Przejdź do treści

Masz prawo wiedzieć, jakie są wyniki procedury in vitro

46.jpg

Twoje prawo do informacji o przebiegu leczenia – także o przebiegu procedury in vitro niezależnie od tego, czy jest ona wykonywana w ramach refundacji, czy prywatnie – reguluje ustawa z 6 listopada 2008 roku o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.

Po pierwsze – masz prawo wiedzieć, jakie leczenie jest prowadzone i na czym polega. Pytaj, dlaczego lekarz przepisuje Ci takie, a nie inne leki, jakie one mogą mieć skutki. Upewnij się, że rozumiesz, kiedy masz je przyjmować i w jakiej dawce. Jeżeli masz sobie wykonywać zastrzyki, naucz się tego od pielęgniarki: powtórz razem z nią, jakie czynności musisz wykonywać. Pół biedy, jak jest to zastrzyk w tzw. penie, gdzie właściwie trzeba tylko nałożyć igłę; czasem zdarza się jednak, że musisz przygotować sobie sama roztwór do wstrzyknięcia, co jest już zadaniem nieco trudniejszym.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Po drugie – masz prawo wglądu do informacji, w tym wglądu do swojej dokumentacji medycznej. Masz prawo wiedzieć, jakie są wyniki stymulacji hormonalnej – np. ile jest pęcherzyków i jakiej są wielkości. Jeżeli informacje te wpisywane są tylko do dokumentacji medycznej, a nie przekazywane Tobie (np. nie są zapisywane od razu w Twojej karcie stymulacji), możesz poprosić o taką informację. Po pobraniu komórek masz prawo wiedzieć, ile ich jest i ile nadaje się do zapłodnienia. Twój partner ma prawo wiedzieć, jaki jest stan jego nasienia. Trzeba jednak pamiętać, że nie zawsze oddanie nasienia jest równoznaczne z jego badaniem, które może być związane z dodatkowymi kosztami. Jeżeli zatem chcecie przebadać nasienie, trzeba o tym powiedzieć, a potem można uzyskać wynik. Masz prawo wiedzieć, czy i jak dzielą się zarodki i jak są oceniane przez lekarzy. Pamiętaj jednak, że ocena zarodków jest bardzo trudna, a przewidywanie, który lub które z nich się ładnie podzielą, to jak wróżenie z fusów. Wreszcie – masz prawo do decyzji, ile zarodków powinno być podanych. Słuchaj jednak wskazań lekarza. Po transferze powinnaś zostać poinformowana, ile zarodków podano, jakie leki powinnaś przyjmować i czego unikać.

Ośrodek może pobierać symboliczne opłaty za wykonanie kopii czy wyciągów z dokumentacji medycznej. Powinna być ona przechowywana jest przez 20 lat od daty ostatniego wpisu do niej, z wyjątkiem niektórych zdjęć czy skierowań, które mogą być przechowywane krócej. Potem dokumentacja jest niszczona.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Wyślij swojego mężczyznę na badania genów. Zobacz, czego dowiecie się dzięki temu!

Fot. Fotolia
Fot. Fotolia

Staracie się o dziecko? Wyślij swojego Twojego męża/parnera na badania a dowiesz się m.in jakie macie szanse na posiadanie zdrowego dziecka, jakie jest ryzyko, że uzyskana ciąża zakończy się poronieniem, jakie są szanse powodzenia procedury zapłodnienia in vitro.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Niepłodność męska a czynnik genetyczny

Przyczyn niepłodności jest wiele, a 30% z nich stanowią czynniki genetyczne.
Translokacje chromosomowe to najczęściej występujące aberracje chromosomowe u ludzi. Nosiciele translokacji chromosomowych są zdrowi i zwykle nieświadomi takiej nieprawidłowości. Wykazują się jednak większym odsetkiem niepowodzeń w zakresie rozrodu tj. brak ciąży, poronienia samoistne, porody martwych dzieci, dzieci z zespołem wad wrodzonych i upośledzeniem umysłowym. Zrównoważone translokacje wzajemne są 7 razy częściej wykrywane w grupie mężczyzn ze zdiagnozowaną niepłodnością, niż w ogólnej populacji. U tych pacjentów występuje zwykle prawidłowy fenotyp a rutynowe badanie nasienia wskazują na azoospermię, rzadziej oligozoospermię.

