Przejdź do treści

Minister zawiadamia prokuraturę o pomyłce w klinice in vitro

677.jpg

sprawa dotyczy kobiety, która po badaniach genetycznych swojego dziecka poczętego metodą in vitro, dowiedziała się, że nie jest jego biologiczną matką. Dziecku wykonano badania genetyczne z uwagi na to, że urodziło się z wieloma wadami.

Jak poinformował na konferencji prasowej we wtorek (3 lutego) minister zdrowia Bartosz Arłukowicz, w październiku 2014 r. zlecił prof. Stanisławowi Radowickiemu, krajowemu konsultantowi w dziedzinie ginekologii i położnictwa, kontrolę procedury in vitro przeprowadzanej w Klinice Medycyny Rozrodu i Ginekologii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

– Kontrola zakończyła się 26 stycznia. Prof. Radowicki złożył raport, w którym opisał przebieg i wyniki kontroli. 30 stycznia podjąłem decyzję o nałożeniu kary finansowej na klinikę PUM – kary maksymalnej opisanej umową i wraz z prof. Radowickim rozpoczęliśmy procedurę przygotowania wypowiedzenia tej klinice umowy – mówił minister Arłukowicz.

Kara maksymalna to 10 proc. wartości kontraktu, czyli w tym przypadku 76 tys. zł.

Jak zapewnił, w międzyczasie w porozumieniu z rodzicami dziecka, zostało ono objęte kompleksową opieką medyczną w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.

Szef resortu zdrowia poinformował też, że we wtorek (3 lutego) Klinice Medycyny Rozrodu i Ginekologii PUM została wypowiedziana umowa w zakresie programu in vitro.

– Wypowiedzenie będzie trwało 30 dni z tego względu, że musimy bardzo bezpiecznie przeprowadzić inne pary do innych klinik in vitro i zaproponować im możliwość wyboru placówki, w której ta procedura będzie przeprowadzona – podał Bartosz Arłukowicz.

Powiedział też, że zobowiązał rektora PUM i dyrektor szpitala do profesjonalnego przeprowadzenie procedury wychodzenia z programu in vitro, czyli stworzenia bezpiecznych warunków dla wszystkich par, które w tej klinice w Szczecinie uczestniczyły w Programie Leczenia Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego.

Bartosz Arłukowicz poinformował również, że przekazał zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia błędu medycznego. Sprawą zajmuje się także Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Okręgowej Izby Lekarskiej w Szczecinie prof. Jacek Różański.

 Wszystkie czynności przeprowadzane były na podstawie profesjonalnej kontroli przeprowadzonej przez konsultanta krajowego, który wspierał się także opiniami innych ekspertów. Ta sprawa pokazuje, że w Polsce istotne jest przyjęcie procedur ustawowych ws. in vitro – wskazał minister zdrowia.

Jak dodał, w czwartek (5 lutego) na komitecie stałym Rady Ministrów rozpatrywany będzie projekt ustawy o leczeniu niepłodności. – Projekt kompleksowo opisuje całą procedurę in vitro, sposób zabezpieczenia zarodków, ale także całe postępowanie diagnostyczno-lecznicze w przypadku niepłodności, mówi o powstawaniu kompleksowych centrów leczenia niepłodności w Polsce – informował minister.

Prof. Stanisław Radowicki, krajowy konsultant w dziedzinie ginekologii i położnictwa, podał podczas konferencji, że z kontroli i analiz wynika, iż był to błąd techniczny mający znamiona błędu medycznego.

– Sprawa zostaje skierowana do prokuratury w celu dogłębnego wyjaśnienia elementów postępowania. Deklarujemy, że będziemy współdziałać z prokuraturą po to, by litera prawa, jak i doświadczenie medyczne spotkały się w celu prawidłowej oceny tego przypadku – mówi prof. Radowicki.

Szef resortu zdrowia zapytany o to, czy rodzice będą mogli dochodzić odszkodowania ze strony placówki, odpowiedział, że każdy pacjent ma prawo oczekiwać odszkodowania i dochodzić swoich prawa na drodze sądowej.

– Zobowiązałem rektora PUM oraz dyrektora szpitala do pełnej otwartości do informowania rodziców i do pomocy medycznej – mówił Arłukowicz.

Prof. Radowicki odpowiadając na pytanie o to, czy konieczne jest przebadanie wszystkich par, które poddały się procedurze in vitro w tej lecznicy, podał, że nie ma takiej potrzeby, gdyż jest to odosobniony przypadek, który został zdefiniowany jako błąd techniczny. 

– Ilość wykonanych procedur w Polsce, które dały do tej pory ponad 1200 ciąż wskazuje, że tego rodzaju błędu nie popełniono w innych ośrodkach – powiedział prof. Radowicki.

Zapewnił też, że nie słyszał o żadnym drugim takim przypadku. Poinformował również, że w ośrodkach realizujących rządowy program in vitro kontrole prowadzone są cyklicznie i wyrywkowo. Obecnie przeprowadzane są kontrole we wszystkich 31 ośrodkach – skontrolowano już ponad połowę.

Program Leczenia Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego na lata 2013-2016 ruszył 1 lipca 2013 r. i będzie trwał 3 lata, do 30 czerwca 2016 r. Szacuje się, iż Programem zostanie objętych około 15 tys. par.

Metoda ta stosowana jest w sytuacji, gdy wyczerpano już inne możliwości leczenia lub jeśli nie istnieją inne metody leczenia niepłodności. Warunkiem przystąpienia do Programu jest rozpoznanie niepłodności przez lekarza oraz udokumentowane nieskuteczne leczenie w czasie nie krótszym niż 12 miesięcy.

Decyzję o włączeniu pary do Programu mogą podjąć wyłącznie lekarze z ośrodków będących realizatorami Programu. W ramach Programu para ma prawo skorzystać z trzech prób procedury wspomaganego rozrodu. 

W Programie ograniczono ilość tworzonych zarodków maksymalnie do sześciu. Zaleca się przenoszenie do macicy tylko jednego zarodka w kolejnym cyklu miesięcznym. W uzasadnionych medycznie przypadkach można przenieść nie więcej niż 2 zarodki jednocześnie.

Nadzór nad realizacją Programu sprawuje Minister Zdrowia, który ma prawo przeprowadzić kontrolę w siedzibie realizatora. Raz na miesiąc realizatorzy Programu przekazują sprawozdania merytoryczne i finansowe z wykonania Programu. Na tej podstawie Rada Programu opracowuje i przedstawia ministrowi coroczne raporty.

Prowadzony jest również rejestr medycznie wspomaganej prokreacji. Rejestr zawiera informacje o 
przyczynach niepłodności, zastosowanym leczeniu, przyczynach niezakwalifikowania do Programu, liczby utworzonych zarodków i transferów, liczbie uzyskanych ciąż, ich przebiegu oraz stanie zdrowia urodzonych dzieci.

W latach 2013-2016 rząd ma wydać na Program 244 mln zł. W 2013 r. – 33 mln zł, w 2014 r. – 80 mln zł, a w latach 2015-2016 – 131 mln zł.

Rynekzdrowia.pl

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.