Przejdź do treści

Menu dyktowane przez DNA

Do tej pory o wyborze odpowiedniego sposobu odżywiania decydowało wiele czynników. Była to moda,  preferencje smakowe czy grupa krwi. Ostatnie odkrycie zrewolucjonizowało podejście w kwestii wyborów żywieniowych. Mowa o diecie ściśle dopasowanej do profilu genetycznego osoby, czyli genodiecie.

Dlaczego prawidłowe odżywianie jest tak ważne? Ponieważ wpływa na nasz stan zdrowia oraz nasze samopoczucie. Należy jednak pamiętać, że każdy człowiek wymaga indywidualnego podejścia – skuteczna dieta powinna być starannie wyselekcjonowana i dopasowana do profilu konkretnej osoby. Mowa o preferencjach żywieniowych, ogólnym stanie zdrowia, etapie życia, a w świetle ostatnich odkryć również… o genotypie ludzkim!
Co to znaczy?
W kodzie DNA każdego człowieka znajdują się informacje o nietolerancjach pokarmowych (np. glukozy, laktozy), metabolizmie (m.in. tłuszczów, węglowodanów, białek) czy ryzyku chorób cywilizacyjnych. Badanie fragmentu kodu genetycznego człowieka polega na opisie rodzajów mutacji, które są mu przypisane oraz analizie różnicy dziedzicznych wariantów – tłumaczy dietetyk Ewa Zygmanowska z Centrum Medycyny Dziecięcej MEDINTEL. Na tej podstawie ustalany jest indywidualny schemat odżywiania, którego zbilansowanie polega na wykluczeniu pokarmów mogących wywołać niepożądane dolegliwości zdrowotne lub włączeniu tego, na co organizm ma zapotrzebowanie.
Genodieta: zalety
Spersonalizowana analiza wyników badań i stosowanie genodiety pozwala zmniejszyć ryzyko zachorowań na alergie pokarmowe, cukrzycę, udar, miażdżycę, nadciśnienie tętnicze, zawał czy nowotwory. Szczególnie wskazana jest w walce z otyłością, która jest stale nasilającym się zjawiskiem wśród dzieci. Dzięki kodzie DNA można również określić najbardziej efektywny rodzaj aktywności fizycznej przypisany konkretnej osobie. Genodieta to sposób na walkę z chorobą, ale również możliwość jej zapobiegania – komentuje dyrektor zarządzająca Centrum Medycyny Dziecięcej MEDINTEL, Monika Makulska. Dostarczane organizmowi składniki odżywcze i sposób odżywiania mają również wpływ na nasze samopoczucie. Może się więc okazać, że np. bóle głowy wywoływane były przez niedobór mikroelementów w naszej diecie.
Kilka słów o badaniu
Badanie jest całkowicie bezbolesne i bezpieczne, dlatego można je wykonać nawet u niemowląt – tłumaczy dietetyk MEDINTEL. Czas trwania to zaledwie kilka minut, a otrzymane wyniki są aktualne przez całe życie. Ułożenie genodiety to proces czteroetapowy. Pierwszym krokiem jest pobranie nabłonka od wewnętrznej strony policzka – lewego i prawego za pomocą specjalnej, sterylnej szpatułki. Następnym etapem jest analiza zebranego materiału genetycznego w laboratorium, a jego wyniki pacjent może odebrać w przychodni po 3 tygodniach. Wtedy, w obecności lekarza lub specjalisty dietetyka pacjent otrzymuje raport z wyników oraz instrukcje dotyczące dalszego postępowania. Bazując na pełnym profilu genetycznym komponowany jest plan diety, uwzględniający indywidualne predyspozycje żywieniowe z opisem produktów, których należy unikać oraz tych, które są korzystne dla naszego organizmu. 
Dzieci i dieta – ale jak to?
Ten specjalny rodzaj układania planu żywieniowego jest przeznaczony zarówno dla osób dorosłych, jak i dzieci. Co ciekawe, genodietę można ułożyć już na etapie planowania potomstwa. Jadłospis przyszłej mamy powinien być bogaty w składniki odżywcze, potrzebne do optymalnego rozwoju płodu. Natomiast najodpowiedniejszym momentem na badanie dzieci są pierwsze miesiące ich życia, jeszcze przed wprowadzeniem nowych smaków do ich diety. Dzięki temu już od początku będziemy mogli kontrolować menu malucha, z uwzględnieniem jego genetycznych predyspozycji, np. do otyłości lub celiakii.
Genodieta jest krokiem milowym w nauce o żywieniu człowieka. Dostarcza informacji o tym co lubi nasz organizm, jakie są jego zdolności metaboliczne i jakie odżywanie jest dla niego najlepsze. Pamiętajmy, że odpowiednio zbilansowana dieta, aktywność fizyczna i regularne badania profilaktyczne wpływają na dłuższe życie człowieka. Zainteresowani mogą wykonać badanie w Centrum Medycyny Dziecięcej MEDINTEL w Warszawie.
Sylwia Folejewska