Klinika Gyncentrum bada chromosomy mężczyzn

Klinika Gyncentrum rozpoczęła badania nad segregacją mejotyczną chromosomów w plemnikach nosicieli translokacji chromosomowej.
– Wyniki badań pozwolą nam odpowiedzieć na pytania w kwestiach ważnych dla procesu diagnostyki i leczenia niepłodności- mówią przedstawiciele kliniki. –  Ocenimy m.in. szanse powodzenia zapłodnienia pozaustrojowego u nosicieli translokacji oraz zasadność stosowania procedury zapłodnienia in vitro i szanse jej powodzenia. Określimy również indywidualne prawdopodobieństwo urodzenia dziecka z wadami genetycznymi w przypadku konkretnej translokacji, a także ustalimy wzór, według którego dochodzi do segregacji mejotycznej w gametach męskich u nosicieli translokacji chromosomowych.

Kto kwalifikuje się do badania?

Klinika Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach zaprasza mężczyzn w wieku 20-40 lat, ze zdiagnozowaną klinicznie niepłodnością oraz rozpoznaną translokacją chromosomową w kariotypie, do udziału w badaniu.
Warunkiem kwalifikacji do programu jest wiek mężczyzny 20-40 lat oraz wynik kariotypu ze stwierdzoną translokacją chromosomową.

Biorąc udział w badaniu uzyskasz informacje istotne dla dalszego procesu leczenia. Dowiesz się:

  • jakie masz szanse na posiadanie zdrowego potomstwa,
  • jakie jest ryzyko, że twoje dziecko urodzi się z wadami genetycznymi,
  • jakie jest ryzyko, że uzyskana ciąża zakończy się poronieniem,
  • jakie są szanse powodzenia procedury zapłodnienia in vitro.

Wszelkie informacje i kontakt dostępne na stronie Kliniki Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach

POLECAMY:

Staracie się o dziecko? Zbadaj geny – one mogą wykryć męską niepłodność

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Surogacja a status cywilny dziecka urodzonego za granicą

Fot. fotolia
Fot. fotolia

Macierzyństwo zastępcze w polskim prawie nie jest uregulowane, nasuwa się zatem pytanie, jaki jest status cywilny dziecka urodzonego przez matkę zastępczą w kraju, w którym surogacja jest legalna?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Surogacja – zakazana czy dozwolona?

Macierzyństwo zastępcze jest różnie regulowane na świecie – w niektórych państwach surogacja jest zakazana (np. we Francji), a w niektórych dozwolona (np. w USA). Wprawdzie w Polsce nie ma przepisu, który wprost zakazywałby macierzyństwa zastępczego, niemniej jednak polski ustawodawca raczej nie pochwala surogacji. Wobec braku jednoznacznego uregulowania kwestii macierzyństwa zastępczego w polskim prawie, nasuwa się pytanie, jaki jest w takim razie – w myśl polskiego prawa – status cywilny dziecka urodzonego przez matkę zastępczą w kraju, w którym surogacja jest legalna?

Rejestracja dziecka urodzonego za granicą w USC w Polsce

Zgodnie z ustawą o obywatelstwie polskim, jeżeli co najmniej jedno z rodziców jest obywatelem polskim, to małoletnie dziecko nabywa obywatelstwo polskie przez urodzenie. Co do zasady nie ma obowiązku rejestracji w Polsce dziecka urodzonego za granicą, jednak, aby dziecko otrzymało polski dokument tożsamości, jest to niezbędne.

