Przejdź do treści

Ministerstwo Zdrowia: Będzie nowocześnie, ale bez in vitro

Jeszcze przed Świętami otwarta zostanie pierwsza łódzka klinika referencyjna. Podobne placówki mają powstać także w innych miastach, mają niepłodnym parom rekompensować brak in vitro.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Od kilku miesięcy zabiegi zapłodnienia pozaustrojowego nie podlegają refundacji. W koszyku świadczeń nadal pozostają leki stosowane przy in vitro. Jak zapowiada Pinkas „Na razie od tego nie odchodzimy”. Na razie…

– Z budżetu NFZ finansowany jest projekt leczenia niepłodności w referencyjnych ośrodkach, które powstają z budżetu państwa. Pierwszy powstanie 22 grudnia w Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. W każdym mieście, gdzie jest wydział lekarski, będzie taki ośrodek – mówi Pinkas.

Wszystko, co najlepsze

Ośrodki będą otwarte zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. – Bo ponad 40 procent problemów przy niepłodności to problemy męskie. W ośrodku będzie i psycholog, i endokrynolog, i genetyk, i ginekolog, i androlog. Wszystko w jednym miejscu, kompleksowo. To zadziała – mówi wiceminister zdrowia i zapewnia, że placówki będą działać zgodnie z metodami „opartymi na dowodach naukowych”.

– Wszystko, co jest najnowocześniejsze będzie realizowane w tych ośrodkach – zapewnia Pinkas.

Sceptyczne nastawienie obecnych władz do in vitro już nikogo nie zaskakuje. – Rozwiązaniem problemu jest dobra diagnostyka i dobra terapia. I myślę, że ona przyniesie znacznie większe efekty w postaci narodzin większej ilości dzieci niż zogniskowanie tego wyłącznie na projekcie in vitro – tłumaczy wiceministrer.

Pinkas zapewnia również, że leczenie niepłodności wspierane przez rząd będzie oparte przede wszystkim na nauce. – Naprotechnologia jest czymś, co nie funkcjonuje w medycynie opartej na dowodach naukowych. Jest to ciąg zdarzeń, w pełni akceptowalnych. Natomiast NFZ i resort zdrowia płaci wyłącznie za świadczenia, które są oparte na dowodach naukowych – stwierdza wiceminister i dodaje  – Wiele osób ma spektakularne sukcesy w stosowaniu procedur z nią związanych. Jest przestrzeń dla jej funkcjonowania. –

Źródło: TOK FM

Magda Dubrawska

dziennikarka Chcemy Być Rodzicami, doktorantka socjologii.

Normy nasienia według WHO, czyli męska płodność pod lupą

Para: mężczyzna i kobieta nad rzeką /Ilustracja do tekstu: Normy nasienia według WHO
Fot,: Milan Popovic /Unsplash.com

Niepłodność dotyczy dziś już niemal co piątej pary i często wiąże się ze współwystępowaniem problemu u obojga partnerów. W ostatnich dekadach lekarze stawiają jednak coraz więcej diagnoz niepłodności męskiej, która wynika z niskiej jakości nasienia. Globalne pogorszenie jego parametrów nie pozostaje bez wpływu na normy nasienia według WHO (Światowej Organizacji Zdrowia). Jakie wartości uznaje się obecnie za prawidłowe?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Normy nasienia według WHO: niższe niż 30 lat temu

Jeszcze w 1980 roku za prawidłową wartość w badaniu nasienia uznawano 60 mln plemników w 1 ml ejakulatu. Od tego czasu wartości referencyjne znacznie się obniżyły – i to we wszystkich zakresach analizowanych podczas seminogramu.

Obecnie, zgodnie z bieżącymi normami nasienia według WHO (z 2010 roku), przyjmuje się, że prawidłowe parametry to:

  • objętość nasienia: minimum 1,5 ml,
  • pH nasienia: minimum 7,2,
  • czas upłynnienia: poniżej 60 minut,
  • aglutynaty i agregaty plemników: brak.

