnie ze wzorem matematycznym. Zespół obecnie sprawdza, czy zidentyfikowane mutacje rzeczywiście odgrywają rolę w tego typu problemach i czy podejście „różnicy płci” może wyjaśnić ich przetrwanie.

 

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl

Poroniła i informuje o tym robiąc tatuaż! To forma terapii – uważa psycholog. A co czuje kobieta po stracie?

Fot. screen
Fot. screen

Stópki, skrzydła, serduszka, baloniki, imiona i data urodzenia to najczęstszy motyw tatuaży, które kobiety robią sobie po stracie dziecka nienarodzonego. Zobacz, co na temat tej formy radzenia sobie z poronieniem uważa psycholog. A co mówi kobieta po stracie.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kobiety po stracie mają różne emocje i odczucia. Jedne przeżywają poronienie w samotności, w ciszy wypłakując łzy do poduszki, inne mogą rozmawiać o tym godzinami z przyjaciółkami, czy terapeutkami. Każdy radzi sobie z bólem i stratą na swój własny sposób. Ostatnio dość częstym zjawiskiem jest robienie tatuaży upamiętniających poronienie.

Dla innych osób może być to niezrozumiałe, a nawet dziwne, ale dla kobiet po stracie to forma upamiętnienia tego wydarzenia, czyli ciąży i pamięci o dziecku – mówi Joanna Piątek – Perlak, psycholog i psychoterapeuta perinatalny, specjalizujący się z w pomaganiu osobom ze stratą dziecka.

Tatuaż upamiętniający poronienie – dziwne?

Zdaniem psychologa, decydując się na taką pamiątka kobiety po poronieniu chcą upamiętnić to, co się zdarzyło w manifeście do lekarzy, rodziny, przyjaciół, którzy traktują ich stratę jako temat tabu i radzą szybki powrót do codzienności.

– To jest forma ich uporania się ze stratą i przeżycia cierpienia na ich własny sposób, więc jeśli dla nich jest to ważne, to nie widzę przeciwskazań – dodaje psychoterapeuta perinatalna. – Jedne z pacjentek noszą tzw. bransoletki aniołkowe a inne robią tatuaże.

Pamiętam jedną z pacjentek, która była po 4 poronieniach i miała jedno dziecko. Zrobiła sobie tatuaż na plecach przedstawiający dziewczynkę trzymająca 4 ptaszki, piąty latał wolny w powietrzu. Dla niej to był niezwykle ważny symbol. Ważna część jej życia.

Zdaniem psychologa kobiety nie chcą tak łatwo przechodzić do porządku dziennego po stracie dziecka nienarodzonego. Tatuaże im w tym pomagają.

– Sama podczas pewnego etapu terapii zalecam wykonanie pracy domowej w formie pudełka wspomnień – dodaje Joanna Piątek – Perlak, psychoterapeutka. – Podpowiadam, by tam kobieta po stracie schowała wszystkie rzeczy związane ze zmarłym dzieckiem: test ciążowy,  zdjęcie w ciąży itd., by mogła w ten sposób pożegnać się z dzieckiem i być gotowa na nowy etap w swoim życiu… nową ciążę.

Kobieta po stracie – zrobiłam tatuaż, bo…

Jedną z mam, która wykonała sobie tatuaż jest pani Ola.

Zrobiłam sobie ten tatuaż, żeby każdy wiedział że ja też jestem matką, tyle, że anioła, najpiękniejszej istoty – mówi pani Ola. – Taki mój krzyk rozpaczy. Czekałam 13 lat na tą kruszynkę i jak się dowiedziałam, że jestem w ciąży szalałam ze szczęścia, które zostało przerwane tak nagle. Dlatego zrobiłam tatuaż przelałam swoją rozpacz na parę słów na ciele…

Widziałyście tatuaże po stracie?

 

Fot. screen

 

poronienie 2

poronienie3

poronienie4

poronienie6

Tatuaż Oli - bohaterki tekstu

Tatuaż Oli – bohaterki tekstu

Co o tym sądzicie?

