Przejdź do treści

Można ocenić ryzyko cukrzycy ciążowej jeszcze przed zajściem w ciążę

45.jpg

Z badania Kaiser Permanente Study, opublikowanego w magazynie „Diabetes Care”, wynika, że kobiety, które mają nadwagę i niski poziom hormonu adiponektyny – stwierdzonym, zanim zajdą w ciążę – są siedem razy bardziej zagrożone cukrzycą ciążową w porównaniu do innych.

Adiponektyna to hormon o działaniu przeciwzapalnym, przeciwmiażdżycowym i zwiększający insulinowrażliwość.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Naukowcy przeanalizowali dane cztery tysiące kobiet, których próbki krwi zebrano do analizy w trakcie rutynowej opieki w latach 1985-1996, a następnie zaszły w ciążę. Spośród nich 256 zachorowało na cukrzycę ciążową. Ich wyniki porównano z wynikami 497 kobiet, które nie miały cukrzycy w okresie ciąży.

Badanie wykazało, że kobiety o normalnej wadze, z niskimi poziomami adiponektyny, były o 3,5 raza bardziej zagrożone cukrzycą ciążową, w porównaniu do kobiet o normalnej wadze i normalnym poziomem hormonu.

Kobiety z nadwagą z wysokimi poziomami adiponektyny były o 1,7 raza bardziej zagrożone cukrzycą ciążową, a z niskimi – o 6,8.

„Nasze odkrycie pokazuje, iż interwencje ważne dla potencjalnej ciąży są możliwe jeszcze przed tym, zanim w ogóle dana kobieta pomyśli o zajściu w ciążę. Poziomy adiponektyny łatwo zmierzyć i można się nimi posłużyć jako markerami większego ryzyka zachorowania na cukrzycę ciążową” – mówi dr Monique M. Hedderson, główna autorka badania.

Dla kobiet, których wyniki analizowano w tym badaniu, powiązanie między poziomem adiponektyny przed zajściem w ciążę a ryzykiem rozwoju cukrzycy ciążowej, było bardzo silne. Siła tego powiązania wzrastała, im wyższe było BMI danej kobiety.

źródło: Biomedical.pl

Program dofinansowania in vitro w Chojnicach utknął w martwym punkcie

opóźnienia w chojnickim programie in vitro
Burmistrz obiecał zająć się sprawą dofinansowania in vitro w marcu 2017 roku / fot. Pixabay

Na początku tego roku wszystko wskazywało na to, że Chojnice wyłożą pieniądze na dofinansowanie zabiegów in vitro. Taką wolą wykazał się burmistrz miasta Arseniusz Finster. – Uważam, że in vitro powinno być stosowane – mówił wówczas. Co wyszło z tych planów?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Impulsem do działania dla Chojnic były działania Gdańska. W listopadzie 2016 roku w tym mieście ruszyły prace ekspertów, w celu uruchomienia miejskiego programu leczenia niepłodności metodą in vitro. Dokładnie rok później chętne pary z Gdańska mogły już zgłaszać się o dofinansowanie procedury.

Zobacz także: Rusza gdański program in vitro. 

Obietnice burmistrza

Inicjatywa ta zainspirowała Chojnice, które również planowały wprowadzenie u siebie podobnego programu. Innym impulsem do działania były marcowe demonstracje podczas czarnego protestu. To wtedy, w Dniu Kobiet, w Chojnicach padła deklaracja o finansowaniu zabiegów zapłodnienia pozaustrojowego.

Gmina może przecież wspierać swoich mieszkańców także w tych obszarach, w których nie wspierają nas rządzący. To legło u podstaw sformułowania podczas wiecu w Chojnicach w Dniu Kobiet, że będę próbował przeforsować refinansowanie in vitro w Chojnicach – cytowała słowa burmistrza Finstera „Gazeta Pomorska”.

Zobacz także: Czarny protest – czy leczenie niepłodności jest prawem człowieka

Opóźnienia w chojnickim programie in vitro

Za słowami nie poszły jednak czyny. Problemy zaczęły się już w czerwcu 2017 roku. Nie ustalono, kto znajdzie się w specjalnie powołanym zespole, który ma wnieść projekt pod obrady. Jak tłumaczył wówczas burmistrz, opóźnienia wynikały z obserwacji sytuacji in vitro w innych miastach.

Chojnice chciały uniknąć błędów, przez które finansowanie in vitro mogłoby zostać odrzucone. Finster zapewnił, że w sierpniu program będzie gotowy.

Prace utknęły jednak w martwym punkcie, czyli w urzędzie. Na ostatnim posiedzeniu rady padły pytania o przyszłość programu in vitro w Chojnicach.