W odniesieniu do liczby plemników stosuje się poniższe normy nasienia według WHO:

  • koncentracja i gęstość: 15 mln plemników na 1 ml ejakulatu,
  • całkowita liczba plemników w ejakulacie: minimum 39 mln.

Normy nasienia według WHO z 2010 roku określają także parametry seminogramu dotyczące ruchliwości, morfologii i żywotności plemników. Zgodnie z nimi, przyjmuje się, że o prawidłowym wyniku można mówić wtedy, gdy:

  • ruchliwość ogólna (ruch postępowy oraz ruch w miejscu) wykazuje 40% plemników,
  • ruch postępowy: minimum 32%,
  • żywotność plemników wynosi minimum 58%,
  • morfologia plemników wskazuje, że minimum 4% plemników ma prawidłową budowę,
  • liczba leukocytów (peroksydazo-dodatnich) wynosi mniej niż 1 mln/ml.

Warto jednak mieć świadomość, że normy nasienia według WHO nie są wiążące medycznie. Wyznaczają jedynie wartości referencyjne, które wskazują, że mężczyźni z wynikami mieszczącymi się w powyższym zakresie, statystycznie mają szanse na poczęcie dziecka.

CZYTAJ TEŻ: Mężczyzno, czy wiesz jaką metodą możesz obecnie zbadać nasienie?

Normy nasienia według WHO: terminy określające stan nasienia

Światowa Organizacja Zdrowia zaproponowała też osiem definicji określających stan nasienia:

  • normospermia: prawidłowe parametry nasienia,
  • oligozoospermia: liczba plemników w ejakulacie poniżej 15 mln/ml
  • asthenozoospermia: nieprawidłowa ruchliwość plemników – poniżej 40% wszystkich ruchliwych plemników,
  • teratozoospermia: nieprawidłowa budowa plemników – poniżej 4% prawidłowych form,
  • oligoasthenoteratozoospermia: połączenie trzech zaburzeń: oligozoospermii, asthenozoospermii i teratozoospermii
  • kryptozoospermia: brak plemników w ejakulacie stwierdzony po odwirowaniu nasienia,
  • azoospermia: brak plemników w nasieniu stwierdzony po odwirowaniu,
  • aspermia: brak ejakulatu.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Polacy mają coraz większy problem z płodnością. „Jest populacyjne pogorszenie parametrów nasienia”

Obniżenie norm nasienia według WHO: z czego wynika?

Obniżone normy WHO (w stosunku do 1980 roku) świadczą o stopniowym i istotnym spadku męskiej płodności w ostatnich kilkudziesięciu latach. Według ekspertów wpływ na to ma bardzo wiele czynników – także zewnętrznych.

Jak podkreśla dr n. med. Marta Libura, tkanka jądra produkuje każdego dnia ok. 100 mln komórek plemników. Jednocześnie w znacznie wyższym stopniu niż inne tkanki organizmu narażona jest na działanie niekorzystnych czynników środowiskowych. A tych każdego roku pojawia się coraz więcej.

Płodności współczesnego mężczyzny zagrażają dziś m.in.:

  • zanieczyszczenia środowiska (w tym ekspozycja na ksenoestrogeny),
  • promieniowanie elektromagnetyczne,
  • niewłaściwy styl życia (stosowanie używek, niedobory snu, siedzący tryb życia, brak ruchu lub forsowna aktywność fizyczna),
  • niezbilansowana dieta,
  • otyłość lub niedożywienie,
  • przewlekły stres.

Badacze zaznaczają, że czynniki zewnętrzne odpowiedzialne są za aż 10% przypadków męskiej niepłodności.

