Przejdź do treści

Męska dieta wspomagająca

705.jpg

Liczba plemników to jedna z najważniejszych cech, charakteryzujących męską płodność. Badania pokazują, że w ponad połowie przypadków jest ona przyczyną problemów zajścia w ciążę. Według Światowej Organizacji Zdrowia, normalną liczbą plemników jest 15 milionów / ml. W badaniu nasienia, czyli teście jakości spermy, bierze się pod uwagę: liczbę, ruchliwość i morfologię plemników, ich objętość oraz poziom fruktozy i pH.

A do najczęstszych przyczyn niskiej liczby plemników zalicza się:

Kokaina i marihuana
picie alkoholu
korzystanie z laptopa / komputera
palenie
stres
otyłość
Kwestie medyczne: żylaki powrózka nasiennego, infekcje, zapalenie jąder i prostaty, problemy z wytryskiem, nowotwory, zaburzenia równowagi
 
Co zwiększa liczbę plemników?

• Banany

Banany są skuteczne w zwiększaniu liczby plemników, ponieważ zawierają rzadki enzym zwany bromelainą. Działa przeciwzapalnie, zwiększając również produkcję męskiego hormonu płciowego, testosteronu Banany są też bogatym źródłem witamin B1, A i C. Te niezbędne witaminy pomagają organizmowi zwiększyć swoją zdolność do produkcji spermy oraz  wytrzymałość.

• Ciemna czekolada

Ciemna czekolada jest nie tylko stosowana w uwodzeniu, ale ma też ogromne korzyści zdrowotne. Według badań opublikowanych w Journal of American Dietetic Association, ciemna czekolada może zwiększyć pożądanie między dwojgiem ludzi, uwalniając tym samym endorfiny,  wydzielane podczas seksu. Słodycz ta zawiera również L-argininę, występującą także w czerwonym mięsie, orzechach, szpinaku i soczewicy, produktach pełnoziarniste, owocach morza, soi i jajach. Posiada aminokwas niezbędny do produkcji spermy, a po spożyciu zwiększa liczbę plemników i objętość nasienia.

• Czosnek

Czosnek może zwiększyć przepływ krwi w organizmie. Zawiera substancję chemiczną o nazwie allicyna, która odpowiada za wiele niesamowitych korzyści zdrowotnych czosnku, w tym jego właściwości przeciwdrobnoustrojowe. Związek ten zapobiega gromadzeniu się płytek w tętnicach i zwiększa przepływ krwi do narządów płciowych w obszarze, gdzie odbywa się produkcja plemników. Czosnek zawiera syntazy tlenku azotu, odgrywające ważną rolę w erekcji. Czosnek zapewnia ponadto organizmowi selen oraz witaminę B6, odpowiedzialne za mechanizm zdrowej produkcji spermy.

• Granaty

Granaty zawierają przeciwutleniacze, które zwalczają chemiczne związki we krwi, niszczące plemniki. Substancja ta jest znana jako dialdehyd malonowy (MDA). Malondialdehyd występuje także w nasieniu i jest bezpośrednio związany z jego niską jakością. Udowodniono,  że dzienne spożycie soku z granatów niszczy wolne rodniki i poprawia jakość spermy.

• Wołowina

Wołowina jest bogatym źródłem cynku, posiadającym właściwości ochronne. Ten zatrzymuje konwersję testosteronu do estrogenu, odpowiedzialną za niskie libido. Dzienne spożycie 66 mg cynku może zwiększyć liczbę plemników, 220 miligramów codziennej dawki pomaga zaś w zaburzeniach seksualnych u mężczyzn.

• Szpinak

Spożywanie szpinaku daje wiele korzyści zdrowotnych – warzywo to zawiera duże ilości kwasu foliowego. Warzywa wzbogacone w pomocy kwasu foliowego przyczynić się powstania dużej liczby plemników, dzięki szpinakowi są one zdrowsze i bardziej ruchliwe.

• Sałatka owocowa

Owoce, takie jak pomarańcze, truskawki, wiśnie bogate w antyoksydanty są skuteczne w zwiększaniu liczby plemników oraz zapobiegają ich uszkodzeniu. Zwiększają ruchliwość plemników i szanse zapłodnienia.

• Jajko

Jajka są bogate w witaminę E, której niedobór jest odpowiedzialny za rozpad tkanki jąder.
A ta pomaga przeciwdziałać negatywnemu działaniu wolnych rodników na plemniki i komórkę jajową, zatem witamina jest uważana za jedną z najważniejszych składników odżywczych płodności.

• Woda

Najprostszym sposobem, aby poprawić jakość spermy jest wystarczająca ilość wody każdego dnia. Picie 8 do 10 szklanek dziennie może pomóc plemnikom przejść ich długą drogę do zapłodnienia.