POLECAMY:

Każdego może to spotkać – poronienia

Poronienie i strata dziecka-niezwykłe fotografie

Poronienia nawracające – czym są?

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Jak przygotować się do inseminacji?

fot Fotolia
fot Fotolia

Jak kobieta i mężczyzna mogą się przygotować do zabiegu inseminacji? Jakie badania należy wykonać przed zabiegiem? Radzi lek. med. Robert Gizler, ginekolog z Kliniki InviMed.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak kobieta powinna przygotować się do zabiegu inseminacji?

W przypadku kobiet wskazana jest:

  •  suplementacja kwasem foliowym minimum na 2 miesiące przed zabiegiem,
  • wykonanie wszystkich niezbędnych badań (wymaganych ustawą i związanych z diagnostyką i kwalifikacją do procedury; opisane poniżej),
  • wyleczenie wszelkich stanów zapalnych (przydatki, zęby, zatoki, pęcherz moczowy, nerki),
  • eliminacja z życia wszelkich potencjalnych szkodliwości (tytoń, alkohol, niezdrowa żywność),
  • zwiększenie ilości ruchu i aktywnych form wypoczynku.

Czytaj też: Inseminacja krok po kroku

Jak mężczyzna powinien przygotować się do zabiegu inseminacji?

Mężczyzna – na 3 miesiące przed zabiegiem:

  • eliminacja z życia wszelkich potencjalnych szkodliwych substancji (tytoń, alkohol, niezdrowa żywność),
  • zwiększenie ilości ruchu i aktywnych form wypoczynku,
  • unikanie zbyt obcisłej bielizny,
  • stosowanie wielowitaminowych suplementów dla mężczyzn.

Zobacz także: Wskazania i przeciwskazania do inseminacji

Badania wstępne związane z diagnostyką:

KOBIETA: AMH, TSH, Prolaktyna, Cytologia, drożność jajowodów (HSG lub sonoHSG)

MĘŻCZYZNA: rozszerzone badanie nasienia

Badania konieczne do wykonania procedury:

KOBIETA: Chlamydia trachomatis PCR (wymaz z kanału szyjki macicy), Anty-HIV 1,2, HBs Antygen, Anty-HBc, Anty-HCV, Grupa krwi, VDRL, Cytomegalia (IgG, IgM), Toxoplazmoza (IgG, IgM), Różyczka (IgG, IgM), Badanie czystości pochwy

MĘŻCZYZNA: Anty-HIV 1,2, HBs Antygen, Anty-HBc, Anty-HCV, Grupa krwi, VDRL, Cytomegalia (IgG, IgM)

Badania dodatkowe zalecane w niektórych przypadkach:

KOBIETA: Estradiol, LH, Testosteron, FSH, FT3, FT4, Posiew z kanału szyjki macicy, posiew w kierunku ureaplazma i mykolpazma z szyjki macicy, P/c przeciwciała przeciwplemnikowe, badanie USG piersi, histeroskopia

MĘŻCZYZNA: Chlamydia trachomatis PCR (wymaz z cewki moczowej), Posiew nasienia, MAR-test (lub P/c przeciwciała przeciwplemnikowe), badanie nasienia metodą MSOME, SCD i HBA, wymaz z cewki moczowej w kierunku ureaplazma i mykoplazma

Konsultacja: lek. med. Robert Gizler, specjalista ginekolog – położnik z Kliniki InviMed we Wrocławiu.

POLECAMY: Czy leżenie po inseminacji zwiększa szanse na ciążę

 

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Szkoda im na vitro, ale mają pieniądze na króliki. Czyli jak Ministerstwo Zdrowia dba o dzietność

dziwna kampania prokreacyjna Ministerstwa Zdrowia
fot. YouTube - NPZ Kampania Prozdrowotna, Facebook - Konstanty Radziwiłł

Jak Ministerstwo Zdrowia zachęca obywateli do prokreacji? Proponuje brać przykład z… królików! Najnowsza kampania resortu wywołała prawdziwą burzę. Poniżający, obrzydliwy, oburzający – takimi i gorszymi epitetami internauci określają spot reklamowy, który można zobaczyć w internecie.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W dowcipnym, w założeniu resortu filmiku, widzimy stado pociesznych, puchatych królików, które beztrosko hasają po polanie. – Kto jak kto, ale my króliki wiemy jak zadbać o liczne potomstwo – mówi „króliczy tata”. Następnie zdradza widzom sekret na stworzenie dużej familii. 

