Przejdź do treści

Masz prawo wiedzieć, jakie są wyniki procedury in vitro

Twoje prawo do informacji o przebiegu leczenia – także o przebiegu procedury in vitro niezależnie od tego, czy jest ona wykonywana w ramach refundacji, czy prywatnie – reguluje ustawa z 6 listopada 2008 roku o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.

Po pierwsze – masz prawo wiedzieć, jakie leczenie jest prowadzone i na czym polega. Pytaj, dlaczego lekarz przepisuje Ci takie, a nie inne leki, jakie one mogą mieć skutki. Upewnij się, że rozumiesz, kiedy masz je przyjmować i w jakiej dawce. Jeżeli masz sobie wykonywać zastrzyki, naucz się tego od pielęgniarki: powtórz razem z nią, jakie czynności musisz wykonywać. Pół biedy, jak jest to zastrzyk w tzw. penie, gdzie właściwie trzeba tylko nałożyć igłę; czasem zdarza się jednak, że musisz przygotować sobie sama roztwór do wstrzyknięcia, co jest już zadaniem nieco trudniejszym.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Po drugie – masz prawo wglądu do informacji, w tym wglądu do swojej dokumentacji medycznej. Masz prawo wiedzieć, jakie są wyniki stymulacji hormonalnej – np. ile jest pęcherzyków i jakiej są wielkości. Jeżeli informacje te wpisywane są tylko do dokumentacji medycznej, a nie przekazywane Tobie (np. nie są zapisywane od razu w Twojej karcie stymulacji), możesz poprosić o taką informację. Po pobraniu komórek masz prawo wiedzieć, ile ich jest i ile nadaje się do zapłodnienia. Twój partner ma prawo wiedzieć, jaki jest stan jego nasienia. Trzeba jednak pamiętać, że nie zawsze oddanie nasienia jest równoznaczne z jego badaniem, które może być związane z dodatkowymi kosztami. Jeżeli zatem chcecie przebadać nasienie, trzeba o tym powiedzieć, a potem można uzyskać wynik. Masz prawo wiedzieć, czy i jak dzielą się zarodki i jak są oceniane przez lekarzy. Pamiętaj jednak, że ocena zarodków jest bardzo trudna, a przewidywanie, który lub które z nich się ładnie podzielą, to jak wróżenie z fusów. Wreszcie – masz prawo do decyzji, ile zarodków powinno być podanych. Słuchaj jednak wskazań lekarza. Po transferze powinnaś zostać poinformowana, ile zarodków podano, jakie leki powinnaś przyjmować i czego unikać.

Ośrodek może pobierać symboliczne opłaty za wykonanie kopii czy wyciągów z dokumentacji medycznej. Powinna być ona przechowywana jest przez 20 lat od daty ostatniego wpisu do niej, z wyjątkiem niektórych zdjęć czy skierowań, które mogą być przechowywane krócej. Potem dokumentacja jest niszczona.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Cięcie cesarskie z obawy przed sporem sądowym? Zobacz, czego boją się lekarze

cięcie cesarskie z obawy przed sporem sądowym
fot. Pixabay

Jak wynika z najnowszych badań, niemal 70 proc. lekarzy przeprowadzających cesarskie cięcie może podejmować decyzję o operacji z obawy przed sporem sądowym.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Choć porody naturalne są bezpieczniejsze dla kobiety i dziecka oraz niosą mniejsze ryzyko powikłań,  cesarskie cięcie cieszy się dużym powodzeniem zarówno wśród pacjentek, jak i personelu medycznego.

Eksperci podkreślają jednak potrzebę przyjrzenia się powodom, dla których lekarze tak często wykonują tego typu operację, często bez żadnych uzasadnionych z medycznego punktu widzenia przesłanek.

Zobacz także: Jak wygląda cesarskie cięcie? Zobacz film!

Cięcie cesarskie z obawy przed sporem sądowym

Badania na ten temat przeprowadzono na Trinity College w Dublinie. Naukowcy prześledzili 34 badania na temat podejścia lekarzy i położnych do cesarskiego cięcia w 20 krajach. Zgodnie z danymi z Irlandii i Wielkiej Brytanii, strach przed konsekwencjami prawnymi był w przypadku 67 proc. lekarzy powodem, dla którego wykonywali cesarskie cięcie. Obawy te wiązały się z komplikacjami, które mogły się wydarzyć podczas porodu siłami natury.