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Kwas foliowy chroni przed schizofrenią i autyzmem

Kwas foliowy chroni przed schizofrenią i autyzmem
fot. Pixabay

O tym, że w ciąży należy zażywać kwas foliowy, wie każda przyszła mama. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę z korzyści płynących z suplementacji. Kwas foliowy chroni przed schizofrenią i autyzmem – donoszą naukowcy.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Foliany występują w przeróżnych produktach spożywczych, zarówno pochodzenia roślinnego, jak i zwierzęcego. Ich bogatym źródłem są zielone warzywa tj. szpinak, brukselka, sałata oraz pełne ziarna zbóż, ale również banany i sok z pomarańczy.

Pomimo, iż mamy dostęp do tych wszystkich produktów, to nasza dieta nadal bardzo często zawiera zbyt mało folianów. W dodatku produkty są wrażliwe na działanie wysokiej temperatury podczas gotowania i pieczenia. Dlatego musimy uzupełniać dietę kwasem pochodzenia syntetycznego.

Kwas foliowy, czyli inaczej witamina B9, jest niezbędny dla kobiet w ciąży. Jest potrzebny przede wszystkim do prawidłowego wzrostu komórek i ich reprodukcji. Z kolei jego niedobór może prowadzić do powstania wad ośrodkowego układu nerwowego, a nawet powodować niedorozwój łożyska. Nierzadko jest przyczyną poronień.

Zobacz także: Witamina D ogranicza ryzyko ponownego poronienia. Najnowsze doniesienia naukowców

Kwas foliowy chroni przed schizofrenią i autyzmem

Kobiety, które podczas ciąży zażywają kwas foliowy, mają mniejsze prawdopodobieństwo urodzenia dziecka z chorobami psychicznymi – twierdzą naukowcy.

W 1988 roku w Stanach Zjednoczonych zaczęto wzbogacać żywność o kwas foliowy. Ruch ten podyktowany był wynikami badań, które łączyły występowanie rozszczepu kręgosłupa u dziecka z niedoborem witaminy B9.

Po latach naukowcy postanowili zbadać, jakie korzyści przyniosło to posunięcie. Eksperci przeanalizowali strukturę mózgów dzieci urodzonych przed i po eksperymencie żywnościowym w USA. Badacze przedstawili właśnie naukowy dowód na to, że witamina B9 ma bezpośredni wpływ na rozwój mózgu płodu.

Główny autor badań- Joshua Roffman z Massachusetts General Hospital w Bostonie uważa, że decyzja z 1988 roku przyniosła duży korzyście i jest jednym z wielu sposobów na obniżenie ryzyka wystąpienia nieuleczalnych zaburzeń u dzieci.

Zobacz także: Jakie suplementy diety przyjmować, gdy starasz się o dziecko?

Naukowcy nie mają wątpliwości

Dr Roffman i jego zespół prześledzili trzy różne zestawy obrazów rezonansu magnetycznego głowy u dzieci.

Pierwsza partia zawierała skany 292 zdrowych pacjentów w wieku od ośmiu do 18 lat. W drugim zestawieniu znalazło się 861 obrazów pochodzących od dzieci w tym samym wieku, ale z różnymi zaburzeniami psychicznymi. Trzecia partia zawierała natomiast zdjęcia 217 zdrowych dzieci, urodzonych przed wzbogacaniem żywności kwasem foliowym.

Okazało się, że dzieci, które w okresie swojego życia płodowego były wystawione na działanie kwasu foliowego, miały mniejsze przerzedzenia kory mózgowej, które wiąże się ze schizofrenią i autyzmem.

Co ciekawe, takie wyniki zauważono tylko u dzieci urodzonych w czasie wzbogacania żywności kwasem foliowym.

Zobacz także: Cukrzyca u ciężarnych zwiększa ryzyko wystąpienia autyzmu u dzieci

Autyzm i schizofrenia

Warto przy tym zauważyć, że przerzedzenie kory mózgowej występuje naturalnie u dzieci w wieku szkolnym. Zjawisko to służy oczyszczeniu niepotrzebnych nagromadzeń między neuronami. Przyspieszenie tego procesu jest już jednak ściśle związane z chorobami psychicznymi.