Filmik można obejrzeć klikając tutaj. 

Zobacz także: PiS zwalnia prezesa AOTMiT. Czy to krok ku całkowitemu zablokowaniu in vitro w Polsce?

Dziwna kampania Ministerstwa Zdrowia

– Po pierwsze dużo się ruszamy, po drugie zdrowo jemy, po trzecie nie stresujemy się kiedy nie musimy, i po czwarte nie używamy sobie – oto, zdaniem MZ, niezawodny sposób na powiększenie rodziny. Tylko czy takie argumenty przekonują Polaków?

„Obrzydliwe. Nowoczesna Inkwizycja robi z nas bezmyślnych dzieciorobów? Po prostu obrzydliwe…”, „Głupoto, gdybyś ty miała skrzydła… Durny, niesmaczny spot, a na dodatek twórca nie zadał sobie trudu, aby dowiedzieć się czegokolwiek na temat królików”, „Te metafory mnie rozwalają… Szczególnie to o tym że króliki nie używają sobie… Nie rozumiem chyba… To chyba sztuka bardzo, bardzo wysoka….” – to tylko niektóre, cenzuralne, wypowiedzi oburzonych internautów. Dodatkowych kontrowersji dostarcza fakt, że akcja MZ kosztowała niemal 3 mln zł. 

Na myśl przychodzą tylko negatywne skojarzenia

Po obejrzeniu spotu reklamowego na myśl przychodzi masa negatywnych skojarzeń. „Mnożyć się jak króliki”, promowanie bezmyślnego rozmnażania – pomyśli na pewno wielu z was.

Niefortunna kampania Ministerstwa Zdrowia sama narzuca pejoratywne obrazy. W najprostszych słowach można po prostu powiedzieć, że Polki porównuje do samic rozpłodowych, a Polaków do samców reproduktorów.

Zobacz także: Program prokreacyjny działa tylko „na papierze”. Niepłodni pacjenci nadal nie mogą korzystać z leczenia

Co z niepłodnością?

Dodatkowo emitowanie tego typu treści jest trywializacją problemu niepłodności i bezpłodności w Polsce. Jakie wartości przekazuje ludziom leczącym się za pomocą in vitro, albo tym, którzy nigdy nie będą mogli mieć dzieci? Kogo resort postawi takim osobom na wzór do postępowania? Strach pomyśleć…

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Crowd Media

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Jak poprawić płodność dietą? Bezpłatne spotkanie z dietetykiem

dieta płodności
fot. Pixabay

Czy istnieje dieta płodności? Czy są produkty albo zalecenia żywieniowe, które mogą zwiększyć szansę na ciążę? Sprawdź i przyjdź na bezpłatne spotkanie z dietetykiem.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Czy złą dietą możemy płodności zaszkodzić? Przyjdź na spotkanie pt. „Żywieniowe wsparcie płodności”. Dietetyk opowie, jak odnaleźć się w gąszczu diet-cud i niezweryfikowanych zaleceń.

Na te i inne pytania odpowie doświadczony dietetyk FertiMedicaMagdalena Czyrynda-Koleda. Żywieniowe wsparcie płodności” spotkanie z dietetykiem, 4 listopada o godz. 10.

Ilość miejsc ograniczona, prosimy o rejestrację pod numerem telefonu 22 3797987 lub mailowo pod adresem info@fertimedica.pl

Zobacz także: Witaminy płodności. Zobacz, które pomogą ci zajść w ciążę

Wstęp bezpłatny.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.