– Rzeczywiście można się zająć 10, 15 tematami, ale to wszystko gdzieś umyka. Tematy, które włożyłem do zamrażarki z datą ważności są takie, że się nie zepsują – zapewnia burmistrz.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: chojnice24.pl, Gazeta Pomorska

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Odmówił sprzedaży klinice in vitro powołując się na klauzulę sumienia

Fot.fotolia
Fot.fotolia

Sytuacja niczym z filmu Barei. Jednej z warszawskich klinik leczenia niepłodności odmówiono sprzedaży wagi medycznej z powodu… własnego sumienia właściciela sklepu. Komentuje Jan Hartman.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Rzecz dotyczy jednej ze znanych i renomowanych warszawskich klinik leczenia niepłodności FertiMedica.
– Zamówiliśmy wagę medyczną w sklepie internetowym i otrzymaliśmy odpowiedź, że zamówienie nie zostanie zrealizowane – opowiada Marta van der Toolen, prezes zarządu FertiMedica Centrum Płodności. – Koleżanka zadzwoniła, by dowiedzieć się, co stoi na przeszkodzie w realizacji zamówienia. To, co usłyszała wprawiło ją w osłupienie.

Właściciel sklepu oznajmił pracownikowi kliniki leczenia niepłodności, że nie może sprzedać towaru, bo zapoznał się z profilem działalności kliniki i dokonanie transakcji nie jest zgodne z jego… sumieniem.

– Jest to niezgodne z prawem, kuriozalne i oburzające – dodaje Marta van der Toolen.

Sumienie i religia nie pozwoliła na sprzedaż wagi dla kliniki in vitro

Właściciel sklepu intenetowego z wagami potwierdza, że takie zdarzenie miało miejsce.

Początkowo rzeczywiście odmówiłem powołując się na własne sumienie, bo jak wiadomo, my, chrześcijanie, uważamy, że dziecko powinno poczynać się tylko w naturalnych warunkach – wyjaśnia właściciel (imię i nazwisko do wiadomości redakcji) internetowego sklepu z wagami z siedzibą w Warszawie. – Sprzedaż wagi dla kliniki in vitro wydała mi się niezgodna z moim sumieniem. Jednak po przeanalizowaniu swoich możliwości prawnych, które nie pozwalają mi na niezgodzenie się na sprzedaż oddzwoniłem do kliniki z propozycją sprzedaży. Nie chroni mnie niestety żadna klauzula prawna, jak na przykład lekarzy.

Jednak okazało się, że klinika już wagę kupiła w innym sklepie.

Kupno wagi dla kliniki in vitro a klauzula sumienia – komentuje etyk

O komentarz w sprawie poprosiliśmy etyka, filozofa i znanego publicystę.

– Takie zachowanie jest spowodowane napiętnowaną w społeczeństwie opresją  władzy o podłożu instytucjonalnym, ideologicznym, co powoduje paraliżujący lęk o charakterze pseudoreligijnym i politycznym a realizuje się w takich lękowych opresyjnych zachowaniach – uważa prof.  Jan Hertman. – Przejawia się to w formie racjonalizacji lęku tłumaczonego względami etycznymi wymierzonymi przeciw in vitro.

Czy klinika złoży skargę na religijnego przedsiębiorcę?

– Nie zamierzamy podejmować żadnych kroków w tej sprawie, gdyż naszym zadaniem jest pomoc pacjentom – mówi Marta Van Der Toolen. – Szkoda nam czasu na dochodzenie swoich praw w tej żenującej kwestii na drodze formalnej.

Sprawa rozeszła się szybko i wywołała falę negatywnych komentarzy i ogromne oburzenie spowodowane tym incydentem.

Nam najbardziej spodobał się ten komentarz:
A może dzwońmy do nich, pytajmy, interesujemy, a potem rezygnujmy bo słyszeliśmy, że stosują klauzulę sumienia i zwykła ludzka uczciwość nie pozwala nam kontynuować zamówienia, i musimy kupować gdzieś indziej.

* Na prośbę właściciela sklepu usunęliśmy dane osobowe z tekstu.

POLECAMY:

Skandal z bilbordem o in vitro

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Konferencja „Siła kobiecości w macierzyństwie” z okazji 10-lecia portalu ZapytajPolozna.pl

Konferencja "Siła kobiecości w macierzyństwie"

W urodzinowej konferencji z okazji 10-lecia portalu ZapytajPolozna.pl „Siła kobiecości w macierzyństwie” wzięły udział kobiety w ciąży i mamy małych dzieci. Wśród nich byli specjaliści: położne, lekarze, psycholodzy i doule. Były również blogerki i dziennikarki.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Na konferencji zostały poruszone bardzo ważne tematy w aspekcie macierzyństwa, takie jak „Wpływ otoczenia na kobietę karmiącą”. Katarzyna Płaza-Piekarzewska podkreślała, by zwracać uwagę na to co mówi się do kobiety, która została właśnie mamą. By zadbać o pozytywny i wspierający przekaz o laktacji.

Joanna Pietrusiewicz prezeska Fundacji Rodzić po Ludzku w prelekcji „Twoje prawa podczas porodu” przybliżyła aspekty prawne związane z narodzinami dzieci.