– Autyzm i schizofrenia to choroby chroniczne i wyniszczające, a my nadal nie wiemy, jak je wyleczyć – zauważa dr Roffman. Podkreśla jednocześnie, że próby zapobiegania chorobom były do tej pory czymś nieuchwytnym. Wszystko wskazuje na to, że macica matki dziecka to miejsce, od którego powinna się rozpocząć profilaktyka.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Odtruwa organizm i wspomaga odchudzanie. Ostropest plamisty na insulinooporność i nie tylko

ostropest plamisty na insulinooporność
fot. Pixabay

Wspiera naturalną detoksykację organizmu i wspomaga odchudzanie. Szczególną uwagę na tę roślinę powinny również zwrócić osoby mające problem z gospodarką insulinową. Ostropest plamisty na insulinooporność i nie tylko.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ostropest plamisty to gatunek roślin należący do rodziny astrowatych. Ostropest można spotkać w ogrodach oraz na nieużytkach. Inne nazwy tej rośliny to dziki karczoch oraz oset Najświętszej Marii Panny.

Według legendy, kiedy Matka Boska karmiła dzieciątko w betlejemskiej szopie, krople jej mleka spadły na liście ostropestu. Od tego momentu na roślinie zauważalne mają być białe plamy.

Zobacz także: Przywrotnik na płodność. „Ziele Matki Boskiej”, które pomoże ci zajść w ciążę

Od starożytności po współczesność

Historia leczenia ostropestem sięga starożytności. Pierwsze doniesienia pochodzą od Teofrasta– greckiego filozofa żyjącego ok. 370 – 287 r. p. n. e . Następnie wspominał o nim grecki lekarz, farmakolog i botanik, który żył w czasach cesarza Nerona- Pedanius Dioskurydes.

O korzystnym wpływie rośliny na wątrobę mówił na przełomie XVI i XVII wieku angielski zielarz John Gerard i botanik Nicholas Culpeper. Do tej pory ostropest plamisty uprawiany jest jako roślina lecznicza.

Zobacz także: To zioło zadba o twoje zdrowie! Wiesiołek na płodność

Niesamowite właściwości

Do celów leczniczych wykorzystuje się owoce. Zawierają one m.in. sylimarynę, flawonoidy, histaminę, tyraminę, witaminę C i K, garbniki, białka, olej z dużą ilości kwasu linolowego i sole mineralne.

Najważniejszym składnikiem jest sylimaryna – silny przeciwutleniacz. Z nasion ostropestu plamistego produkuje się lek Sylimarol.

Lek zalecany jest osobom pracującym w oparach substancji chemicznych i napromieniowaniu oraz pacjentom z marskością wątroby, alkoholowym stłuszczeniem wątroby, nieżytami dróg żółciowych, kamicy żółciowej, po żółtaczce i w trakcie leczenia nowotworów.

Ostropest plamisty ma zbawienny wpływ na wątrobę. Ma działanie odtruwające, stymulujące regenerację i wytwarzanie nowych komórek wątroby.

Poprawia trawienie, a u kobiet karmiących piersią pobudza laktację.  To silny środek chroniący przed zatruciami alkoholem, pestycydami, czy nawet truciznami muchomora sromotnikowego.

Zobacz także: Popularny chwast na kobiece problemy. Koniczyna czerwona na płodność

Ostropest plamisty na insulinooporność i nie tylko

Działanie ostropestu docenią również wszystkie osoby, które chcą schudnąć lub zmienić dietę. Roślina ta usprawnia bowiem trawienie i ułatwia oczyszczanie organizmu.

Reguluje apetyt, pomaga przy wzdęciach i odbijaniu. Co ważniejsze, reguluje poziom cukru we krwi. Przy regularnym stosowaniu gospodarka insulinowa powraca do normy. Dlatego też ostropest plamisty wskazany dla osób z insulinoopornością.

Dziennie należy stosować dwie lub trzy łyżeczek nasion ostropestu przez co najmniej trzy miesiące. Na rynku dostępny jest również olej z ostropestu plamistego, który można dodać do jogurtów, sałatek, czy zup. Zwolennicy gorących napojów mogą też sięgnąć po herbatki z tej rośliny.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Wikipedia, najnaturalniej.pl, polki.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Naukowcy są pewni: czerwone mięso zwiększa ryzyko zachorowania na endometriozę

czerwone mięso zwiększa ryzyko zachorowania na endometriozę
fot. Fotolia

Czerwone mięso zwiększa ryzyko zachorowania na endometriozę – potwierdzają to badania prowadzone na przestrzeni 22 lat.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Endometrioza to choroba polegająca na występowaniu błony śluzowej macicy poza jej naturalnym umiejscowieniem.

Typowymi objawami choroby są bardzo bolesne, obfite miesiączki. Endometrioza może prowadzić również do niepłodności.

Przyczyna choroby nie jest do końca poznana, jednak uważa się, że może być związana z poziomem hormonów.