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl

„Położna. 3550 cudów narodzin” ponownie ukaże się nakładem wydawnictwa Muza

Jeannette Kalyta, najbardziej znana polska położna, od lat z niesłabnącym zaangażowaniem dba o to, by kobiety rodziły w poczuciu bezpieczeństwa, a noworodki były traktowane z szacunkiem. Historia jej pasjonującej pracy to ponad trzy tysiące przyjętych porodów, spośród których wybrała i opisała te najbardziej wzruszające i przełomowe. Książka „Położna. 3550 cudów narodzin” ponownie ukaże się nakładem wydawnictwa Muza już 7 czerwca.

Jeannette Kalyta opowiada o ludziach, dzięki którym zdobywała doświadczenie i którzy wpłynęli na jej nieustanne poszukiwania i odkrywanie samej siebie. Jej autobiograficzna książka jest nie tylko wyjątkową kroniką cudu narodzin, lecz także obrazem zmian, jakie zaszły w polskim położnictwie w ciągu ostatnich 30 lat.

To nie są łatwe chwile. Każda z Matek doskonale o tym wie. Ona – Położna Anioł – wie natomiast, co zrobić, by o narodzinach naszych dzieci myśleć jak o cudzie. Jeannette Kalyta zebrała doświadczenia wielu lat pracy w książce, którą czyta się jak znakomitą powieść, choć opartą na faktach, z najprawdziwszymi bohaterami. Wracają wspomnienia, odczucia, emocje. Wraca nieopisana wdzięczność za cud narodzin… 
Paulina Chylewska

Jeannette Kalyta – położna z trzydziestoletnim doświadczeniem zawodowym. Inspiratorka nowatorskich zmian w polskim położnictwie. Mentorka i niekwestionowany autorytet wielu młodych położnych. Jej misją jest, by zawód położnej był wypełniany z intencją wspierania kobiety od momentu narodzin aż do późnej starości. Jest charyzmatyczna, otwarta na drugiego człowieka i zawsze zmotywowana do podejmowania kolejnych wyzwań.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Mindfulness receptą na „baby blues” i depresję poporodową – dlaczego warto być tu i teraz?

minfulness

Coraz więcej mówi się o mindfulness, jako znakomitej metodzie redukcji stresu. Odpowiednie treningi i warsztaty pomagają skupić się na byciu tu i teraz, na oderwaniu się od codziennego mętliku w głowie i znalezieniu balansu. Tego typu praktyki mogą być szczególnie korzystne dla kobiet w ciąży. Pomagają uniknąć popularnego „baby blues”.

Spokój nas uratuje!

Eksperci podkreślają, że nie chodzi tylko o wspomniany tu „baby blues”, ale nawet o depresję poporodową. Mindfulness pomaga bowiem zmniejszyć napięcie i lęk przed pojawieniem się dziecka. Ma także zmniejszać ryzyko konieczności porodu poprzez cesarskie cięcie.

Kobiety, które w czasie ciąży uczestniczyły w tego typu zajęciach, zgłaszały mniej objawów związanych z zaburzeniami nastroju po urodzeniu dziecka. Okazuje się też, że potrafią one otoczyć maluchy lepszą opieką. Kierowniczka badań Dr Larissa Duncan z University of Wisconsin-Madison uważa, że prezentowane tu wyniki badań można przełożyć także na funkcjonowanie mężczyzn. Uważność pozwala rodzicom lepiej radzić sobie między innymi z płaczem dziecka, co czytamy w „Daily Mail”.

Wdech-wydech

Badane kobiety brały udział w zajęciach, które koncentrowały się wokół technik oddechowych, medytacji i jogi. Uczone były skupiania się na chwili obecnej. Jest to niezwykle istotne, bowiem stres związany z pojawieniem się dziecka może być naprawdę ogromny. Według niektórych danych depresja poporodowa dotyka nawet jedną na siedem matek. Warto więc zadbać o siebie wcześniej.

Historię swoich zmagań z zaburzeniami nastroju i macierzyństwem pokazał światu między innymi Kathy DiVincenzo, o której pisaliśmy w naszym portalu. Zdjęcie jej codzienności, które zaprezentowała w sieci, daje silny sygnał, że nic nie jest czarno-białe. Smutek potrafi przykryć nawet szczęście bycia matką  >>KLIK<<

Źródło: „Daily Mail”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Jajniki z drukarki 3D przełomem w leczeniu niepłodności

Naukowcy z Northwestern University w Stanach Zjednoczonych dokonali przełomu w leczeniu niepłodności. Wszczepili myszom bioprotezy jajników wydrukowane na drukarce 3D. Osiągnięto oczekiwany efekt – urodziło się zdrowe mysie potomstwo. Czy to oznacza, że niepłodne kobiety już niebawem będą mogły cieszyć się macierzyństwem?

Jest na to ogromna szansa – szczególnie dla pacjentek po zabiegach onkologicznych, które straciły jajniki lub tych, które cierpią na zaburzenia hormonalne.

 

Sztuczny jajnik pełni funkcję bioprotezy – po jej wszczepieniu doszło do owulacji a w konsekwencji do naturalnego zapłodnienia. Wyniki badań są tym bardziej optymistyczne, że myszy karmiły małe własnym mlekiem, co oznacza, iż przesyłanie sygnałów hormonalnych odbywało się bez żadnych przeszkód.

