Przejdź do treści

Mutacja genu wpływa na sen

429.jpg

Naukowcy, po przebadaniu 100 par bliźniąt zidentyfikowali mutację genu, który może umożliwić osobie, u której występuje normalne funkcjonowanie przy miej niż sześciu godzinach snu na dobę. Zapewnienia ona także większą odporność na efekty bycia pozbawionym snu.

Wyniki pokazują, że u osób z p.Tyr362His – wariantem genu BHLHE41 – średnia długość snu w nocy wynosiła jedynie 5 godzin, czyli o ok. godzinę mniej, niż u ich bliźniaka bez tej mutacji. Osoby z mutacją genu miały również średnio o 40% mniej uchybień wydajności w czasie 38 godzin bez snu i krócej odsypiali jego braki – tylko 8 godzin, nie 9,5 jak ich bliźniacze rodzeństwo bez mutacji.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Chociaż ludzie różnią się pod względem zapotrzebowania na sen, American Academy of Sleep Medicine zaleca, by dorośli przesypiali nocą 7-9 godzin. Jednakże, istnieje niewielki odsetek dorosłych, którym do normalnego funkcjonowania wystarcza mniej niż 6 godzin snu na dobę i nie skarżą się na trudności ze snem oraz nie doświadczają dysfunkcji w ciągu dnia.  

„Badanie podkreśla, że ​​nasza potrzeba snu jest uwarunkowana biologicznie i nie zależy od preferencji”, powiedział dr Timothy Morgenthalera z American Academy of Sleep Medicine.

Według AASM większość ludzi, którzy regularnie śpią w nocy 6 godzin lub mniej, ograniczają swój sen i cierpią na zaburzenia snu,które występują gdy człowiek permanentnie nie uzyskuje ilości snu wymaganej do utrzymania normalnego poziomu czujności i czuwania. Niewystarczające ilości snu skutkują zwiększoną sennością w ciągu dnia, zaburzeniami koncentracji i obniżonym poziomem energii. Ponadto zwiększają ryzyko depresji, zaśnięcia podczas prowadzenia samochodu i wypadków przy pracy.

 

Źródło: http://www.medicalnewstoday.com

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Feng shui na płodność

Feng shui na płodność
Niektórzy wierzą, że odpowiednie ustawienie sprzętów w domu może wspomóc płodność / fot. Pixabay

Współcześnie feng shui ma zastosowanie na wielu płaszczyznach- od wystroju biur poprzez aranżację wnętrz artystów, których prace dzięki tej starożytnej sztuce mają stać się bestselerami. Jednak czy feng shui może być przydatne przy staraniach o dziecko? Niektórzy twierdzą, że tak!

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Feng shui, czyli starożytna chińska praktyka planowania przestrzeni, może pomóc w stworzeniu bardziej zrównoważonego, harmonijnego środowiska do poczęcia dziecka- twierdzą niektórzy znawcy tematu.

Feng shui na płodność

Takiego zdania jest m.in. Ellen Whitehurst, ekspertka w dziedzinie feng shui. – Najważniejszą wskazówką do stworzenia środowiska „przyjaznego płodności” jest upewnienie się, że drzwi wejściowe do domu nie są zablokowane (energetycznie – red.) – podpowiada Whitehurst. Zgodnie z zasadami feng shui, drzwi wejściowe to „usta domu” , tamtędy energia wpływa do wnętrza pomieszczenia.

Inna ekspertka i autorka książek z tej dziedziny Lillian Too twierdzi, że jej problemy z płodnością były spowodowane przez… drzewo „blokujące drzwi wejściowe”. Jak zapewnia Too, kiedy tylko usunęła drzewo, od razu zaszła w ciążę.

Główne miejsce starań – sypialnia

Zaaranżowanie głównego pomieszczenia w domu zgodnie z zasadami feng shui jest pomocne, jednak wdrożenie tych zasad w sypialni, gdzie para stara się o dziecko, może znacznie zwiększyć szanse na poczęcie – podkreśla Whitehurst. Jak zaznacza, jest kilka reguł w planowaniu przestrzeni sypialni.

Według uniwersalnych zasad feng shui, łóżko powinno być zrobione z materiałów naturalnych, dla pary powinien być jeden duży materac, a nie dwa osobne. Niewskazane jest, aby nad łóżkiem wisiały lampy, lub inne sprzęty (np. wiatrak). Najkorzystniejsze jest ułożenie głową do ściany, co daje nam poczucie bezpieczeństwa. Dodatkowo, powinniśmy mieć wolną przestrzeń z trzech stron i unikać ustawienia łóżka na wprost drzwi (Chińczycy nazywają to pozycją trumienną!). Warto też ustawić łóżko jak najdalej od okna.