Istotne dla możliwości reprodukcyjnych mężczyzny są także warunki, na które eksponowany był on w dzieciństwie (np. narażenie jąder na wysokie temperatury), a nawet w życiu płodowym (ekspozycja na ksenobiotyki). Nie mniejsze znaczenie mają przewlekłe zapalenia w obrębie narządów płciowych oraz zmiany pozapalne. Ale środowiskowych przyczyn męskiej niepłodności jest znacznie więcej – niektóre z nich nie są jeszcze poznane.

– Nieznany jest wpływ długotrwałej antykoncepcji hormonalnej matki na zdrowie reprodukcyjne przyszłych dzieci płci męskiej – zauważa dr n. med. Michał Szymański, androlog z kliniki FertiMedica.

CZYTAJ TEŻ: Nieprawidłowa ruchliwość plemników: co musisz o niej wiedzieć?

Z wiekiem maleją szansę na dziecko – także u mężczyzn

Eksperci podkreślają, że na obniżenie płodności męskiej wpływa także przekładanie rodzicielstwa w czasie. Wbrew powszechnej opinii, możliwości reprodukcyjne spadają wraz z wiekiem nie tylko u kobiet. Problem ten występuje także u mężczyzn, jednak – według szacunków – o 15 lat później.

– Niewątpliwie tendencja do coraz późniejszego zawierania związków z intencją posiadania potomstwa wpływa niekorzystnie na dzietność – potwierdza dr Michał Szymański.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Mała liczba plemników to nie jedyny problem. Zobacz, na co jeszcze narażeni są niepłodni mężczyźni

Źródło: materiały eksperckie VII Sympozjum Naukowego„Zdrowie prokreacyjne mężczyzny. Profilaktyka oraz diagnostyka niepłodności męskiej”, M. Szymański, „Oncofertility – spojrzenie urologa”, „Podstawowe badanie nasienia wg standardów Światowej Organizacji Zdrowia z roku 2010. Rekomendacje Polskiego Towarzystwa Andrologicznego i Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych”, novum.com.pl

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Jak zadbać o zdrowie, gdy starania nie przynoszą rezultatu? Posłuchaj, co radzą eksperci

Mężczyzna pociesza swoją strapioną partnerkę /Ilustracja do tekstu: Bezpłatne warsztaty dla niepłodnych par Action-Life

Temat niepłodności jest niezwykle trudny, a przedłużające się starania wywołują u przyszłych rodziców stres i niepokój. Aby je zminimalizować, warto poszukać wsparcia wśród ekspertów. Dobrą okazją, by porozmawiać o problemach i dolegliwościach, będą bezpłatne warsztaty, które już za kilka dni odbędą się w dwóch miastach Polski.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zgodnie z danymi Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, zaburzenia płodności dotykają blisko 1,5 mln polskich par. Oznacza to, że na 100 par, które pragną powiększyć rodzinę, aż 15 doświadcza niepłodności. Już w najbliższy weekend część z nich może wziąć udział w spotkaniach ze specjalistami z dziedziny ginekologii, andrologii, psychologii i żywienia, by dowiedzieć się, jak radzić sobie z trudnościami, którą stają na drodze do rodzicielstwa.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Seks a stres w staraniach o dziecko. Co może wam pomóc?

Bezpłatne warsztaty dla niepłodnych par: w Wieliczce i w Opolu

Warsztaty dla niepłodnych par, organizowane przez Fundację Action-Life, odbędą się w dwóch miastach:

  • w Wieliczce (9 czerwca br.),
  • w Opolu (10 czerwca br.).

Oba spotkania będą okazją do rozmowy z ekspertami, którzy korzystając ze swojej wiedzy i doświadczenia, podpowiedzą, w jaki sposób radzić sobie z problemem niepłodności. Tematyka warsztatów dotyczyć będzie następujących zagadnień:

  • diagnostyka i leczenie niepłodności u kobiet,
  • diagnostyka i leczenie niepłodności u mężczyzn,
  • dieta wspierająca płodność.

