Przejdź do treści

Ludzie! Gdzie ta pochwa?

Gdzie jest pochwa

Polacy nie wiedzą, gdzie jest pochwa, prostata, czy macica. Mimo to ochoczą wypisują na transparentach „precz od naszych macic”. Nie wiedzą, o co walczą?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Z badań przeprowadzonych na zlecenie Dziennika Gazety Polskiej wynika, że 70 proc. społeczeństwa popiera in vitro. Dobry wynik, wydawać by się mogło, że społeczeństwo jest coraz bardziej świadome, wie co dobre. Antykoncepcja, pełen dostęp do pigułek dzień po – krzyczą portale. Na ulice wychodzą setki tysięcy kobiet z wieszakami w dłoniach wykrzykując  „precz od naszych macic”. A ja pytam od czego?

Twarde dane

Badania przeprowadzone w ramach kampanii „Płodne Gadki” prowadzonej przez markę Dr Bocian są miażdżące. I poddają w wątpliwość istotę ostatnich protestów, burzą ich wiarygodność.

Okazuje się, że 33 proc. Polek nie potrafi zlokalizować pochwy, 27 proc. nie wie, gdzie jest macica, a 34 proc. nie zna położenia szyjki macicy.

Jedynie prawidłowo umiejscawiają położenie jajników (91 proc.) i jajowodów (87,5 proc.). Stan wiedzy panów jest podobny – 49 proc. mężczyzn nie wie, gdzie jest nasieniowód, a 28 proc. nie potrafi wskazać prostaty.

Zawzięte tłumy skandują pod Sejmem, na wiecach, placach i marszach. Aktywiści ruszają do boju, a za nimi kolejni chcą walczyć w wolność, o prawo wyboru, o fundamentalne prawa, o dostęp do medycyny, o zdrowie, o życie.

Dziewuchy, o co walczycie? O prawo do decydowania o macicach? A wiecie w ogóle, gdzie są te macice?

Nikt nic nie wie

Oczywiście, można założyć, że 30 tys. osób zgromadzonych na warszawskim Placu Zamkowym w czasie Czarnego Protestu to akurat te 77 proc. kobiet, które wiedzą, gdzie jest pochwa. Optymistyczne, aczkolwiek realne, założenie. Niestety, ok. 30 proc. pań, które nie znają własnej anatomii to wciąż zbyt  duży odsetek, aby mówić o świadomości ciała. Naturalnie, możemy przyjąć, że niedokształcone dziewczyny to te z „zaścianka” lub inaczej – „ciemnogrodu”. Taka retoryka wydaję się być jednak tendencyjna.

Naprotechonologia, ochoczo promowana przez kościół, ma jedną, dużą zaletę – uczy świadomości własnego organizmu. Zanim więc popłynie lawina hejtu, spójrzmy w własne sumienia, czy naprawdę wiemy wszystko?

Aktywność społeczeństwa i jego zaangażowanie to dobra rzecz. Jednak największe idee bez fundamentu w postaci wiedzy i świadomości stają się truizmami, nic nieznaczącymi banałami.

Magda Dubrawska

dziennikarka Chcemy Być Rodzicami, doktorantka socjologii.

Bank nasienia w Chinach szuka dawców lojalnych wobec partii

bank nasienia w Chinach
fot. Pixabay

Aby zostać dawcą spermy, trzeba spełnić szereg wymogów. Dosyć nietypowe kryteria postawił potencjalnym dawcom bank nasienia w Chinach.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Placówka w Pekinie wymieniła kryteria, które muszą spełnić przyszli dawcy nasienia. Wymieniono m.in. brak poważnych chorób, brak oczywistych oznak utraty włosów i… lojalność wobec rządzącej partii.

Zobacz także: Dawca nasienia poznał „swoje dzieci”. Ta liczba robi wrażenie

Bank nasienia w Chinach stawia niecodzienne wymogi

Do programu mogą zgłosić się mężczyźni w wieku od 20 do 45 lat, którzy „kochają socjalistyczną ojczyznę, popierają przywództwo partii komunistycznej, są lojalni wobec partii, przestrzegają prawa i nie mają problemów politycznych”.