Sypialnia to też zazwyczaj najważniejsze miejsce w staraniach o dziecko. Według zasad feng shui, łóżko nigdy nie powinno dzielić ściany, która łączy się z drzwiami, kuchnią i łazienką. Telewizor, komputery, lustra, rośliny, czy sprzęty sportowe powinny zostać usunięte z pokoju. Generalnie preferowany jest minimalizm.

Kierunek- zachód

Zachód w feng shui to kierunek szczególny, kojarzony jest z dziećmi. Z tego powodu nie należy umieszczać przedmiotów związanych z ogniem (np. świeczek) w zachodnich częściach domu. Z kolei przedmioty związane z ziemią, takie jak wazy, sprawdzą się tu doskonale i poprawią płodność. Zwróć również szczególną uwagę na porządek w zachodnich zakamarkach domu, nieład ogranicza przepływ energii.

Symbole płodności

W feng shui stosuje się szereg symboli, a wiele z nich ma również wzmacniać płodność.

  • Smoki ułożone na stoliku nocnym po stornie łóżka, na której leży mężczyzna, dodadzą „fajerwerków” w sypialni. Eksperci zaznaczają jednak, że smok musi być mały, inaczej wytworzy za dużo energii yang,
  • Słonie – para słoników ułożonych po obu stronach drzwi sypialni ma zapewnić poczęcie dziecka płci męskiej,
  • Bambus umieszczony w północnej części sypialni wzmocni płodność,
  • Czerwone papierowe lampiony zawieszone po obu stronach łóżka zapewnią odpowiedni poziom energii yang

Zobacz także:

Zioła na niepłodność. Czy mają prawo działać?! Zapytaliśmy dietetyczkę!

„Zmagania z niepłodnością potrafią być wyczerpujące i wstrętne” – 5 sposobów, jak zachować optymizm podczas starań

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Natural Fertility Info, Regio Dom

 

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Suplement poprawiający smak spermy. Wymyślili go Polacy!

suplement poprawiający smak spermy
Pixabay

Założyciele polskiego start-upa wpadli na niebanalny pomysł na biznes i stworzyli suplement… poprawiający smak i zapach nasienia! Pomysłodawcy zachwalają produkt i zapewniają, że działa, ponieważ preparat przetestowali na sobie.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak mówi współzałożyciel start-upa Brolife Krzysztof Małysz, suplement poprawia smak nasienia oraz wydzieliny z pochwy. Pomysłodawcy są pewni sukcesu, ponieważ uważają, że nietypowość produktu przyczyni się do rozpowszechnienia ich marki.

Celem twórców preparatu o nazwie BeLove jest, jak zapewnia Małysz, poprawa jakości życia seksualnego wśród Polaków. – Seks oralny jest w Polsce tematem tabu – zauważa. Pomysł na stworzenie innowacyjnego suplementu zrodził się w głowie jednego ze współzałożycieli przedsiębiorstwa podczas zajęć na uczelni. Wtedy zaczęli działać.

Pierwsze partie gotowego suplementu członkowie Brolife przetestowali na sobie i znajomych. – Po otrzymaniu gotowego produktu rozdaliśmy próbki po znajomych i znajomych znajomych. Otrzymaliśmy same pozytywne opinie. Dodatkowo sami testowaliśmy działanie produktu – zdradza w rozmowie z portalem „Mam Biznes” Krzysztof Małysz.

Kluczem do sukcesu bromelaina

Suplement BeLove zawiera trzy główne składniki, a najważniejszym z nich jest bromelaina pozyskiwana z ananasów. Warto zauważyć, że enzym ten jest silnym środkiem przeciwzapalnym, który łagodzi bóle i opuchliznę oraz wspomaga gojenie tkanek.  Pomysł wykorzystany przez Brolife nie jest jednak nowością.

Najpopularniejszą metodą na poprawę smaku spermy jest bowiem spożywanie świeżych owoców, w tym właśnie ananasów. Smak i zapach nasienia zmienia się za sprawą zawartej w owocu fruktozie. Dodatkowo ananasy są źródłem cennych składników i minerałów, w tym witaminy A, C, B1, B2, B6, kwasu foliowego, fosforu, cynku, żelaza i manganu.