Jako inne powody wykonania operacji personel medyczny wymieniał swoje osobiste poglądy, wysokie ich zdaniem ryzyko, jakie niesie poród naturalny i postrzeganie cesarskiego cięcia jako bezpiecznej i pewnej opcji, która pozwala uniknąć ryzyka wystąpienia nietrzymania moczu lub wypadanie pochwy po zwykłym porodzie.

Wykazano, że płeć, wiek, doświadczenie zawodowe personelu oraz wyposażenie szpitala nie miały tu znaczenia. Naukowcy wysnuli również wniosek, że możliwość kontroli porodu to atrakcyjna opcja dla lekarzy, którzy w przeciwnym razie musieliby czekać długie godziny na poród naturalny.

Zobacz także: Cesarskie cięcie a otyłość u dzieci. Zobacz, co mówią badania

„To poważny problem”

– Na całym świecie rośnie liczba przeprowadzanych cesarskich cięć zwłaszcza u kobiet, które rodzą po raz pierwszy. To poważny problem, ponieważ poród siłami natury jest bezpieczniejszy i wiąże się z mniejszym ryzykiem wystąpienia komplikacji – mówi Sunita Panda, autorka badań.

– To badanie daje odpowiedź na pytanie, dlaczego zjawisko wciąż się rozrasta. Z naszych analiz wynika, że główny wpływ ma tu obawa przed sporem wynikającym o decyzji lekarzy – oznajmiła Sunita Panda.

W swojej pracy Panda wykorzystała 34 badania z udziałem ponad dziewięciu tysięcy lekarzy i położnych w latach 1992-2016. Jej odkrycia opublikowano w czasie PLOS ONE.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail, Medical Press

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Historia medyczna i recepta za jednym kliknięciem? To nie przyszłość, ten system właśnie wchodzi w życie

Dokumentacja medyczna na komputerze, obok: stetoskop, kontrakt medyczny /Ilustracja do tekstu: Internetowe Konto Pacjenta umożliwi dostęp do historii medycznej i recept za jednym kliknięciem?
Fot.: rawpixel/ Unsplash.com

Od lat mówi się, że zintegrowane rozwiązania informatyczne to przyszłość systemu ochrony zdrowia. Niestety, wykorzystywane dotąd w Polsce narzędzia pozwalały jedynie na uzyskanie niepełnych, wyrywkowych danych medycznych. Teraz ma się to zmienić – parlament przyjął bowiem ustawę wprowadzającą Internetowe Konto Pacjenta. Co zyskają pacjenci?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zgodnie z przyjętą nowelizacją Ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia oraz niektórych innych ustaw, już niedługo pacjenci otrzymają dostęp do dwóch nowoczesnych systemów: Internetowego Konta Pacjenta (IKP) oraz Zintegrowanego Informatora Pacjenta (ZIP).

Rozwiązania te są krokiem milowym w informatyzacji służby zdrowia. Umożliwią każdemu z nas dostęp on-line do informacji na temat:

  • wystawionych nam recept,
  • skierowań,
  • zleceń na wyroby medyczne,
  • udzielonych świadczeń i ich kosztach, wyborów lekarza, pielęgniarki i położnej podstawowej opieki zdrowotnej,
  • e-zwolnień.

Co istotne, IKP pozwoli nam też upoważnić inną osobę do dostępu do naszych danych medycznych lub/i informacji o stanie zdrowia. Resort zdrowia zapowiada, że poszczególne funkcjonalności będą udostępniane stopniowo.

Dodatkowo nowe przepisy wprowadzają możliwość wystawiania recept przez pielęgniarki i położne. Będą one mogły, tak jak lekarze, dokonać tego za pośrednictwem systemów teleinformatycznych. Wystawienie recepty albo zlecenia na zaopatrzenie w wyroby medyczne będzie mogło nastąpić też bez badania pacjenta, jeżeli zostaną spełnione dwa warunki:

  • recepta lub zlecenie związane są z kontynuacją leczenia (lub realizacją zaopatrzenia w wyroby),
  • wydanie tych dokumentów jest uzasadnione stanem zdrowia pacjenta, znajdującym odzwierciedlenie w dokumentacji.

ZOBACZ TAKŻE: Jak zadbać o zdrowie, gdy starania nie przynoszą rezultatu? Posłuchaj, co radzą eksperci

Internetowe Konto Pacjenta: sprawdź, jak uzyskać do niego dostęp

Internetowe Konto Pacjenta dostępne będzie na stronie pacjent.gov.pl. Aby się zalogować, niezbędne jest posiadanie Profilu Zaufanego.

