Przejdź do treści

Matka, czyli kto? – macierzyństwo LGBT też istnieje [CZ.2]

Wizja macierzyństwa może zmieniać się na przestrzeni naprawdę krótkiego czasu. Na co dzień zdajemy się tego nie zauważać. Podobnie, nie zastanawiamy się nad macierzyństwem kobiet nieheteroseksualnych. Czy taki temat w ogóle w Polsce istnieje?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Tyle matek

Przede wszystkim, warto zauważyć, jak bardzo w dzisiejszym świecie funkcja matki może być szeroko rozumiana. Kobieta może być zarówno matką biologiczną, jak i społeczną. W dobie współczesnej medycyny może być matką genetyczną (dawcą materiału genetycznego), fizjologiczną (nosi ciążę i rodzi dziecko, niekoniecznie będące jej potomkiem genetycznym), czy też matką w rozumieniu prawnym – prawną opiekunką małego człowieka (Hryciuk i Korolczuk, 2012; za: Radkowska-Walkowicz, 2012).

Biorąc pod uwagę polskie ustawodawstwo, czyli tak ważną część naszej kultury, zgodnie z nowelizacją kodeksu rodzinnego i opiekuńczego z 2008 roku, matką jest kobieta, która dziecko urodziła. Niezależnie chociażby od genetycznego pokrewieństwa. Czy takie prawo i wszelkie społeczne konsekwencje jego działania, zamykają kobietom inne ścieżki prowadzące do realizowania potrzeby macierzyństwa?

LGBT

Ważnym tematem jest między innymi poczucie kobiecości i macierzyństwo osób nieheteroseksualnych. Ciekawe pytania przytacza w swojej pracy Joanna Mizielińska:

„Jeśli w społeczeństwie wyróżnikiem kobiecości jest macierzyństwo, zaś lesbijkom prawa do macierzyństwa się odmawia, to czym/kim one w takim razie są?”. (Mizielińska, 2012)

No właśnie – czy bycie matką „zarezerwowane” jest tylko i wyłącznie dla kobiet w związkach heteroseksualnych? Jak pokazują badania CBOS z 2013 roku, 83% Polaków uważa, że związki homoseksualne nie są czymś „normalnym”, a 87% badanych nie zgadza się na adopcję dzieci przez osoby o takiej właśnie orientacji seksualnej. (CBOS, 2013)

Co ciekawe, niemal w tym samym czasie, kiedy było przeprowadzane opisane tu badanie, toczyła się w polskiej izbie niższej dyskusja nad zawieraniem formalnych związków partnerskich. Wszystkie przedstawione projekty zostały odrzucone przez Sejm. Dla porównania, mniej więcej w tym samym okresie, Francuzi dyskutowali już o możliwości zawierania małżeństw przez pary homoseksualne i adoptowaniu przez nie dzieci. (CBOS, 2013)  Ustawa została przyjęta.

Szczęście dziecka

Przytoczone tu wątpliwości i niechęć nijak mają się do współczesnych doniesień naukowych. Jak pokazują badania, dzieci z rodzin homoseksualnych nie różnią się praktycznie niczym od dzieci z rodzin hetero. Ewentualna różnica polega na tym, że dzieci lesbijek lub gejów mają wyższy poziom dobrostanu psychicznego, a to na „zdrowy rozum” wydaje się być walorem. (Fedewa, Black i Ahn, 2015)

Jestem przekonana o tym, że orientacja seksualna nie powinna być przyczyną jakiejkolwiek dyskryminacji. Tym bardziej, że biologia została w pewnym sensie w tym kontekście „pokonana”. Widząc jednak opór społeczeństwa, myślę, że zajmie nam jeszcze dobrych kilka lat zanim dyskusja na temat „homo-macierzyństwa” wejdzie do mainstreamu. Przytoczę jeden z licznych wpisów pojawiających się na forach internetowych, który w ciekawy sposób łączy ze sobą poruszane przeze mnie zagadnienia oraz ogromną falę niezrozumienia i nienawiści, jakie się za tym kryją:

„Gdzie jest poszanowanie praw dziecka… do normalnej rodziny? I niech mi ktoś powie, że pedały to nie egoistyczne zgredy! Już pomijam fakt na co im dziecko, wykazują instynkt macierzyński?! Patologia!”

Trudne rozmowy

Zarówno kobiety homoseksualne, jak i kobiety, które nie chcą mieć dzieci i w żaden sposób nie identyfikują się z „instynktem macierzyńskim” – o czym pisałam wcześniej – wciąż kobietami są. Bliska jest mi w tym kontekście filozofia egzystencjalistów, która mówi o wolności jednostki. Sami decydujemy o swoim losie i owszem, ponosimy za te decyzje odpowiedzialność, ale jesteśmy w nich niezależni. Jak pisze Sartre: „człowiek jest tylko i wyłącznie projekcją, istnieje tylko o tyle, o ile realizuje siebie, jest tylko zespołem swoich czynów, jest tylko swoim własnym życiem”. (Sartre, 1998) Kto bowiem w dzisiejszym świecie jest w stanie z kategoryczną pewnością określić swoje losy społeczne, rodzinne, zawodowe?