Produkt BeLove przeszedł już odpowiednie badania laboratoryjne i można go kupić w internecie. Później Polacy planują podbić rynek w Niemczech, Danii i Holandii.

Zobacz także:

Przebadaj swojego faceta! Bezpłatne badania nasienia!

Kobieta, której George Michael opłacił in vitro urodziła dziecko

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Mam Biznes, Smedyczny

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Khloe Kardashian w ciąży

Khloe Kardashian w ciąży
Instagram- @khloekardashian

Dobre wiadomości chodzą parami! Kilka dni temu świat obiegła informacja, że amerykańska celebrytka Kylie Jenner jest w ciąży. Dziś media żyją wiadomością o ciąży jej siostry- Khloe Kardashian.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wiadomość o pierwszej ciąży 33-letniej Khloe potwierdziło kilka amerykańskich serwisów. Ojcem dziecka ma być partner celebrytki, Tristan Thompson. Według magazynu TMZ, Khloe jest w trzecim miesiącu ciąży, płeć dziecka nie jest jeszcze znana. Serwis sugeruje, że poczęcie nastąpiło drogą naturalną. Jak donosiły plotkarskie serwisy, gwiazda przez kilka lat bezskutecznie próbowała zajść w ciążę i rozważała metodę in vitro. – Wydawało mi się, że to takie proste. Później dopiero zdałam sobie sprawę, że to nie tak – mówiła otwarcie o swoich problemach z płodnością. Później celebrytka poddała się terapii hormonalnej.

W ciąży jest też Kylie Jenner i Kim Kardashian

Z kolei kilka dni temu media ogłosiły, że 20-letnia siostra  Khloe- Kylie Jenner spodziewa się pierwszego dziecka. Pociecha gwiazdy i jej partnera Travisa Scotta ma przyjść na świat w lutym 2018 roku. Według anonimowego źródła z otoczenia celebrytki, jej matka Kris Jenner jest zaniepokojona tymi doniesieniami. „Kris była w szoku. Zajęło jej trochę czasu, żeby się do tego przyzwyczaić” – dodaje.

Z kolei Kim Kardashian w styczniu 2018 prawdopodobnie zostanie mamą dziewczynki. Jak podaje TMZ, trzecie dziecko urodzi surogatka. Małżeństwo podpisało kontrakt i będzie płacić surogatce 4,5 tys. dolarów miesięcznie przez 10 miesięcy.

Kim oraz jej mąż Kayne West mają dwójkę dzieci- 4-letnią córkę North West oraz niespełna 2-letniego synka Sainta. Po drugiej ciąży lekarze stwierdzili u Kim występowanie łożyska przyrośniętego, co uniemożliwia jej bezpieczne zajście w kolejną ciążę.

Kontrowersje wokół Kardashianów

Siostry Kardashian popularne są z amerykańskiego reality show „Z kamerą u Kardashianów”. W tym roku show obchodzi dziesięciolecie, a potrójna ciąża w rodzinie na pewno przysporzy programowi jeszcze większego rozgłosu. Rodzina Kardashianów słynie z wielu kontrowersji i skandalów, wliczając w to głośne rozwody, burzliwe związki, zmianę płci i seksskandale.

Zobacz także:

Małgorzata Rozenek o in vitro: to skomplikowana procedura

Gwiazdy z endometriozą. Poznaj ich historie

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: TMZ, Daily Mail, Eska

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Medyczna marihuana i jej zastosowanie – czy pomaga w walce z Hashimoto?

medyczna marihuana Hashimoto

Przez nasz kraj przetoczyła się (i dalej się toczy) dyskusja na temat medycznej marihuany. Odchodząc jednak od kwestii etycznych i prawnych, postanowiliśmy przyjrzeć się jej oddziaływaniu na zdrowie, chociażby w chorobie Hashimoto.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co mówią badania?