Jak zapewniają przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia i Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia, nowoczesne rozwiązania gwarantują użytkownikom pełne bezpieczeństwo. Dane będą dostępne jedynie w systemie zarządzanym przez resort zdrowia. W przyszłości ma również funkcjonować tzw. węzeł krajowy, który umożliwi integrację z ponad 10-milionową grupą klientów bankowości elektronicznej.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Ministerstwo Zdrowia nie zna wyników programu prokreacyjnego. Znają za to dziennikarze

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Magazyn hormonów: tarczyca. Jak rozpoznać, czy funkcjonuje prawidłowo?

Kobieta w łóżku; zakrywa twarz pościelą /Ilustracja do tekstu: Badania tarczycy przed ciążą
Fot.: Alexandra Gorn /Unsplash.com

Tarczyca to gruczoł dokrewny znajdujący się z przodu krtani, którego prawidłowa praca ma dla zdrowia człowieka ogromne znaczenie. Hormony wydzielane przez tarczycę – T3 i T4 – są związkami jodu, które odpowiadają za wiele funkcji naszego organizmu. Zależy od nich stan skóry, włosów i paznokci, ale także prawidłowe działanie układu krążenia i centralnego układu nerwowego. Jakie są podstawowe zaburzenia czynności tarczycy, które z objawów powinny zwrócić naszą uwagę i dlaczego warto wykonać badania tarczycy przed ciążą? Podpowiada endokrynolog dr n. med. Barbara Piotrowska z Centrum Medycznego Damiana.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Na czym polega praca tarczycy?

Czynność wydzielnicza tarczycy warunkowana jest przez hormon tyreotropowy (TSH) wytwarzany przez komórki przysadki mózgowej. Jego uwalnianie regulowane jest z kolei przez hormon podwzgórza (TRH). Wraz z jego wzrostem, rośnie też stężenie TSH, które przyczynia się do produkcji tyroksyny (T4) i trijodotyroniny (T3). Do zadań, za które odpowiadają te związki należy np. kontrolowanie tempa metabolizmu i prawidłowa praca układu nerwowego. Trzecim hormonem wydzielanym przez tarczycę jest kalcytonina, odpowiedzialna za regulowanie poziomu wapnia w organizmie.

CZYTAJ TEŻ: Tyreotropina – TSH

Zbyt wysoki lub zbyt niski poziom hormonów tarczycy: co oznacza?

Jeśli stężenie któregoś z hormonów jest zbyt wysokie lub zbyt niskie, możemy podejrzewać, że nasz gruczoł nie działa prawidłowo.

Do głównych przyczyn chorób tarczycy należą zaburzenia immunologiczne, niedobór jodu oraz predyspozycje genetyczne. Wiemy na przykład, że problemy z tarczycą mają częściej kobiety niż mężczyźni. Dlatego jeśli w rodzinie chorą tarczycę miała babcia lub mama, to należy przypuszczać, że podobne dolegliwości mogą dotknąć także córkę lub wnuczkę – komentuje dr n. med. Barbara Piotrowska, endokrynolog w Centrum Medycznym Damiana.

Najczęstsze zaburzenia czynności tarczycy

Do najczęstszych zaburzeń pracy tarczycy należą nadczynność i niedoczynność tego gruczołu, a także choroba Hashimoto.

Nadczynność tarczycy: objawy i konsekwencje. Czym jest przełom tarczycowy?

Nadczynność tarczycy jest chorobą dynamiczną, polegającą na wydzielaniu zwiększonej ilości hormonów (znacznie większej niż potrzebuje nasz organizm). Do jej objawów należą:

  • chudnięcie, mimo wzmożonego apetytu (związane jest to z mocno przyspieszonym metabolizmem),
  • zwiększona pobudliwość nerwowa,
  • kołatanie serca,
  • drżenie dłoni,
  • ogólne osłabienie organizmu.

Przy nadczynności często obserwujemy także powiększenie tarczycy. To znacząco ułatwia diagnostykę, która ma kluczową rolę w zapobieganiu powikłaniom. Nieleczenie choroby grozi bowiem m.in. przełomem tarczycowym, czyli groźnym dla życia wzrostem poziomu hormonów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TSH i zdrowa tarczyca. 5 faktów, które powinnaś znać

Niedoczynność tarczycy: groźna choroba o bagatelizowanych objawach

Niedoczynność tarczycy polega na zaburzeniu syntezy tyroksyny. Choroba rozwija się powoli, a do jej głównych objawów należą:

  • stałe uczucie zmęczenia,
  • senność,
  • przybieranie na wadze (pomimo stosowania diety i spadku łaknienia),
  • depresja,
  • bóle mięśni i stawów.