Według statystyk, w Chinach problem niepłodności dotyczy ok. 400 mln osób. Od lat 70 wprowadzono w tym kraju ograniczenia przyrostu naturalnego poprzez politykę jednego dziecka. O 1 stycznia 2016 chińskie pary mogą mieć już dwoje dzieci.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Rzeczpospolita

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Najnowsze doniesienia w temacie medycyny rozrodu i eksperci z całego świata. Konferencja PTMRiE już w tym tygodniu!

konferencja Development of Scientific Cooperation in Reproductive Medicine Research
fot. Unsplash - chuttersnap

W Ożarowie Mazowieckim odbędzie się V konferencja „Development of Scientific Cooperation in Reproductive Medicine Research”. Jest to jedna z największych i najbardziej prestiżowych konferencji poświęconych medycynie rozrodu na świecie.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Organizatorem wydarzenia jest Polskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu i Embriologii (PTMRiE). Konferencja odbędzie się w dniach 25-26 maja 2018 roku w MCC Mazurkas Conference & Hotel w Ożarowie Mazowieckim. Na kongresie lekarze i naukowcy z całego świata będą dyskutować na temat najnowszych odkryciach ze świata medycyny rozrodu.

Na konferencji pojawi się ok. 350 uczestników i 40 wystawców. Kongres otworzy dr Nafis Rahman, prof. Sławomir Wołczyński oraz prof. Waldemar Kuczyński.

Zobacz także: I Ogólnopolski Kongres Endometriozy za nami. Zobacz, jak wyglądał drugi dzień kongresu

Konferencja Development of Scientific Cooperation in Reproductive Medicine Research

Podczas pierwszego dnia imprezy eksperci będą opowiadać m.in. o tym, jak stymulacja jajników wpływa na jakość oocytów, o niepowodzeniach in vitro w technice ICSI, czy utracie ciąży przy protokole FET (Frozen Embryo Transfer Protocols).

W drugim dniu naukowcy będą mówić  m.in. o sposobach zachowania męskiej płodności, zdrowiu dzieci poczętych dzięki technikom wspomaganego rozwoju, czy o możliwości zajścia w ciążę pacjentek z endometriozą.

Na wydarzenie przybędzie wiele wybitnych osobistości ze świata lekarskiego. Z polskich ekspertów pojawi się: prof. Marian Szamatowicz, prof. Waldemar Kuczyński, prof. Sławomir Wołczyński, prof. Jerzy Radwan, prof. Romuald Dębski, dr Marzena Dębska i inni.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.ptmrie.org.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Niedobór cynku a problemy z zajściem w ciążę

Niedobór cynku a problemy z zajściem w ciążę
fot. Fotolia

To niezbędny mikroelement, który odpowiada między innymi za układ odpornościowy. Okazuje się, że pełni również kluczową rolę w procesie zapłodnienia. Niedobór cynku a problemy z zajściem w ciążę.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Cynk jest niezwykle istotny dla kobiet starających się o dziecko. Bierze udział w regulacji cyklu menstruacyjnego oraz odpowiada za prawidłowe funkcjonowanie endometrium. Odpowiada też za sprawną replikację DNA i sprawia, że komórki w początkowej fazie ciąży dzielą się tak, jak powinny.

Najnowsze badania przeprowadzone przez naukowców z Pennsylvania State University pokazują, że niedobory cynku mogą powodować niepłodność, poprzez hamowanie wzrostu i rozwoju jajeczek. Aby stwierdzić ewentualne niedobory należy wykonać badania na trzy miesiące przed planowaną ciążą – zalecają badacze. Okazuje się, że na tym etapie możemy jeszcze odwrócić szkodliwy proces.

Zobacz także: Na cykle bezowulacyjne i problemy z miesiączką. Siemię lniane na płodność

Kilka słów o pęcherzykach jajnikowych

Jajnik zbudowany jest m.in. z ok. miliona pęcherzyków. Każdego miesiąca kilka z tych pęcherzyków dojrzewa, jednak tylko jeden zostanie uwolniony podczas owulacji i będzie mógł zostać zapłodniony.

Ogólnie pęcherzyki jajnikowe możemy podzielić na dwie grupy: preantralne, dojrzewające niezależnie od gonadotropin oraz późniejsze, antralne– wielkości 200 – 800 mikrometrów, wyraźnie widoczne w USG dzięki obecności płynu wewnątrzpęcherzykowego, uzależnione w rozwoju od gonadotropin.

Do tej pory w badaniach nad niedoborami cynku uwzględniano tylko pęcherzyki antralne. Okazuje się jednak, że niedobory mają wpływ na początkowe stadia rozwoju pęcherzyków.

Zobacz także: Jakie suplementy diety przyjmować, gdy starasz się o dziecko?

Niedobór cynku a problemy z zajściem w ciążę

– Większość współczesnych badań skupia się na wpływie cynku  na pęcherzyki antralne, jednak nikt do tej pory nie zbadał wpływu niedoboru cynku na pęcherzyki preantralne – zauważył autor badań James Hester.

