Przejdź do treści

Mężczyzna w ciąży?

Okazuje się, że także mężczyzna może mieć pozytywny wynik testu ciążowego. Brzmi nieprawdopodobnie?

Testy ciążowe wykrywają podwyższony poziom hormonu hCG, czyli gonatropiny kosmówkowej, która jest produkowana przez zarodek, a potem przez łożysko w czasie ciąży i odpowiada za podtrzymanie produkcji progesteronu. Wysoki poziom tego hormonu może się pojawić w wyjątkowej sytuacji u mężczyzn, gdy dochodzi do rozwoju raka jądra. W takich okolicznościach jest on produkowany przez komórki plemnikotwórcze, które dzielą się w niewłaściwy sposób. Dzięki temu testy ciążowe mogą służyć do wykrywania wszystkich typów raka jądra. Obecnie lekarze zalecają wykonanie testu przy podejrzeniu tego typu nowotworu.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Rak jądra nie jest częstym nowotworem u mężczyzn, jednak późno wykryty jest bardzo groźny. Najczęściej zapadają na niego młodzi mężczyźni w wieku 19 – 21 lat, drugi okres zachorowań przypada na wiek pomiędzy 60 – 75 rokiem życia. Ważnym czynnikiem ryzyka jest uwarunkowanie genetyczne – nowotwór u brata bądź ojca powoduje sześciokrotny wzrost ryzyka zachorowania. Lekarze zalecają samobadanie, ponieważ nawet we wczesnych stadiach nowotworu można wyczuć guz, co powinno tać się nawykiem takim, jak badanie piersi u kobiet.

Może więc warto, aby mężczyźni w trosce o własne zdrowie raz na jakiś czas wykorzystali to alternatywne zastosowanie testów ciążowych.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Bakterie w jądrach wyznacznikiem płodności? Zobacz najnowsze odkrycie włoskich naukowców

Bakterie w jądrach wyznacznikiem płodności? Do takich wniosków doszli włoscy naukowcy. Wyniki ich badań mogą być przełomem w leczeniu męskiej niepłodności. 
fot. Pixabay

Bakterie w jądrach wyznacznikiem płodności? Do takich wniosków doszli włoscy naukowcy. Wyniki ich badań mogą być przełomem w leczeniu męskiej niepłodności. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Naukowcy odkryli właśnie, że w męskich jądrach bytują bakterie, których typ różni się w zależności od stopnia płodności mężczyzny.

Do tej pory naukowcy uważali, że środowisko panujące w jądrach jest sterylne. Testy włoskich badaczy obalają jednak tę teorię.

Eksperci uważają, że w jądrach obecne są mikroorganizmy, które mogą dawać wskazówki dotyczące płodności człowieka. Okazuje się, że mężczyźni z większą liczbą baterii są bardziej płodni. Im mniej mikroorganizmów, tym mniejsza liczba plemników.

To zaskakujące odkrycie, ponieważ niemal wszystkie podręczniki medyczne wspominają, że ludzkie jądra są mikrobiologicznie sterylnym mikrośrodowiskiem – powiedział autor badań Massimo Alfano.

Zobacz także: Mała liczba plemników to nie jedyny problem. Zobacz, na co jeszcze narażeni są niepłodni mężczyźni

Bakterie w jądrach wyznacznikiem płodności

W testach naukowcy porównali nasienie zdrowych, płodnych panów z nasieniem mężczyzn z azoospermią. Jest o stan, który charakteryzuje się brakiem plemników w ejakulacie.

Problem azoospermii dotyczy 1 proc. mężczyzn, jednak odpowiada za 10-15 proc. przypadków męskiej niepłodności.

Naukowcy ze szpitala San Raffaele w Mediolanie wyróżnili cztery typy bakterii występujących w męskich jądrach. Mężczyźni z bardzo małą ilością plemników mają tylko jeden typ bakterii– uważają naukowcy.