Dr n. med. Małgorzata Gołkowska ekspert marki Pampers mówiła o „Wpływie snu na prawidłowy rozwój dziecka”. Dowiedzieliśmy się jaką rolę pełni sen u naszych pociech – m.in.: zapewnia regenerację organizmu i jego wzrost.

Magdalena Modlibowska prezeska Fundacji Wsparcia Rodzin „Po Adopcji” przybliżyła niezwykle trudny temat jakim jest niepłodność i droga do adopcji.

Magda Macyszyn i Michalina Gajewska Family Coaching utwierdziły nas w przekonaniu, że nie ma lepszej ani gorszej matki.

Karolina Szymańska z ourlittleadventures.pl podzielila sie z nami swoim doświadczeniem w podróżowaniu z dziećmi i powiedziała, że „Każda wielka podróż zaczyna się od wyjścia z domu”.

Joanna Sakowska Szkoła dla rodziców i wychowawców radziła „Jak mówić by dzieci nas słuchały, jak słuchać by dzieci do nas mówiły”. Podkreślała, jak ważne jest przy dzieciach doprecyzowywanie tego co się mówi. Kluczowa okazuje się nasza uwaga w rozmowie z nimi.

Na konferencji nie mogło zabraknąć tortu oraz odśpiewania „Sto lat”. W przerwie zapewniony był pyszny lunch i owoce.

Z opowiedzianych historii płynęła moc kobiecości. Bywa, że kobiety muszą zawalczyć o to by zostać matkami, by urodzić godnie, by wykarmić dzieci piersią. Gdy chcą podróżować z dziećmi okazuje się, że muszą pokonać swoje wewnętrzne bariery. Zaś by dzieci ich słuchały powinny zatrzymać się i zastanowić nad komunikacją.

W trakcie konferencji można było zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie z gadżetami przygotowanymi przez Firmę Spoko Foto – fotobudka i animacje.

W drugiej części konferencji uczestniczki miały do wyboru 1 z 4 warsztatów. Poruszane były tematy, które wspierają kobiety w codziennym życiu, wychowywaniu dzieci i połączeniu pracy z macierzyństwem.

Sponsorem głównym konferencji była marka Pampers.

Partnerami konferencji: Brioko, Coodo, CoolMama, Granatovo i Zakamarki.

Patronami medialnymi:

Brioko, Chcemy Być Rodzicami, CzasDzieci.pl, Niezależna Inicjatywa Rodziców i Położnych „Dobrze urodzeni”, Daria Rybicka Dietetyk, DoktorAnia.pl, Familie.pl, Family Coaching, Farmaceuta-radzi.pl, Festiwal Chustowy #nicminiewisi, Fundacja Po Adopcji, Fundacja Roro, inspiratornia.edu.pl, Kikimora, PaniSwojegoCzasu.pl, ToWśrodku.pl, Splot, Maluchy.pl, MamaLekarz.pl, Mammazine, Moroszka i Zakamarki.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Użyła lustra, by wyrazić ból po śmierci dziecka. Poruszające zdjęcia rodziców po stracie [FOTO]

Empty Photo Project
Sesja Susany ma przełamać tabu wokół tematu śmierci dziecka / fot. Fotolia

Susana Butterworth w 36 tygodniu ciąży urodziła swojego pierwszego syna. Niestety chłopczyk przyszedł na świat martwy. Susana, która z zawodu jest fotografem, postanowiła przełamać ciszę wokół dramatu, którego doświadczyła. Stworzyła niesamowitą sesję zdjęciową, w której udział wzięli rodzice z podobnymi doświadczeniami.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Będąc w ciąży, Susana dowiedziała się, że jej synek ma zespół Edwardsa. Jest to rzadka choroba genetyczna, która bardzo często powoduje samoistne poronienia. 8 marca w 36. tygodniu ciąży kobieta urodziła swojego synka Waltera. Dziecko niestety nie żyło.

To było tak druzgocące. Czułam się bardzo samotna i odizolowana. Ludzie wokół mnie nie chcieli rozmawiać o mojej stracie, ponieważ nie chcieli widzieć, jak płaczę. W rzeczywistości, to właśnie mogło być dla mnie najbardziej pomocne w tym czasie – powiedziała w rozmowie z HuffPost.

Zobacz także: Poronienie – one też to przeżyły! Dziś ich zdjęcia dają siłę i nadzieję

Empty Photo Project

Dramatyczne przeżycia skłoniły Susanę do stworzenia pracy, która przełamałaby tabu wokół straty dziecka. Zgodnie z zamysłem fotografki, strata ta odnosi się zarówno do poronienia, śmierci dziecka, niepłodności, czy rozłąki związanej np. z rozwodem.

Takim sposobem powstał Empty Photo Project. Jest to seria zdjęć, która przedstawia rodziców po stracie. Osoby na fotografiach trzymają w miejscu brzucha lustro, symbolizujące utratę dziecka. Zobacz poniżej poruszające prace Butterworth.

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Huffington Post

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.