Zainteresowani udziałem w warsztatach mogą rejestrować się poprzez stronę: drogadospelnienia.pl. Uwaga: to już ostatnie dni, by się zapisać.

Warsztaty są częścią projektu „Droga do spełnienia”, który ma na celu edukację zdrowotną – szczególnie w zakresie zdrowia prokreacyjnego. W ramach tej inicjatywy 23 czerwca br. Fundacja Action-Life, która stoi za przedsięwzięciem, zorganizuje także konferencję skierowaną do osób zmagających się z problemem niepłodności.

Program „Droga do spełnienia” finansowany jest z Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020.

POLECAMY TEŻ: Za nami warsztaty z refleksologii rąk i twarzy. Zobacz, jak było!

 

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Zagraża płodności, ciąży i życiu. Dziś nie można jej wyleczyć, ale zmieni to druk 3D

W Polsce są ponad 3 miliony diabetyków, z czego ponad 200 tys. osób zmaga się z cukrzycą typu 1.
Fot.: Jaron Nix /Unsplash.com

Polscy naukowcy opracowują rewolucyjne rozwiązanie dla pacjentów z cukrzycą typu 1. Nawet 20 tys. osób w Polsce może wkrótce zyskać szansę skorzystania z bionicznej trzustki wydrukowanej w 3D, która funkcjonowałaby jak prawdziwy narząd, produkujący insulinę i glukagon. To szansa na poprawę jakości życia chorych, odzyskanie zdrowia, a nawet płodności.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Cukrzyca typu 1 jest przewlekłą chorobą autoimmunologiczną, w której układ odpornościowy pacjenta atakuje zdrowe komórki trzustki. W następstwie tego szkodliwego działania trzustka przestaje produkować insulinę – hormon, który jest niezbędny do prawidłowego metabolizmu cukrów. To zaś prowadzi u chorego do hiperglikemii, która odbija się na funkcjonowaniu wielu układów i narządów. Przyczynia się m.in. do rozwoju retinopatii, nefropatii, schorzeń układów krwionośnego, pokarmowego i sercowo-naczyniowego, a także zaburzeń funkcji rozrodczych u kobiet i mężczyzn.

POLECAMY TEZ: Jakie należy wykonać badania przed zajściem w ciążę? [WIDEO]

Bioniczna trzustka: szansa dla tysięcy pacjentów z cukrzycą typu 1

Na cukrzycę (wszystkich typów) choruje obecnie 400 mln osób na świecie, a do 2040 roku będzie ich ponad 650 mln. W Polsce są ponad 3 mln diabetyków, z czego ponad 200 tys. osób zmaga się z cukrzycą typu 1. Leczenie dostępne dziś dla tej grupy chorych polega na stałym przyjmowaniu zastrzyków insulinowych, których celem jest utrzymanie właściwego poziomu cukru we krwi. To jednak działanie doraźne, które wymaga stałego monitorowania wyników.

W przypadku 5-10% chorych ratunkiem jest jedynie przeszczep trzustki. To oni mogliby najszybciej skorzystać z innowacyjnej terapii, nad którą – w ramach projektu finansowanego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju – pracują Polacy. Chodzi o… bioniczną trzustkę, wydrukowaną na drukarce 3D.

– Nikomu na świecie nie udało się wydrukować jeszcze całego narządu miąższowego, takiego jak wątroba, trzustka, nerka, serce, płuco czy nawet mięśnie, w takim stopniu, żeby można je było zastosować w praktyce klinicznej. My postanowiliśmy wydrukować bioniczną trzustkę (organ, który będzie produkował insulinę i glukagon), żeby móc leczyć pacjentów z cukrzycą – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje dr hab. n. med. Michał Wszoła, przewodniczący Rady Konsorcjum BIONIC.

CZYTAJ TAKŻE: Mija 51 lat od pierwszego przeszczepu w Polsce. Czy umiemy rozmawiać z bliskimi o dawstwie narządów?