U panów z azoospermią bakterie są najmniej zróżnicowane. Badanie ukazało, że w ich jądrach dominuje jedna forma organizmów.

Zobacz także: Polski wynalazek, który może pomóc tysiącom mężczyzn. Co potrafi CoolMen?

Dzięki odkryciu powstaną nowe metody leczenia

To odkrycie przyczyni się do opracowania nowych terapii dla niepłodnych mężczyzn. Naukowcy są zdania, że badania nad bakteriami mogą pomóc w doprecyzowaniu, dla których panów chirurgiczna ekstrakcja plemników da największe korzyści.

– Niektórzy z tych mężczyzn nie mają szans, aby zostać ojcami. To właśnie im chcemy w szczególności pomóc – mówi dr Sarah Vij, urolog z Cleveland Clinic. Jak zaznacza, badania bakterii mogą się stać alternatywą dla inwazyjnej biopsji.

Testy przeprowadzono tylko na 15 mężczyznach, odkrycie wymaga jeszcze dalszych badań. Jeżeli zostanie potwierdzone, może być wstępem do pionierskich badań w tym temacie.

O wynikach badań można przeczytać w majowym wydaniu czasopisma naukowego „Human Reproduction”.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Nie takie niewinne pocałunki. Ta choroba przenosi się przez ślinę i może zagrażać zdrowiu

Całująca się para /Ilustracja do tekstu: Mononukleoza: choroba pocałunków
Fot.: Pablo Heimplatz /Unsplash.com

Pocałunki wyzwalają serotoninę i endorfiny, wspomagają odporność i przemianę materii,  a nawet wzmacniają układ krążenia. Ale ta przyjemna i pozornie bezpieczna czynność może też nieść za sobą zagrożenia zdrowotne, które pośrednio wpływają na płodność.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Choroba pocałunków. Mononukleoza a zdrowie i płodność

Jedną z chorób, którymi można zarazić się poprzez pocałunki, jest mononukleoza. Wywołuje ją wirus Epsteina-Barra (EBV), bliski krewny wirusów opryszczki i cytomegalii. Rozprzestrzenia się on drogą kropelkową i namnaża w nabłonku jamy ustnej, gardła, migdałkach i śliniankach. Szczególnie łatwo zarazić się przez kontakt ze śliną zarażonej osoby, dlatego mononukleozę nazywa się czasem „chorobą pocałunków”.  Ale całowanie się to niejedyny czynnik ryzyka. Ślinę można przenieść przez wspólne używanie butelek, brudnych naczyń czy cudzej szczoteczki do zębów, a także – zgodnie z niedawnym odkryciem badaczy – podczas stosunku płciowego.

Objawy kliniczne, które obserwuje się u chorych, zbliżone są do anginy, co w wielu przypadkach utrudnia prawidłową diagnozę. Pacjentom doskwierają wysoka gorączka, zmęczenie i bóle mięśniowo-stawowe, a także nieżyt gardła, powiększenie węzłów chłonnych i migdałków. W przeciwieństwie jednak do anginy, mononukleoza może nieść za sobą poważniejsze skutki dla zdrowia, a pośrednio również dla płodności.

Postępujące zakażenie prowadzi do rozpadu zakażonych komórek i rozprzestrzenienia wirusa po całym organizmie, a tym samym – do rozwoju stanu zapalnego. Ten zaś nie pozostaje bez wpływu na płodność kobiety i mężczyzny.

Wirus EBV a ryzyko raka

Na tym jednak wcale nie koniec. Wirus EBV niejednokrotnie powoduje szereg powikłań, z których najpoważniejsze to pęknięcie śledziony i choroby wątroby. Naukowcy znaleźli także dowód na prokancerogenne działanie EBV. Wirus ten, razem z rakotwórczym typem ludzkiego wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV), może przyczyniać się do wystąpienia raka prostaty. Ponadto wykryto powiązania pomiędzy wirusem EBV a rozwojem: chłoniaka Hodgkina (czyli ziarnicy złośliwej, której leczenie wiąże się ze znacznym ryzykiem utraty płodności), chłoniaka Burkitta (złośliwego nowotworu układu odporności), a także raka nosogardła i raka języka.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Wygląda jak ciąża, ale to nowotwór. Wycięty guz ważył aż 60 kg!