W polskim urzędzie stanu cywilnego można dokonać rejestracji urodzenia, które nastąpiło poza granicami Polski i nie zostało tam zarejestrowane lub które nastąpiło poza granicami Polski, ale w państwie urodzenia nie jest prowadzona rejestracja stanu cywilnego. W tego typu przypadkach do wniosku o rejestrację zdarzenia dołącza się wydany przez właściwy podmiot zagraniczny dokument potwierdzający to zdarzenie, który jest podstawą sporządzenia aktu stanu cywilnego w polskim urzędzie stanu cywilnego.

Czytaj też: Surogacja po polsku

Transkrypcja dokumentu – co to takiego?

Z kolei jeżeli urodzenie dziecka poza granicami Polski zostało zarejestrowane w kraju urodzenia, to zagraniczny dokument stanu cywilnego, będący dowodem zdarzenia i jego rejestracji, może zostać przeniesiony do polskiego rejestru stanu cywilnego w drodze transkrypcji. Transkrypcja polega na wiernym i literalnym przeniesieniu treści zagranicznego dokumentu stanu cywilnego. Transkrypcji podlega dokument, który w państwie wystawienia jest uznawany za dokument stanu cywilnego i ma moc dokumentu urzędowego, jest wydany przez właściwy organ oraz nie budzi wątpliwości co do autentyczności.

Czy USC w Polsce może odmówić dokonania rejestracji urodzenia dziecka?

Należy jednak pamiętać, że polski urząd stanu cywilnego może odmówić dokonania rejestracji urodzenia lub transkrypcji, jeżeli czynność ta byłaby sprzeczna z podstawowymi zasadami porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej. Ponadto, należy zwrócić uwagę, że w Polsce rejestracji stanu cywilnego dokonuje się na podstawie dowodów potwierdzających prawdziwość zgłoszonych danych, przy czym w przypadku uznania tych dowodów za niewystarczające, stan faktyczny ustala się w postępowaniu wyjaśniającym.

Status cywilny dziecka urodzonego za granicą

Status cywilny dziecka urodzonego przez matkę zastępczą w kraju, w którym surogacja jest legalna, zależy w dużej mierze od tego, kto jest wpisany w zagranicznej dokumentacji jako rodzice dziecka. Jeżeli jako matka dziecka wpisana jest matka genetyczna, a nie zastępcza, to sytuacja cywilna dziecka z punktu widzenia prawa polskiego wydaje się być dużo prostsza, aniżeli w sytuacji gdy w zagranicznych dokumentach jako matka figuruje matka zastępcza. W tej drugiej sytuacji dla polskiego urzędu stanu cywilnego matką dziecka jest matka zastępcza i urząd stanu cywilnego nie ma uprawnień, aby samodzielnie dokonać w tym zakresie zmiany. Rozwiązaniem w tej sytuacji jest np. przeprowadzenie procedury tzw. adopcji ze wskazaniem.

Co na to Europejski Trybunał Praw Człowieka?

Należy również przywołać dwa istotne orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka: wydane w sprawie nr 65192/11 Mennesson przeciwko Francji oraz w sprawie nr 25358/12 Paradiso i Campanelli przeciwko Włochom. We wspomnianych orzeczeniach Trybunał stwierdził, że odmowa prawnego uznania relacji rodzic-dziecko w stosunku do dzieci urodzonych w USA na podstawie umowy przez matkę zastępczą stanowi naruszenie prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, a względy porządku publicznego i zakaz surogacji nie uzasadniają odebrania dziecka urodzonego przez matkę zastępczą.

Stanowisko Polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, odwołując się do treści wspomnianych wyżej orzeczeń Trybunału, wskazuje w swoich raportach, że zachodzi konieczność wyważenia w polskiej praktyce administracyjnej (a więc w szczególności w czynnościach dotyczących aktów stanu cywilnego dziecka) możliwego ograniczenia sankcjonowania skutków prawnych działań podejmowanych legalnie za granicą oraz potrzeby poszanowania interesów dziecka.

Polecamy:

Surogacja a niepłodność

Surogacja – dlaczego i komu jest potrzebna?