Bioniczna trzustka dla pacjentów z cukrzycą. Ruszają testy

Trzustka z drukarki 3D miałaby zostać wytworzona w podobny sposób, jak drukuje się elementy kości. Konieczne jest jednak przygotowanie „rusztowania”, które pomagałoby utrzymać wyspy trzustkowe i umożliwiłoby ich funkcjonowanie.

Planowane jest zbudowanie trzustki na bazie wysp trzustkowych przekształconych z własnych komórek macierzystych chorego lub wysp pobranych od dawcy. W ten sposób zmniejszyłoby się ryzyko odrzucenia przeszczepu. Jak informują polscy badacze, obecnie planowane są doświadczenia na myszach.

– Chcemy zacząć wszczepiać płatki trzustkowe, czyli części, z której będzie się składała cała bioniczna trzustka, myszom bez układu immunologicznego. Zobaczymy, na ile to, co już w tym momencie wyprodukowaliśmy, jest funkcjonalne i na ile jest to w stanie odwrócić cukrzycę – tłumaczy dr hab. Michał Wszoła.

Trzustka z drukarki 3D: jak to działa?

Naukowcy donoszą, że plan druku narządu został już opracowany.

– Tak jak w normalnej drukarce 3D, mamy kartridże, ale zamiast tuszu wkładamy zawiesinę komórek, czyli komórek śródbłonka. W drugim biotuszu używamy komórek macierzystych, a do trzeciego biotuszu wkładamy małe wyspy trzustkowe. […] Przy pomocy odpowiednich dysz układamy to w odpowiedni wzór – tłumaczy przewodniczący Rady Konsorcjum BIONIC.

Obecnie wyzwaniem jest znalezienie odpowiedniej biodrukarki. Konsorcjum prowadzi właśnie zbiórkę crowdfundingową, aby zebrać środki potrzebne na realizację swojego ambitnego zadania. Jednocześnie współpracuje z innymi ośrodkami, które chcą stworzyć bioniczne narządy.

ZOBACZ TEŻ: Jajniki z drukarki 3D przełomem w leczeniu niepłodności

Cukrzyca typu 1 a płodność

Choć nie każdy przypadek cukrzycy musi wiązać się z wystąpieniem problemów z płodnością, wiele badań wskazuje na takie powiązania. Szczególne zagrożenie dotyczy mężczyzn – zwłaszcza tych, u których choroba nie jest właściwie kontrolowana lub/i istnieje od wielu lat. Długie okresy hiperglikemii nasilają u panów stres oksydacyjny, który wpływa negatywnie na jakość nasienia.

Naukowcy zauważyli też, że cukrzyca typu 1 u mężczyzn może wywoływać zaburzenia naczyniowe wynikające z dysfunkcji śródbłonka naczyniowego, prowadzącej do problemów z erekcją. Przy niewyrównanej glikemii u diabetyków, którzy żyją z cukrzycą od wielu lat, występują też często: neuropatia w obrębie komórek nerwowych męskich narządów płciowych, nadciśnienie tętnicze i zaburzenia lipidowe, zwapnienia nasieniowodów oraz zmniejszenie całkowitej masy gruczołu krokowego. Co więcej, u 25% cukrzyków, którzy zmagają się z zaburzeniami erekcji, obserwuje się spadek całkowitego poziomu testosteronu.

Z kolei z badań przeprowadzonych przez naukowców z Hiszpanii wynika, że kobiety, które chorują na cukrzycę typu 1, mają statystycznie mniej potomstwa niż kobiety zdrowe. Eksperci uważają, że może to wynikać z szeregu czynników: towarzyszących cukrzycy zaburzeń gospodarki hormonalnej, wpływu choroby na decyzje prokreacyjne oraz czynników socjoekonomicznych.