Jajniki wyprodukowano z żelatyny i choć druk każdemu kojarzy się z czymś prostym, to nikomu dotąd nie udało się stworzyć tak skomplikowanej konstrukcji geometrycznej. Tym bardziej, że z jednej strony musiała ona wytrzymać proces wszczepiania, a z drugiej być na tyle porowata, by bez problemu przebiegł proces zadomowienia się w organizmie i przepuszczania substancji. I co najważniejsze bioprotezy musiały być tak skonstruowane, by mogły się w nich rozwijać komórki jajowe.

Amerykańskie naukowczynie (cały zespół stanowią kobiety) z wielkim optymizmem patrzą w przyszłość. Przygotowują się do przeprowadzenia eksperymentów na świniach. Jeśli zakończą się one sukcesem, już w ciągu kilku najbliższych lat możemy spodziewać się niewiarygodnego przełomu, którego konsekwencje odmienią los wielu par.

Aneta Polak-Myszka

Dziennikarka, absolwentka polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego

Prześliczne zdjęcia noworodków – cud malutkiego życia w obiektywie australijskiej fotografki

Foto: Instagram Rebecca Colefax
Foto: Instagram Rebecca Colefax

Fotografia potrafi przekazać prawdziwe piękno. Natura, sztuka, życie – nowe życie. Oto prześliczne zdjęcia noworodków, które podbijają serca obserwatorów z całego świata.

Cud człowieczeństwa

Autorką zdjęć jest Rebecca Colefax. Była australijska sportsmenka, gdy oddała się macierzyństwu, odkryła też na nowo pasję fotografowania. Szczególnie ukochała sobie pracę z maluchami. Są one dla niej inspiracją i dają możliwość zachowania jednych z najpiękniejszych chwil z życia całych rodzin.

col2

col1

Doświadczenia i perspektywa autorki jest szalenie ciekawa. W 2003 roku była ona bowiem pierwszą australijską mistrzynią świata w kiteboardingu. „Doszłam w swoim sporcie najwyżej, jak tylko mogłam, zdobyłam tytuł uniwersytecki, podróżowałam po całym świecie. Jednak z tych wszystkich momentów, to właśnie narodziny moich dzieci były najbardziej niesamowite” – powiedziała w rozmowie z „Daily Mail”. Po urodzeniu trzeciego dziecka, co miało miejsce sześć lat temu, postanowiła powrócić do swojej młodzieńczej pasji i chwyciła za aparat. Koncentruje się teraz na fotografowaniu kobiet w ciąży, noworodków i niemowlaków, a zdjęcia są dla niej nie tylko ładnym obrazkiem, ale przede wszystkim sposobem na ocalenie wspomnień.

Nie sposób nie zgodzić się z mocą, jaką niesie za sobą obraz. Fotografia potrafi kształtować nasze rozumienie świata, poglądy, podejście do siebie i innych. Najlepszym przykładem na to są zdjęcia, które prezentowaliśmy niedawno w naszym portalu. Opowiadają one swoim przekazem trudne historie poronień oraz utraty dziecka. Piękno i ból zawarte w zdjęciach mają ogromną siłę!

col3

col4

col5

col6

col7

Źródło: „Daily Mail”

Foto: Instagram Rebecca Colefax

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Przeczytaj również

Cholina – to ona trzyma geny w ryzach

Geny tylko w 20 proc. wpływają na organizm, pozostała część to oddziaływanie otoczenia,
a szczególnie diety i środowiska zewnętrznego. Takie wnioski przynoszą wyniki badań naukowców, zajmujących się epigenetyką, czyli nauką, która od lat bada związek między czynnikami dietetycznymi
i środowiskowymi a ich wpływem na ekspresję lub wyciszenie genów.

Eksperci zalecają aby na stołach było kolorowo, bo tylko różnorodność składników gwarantuje, że dieta będzie dostarczała wszystkich niezbędnych witamin i substancji odżywczych.

Różnorodnie, kolorowo i regularnie – tak w trzech słowach można ująć najważniejsze wnioski i zalecenia ekspertów po debacie pt. „5 porcji zdrowia”, dotyczącej prawidłowego odżywiania dzieci i młodzieży. Ale niestety jak pokazują badania odżywianie młodszego pokolenia ciągle odbiega od tych zaleceń. Szczególnie trudno przekonać i zachęcić młodych ludzi aby w ich diecie regularnie pojawiały się warzywa, owoce oraz soki. O 5 porcjach zdrowia oraz o roli warzyw, owoców i soków w prawidłowym odżywianiu dziecka, dyskutowali eksperci.

Nowa piramida żywieniowa a ciąża

Jedną z najważniejszych wytycznych nowej piramidy żywieniowej jest aktywność fizyczna oraz dieta wzbogacona w tłuszcze roślinne. Jak nowe zalecenia WHO wpływają na staranie się o dziecko? Jakie oleje są najzdrowsze oraz co to są tłuszcze trans? Co i jak powinniśmy jeść przygotowując się do ciąży wyjaśnia dietetyk Kinga Twaróg oraz przedstawiciele firm medycznych.