Objawy te, choć uciążliwe, często bagatelizujemy, uważając, że ich przyczyną jest zwykłe przemęczenie.  To sprawia, że diagnozę nadczynności tarczycy otrzymujemy zwykle późno – na zaawansowanym etapie choroby. Tymczasem nieleczona niedoczynność tarczycy jest bardzo niebezpieczna: może doprowadzić nawet do śpiączki!

Choroba Hashimoto: schorzenie z autoagresji

Choroba Hashimoto to choroba z tak zwanej autoagresji, w której występuje samoniszczenie tarczycy w wyniku reakcji antygen-przeciwciało. Do diagnostyki choroby Hashimoto koniecznie jest oznaczenia przeciwciał aTPO (anty-TPO) – przeciwko peroksydazie tarczycowej. Ich podwyższona liczba, która sięga niekiedy tysięcy jednostek (normą jest wynik dwucyfrowy), potwierdza obecność choroby Hashimoto. Choroba Hashimoto to schorzenie dość niespecyficzne, ponieważ może przebiegać na początku z przejściową „wstawką” nadczynności tarczycy (zwłaszcza u młodych kobiet), a później przeradza się w niedoczynność.

CZYTAJ TEŻ: Anna Karczmarczyk choruje na Hashimoto. „Włosy wychodziły mi garściami”

Badania tarczycy przed ciążą: dlaczego są takie ważne?

Na kontrolę poziomu poszczególnych hormonów powinny zdecydować się przede wszystkim kobiety planujące ciążę, nawet jeśli w danej chwili nie obserwują u siebie żadnych objawów klinicznych. To o tyle istotne, że wszelkie nieprawidłowości mogą być przyczyną wielu powikłań w przebiegu ciąży, a także niepłodności. Kobiety spodziewające się dziecka i chorujące zarówno na nadczynność, jak i na niedoczynność tarczycy, powinny być pod stałą kontrolą lekarza. Nieleczona choroba może doprowadzić nawet do poronienia, przedwczesnego porodu lub przełomu tarczycowego podczas rozwiązania, dlatego koniecznie wykonaj badania tarczycy przed ciążą.

Badania tarczycy przed ciążą: te badania wykonaj przed rozpoczęciem starań

Podstawowe badanie, które pozwoli określić, czy czynność naszej tarczycy jest prawidłowa, to oznaczenie poziomu TSH we krwi. Dodatkowo warto sprawdzić stężenie tyroksyny (T4) i trijodotyroniny (T3). Z kolei w celu wykrycia przeciwciał przeciwtarczycowych, które informują o autoimmunologicznym zapaleniu tarczycy (choroba Hashimoto), należy oznaczyć we krwi poziom aTPO.

Ze względu na bardzo zróżnicowany obraz objawów klinicznych dużą rolę w diagnostyce odgrywają także:

  • badania cholesterolu całkowitego,
  • EKG pracy serca,
  • RTG klatki piersiowej.

Bardzo ważne jest także wykonywanie USG tarczycy. Pozwala na dokładną ocenę wielkości ewentualnych zmian w obrębie tarczycy: guzków, torbieli czy wola.

Dzięki badaniu USG rozpoznaje się guzki pojedyncze lub mnogie, a także nowotwory tarczycy.

– Guzki występują u co 4-5 pacjenta i w większości nie wymagają leczenia, ale niektóre z nich kwalifikują się do biopsji. Warto więc profilaktycznie przynajmniej raz na dwa lata poprosić swojego lekarza rodzinnego o skierowanie na USG tarczycy – podkreśla  dr n. med. Barbara Piotrowska.

W razie wykrycia jakichkolwiek nieprawidłowości w czynności naszej tarczycy należy niezwłocznie zgłosić się do endokrynologa. Wdroży on odpowiednie leczenie lub zleci dalszą diagnostykę w celu potwierdzenia lub wykluczenia występowania chorób.

Źródło: mat. prasowe

POLECAMY TAKŻE: Utrudnia zajście w ciążę i przyczynia się do poronień. Czym jest macica dwurożna?

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Ciąża biochemiczna. Czym jest i z jakich powodów dochodzi do straty?

Smutna kobieta siedzi na kanapie z testem ciążowym w dłoni /Ilustracja do tekstu: Ciąża biochemiczna: czym jest?
Fot.: Fotolia.pl

Test ciążowy pokazuje upragnione dwie kreski, ale radość nie trwa długo. W kolejnych dobach poziom hormonu ciążowego spada, a w badaniu USG nie widać zarodka. Co się dzieje? Prawdopodobną przyczyną tego stanu jest ciąża biochemiczna. Co oznacza ten termin i jaki ma związek z poronieniem? Wyjaśniamy.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ciąża biochemiczna: co oznacza ten termin?