Tu kupisz najnowszy numer Chcemy Być Rodzicami

adw. Marcelina Sosnowska - Rudnik

Specjalizuje się w reprezentowaniu stron w cywilnych i karnych postępowaniach sądowych, a także w postępowaniach administracyjnych i sądowoadministracyjnych. W kręgu jej zainteresowań zawodowych pozostają też sprawy ze styku prawa i medycyny. Jest absolwentką Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego (2007) oraz stosunków międzynarodowych w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie (2012, specjalizacja – biznes międzynarodowy), adwokatem od 2011 r.

Pracuję z dziećmi a sama ich mieć nie mogę. To takie trudne…

Fot. fotolia
Fot. fotolia

Nie sądziłam, że problem niepłodności dotknie właśnie mnie. Pracuję z dziećmi w przedszkolu – zawsze marzyłam o własnym. A tu inseminacja a potem in vitro – poznaj historię Anny.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nie sądziłam, że problem niepłodności będzie dotyczył mnie. A jednak. Nawet w okresie dojrzewania, kiedy zaczęłam mieć problemy z regularnym miesiączkowaniem, nie sądziłam, że to może mieć takie poważne skutki. Wtedy, żaden z lekarzy nie powiedział mi, że mogę mieć w przyszłości problem z zajściem w ciążę.

Ja i moja niepłodność…

Niepłodność… towarzyszka życia, z którą zmagam się od 2 lat, ale tak naprawdę zaczęliśmy starać się od dziecko już dużo wcześniej.  Ślub wzięliśmy w czerwcu 2013 roku.

Wiedzieliśmy, że chcemy powiększyć rodzinę. Oboje lubimy dzieci, a ja pracuję w przedszkolu, więc dzieci to mój świat. Wiedzieliśmy też, że chcemy poczekać kilka miesięcy – do końca mojego stażu bądź zacząć starania na chwilę przed jego ukończeniem.

W tym okresie byłam pod opieką lekarza. Nie będą oceniać jego pracy. Wtedy byłam zadowolona – pierwsza wizyta: szczegółowy wywiad, szereg badań do zrobienia i wstępnie postawiona diagnoza – hiperprolaktynemia czynnościowa i zespół androgenny. Stąd moje problemy z miesiączką. Leki brałam systematycznie, wyniki badań poprawiały się a okres był – jak w szwajcarskim zegarku. Gdy w 2014 zasygnalizowałam chęć posiadania dziecka nie przypuszczałam, że od tego czasu zaczniemy z mężem długą walkę o to, o czym marzymy. „System” opracowany przez lekarza nie sprawdził się.

Po stażu miało być dziecko…była wizyta u psychologa

Po skończonym stażu zdecydowałam się na sesje u psychologa, gdyż sądziłam, że stres blokuje mnie.

Pomogło. 6 sesji po których zmieniłam swoje nastawienie do życia i ciąży. Najważniejsze – mąż zmianę zauważył. Moja głowa nie była już tak nastawiona na posiadanie dziecka jak wcześniej.

Mąż namówił mnie na wizytę u innego lekarza, którego jestem pacjentką do dziś. I znów – wywiad, cytologia, biocenoza pochwy, usg od razu i skierowanie na badania drożności jajowodów. Intuicja mówiła mi, że wszystko będzie w porządku i tak było. Po luteinie, którą brałam, żeby mieć miesiączkę regularnie, zaczynał dojrzewać pęcherzyk i wyznaczonym dniem, kiedy powinnam stawić się na kolejne usg. Kilka dni później okazało się, że pękł. Wiadomo, co to oznacza – czekamy kilka dni i robimy test. Nie wyszło. Trudno, pierwsze podejście. Rzadko kiedy od razu udaje się.

Czytaj też: Jak zachować równowagę podczas starań – radzi psycholog

 

Próby próbami, ale in vitro? To był dla nas szok!

Niewiele czasu upłynęło, kiedy zaproponowano nam inseminację, wtedy też usłyszałam, że gdyby w ten sposób nie udało się, to trzeba będzie pomyśleć o in vitro. Zmroziło mnie…

Ja i in vitro? Nie ma możliwości. Nie byłam przeciwna ze względów ideologicznych, tylko byłam przekonana, że mnie to nie dotyczy.