Zobacz także: Rola diety w terapii i profilaktyce endometriozy – wykład dietetyk Joanny Gizy

Czerwone mięso zwiększa ryzyko zachorowania na endometriozę

Naukowcy z Fred Hutchinson Cancer Research Centre w USA prześledzili na przełomie roku 1991 i roku 2003 wyniki badań niemal 82 tys. kobiet.

Co cztery lata panie były pytane, jak często spożywały konkretne pokarmy, w tym czerwone mięso, drób i owoce morza. Badacze skupili się również na tym, u ilu z pań zdiagnozowano endometriozę.

Wyniki badań ukazały ogromną zależność pomiędzy spożywaniem czerwonego mięsa a występowaniem endometriozy. Eksperci doszli do wniosku, spożywanie dwóch porcji czerwonego mięsa dziennie podnosi ryzyko wystąpienia endometriozy aż o 56 proc. Powód? Czerwone mięso w diecie może prowadzić do zaburzeń w gospodarce hormonalnej.

Takiej zależności nie zauważono przy konsumpcji drobiu, ryb czy owoców morza.

Zobacz także: Endometrioza a dieta. Co jeść, a czego unikać?

Dieta przy endometriozie jest kluczowa

Dieta ma kluczowy wpływ na stan pań chorujących na endometriozę. Potwierdzają to zarówno lekarze, jak i same pacjentki. Na ten temat wiele do powiedzenia ma Syl Freedman– założycielka organizacji charytatywnej EndoActive.

Kobieta przeszła na dietę bezglutenową i przeciwzapalną, z której wyeliminowała produkty mające tzw. działanie gazotwórcze. – To przyniosło ogromne korzyści – przekonuje Freedman. – Gdybym nie zmieniła mojej diety, wciąż żyłabym w bólu – dodaje.

Jak zaznacza, nie u każdej kobiety sprawdzi się ta sama dieta. – Trzeba próbować różnych pokarmów i obserwować, co przynosi dobry efekt – tłumaczy założycielka fundacji.

Eksperci zachęcają, aby w komponowaniu jadłospisu skorzystać z pomocy doświadczonego dietetyka.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: abc.net.au

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Chcesz szybko zajść w ciążę? Owoce morza poprawią twoją płodność!

owoce morza zwiększają szansę na ciążę
fot. Unsplash - Dana DeVolk

To nie tylko smaczny posiłek, ale również bogate źródło białka i innych ważnych składników odżywczych dla osób, które planują dziecko. Owoce morza zwiększają szansę na ciążę – donoszą naukowcy. Zobacz najnowsze wyniki badań. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pary, które często jedzą owoce mają większe libido i szybciej udaje im się zostać rodzicami – wynika z badań przedstawionych w magazynie „Journal of Clinical Endocrinology & Metabolism”.

Trudno się dziwić, bowiem żyjątka wodne zawierają mnóstwo białka, witamin z grupy B, jodu, wapnia, selenu, fluoru, magnezu, cynku i wapnia. Morskie ryby są z kolei bogatym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych z rodziny omega-3, witamin A i D, potasu i innych.

Zobacz także: Witaminy płodności. Zobacz, które pomogą ci zajść w ciążę

Owoce morza zwiększają szansę na ciążę

– Nasze badania sugerują, że owoce morza bardzo korzystnie wpływają na zdolności reprodukcyjne, takie jak np. krótszy czas potrzebny na zajście w ciążę i częstszą aktywność seksualną – wyjaśnia jedna z autorek badań, Audrey Gaskins.

– Odkryliśmy, że pary, które jedzą więcej niż dwie porcje owoców morza tygodniowo, mogą pochwalić się większą aktywnością seksualną i krótszym czasem potrzebnym do zapłodnienia – dodaje ekspertka.

Naukowcy z Uniwersytetu Harvarda obserwowali przez rok 500 par z Michigan i Teksasu, aby określić związek pomiędzy spożywaniem owoców morza a czasem potrzebnym do zajścia w ciążę oraz aktywnością seksualną.

Zobacz także: Jak pobudzić libido, by zwiększyć ochotę na seks?

Wspomaga owulację i poprawia jakość nasienia

Badacze doszli do wniosku, że u 92 proc. par, które jadły owoce morza co najmniej dwa razy w tygodniu, doszło do zapłodnienia pod koniec rocznego badania.

Dla porównania, ciąża pojawiła się u 79 proc. par, które jadły mniej darów morza. Jak wyjaśnia Gaskins, regularne spożywanie małż, skorupiaków i mięczaków poprawia jakość nasienia, owulację oraz jakość embrionu.

– Jeżeli chodzi o czas zapłodnienia, wyniki naszych badań mówią jasno, że ważna jest rola diety zarówno u kobiet, jak i mężczyzn – zaznacza Audrey Gaskins.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.eurekalert.org

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.