Badacze pobrali od myszy pęcherzyki preantalne i hodowali je w dwóch różnych środowiskach, które naśladowały warunki procesu dojrzewania w jajniku. Pierwsza grupa pęcherzyków była umieszczona w środowisku z prawidłowym poziomem cynku, natomiast druga, w środowisku o obniżonym poziomie pierwiastka.

Naukowcy odkryli, że niewystarczająca ilość cynku zaburzała zdolność komórki jajowej do prawidłowego podziału, co jest warunkiem koniecznym do zapłodnienia. Ten defekt utrzymywał się nawet po zaaplikowaniu większej ilości cynku.

Stwierdzono również, że niedobór cynku zaburza wzrost komórek pęcherzykowych, czego rezultatem są mniejsze jajeczka.

Zobacz także: Komórka jajowa: poznaj 11 niesamowitych faktów!

Ważna informacja dla par korzystających z in vitro

Podsumowując, niski poziom cynku hamuje zdolność organizmu do produkcji jajeczek, które mogłyby zostać zapłodnione. Ponadto szkodliwe niedobory pierwiastka można zauważyć wcześniej, niż do tej pory sądzono. Zmiany te są trudne do odwrócenia.

Zdaniem Hestera, odkrycie to ma znaczenie zwłaszcza w przypadku kobiet korzystających z in vitro. Jak zauważa, jajeczka pobierane od pacjentek pochodzą z pęcherzyków antralnych, więc ewentualne skutki niedobory cynku mogą mieć duże znaczenie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail, oplodnsci.pl

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Bezpłatne leki dla kobiet w ciąży. Minister zdradził szczegóły prac nad programem „Mama+”

Pojemnik na leki z oznaczeniem dni tygodnia. W środku kolorowe tabletki. /Ilustracja do tekstu: Bezpłatne leki dla kobiet w ciąży. Ministerstwo Zdrowia pracuje nad Mama+
Fot.: Pixabay.com

Ministerstwo Zdrowia rozpoczęło analizy eksperckie w zakresie planowanego programu „Mama+”, który zakłada m.in. wprowadzenie bezpłatnych leków dla kobiet w ciąży. Jak zapowiedział szef resortu Łukasz Szumowski, program ma zostać wprowadzony jeszcze w tym roku. Czy wiadomo już, na co będą mogły liczyć pacjentki?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Podczas środowej konferencji prasowej minister zdrowia odpowiedział na pytania dziennikarzy o zapowiedziany przez Beatę Szydło program „Mama+”. Jednym z jego elementów ma być zapewnienie darmowych leków kobietom w ciąży.

– Pracujemy nad tym w resorcie, analizujemy, jaki jest skład i jakie są koszty leków, które przyjmują kobiety w ciąży – podkreślił Szumowski.

CZYTAJ TEŻ: Co do czego pasuje. Jak brać leki, żeby działały i żeby sobie nie szkodzić [EKSPERT]

Bezpłatne leki dla kobiet w ciąży jeszcze w tym roku?

Minister zapewnił, że opracowanie listy refundowanych medykamentów i kosztów, które się z tym wiążą, nie powinno potrwać długo. Resort zdrowia liczy na szybkie wprowadzenie nowego rozwiązania w życie.

– Na pewno w tym roku będzie miała miejsce implementacja tych programów, które pani premier i pan premier ogłosili – zaznaczył minister Szumowski.

Szef Ministerstwa Zdrowia zaznaczył jednocześnie, że na liście dotowanych środków na pewno nie znajdą się suplementy diety.

– To jest tak naprawdę kategoria bardzo słabo zdefiniowana i wchodzenie w suplementy diety oznaczałoby otwarcie worka bez dna – przyznał minister.

Przypomnijmy, że program „Mama+” został ogłoszony podczas ubiegłotygodniowej konwencji PiS i Zjednoczonej Prawicy. Wicepremier Beata Szydło zapowiedziała wówczas, że obejmie on takie rozwiązania, jak premie za szybkie urodzenie drugiego dziecka, zabezpieczenie emerytalne dla niepracujących matek minimum czwórki dzieci oraz bezpłatne leki dla kobiet w ciąży.

– Wszystkim nam zależy, żeby mamy w czasie ciąży były zdrowe i żeby dzieciaki rodziły się zdrowe – mówiła wówczas wicepremier.

Źródło: rynekzdrowia.pl

PRZECZYTAJ TAKŻE: Ciąża nie ochroni ciężarnej przed zwolnieniem? Szykują się zmiany w Kodeksie pracy

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.