W momencie kiedy zyskaliśmy wolność (a przynajmniej względną wolność) do samookreślania się, wpadliśmy też w pułapkę nowych problemów i zagrożeń. Pytanie, czy potraktujemy je jako wyzwania, czy tylko i wyłącznie ulegniemy ich negatywnym aspektom. Złożoność rozumienia macierzyństwa nie pozwala nam nieraz odnaleźć naszej własnej w nim pozycji. Tym bardziej, kiedy społeczeństwo, kultura i utarte schematy w ogóle nie są w stanie pomieścić naszego „ja”. Wyobrażam sobie, że musi to być bardzo trudne, a uciekanie od dyskusji na ten temat tylko zawęża horyzonty i bardzo szeroko rozumiane szczęście.

 bez-tytulukk

By złapać perspektywę

O odniesienie się do tekstu poprosiliśmy przedstawicielkę Kampanii Przeciw Homofobii. Czy temat macierzyństwa LGBT jest obecny w społeczeństwie? Czy są jakieś szczególnie problematyczne kwestie? Jakie są obserwacje, wnioski, wskazówki.

„Oczywiście nie wszystkie kobiety LB chcą mieć potomstwo, ale 24% planuje macierzyństwo w ciągu najbliższych 5 lat” – pisze w odpowiedzi Mirosława Makuchowska, Wiceprezeska Zarządu KPH.

W Polsce, kwestia macierzyństwa nieheteroseksualnych kobiet jest wciąż za rzadko poruszana i temat obarczony jest różnymi przekonaniami, często stereotypowymi. Chociażby fakt, że kobiety nieheteroseksualne nie chcą mieć dzieci, bądź też, że ich mieć nie mogą. Oczywiście nie wszystkie kobiety LB chcą mieć potomstwo, ale 24% planuje macierzyństwo w ciągu najbliższych 5 lat. („Rodziny z wyboru” – red. Joanna Mizielińska, str. 118).

Prawo

Największe trudności, z jakimi spotykają się pary jednopłciowe wychowujące dzieci, dotyczą niepewności związanej z nieuregulowanym statusem prawnym dziecka. Zgodnie z obecnie obowiązującym prawem, rodzic społeczny (uczestniczący aktywnie w wychowaniu dziecka, a niebędący biologicznym rodzicem) nie ma możliwości przysposobienia dziecka. Oznacza to w praktyce, że jest dla niego osobą obcą w sensie prawnym.

Rodzi to wiele trudności w kontaktach np. z lekarzami, szkołą, czy innymi instytucjami państwowymi. Stwarza poczucie niepewności i ciągłego stresu związanego z obawą przed śmiercią biologicznego rodzica i późniejszym losem dziecka. Znam takie pary, które w celu zabezpieczenia, pobierają się zagranicą (w kraju, w którym małżeństwo oznacza automatyczne prawa rodzicielskie rodzica społecznego) i wracają do Polski. Gdyby rodzicowi biologicznemu coś się stało, rodzic społeczny może wyjechać do kraju, w którym zawarł ślub i tam jego prawa rodzicielskie będą uznawane.

Wychowanie

Jeśli chodzi o sposób wychowania dzieci przez pary niejednopłciowe, to kilkudziesięcioletnie badania amerykańskie pokazują, że nie ma znaczących różnic w wychowaniu między rodzinami różno-, a jednopłciowymi. Zauważono natomiast, że dzieci wychowywane przez pary jednopłciowe są częściej bardziej otwarte na różnorodność. Wynika to zapewne ze styczności takich dzieci z różnymi grupami społecznymi i kształtowaniem postaw otwartości.

Częstym argumentem przeciwko rodzicielstwu osób LGBT w Polsce jest brak akceptacji, z jakim mogą się spotkać dzieci, ze względu na posiadanie rodziców jednej płci. Ale wyobraźmy sobie małżeństwo – kobietę i mężczyznę – oboje czarnoskórych. Jest bardzo prawdopodobne, że ich dziecko w Polsce spotka się z rasizmem. Czy jest to jednak argument za tym, aby zabraniać im posiadania dzieci? Jest to nieludzkie podejście. Powinniśmy bardziej pracować nad zmianą naszego otoczenia, tak by żadne dziecko nie czuło się gorzej przez to, kim są jego rodzice.

bez-tytulukk

 

* Artykuł powstał w oparciu o inne moje teksty. Zachęcam do zapoznania się ze wspomnianymi przeze mnie pracami i książkami, które pomagają poszerzyć perspektywę patrzenia na macierzyństwo i stawiają wiele ciekawych pytań:

– CBOS. (2013). Stosunek do praw gejów i lesbijek oraz związków partnerskich, Komunikat z badań CBOS BS/24/2013. Pobrane z: http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2013/ K_024_13.PDF.

– Fedewa, A.L., Black, W.W., Ahn, S. (2015). Children and Adolescents With Same-Gender Parents: A Meta-Analytic Approach in Assessing Outcomes. Journal of GLBT Family Studie, 11 (5), 1-34.

– Hryciuk, R.E., Korolczuk, E. (red.). (2012). Pożegnanie z Matką Polką? Dyskurs, praktyki i reprezentacje macierzyństwa we współczesnej Polsce. Warszawa: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego.

– Sartre, J.P. (1998). Egzystencjalizm jest humanizmem. Warszawa: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA.

CZĘŚĆ 1 : Matka, czyli kto? – jak świat miesza nam w głowach [TUTAJ]

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.