Warto rozpocząć od tego, jak medyczna marihuana może pomóc w różnych chorobach, niekoniecznie związanych z tarczycą. Jeśli chodzi o nowotwory, to delta-9-tetrahydrokannabinol stosuje się w leczeniu mdłości i wymiotów wywołanych chemioterapią. Kannabinoidy mają swoje wykorzystanie także w leczeniu bólu, a idąc tym tropem, wiele badań wskazuje na korzystny wpływ kanabinoli na leczenie osób cierpiących chroniczny ból. Mogą one poprawić także jakość snu podczas bezsenności. Należy wspomnieć również o chorobie Crohna. Portal www.naturalendocrinesolutions.com przytacza badanie, które obejmowało 21 pacjentów cierpiących właśnie na chorobę Leśniowskiego-Crohna. Badano występowanie remisji zarówno u osób, którym podawano konopie indyjskie, jak i u osób otrzymujących placebo. W pierwszej grupie remisja wystąpiła u 5 na 11 osób. W drugiej u 1 na 10. Co więcej, osoby wspomagające się kanabinolami mówiły o poprawie apetytu i lepszym śnie. Są to jednak niewielkie badania i niezbędna jest dalsza obserwacja. Podobnie jak w przypadku badań dotyczących chorych na Parkinsona. U nich pojawiła się poprawa funkcji motorycznych i znaczna poprawa snu oraz odczuwania bólu.

Hashimoto

Biorąc pod uwagę wpływ medycznej marihuany na zdrowie tarczycy, przytaczane są badania, które rzeczywiście wskazują, iż może przynosić ona korzyści niektórym osobom chorującym na choroby autoimmunologiczne, takie jak Hashimoto, czy choroba Gravesa. Łączą się one z podwyższoną ilością komórek Th17, które wiążą się z odpowiedzią zapalną organizmu. Wpływ kannabinoidów może zmniejszać ich działanie.

Jedną z pojawiających się w sieci historii jest opowieść Valerie Brooks, które cierpi m.in. na Hashimoto i endometriozę. Dzięki stosowaniu medycznej marihuany miała odstawić 95 proc. przyjmowanych dotąd leków. Pomogło jej to nie tylko w regeneracji wątroby i nerek, ale przede wszystkim w redukcji bólu (źródło).

Kobieta w swojej historii porusza także inna znaczącą kwestię, a mianowicie składnika marihuany, który zdaje się być w tym kontekście kluczowy. Myśląc potocznie o marihuanie kojarzymy z nią THC, czyli składnik wywołujący odurzenie i inne skutki psychoaktywne. W konopiach występuje jednak także kannabidiol – CBD, który nie posiada właściwości psychoaktywnych, a przynosić ma korzystne efekty medyczny. Jest to m.in. działanie przeciwzapalne (źródło). Specjalistyczne uprawy sprawiają, że możliwe jest wyhodowanie roślin nieposiadających niemal THC, a charakteryzujących się właśnie dużym stężeniem CBD. Wspomniana tu Valerie Brooks mówiła o tym, iż mogła dopasować do siebie i swojego problemu właśnie „odmianę o odpowiednich proporcjach THC do CBD, która powodowała ulgę w bólu, ale nie powodowała efektów psychoaktywnych” – czytamy.

Warto wiedzieć

Co ciekawe, pojawia się coraz więcej zastosowań dla substancji zawartych w konopiach indyjskich. Pisaliśmy w naszym portalu m.in. o… tamponach zawierających opisywane tu związki! „Na alternatywę dla tabletek [przeciwbólowych] składają się m.in. THB i CBD. Dla niewtajemniczonych, pierwszy składnik redukuje ból i sprawia, że mózg wydziela dopaminę, niosącej uczucie euforii. Drugi naturalnie relaksuje mięśnie oraz system nerwowy>>KLIK<<

Pamiętajmy jednak przy tym, że marihuana stosowana w celach medycznych, jest czymś innym niż regularne palenie popularnie zwanego „zioła”. Taka forma rozrywki może być szczególnie niekorzystna dla męskiej płodności. „Systematyczne palenie marihuany ma szkodliwy wpływ na plemniki, których liczba może się drastycznie zmniejszyć. Co więcej, stają się one o wiele mniej aktywne” – pisaliśmy >>KLIK<<

Zdaje się, że potrzeba jeszcze wielu badań, które mogłyby rozwiać pytania dotyczące stosowania medycznej marihuany, bowiem wciąż budzi ono wiele kontrowersji i wiąże się w ogromną dozą niewiedzy. Z drugiej strony, budzi też wiele nadziei. Warto być więc w tym temacie na bieżąco, także pod względem legislacyjnym. Co ważne, mniej więcej od połowy przyszłego roku (2018) leki z konopi będą dostępne w polskich aptekach na receptę. W czerwcu 2017 roku ustawa o medycznej marihuanie została przyjęta przez Senat, w lipcu podpisał ją prezydent. Na leki nie będzie jednak refundacji, a eksperci przewidują, iż koszt grama medycznej marihuany może wynosić ok. 50-60 zł.

Źródła: naturalendocrinesolutions.com / medycznamarihuana.com

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.