Do pierwszej procedury IVF mieliśmy 3 inseminacje. Moje jajniki nie chciały współpracować na zawołanie. Jeśli mam rozłożyć to w czasie to: październik 2015, grudzień, styczeń 2016 . Przełom maja i czerwca 2016 r., to już czas stymulacji hormonalnej do pierwszego IVF. W czasie punkcji pobrano wiele pęcherzyków, jednak okazało się, że nie każdy posiada komórkę jajową. W ostateczności było ich 3, ale powstał tylko jeden zarodek. Transfer i 2 tygodnie zwolnienia.

Pobranie krwi na Dzień Ojca nie przyniosło sukcesu

Pobranie krwi w Dniu Ojca. Wynik: bHCG – 0,2.  Do drugiej procedury podchodziliśmy pod koniec sierpnia, jednak pęcherzyk po stymulacji było tak mało, że punkcja jajników nie wchodziła w grę i zdecydowałam się na czwartą inseminację. Bezowocną.

Trzecia procedura z innymi hormonami i z wieloma pęcherzykami. Tym razem 13 komórek jajowych, zapłodnionych 6, ale tylko 2 zarodki rozwinęły się do stadium blastocysty. Pierwszy transfer miałam w grudniu – ciąża biochemiczna, drugi w marcu tego roku. Nieudany. Po nim długo zastanawialiśmy się, co robić dalej. Mieliśmy zamrożone oocyty. W ostateczności ustaliliśmy, że robimy przerwę – odpoczywamy, robimy reset od kliniki i leków. To jest czas dla nas. Podjęliśmy też decyzję – ostatni raz na jesieni podchodzimy do IVF.
A na leczenie nie – liczyliśmy – ale wydaliśmy ok. 40 tys. zł.

Jeśli nie uda się z in vitro adoptujemy

Dlaczego in vitro? Dlatego, że wiedzieliśmy, że innej drogi nie ma… tzn jest – naprotechnologia i adopcja. Pierwsza opcja nie wchodziła w grę, bo w nią nie wierzyliśmy. Szkoda nam było czasu na wizyty u lekarzy specjalizujących się w tej metodzie, a adopcja… to jeszcze nie był ten moment. Chciałam poczuć jak to jest być w ciąży… nadal wierzę,  że tak będzie…

POLECAMY:
18 razy straciła ciążę i jest szczęśliwa mamą

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Malarka i niedoszła matka. Wystawa obrazów Fridy Kahlo w Polsce

Frida Kahlo
fridakahlo.org

Frida Kahlo – swój ból przelewała na płótno, temat poronienia był częstym tematem jej prac, ponieważ w wyniku wypadku sama nie mogła zostać matką. W czwartek w Poznaniu rusza pierwsza w Polsce wystawa jej prac, w Warszawie można natomiast podziwiać zbiór fotografii.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Meksykańska artystka słynąca z jaskrawych autoportretów, fanka sztuki Diego Rivery i gorąca zwolenniczka rewolucji. Frida przyszła na świat w Coyoacan (Meksyk) 6 lipca 1907 roku. Sama jednak za datę swojego urodzenia podawała rok 1910. W ten sposób Frida chciała zaakcentować uwielbienie dla meksykańskiej rewolucji, która wybuchła właśnie w 1910 roku.

Frida Kahlo – choroby i wypadek

Życie nie oszczędzało Fridy. W wieku sześciu lat zachorowała na polio, co spowodowało, że jej prawa noga była chudsza od lewej. Możliwe, że cierpiała też na rozszczep kręgosłupa. Fizyczne defekty wynagradzał jej jednak lotny umysł i ponadprzeciętna inteligencja. Frida była utalentowaną uczennicą, uczęszczała do jednej z najlepszych szkół w Meksyku. Dzięki swojej charyzmie i naturalnemu wdziękowi z łatwością nawiązywała kontakty.