Wirus EBV a choroba Hashimoto

Z kolei badania polskich naukowców, które przeprowadzono w 2015 r., wykazały, że wirus EBV jest jednym ze znanych czynników wyzwalających chorobę Hashimoto. Wirusa tego wykryto w tarczycy 80% badanych, którzy zmagali się z tym schorzeniem, oraz u 62,5% pacjentów z chorobą Gravesa-Basedova. Inne analizy, prowadzone przez greckich badaczy, wskazują na statystycznie istotną korelację pomiędzy leukocytospermią a obecnością EBV w DNA plemników.

ZOBACZ TEŻ: Hashimoto i ciąża : 6 rzeczy, które powinnaś wiedzieć

Mononukleoza a ciąża

Mimo powinowactwa z wirusem wywołującym cytomegalię, przebyte zakażenie EBV nie powoduje na szczęście poważnego zagrożenia dla płodu. Wprawdzie wirus wywołujący mononukleozę może pozostać w organizmie matki w formie utajonej i przenieść się na rozwijający się płód dziecka, ale – zdaniem lekarzy – ryzyko jest niewielkie.

Kobiety, które podczas ciąży zachorują na mononukleozę, powinny jednak bezwzględnie skonsultować leczenie ze specjalistą  ginekologiem. Dobierze on wówczas leki bezpieczne dla rozwijającego się płodu.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Trombofilia wrodzona a ciąża. Zobacz, jakie masz szanse na urodzenie dziecka

Mononukleoza: diagnostyka i leczenie

Diagnostyka mononukleozy opiera się przede wszystkim na morfologii krwi z rozmazem. Sygnałem alarmowym dla lekarza powinien być podwyższony poziom leukocytów u pacjenta. Wówczas pacjent kierowany jest na dodatkowe badania, m.in. analizę prób wątrobowych i przeciwciał wirusa EBV: IgM oraz IgG. Wynik pozwoli m.in. ustalić, czy zakażenie jest świeże czy też nastąpiło w przeszłości – bliższej lub dalszej.

Leczenie mononukleozy polega na łagodzeniu objawów klinicznych. Leczenie przyczynowe nie jest możliwe – specjaliści podkreślają, że dostępne leki przeciwwirusowe nie działają na EBV.

Źródło: gazeta.pl, poradnikzdrowie.pl, ncbi.nlm.nih.gov, drogazdrowia.pl

POLECAMY: Starasz się o dziecko? Zrób badanie na obecność wirusa HPV!

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Test męskiej płodności z apteki. Sprawdź, na co zwrócić uwagę podczas zakupu

Mężczyzna wskazujący palcem /Ilustracja do tekstu: Test płodności dla mężczyzn
Fot. Pixabay.com

W aptekach, które są najbardziej rozpowszechnionymi placówkami opieki zdrowotnej, można znaleźć wiele specjalistycznych testów diagnostycznych, w tym również testy na płodność. Z szerokiej gamy domowych testów nasienia warto jednak świadomie wybrać najlepszy produkt.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Test płodności dla mężczyzn powinien spełniać wszystkie wymogi stawiane aktualnie przez nowoczesną medycynę rozrodu. Najważniejsze jest uzyskanie wiarygodnego wyniku, porównywalnego z badaniem płodności mężczyzn w laboratorium medycznym.

Test płodności dla mężczyzn: jakie ma zalety?