Należy też pamiętać, że kontrola cukrzycy, polegająca na umiejętnym dozowaniu insuliny, nie jest zadaniem łatwym. Tymczasem nadmierna podaż tego hormonu (przewyższająca potrzeby organizmu) może prowadzić do hiperandrogenizmu, objawów PCOS lub insulinooporności, które stanowią dodatkowe zagrożenie dla płodności kobiety.

WIĘCEJ NA TEN TEMAT: PCOS a cukrzyca. Te dwie choroby są ze sobą powiązane

Cukrzyca typu 1 a ciąża

Cukrzyca typu 1 to także zagrożenie dla prawidłowego rozwoju płodu.

W okresie ciąży – w wyniku działania hormonów płciowych – u chorych nasila się insulinooporność, co w konsekwencji zaostrza przebieg schorzenia. Brak odpowiedniej terapii może wówczas doprowadzić do powikłań okołoporodowych, wystąpienia wad wrodzonych płodu, wielowodzia i stanów przedrzucawkowych, a czasem nawet poronienia.

Źródło: newseria.pl, badaniaprenatalne.pl, cukrzycapolska.pl

POLECAMY TEŻ: Ciąża po przeszczepie. Czy mogę starać się o dziecko?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Miasto sfinansuje badania w kierunku niepłodności. Ruszyła rejestracja!

Badania w kierunku niepłodności pierwotnej
Fotolia

Zielonogórzanie mają niezwykłą szansę na skorzystanie z bezpłatnej, specjalistycznej diagnostyki medycznej w kierunku niepłodności pierwotnej. Na badania można zgłaszać się do Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze. Kto i jak może z nich skorzystać? Przeczytaj!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Bezpłatne badania w kierunku niepłodności pierwotnej

W ramach projektu, który stanowi kontynuację programu rozpoczętego w 2011 roku, mieszkańcy Zielonej Góry (zameldowani na pobyt stały lub czasowy) mogą nieodpłatnie zgłosić się na diagnostykę niepłodności pierwotnej. Świadczenia, z których skorzysta 60 osób, będą oferowane w Poradni Diagnostyki Niepłodności funkcjonującej przy Ginekologiczno-Położniczej Izbie Przyjęć Szpitala Uniwersyteckiego im. Karola Marcinkowskiego w Zielonej Górze.

Wśród specjalistów, którzy zajmują się realizacją programu, znaleźli się lekarze kilku specjalności: ginekolodzy, urolodzy i psycholodzy. Planowane są m.in.:

  • konsultacje medyczne dla par doświadczających trudności w poczęciu dziecka,
  • diagnostyka USG,
  • diagnostyka laboratoryjną i mikrobiologiczną.

Ponadto pacjenci mogą liczyć na laparoskopię, badania HSG, konsultacje urologiczno-andrologiczne, a także opiekę psychologiczną. Wszystkie świadczenia wykonywane są w ścisłej współpracy z ośrodkami leczenia niepłodności.

Poradnia Diagnostyki Niepłodności w Szpitalu Uniwersyteckim w Zielonej Górze działa w poniedziałki i piątki w godz. 11.00-13.00. Osoby zainteresowane udziałem w programie proszone są o wcześniejszą rejestrację pod nrem tel.: 68 329 64 30 lub 68 329 63 05 (w dniach działania poradni, w godz. 7.00-14.30).

POLECAMY RÓWNIEŻ: Diagnostyka niepłodności. O czym warto pamiętać? [WIDEO]

Mieszkańcy skorzystają też z diagnostyki w kierunku nowotworów i niedosłuchu

Mieszkańcy Zielonej Góry mogą również skorzystać z bezpłatnej diagnostyki w kierunku niedosłuchu (skierowanej do dzieci i młodzieży) oraz nowotworów głowy i szyi (dla osób w wieku 40-65 lat).

Więcej informacji można uzyskać, kontaktując się z personelem szpitala.

Źródło: zielonagoranews.pl, onet.pl

ZOBACZ TAKŻE: Badania kliniczne w leczeniu niepłodności. Szansa na poprawę skuteczności inseminacji

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.