We wrześniu 1925 roku Frida miała wypadek. W wyniku zderzenia autobusu z tramwajem artystka została ranna- złamała kręgosłup i obojczyk, miała połamane żebra, miednicę, 11 złamań prawej nogi, zwichnięcia prawej stopy i ramienia. Na domiar złego, stalowy uchwyt poręczy przebił jej podbrzusze i macicę, przez co już nigdy nie mogła zostać matką. Co prawda później Frida trzy razy była w ciąży, jednak nigdy nie udało jej się urodzić dziecka. Przyszła artystka kilka miesięcy spędziła unieruchomiona w łóżku, w tym czasie wiele czytała i zaczęła przygodę z malarstwem. Porzuciła wtedy marzenia o studiowaniu medycyny. Przez całe życie dokuczały jej różne bóle

Podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych w roku 1932 Frida doświadczyła jednego z najbardziej traumatycznych momentów w jej życiu- straciła ciążę. Emocje towarzyszące poronieniu uwieczniła na swoim obrazie zatytułowanym „Henry Ford Hospital”. Namalowała siebie leżącą nago na szpitalnym, zakrwawionym łóżku. Wokół łóżka unoszą się elementy nawiązujące do poronienia. Są one przywiązane czerwonym włóknem, które malarka trzyma na brzuchu niczym pępowinę. Główny element to męski płód, mały „Dieguito”- synek, którego tak bardzo pragnęła. Dostrzec można również kwiat orchidei, prezent od Diego, ślimaka będącego nawiązaniem do powolnego i bolesnego poronienia oraz maszynę, która symbolizuje „mechaniczną część procesu”. Miednica na obrazie to nawiązanie do fizycznego bólu, natomiast kobiecy tułów to zobrazowanie wnętrza kobiety.

Frida Kahlo – kontrowersyjna i postępowa artystka

Frida była wielką fanką sztuki malarza Diego Rivery. Poznali się w 1927 roku i zakochali w sobie, a ich znajomość obfitowała w skandale i zdrady. Nie mogli jednak bez siebie żyć, po każdym rozstaniu zawsze do siebie wracali.

Najbardziej charakterystycznym elementem sztuki Fridy Kahlo są jej wyraziste i jaskrawe autoportrety. „Maluję siebie ponieważ najczęściej przebywam w odosobnieniu i znam dobrze obiekt, który uwieczniam” – mawiała. Obrazy artystki nacechowane są tragiczną i osobistą symboliką. Odnaleźć tam można również wiele odniesień do anatomii i ludowej sztuki meksykańskiej. Frida Kahlo doceniana jest również przez feministki. Jej sztuka jest bowiem często utożsamiana z protestem przeciwko uprzedmiotowieniu kobiety.

Wystawa obrazów Fridy Kahlo w Polsce

Do najbardziej znanych prac Fridy Kahlo należą obrazy „Dwie Fridy”, „Strzaskana Kolumna”, czy „Autoportret z cierniowym naszyjnikiem i kolibrem”.

Wystawa „Frida Kahlo i Diego Rivera. Polski kontekst” zostanie otwarta w czwartek w poznańskim CK Zamek. Będzie tam można podziwiać 40 prac Fridy i Diego. Oprócz tego, będzie można również zobaczyć prace Berenice Kolko, fotografki polskiego pochodzenia, która przyjaźniła się z Fridą w ostatnich latach jej życia.

12 września w Warszawie w Bibliotece na Koszykowej odbył się wernisaż „Frida i Diego. Niech żyje życie!”. Zbiór fotografii można oglądać do 15 października 2017 roku. Wystawa jest dostępna w godzinach pracy biblioteki, wstęp jest darmowy.

Historia życia artystki została przedstawiona w filmie „Frida”, w którym tytułową role zagrała aktorka meksykańskiego pochodzenia – Salma Hayek. Ona również doprowadziła do powstania tego filmu.

Zobacz także:

8 najczęstszych przyczyn utraty ciąży

Zdąży z zamrożeniem jajeczek przed chemioterapią dzięki publicznej zbiórce pieniędzy!

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Wyborczakoszykowa.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.