Rosnąca popularność dostępnych w aptekach testów płodności dla mężczyzn wynika głównie z łatwego dostępu do badania, komfortu jego przeprowadzenia oraz dyskrecji. Pacjent może wykonać badanie samodzielnie w domu, co ma znaczenie szczególnie wtedy, gdy mieszka daleko od kliniki bądź laboratorium. Jest to również bardzo dobre rozwiązanie dla mężczyzn skrępowanych wizytą w ośrodku zdrowia. Często domowy test płodności stanowi pierwsze badanie, na jakie decyduje się mężczyzna, który chce sprawdzić jakość swojego nasienia i tym samym swoją płodność.

Niejednokrotnie badanie nasienia wykonywane w domu optymalizuje czas i koszty diagnostyki. Testy z apteki cechuje również łatwy sposób interpretacji wyniku, co dla badań pre-screeningowych jest bardzo istotne. Wykonanie testu płodności dla mężczyzn ma w przystępny sposób odpowiedzieć na pytania „Czy jakość nasienia jest prawidłowa? Czy konieczna jest konsultacja z lekarzem i rozszerzenie diagnostyki?”.

ZOBACZ TAKŻE: Plemniki: szybkie i wściekłe. Co o nich wiesz? [QUIZ]

Ponad 95% dokładność wyniku domowego badania nasienia – prawda czy chwyt marketingowy?

Umieszczona na opakowaniu testu procentowa wartość, mówiąca o wiarygodności produktu, często jest niemiarodajna. Nawet bardzo wysoka wiarygodność testu mierzącego jedynie koncentrację plemników (ich ilość) – jest niewystarczająca. Ocena samej ilości plemników w nasieniu jest badaniem o ograniczonej przydatności diagnostycznej, ponadto ma duży margines błędu. Wiadomo, że niepłodny mężczyzna może mieć prawidłową liczbę plemników, lecz nie są one zdolne do zapłodnienia komórki jajowej.

Wybierając apteczny test płodności dla mężczyzn, czytaj uważnie, jakie parametry nasienia bada test. Wybierz:

test, który mierzy tzw. ilość ruchliwych plemników,

gdyż taki test posiada największą wiarygodność.


Logo Lab Home

POLECAMY TAKŻE: Normy nasienia według WHO, czyli męska płodność pod lupą

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Jakość nasienia kontra wiek

Jakość nasienia kontra wiek
fot. Fotolia

Naukowcy nie mają wątpliwości – jakość nasienia u mężczyzn pogarsza się wraz z wiekiem. To oznacza, że zegar biologiczny tyka nie tylko dla kobiet.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Powszechnie uważa się, że mężczyźni – w przeciwieństwie do kobiet – zachowują zdolność do reprodukcji przez całe życie. Okazuje się jednak, że wraz z upływem lat jakość nasienia maleje, co przekłada się na męską płodność. Co więcej, mężczyźni odwlekający w czasie moment poczęcia potomstwa są bardziej narażeni na przekazanie niektórych chorób genetycznych.

Zobacz także: Grozi nam epidemia niepłodności?

Przyczyna leży po obu stronach

U kobiet to menopauza oznacza kres płodności, jednak mężczyźni są zdolni do ejakulacji – a co za tym idzie, również i zapłodnienia – przez całe życie. Okazuje się jednak, że płodność mężczyzn podlega cyklicznym wahaniom.

Przez długi czas zagadnienie to było niezbadane przez naukowców, co utrudniało podjęcie odpowiednich kroków w celu leczenia zaburzeń. Zakładano, że w większości przypadków problemy z poczęciem leżą po stronie kobiety.

Współczesna medycyna ma inne zdanie na ten temat – uważa się, że w 1/3 źródłem trudności z poczęciem są zaburzenia u kobiet, a w 1/3 u mężczyzn. Pozostałe 30% to sytuacje, w których nie sposób jednoznacznie ustalić przyczyny.

Wpływ na jakość nasienia może mieć praktycznie wszystko – od stresu, przez picie alkoholu, po regularną pracę z laptopem na kolanach. Nie bez znaczenia są także przebyte choroby, bo wirusy i bakterie w naszym organizmie mogą uszkadzać metabolizm, a co za tym idzie – także plemniki.