O ciąży biochemicznej mówimy w przypadku, gdy pozytywny wynik testu ciążowego nie zostaje potwierdzony w badaniu obrazowym (za pomocą ultrasonografu).

Jak wyjaśniają embriolodzy, faza biochemiczna jest bardzo wczesnym etapem ciąży, wykrywalnym jedynie za pomocą badania biochemicznego krwi. Jeśli ponowne wykonanie testu w kolejnych dobach wskaże na przyrost beta-hCG do min. 1000 mIU/mL, rozwój zarodka wkracza w fazę ciąży klinicznej, którą można uwidocznić w trakcie USG.

W przypadku ciąży biochemicznej tak się jednak nie dzieje. Choć wykonany test potwierdza obecność beta-hCG (gonadotropiny kosmówkowej), strata ciąży następuje przed 6. tygodniem (nie dochodzi więc do dalszego rozwoju zarodka, a tym samym – do ciąży klinicznej).

POLECAMY RÓWNIEŻ: Ftalany i ich wpływ na ciążę i płód

Ciąża biochemiczna: jakie są jej przyczyny?

Zdecydowana większość wczesnych strat ciąży spowodowana jest nieprawidłowościami chromosomalnymi w obrębie rozwijającego się zarodka. W przypadku ciąży biochemicznej jest jednak inaczej. Choć przyczyną wczesnego poronienia bywają w tym przypadku czynniki genetyczne, znacznie częściej jest ono skutkiem nieprawidłowości związanych z implantacją zarodka. Może to wynikać zarówno z zaburzeń rozwoju trofoblastu (czyli części zarodka, z którego rozwija się łożysko), jak i z niedostatecznego przygotowania śluzówki macicy do przyjęcia zarodka (np. wskutek nieprawidłowego jej ukrwienia bądź niedostatecznego zsynchronizowania z rozwojem zarodka z powodu reakcji na stymulację hormonalną).

CZYTAJ TEŻ: Po transferze: co wolno, czego nie?

Ciąża biochemiczna: objawy poronienia

Wczesne poronienie ciąży biochemicznej objawia się zwykle krwawieniem lub plamieniem z narządów rodnych, które łączą się z bólami podbrzusza. Wiele kobiet, które nie wykonały wcześniej testu ciążowego, mylnie uznaje te symptomy za spóźnioną miesiączkę.

W przypadku par, które zdecydowały się na leczenie niepłodności za pomocą procedury in vitro, wczesne badania, których celem jest potwierdzenie lub wykluczenie ciąży, wykonuje się zdecydowanie częściej. To może stwarzać złudzenie, że do poronienia w fazie ciąży biochemicznej dochodzi częściej po zabiegu in vitro. W rzeczywistości jednak odsetek wczesnych strat ciąży na tym etapie jest taki sam bez względu na sposób poczęcia. Kanadyjskie badania z 2015 wskazują nawet, że ciąża biochemiczna występuje rzadziej u kobiet, które poddały się zapłodnieniu pozaustrojowemu.

Zgodnie z zaleceniami Royal College of Obstetricians and Gynaecologists, całkowite poronienie w fazie biochemicznej (gdy tkanki jaja płodowego zostają w pełni wydalone z macicy i nie wymaga ona oczyszczania) zazwyczaj nie wymaga pobytu w szpitalu ani zażywania antybiotyku. W przypadku wystąpienia jakichkolwiek nieprawidłowości niezbędna jest jednak konsultacja ginekologiczna.

Ciąża biochemiczna po transferze a szanse na ciążę w kolejnych cyklach

Choć możliwości współczesnej medycyny są coraz większe, nie odkryto jeszcze sposobu, który pozwoliłby zapobiegać bardzo wczesnym stratom ciąży.

Warto jednak wiedzieć, że ciąża biochemiczna nie wpływa na płodność kobiety w następnych cyklach. Jak wynika z niedawnych badań, pacjentki, u których ciąża po zabiegu in vitro (potwierdzona testem beta-hCG) nie rozwinęła się w ciążę kliniczną, mają statystycznie większe szanse na prawidłowy rozwój ciąży w kolejnych podejściach do tej procedury.

Więcej o zalecanym postępowaniu w przypadku wczesnej straty ciąży można przeczytać TUTAJ.

Źródło: www.novum.com.pl, www.newyorkfertilityservices.com

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.