Kiedy dochodzi do sytuacji, w której para nie może zajść w ciążę, a przyczyna takiego stanu rzeczy nie jest znana, lekarz zazwyczaj jako pierwszego na badania kieruje mężczyznę. Diagnostyka niepłodności u mężczyzn jest bowiem stosunkowo prostsza niż w przypadku kobiet.

Okres największej płodności u mężczyzn przypada na wiek 25 lat. Jednak pod wpływem różnorodnych czynników środowiskowych, takich jak tryb życia, stosowanie używek czy jakość diety, może dojść do spadku liczebności plemników, a więc i pogorszeniu płodności.

Zobacz także: Polacy mają coraz większy problem z płodnością. „Jest populacyjne pogorszenie parametrów nasienia”

Wyścig z czasem

Naukowcy z Reproductive Technology Laboratories w Los Angeles przebadali próbki nasienia 5081 mężczyzn w wieku 16–72 lat, analizując objętość ejakulatu, koncentrację plemników, ich ruchliwość oraz morfologię.

Okazało się, że po 34. roku życia obniżyła się ogólna liczba plemników, a po 40. roku życia – ich koncentracja oraz liczba komórek rozrodczych o prawidłowej morfologii. Po 43. roku życia zmniejszała się ruchliwość plemników, a po 45. roku życia objętość ejakulatu. Badania te potwierdziły tezę, że wraz z wiekiem pogarsza się ogólnie rozumiana jakość nasienia.

Ciekawe badania przeprowadzili lekarze z francuskiego Instytutu Badań Medycznych, którzy wykazali, że jeżeli partner ma więcej niż 35 lat, wzrasta ryzyko poronienia u kobiety. Jest to powiązane z gorszą jakością nasienia, nie ma natomiast związku z wiekiem partnerki.

W badaniu przeanalizowano przypadki 12 tys. par, które leczyły niepłodność w paryskich klinikach. To tylko potwierdza, jak ważna jest jakość nasienia w kontekście zajścia w ciążę i jej prawidłowego utrzymania.

Trzeba mieć także na uwadze, że wraz z wiekiem wzrasta ryzyko przekazania dzieciom wadliwych genów. Uczeni z Berkeley Lab przeanalizowali mutacje genów, stopień zniszczenia chromosomów i nici DNA w próbkach nasienia pobranych od 97 zdrowych mężczyzn między 22. a 80. rokiem życia.

Okazało się, że fragmentacja DNA oraz częstotliwość występowania mutacji genu prowadzącej do achondroplazji (choroby wywołującej karłowatość u dzieci) rośnie wraz z wiekiem. W opisywanym badaniu nie zaobserwowano związku między częstotliwością występowania innych uszkodzeń DNA wraz z wiekiem.

Co ciekawe, starsi mężczyźni nie są bardziej narażeni na ryzyko wystąpienia u dziecka mutacji podobnych do zespołu Downa, które mają związek z niewłaściwą liczbą chromosomów. Po 55. roku życia natomiast rośnie proporcja plemników z chromosomem X do plemników z chromosomem Y, co oznacza, że łatwiej o poczęcie córki.

Ponieważ procesy pogarszania się jakości nasienia zaczynają się stosunkowo wcześnie, nie warto zwlekać z podjęciem odpowiednich działań. Dobrym sposobem na poprawę nasienia jest suplement diety FertilMan Plus, który dzięki odpowiedniemu zestawowi witamin, minerałów i aminokwasów wpływa pozytywnie na plemniki pod każdym względem.

Preparat ten poprawia ruchliwość plemników, zwiększa ich liczbę oraz objętość spermy. Powinni go zażywać mężczyźni, którzy mają problem z jakością nasienia, jeszcze przed rozpoczęciem starań o dziecko.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.